Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
NOTO

Pralka w kuchni ?

Recommended Posts

ja mam pralkę w kuchni, ale szczerze wydaje mi się, że to nie jest zły pomysł. dużo zależy od tego jakiej wielkości masz kuchnię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja pierwszy raz spotkałam się z pralką w kuchni będąc w Anglii, tam większość Anglików ma wbudowaną pralkę w półce kuchennej. Powiem szczerze, że początkowo bardzo mnie to zdziwiło. Sama nie chciałabym mieć pralki w kuchni. Nie wyobrażam sobie robienia prania w kuchnii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właściwie to mogę albo wstawić pełnowymiarową pralkę do kuchni, albo poszukać takiej wąskiej slim do łazienki. Pytanie tylko czy takie wąskie nie są mniej funkcjonalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Właściwie to mogę albo wstawić pełnowymiarową pralkę do kuchni, albo poszukać takiej wąskiej slim do łazienki. Pytanie tylko czy takie wąskie nie są mniej funkcjonalne?



Nie są. Mam 40 cm pralkę AEG, ma więcej funkcji niż przeciętna 60 cm i taką samą ilość wsadu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie są. Mam 40 cm pralkę AEG, ma więcej funkcji niż przeciętna 60 cm i taką samą ilość wsadu.


ale otwór mniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dla mnie wystarcza, a nawet lepiej tak, na starość.


zgadzam się; wygodniej ładuje się od góry, ale w takiej pralce nie wypiorę kołder, kocy i innych akcesoriów, których używam przy dzieciach. Dla dużej rodziny polecam pralkę 60. Dla singli, albo bezdzietnych par, wystarczy 40 icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

zgadzam się; wygodniej ładuje się od góry, ale w takiej pralce nie wypiorę kołder, kocy i innych akcesoriów, których używam przy dzieciach. Dla dużej rodziny polecam pralkę 60. Dla singli, albo bezdzietnych par, wystarczy 40 icon_smile.gif



A czy w razie o tym mowa?
A poza tym nie zgadzam się, koce, kołdry i inne duperele o wymiarach dziecięcych, mieszczą się bez trudu, w tym i moja zimowa, puchowa kurtka, a gabarytów to mi nie brakuje.


PS. Nie jestem singlem ani bezdzietną parą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

zgadzam się; wygodniej ładuje się od góry, ale w takiej pralce nie wypiorę kołder, kocy i innych akcesoriów, których używam przy dzieciach. Dla dużej rodziny polecam pralkę 60. Dla singli, albo bezdzietnych par, wystarczy 40 icon_smile.gif


A czemu od razu od góry?
Moja pralka ma 35cm, jest ładowana od frontu i specyfikacja podaje że ma 4,5kg ładowności.
Z wieloletniego doświadczenia zapewniam Cię że więcej tez w niej upnąłem, a pranie grubego koca też nie było nigdy problemem.
A,... i obsługiwała bez problemu trzy osoby w tym dziecko w wieku szkolnym, lub jak kto woli dwie osoby płci żeńskiej + 1 (człowieka) icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy ktoś ma ?
Jakie wrażenia z eksploatacji ?Czy zastanawialiście się nad takim rozwiązaniem ?


U mnie maja znajomi i w sumie gdyby mieli mozliwosc przeniesli by do lazienki, ale mozliwosci nie ma, wiec sprawa niejako rozwiazana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W skrajnych sytuacjach czemu nie - chociaż ja bym nie chciała mieć w kuchni pralki z racji na odgłosy (nasza pralka to lekki gruchot i hałasuje kosmicznie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy ktoś ma ?
Jakie wrażenia z eksploatacji ?Czy zastanawialiście się nad takim rozwiązaniem ?



Kiedyś miałem pralkę w kuchni pod blatem. Była po przeciwnej stronie niż piekarnik, więc szczęśliwie uniknąłem wsadzenia indyka do pralki lub bielizny do pieczenia. :-) A tak poważanie do warto pamiętać o zabezpieczeniu pralki płytą VDE jeśli będziesz z niej ściągać górną obudowę/blat. W przeciwnym razie może Ci wysiąść programator - wilgoć, opary ETC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I z tych porad wynika, że pralka w kuchni to dodatkowy kłopt, bo trzeba myśleć o zabezpieczeniach, o odpowiednim ułożeniu, o tym i o tamtym. Za dużo zachodu icon_smile.gif. Lepiej wstawić ją do łazienki i problem z głowy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja osobiście mam pralkę w kuchni ale ładnie zabudowaną i z drzwiczkami że jej nie widać. ale osobiście moim zdaniem muszę chyba ją wynieść do łazienki bo wydaje mi się to praktyczniejsze. wtedy i proszek i inne detergenty nie beda się walać po kuchni co czasami jest nie bezpieczne kiedy ma sie dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pralka tylko w łazience ;) od zawsze tak miałem w swoim domu.
Mamy znajomych, którzy maja pralkę w kuchni i jakoś nie narzekaja także to nie głupie rowiązanie jak ktoś ma małą łazienkę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pralka tylko w łazience ;) od zawsze tak miałem w swoim domu.
Mamy znajomych, którzy maja pralkę w kuchni i jakoś nie narzekaja także to nie głupie rowiązanie jak ktoś ma małą łazienkę ;)



Logiki w tym trochę brak icon_mrgreen.gif

Ps. Fortepian tylko na ścianie w salonie - od zawsze tak miałem w swoim domu. icon_cool.gif icon_lol.gif Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak dla mnie wszystko zależy od rozmiarów pomieszczeń. faktem jest, że pralka w łazience jest wygodniejsza ale nie każdy może sobie na nią pozwolić ze względu na metraż łazienki. jak z tego względu musiałam mieć pralkę w kuchni i jestem zadowolona z tego rozwiazania gdyż jest ona bliżej do balkonu gdzie wieszam pranie i dzięki temu nie muszę nosić bielizny przez cały dom :-) pralka jest zabudowana, obok mam specjalną półkę na detergenty, dzięki czemu mam wszystko w jednym miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze mówiąc zdzwiona byłam jak zobaczyłam takie rozwiązanie. Ja lubię porządkować rzeczy, albo jestem tradycjonalistką. Jak śmietnik to pod zlewozmywakiem, a pralka to w łazience ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam pralkę w kuchni, bo w łazience niestety miejsca za mało. Nie zauważyłam żadnych minusów tego rozwiazania, poza wzgledami estetycznymi oczywiscie:) słyszałam tez, ze teraz nie praktykuje sie juz pralek w lazienkach, a przy budowie domu, wyznacza się dodatkowe pomieszcznie na pralnie/suszarnie - troche na amerykanski wzór, ale wydaje mi sie, ze to ciekawy pomysł icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

......a przy budowie domu, wyznacza się dodatkowe pomieszcznie na pralnie/suszarnie - troche na amerykanski wzór, ale wydaje mi sie, ze to ciekawy pomysł icon_smile.gif



Jaki amerykański.

Od zarania dziejów tak było, że pralnia (suszarnia) to osobne pomieszczenie - nawet w chłopskich czworakach.
To wielka płyta spowodowała takie zbadziewienie, że pralka weszła na salony (kąpielowe), a mokre majtki na balkon. Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Szczerze mówiąc zdzwiona byłam jak zobaczyłam takie rozwiązanie. Ja lubię porządkować rzeczy, albo jestem tradycjonalistką. Jak śmietnik to pod zlewozmywakiem, a pralka to w łazience ;)



A niby co to za tradycja? Wymuszona gomułkowskim pomysłem mieszkań z aneksem kuchennym we wnęce zamiast kuchni? Opamiętajcie się, małolaty, bo nawet nie wiecie co mówicie.


I więcej szacunku dla tradycji. prawdziwej tradycji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tradycja powiadasz.

A jak ociec lał matkę kilka razy dziennie, przez 40 lat, to to już jest prawdziwa tradycja (rodzinna), czy też nie jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W mojej poprzedniej stancji było takie rozwiązanie, ponieważ łazienka była nieziemsko mała i pralka tam się po prostu nie zmieściła. Jednak gdybym miała chociaż trochę więcej miejsca w łazience, to jednak wolałabym tam postawić pralkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takie rozwiązanie szczerze mówiąc zalatuje mi trochę PRL-em icon_smile.gif Poza tym wyobraźcie sobie, jak wyciągacie z pralki czyściutkie i pachnące rzeczy i przechodzi na nie zapach smażenia bądź pieczenia...okropność!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Poza tym wyobraźcie sobie, jak wyciągacie z pralki czyściutkie i pachnące rzeczy i przechodzi na nie zapach smażenia bądź pieczenia...okropność!



Jak się ma sprawną wentylację i umie się gotować, to takie doznania są obce. icon_mrgreen.gif
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja pralka w kuchni. Ale mając łazienkę ok 2 m2, do której ledwie weszła mała półokrągła kabina prysznicowa, a kuchnię 12m2, wybór był oczywisty.

Cytat

Jak się ma sprawną wentylację i umie się gotować, to takie doznania są obce. icon_mrgreen.gif


Otóż to. Moje pranie wisi również w kuchni (z braku miejsca). Nigdy nie miałam problemu, że przesiąkło gotowanym, czy smażonym/pieczonym jedzeniem. Otwarte okno + włączony okap załatwiają sprawę.

Jak się nie ma, co się lubi.... to wybiera się najbardziej optymalne rozwiązanie.
Ale w nowym domu już zaplanowałam oddzielną pralnię icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiadomo, że najwygodniej byłoby mieć oddzielną pralnię, ale mało kto ma w domu wystarczająco dużo miejsca żeby ją wydzielić. Pralka w łazience jest o tyle wygodna, że tam zazwyczaj stoi kosz na pranie i nie trzeba tego nosić nigdzie, żeby uprać. Ale w kuchni też się praktykuje stawianie pralek, zwłaszcza jak mamy malutką łazienkę, tak jak wspomniała autorka postu powyżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wiadomo, że najwygodniej byłoby mieć oddzielną pralnię, ale mało kto ma w domu wystarczająco dużo miejsca żeby ją wydzielić. Pralka w łazience jest o tyle wygodna, że tam zazwyczaj stoi kosz na pranie i nie trzeba tego nosić nigdzie, żeby uprać. Ale w kuchni też się praktykuje stawianie pralek, zwłaszcza jak mamy malutką łazienkę, tak jak wspomniała autorka postu powyżej.



u mnie problem pralki rozwiązałem inaczej, mimo niewielkiej powierzchni domku projekt (LK 726) pralkę mamy w pomieszczeniu gospodarczym miedzy częścią mieszkalna a garażem - dodam zdjęcia bo właśnie zrobiliśmy zabudowę tej części domu

przesyłam zdjęcia icon_smile.gif

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zastanawiają mnie walory estetyczne takiego rozwiązania i np. brudnych ubrań, wkładanych obok miejsca przyrządzania obiadu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zastanawiają mnie walory estetyczne takiego rozwiązania i np. brudnych ubrań, wkładanych obok miejsca przyrządzania obiadu


Hmm... a umywalka obok muszli klozetowej? icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Hmm... a umywalka obok muszli klozetowej? icon_razz.gif


Umywalka jest po to, żeby umyć ręce po skorzystaniu z musli klozetowej. A brudne skarpetki w miejscu przyrządzania posiłków po co są?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Fakt posiadania pralki w kuchni nie oznacza, że w kuchni stoi kosz na brudną bieliznę.... ;P



Otóż to! Nie trywializujcie zwykłych, dobrych i bezpiecznych rozwiązań!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko się zastanawiam, bo nigdzie u nikogo nie widziałam czegoś takiego, a o ile kosz nie musi stać w kuchni, o tyle jakoś to pranie trzeba tam umieścić, no ale może się czepiam icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tylko się zastanawiam, bo nigdzie u nikogo nie widziałam czegoś takiego, a o ile kosz nie musi stać w kuchni, o tyle jakoś to pranie trzeba tam umieścić, no ale może się czepiam icon_smile.gif

Kosz zwyczajnie stoi w łazience. Gdy trzeba zrobić pranie, to się go przynosi, a potem odnosi. Po prostu. Nic wielkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już nieraz widziałem pralkę w kuchni i powiem tak wiem że niektóre łazienki są małe że pralka się tam nie zmieści ale dla mnie kuchnia to miejsce gdzie się gotuje a nie pierze. My mamy pralkę w łazience ale mam zamiar przerobić jedno pomieszczenie w piwnicy na pralnię. Stoję też właśnie przed wyborem nowej pralki bo aktualna ma już swoje lata i ledwo zipie. Polećcie coś sprawdzonego tak z wsadem do 10kg i w klasie A+++.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że ludzie czasem tak robia, ale dla mnie to niewyobrażalne. No sorry, ale w kuchni się gotuje, opary, tłuszcz, nawet w najczystszej kuchni tego nie unikniemy. Już bym wolał postawić pralkę na przedpokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wiem, że ludzie czasem tak robia, ale dla mnie to niewyobrażalne. No sorry, ale w kuchni się gotuje, opary, tłuszcz, nawet w najczystszej kuchni tego nie unikniemy. Już bym wolał postawić pralkę na przedpokoju.



No sorry..... ale w kawalerce, gdzie nie ma miejsca na drugie łóżko, a w mikro łazience szpilki nie wsadzisz (a dwie osoby jednocześnie to tłum i brak swobody ruchów!!), nie ma wyjścia icon_razz.gif

Pralka w przedpokoju? Super pomysł, szkoda, że nie u każdego wykonalny!


Mam wrażenie, że większość tutaj krytykujących ten pomysł, nie musiało nigdy aranżować naprawdę małej przestrzeni.... A wystarczy odrobina wyobraźni i zrozumienia, że nie zawsze ma się to, o czym się marzy.
Przecież Ci, którzy mają dom, nie mają tego dylematu i nie są skazani na pralkę w kuchni (jesli tak zdecydują to jest wyłącznie ich widzimisię i nikomu nic do tego). Ten problem dotyczy głównie małych mieszkań!


A opary i tłuszcz w kuchni - zgadza się. Ale w mieszkaniu o pow. 30 m2 nie ma znaczenia, czy pralka będzie w kuchni, czy w łazience. Bardziej liczy się to, gdzie wieszamy pranie, choć i tu niewiele można zdziałać, bo w tak małym pomieszczeniu zapachy kuchenne dotrą nawet w drugi koniec pokoju/mieszkania ;)

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma co się denerwować. Są mieszkania gdzie trzeba ponad estetyką położyć na szali praktyczność i wtedy takie rozwiązanie dlaczego nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam pralkę w kuchni, pod blatem na całą ściane nawet jest nie zauważalna icon_smile.gif Jeśli ma się male mieszkanie to niestety trzeba wszystko gdzieś wcisnąć :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak się ma małe mieszkanie, to dużo więcej tego typu rozwiązań niestandardowych przechodzi. Kiedyś wrzucę kilka pomysłów moich projektantów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przekonuje mnie takie rozwiązanie. Łazienka albo osobne pomieszczenie przeznaczone na pralnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy ktoś ma ?
Jakie wrażenia z eksploatacji ?Czy zastanawialiście się nad takim rozwiązaniem ?



To dość popularne rozwiązanie, tak mi się wydawało, ale jak teraz pomyślę, to wszyscy moi znajomi mają pralkę w łazience. Ja będę miał w pralni - nie chciałem zagracać łazienki. Szczerze to bym nie chciał pralki w kuchni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie pralka automatycznie kojarzy się z łazienką, ale myślę że to kwestia przyzwyczajenia;) Wydaje mi się, ze w kuchni może być nie mniej funkcjonalna, nikt przecież brudnych skarpetek nie każe składować koło chlebaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam, mam blisko 40 arową działkę którą chciałbym podzielić na na około 5-6 mniejszych i odsprzedać, a jedną lub dwie zostawić dla siebie i rodziny. Z uwagi na kształt działki, przy podziale konieczne byłoby ustanowienie jakiejś formy wewnętrznej drogi dojazdowej do nowo powstałych działek, które nie miałyby bezpośredniego dostępu do drogu publicznej. Wstępnie zasięgałem opinii notariusza jaka forma drogi dojazdowej byłaby najkorzystniejsza ale nie uzyskałem jednoznacznej odpowiedzi, prosiłbym więc o poradę. Opcje jakie rozważam: 1) Ustanowienie służebności przejazdu, przechodzu i prowadzenienia mediow dla każdej z działek nawzajem - ale wydaje się dośc kłopotliwe już notarialnie, pozatym służeboność oznacza de facto że ktoś mogłby sobie robić co chce na swoim odciku pasa dojazdowego, np. postawić szlaban i wpuszczać np. tylko mnie, bo tak jest wpisane w służebności - przynajmniej takie historie tez spotyka się na forum albo upierać się że nie chce utwardzać swojego odcinka, etc. Ogólnie słyszy się że ze służebością wiele osób ma problemy... 2) Wydzielić działke z przeznaczeniem na pas drogowy i odsprzedać udział ułamkowy na zasadzie współwłasności - wydaje się sensowne, ale współwłasność też niesie pewne ryzyka - np. konieczność zgody wszystkich współwłaścicieli (a może się mylę?) celem przeprowadzenia mediow, utwardzenia drogi, etc. 3) Wydzielić działkę z przeznaczeniem na pas drogowy ale nie sprzedawać udziału (czyli zachować całość dla siebie) ale ustanowić dodatkowo w akcie notarialnym służebność przechodu/przejazdu/przesyłu mediów dla nabywców działek  - wtedy działka drogowa pozostałaby pod moją "kontrolą". Nie wiem jednak czy takie rozwiązanie przynosi jakieś sensowne zalety.   Z góry dziękuje za wskazówki.   P.S. Jak wygląda kwestia odsprzedaży udziału w działce drogowej? Czy cena za ar jest wtedy taka sama jak działki budowlanej czy stosuje się jakieś inne wyliczenia?    
    • Kupiłem jej aparat słuchowy, taki "tani" (250zl), bo na profesjonalne trzeba miec receptę, chodzić do laryngologa itp. Nie chciała go wziąć ode mnie. Namówienie jej na wizytę u laryngologa nie wchodzi w grę. Nawet jeśli, to nie mam pewności czy z tego aparatu będzie korzystała. Ogólnie myślałem nad tym próbowałem, odpada.   Załóżmy że to jednak nie wysokie poziomy głośności są przyczyną, bo słysze też normalne jej "rozmowy" (co prawda są to niemal krzyki, bo jest głucha), a cienka podłoga/sufit między nami. Często też mam wrażenie że ma normalnie włączony tv, nie jakoś szczególnie głośno, a u mnie i tak go słychać i słychać trzaski. A np sąsiadka z boku ma wyraźnie głośniej, bo słychać to idąc klatką, a od niej nie słyszę NIC. Najbardziej mnie interesuje to czy dobrze myślę o tym, że warto się starać namówić sąsiadkę i zrobić jej sufit, a nie sobie podłogę?
    • Jeśli problemem jest słuch sąsiadki - może najlepiej by było pomóc jej w uzyskaniu aparatu słuchowego. Będzie to o wiele tańsze rozwiązanie i radykalne - a zarazem pollepszy jej komfort życia. Wytłumienie mieszkania będzie b. trudne, bo to są jednak wysokie poziomy głośności.
    • Dzień dobry, Borykam się z problemem hałasu od strony sąsiadki, sąsiadka mieszka piętro niżej, jest w podeszłym wieku i ma problemy ze słuchem, toteż bardzo głośno ma całe dnie włączony TV, tak że ja u siebie słysze jej tv od czego dostaję nerwicy (z żadnych innych mieszkań po bokach i z góry nic nie słyszę). Podejrzewam że nie tylko jej głuchota jest przyczyną problemu, ale też jakaś wyjątkowo cienka podłoga/sufit między naszymi mieszkaniami. 1.Czy dobrze kombinuję, że jeżeli ja sobie wygłuszę podłągę, to na niewiele się to zda i w dalszym ciągu będę słyszał tv sąsiadki? I lepiej będzie, jak ją namówię na wygłuszenie jej sufitu na mój koszt, bo będzie u mnie ciszej wtedy o więcej db? 2.Czy do takiej opracji będzie się nadawał sufit podwieszany+wełna mineralna? 3.czy musi być zachowana przestrzeń powietrzna między sufitem podwieszanym i wełną a sufitem właściwym? spotkałem się z róznymi opiniami, a to że musi być przestrzeń powietrzna, a to znów gdzie indziej że nie może jej być bo działa to jako rezonans czy coś 4. całe mieszkanie ma 25m2, (mała lazienka, maly przedpokoj, mala kuchnia i wiekszy pokoj, pokoj ma ok 17m2) czy wystarczy wyciszyć jej sam pokój w którym ma tv, czy muszę jej wyciszyć też pozostałe pomieszczenia? 5. Wyciszenia nie będę robił sam tylko zamierzam wynająć kogoś kto się na tym zna, czy cena 200zł za m2 którą woła fachowiec nie jest zbyt wygórowana? Pozdrawiam
    • Operat geodezyjny w starostwie powiatowym. Trzeba znać numer działki.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...