Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

Jakie wymagania musi spełniać kominek?

Recommended Posts

Gość keypas
u mnie w domu jest kominek z płaszczem wodnym i działa bez zarzutów, dodatkowo ma wbudowany wymiennik..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pablo
W dzisiejszych czasach najskuteczniejszym i najbardziej ekonomicznym jest jednak kominek z płaszczem wodnym, ale w połączeniu z buforem ciepła. Wcześniej miałem w pierwszym domu wpięty od razu do instalacji i trudno było utrzymać szybę w czystości- nawet mimo super wysezonowanego drewna. No i faktycznie było to nieco uciążliwe z tym paleniem, chociaż z czasem dokładałem różne modyfikacje - szamot do środka, płyty akumulacyjne itd. W nowym domu jednak nie wahałem się i zdecydowałem o wodnym kominku, ale właśnie z buforem. Ten ma 6000 litrów - mimo że domek mam 140mkw. Za radą pewnego instalatora - zakopałem go przy domu, tak że nie zajmuje miejsca, bo i tak by go nie było pod taki basen. Mam podłogówkę na parterze i jeden salon na poddaszu z 4 małymi grzejnikami. Wkład o mocy 7 kW z dwoma szybami w zupełności wystarcza- nie praży jak poprzedni przy szybie i możemy spokojnie posiedzieć w salonie ciesząc się ogniem. Przerażające było jedynie ładowanie tego bufora za pierwszym razem, bo sam nie wiem ile razy dokładałem, ale potem...bajka! Żałuję, ze wydałem kasę na gazówkę - nigdy od 3 lat nie korzystałem, ale do odbioru musiała być. Gdybym miał dzisiejszą wiedzę - założyłbym tylko atrapę. Mam do tego zamontowane w zeszłym roku ogniwa foto, ale jedynie na grzałkę do podgrzania w górnej warstwie bufora ciepłej wody użytkowej. Na tym buforze załadowanym do 79 stopni trzyma mi w zimie ciepło do wykorzystania przez 4-5 dni z ciepłą wodą dla 3-ech dorosłych osób. Spadek jest w tym czasie do 45-48 stopni, ale zazwyczaj jednak i tak palimy sobie w tym czasie ze 2 dni dla przyjemności - tak ze zagrzewa go z powrotem. Faktem jest, że nieco mnie przeraziło to kopanie jak już zacząłem i bałem się, że to mnie ktoś wkopał! Obecnie zużycie to 2 mp na cały sezon grzewczy!!! A bzdety w kwestii kotłowni w salonie można wsadzić między bajki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Irbis Strzecharstwo
A w serwisie budujemydom jak zawsze dba się o reklamodawców, merytoryczną treść traktując "per noga" - zwróćcie uwagę na kąt trójnika odprowadzającego spaliny do komina i kąt kolana rury spalinowej - nie stosuje się do tego celu kolan ani trójników 90 stopni, ale ekspert z Schiedla nie uważał za stosowne się wtrącić... bo wiecie - konflikt interesów Pozdrowienia z za żelaznej kurtyny ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Gość Irbis Strzecharstwo napisał:

A w serwisie budujemydom jak zawsze dba się o reklamodawców, merytoryczną treść traktując "per noga" - zwróćcie uwagę na kąt trójnika odprowadzającego spaliny do komina i kąt kolana rury spalinowej - nie stosuje się do tego celu kolan ani trójników 90 stopni, ale ekspert z Schiedla nie uważał za stosowne się wtrącić... bo wiecie - konflikt interesów Pozdrowienia z za żelaznej kurtyny ;-)

Wiecie, rozumiecie - krytyka ma służyć wspólnemu dobru ale to mi trochę przypomina okrzyki na wiecu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • I to jest bardzo cenna diagnoza. Bo chociaż dzisiejsza wojna to nie lecące bomby, płonące miasta i ginące dziesiątki tysięcy ludzi, to jednak ten czas teraz,  ma z wojną pewną zasadniczą rzecz wspólną – jest to stan wyższej konieczności, w którym reguły codziennego życia zostają zawieszone. W naturę wojny wpisana jest także jakaś doza chaosu i niepewności, jakaś doza błędu i niewydolności. Bo tak jest na każdej wojnie, także tej dzisiejszej z zarazą. Dlatego nic nie da zajadle tropienie każdej oznaki bałaganu, chaosu, wytykanie każdego błędu, każdego faktu, który obnaża wadliwą konstrukcję planów, wedle których próbujemy toczyć tę wojnę. I bardzo mocno pragnę, aby niektórzy ludzie wzięli to sobie mocniej do serca. Tutaj na forum szczególnie, bo w końcu lepiej czy gorzej - ale znamy się.
    • Też spróbuję prosto. Ja siedzę na dupie, on z mojej ulicy siedzi na dupie i sąsiad za płotem siedzi na dupie. Nic nam nie dolega, na nic się nie skarżymy, choć pewnie idąc po fajki i browara mogę spotkać kogoś chorego. W związku z tym po każdym powrocie ze sklepu mam dzwonić żeby mi teścik machnęli? Przecież to jakaś niepoważna teoria jest.   Czyli tutaj jednak się zgadzamy.   Chorych na pewno testują, tych objawowych. No bo ze złamaną ręka czy nogą to pewnie nie. Ale tych z temperaturą, kaszlem - czyli z podejrzeniem zachorowania, testują.   Moja starsza ciotka (siostra mamy) miała 3 tygodnie temu wylew krwi do mózgu. Dzisiaj był jej pogrzeb. Odłączyli ją od respiratora w środę. Nie zmarła na koronawirusa, nie wiem czy było co testować, bo nikt nie miał wątpliwości na co zmarła. Mąż, syn z żoną, wnuki - Ci którzy z nią mieszkali są zdrowi, nikt się nie skarży, problem był tylko z pochówkiem bo jest ich ośmioro, a ksiądz zastrzegł że wpuści tylko piątkę z nich. Jak to się odbyło nie mam pojęcia. Nie miałem dzisiaj odwagi dzwonić i pytać.   To jest główny problem. Że będziesz wiedziała po minimum 4 dnia od zakażenia. I żaden test niczego nie zmieni w ciągu pierwszych dni. Tak zwane szybkie testy, które zakupili Czesi za bardzo duże pieniądze, okazują się w 80% nieskuteczne. Bo poza tym że są szybkie - to właśnie na tej szybkości kończą się ich zalety.   Tu jest chyba ten problem największy. Gdyby dało się to ścierwo zauważyć jak przeskakuje, większość z osób pochowanych z jego powdu żyłaby do dzisiaj.  
    • Mieszkaniec Ostrowa Wlkp. trzy dni koczował w aucie, czekając na wynik testu na obecność koronawirusa, bo bał się, że może narazić rodzinę na ewentualne zakażenie koronawirusem - powiedział w sobotę dyrektor Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ostrowie Wlkp. Andrzej Biliński.  https://fakty.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/polska/news-wielkopolskie-mezczyzna-siedzial-trzy-dni-w-aucie-czekajac-n,nId,4408328
    • Pora powiedzieć wprost: rząd oszukuje społeczeństwo ws. koronawirusa    
    • Peszel w sensie rura drenażowa. Ok, jako że folia, to wydaje mi się że jakoś się spełnia jako izolacja. Wiem że to nie jest właściwa izolacja. Stąd też pomysł żeby położyć na ziemi, na to żwir i rure drenażową.   Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka        
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...