Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Witam. Przeczytałem tutaj że można położyć folie paroprzepuszczalną na starym dachu od środka ,przybijając listewkami.Mam wiec pytanie czy ta folia może byc położona tylko do podłogi strychu bo dach schodzi niżej.A położenie tam folii wiąże sie z burzeniem ścian.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam. Przeczytałem tutaj że można położyć folie paroprzepuszczalną na starym dachu od środka ,przybijając listewkami.Mam wiec pytanie czy ta folia może byc położona tylko do podłogi strychu bo dach schodzi niżej.A położenie tam folii wiąże sie z burzeniem ścian.


To można  zdjąć pokrycie i łaty i nabić tą folię  z wierzchu ,przy okazji wymieni się częściowo spróchniałe łaty i przejrzy pokrycie .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To można  zdjąć pokrycie i łaty i nabić tą folię  z wierzchu ,przy okazji wymieni się częściowo spróchniałe łaty i przejrzy pokrycie .



Dziekuje za konkretną wiadomość .Raczej to nie wchodzi w rachube bo to jest dom bliżniak i nie wiem jak by to wyglądało połowe dachu rozebrać. Ale chodzi mi o adaptacje strychu na pokój. Być może można ocieplić i dać płyty gipsowe bez foli. W sumie dom budowano w latach 60 i widocznie nie było jeszce foli bo jej nie założyli.Myśle o ociepleniu styropianem z pozostawieniem wolnej przestrzenie miedzy dachówkami a styropianem.Czy to jest możliwe???
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dziekuje za konkretną wiadomość .Raczej to nie wchodzi w rachube bo to jest dom bliżniak i nie wiem jak by to wyglądało połowe dachu rozebrać. Ale chodzi mi o adaptacje strychu na pokój. Być może można ocieplić i dać płyty gipsowe bez foli. W sumie dom budowano w latach 60 i widocznie nie było jeszce foli bo jej nie założyli.Myśle o ociepleniu styropianem z pozostawieniem wolnej przestrzenie miedzy dachówkami a styropianem.Czy to jest możliwe???


Połowę dachu przełożyć dachówkę i łaty przecież to tak jak remont dachu, nie rozbiera się całości robi się to etapami .  

Jeżeli pod dachówką są deski i papa i to pokrycie jest szczelne to folia jest zbędna  .Jeżeli widzisz  dachówki od spodu jak stoisz na strychu   to folia jest niezbędna .








Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Połowę dachu przełożyć dachówkę i łaty przecież to tak jak remont dachu, nie rozbiera się całości robi się to etapami .  

Jeżeli pod dachówką są deski i papa i to pokrycie jest szczelne to folia jest zbędna  .Jeżeli widzisz  dachówki od spodu jak stoisz na strychu   to folia jest niezbędna .


Dzięki za odpowiedż. Z tego wynika że będę musiał zatrudnić dekarza bo sam nie dam chyba rady przełożyć dachu icon_lol.gif
Na obecnym etapie w małym fragmęcie widze gołe dachówki ( bo nie dawno zakładali maszt elek.)a reszta jest obita płytą pilsniową a pod nią biały styropian grub.1 cm
Pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Połowę dachu przełożyć dachówkę i łaty przecież to tak jak remont dachu, nie rozbiera się całości robi się to etapami .  

Jeżeli pod dachówką są deski i papa i to pokrycie jest szczelne to folia jest zbędna  .Jeżeli widzisz  dachówki od spodu jak stoisz na strychu   to folia jest niezbędna .


No ale co sie moze stać jak folie pominiemy i damy styropian?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No ale co sie moze stać jak folie pominiemy i damy styropian?


Nawet o tym nie myśl .

Cytat

Tam gdzie zakończysz folie to zrobisz lej i postawisz wiadro ?




Po co  to wiadro DACHOŁAZ  Ci proponował ? 
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie mogę w to uwierzyć chciałeś powiedzieć Styrodur i zostawić po 2 -3 cm po bokach przy krokwiach bo zaczną gnić. 


Nie wiem co myslał╬em-wiem tylko że jakoś jak nie było foli ludzie ocieplali dachy.na obecnej chwie dach jest ocieplony chyba przez poprzedniego własciciela a mianowicie na krokwie jest połozny biały styropian grubości 1 cm i to wszystko zabite płytami pilśniowymi.W kazdym bądz razie coś muszę wymyśleć żeby tego dachu nie przekładać.
Pozdrawiam

Cytat

Nie mogę w to uwierzyć chciałeś powiedzieć Styrodur i zostawić po 2 -3 cm po bokach przy krokwiach bo zaczną gnić. 


A ten twój pomysł z odstępem od krokwi 2-3 cm nie jest głupi. Mozna przybic listewki np.4 cm po obu stronach krokwi i zapakowac styrodur pozostawiając po 2 cm luzu do krokwi. Dzieki za podsunięcie pomysłu

Cytat

Nie mogę w to uwierzyć chciałeś powiedzieć Styrodur i zostawić po 2 -3 cm po bokach przy krokwiach bo zaczną gnić. 


Lub ewentualnie dac wate mineralną do ocieplenia
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem co myslał╬em-wiem tylko że jakoś jak nie było foli ludzie ocieplali dachy.na obecnej chwie dach jest ocieplony chyba przez poprzedniego własciciela a mianowicie na krokwie jest połozny biały styropian grubości 1 cm i to wszystko zabite płytami pilśniowymi.W kazdym bądz razie coś muszę wymyśleć żeby tego dachu nie przekładać.
Pozdrawiam


A ten twój pomysł z odstępem od krokwi 2-3 cm nie jest głupi. Mozna przybic listewki np.4 cm po obu stronach krokwi i zapakowac styrodur pozostawiając po 2 cm luzu do krokwi. Dzieki za podsunięcie pomysłu


Lub ewentualnie dac wate mineralną do ocieplenia



Wata zgnije najszybciej .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja umywam ręce icon_wink.gif


Ręce umyc to najlepiej po skonczonej robocie icon_biggrin.gif a jasniej mozesz napisac dlaczego ??

Cytat

Ja umywam ręce icon_wink.gif


I mam do ciebie niedyskretne pytanie. Jaki masz zawód ? Dekarz? Oczywiscie jezeli mozesz napisac

A mozeinni Panowie Dekarze wypowiedzą sie na temat ocieplenia dachu styropianem bez uzycia folii
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja jestem dekarzem , robię dachy własną ręką 36 lat . Możesz zdać się ma mnie icon_exclaim.gif Jan.


A kiedy bys znalazł czas, jakis tydzien wolnego zeby to zrobic uccziwie? Jak byś miał ochote

Cytat

A kiedy bys znalazł czas, jakis tydzien wolnego zeby to zrobic uccziwie? Jak byś miał ochote


A tak wyglada dach

Cytat

A kiedy bys znalazł czas, jakis tydzien wolnego zeby to zrobic uccziwie? Jak byś miał ochote


A tak wyglada dach



A teraz w środku

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A kiedy bys znalazł czas, jakis tydzien wolnego zeby to zrobic uccziwie? Jak byś miał ochote


A tak wyglada dach



A teraz w środku


no i z boku i przodu

Cytat

Z tym czasem to najgorzej , nawet na ryby ostatnio nie mogę wyskoczyć


no i o to własnie chodzi zrobisz se u mnie urlop połączony z zarobkiem icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z tym czasem to najgorzej , nawet na ryby ostatnio nie mogę wyskoczyć


Teraz Mistrz-u Janie  nie wymiguj się  jedź,

zrób to co zamierzałeś polecić roberto521 .  




Cytat

dzięki za podpowiedż. widze ze jednak da sie bez foli. A mozebys pomógł ??



Czy te płyty  na strychu są pozaciekane przebarwione i powyginane .


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Teraz Mistrz-u Janie  nie wymiguj się  jedź,

zrób to co zamierzałeś polecić roberto521 .  






Czy te płyty  na strychu są pozaciekane przebarwione i powyginane .


Zacieków nie ma przebarwien tez nie zauwazyłem a powyginane są bo to jakis amator przybijał i na tej powierzchni płyta pilsniowa musi sie wygiąć- nie ma siły. Pilśnia to 5 mm a wymiar 2.5m na 1,4 m i położone wzdłuż i poprzek i to jeszcze na zakładke a czasami na podwójna zakładke.Zrobie zdjecie to wstawie
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zacieków nie ma przebarwien tez nie zauwazyłem a powyginane są bo to jakis amator przybijał i na tej powierzchni płyta pilsniowa musi sie wygiąć- nie ma siły. Pilśnia to 5 mm a wymiar 2.5m na 1,4 m i położone wzdłuż i poprzek i to jeszcze na zakładke a czasami na podwójna zakładke.Zrobie zdjecie to wstawie




a tu zdjecia

Cytat

Nie widzę problemów w ociepleniu styropianem i kapitalki tego dachu Na nastepny rok mogłbym się podjąc tej roboty ale warunek lokalizacja niedaleko 58-100 świdnica ,dolny sląsk .


Bardzo Ci dziekuje za pomoc ,chetnie bym skorzystał ale niestety dzieli nas a duza odległość.
Pozdrawiam Robert

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piękna dachówka i więżba, Bez zacieków. Teraz 10 cm styropian między krokwie na ścisk na to łata 5 cm i między nią 5 cm styropianu lub wełny , folia nieprzepuszczalna i wykończenie czym chcesz . Jan. ps. Aminusie, biorę Cię do pomocy, abyś się czegoś nowego nauczył. icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Piękna dachówka i więżba, Bez zacieków. Teraz 10 cm styropian między krokwie na ścisk na to łata 5 cm i między nią 5 cm styropianu lub wełny , folia nieprzepuszczalna i wykończenie czym chcesz . Jan. ps. Aminusie, biorę Cię do pomocy, abyś się czegoś nowego nauczył. Array="" style="vertical-align:middle" Array border="0" alt="icon_wink.gif">


Z tą nauką to jest różnie często bywa odwrotnie .  


Cytat

a tu zdjecia



Cieńkawa  ta konstrukcja dachu ,widać nawet kiełbasy z dachówek łaty się powyginały  ,za to trafiła szczelna dachówka bo na płytach nie ma zacieków .

Co z doświetleniem tego pomieszczenia ?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z tą nauką to jest różnie często bywa odwrotnie .  




Cieńkawa  ta konstrukcja dachu ,widać nawet kiełbasy z dachówek łaty się powyginały  ,za to trafiła szczelna dachówka bo na płytach nie ma zacieków .

Co z doświetleniem tego pomieszczenia ?


No trzeba okno albo 2 zamontowac. a kiełbasy nie ma tylko zdjecie tak zrobione !!!!! jak na 50 lat (bo chyba nic nie bylo robione z dachem) to łaty są super proste
pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Popatrz na kiełbasy  pomiędzy kominami 
https://forum.budujemydom.pl/index.php?act=...ost&id=6713



A chodzi ci o ten pagórek miedzy kominami -ja tez to widzialem ale sądze ze zrobione to jest celowo bo ta kiełbasa jest idealnie na łączeniu domów(bliżniak). Nie znam sie na tym ale chyba w celu ukierunkowania wody w dwóch kierunkach(po równo na każdy dom)
pozdrawiam

Cytat

A chodzi ci o ten pagórek miedzy kominami -ja tez to widzialem ale sądze ze zrobione to jest celowo bo ta kiełbasa jest idealnie na łączeniu domów(bliżniak). Nie znam sie na tym ale chyba w celu ukierunkowania wody w dwóch kierunkach(po równo na każdy dom)
pozdrawiam



P.s tak kiełbasa jest zbyt idealna na całej długości z dwóch stron i w połowie bliżniaka żeby powstała sama
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A chodzi ci o ten pagórek miedzy kominami -ja tez to widzialem ale sądze ze zrobione to jest celowo bo ta kiełbasa jest idealnie na łączeniu domów(bliżniak). Nie znam sie na tym ale chyba w celu ukierunkowania wody w dwóch kierunkach(po równo na każdy dom)
pozdrawiam



P.s tak kiełbasa jest zbyt idealna na całej długości z dwóch stron i w połowie bliżniaka żeby powstała sama



Ona nie powstała sama tylko od obciążenia (zalegania ) śniegu .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ona nie powstała sama tylko od obciążenia (zalegania ) śniegu .



od śniegu?? u mnie nie ma śniegu icon_biggrin.gif a po za tym po pracy popatrzyłem na podobny blizniak i jest taka sama kiełbasa i w tym samym miejscu----przypadek ?????????????? a co do ocieplenia dachu- własnie byłem u sąsiadki za scianą i ona ma juz ponad 20 lat temu zrobiony strych 2 pokoje + wc i nie zakładali zadnej foli pod dachówki.Widziałem osobiscie jest wata i folia na wate i czały strych zrobiony z regipsów i pomalowany i o dziwo nie ma ani jednego zacieku i dach cały.(nie zgnił)

Wracając do mojego postu. Animus chyba chcesz na siłe mi dach remontowac a ja tylko pytałem o możliwosc ocieplenia.Ten dach to solidna budowla i solidne elementy.Budowany w 1960 r przez fachowców z solidnych zagranicznych materiałów i pod nadzorem wykwalikowanych fachowców a nie dekarzy z ulicy. Co do Mistrza Jana to ufam mu ze pisze tak jak jest bo skoro ktoś ma 36 lat praktyki to nawet inzynier po studiach mu niedorówna.Bo liczy sie praktyka a nie teoria. Ale dziekuje wszystkim za cenne rady
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

od śniegu?? u mnie nie ma śniegu Array="" style="vertical-align:middle" Array border="0" alt="icon_biggrin.gif"> a po za tym po pracy popatrzyłem na podobny blizniak i jest taka sama kiełbasa i w tym samym miejscu----przypadek ?????????????? a co do ocieplenia dachu- własnie byłem u sąsiadki za scianą i ona ma juz ponad 20 lat temu zrobiony strych 2 pokoje + wc i nie zakładali zadnej foli pod dachówki.Widziałem osobiscie jest wata i folia na wate i czały strych zrobiony z regipsów i pomalowany i o dziwo nie ma ani jednego zacieku i dach cały.(nie zgnił)

Wracając do mojego postu. Animus chyba chcesz na siłe mi dach remontowac a ja tylko pytałem o możliwosc ocieplenia.Ten dach to solidna budowla i solidne elementy.Budowany w 1960 r przez fachowców z solidnych zagranicznych materiałów i pod nadzorem wykwalikowanych fachowców a nie dekarzy z ulicy. Co do Mistrza Jana to ufam mu ze pisze tak jak jest bo skoro ktoś ma 36 lat praktyki to nawet inzynier po studiach mu niedorówna.Bo liczy sie praktyka a nie teoria. Ale dziekuje wszystkim za cenne rady



Nie mam zamiaru Ci nic robić. Pytałeś to próbowałem wlać trochę teorii w twój umysł,  a zrobisz jak zechcesz nikt Cię ne zmusi żeby zrobić to zgodnie ze sztuką  . Powiem jeszcze ze Ty nie szukałeś tu porady  tylko  kogoś kto to poprze . 

Cytat

Chłopcy po studiach są zieloni jak sałata. Trzeba ich za rączkę prowadzić po budowie. Najgorzej jak biorą się za projektowanie. Dziękuję za zaufanie. Jan.



Chciał bym cofnąć czas choć by o  20 lat icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[quote name='animus' date='4.08.2010, 21:22 ' post='123097']
Nie mam zamiaru Ci nic robić. Pytałeś to próbowałem wlać trochę teorii w twój umysł,  a zrobisz jak zechcesz nikt Cię ne zmusi żeby zrobić to zgodnie ze sztuką  . Powiem jeszcze ze Ty nie szukałeś tu porady  tylko  kogoś kto to poprze . 

Animusie ja wcale nie chciałem żeby mnie ktoś poparł tylko zapytałem o folie(czytaj na początku).Po to jest fotum żeby popytac sie specjalistów jakie są mozliwości. Rozumiem cie ze polecasz mi typowo ksiązkowe rozwiązanie zgodnie ze sztuką budowlaną.Do tego rozwiązania nie potrzebował bym rady fachowców bo to pisze w kazdej ksiązce-folia -wata-folia.Ja potrzebowałem alternatywnych i tanszych rozwiązan.Najlepiej by było wyłozyc 20 000 -30 000 zł i zatrudnic firme a najlepiej zeby najpierw zaprojektował to architekt obliczył grubości odległosci i.t.p. Ale nie o to chodzi na tym forum.
Proponujesz mi załozenie zgodnie ze sztuką foli.Wiec mam namówic sasiadke zeby ona tez załozyła folie?? Bo ja za bardzo nie widze możliwości przekładania dachu. Po pierwsze folie zakończe na jej połowie i wiadro podłoże jej???
po 2--łaty nie kończą sie idealnie na mojej połowie-wiec musze rozbierac jej dach. po 3 zgodnie ze sztuką po załozeniu foli przybijam ja listewkami wzdłuz krokwi a pózniej na to leca wpoprzek łaty (mam racje?) Wiec pół dach podniesie sie o grubośc dodatkowych listew-i co dalej????? Jesteś super teoretykiem ale w praktyce jest troche inaczej-popytaj mistrz Jana on powinien to wiedziec. to tak jak z lekarzem-leczy cie zgodnie ze sztuka a ty umierasz a drugi zgodnie z praktyką i ty zdrowiejesz.



[quote name='roberto521' date='5.08.2010, 15:47 ' post='123351']
[quote name='animus' date='4.08.2010, 21:22 ' post='123097']
Nie mam zamiaru Ci nic robić. Pytałeś to próbowałem wlać trochę teorii w twój umysł,  a zrobisz jak zechcesz nikt Cię ne zmusi żeby zrobić to zgodnie ze sztuką  . Powiem jeszcze ze Ty nie szukałeś tu porady  tylko  kogoś kto to poprze . 

Animusie ja wcale nie chciałem żeby mnie ktoś poparł tylko zapytałem o folie(czytaj na początku).Po to jest fotum żeby popytac sie specjalistów jakie są mozliwości. Rozumiem cie ze polecasz mi typowo ksiązkowe rozwiązanie zgodnie ze sztuką budowlaną.Do tego rozwiązania nie potrzebował bym rady fachowców bo to pisze w kazdej ksiązce-folia -wata-folia.Ja potrzebowałem alternatywnych i tanszych rozwiązan.Najlepiej by było wyłozyc 20 000 -30 000 zł i zatrudnic firme a najlepiej zeby najpierw zaprojektował to architekt obliczył grubości odległosci i.t.p. Ale nie o to chodzi na tym forum.
Proponujesz mi załozenie zgodnie ze sztuką foli.Wiec mam namówic sasiadke zeby ona tez załozyła folie?? Bo ja za bardzo nie widze możliwości przekładania dachu. Po pierwsze folie zakończe na jej połowie i wiadro podłoże jej???
po 2--łaty nie kończą sie idealnie na mojej połowie-wiec musze rozbierac jej dach. po 3 zgodnie ze sztuką po załozeniu foli przybijam ja listewkami wzdłuz krokwi a pózniej na to leca wpoprzek łaty (mam racje?) Wiec pół dach podniesie sie o grubośc dodatkowych listew-i co dalej????? Jesteś super teoretykiem ale w praktyce jest troche inaczej-popytaj mistrz Jana on powinien to wiedziec. to tak jak z lekarzem-leczy cie zgodnie ze sztuka a ty umierasz a drugi zgodnie z praktyką i ty zdrowiejesz.

I jeszcze jedno pytanie? kim jesteś z zawodu? Udzielasz rad na forum z zakresu dachu-fundamentów-zbrojenia-elektryki-okien,balkonów,izolacji fundamentów i.t.p.
pozdrawiam Robert.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Animusie ja wcale nie chciałem żeby mnie ktoś poparł tylko zapytałem o folie(czytaj na początku).Po to jest fotum żeby popytac sie specjalistów jakie są mozliwości. Rozumiem cie ze polecasz mi typowo ksiązkowe rozwiązanie zgodnie ze sztuką budowlaną.Do tego rozwiązania nie potrzebował bym rady fachowców bo to pisze w kazdej ksiązce-folia -wata-folia.Ja potrzebowałem alternatywnych i tanszych rozwiązan.Najlepiej by było wyłozyc 20 000 -30 000 zł i zatrudnic firme a najlepiej zeby najpierw zaprojektował to architekt obliczył grubości odległosci i.t.p. Ale nie o to chodzi na tym forum.
Proponujesz mi załozenie zgodnie ze sztuką foli.Wiec mam namówic sasiadke zeby ona tez załozyła folie?? Bo ja za bardzo nie widze możliwości przekładania dachu. Po pierwsze folie zakończe na jej połowie i wiadro podłoże jej???
po 2--łaty nie kończą sie idealnie na mojej połowie-wiec musze rozbierac jej dach. po 3 zgodnie ze sztuką po załozeniu foli przybijam ja listewkami wzdłuz krokwi a pózniej na to leca wpoprzek łaty (mam racje?) Wiec pół dach podniesie sie o grubośc dodatkowych listew-i co dalej????? Jesteś super teoretykiem ale w praktyce jest troche inaczej-popytaj mistrz Jana on powinien to wiedziec. to tak jak z lekarzem-leczy cie zgodnie ze sztuka a ty umierasz a drugi zgodnie z praktyką i ty zdrowiejesz.

I jeszcze jedno pytanie? kim jesteś z zawodu? Udzielasz rad na forum z zakresu dachu-fundamentów-zbrojenia-elektryki-okien,balkonów,izolacji fundamentów i.t.p.
pozdrawiam Robert.


Mocno przesadziłeś z kosztami nabicia folii .

Wykonywanie jakiejś  pracy samemu bez wiedzy popartej praktyką kończy się prawie zawsze niekorzystnie  dla Ciebie  . 

Zapomniałeś o hydraulice itd....

Sam widzisz że w twojej głowie nie mieści się ze można mieć i teorię i praktykę w tylu zawodach .

W pewnym sensie rozumiem to rozgoryczenie ale ja nie robił bym sobie tego bez folii  icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mocno przesadziłeś z kosztami nabicia folii .

Wykonywanie jakiejś  pracy samemu bez wiedzy popartej praktyką kończy się prawie zawsze niekorzystnie  dla Ciebie  . 

Zapomniałeś o hydraulice itd....

Sam widzisz że w twojej głowie nie mieści się ze można mieć i teorię i praktykę w tylu zawodach .

W pewnym sensie rozumiem to rozgoryczenie ale ja nie robił bym sobie tego bez folii  icon_wink.gif


Co do kosztów nabicia foli to w sumie strzelałem w ciemno(podałem orientacyjnie minimalne koszty robocizny) i byc może te koszty są jeszcze wieksze w moim rejonie a po za tym nie odpisałeś mi co zrobić z problemem założenia foli na pół dachu-bo sąsiadka foli nie chce.
a co do hydrauliki to chetnie skorzystam z twoich rad-bo chciałem wiedziec jak mi działe piec olejowy do cwu i co ale to w innym poscie
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chcąc zrobić jak Pan Bóg i Animus przykazał należałoby zdjąć dachówkę ,zerwać łaty ,położyć folię ( od sąsiadki korytko z blachy pod skosem ) kontrłaty i znowu krycie z przeróbką obróbek. Robert minimalnie wycenił. Jan.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chcąc zrobić jak Pan Bóg i Animus przykazał należałoby zdjąć dachówkę ,zerwać łaty ,położyć folię ( od sąsiadki korytko z blachy pod skosem ) kontrłaty i znowu krycie z przeróbką obróbek. Robert minimalnie wycenił. Jan.



Faktycznie tak jak mówisz czym jesteś starszy tym stajesz się droższy icon_wink.gif

Cytat

po za tym nie odpisałeś mi co zrobić z problemem założenia foli na pół dachu-bo sąsiadka foli nie chce.
a co do hydrauliki to chetnie skorzystam z twoich rad-bo chciałem wiedziec jak mi działe piec olejowy do cwu i co ale to w innym poscie



Nie dziwie się sąsiadowi ze nie chce partycypować w kosztach .
Wystarczy zdjąć dachówkę w jednym polu pomiędzy krokwiami  wsunąć folię na całej jego długości ponacinać przy łatach  przybić do krokwi mocno nie naciągając jej.Powstanie rynna po, której będzie spływać kondensat oraz woda z przypadkowego przecieku .Przy okazji można skasować uszkodzone dachówki , sprawdzić stan obróbek,łat ,coś wymienić , pomalować łaty i krokwie preparatem itd .

Ładnie we dwóch gracie do jednej bramki tylko potem będzie rozczarowanie ale tylko jednej strony.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

"Wystarczy zdjąć dachówkę w jednym polu pomiędzy krokwiami wsunąć folię na całej jego długości ponacinać przy łatach przybić do krokwi mocno nie naciągając jej"

Robiłeś już takie cudo ?



Robi się to bardzo prosto nadmiar "szmaty" odcinasz na całej długości wsuwasz "szmatę " z góry na dół  przybijasz do ostatniej łaty na dole tymczasowo listwą  i naciągasz ją na całej długości trzymając za rulon zawijasz na ostatniej przeciwległej łacie w kalenicy  przybijasz listwę tymczasową żeby nie odwinęła się .Naciągniętą membranę nacinasz przy łatach  i montujesz z jednej strony na listwy cieńsze o połowę  od łat   z drugiej na papiaki  zaczynając z obu stron od środka dachu    powtarzasz tą czynność aż dojdziesz do końca dachu ,listwy bite na krokwiach w dolnym końcu nie mogą dochodzić aż  do łaty muszą być trochę krótsze żeby nie kolidować z  zębami  dachówki.Przekładasz dachówkę o jedno pole na te z membraną  i znowu  odcinasz na całej długości wsuwasz "szmatę " z góry na dół  przybijasz do ostatniej łaty na dole tymczasowo listwą  i naciągasz ją na całej długości trzymając za rulon zawijasz na ostatniej przeciwległej łacie w kalenicy  przybijasz listwę tymczasową żeby nie odwinęła się .Naciągniętą membranę nacinasz przy łatach  i montujesz z jednej strony na listwy cieńsze o połowę  od łat   z drugiej na papiaki  zaczynając z obu stron od środka dachu  i  heja na piwko  hehehe.      
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Barboniu dobrze wiesz o co chodzi icon_wink.gif . Nie ma żadnej możliwości wykonania wstępnego krycia od środka tak aby było szczelne i odprowadziło wodę za ścianę budynku. Jak wykonasz pomiędzy krokwiami to krokwie nie będą chronione! Jak owiniesz krokwie to odprowadzisz wodę na murłatę! Jak nie wykonasz krycia wstępnego to przeciek murowany! Każda awaria dachówki to przeciek na ścianę kolankową. Na poddaszu nieużytkowym masz nad tym kontrolę a w miejscu przecieku możesz podstawić choćby miskę. Pozdrawiam icon_cool.gif .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Akryl pozostaje elastyczny i w jakimś zakresie będzie się rozciągał, nie powodując szpary. Więc skoro budynek się ustabilizował i jest szansa uniknąć większych wstrząsów, można liczyć, że zapełnienie szpar się uda. Akryl ma też ważną zaletę. Jest "malowalny". Czyli, w przeciwieństwie do silikonu, można go pokryć farbą taką, jak i resztę ściany czy sufitu. 
    • Dziękuję za miłe słowa Prawdę powiedziawszy, te pęknięcia wcale mi nie przeszkadzają - będą zastawione szafkami. Rzeczywiście, dopytałem poprzedniego właściciela i okazało się, że one powstawały stopniowo. Zwiększyły się znacznie ok 10 lat temu temu po serii dużych tąpnięć i ustabilizowały. Od tamtej pory bywały jeszcze odczuwalne, ale te rysy już się znacznie nie powiększały (on je mierzył). Miało to potwierdzić, że blok finalnie "osiadł". Obawiałem się początkowo - jako totalny laik budowlany - czy mi ta ściana nie runie. W końcu jest dość długa Chociaż nic ciężkiego na niej nie miało wisieć - ot dwie stare szafki kuchenne i to wszystko, bo większość rzeczy będzie ułożona na regałach "warsztatowych" i umieszczone w stojących szafkach. Zaproszony murarz obejrzał ją z obu stron, opukał, popatrzył na plany i uspokoił. Wyjaśnił mi właśnie, że jest to ścianka dostawiana, że ścianka o tej grubości raczej się nie przewróci (chyba, że dom się przechyli jak wieża w Pizie). Użył właśnie słowa "zakotwienie" - że nie była zakotwiona do stropu. Wyjaśnił mi (ale przepraszam, jeśli coś pokręcę, bo mogłem coś źle zrozumieć albo zapomnieć) - że to nie tylko z oszczędności. Podobno budując w takich miejscach budowano ze świadomością ruchów podłożona i osiadania budynku. Nie chciano, by "pracująca" płyta stropowa (jak to widać na zdjęciach) dodatkowo "robiła" ścianką. Najwyżej pęknięcie wzdłuż łączenia i tyle. Dlatego luźno ją tylko związano, żeby nie było szczeliny na korytarz i otynkowano.   Nad siatką pomyślę - to będzie typowe pomieszczenie gospodarcze. Miałbym jednak spory kawałek do skucia, po 2-3cm w każdą stronę. A ten tynk na jednej z płyt i tak już jest "odspojony" i boję się, że zrobi mi się z tego grubsza, a zupełnie zbędna w tym miejscu robota.   Od biedy mógłbym dać nawet karton gips na sufit albo położyć jeden długi panel wzdłuż szczeliny dla zamaskowania Po prostu taka duża szczelina lekko irytuje, bo "ściąga wzrok", ale jak będzie zmniejszona wypełniaczem do 1-2mm i zamalowana, to będzie aż świat. Nawet jak po paru latach znów się pojawi.   Co do głuchego dźwięku w różnych miejscach, to podobno albo są to otwory w pustaku, albo tynk faktycznie jest odspojony (w takim miejscu pewnie nie dbano zbytnio o gruntowanie). Na ścianie to mi nie przeszkadza. Co do stropu - podobno nie ma ryzyka, że mi spadnie parę kilogramów nagle na głowę   O akrylach już poczytałem, m.in. tutaj: https://www.mgprojekt.com.pl/blog/akryle/
    • Jeśli sam zamieszka, to po co mu drzwi do toalety? 
    • Ja też nie wspominałem o siatce, bo to chyba bez sensu. Można próbować taki bandaż, jakim zabezpiecza się połączenia płyt g/k, ale mam wrażenie, że pomoże to na krótko. Można próbować, można się bawić, wszystko pokaże czas. Oraz kwestia, jak bardzo Ci zależy na usunięciu tych szpar.
    • Pięknie opracowałeś tę dokumentację!!!     Bez względu na to czym wypełnisz te szczeliny - w szczególności te w suficie - musisz się liczyć z tym, że za jakiś czas te pęknięcia pojawią się znowu mam to u siebie teraz i miałem w poprzednim mieszkaniu Te pęknięcia na pewno nie pojawiły się po 25 latach, tylko raczej nie były "zauważane" i naprawiane... Musiały być widoczne dużo wcześniej, no chyba,że niedawno było jakieś większe tąpnięcie i połączenia ścian "poruszyły" się...   Kiedy ściana z pustaka była dostawiana, to nie wykluczone, że nie była odpowiednio kotwiona do ściany ceglanej (fot. 3) i stąd to pionowe pęknięcie... Stawiana była w miarę dokładnie pod sufit i trzeba było jakoś tą przestrzeń do sufitu "wypełnić", ale również nie kotwiono tej ściany do sufitu... no i pęka...   Trzeba zrobić tak jak piszą retrofood i ewamariusz - po zagruntowaniu odpylonych pęknięć (i DOKŁADNYM dosuszeniu gruntu) małe pęknięcia od razu akrylem, większe czymś gipsopodobnym, może ja z siatką nie bawiłbym się, ale i tak można (i tak to za jakiś czas się pokaże )...   Jeśli będzie Cię pęknięcie w pomieszczeniu gospodarczym irytowało, to wklej w spojenie sufitu ze ścianą listwy sztukateryjne     Do pęknięć sufitu musisz się poniekąd przyzwyczaić...
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...