Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Chef Paul

Kulinaria

Recommended Posts

Cytat

Z tukejszego przepisu:
...


... porada praktyczna: po zawinięciu placka (przed rozcięciem na części), ułożyć go na chwilę na gorącej blasze (lub patelni) tak by zewnętrzny brzeg tortilli się rozgrzał ... całość się pieknie "zlepi" i nie będzie się rozłazić
icon_smile.gif
smakowicie wygląda icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sałaty krojenie.
Taki mam problem na dziś. Zasadniczo wiem, że nie należy sałaty traktować nożem, ale ostatnio mnie gdzieś pod oczy podeszło, że sałaty lodowej, jako jedynej, ta kwestia nie dotyczy.
Prawda to prawdziwa, czy taka sama jak to że Franz miał do Papieża strzelać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kocie z tego co wiem, tyż dotyczy... z lodową jest tylko tylr, że ją łatwiej pokroić, bo twarda, ale też traci swe witaminki w styku z metalem icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zawsze kroiłem i kroję – w zasadzie każdą sałatę.
Fakt – zawsze bardzo ostrym nożem.
Chyba współczesne noże, nie mają aż tak „utleniającego” wpływu – zawsze można pokroić nożem ceramicznym.
Myślę, że ten „zakaz” nie dotyczy noży naprawdę ostrych, które tną, a nie rozgniatają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sałaty krojenie.
Taki mam problem na dziś. Zasadniczo wiem, że nie należy sałaty traktować nożem, ale ostatnio mnie gdzieś pod oczy podeszło, że sałaty lodowej, jako jedynej, ta kwestia nie dotyczy.
...


Związki żelaza zawarte w stali zachodzą w przyspieszone reakcje chemiczne głównie z alkaloidami (związki zasadowe) zawartymi w "sokach" sałaty. Efekty tych reakcji to smakowo "gorzknienie" sałaty a wizualnie zaobserwujemy poprzez żółcenie i brązowienie brzegów liści potraktowanych nożem.
Samo naruszenie struktury liści i wydostawanie się alkaloidów spowoduje podobne reakcje jak powyżej ale użycie noża ceramicznego lub specjalnych do rozdrabniania sałaty przeznaczonych noży plastikowych, będzie powodowało, że reakcje te będą opóźnione ... stanie się tak oczywiście również, po "poszarpaniu listków pięknymi czystymi paluszkami"
... ku rozpaczy "sałatowych purystów szarpaczy" icon_smile.gif

Sałata to przede wszystkim bogate źródło przeciwutleniaczy - kwasu foliowego (wit. B), kwasu askrobinowego (wit. C) oraz witaminy A i ketaminy. Bogactwo to zależne jest jednak od "świeżości" spożywanego warzywa.

Tak więc Kochani, jedzcie jak najwięcej liściastych nawet potraktowanych nożem ostrym, tępym lub wygiętym (byle nie zardzewiałym a najlepiej ceramicznym) oby tylko jak najszybciej po rozdrobnieniu trafiały do żołądka.

smacznego i na zdrowie

ps - w "pierdzieleniu" ktoś wspomniał o sałaty suszeniu
polecam suszarkę do liściastych ...
suszarkaS.jpg
... znacznie przyspiesza pracę w kuchni, a wydatek to bardzo niewielki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
icon_redface.gif
Dziękuję za obszerną wypowiedź .... eee .... będę jednak drążył ....
Ja wiem, że nożem nie trza stalowym i wiem czemu. Mnie się rozchodzi jedynie o tę lodową. Czy posiada faktycznie cud żelazoodporności, czy tak jak Cyrylu napisała, to bzdura jakaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

icon_redface.gif
Dziękuję za obszerną wypowiedź .... eee .... będę jednak drążył ....
Ja wiem, że nożem nie trza stalowym i wiem czemu. Mnie się rozchodzi jedynie o tę lodową. Czy posiada faktycznie cud żelazoodporności, czy tak jak Cyrylu napisała, to bzdura jakaś?


nie ... nie posiada ... ma tylko więcej w sobie wody przez co jest bardziej "krucha" icon_smile.gif

pozdróweczka

cudów niet icon_smile.gif icon_wink.gif Edytowano przez Chef Paul (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tak myślałem, ale się chciałem jakim miarodajnym autorytetem podeprzeć.

Serdecznie dziękuje.


... do "autorytetów" to dość odległa droga icon_smile.gif ... ot trochę doświadczenia w kuchni i tyle icon_smile.gif

pytajcie a będzie Wam odpowiedziane icon_wink.gif ... jeżeli będę znał odpowiedź icon_biggrin.gif icon_wink.gif Edytowano przez Chef Paul (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

szukam przepisu na przygotowanie mięs do wędzenia

kto co ma sprawdzonego i chce się podzielić-byłabym wdzięczna


pozdrawiam


... jaki rodzaj mięsa ? ... jakie wędliny lub kiełbasy ? ... można bardziej sprecyzować ?
... tutaj trochę na ten temat ... proszę pytać bardziej szczegółowo, chętnie odpowiem

Cytat

U la la ... aleś trafiła ... jest tu akurat jeden taki co Cię zaraz zasypie wiedzą....


... "czylfy" ... Ty mnie chyba przeceniasz icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skromiaczek, nie ma co icon_wink.gif


a co do krojenia sałat, to
to coś, co tam się wydziela, co to Chef mówił, to żeby tak mniej tego i smaczniej i w ogóle, to
róbmy winegret, obojętnie jaki, albo jogurt, śmietanę, byle był dodatek tłuszczu - on zatyka te porwane... pory (o nich też gdzieś była mowa, ale to chyba nie o te się rozchodzi icon_smile.gif )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[quote name='Chef Paul' date='20.11.2010, 23:27 ' post='156270']
... jaki rodzaj mięsa ? ... jakie wędliny lub kiełbasy ? ... można bardziej sprecyzować ?
... tutaj trochę na ten temat ... proszę pytać bardziej szczegółowo, chętnie odpowiem

o szyneczce myślę
ale najbardziej to mi rybka po głowie chodzi

co do kiełbasy to też bym sobie nie odmówiła
jednym słowem wszystko zeżrę icon_redface.gif
o ile mi się uda przyrządzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...
o szyneczce myślę
ale najbardziej to mi rybka po głowie chodzi

co do kiełbasy to też bym sobie nie odmówiła
jednym słowem wszystko zeżrę icon_redface.gif
o ile mi się uda przyrządzić...
[/quote]
szyneczka wędzona na zimno czy na gorąco ? parzona czy bieczona w gorącym dymie ?
elementarz kiełbasiany (dzika zastąpić wieprzowiną)
jaki rodzaj ryb ? (makrela nierówna łososiowi)

Pytasz zbyt ogólnie. nie można w jednym "poście" na Twe pytania odpowiedzieć, (przynajmniej ja nie umiem) icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szyneczka wędzona na zimno czy na gorąco ? parzona czy bieczona w gorącym dymie ?
elementarz kiełbasiany (dzika zastąpić wieprzowiną)
jaki rodzaj ryb ? (makrela nierówna łososiowi)

Pytasz zbyt ogólnie. nie można w jednym "poście" na Twe pytania odpowiedzieć, (przynajmniej ja nie umiem) icon_smile.gif
[/quote]

szyneczka z gorącego dymu ma być....
co do ryb to myślałam o łososiu ale tak po prawdzie to nie wiem cóż mi się wyłowić uda icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

...
szyneczka z gorącego dymu ma być....
...


proszę bardzo, możesz zrobić wg tych przepisów http://www.chefpaul.net/lopatkaWbbq.html http://www.chefpaul.net/szynkaWpS.html

Cytat

...
co do ryb to myślałam o łososiu ale tak po prawdzie to nie wiem cóż mi się wyłowić uda icon_wink.gif


łososia (i inne ryby) proponuję zgrillować na desce http://www.chefpaul.net/pstragGD.html ... po przygotowaniu ryb jak w podanym przepisie możesz włożyć je do wędzarni i piec w gorącym dymie (czas pieczenia lub wędzenia na gorąco zależny jest od wielkości tuszek)

smakowicie pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z piór to se wachlarz zrób! Na lato się przyda! icon_biggrin.gif

A indyczęciny możesz trochę podrzucić. Wprawdzie adwent od dziś, ale ja się tam do ortodoksów nie zaliczam, mięsiwem nie gardzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co, już zaczynasz icon_lol.gif
wiedziałem, że kraj wielki i o wielkich możliwościach
ale, że i święta ma większe (dłuższe) to się nie spodziewałem icon_biggrin.gif

spokojnych i pogodnych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a co, już zaczynasz icon_lol.gif
wiedziałem, że kraj wielki i o wielkich możliwościach
ale, że i święta ma większe (dłuższe) to się nie spodziewałem icon_biggrin.gif

spokojnych i pogodnych...


... Święta ma "krótsze" (tylko jedno icon_sad.gif ... to nie kraj tak bogaty jak Polska icon_smile.gif ... 2 BN ... Trzech Króli ... 2 WielkieNoce icon_smile.gif - tym jedna "mokra" poślubna zapewne icon_smile.gif ... 1 Maja ... 3 Maja ... icon_biggrin.gif ) ... mnie tylko pewnie łańcuchem do kotła przykują ... to i spieszyć się muszę icon_smile.gif icon_wink.gif

najlepszego Edytowano przez Chef Paul (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepszego Chef'ie. I Ciemiężycielce też Najlepszego, ... tylko nie wiem czy te moje życzenia nie są wzajemnie sprzeczne .... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szpinak

Używacie? Bo ja niby używam, ale doświadczenie mam z taką mrożoną, zieloną ... breją. Jak nad tym popracować, to nawet smaczne i kilka zastosowań na co dzień znam. Rozchodzi się mnie jednakowoż o świeże liście, bo pojawiła się ostatnio u nas na wsi możliwość kupienia w takiej formie i mnie naszła ciekawość czy te dwie formy (breja - liście) różnią się w zastosowaniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W zasadzie biorąc pod uwagę nasze „przyzwyczajenia” co do sposobu przyrządzania szpinaku (długa obróbka termiczna przed podaniem), to nie widzę różnicy (finalnej) miedzy świeżym a mrożonym szpinakiem.

Moim skromnym zdaniem, długa obróbka świeżych warzyw (w tym szpinaku) to barbarzyństwo.

Tak myślę, że świeży szpinak najlepszy jest „surowy” (odcinamy twarde łodyżki) w formie surówki (jako baza, tak jak sałata).

Jeśli nie lubimy „surowego”, to możemy go (troszeczkę dłużej) blanszować – ja do wody dodaję cukru, co powoduje, ze zieleń szpinaku pozostaje intensywna.

Jeśli potrzebujemy szpinak smażony, to nie smażymy dłużej niż 1 minutę.

Sam nie jestem jego fanem, ale moje dziewczyny i owszem – stąd zdarza mi się ( w jego sezonie), „pitraszenie” potraw na bazie lub ze szpinaku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sam nie jestem jego fanem, ale moje dziewczyny i owszem – stąd zdarza mi się ( w jego sezonie), „pitraszenie” potraw na bazie lub ze szpinaku.


A ja bym sobie rękę dał odkroić, za pierogi ze szpinakiem i czosnkiem, polane sosem z gorgonzoli. Ale to ja ...

Surowego szpinaku nie było mi dane spróbować nigdy, ale wyraźnie mus to nadrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szpinak, Spinach, Spinacia, Epinards ...
... można by niezłą rozprawę napisać na temat jego przygotowywania na różne sposoby.

Popularne i uprawiane na Florydzie prócz pospolitego szpinaku (Savoy), to "szpinak czerwony" (zwany również chińskim) jest doskonałym składnikiem w mieszance sałat, trochę mniej popularny "szpinak wodny" (nazywany także kapustą bagienną), używany również do mieszanek sałat (osobiście jednak, lubię z niego zupę z dodatkiem białej fasoli) natomiast jego smakowite kwiaty o lekko pieprznym smaku, są znakomite do garnirowania.

Szpinak dostępny jest na rynku praktycznie pod każdą postacią: świeży, mrożony lub w puszkach.

Oczywiście najbardziej wartościowy, jest szpinak świeży, który można go przechowywać w lodówce do 7-8 dni beż straty jego własciwości. Szpinak taki jest przedewszystkim doskonałym składnikiem sałat "zielonych" ...

salataCm01.jpg

salataJK01.jpg

salataCAE.jpg

... ale nie tylko

salataLcp03.jpg

... można na "łóżeczku" z sałaty ze szpinakiem, podać wędzoną rybę, zimne wędliny lub pieczone mięsa.

Jako smaczny dodatek do dań głównych, można podawać go na gorąco, przygotowując bardzo prostym sposobem.
Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy posiekany czosnek i wrzucamy nań świeży szpinak (osuszony, po "kąpieli" w wodzie z lodem ... liście stają się bardziej jędrne), który solimy i doprawiamy grubo mielonym ziołowym pieprzem. Szpinak nie może być na patelni dłużej niż 60 sekund.
szpinak.jpg

Ze szpinakiem, polecam również szybki "jednodaniowy" fusilli con spinaci
pastaS05.jpg

Szpinak mrożony ma również wiele ze swych wartości zachowanych. Bardzo łatwo i wygodnie przygotowywać z niego można tzw "dania florentine", gdzie właśnie jednym z głównych składników jest szpinak.
Należy pamiętać, aby po rozmorożeniu szpinaku, odcisnąć z niego wodę ... chyba, że zamierzamy przygotować zupę szpinakową).
Receptury na dania "po florencku" mogły by zapełnić sporej objętości książkę kucharską

Jeden z najbardziej prostych przepisów, mogący posłużyć jako dodatek do wielu potraw:
Szpinak Florentine
szFlorentine.jpg
składniki:
1/2 kg szpinaku (jeżeli używamy mrożonego, należy pamiętać aby szpinak po rozmrożeniu, odcisnąć dokładnie z wody)
1 średnia cebula
2-3 ząbki czosnku
2 łyżki sklarowanego masła
1 szklanka wysokoprocentowej śmietany
1/4 szklanki startego parmesan'u
sól i pieprz do smaku
przygotowanie:
Szpinak dokładnie oczyszczamy, cemulę krajamy na bardzo cienkie półtalarki, czosnek drobno siekamy.
Rozgrzewamy na dużej patelni masło, wkładamy najpierw cebulę, a kiedy się zeszkli dodajemy czosnek. Gdy cebula zaczyna nabierać koloru jasnozłotego, dodajemy szpinak, cały czas mieszając podsmażamy przez kilka minut, do momentu kiedy szpinak zaczyna się robić miękki (3-4 minuty). Doprawiamy solą i pieprzem do smaku i dodajemy śmietanę. Podsmażamy na średnim ogniu do zredukowania się śmietany o 2/3 i dodajemy połowę sera. Wykładamy na półmisek posypując resztą sera.

Ciemiężycielka bardzo lubi taki szpinak jako dodatek do drobiu, ale można go wykorzystać jako składnik omletu, czy nawet jako "lóżeczko" do prostego jajka "po wiedeńsku" lub makaronu (w formie sosu redukujemy śmietanę o mniej niż połowę).

...
" ... pierogi ze szpinakiem i czosnkiem ... " kiedy tylko to powiedziałem na głos, Terenia natychmiast zapragneła krokietów z nadzieniem szpinakowo-pieczarkowo-cebulowym i z sosem "Mornay" (pewnie zrobię w niedzielę) icon_smile.gif ... dobrze, że nie zechciała "Florentine Quiche" (bo z tym trochę wiecej roboty) albo faszerowanego szpinakiem schabu icon_smile.gif ... szybciej było by zrobić "krewetki po florendzku" ... ale co mi tam, zrobię Jej te krokiety

icon_eek.gif ... LUDZIE ... zatrzymajcie mnie ... bo o żarciu to ja mogę bez przerwy ... a Ciemiężycielka odłogiem icon_smile.gif icon_wink.gif

szpinakowe pozdróweczka pozostawiam icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie też można śmiało zapisać do fanów szpinaku, mniam... icon_smile.gif
świeży najsmaczniejszy, a z mrożonych to kupuję taki w kulkach, nie jest aż tak rozdrobniony jak
ten najzwyklejszy, można "pochrupać" icon_smile.gif

/wiecie o tej pomyłce z zawartością żelaza w szpinaku? /

szefie, piękne te szpinakowe arcydzieła, szkoda, że nie można spróbować icon_sad.gif

chciałabym wiedzieć, czy to są jajka - te fioletowe?
i jak to się robi, żeby takie były? super to wygląda icon_biggrin.gif

Cytat

salataCAE.jpg


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja to se mogę poczytać. Na razie jestem na etapie zżerania ugotowanych buraków ćwikłowych solo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

...
chciałabym wiedzieć, czy to są jajka - te fioletowe?
i jak to się robi, żeby takie były? super to wygląda icon_biggrin.gif


... ugotowane "na twardo", obrane jajca, wrzucasz na 1-2 dni do marynaty z buraczków icon_smile.gif
... lubię również z marynaty od jalapeno ... są całe żółciótkie i pikantne icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
... zgodnie z obietnicą

Krokiety z farszem szpinakowym
Składniki:
10 cienkich naleśników (średnicy około 25 cm)
1/2 kg mrożonego szpinaku
1/4 kg świeżych pieczarek
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
4 łyżki masła
1/2 szklanki kremówki
1 jajko
1 szklanka tartej bułki
sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
Rozmrożony szpinak (najlepiej rozmrażać powoli w lodówce) dokładnie odciskamy. Cebulę krajamy w cienkie półtalarki, czosnek drobno siekamy a grzyby w cienkie plasterki. Rozgrzewamy na patelni 3 łyżki masła i najpierw podsmażamy cebulę z czosnkiem, dodajemy pieczarki a na końcu szpinak, po około 5 minutach cały czas mieszając dodajemy kremówkę. Dosmaczamy solą i pieprzem. Podsmażamy wszystko na średnim ogniu (co jakiś czas mieszając) prawie do całkowitego zredukowania się śmietany.
Nakładamy porcje farszu na naleśniki i zawijamy w rulony zamykając ich konce "na zakładkę".
krokietyOSM03.jpg
Najpierw obtaczamy krokiety w rozbełtanym, osolonym jajku a następnie w tartej bułce.
Smarujemy pozostałym masłem, żaroodporne naczynie (lub blachę do pieczenia) i wstawiamy do rozgrzanego (200*C) piekarnika.
Podpiekamy aż bułka nabierze koloru jasno-brązowego (około 30 minut).
krokietyOSM07.jpg
Możemy podawać z sosem przygotowanym z reszty farszu (pozostały farsz rozdrabniamy dokładnie blenderem i gotujemy do pożądanej konzystencji z kremówką)

Smacznego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam

W sobotę na urodziny córki, jako jedno z ciepłych dań, zrobiłem krokiety ze szpinakiem
Chefie, dziękuję za przepis
REWELACJA
połowa gości szpinaku nie lubi, a wpi... wszyscy icon_biggrin.gif

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

...
połowa gości szpinaku nie lubi, a wpi... wszyscy icon_biggrin.gif
...


... bardzo sie cieszę, że się przepis przydał icon_smile.gif
... moja Ciemięzycielka również bardzo lubi krokiety z tym farszem icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szefie, dziś mi się w ślepia rzucił świeży szpinak... Tyż się nada???
I jak go potraktować??? Tak samo jak mrożony, czy inaczej???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Szefie, dziś mi się w ślepia rzucił świeży szpinak... Tyż się nada???
I jak go potraktować??? Tak samo jak mrożony, czy inaczej???


Świeży szpinak do krokietów (rozumiem, że chcesz go do tego dania użyć) jest zdecydowanie smaczniejszy.
Szpinak (obrany z łodyżek) możesz dodać surowy i wymieszac z przygotowanym wcześniej farszem.

Zastosowanie do innych dań znajdziesz w poście powyżej ... świeży szpinak można również przygotować na parze - zasada zawsze taka sama, jeżeli będzie dłużej poddawany obróbce termicznej niż minutę, traci wiele ze swych właściwości.

Smakowicie pozdrawiam Edytowano przez Chef Paul (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

icon_eek.gif ... LUDZIE ... zatrzymajcie mnie ... bo o żarciu to ja mogę bez przerwy ... a Ciemiężycielka odłogiem icon_smile.gif icon_wink.gif



nie zamierzam .... bo o żarciu to ja mogę czytać i czytać- i tylko czytać , znaczy teorię łykać ..... a jak są jeszcze obrazki, to już full wypas... icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zmora zakały

Każdego kto się bierze za pieczenie ta cholera dotyka. Zakalec, bo o nim mowa, przekleństwem jest i basta.
Czy są jakieś znane przyczyny powstawania i kanony pozwalające na uniknięcie?

P.S.
Cukierniczego zapału u mnie tyle co mąki za paznokciem, ale małżonka moja mocne ma zapędy na tym polu ... i mi jej czasem szkoda, że się tak namęczy ... a potem kroi i icon_sad.gif.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem to główną przyczyną jest nagła zmiana temperatury w piekarniku ...
- otwieranie piekarnika i sprawdzanie czy już upieczone
- za krótki czas na od upieczenia do wyjęcia z piekarnika nie pozwalający by wypiek się wystudził i "odpoczął"
- nierówna temperatura łączonych składników
- niedostateczne "wyrośnięcie" ciasta

Sądzę, że Elutek odpowie obszerniej na Twe pytanie
... jeżeli nie to w przyszłym tygodniu złożę wizytę piekarzom i zasięgnę języka

ps - to co napisałem powyżej o temperaturach dotyczy głównie pizzy icon_smile.gif Edytowano przez Chef Paul (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ps - to co napisałem powyżej o temperaturach dotyczy głównie pizzy icon_smile.gif


He he ... temat pizza jest mi bardzo bliski, ale chyba chwilowo opracowany dostatecznie sumiennie. icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

He he ... temat pizza jest mi bardzo bliski, ale chyba chwilowo opracowany dostatecznie sumiennie. icon_wink.gif


Przyjacielu w kulinarnym uciemiężeniu icon_smile.gif ... opracowanie o którym wspominasz, to raczej na "dostateczny z dużym minusem" i raczej aby wyczerpać znamiona określenia "mierny dobry" zabrało by Nam czas do końca roku - lekko licząc (i to "ślizgając" się tylko leciutko przy innych tematach) icon_smile.gif icon_wink.gif

Wracając jednak do dość obcego mi tematu zakalców - Boszszszsz, kiedy ja wreszcie zacznę wypiekać własny chleb ? ... no kiedy ? icon_sad.gif
Pogrzebałem w swej bibliotece i oto efekt:
piekarstwo01.jpg
... no i na rzeczony temat "zakalcowy":
piek_wadyChleba.jpg

Wygrzebałem jeszcze w necie (sądzę, że źródło jak najbardziej wiarygodne)
http://www.technolog.w8w.pl/wiki/index.php...JA_WAD_PIECZYWA
http://www.technolog.w8w.pl/wiki/index.php...DY_ZAPOBIEGANIA

... i pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu "wymądrzałem się" w specjalistycznym miesięczniku "Cukiernictwo i Piekarstwo" icon_smile.gif
http://www.chefpaul.net/cp_zwsc.html
http://www.chefpaul.net/cp_csp.html

pozdróweńka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sądzę, że Elutek odpowie obszerniej na Twe pytanie



oj, nie byłabym tego taka pewna... icon_lol.gif

a w jakim cieście ten zakalec się pojawia? - biszkopt? kruche? drożdżowe?
myślę, że to jest zasadnicze pytanie, każde z tych ciast inaczej się robi, gdy będziemy wiedzieć
co to za rodzaj ciasta, wtedy będzie łatwiej o "diagnozę".. icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...