Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
NOTO

Co ostatnio wyrzuciliście z kuchni ...

Recommended Posts

bo okazalo się nieprzydatnym gadzetem ...
Te informacj mogą powstrzymać innych przed zakupami ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pozbyłam sie wirówki/osuszacza do sałaty ... ani razu nie używane - tylko zagracało moją i tak małą kuchnie.
Sałate osuszam na sitku.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pozbyłam sie wirówki/osuszacza do sałaty ... ani razu nie używane - tylko zagracało moją i tak małą kuchnie.
Sałate osuszam na sitku.....



Tak to rzeczywiście chyba kit. W zawodowej kuchni to rozumiem, duży przerób. Ale w normalnym domu potrzebne to zapewne 2 x razy na miesiąc.


Cytat

Ostatnio wyrzucilam ... chlebak
- zajmowalo mi to badziewie tylko miejsce na blacie...
(teraz chleb lezy w koszyczku, w szafce icon_wink.gif)




Zaproponuę w domu ... ciekawe jaka bedzie odpowiedź. Brzmi (pomysł) fajnie icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja męża. I starą patelnię /nie tak starą jak mąż/. A tak poważnie - pozbywam sie wszelkich pierółek, dzbanuszków, serwetników, ozdóbek... Zbiorowisko kurzu i złodziej czasu przy sprzątaniu. Chlebaka nie miałam nigdy - pep w szufladzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak tylko przeczytal temat to odrazu wpadla mi odpowiedz ze meza, ale widze ze to juz padlo! Ja tak jak ketee wyzucam wszystko co niepotrzebne, nie mam natury zbiera. I walcze z Baranem z jego cholernie wkurzajacym powedzonkiem" zostaw przyda sie" a we mnie krew buzuje!!!!

A odpowiadajac zgodnie z serce i przezytym zyciem, WYWALNA TYCH WASZYCH MEZOW, FACETOW I PRZYDUPASOW TO NAPRAWDE NIEPOTRZEBNY GADZET!!!! PRZEREKLAMOWANY I ZBEDNY, ostrzegam przed zbednymi zakupami, a malo tego drogi w utrzymaniu duzo pali(paczke dzinne) i bez smarowania nie pojdzie (4-pak dziennie plus 2x0,5l piwa na wieczor)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

bo okazalo się nieprzydatnym gadzetem ...



termosy
herbata czy kawa pita z takiego sprzętu - to syf
kilka brytfan /do pieczenia/ - teraz sie tyle nie piecze co dawniej
flakony na kwiaty - j.w.
krajalnica do wędlin czy chleba
pojemniki po jajkach
chlebaki /dawno temu/
korkociągi

naraże sie ale powyrzucam rózne torebki sosów, puddingów, proszków do pieczenia i przypraw do grila
jak wszyscy wyjda z domu i zostane sam ... icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patelnie, czajnik, chlebak- wszystko od teściowej.
Krajalnicy bym nie wyrzucił, bo żona ja uwielbia a ja uwielbiam świeży chlebek.
Kolekcje puszek z piwa z różnych stron świata- każde musi być osobiście pite. Mam już 4 worki. (Wyrzucone do magazynku)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
generalnie staram się nie kupować rzeczy których wiem że używać nie będę i asertywnie odmawiać jeśli ktoś próbuje mi coś wcisnąć ze słowami : mnie zawadza ,a Tobie może się przydać ... icon_rolleyes.gif
wszystko co mi trzeba mam po szafkach pochowane , na wierzchu niewiele bo jak już napisano - nie bawi mnie wycieranie kurzy z czegoś co używam rzadko ....
co wyrzuciłam?
- krajalnicę- teraz wszystko w sklepach można kupić już pokrojone
- ociekacz do naczyń - korzystam ze zmywarki a to co myje ręcznie (gary) rozkładam na ściereczce , wycieram i chowam na miejsce

więcej grzechów nie pamiętam .... po prostu nie kupuję niepotrzebnych urządzeń/rzeczy ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moi rodzice chyba wkrótce wyrzuca ekspres. NIby dobra rzecz, ale jak się pije jedną kawę dziennie - szkoda zachodu. Mama i tak parzy "normalinie" bo nie chce jej się czyścić potem sitek... Tak więc - kusi, ale trzeba poważnie przemyśleć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

korkociągi



Brzoza- wina nie pijesz ? icon_surprised.gif
Cytat

naraże sie ale powyrzucam rózne torebki sosów, puddingów, proszków do pieczenia i przypraw do grila
jak wszyscy wyjda z domu i zostane sam ... icon_confused.gif



zastanow sie jeszcze nad tymi sosami i proszkami do pieczenia - w sumie to calkiem przydatne rzeczy... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Supersaxo

wina faktycznie nie pijam
/dawniej jak było dostepne gruzińskie czy armeńskie - to w małych ilosciach, owszem
natomiast od czasu jak władze w Gruzji objął Sakaszwili - gruzińskiego nie trawię/

natomiast potrafie otworzyc wino bez uzycia korkociaga ...icon_wink.gif

co do proszków - ich los został przesądzony /proziaki zrobie na sodzie icon_smile.gif/ Edytowano przez brzoza (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ostatnio wyrzuciłam opiekacz do tostów, bo teflon uległ uszkodzeniu. Trochę mi było szkoda, bo nie był taki najtańszy ale bałam się,że jak szybko tego nie zrobię to pewnego dnia przekonam samą siebie,że zdarty teflon wcale nie jest taki szkodliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piekarnik - wolę mieć więcej miejsca na garnki. Ciasto raz na rok piekę w prodiżu a mięso w małym piecyku.
przy przeprowadzce wyleciały wszystkie plastikowe tarki, osuszacze do sałaty i ekspres przelewowy. Może kiedyś kupię ciśnieniowy.
makutra - dostałam a po co mi ona?
kwiaty - mam w ogrodzie i dwa w pokoju

Durnostojek nie mogę wywalić - mój mąż to zbiera maniacko. Szczególnie jak coś ma powyżej 50 lat, to już nie wyrzuci..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sokowirówka i krajalnica, póki co. a poza tym, gdy mam zamiar coś kupić, stojąc już w sklepie nad wybranym artykułem, zastanawiam się i najczęściej przetłumaczam sobie, że tak naprawdę, skoro już tyle bez tego przeżyłam, to wcale nie jest mi potrzebne icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim sokowirówka! Stoi juz nieużywana ze 3 lata. A mieliśmy pić zdrowe soczki ;P W efekcie wszystkie owoce i marchewkę je się w całości - ewentualnie uciera na tartce icon_wink.gif
Po drugie wszystkie komplety filiżanek - niepotrzebnie zajmują miejsce, a i tak wszystko pijemy z kubków - mało tego - każdy ze swojego icon_wink.gif z myślą o gościach został tylko jeden komplet

W planach jest wyrzucenie wieży, a właściwie przeniesienie do pokoju. Niby jej słuchamy, ale zajmuje niepotrzebnie dużo miejsca. Pokój jest bezpośrednio przy kuchni - też będzie ją słychać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ostatnio wyrzucilam ... chlebak
- zajmowalo mi to badziewie tylko miejsce na blacie...
(teraz chleb lezy w koszyczku, w szafce icon_wink.gif)




Tez to zrobilam po przeprowadzce czyli dwa lata temu i wcale nie odczowam braku chlebaka.


Wyrzucilam tez krajalnice, a zainwestowalam w dobre noze. Wkurzalo mnie, ze domownicy zostawiali na niej okruchy. Teraz chleb nadal kupuje niekrojony.

Co do ekspresu przelewowego - kupilam rok temu i uwielbiamy z niego kawe, cisnieniowy tez kupiony rok temu (jest to kombajn 2w1) stoi bezuzytecznie.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czajnik icon_biggrin.gif ale to dlatego, że się zepsuł icon_smile.gif
W zasadzie nie pamiętam, żebym coś wyrzucił, bo okazało się nieprzydatnym gadżetem. W zasadzie mógłbym się pozbyć sokowirówki, bo coraz rzadziej jej używamy. Ale na razie jest w schowana, więc miejsca nie zastępuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bob, mam podobnie icon_smile.gif
Trzeba było pozbyć sie czajnika, bo spalił sie od wadliwej instalacji elektrycznej, niestety.
Ale już mamy nowy. O wiele lepszy jest niz poprzedni, bo jest ze stali nierdzewnej. i nie był taki drogi, jakieś 130zł.
Instalacja została wymieniona mam nadzieję, że juz nie trzeba będzie czajnika przez długi czas zmieniac icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na 100% do wyrzucenia sokowirówka. W naszej nowej kuchni nie znajdzie się też miejsce dla piekarnika, stary służy nam tylko do odmrażania pizzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytam i czytam i tak sobie myślę, że ja nie mam nic do wyrzucenia icon_eek.gif Za 2 tygodnie się przeprowadzam więc pomału się pakuję i robię różne porządki i z kuchni chyba nic nie wyrzucę.

- plastikowych tarek nie mam - mam jedna metalową i jest potrzebna
- chlebaka i krajalnicy nigdy nie miałam i mieć nie zamierzam
- sokowirówkę mam i sporadycznie ale jej używam
- kuchni bez piekarnika sobie nie wyobrażam
- ekspres przelewowy miałam ale zepsuł się x lat temu i nowego nie nabyłam i już chyba nie nabędę
- czajnika elektrycznego nigdy nie kupowałam i nie kupię
- otwieracz do słoików też jest zupełnie zbędny...

Ja chyba po prostu nie nabywam zbędnych rzeczy:) a mąż i znajomi wiedzą, że nie lubię dostawać (na imieniny, urodziny i inne okazje) prezentów kuchennych - prezent dla mnie ma być dla mnie a nie że tak powiem dla domu. Kuchenne prezenty co najwyżej na parapetówę ale wtedy każdy pyta albo podstępem wyczaja co bym chciała dostaćicon_smile.gif

hm... tak sobie myślę... pozbyłam się ostatnio jednego kwiatka z kuchni ale to dlatego, że młody zaniósł go do szkoły icon_smile.gif
i jakiś czas temu pozbyłam się starej patelni - w makro była fajna promocja, że oddawało się stara patelnię i nowy tefal był z dużym rabatem icon_smile.gif

pozdrawiam icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PIEKARNIK??????????
To JAK wy przyrządzacie mięsko? Ribkę w folii i na grillku (jak nie da się w ogródku)? U mnie piekrnik idzie kilka razy w tygodniu pomimo że ciast prawie nie piekę, w piekarniku piecze się mięsko, ribki, pieczonki, zapiekanki po prostu jedzonko się w nim robi. Ja sobie nie wyobrażam współczesnej zdrowej diety bez piekarnika. Jecie mięso tylko gotowane? A rybę?
Tak serio to pięć razy oglądam zanim kupię i chyba nie mam niepotrzebnych rzeczy. Ekspres do kawy używam zwykle jak są goście i dla nas jak mam czas, robię pyszne cappucino. Korkociąg no cóż nie powiem jak często używam bo mnie na odwykówkę skierujecie icon_redface.gif Chlebaka nie mam , chlebek w szufladzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co prawda jestem na etapie projektu kuchni, ale już wyrzuciłem - zmywarkę.



PeZet , Ty się dobrze zastanów .... icon_rolleyes.gif
Uwierz mi ..... zmywarka to ostatnia rzecz którą bym z kuchni wyrzuciła .....
Mogę nie mieć miksera, mogę nie mieć krajalnicy , mogę nie mieć kominka, mogę nie mieć super lodówki z kostkarką za 4000 .... i nie mam tego wszystkiego ..... ale po ponad dwóch latach użytkowania - w życiu nie zrezygnowałabym ze zmywarki .... a jeśli mój facet by chciał zrezygnować to miałby zapowiedziane , ze od dziś sam zmywa naczynia ... icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lubię zmywać naczynia. A zmywarka ciągnie dużo wody i trzeba zbierać te brudne skorupy, żeby był sens ją włączyć. Dagulka, masz szambo? Co z bakteriami? Kłócą się z chemią zmywarkową i przegrywają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Lubię zmywać naczynia.



Jeśli ma to być kubek po własnej osobistej kawie czy talerzyk po ciasteczku - nie widzę problemu .
Natomiast mam męża i dzieci które wypiją sok z kubeczka po czym wrzucają kubeczek do zlewu.... za pół godziny to samo .... analogicznie ze sztućcami i talerzykami .... do tego dochodzą naczynia z pasienia zbiorowego typu obiad czy kolacja ....
ojjjjj - uzbiera się tego za cały dzień, uzbiera ....
niestety nie wiem co musiałabym zrobić żeby umyli po sobie na bieżąco i włożyli do szafki - tak to chyba tylko w erze icon_lol.gif


Cytat

A zmywarka ciągnie dużo wody



Poniżej fragment pewnej publikacji :

W tym roku na Uniwersytecie w Bonn przeprowadzono badania, w których porównano ręczne zmywanie naczyń ze zmywaniem w zmywarce o parametrach A/A/A (oznaczających najlepsza klasę mycia, suszenia oraz najmniejszego zużycia energii). Ponieważ w różnych krajach stosuje się różne sposoby zmywania, badaniem objęto osoby z siedmiu krajów/regionów w tym z Polski. Okazało się, że do ręcznego umycia zestawu 12 kompletów naczyń, zawierających 140 sztuk, w tym talerze, kubki, szklanki i sztućce, zużywano średnio 103 litry wody i 2,5 kW energii (wykorzystywanej do ogrzania wody), a całość trwała 79 minut. Tymczasem zmywarka na wykonanie tej samej pracy potrzebuje 15-22 litrów wody i 1,0-2,0 kW energii. Załadowanie i rozładowanie urządzenia zabierało średnio 15 minut.

tutaj link do kompletnej treści...
http://www.google.pl/url?sa=t&source=w...f4w&cad=rja



Cytat

i trzeba zbierać te brudne skorupy, żeby był sens ją włączyć.



W rodzinie trzy-czteroosobowej zapełnienie zmywarki to kwestia jednego dnia .... zmywarkę uruchamiam codziennie - nie zostaje wolne miejsce .... zdarza się czasem, ze zmywam w zmywarce dwa razy dziennie ...
Ale fakt - przy jednej osobie może być tak jak piszesz .....


Cytat

Dagulka, masz szambo? Co z bakteriami? Kłócą się z chemią zmywarkową i przegrywają.



nie mam szamba , korzystam z kanalizacji .... dlatego problem ten jest mi obcy ....

natomiast oczywiście szanuję Twój punkt widzenia .... nie każdy musi mieć tak samo ... icon_wink.gif icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeczytałem. Ciekawe. Elektrolux dał kasę na granta. Marketing.
Nie kwestionuję przydatności zmywary w rodzinie. Ułatwia życie.

Właśnie coś tam sobie policzyłem... Wyszło mi, że oszczędności z tytułu posiadania zmywarki są dokładnie równoważone przez koszt zakupu zmywarki. Założyłem jej 10-letnią żywotność, cenę 1000pln, cenę 5pln/m3 wody, większe zużycie wody przez człowieka o 10% i większe zużycie prądu o 0,5kWh, cenę prądu 0,5pln/kW. Tak więc sprawa rozbija się o komfort i bakterie. Może dobrze, że już mam instalację. icon_biggrin.gif

edit - dopisuję:
Chwała Electroluxowi, że takie badania finansuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przeczytałem. Ciekawe. Elektrolux dał kasę na granta. Marketing.
Nie kwestionuję przydatności zmywary w rodzinie. Ułatwia życie.

Właśnie coś tam sobie policzyłem... Wyszło mi, że oszczędności z tytułu posiadania zmywarki są dokładnie równoważone przez koszt zakupu zmywarki. Założyłem jej 10-letnią żywotność, cenę 1000pln, cenę 5pln/m3 wody, większe zużycie wody przez człowieka o 10% i większe zużycie prądu o 0,5kWh, cenę prądu 0,5pln/kW.



przyznam, ze nie liczyłam .... wierzę na słowo ......

Cytat

Tak więc sprawa rozbija się o komfort i bakterie.



w moim przypadku o komfort i o czas .......
to dla mnie bardzo ważne - nawet biorąc pod uwagę, że być może zysków finansowych faktycznie według Twoich wyliczeń - może nie być..... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Lubię zmywać naczynia. A zmywarka ciągnie dużo wody i trzeba zbierać te brudne skorupy, żeby był sens ją włączyć. Dagulka, masz szambo? Co z bakteriami? Kłócą się z chemią zmywarkową i przegrywają.




Odkad mamy zmywarke (3 lata) rachunki sa wode sa duzo mniejsze. Ilosc osob ta sama, wczesniej zmywalam pod bierzaca woda kilka razy na dzien, a teraz zmywarka chodzi co dwa dni - 14 l wody.
Miesiac temu zepsula sie pompa i 3 tygodnie bylismy bez zmywarki - straszny bol.



Co do piekarnika to nasz chodzi na pelnych obrotach (np. wczoraj miesko na obiad, wieczorem brytfanna z miesem na chlebek, bo gotowych wedlin za bardzo nie lubimy, dzisiaj pizza itd.) W tygodniu piekarnik chodzi min. 4 razy i nawet dzisiaj tak sobie na swoj patrzylam i pomyslalam coby sie czasem nie spierniczyl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do zmywarki jako szczęśliwa posiadaczka eletroluxa wypijającego tylko 12 litrów wody na zmywanie oraz męza i dwójki dzieci podpiszę się dwiema rękami pod Daggulką. Mogę nie mieć nic, ale nie oddam zmywary za nic!
6 lat mieszkaliśmy bez zmywarki. Każdy obiad to gromadzenie sie góry rzeczy do mycia (czas, woda, płyn, wiecznie przesuszona skóra na rękach, i albo wieczne zmywanie po 5 razy dziennie albo ciągle stojace kubeczki, miseczki itp). O imprezkach nie wspomnę- to gromadzenie się stosów brudnych talerzyków... icon_evil.gif Nigdy. Mam zmywarkę i wszystko od razu ze stołu na bieżąco w niej ląduje, goście sa a na wierzchu nie ma nic-schowane w zmywarce. Mam na codzień 2 komplety talerzy na 6 osób i sporo kubków, plus komplet taki gościowy na 12 osób ale jego na codzień nie używam. Wystarczy. Mniejsze rachunki za wodę- tak, ale to nie o to chodzi, tylko o ten komfort, o to że nie musze wybierać czy wolę przy gościach stać przy zlewie czy starszyć w otwartej kuchni stosami brudnych naczyń? Zmywarka to podstawa w kuchni w obecnych czasach. Właczam ją wieczorem, rano mam czyste i suche rzeczy do schowania do szafek i tyle. Mam oczyszczalnie, jedna tabletka do zmywarki dziennie jakoś nie zabija mi bakterii, mysle że domestos jest bardziej kilerem. A lanie w zlew wody z płynem do naczyń to przeciez taka sama chemia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Za niedługi czas pewnie wywale frytkownicę, jak sie jej nie da naprawić.
Dawno temu pozbyłam sie chlebaka i ociekacza do naczyń /suszarki/ Za dużo szorowania było a mam zlew 3-komorowy 120cm /2 komory + ociekacz/ wystarczało w zupełności.
Durnostojek i kurzobieraczy staram się nie posiadać, ale kfiotki zimują na parapetach w całym domu.
Zmywary nie oddam nigdy w życiu!!! Mniej niż 1kw/mycie i 10l wody/mycie. Chodzi codziennie i nie zauważyłam aby rachunek za prąd sie zwiększył, baaa, mam wrażenie, że nawet się zmniejszył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×