Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Cytat

piknie mocie drogi Draagonie, prawie tak piknie jak ja icon_wink.gif


dla winka to chyba trochę za ciepło. ja bym dała legowisko, ale znając życie będzie rupieciarnia z zabawkami icon_wink.gif



Solange jak zwykle widzi wszedzie rupieciarnie z zabawkami... a ja bym tam zrobił miejsce na butle z winkiem icon_biggrin.gif ciepło będzie miało...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję za docenienie moich wynaturzeń w postaci projektowania kuchni.
Co najciekawsze nic tak nie budzi u nas tzn u Mnie i u żoneczki kontrowersji jak właśnie ta nieszczęsna kuchnia.
Niby wszystko wiadomo, niby niewiele da się zmienić a jednak icon_smile.gif
Ciągłe pytania, ciągłe wątpliwości i w ogóle brak zasad zrozumienia ergonomii - tzn ja chyba je rozumiem, ale żonie po głowie chodzi ładna kuchnia - mnie z kolei praktyczna icon_smile.gif
Teoretycznie to "działka" żony - ale jakoś sobie nie wyobrażam, by za 20-30 lat ciągle przestawiać gary z wodą.
A i ciągle nic nie wiadomo w sprawie pieca chlebowego. Miejsce jest zostawione.
Ale ja zaczynam powątpiewać w zasadność tego rozwiązania.
Byłem i widziałem praktyczne zastosowanie takiego pieca - i powiem, że gorąco jak w piecu ma naprawdę swoje uzasadnienie w zamkniętym pomieszczeniu - to nie piekarnik, ale prawdziwy piec - w którym trzeba rozpalić.
A żar daje to nieziemski - i teraz rób chleb i siedź w salonie.. po 2 - 3 razach odechce się wypieku chleba w domu.
A wyłożyć 5 koła na piec, który nie będzie używany - nie stać mnie na takie fanaberie icon_smile.gif
Więc chyba jednak tylko ten na zewnątrz będzie zrobiony.
Ale czekam na wszelkie "ZA" uzasadnione, że taki piec to jest cool w domu icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cd postępów.
Jako, że tato w sanatorium w Ciechocinku, pewnie tężnie teraz podziwia, to ja zainspirowany taaką wyobraźnią postanowiłem takie same sanatorium stworzyć u siebie icon_razz.gif
Przy pomocy szwarga-specjalisty z bankowości, oraz pani księgowej jak też magistra stosunków międzynarodowych wcieliłem ten oto plan w życie icon_smile.gif
Najpierw mi się tu szwagier przy skręcaniu dech się cieszył

gdzie następnie do akcji wkroczył tajemniczy członek zespołu w postaci lisicy powieszonej za swe jakże zacne uczynki

powstało takie cudo, przy której tężnie ciechocińskie wymiękają

Podciąg wykonany przy pomocy 2 chłopa nie obytych w ogóle na budowie, z czego jeden pierwszy raz w życiu w ogóle wkręty montował, żony, która skacząc po rusztowaniach dzielnie deski przybijała i Mnie w roli instruktora koordynacji wszelakich prezentował się dla nas po prostu cudnie.
No i jeszcze tak na samiutki koniec...
Strop dojechał...

Już nawet widać że ułożony częściowo.
Więc jakieś światełko w tunelu.. tfu w sypialni widać icon_smile.gif
Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tak dopiszę coś na temat tego stropu.
Jak widać jest ze styropianu i jakiejś blachy. Jak wiadomo styropian swoje waży.
Do tej wagi trzeba przyłożyć taką uwagę by nas przy układaniu wiatr nie porwał.
Ale tak na poważnie - dostałem wycenę na monolityczny - o ile materiałowo wyszłoby sporo taniej - tak ze 4500 zł.
To już robocizna sama pobiła to wszystko na głowę.
Za samo szalowanie i deskowanie stropu wycena padła 7000 zł. Zbrojenie drugie tyle.
Plus do tego styropian na podłogę by ocieplić strop. Moje wyliczenia wyszły około 4500 zł.
A tu na dobrą sprawę w max 2 osoby idzie ułożyć cały strop. I też nie trzeba takiego lasu do podstemplowania. Wystarczy co 1,5 - 2m dać po rządku stempli. No i od razu jest wszystko równo.

No i jakie perspektywy icon_smile.gif


A teraz walnę totalną prywatę ! Wolno mi - to mój dziennik budowy ! Nie samym piwem budowlaniec żyje.
Dla wrażliwych serc i dobrego samopoczucia tych netowych anarchistów co by sprawiedliwości tu nie szukali bo jej nie znajdą i z czytaniem tekstu poniżej dali sobie spokój.

Strop kupowałem od szwagra - tego drugiego.. męża siostry - nie brata żony co się tak jara na zdjęciu powyżej.
Więc jak chceta ludziska to walta jak w dym - upusta załatwię jakiego. Ale ja jako pełną gębą oportunista mogę powiedzieć, że to oferta dostępna tylko dla samorobów. Tych co robią, ale nie lubią się narobić/ nadźwigać, zdychać po robocie. Robota w tym przypadku naprawdę łatwa, lekka i przyjemna :hug: . Żona wracała do domu zadowolona, szwagier ujarany, a kolega Artur to dla niego pewnie i nawet monolit byłby małym pikusiem do zrobienia icon_smile.gif
Nie to, że JS-a odradzam pozostałym, ale tym którzy mają ekipę od wszystkiego i wycenę domu na wszystko - to się raczej nie będzie opłacało, zawsze parę złotych w kieszeni zostanie, a i ocieplenia stropu nie trzeba tak od razu robić.

Krytyki słów powyższych nie zniosę i wszelkie złośliwe komentarze natychmiast odpowiednio okraszę !
No mam dobry humor, bo się bardzo bałem robienia tych podciągów, a tu na drugi dzień jeszcze ochłonąć nie mogę.

Ale i tak mam zagwozdkę - jak zrobić szalunek do 4 okrągłych słupów ? Z wycinaniem jednego okragłego były już problemy i gdyby nie lisica to nie wiem jak bym podciął - przesunięcie było o 2 cm - jak otwór mierzyłem i ciąłem na dole.
A na górze ni huhu nie pasowało icon_smile.gif
Więc radźcie Panie i Panowie jak to praktycznie dobrze zrobić ! Wycinać na okrągło od razu czy jakaś inna sensowniejsza metoda jest ?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja tak dopiszę coś na temat tego stropu.
Jak widać jest ze styropianu i jakiejś blachy. Jak wiadomo styropian swoje waży.
Do tej wagi trzeba przyłożyć taką uwagę by nas przy układaniu wiatr nie porwał.
Ale tak na poważnie - dostałem wycenę na monolityczny - o ile materiałowo wyszłoby sporo taniej - tak ze 4500 zł.
To już robocizna sama pobiła to wszystko na głowę.
Za samo szalowanie i deskowanie stropu wycena padła 7000 zł. Zbrojenie drugie tyle.
Plus do tego styropian na podłogę by ocieplić strop. Moje wyliczenia wyszły około 4500 zł.
A tu na dobrą sprawę w max 2 osoby idzie ułożyć cały strop. I też nie trzeba takiego lasu do podstemplowania. Wystarczy co 1,5 - 2m dać po rządku stempli. No i od razu jest wszystko równo.


Kurka na wacie ! a ja myślałem że ten strop to z betonu komórkowego a tu taka niespodzianka.
Liczyłeś ile wyniesie Cię m2 tego stropu?Same pustaki i wraz z nad betonem.
Co do stemplowania to nie możesz dać wszystkiego na równo, słyszałem jak kiedyś majster na budowie kazał stemplować ciut wyżej aby po ściągnięciu stempli strop był równy a nie wygięty.
Co do twoich wyliczeń to masz rację ,że wybrałeś ten typ stropu. Ja u siebie dałem płytę kanałową i podobnie jak Ty z kosztami wyszedłem do przodu. Strop prawie 70 m2 kladziony był w nie cale dwie godziny a przy układaniu "garów" koło tygodnia.


Cytat

Strop kupowałem od szwagra - tego drugiego.. męża siostry - nie brata żony co się tak jara na zdjęciu powyżej.
Więc jak chceta ludziska to walta jak w dym - upusta załatwię jakiego. Ale ja jako pełną gębą oportunista mogę powiedzieć, że to oferta dostępna tylko dla samorobów. Tych co robią, ale nie lubią się narobić/ nadźwigać, zdychać po robocie. Robota w tym przypadku naprawdę łatwa, lekka i przyjemna :hug: . Żona wracała do domu zadowolona, szwagier ujarany, a kolega Artur to dla niego pewnie i nawet monolit byłby małym pikusiem do zrobienia icon_smile.gif
Nie to, że JS-a odradzam pozostałym, ale tym którzy mają ekipę od wszystkiego i wycenę domu na wszystko - to się raczej nie będzie opłacało, zawsze parę złotych w kieszeni zostanie, a i ocieplenia stropu nie trzeba tak od razu robić.

Krytyki słów powyższych nie zniosę i wszelkie złośliwe komentarze natychmiast odpowiednio okraszę !
No mam dobry humor, bo się bardzo bałem robienia tych podciągów, a tu na drugi dzień jeszcze ochłonąć nie mogę.

Ale i tak mam zagwozdkę - jak zrobić szalunek do 4 okrągłych słupów ? Z wycinaniem jednego okragłego były już problemy i gdyby nie lisica to nie wiem jak bym podciął - przesunięcie było o 2 cm - jak otwór mierzyłem i ciąłem na dole.
A na górze ni huhu nie pasowało icon_smile.gif
Więc radźcie Panie i Panowie jak to praktycznie dobrze zrobić ! Wycinać na okrągło od razu czy jakaś inna sensowniejsza metoda jest ?


A co z tynkowaniem sufitów? Przecież od spodu będzie widać styro, prawda? Pisałeś wyżej ,że nie trzeba zbroić ,a co będzie trzymać-wiązać z wieńcem stropowym?

Co do tych szalunków to za bardzo nie mogę sobie wyobrazić dokładnie o co chodzi . Sądzę ,że chodzi o osiowość otworu góry z dołem. Jeżeli tak to proponowałbym użyć pionu murarskiego ,z góry robisz otwór i za pomocą pionu dostosowujesz go z dołem. - Dobrze doradziłem? icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zbrojenie to się daje jak najbardziej - te belki zbrojeniowe takie trójkątne - ale w porównaniu z monolitem to pikuś jest icon_smile.gif
Ja sobie robię kwadratowe - łatwiej mi wyginać strzemiona do nich a co 4 pręty to nie 3 icon_smile.gif - a nóż widelec jakieś sejfy będę na górze trzymał icon_smile.gif
Cytat

Liczyłeś ile wyniesie Cię m2 tego stropu?Same pustaki i wraz z nad betonem

.
Pewnie, że liczyłem. I to już na etapie projektowania domu - by rozpiętości między ścianami nie były za duże.
Beton mi wyjdzie 16m3 + wieńce i podciągi do tego co 62cm zbrojenie 4 pręty fi 12mm to daje ok 110 szt. A więc około 1175 kg stali. co daje ok 3760 zł + strzemiona i wieńce wraz z podciągami + schody. Dodatkowe a z 35 prętów fi 12 dodatkowe 1270 zł - deski mam 3m3 - ok 1200 zł - stemple 70 szt mam pożyczone. + paczka gwoździ i wkrętów ok 120 zł, ściski stolarskie 5 szt. 150 zł

Całość stropu razem ze schodami i podciągami no w sumie wszystkim wyniesie mnie ok 25200 zł za 225 m2 stropu.
Czyli m2 stropu wyniesie mnie ok 115 zł. Ale to bez robocizny! Sam robię ( ahh ten egoizm - sam tzn bez ekipy ale z rodziną - żonka wybacz za te faux pas - całe szczęście tata nie czytuje interneta ) no i odchodzi mi ocieplenie podłogi.

Jeszcze dodatkowe pytanie: W podciągi leję B25 - ale niewiele go wyjdzie raptem z 2m3. W gruchę wchodzi 5m3 - jakbym zalewał to trochę bym pociągnął po wieńcach - może tak być ? I kiedy mógłbym lać na to B20 beton ?
Po 7 dniach by się razem przewiązało - czy odczekać te 28 dni ? Termin mnie goni icon_smile.gif grudzień by mnie złapał - ale że chyba coś się pogodzie porypało i mamy przesunięcie o 2 miechy z pogodą... - ryzyko ze stropem ciut mniejsze bo już ocieplone od dołu - nie będzie tak przemarzać - prawie jak w gruncie icon_smile.gif

A z tynkowaniem to ja nie wiem - do tynków to ja ekipę biorę.
Cosik mi się wydaje, że jak styro to chyba się tak robi jak z tynkami na styro - siatkę jaką czy co w klej ...
Się będę zastanawiał później icon_smile.gif -

A stemplowanie to ja wiem - daję 4mm wyżej Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeszcze dodatkowe pytanie: W podciągi leję B25 - ale niewiele go wyjdzie raptem z 2m3. W gruchę wchodzi 5m3 - jakbym zalewał to trochę bym pociągnął po wieńcach - może tak być ? I kiedy mógłbym lać na to B20 beton ?
Po 7 dniach by się razem przewiązało - czy odczekać te 28 dni ? Termin mnie goni icon_smile.gif grudzień by mnie złapał - ale że chyba coś się pogodzie porypało i mamy przesunięcie o 2 miechy z pogodą... - ryzyko ze stropem ciut mniejsze bo już ocieplone od dołu - nie będzie tak przemarzać - prawie jak w gruncie icon_smile.gif



A stemplowanie to ja wiem - daję 4mm wyżej


Przecież B25 nie pogryzie się z B20. Wg mnie im szybciej tym lepiej ,bezie całość ładnie powiązana jak zalejesz mokre na mokre.
Wystarczy jak dasz B20 i na podciągi i na wieńce oraz na cały strop i zalewałbym wszystko na raz. Zapewne wiesz o tym ,ale przypomnę icon_biggrin.gif jak będziesz zalewał wieńce i podciągi to załatw sobie buławę do zagęszczania betonu.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No własnie gadałem z kierbudem - powiedział, że nie można lać z takimi "przerwami" - beton się przewiąże ze sobą w max 3 dni - potem stanowi oddzielne konstrukcje. Też powiedział by lać od razu całość. Ale mam zagwozdkę w takim razie ze schodami - stemplowanie jednego podciągu wychodzi w schodach - wylać osobno te 140cm szerokości chyba trzeba będzie. A resztę zrobietak - pierwsza grucha B25 pójdzie w podciągi - a następny beton to B20 do równania wszystkiego.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie no bez przesady. Kiedyś wszystko robili na budowie i jakoś człek żyje pod tym do dnia dzisiejszego - słyszał ktoś cokolwiek o katastrofie w domu jednorodzinnym ? i nie chodzi mi tu o nieplanowaną ciążę icon_smile.gif
Jak widziałem dom mojej babci z czego jest zrobiony... no teraz boję się do niego wchodzić - zwykła szlaka obtynkowana.
Tam w życiu o B15 nie słyszeli nawet.
Chyba jednak pomyślę o kupnie gotowej mieszanki suchej. Se w kalfasach przywiozę.

Ale tak poza tym to niektóre komentarze Mnie rozpieprzają delikatnie rzecz ujmując
B20 to 20MPa - B25 to 25MPa M to znaczy milion -a to dużo
inaczej to 2000T/m2 i odpowiednio 2500T/m2

CZYLI taka moja beleczka obciążenie na 1cm2 może mieć rzędu 200 - 250kg samego betonu . Oparte na niej będą 3 stropy JS z których każdy waży ok 20 kg.

Dodam tylko że beton komórkowy, a więc ściany na których będzie oparta ta beleczka ma odporność na ściskanie rzędu 1,5-4 MPa.
Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1. jeśli to jest belka przekroju 3mb to nawet bym sobie głowy nie zawracał
2. dupa a nie konstruktor który daje jeden element z C20/25 gdzie wszystkie elementy są z C16/20
3. margines bezpieczeństwa to 20% (do sprawdzenia) - o tyle jest zwiększone na wszelki wypadek obciążenie
4. dla świętego spokoju zwiększ przekrój efektywny belki
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale tak poza tym to niektóre komentarze Mnie rozpieprzają delikatnie rzecz ujmując
B20 to 20MPa - B25 to 25MPa M to znaczy milion -a to dużo
inaczej to 2000T/m2 i odpowiednio 2500T/m2


Zasiałem trochę niepewności icon_biggrin.gif Wiadomo ,że B25 jest mocniejszy od B20 ,ale może a nie musi. Dając B20 na wszystko było by prościej bo lejesz wszystko za jednym razem. Przy rozdzieleniu B25 i B20 będzie trochę zabawy.
I tak decyzje musi podjąć Kierbud więc możesz mu przedstawić propozycję.

Cytat

CZYLI taka moja beleczka obciążenie na 1cm2 może mieć rzędu 200 - 250kg samego betonu . Oparte na niej będą 3 stropy JS z których każdy waży ok 20 kg.

Dodam tylko że beton komórkowy, a więc ściany na których będzie oparta ta beleczka ma odporność na ściskanie rzędu 1,5-4 MPa.


A z skąd wziąłeś trzy stropy!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ta beleczka jest

W specyfikacji technicznej stropu mam B20 dla typu JS, a w projekcie konstruktor mi dał B25 na podciągi.
O ile żadnej dyskusji nie podlega B25 w długich podciągach o tyle w tej belce akurat może podlegać rozważaniu - się kierbuda zapytam - pewnie jak znam życie to będzie kazał dołożyć z 1 pręt 12-tkę.

MrTomo - czasami trzeba też myśleć, a nie patrzeć ślepo w projekt - TU też ktoś to zaprojektował i ktoś wykonał.

Cytat

A z skąd wziąłeś trzy stropy!


A 3 stropy wzięte są stąd, że szerokość jednego stropu ma 62cm icon_smile.gif i wychodzą mi tam akurat 3 icon_mrgreen.gif
I nie łap mnie za słówka mhtyl - ja ci bielizny nie pokażę ! A nie będę pisał u siebie styropianowa płyta szalunkowa typu JS. Będę pisał STROP i tyle ! Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja tam wolę myśleć zawsze - nie tylko czasami



No widzisz - dlatego właśnie sobie takie pogawędki urządzamy - ahh te współczesne burze mózgów..

PS.
Chyba rozwiązałem problem otworów pod szalunek na ganku - zastosuję starą sprawdzoną metodę już w średniowieczu
A mianowicie technikę skazańców czyli samorobów a więc DYBY

Na dole odrysuję, przyłożę z jednej strony - podocinam, jak będzie pasować to zrobię taką samą kopię na drugą stronę,
potem ściskami stolarskimi sobie ściągnę, deskeczki wkrętami przymocuję i powinno być dobrze icon_smile.gif

Moja genialna wyobraźnia czasami mnie przeraża icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A 3 stropy wzięte są stąd, że szerokość jednego stropu ma 62cm icon_smile.gif i wychodzą mi tam akurat 3 icon_mrgreen.gif
I nie łap mnie za słówka mhtyl - ja ci bielizny nie pokażę ! A nie będę pisał u siebie styropianowa płyta szalunkowa typu JS. Będę pisał STROP i tyle !


icon_biggrin.gif Wystarczyło by jakbyś napisał , że trzy płyty stropowe zrozumiałbym icon_lol.gif
Eeeee tam z tą bielizną, damską to bym może pooglądał icon_mrgreen.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

od nowa - pokaż nam to! bo nie wierzę



No co za upierdliwce !
Ma ci ja takiego długiego.. i takiego szerokiego !
I to nie są przechwałki icon_smile.gif Długość czasami ulega zmianie - ale szerokość nigdy !
A jak go podnoszę do góry to cała okolica widzi !
W dodatku ledwo mi się w łazience mieści - do WC nigdy by się nie zmieścił


No to napijmy się teraz alkoholu etylowego i wody - tak w stosunku 40/60.
łostatni raz pisze - płyta to strop, a wódka to wódka - a nie jakieś tam bezeceństwa techniczne !
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z dnia dzisiejszego - zalane podciągi wewnętrzne.
Beton C20/25 przyjechał wywrotką. To zasługa tego powyżej jegomościa.
Po raz pierwszy się zdarzyło, że beton styknął a nawet go trochę zostało.

Teraz czekamy na ładną pogodę, by to wszystko nie pieprzło icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z dnia dzisiejszego - zalane podciągi wewnętrzne.
Beton C20/25 przyjechał wywrotką. To zasługa tego powyżej jegomościa.
Po raz pierwszy się zdarzyło, że beton styknął a nawet go trochę zostało.

Teraz czekamy na ładną pogodę, by to wszystko nie pieprzło icon_smile.gif



Drago no to obaj czekamy na ładną pogodę... mnie bloczki schną ...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ładnej pogody ciąg dalszy to i postępy dalsze
Dzisiaj zalane podciągi zewnętrzne - więc do stropu prawie wszystko poza schodami wyciągnięte.
No i PUR przyjechał... miał być o 14 - dojechał na 17:30, a Ty stój i zakwitnij jesienią, bo kolo nie potrafi określić gdzie jest, na którą będzie, a tylko gadał że jest na "91-ce" - czyli gdzieś pomiędzy Toruniem a Częstochową.
Plus taki że worki lekkie - faktycznie w 3 osoby by dało radę, a co dopiero w 6 chłopa icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ładnej pogody ciąg dalszy to i postępy dalsze
Dzisiaj zalane podciągi zewnętrzne - więc do stropu prawie wszystko poza schodami wyciągnięte.
No i PUR przyjechał... miał być o 14 - dojechał na 17:30, a Ty stój i zakwitnij jesienią, bo kolo nie potrafi określić gdzie jest, na którą będzie, a tylko gadał że jest na "91-ce" - czyli gdzieś pomiędzy Toruniem a Częstochową.
Plus taki że worki lekkie - faktycznie w 3 osoby by dało radę, a co dopiero w 6 chłopa icon_smile.gif



Czyli szalejesz dalej i się dzieje.

Pytanie z innej beczki. Te brzozy blisko domu zostawiasz?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakby ci to powiedzieć - najbliższa jest a.... z 30 cm od ściany ?
Tu z myślą o Tobie baszka robiłem zdjęcie to ta po prawej jest najbliżej

Te po lewej to będa stykać się tak z 50cm z wjazdem pod wiatę.
Pod te brzozy dom był ustawiany icon_smile.gif Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jakby ci to powiedzieć - najbliższa jest a.... z 30 cm od ściany ?
Tu z myślą o Tobie baszka robiłem zdjęcie to ta po prawej jest najbliżej

Te po lewej to będa stykać się tak z 50cm z wjazdem pod wiatę.
Pod te brzozy dom był ustawiany icon_smile.gif



O to świetnie icon_smile.gif, witaj w klubie WLB, cieszę się, że nie będę jedyną członkinią- nie jestem wojującą feministką, ale
jedynym członkiem jakoś głupio brzmi icon_smile.gif . Też planuję u siebie zostawić i nie słucham pana od adaptacji, który mówi,
że i tak je zetnę. Nie wiem tylko, co na to rynny icon_confused.gif ?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Barbossa witam w mych skromnych progach.
Nie lane są jednocześnie z bardzo prostego powodu - nie mam możliwości wylania schodów - bo nad nimi idzie podciąg i w miejsce schodów wchodzi stemplowanie podciągu - dlatego też się tak babram z tymi podciągami.
No i stempli mi brakło - 3m potrzebuję. A dookoła mają po 2,5 -2,7m. I desek też braknie..
No i jeszcze belki trzeba zazbroić, a strzemiona nie dojechały. No to żeby nie tracić czasu wylane podciągi z B25.
A na strop i schody już pójdzie bez kombinacji normalny B20. Akurat jak podciągi zwiążą to się w międzyczasie zrobi deskowanie i stemplowanie i zbrojenie i się opiję wtedy ze szczęścia - jeszcze nie wiem jak to zrobię by wątrobę ominąć ale się jakoś opiję !
Ja nie wiem jak to będzie, bo wykończeniówki chyba nie przeżyję icon_smile.gif

Baszka - A Ty sie nie słuchaj jakiś starych gramofonów - tfu adapterów !
Ty robisz dla siebie i Ty masz się cieszyć tym widokiem - podobnie zresztą jak ja icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz rację Barbossa - była ta kwestia brana pod uwagę. Pewnie gdyby to była wiosna to bym tak zrobił - ale że zima tuż tuż - to chciałem spiąć budynek ze sobą tymi podciągami, zanim zamróz mi wyjdzie bokami - jakby co to wiosny doczeka. Żeby logistyka nie szwankowała to bym tak zrobił, bo też jestem bardziej przekonany do tego rozwiązania o którym wspomniałeś. No i lałbym wszystko z gruchy a nie babrał się wywrotkami, rusztowaniami i łopatami.
Ale chociaż, coś popchnięte do przodu.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Baszka - A Ty sie nie słuchaj jakiś starych gramofonów - tfu adapterów !
Ty robisz dla siebie i Ty masz się cieszyć tym widokiem - podobnie zresztą jak ja icon_smile.gif
[/quote]

Adapter nie jest stary icon_smile.gif.
A nie boisz się, że przy jakiejś lepszej wichurze będziesz mieć drzewko np. w salonie?

Nie zapytałeś o skrót WLB, rozszyfrowałeś?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

WLB - Wielbiciele Leśnych Borów ? icon_smile.gif
Co do lepszej wichury - najmniejszym zmartwieniem byłoby brzoza w salonie - aczkolwiek tam gdzie są jest akurat kotłownia icon_smile.gif
Bardziej by mnie martwiły latające dachy.



Prawie trafiłeś icon_smile.gif , też może być.

Nazwa pierwotna to Wariaci Lubiący Brzozy.
Powstała pod wpływem spojrzenia adaptera, jak się dowiedział, że chcę zostawić drzewa.

Szalejesz na budowie, a jak stan fizyczny?, bo psychiczny widzę, że ok icon_smile.gif.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ani psychiczny ani fizyczny. Fizyczny to wiadoma sprawa - ale pańskie oko konia tuczy więc muszę być..
A resztę skasuję coby ciśnienia sobie nie podnosić icon_smile.gif
Skoro piszą, żem psychiczny OK :biggrin:



Nie podnoś, nie podnoś, a ja na gościnnych występach zajrzałam do Ciebie i przeczytałam. Może odpuść trochę,
olej kuriera i inne cholery, zdrowie masz jedno, a i tak lekko nadszarpnięte, więc się oszczędzaj icon_smile.gif .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

sama pamiętam, jak na każdy kolejny krok czekałam... Powodzenia i gratulacje!



Dziękuję lena - nie wiem za co, ale jak chwalą to bóg zapłać icon_smile.gif

A wieta co to jest ?


Jak nie wieta to wam powiem.
To jest największe badziewie, największa wtopa jaką zaliczyłem tegorocznie na budowie.
Pijących kielniomiotów zniosę, opóźnienia w transporcie zniosę, dupną pogodę zniosę.
Pierniczone zęby i kręgosłupy i żebra zakichane zniosę.
Ale tego chłamu nie zniosę.
Wynająłem toto cuś by robotę przyspieszyć, by się ludzie nie natyrali jak łoosie, w końcu taki speialist sprzęcior 10000 zł kosztuje.
A to dziadostwo w ogóle nie wiąże - tzn robi ładne kokardki, drutu idzie w trzy diabły, ale te mocowania to ... to dziecko zrobi solidniejsze i mocniejsze. I to jak się nie zatnie/zapętli/ nie popiszczy i nie poprosi o przepchnięcie drutu.
Zużyte zostały dwa krążki drutu i nie mogę się doczekać by to zawalinoztwo diabelne oddać z powrotem.
I powiem im do słuchu do czego się to nadaje. HOWGH !
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z nowinek - dokupiłem stemple budowlane - te takie 3metrowe - prawie na styk.
Przy okazji dowiedziałem się co w okolicy piszczy, zobaczyłem fajną podłogę na bazie żywicy, ąż mi się garaż zamarzył by taką podłogę móc se zrobić, poznałem specyfikacje alarmów na karte, podziwiałem konstrukcję dachu, dowiedziałem się ile projektantka wnętrz bierze i że typowe mieszczuchy tzw "blokersi" boją się, że o czymś zapomną w budowanym domku dlatego projektantów wołają.. i to wszystko w cenie stempla zakupionego po 4 zeta sztuka.
I "grzecznie wyraziłem swoje zdanie" nt wiązarki w wypożyczalni - mają nic nie policzyć za ten chłam - ale za długo się buduję by w toto uwierzyć. Poza tym - jak wymusić na firmie wystawienie faktury ? Kolo od 1,5 miesiąca mi fakturę wysyła - ja se mam WZ-tkę łod niego i se zrobię z niej łużytek jak trza byndzie.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z nowinek - dokupiłem stemple budowlane - te takie 3metrowe - prawie na styk.
Przy okazji dowiedziałem się co w okolicy piszczy, zobaczyłem fajną podłogę na bazie żywicy, ąż mi się garaż zamarzył by taką podłogę móc se zrobić, poznałem specyfikacje alarmów na karte, podziwiałem konstrukcję dachu, dowiedziałem się ile projektantka wnętrz bierze i że typowe mieszczuchy tzw "blokersi" boją się, że o czymś zapomną w budowanym domku dlatego projektantów wołają.. i to wszystko w cenie stempla zakupionego po 4 zeta sztuka.
I "grzecznie wyraziłem swoje zdanie" nt wiązarki w wypożyczalni - mają nic nie policzyć za ten chłam - ale za długo się buduję by w toto uwierzyć. Poza tym - jak wymusić na firmie wystawienie faktury ? Kolo od 1,5 miesiąca mi fakturę wysyła - ja se mam WZ-tkę łod niego i se zrobię z niej łużytek jak trza byndzie.



Skoro o podłodze. Chcę ogrzewanie podłogowe, ale nie chcę kafli w pokojach. W chałupie mam drewno, ale jak wiemy, jest ono dobrym izolatorem. Myślisz, że jakaś deska klejona by się nadawała ? I to taka,co by mnie nie zjadła finansowo?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Baszka ehh baszka - wszystko ma swoją przewodność cieplną - woda najlepszą, styropian gorszą icon_smile.gif
W każdym bądź razie zawsze coś przelezie - efektu od razu nie będziesz miała po napaleniu w piecu, czy załączeniu pompy ale chyba efekt jakiś będzie. Tylko deska przesuszona chyba skrzypi - Irbis albo nawet i Bigl chyba by mógli co doradzić - obaj z drewnem mają styczność zawodowo a i widziałem, że Bigl tarasy kładzie - bo mnie też to drewno lata po głowie.
Ja to sobie myślę o frezie na pióro + wpust o takim cuś.

Gwoździami dobić do listewek jakichś - to na wierzch pod to podłogówka a pod podłogówką styropian icon_smile.gif Jak ciepło ma kombinować któredy na wolność leźć to prędzęj pójdzie od góry w dechy niż ma kombinować w dół i przez styropian się przeciskać nie ;) ? Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Baszka ehh baszka - wszystko ma swoją przewodność cieplną - woda najlepszą, styropian gorszą icon_smile.gif
W każdym bądź razie zawsze coś przelezie - efektu od razu nie będziesz miała po napaleniu w piecu, czy załączeniu pompy ale chyba efekt jakiś będzie. Tylko deska przesuszona chyba skrzypi - Irbis albo nawet i Bigl chyba by mógli co doradzić - obaj z drewnem mają styczność zawodowo a i widziałem, że Bigl tarasy kładzie - bo mnie też to drewno lata po głowie.
Ja to sobie myślę o frezie na pióro + wpust o takim cuś.

Gwoździami dobić do listewek jakichś - to na wierzch pod to podłogówka a pod podłogówką styropian icon_smile.gif Jak ciepło ma kombinować któredy na wolność leźć to prędzęj pójdzie od góry w dechy niż ma kombinować w dół i przez styropian się przeciskać nie ;) ?



Znalazłam gdzieś na forum patent na skrzypiące deski. Ktoś pracujący w Norwegii napisała,że tam podkłada się tekturę, tak z dwa mm. i nie skrzypi. A swoją drogą u mnie niektóre dechy " śpiewają" i nawet to lubię, ale lubię też zapach starych, drewnianych mebli- dziwadło takie ze mnie icon_smile.gif .
Kolegów poleconych zaczepię, może coś doradzą.
Ta kombinacja ciepła, o której piszesz też przemawia do mojej wyobraźni. Jak kiedyś stanęłam na drabinie, to doszłam do wniosku, że sąsiedzi z góry powinni się dokładać do mojego drewna. W końcu mają dzięki mnie podłogówkę icon_smile.gif .

Cytat

Z tym stwierdzeniem pozwolę sobie się nie zgodzić icon_biggrin.gif




Nie śmiałabym polemizować icon_smile.gif .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Ja mam pod panelami podłogówkę w jednym pomieszczeniu i panele są ciepłe i oddają temperaturę, nie w takim stopniu jak płytki w łazience ale zawsz coś. /W całym domu mamy panele/. Wydaje mi si, że śmiało możesz zastosować na podłogówkę deski.
Pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Cześć, Chciałem kupić nieruchomość na kredyt hipoteczny. Podpisałem umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego, dostałem również kredyt i podpisałem z bankiem umowę kredytowa. Teraz powinniśmy spotkać się u notariusza celem podpisania umowy przyrzeczonej. Do tej pory wszystko szło gładko, ale dostałem informację że sprzedający chce zobaczyć umowę kredytowa albo nie zjawi się u notariusza. Podejście co najmniej dziwne, ale chciałem w związku z tym zadać kilka pytań. Po pierwsze chciałem zapytać czy w ogóle muszę albo powinienem mu taka umowę pokazywać? Jeśli nie, może jest inny dokument który powinien go przekonać i upewnić ze dostałem kredyt? Po drugie, co w sytuacji jeśli do zawarcia umowy przyrzeczonej nie dojdzie? Termin mija za 2 miesiące, natomiast na rozwiązanie umowy kredytowej mam jeszcze tydzień. Jeśli dobrze rozumiem to wcześniej niż za 2 miesiące nie mogę nic zrobić aby nie było to uznane za odstępstwo z mojej strony, a za tydzień nie będę mógł zrezygnować z kredytu? I w końcu co w takiej sytuacji najlepiej zrobić? Z jednej strony chciałbym kupić te nieruchomość z drugiej jeżeli sprzedający będzie robił pod górkę to nie wiem czy warto? Gdybym kupował za gotówkę to pewnie złożyłbym pozew w sądzie aby wydał decyzję w zastępstwie sprzedającego, jednak z uwagi na kredyt nie wiem czy to w ogóle ma sens?
    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...