Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Draagon

Domek Draagonowych smoczków

Recommended Posts

Cytat

Inna kwestia że popękała zaprawa nad drzwiczkami przy obudowie kominka - ale tym się nie przejmuję - za świeżo wymurowana była i nie dałem czasu jej dojrzeć raptem 10 dni - poprawię zaprawą zmieszaną z klejem elastycznym do płytek.



A jak myslisz, dlaczego dawniej najlepsze miejsce sypialne było na piecu w kuchni?

Z tą zaprawą to coś ściemniasz. Klej cementowy chcesz dawać? Zapomnij! Glina, piasek i woda! Ewentualnie zaprawa szamotowa do tego (ona jest w proszku, takim gruboziarnistym).
Tylko przed uzupełnianiem miejsca te dobrze odpylić i umyć, bo znów odpadnie, nawet po prawidłowym wysuszeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A jak myslisz, dlaczego dawniej najlepsze miejsce sypialne było na piecu w kuchni?

Z tą zaprawą to coś ściemniasz. Klej cementowy chcesz dawać? Zapomnij! Glina, piasek i woda! Ewentualnie zaprawa szamotowa do tego (ona jest w proszku, takim gruboziarnistym).
Tylko przed uzupełnianiem miejsca te dobrze odpylić i umyć, bo znów odpadnie, nawet po prawidłowym wysuszeniu.



Ale retro mi popękało na zewnątrz - obudowa z cegły klinkierowej - prawdopodobnie drzwiczki się "rozszerzyły" - i tu mój błąd bo dałem na zaprawę a nie na szamot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Buster to Ty już nie masz tego pieca ? Bo ja Tobie właściwie zawdzięczam to, że mogłem poprawić grubość siedziska.

Kurde okazuje się ,że mam 3 źródła ciepła - piec CO, piecokuchnię i kominek z siedziskiem (właściwie to nie wiem jak to nazywać icon_smile.gif )



Dwukrotna przeprowadzka spowodowała że nie mam już tego pieca.Oczywiście został w swoim miejscu.Co ciekawe z domu z piecem przeprowadziłem się kilkanaście kilometrów dalej a po 17 latach i kolejnej przeprowadzce niejako z powrotem mieszkam kilkadziesiąt metrów od tego domu icon_smile.gif

Jak nazwać ten kominek z siedziskiem?
Siedzisko to jest tzw lepka,u pradziadków miło było posiedzieć na czymś takim ciepłym,w chacie ze słomianą strzechą icon_biggrin.gif

https://www.youtube.com/watch?v=2oiSbzKBoZU

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uśmiałem się z tym linkiem icon_smile.gif Słomianej strzechy nie mam - ale po robotach ciężkich teraz czas na drewnianą podłogę na legarach w salonie icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz mam dość poważne problemy z kozami ( poronienia, wcześniaki ) tak więc budowa trochę na dalszy plan zeszła.

Aczkolwiek nie to że nic się nie dzieje - w wolnej chwili porobię zdjęcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i tak to u Mnie wygląda..

Blat i szafkę z IKEI obsadziłem... zlew podłączyłem.. i kicha - szafki z IKEI mają z szufladami łącznie 61,5cm głębokości...

więc wystają ... blat 60cm za krótki..

Dobrze, że tylko jedna szafka

Dobrze że mam wyrzynarkę

A skrócę :)

A to zwierzyniec do wykarmienia - takie pogotowie dla odrzuconych przez matki kózek... psy i koty też się pałętają :)

large.DSC_0085.JPG.59e8b7c88c04be2a02b16

 

A blat nie z ikei - ten z ikei...***** drogi i krótki..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i z duchem czasu - podłączyłem kuchnię indukcyjną (Whirlpool ACM 814 BA )na 400V 3 fazy :) - zarąbiście fajnie szybko wodę gotuje :)

Będzie problem z obsadzeniem - już wiem skąd się bierze 1 dom dla wroga - o ironio za mało gniazdek mam z lewej strony kuchni - a właściwie nie mam żadnego na 230V.. tylko 1 siła - trzeba będzie obczaić..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam w Nowym Roku. Widzę że Ci się rodzinka Ci masz sporo pracz przy swoim inwentarzu, ale to raczej przyjemna praca:icon_biggrin:. Co do gniazdka to nie Ty jeden o "jakimś" zapominałeś, przerobisz, podłączysz kuchenkę i bezie git.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 2.01.2017 o 21:35, ewamariusz napisał:

Witam w Nowym Roku. Widzę że Ci się rodzinka Ci masz sporo pracz przy swoim inwentarzu, ale to raczej przyjemna praca:icon_biggrin:. Co do gniazdka to nie Ty jeden o "jakimś" zapominałeś, przerobisz, podłączysz kuchenkę i bezie git.

Pozdrawiam

Dzięki "Ewomariuszu" 

Chciałbym zakończyć rok 2016 tym oto zdjęciem :) Prezent wigilijny od razu poszedł w ruch.. No i widać podłogę lakierowaną w  salonie w połączeniu z płytkami w kuchni.

large.586ec6684693e_boenarodzenie2016.jp

A spróbować zgarnąć "towarzystwo" z piecucha.. oj ciężko.

Edytowano przez Draagon
dopisane (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Draagon napisał:

large.586ec6684693e_boenarodzenie2016.jp

A spróbować zgarnąć "towarzystwo" z piecucha.. oj ciężko.

Fajnie, tylko mi rzuciło się w oczy w tym piecuchu brudne cegły. Czy nie da rady ich doczyścić po zaprawie? Bo zapewne sam wiesz, że to trochę wygląda nieestetycznie.

Są środki do czyszczenia i impregnacji cegły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Da radę doczyścić - mam taki środek oxyban właśnie do czyszczenia - ale to w chwili obecnej nie priorytet - gdzieś na 28500 pozycji do wykonania :)

Tak samo jak dorobienie belki nad kominkiem obrobienie listewkami przypodłogowymi, pomalowaniem ścian zabudową góry etc... :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Draagon napisał:

Da radę doczyścić - mam taki środek oxyban właśnie do czyszczenia - ale to w chwili obecnej nie priorytet - gdzieś na 28500 pozycji do wykonania :)

Tak samo jak dorobienie belki nad kominkiem obrobienie listewkami przypodłogowymi, pomalowaniem ścian zabudową góry etc... :)

 

Znam to z autopsji :icon_biggrin: ale się wyleczyłem z tego i teraz jak coś robię to robię jedną rzecz od A do Z, bo wiem jak zostawię niedokończoną to nie wiem czy w ciągu najbliższej pięciolatki  wrócić do tego aby to skończyć:icon_biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia ‎2017‎-‎01‎-‎05 o 23:27, Draagon napisał:

Dzięki "Ewomariuszu" 

Chciałbym zakończyć rok 2016 tym oto zdjęciem :) Prezent wigilijny od razu poszedł w ruch.. No i widać podłogę lakierowaną w  salonie w połączeniu z płytkami w kuchni.

large.586ec6684693e_boenarodzenie2016.jp

A spróbować zgarnąć "towarzystwo" z piecucha.. oj ciężko.

Rodzinka "Cud Miód Malinka"

Co do wykończenia listewek, belek itp. to przyjdzie na to czas i sposobność.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, mhtyl napisał:

Znam to z autopsji :icon_biggrin: ale się wyleczyłem z tego i teraz jak coś robię to robię jedną rzecz od A do Z, bo wiem jak zostawię niedokończoną to nie wiem czy w ciągu najbliższej pięciolatki  wrócić do tego aby to skończyć:icon_biggrin:

A ja tak sobie siedzę przed komputerem i patrzę.Patrzę na podwójne gniazdo wylatające co pewien czas ze ściany i wiszące. Puszka jest za głęboko i pazurki nie załapują.Muszę odkuć puszkę i osadzić na nowo.Może teraz przyszedł na to czas? :scratching:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Buster napisał:

A ja tak sobie siedzę przed komputerem i patrzę.Patrzę na podwójne gniazdo wylatające co pewien czas ze ściany i wiszące. Puszka jest za głęboko i pazurki nie załapują.Muszę odkuć puszkę i osadzić na nowo.Może teraz przyszedł na to czas? :scratching:

Nie przypominaj, u mnie gniazda się trzymają dobrze ale w kilku miejscach zrobiłem za dużą dziurę i rozeta/ramka gniazdka nie przykryła i została mała szparka, miałem to zaraz uzupełnić i wyrównać gipsem a już mija ponad trzy lata i nie zrobione. Zrobię chyba jak przyjdzie czas odnowić poprzez malowanie ściany:icon_biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mhtyl nie powiem - wiechałeś mi tramwajem na ambicję. Oxyban daje radę - na razie zrobiłem przy podłodze - ale cegła jak nówka wygląda - tylko problem bo trzeba spłukiwać - przy drewnianej podłodze to jest problem.

Jako że to w sumie najbardziej depresyjny dzień w roku to postanowiłem zaplanować sobie co bedę robił przez cały rok..

I na samą myśl o tym depresja w pełni uzasadniona...

Więc postanowione - styczeń - kończę kominek i zabudowuję kuchnię.

Luty - kończę kotłownię w płytkach

Marzec - maluję pokoje

Kwiecień - kłade podłogi

Maj - piję piwo... i pomyślim co dalej :)

 

A jak już pisze to napisze o podłogach sosnowych..

W salonie lakierowane

W pokoju dziecięcym - olejowane

Sosna na podłogę jak dla mnie to porażka - miękka jak jasna cholera - kółka od kanapy się nawet odcisnęły mimo że twardy lakier, rozeszły się na łączeniach - ale żonie się podoba, więc ten teges jest git. Deska ma tak wyglądać i tyle w temacie.

Lakier - świetnie się zamiata na nim ale pieruńsko zimny - zimniejszy nawet chyba niż płytki - ale jak jest cieplutko to jest ok.

Olej - podłoga cieplutka nawet przy zimnej chałupie - ale szorstka no i podobno trzeba co roku odnawiać..

Jakbym robił ponownie ... to pewnie tak samo - do "noclegowni" olej a na salon lakier.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Draagonie, u mnie takie cuda w dzienniku, że uciekłam do Twojego :icon_biggrin:. A że dawno nie byłam, dobrze się składa. 

Te zdjęcie córeczki z kozami  i jak śpi, są rozczulające :icon_biggrin:. Popatrz, jak już jesteś daleko. Super :icon_biggrin:.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Baszka napisał:

Draagonie, u mnie takie cuda w dzienniku, że uciekłam do Twojego :icon_biggrin:. A że dawno nie byłam, dobrze się składa. 

Te zdjęcie córeczki z kozami  i jak śpi, są rozczulające :icon_biggrin:. Popatrz, jak już jesteś daleko. Super :icon_biggrin:.

Baszka najbardziej depresyjny dzień w roku był wczoraj. Od dzisiaj będzie już tylko lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No niestety. Z optymizmem u mnie krucho. 

Dzisiaj dwa psy przecisnęły się pod  panelem ogrodzeniowym koziarni i zagryzły ciężarną kozę i 3 miesięczne koźlęta.

Taki widok zastałem po złapaniu jednego z psów. Nie mam zamiaru siać grozy .Wrażliwi niech nie otwierają. Ale ja dzięki niefrasobliwości właścicieli psów muszę takie widoki oglądać - zdjęć zagryzionych koźląt nie wstawiam. Poniżej "tylko" dorosła koza, która za 3 tygodnie miała wydać na świat potomstwo. Dodam tylko że to 2 sytuacja w ciągu 6 miesięcy - wtedy kozę zagryzły na pastwisku.

Widok 1

Widok 2

A to jeden ze sprawców ujęty na gorącym uczynku jak z koziarni wybiegał.

large.husky.png.46f3954a9db0812f92bd5896

Niewinne spojrzenie prawda ?

To chciałbym Wam drodzy właściciele psów uświadomić, że jedno z 3 zagryzionych koźląt znajduje się na tym zdjęciu. I jest moim avatarem...

Dlatego z tego miejsca apeluję - Nie puszczajcie psów luzem by się wybiegały po okolicy.

Ja wiem, że Wam się wydaje, że co pies co najwyżej na suczki wyskoczy, lub was co najwyżej nerwy biorą bo suczka poszła się puszczać a miała posesji pilnować ..

Ale jak widać na powyższych zdjęciach ta suczka znalazła sobie lepszą rozrywkę.

Edytowano przez Draagon
dopiska (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przykre i smutne zarazem. Czy zgłosiłeś to na Policję? Takie sprawy tylko w ten sposób, apele na nic się nie zdadzą, bo prawo wyraźnie mówi że psy nie mogą swobodnie biegać bez opiekuna i w dodatku bez kagańca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przemku, popłakałam się  nad Twoim zwierzyńcem. Nawet nie wiesz, jak mi przykro. Nie "weszłam" w zdjęcia, ale one jakimś cudem i tak są na dole. Bardzo Ci współczuję .

Jeśli zaś chodzi o sprawcę znanego czy nie. Parę lat temu, jak byłam na nartach na mojego psa rzucił się potężny pies właścicieli. Też zostałam draśnięta. Pies, jak się okazało nie był szczepiony, ale nie wykazywał oznak wścieklizny, więc obyłam się bez zastrzyków. Natomiast od tamtego czasu mój pies ma problemy z kręgosłupem. Pewnie bym miała szanse na jakieś odszkodowanie, ale odpuściłam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo mi przykro... Okropne...

Prawo dotyczące zwierząt w Polsce jest idiotyczne. Wiedza ludzi, którzy biorą pod swój dach molosy i inne gatunki przeznaczone do pracy, woła o pomstę do nieba.

Już kilka lat temu pisałam, że osoba, która chce kupić psa powinna przechodzić testy psychologiczne i testy znajomości rasy. Szlag mnie trafia jak widzę malamuta w bloku, który nie jest spuszczany ze smyczy, a na dwór wychodzi żeby się załatwić. Potem właściciel wielce zdziwiony, że mu pies w domu niszczy, albo jest agresywny. 

Obstawiam, że u Ciebie miała miejsce podobna historia. Jakiś wioskowy głupek kupił sobie popularnego huskyego, żeby przed znajomymi zabłysnąć. Trzymał go na łańcuchu i spuszczał nocą, by pilnował obejścia. Mało kto wie, jak wymagająca to rasa i ile czasu trzeba poświęcić, żeby psu nie odbiło.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a

2 godziny temu, Draagon napisał:

Zgłosiłem - sporządzili notatkę - jako że właściciel nieznany... sam znasz resztę.

Jeżeli złapałeś psa, tego ze zdjęcia to nie ma bata że policja przy małym nakładzie wysiłku ze swojej strony ustaliła by właściciela. To wszytko zależy kto to zgłosił, wiem to z własnego podwórka gdy w byłej miejscowości gdzie mieszkałem Państwo Gucwińscy mieli małe mini ZOO i jej psy zagryzły daniele. W sekund pięć Policja ustaliła kto i jak, mało tego nawet ludzie zapłacili mandaty których psy nie brały w trym udziału, a zapłacili tylko dlatego, że latały sobie bez nadzoru właściciela. Dla nie wtajemniczonych dodam, że Pan Antoni był dyrektorem Wrocławskiego ZOO a Pani Gucwińska była posłem RP.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Draagon napisał:

Zgłosiłem - sporządzili notatkę - jako że właściciel nieznany... sam znasz resztę.

Pies ma linkę polipropylenową i węzeł widać, musisz sam poszukać i zgłosić.

Albo zrób pułapkę w koziarni żeby go odłowić jak przyjdzie jeszcze raz, a przyjdzie bo "poczuł krew".

Jak właściciel nie zapluci kary to się nie nauczy.

 

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, solange63 napisał:

Bardzo mi przykro... Okropne...

Prawo dotyczące zwierząt w Polsce jest idiotyczne. Wiedza ludzi, którzy biorą pod swój dach molosy i inne gatunki przeznaczone do pracy, woła o pomstę do nieba..

Jak widać z nerwów spać nie mogę.

Solange masz absolutną rację. To przykre jak ludzie ulegają modzie na posiadanie pieska.

Nikt się nie zastanowi dlaczego np Labrador jest świetnym psem przewodnikiem. Przyjmie do wiadomości tylko to, że się opiekuje swoim Panem - a opiekuje się bo uwielbia mieć wyznaczone zadania - jak ich nie ma to sam sobie znajdzie- a potem rozpacz bo meble poniszczone lub ogródek zryty. To samo tyczy się Hasky - nikt się nie zastanowi dlaczego był dobrym psem do ciężkich zadań..

Szkoda psa, że ma idiotę za właściciela.

Nic - dzisiaj jadę na komisariat zrobić rozróbę - jak mi słowem wspomną o umorzeniu to pójdzie artykuł z powyższymi zdjęciami do lokalnej gazety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Draagon napisał:

Zgłosiłem - sporządzili notatkę - jako że właściciel nieznany... sam znasz resztę.

myślę że wydrukowałbym sobie tą fotkę usunąwszy ją z sieci

umaszczenie jest cechą osobniczą

i w promieniu kilku kilometrów wyszukałbym pieska i właściciela a następnie dopilnowałbym by zostali sprawiedliwie ukarani.

dzikie zwierzęta choć wiedzą żeby żarciem się nie bawić.

8 godzin temu, mhtyl napisał:

a zapłacili tylko dlatego, że latały sobie bez nadzoru właściciela.

i za to powinni zapłacić .

natomiast zagryzienie to już jakby nie sprawa mandatowa - idzie to rozszerzyć o paragrafy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Draagon, przykra sprawa, dla mnie o tyle bolesna, że sam mam psa husky i jesienią płaciłem za kury. Właściciel kurek dostał uczciwą rekompensatę i właściwie to gotów jest mnie teraz zapraszać z psem po następne kurki.

Kiedy zobaczyłem co u ciebie husky narobił, w pierwszej chwili pomyślałem, że mojego chyba bym uśpił gdyby komuś kozy przetrzebił, ale potem pomyślałem, że nie wiem czy bym to zrobił, bo to w końcu mój pies. Trudna sprawa, ale myślę, że gdybym znalazł się na miejscu właściciela tego husky, który u ciebie zrobił jatkę, to rozmawiałbym o kwocie, która zrekompensuje stratę właścicielowi, czyli tobie.

MTW, to nie podpada pod paragrafy, to kosztuje mandat. W najgorszym razie jest to mandat 1000zł, kiedy właściciel nie dopilnuje psa i on zrobi takie rzeczy. Taki pies i dla właściciela jest ciężarem, i dla poszkodowanego. Więc może najlepiej od razu takiego psa dopaść i widłami zatłuc licząc, że wszyscy będą kontenci.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, PeZet napisał:

Taki pies i dla właściciela jest ciężarem, i dla poszkodowanego. Więc może najlepiej od razu takiego psa dopaść i widłami zatłuc licząc, że wszyscy będą kontenci.

Za to to już na pewno paragraf się znajdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, PeZet napisał:

MTW, to nie podpada pod paragrafy, to kosztuje mandat. W najgorszym razie jest to mandat 1000zł, kiedy właściciel nie dopilnuje psa i on zrobi takie rzeczy. Taki pies i dla właściciela jest ciężarem, i dla poszkodowanego. Więc może najlepiej od razu takiego psa dopaść i widłami zatłuc licząc, że wszyscy będą kontenci.

Pezet to podpada pod paragrafy  a konkretnie przynajmniej 5- w moim przypadku napisałem  "Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa" - suka miała obrożę na szyi i nic nie wskazuje na to, że się zerwała - tylko została umyślnie spuszczona z łańcucha, a że strata ok 1600 zł  i jeszcze muszę zapłacić za utylizację bo koza była kolczykowana ,to w tym przypadku wyczerpuje to znamiona przestępstwa z art. 288 kk.

Inna kwestia, to że Policji się nie chce bo zaburza to statystykę. Ale obecnie mnie to wali i nie popuszczę.

Co do zatłuczenia psa - to już nie o to chodzi, że ma pies ograniczonego umysłowo właściciela.

Ale jak ja mam się bronić przed psem który zagryzł dorosłą kozę 2x większą od mojej córki ?

Zastanawiam się czy mogę wystąpić o pozwolenie na broń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam jak chodziłem z psem na szkolenia. Był tam gostek z taki mieszańcem, bardzo zależało aby wyzwolić mu agresję. . I w końcu się udało. 

Potem słyszałem, że gostek miał problemy bo pies zdominował cała rodzinkę. Bali mu się dawać jedzenie w misce.

Nie każdy powinien mięć agresywnego psa.

Jak miałem doga argentyńskiego, to szkoliłem go w ten sposób, że chodziłem po syna do szkoły. I tam każdy dzieciak podchodził i go głaskał.  Pies był przeszcześliwy. Dzieciaki tez happy. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, MrTomo napisał:

Za to to już na pewno paragraf się znajdzie.

To dobrze. O widłach pisałem z założeniem, że zabrzmi ironicznie, czy jakoś tak...  To dobrze, że są paragrafy w obie strony. Tylko niech z nich coś wynika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

i zrobią jeszcze gorzej. Miałem podobnie. Poczuły krew i przyszły. Wydusiły wszystko co żyło. Gęsi, indyki, króliki, kury, nawet gołębiom nie odpuściły. Podusiły, porozwlekały i zostawiły. Zrobiły to , bo instynkt mordercy tak kazał i wezwał. Powygryzały solidne drewniane drzwi. Rwały kawałkami, drzazgami - aż wlazły żeby zabić. Musisz powziąć zdecydowane kroki, aby ewentualna kolejna historia nie była jeszcze bardziej wstrząsająca. Pamiętaj. Masz dzieci. I to jest zdecydowanie argument , żeby zadbać o bezpieczeństwo na swoim terenie. 

22 godziny temu, animus napisał:

 

Albo zrób pułapkę w koziarni żeby go odłowić jak przyjdzie jeszcze raz, a przyjdzie bo "poczuł krew".

 

Odniosłem się do tego wpisu Animusa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam na off

U nas w Skierniewicach był taki przypadek, że na posesji były dwa dogi argentyńskie. A za siatka (dość kiepską  ) były kury.

Jakaś kura się przedostała, wiec pies ją capnął. Zobaczyła to właścicielka kury ( starsza babcia) wzięła kija i uderzyła psa.

On się na nią rzucił i tragedia już była gotowa. Kobieta zmarła. Media u nas się o tym rozpisywały. Jakie to straszne psy. BZDURA

Pies nic złego nie zrobił, właściciel niestety tak. Psy poszły do uśpienia. Suka się oszczeniła i i miałem od niej szczeniaka. Gdzieś w moim dzienniku budowy jest jego zdjęcie.

 

PS. Bardzo Ci współczuję :(

Edytowano przez autorushd (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piszecie że psy i małe dzieci....

Miałem dwa psy średniej wielkości tzw wielorasowe..Najpierw łagodne później mordercy.Ich łupem padło kilka kotów,jednego psa ledwo wyciągnąłem im z pyska.Raz gdy ratowałem kota to tak je skopałem że dziwne iż żebra miały całe - chyba już o tym pisałem.Trzymałem je w odgrodzonej części działki,odgrodzonej siatką częściowo zakopaną w ziemi,podmurówką.Dla domowników były przemiłe.

Ale gdy zapadła decyzja że będziemy się opiekować wnuczką w tygodniu zanim pójdzie do przedszkola to  wezwałem weterynarza.Jeden pies był chory,został uśpiony,drugiego wydałem.

Dlaczego? Dlatego że potwornie bałem się tego co by było gdyby psy wydostały się z ich części działki.Dla dorosłego były przemiłe ale bałem się tego że słabszego czyli np dziecko mogą zaatakować. A dziecka nie upilnujesz,trudno jest mieć je ciągle na oku.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Draagon napisał:

Pezet to podpada pod paragrafy  a konkretnie przynajmniej 5- w moim przypadku napisałem  "Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa" - suka miała obrożę na szyi i nic nie wskazuje na to, że się zerwała - tylko została umyślnie spuszczona z łańcucha, a że strata ok 1600 zł  i jeszcze muszę zapłacić za utylizację bo koza była kolczykowana ,to w tym przypadku wyczerpuje to znamiona przestępstwa z art. 288 kk

Ale jak ja mam się bronić przed psem który zagryzł dorosłą kozę 2x większą od mojej córki ?

Zastanawiam się czy mogę wystąpić o pozwolenie na broń.

Wstawiasz przy ścianie koziarni od środka klatkę stalową spawaną z dnem, a z zewnątrz małe drzwiczki z zawiasami u góry jak dla kota ale otwierane tylko w jedną stronę. Możesz zamrozić trochę krwi w słoiku od tych kóz i pomalować wejście.

Gaz i paralizator a jak się boisz to i pistolet hukowy, a pies widzi czy ty się boisz. :D

Zabić go możesz ale tylko w obronie własnej więc pomyśl.

Jak go zaatakujesz, a nie będzie miał drogi ucieczki,  to tego typu pies, w obliczu zagrożenia  będzie walczył do końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nie pies winny tylko jego właściciel.

Zaczaić się na s..... obezwładnić, naciąć mosznę i wsypać 0,5 kg soli.>:(

Ps. Jak jesteś litościwy, to możesz mu nóż zostawić - coby mógł obciąć sobie jaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. Dopiero dzisiaj zajrzałem na forum a tu takie wieści. Wielka szkoda i wielka strata. Sam mam psa i nie wyobrażam sobie aby biegał luzem poza posesją. Odwiedzaj Policją często, domagaj się swojego, jak zobaczą, że Ci zależy to może lepiej się postarają, aby szybko nie umorzyć postępowania i wykryć właściciela psa.

Pozdrawiam

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z nowinek - po artykule na lokalnym portalu społecznościowym znalazł się właściciel psa. Szkody ma pokryć interrisk z OC właściciela. Piszę z małej bo to co żądają to jakieś cyrki - mianowicie akt własności kóz (chyba chodzi im o chrzciny ?:) ), szczepienie psa etc..

A co do psa - okazało się, że właściciel w szpitalu był, a właścicielka głowę miała zajętą mężem i pies wydostał się z kojca...

A Policja... pominę to milczeniem.

Wracając do tematów budowlanych - salon maluję.

I tak - Śnieżka EKO na goły tynk - jest super za to Ticurilla White - kompletnie do bani 2x droższa od śnieżki a 2x mniej kryje. 

Na główny kolor też poszła śnieżka. I jest cool.

Teraz czas na okap w kuchni :) Zakupiłem fajne deski dębowe - obczaję jak się za to zabrać.

PYTANKO: Kontakt/gniazdko elektryczne na płycie G-K - to płytę dać podwójnie czy wystarczy pojedynczo ? Szerokość ścianki to ok 30cm

Dnia 26.02.2017 o 21:58, ewamariusz napisał:

Witam. Dopiero dzisiaj zajrzałem na forum a tu takie wieści. Wielka szkoda i wielka strata. Sam mam psa i nie wyobrażam sobie aby biegał luzem poza posesją. Odwiedzaj Policją często, domagaj się swojego, jak zobaczą, że Ci zależy to może lepiej się postarają, aby szybko nie umorzyć postępowania i wykryć właściciela psa.

Pozdrawiam

 

A umorzyli po 7 dniach - ale jakie przemowy były... nagrodę Nobla w dziedzinie Poezji bym normalnie przyznał.

Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. Szkoda gadać, spróbuj się odwołać od decyzji umorzenie. Co do gniazdek,  płyta G-K pojedynczo tylko 12 mm, pamiętaj że puszka specjalna do G-K.

Pozdrawiam

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Draagon napisał:

PYTANKO: Kontakt/gniazdko elektryczne na płycie G-K - to płytę dać podwójnie czy wystarczy pojedynczo ? Szerokość ścianki to ok 30cm

Robisz ramkę z profili dookoła gniazda.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 23.03.2017 o 09:15, PeZet napisał:

Taki zrób kozom entertainment:  

 

Powiem ci Pezet, że one dużo nie potrzebują do zabawy. 

Ostatnio  kotu rogami groziły - ale nie miałem komórki by to nagrać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.01.2017 o 22:13, Draagon napisał:

I na samą myśl o tym depresja w pełni uzasadniona...

Więc postanowione - styczeń - kończę kominek i zabudowuję kuchnię.

Luty - kończę kotłownię w płytkach

Marzec - maluję pokoje

Kwiecień - kłade podłogi

Maj - piję piwo... i pomyślim co dalej :)

 

 

No i nic z tych rzeczy - to znaczy salon i kuchnia pomalowane, teraz wziąłem się za okap w kuchni, a na zewnątrz biorę ekipę do kończenia ocieplenia i położenia tynków - no i mam problem z wyborem parapetów - blaszane odpadają - na inne nie mam pomysłu - jakieś rady ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Trzeba dolać wody i /lub odpowietrzyć - to tak na pierwszy rzut oka, bo za mało informacji
    • wczoraj był u mnie montażysta odkurzaczy centralnych, spytałem go, jak rozwiązać taki problem. Sprężyna/żmijka to ostateczna ostateczność. w skrócie: Odkręcamy odkurzacz, podłączamy go do gniazda, gdzie prawdopodobnie się zatkało. włączamy odkurzacz na full, a w miejscu gdzie odkurzacz wcześniej był, zatykamy otwór (potrzebne do tego są 2 osoby) Zrobi się odpowiednie ciśnienie, odtykamy szybko otwór który zatkaliśmy ręką i wytworzy się swego rodzaju "fala  uderzeniowa" która powinna odetkać rurę. Można spróbować samemu, ale żeby podłączyć odkurzacz z drugiej strony, to będą potrzebne np. rurki, węże elastyczne itd - więc nie wiem czy nie prościej zawołać kogoś, kto się tym zawodowo zajmuje (montuje odkurzacze), on wszystkie takie rzeczy ma pod ręką.   A niestety, największy problem, to olbrzymia ilość spartaczonych instalacji - robią je często gęsto przypadkowi ludzi, którzy nawet wykorzystują do tego rury do wody, nie mają pojęcia o pewnych zasadach, które trzeba przestrzegać podczas rozkładania rur...  
    • Gość Mała
      Co jest nie tak, mam w mieszkaniu 6 grzejników z czego 5 jest ciepłych tylko do połowy, góra gorąca a od połowy w dół lodowate.
    • 1. Płyty ustawiasz pionowo. Zasypujesz warstwami. Na wys. 2m jst już następna płyta XPS. 2. Płyty XPS nie daje się tylko tam gdzie są dreny, ale np, polecaja na narożnikach, cokołach, parapetach - tam musisz kleić. 3. Pionowe pasy pianki po to, żeby powietrze miało ktordy wyjść - inaczej dociskając płytę, je sprężysz - i płyta z powrotem sie odsunie od ściany. Spróbuj - to zobaczysz. Klej nie ma chronić przed wilgocią (choć chyba nie nasiąka). Wodanie bedzie podchodzić do góry, tylko w dół do poziomu drenu. Po to robisz dren. Jesli dren masz wyżej niż XPS - no to woda tam może być. Jeśli XPS jest powyżej drenu - to wody tam nie będzie, chyba że dren nie dziala. Piankę możesz zastosować pomocniczo - te pionowe paski - przez wolne szpary będzie najwyżej wychodzić para wodna. 4. Po co smarowac ławe, skoro nad nią jest izolacja. I tak bedzie ława ciągnąć wilgoć od spodu, a tam i tak ie posmarujesz. Zresztą - masz izolację poziomą i ona nie pusci wody wyżej. A poniżej izolacji poziomej, ale powyżej posadowienia -   masz dren. To wystarczy.
    • Sam to sprawdziłeś, czy ktoś Cię tego tekstu nauczył? W obydwu przypadkach zalecam powrót do lekcji podstaw fizyki. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...