Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Draagon

Domek Draagonowych smoczków

Recommended Posts

Cytat

(...) znałem nawet mechanika, który dostał taka nowość i wyczyścił nią cały układ hamulcowy - łącznie z bębnem i okładzinami, a potem był zdziwiony, że samochód zatrzymał się na ścianie. icon_mrgreen.gif


Dobry mechanik się nawet nie tyka wude, tylko stosuje dedykowane preparaty.
Ale jak wchodził na rynek, to fakt... to było coś. Koniec z moczeniem w ropie vel Coli. icon_lol.gif

Cytat

Nie służy. Mimo, że jest olejem, jest tłusty, smaruje, to nie służy do smarowania. Możesz nim przepłukać, udrożnić, uruchomić, odkręcić, etc. Jednak części pracujące popsikane WD40 zatrą się, bo WD40 za cieńki jest jak na smar. Penetruje, nie smaruje.


Racja.
Jego właściwości smarne są tylko doraźne.


Ale w nagłej potrzebie (zdjęcie wyżej) się nada. icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem przewrotnie.
Smar też nie służy do smarowania icon_eek.gif

Na poparcie tej tezy. icon_idea.gif
Nie służy do smarowania zamków (wkładek), zawiasów w drzwiach, zegarków, itp. icon_mrgreen.gif

dopisałem:

Ps. I nie jest tak, że istnieje tylko jeden "gatunek" WD-40 jest ich cała rodzina np.



http://www.amtra.pl/Katalog_produktow?prod...&brand=4686

W tym także do czyszczenia hamulców i sprzęgieł icon_mrgreen.gif :



http://www.amtra.pl/Katalog_produktow?prod...&brand=5863 Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

I jeszcze tutaj:
Array="" target="_blank">Chudziak równany



"Nie odnaleziono serwera

Firefox nie może odnaleźć serwera http."
Edytowano przez stach (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co u mnie - cd domu wariatów
Więźba miała być 4 października - urlop wziąłem w pracy i...
miała być we wtorek..
miała być w czwartek..
przyjechała w sobotę - tydzień po terminie.
Miała być nie impregnowana - jest impregnowana..
Ile jej jest nie wiem :/
Cieśla miał przyjść w Poniedziałek, poczuł się obrażony, że jest obsów przy więźbie..
Jakbym ja był temu winny.
Więc robiłem sobie zbrojenie schodów, sam wyginałem.. żona wiązała
Potem sobie podmurowałem murek, obtynkowałem - lunął deszcz..
Więc przepusty pod kanalizację kułem.. zrobione - poszło dłuto - zespawałem - pękło w innym miejscu
No to się uczyłem ocieplać fundament - styro 5cm pod podjazd, coby go skończyć..
Ociepliłem - lunęło znowu, no to pręty wyginałem znowu,
Skończyło padać na drugi dzień - siatka na klej i zabezpieczone styro.
No to się cieśla "odbraził"
Dzisiaj zadzwonił, że w Poniedziałek wpadnie
A słupów ni ma...
Jutro pewnikiem będę betonował, po wariacku załatwiłem sobie kruszywo z betoniarni, cement na 6 minut przed zamknięciem hurtowni dodoatkowo B20 z baumitu.. obaczym co dalej..

Jeszcze suka dostała cieczkę... poszła w długą przez bagażnik otwarty z jakimś kundlem - znalazłem dzięki plotom we wsi,
Nie wiem jak się gziła, ale oko ma załatwione, jakby podrapane - nie wiem czy przez jeżyny w lesie, czy podczas namiętności, bo jak zobaczyłem to wzajemnie skakały na siebie, jakby się boksowały i rypały jednocześnie icon_smile.gif
No i doopa, weta nie znajdę o tej porze, chyba sól fizjologiczną jej kupię, łachudrze jednej... żeby chociaż gust miała a toto takie małe czarne na krótkich łapach nawet do połowy jej nie sięgało..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tam lubię taki stres budowlany icon_biggrin.gif - jak już się uporasz z chałupą to będzie Ci go brakowało... Dasz radę Draagu, trzymamy za Was kciuki icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak jak wspominałem - po wariacku - tak sie wozi kruszywo z betoniarni w Sobotę o 12:58 - 2 minuty przed zamknięciem hurtowni i betoniarni - ale jest ? - Jest !

Szalunki skręcałem w Sobotę - a betonowałem w Niedzielę
Niedzielny poranek skutkował betoniarnią z kruszywem, cementem, piachem i dodatkowo gotową mieszanką B20 Baumitu

Poza tym sobie wykorzystałem odpady cegieł i wymurowałem murek pod schodami - ( minus ) taki, że 2 razy deskowanie pod schody a + taki, że nie będę musiał włazić pod schody i murować...
Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i kłaść styropian też szło jakoś się nauczyć

Na to klej i siatka - zacierane packą - na rogi dany wspornik z siatką 3 zeta za 2,5mb icon_smile.gif


Ufajdane klejem, ale jest ? JEST !

No i po zatarciu już icon_smile.gif


A ta deska na górze to "osłona" przed deszczem icon_smile.gif

Cytat

Mistrz jesteś, tyle ci powiem.



Tu się zgodzę nieskromnie

No to czas na punkt kulminacyjny - zaczniemy o więźbie - przyjechała spóżniona bo spóźniona, kopara na wariata jak zwykle - gościu dni pomylił, ale telefonem się wyjaśniło icon_smile.gif

Tak więc mamy takie obecnie widoki. Cieśle z polecenia Netbeta z forum muratora.
w 2,5 dnia to wykonali...




Garaż pod wiatą icon_smile.gif - tylko podsypka i można parkować icon_smile.gif

Słupy jeszcze w szalunkach
No i małe babole - miało nie być na złącza ciesielskie a nie na blachy

Większy babol, że się murłata nie pokryła z murłatą - a ganek już zakrokwiowany.. ale poprawili..

Mój wkład też był widoczny - młotowiertarka z biedronki dała radę - 8mm przewiercone w stali

Było o babolach to jest i o plusach
Oparli murłatę na ścianach nośnych zewnętrznych i położyli na izolacji poziomej

Dołożyli też krokiew na zewnątrz - podbitkę bez problemu przybiję

Generalnie zadowolony jestem ze współpracy z cieślami, bezproblemowo, szybko i sensownie.

I na koniec...
Moje dzieło małej architektury - te jasne belki impregnowane olejem silnikowym icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i teraz kwestia deskowania - jakie grubości desek dawać na płatwie - bić od góry czy od dołu ?icon_smile.gif
Płatwie i krokwie grube/wysokie na 20cm.
I czy już bić tak właściwie od dołu , rzucić wełnę i zabić od góry podłogą ?icon_smile.gif
Wysokość strychu będzie wynosić ok 225cm.
I ile wyłazów zrobić ?
Ja myślę o jednym - ojciec mówi o dwóch przeszklonych po 400 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No i teraz kwestia deskowania - jakie grubości desek dawać na płatwie - bić od góry czy od dołu ?icon_smile.gif
Płatwie i krokwie grube/wysokie na 20cm.
I czy już bić tak właściwie od dołu , rzucić wełnę i zabić od góry podłogą ?icon_smile.gif
Wysokość strychu będzie wynosić ok 225cm.
I ile wyłazów zrobić ?
Ja myślę o jednym - ojciec mówi o dwóch przeszklonych po 400 zł.


Cytat

Oparli murłatę na ścianach nośnych zewnętrznych i położyli na izolacji poziomej


Mam dwa pytania, pierwsze to po co ta murłatę kładli na strop i przebijali się przez ścianę? bo nie mogę dopatrzyć się tego na fotkach. Zapewne ta murłata będzie schowana pod podłogą, a jakie wykończenie masz zaplanowane zrobić?
Drugie to dobrze i prawidłowo, że dali izolacje pod murłatę, ale czy na pod murłaty które leżą na ściankach kolankowych też dali izolację?

Pytasz o nabijanie desek, rozumiem że ma to być deskowanie dachu czy co? Bo piszesz o krokwi i płatwi a ja domyślam się , że chodzi Ci o podłogę na stryszku. Tylko tak deski na podłogę powinieneś nabijać na kleszcze, a ja widzę że tam kleszczy masz bardzo mało, chyba że tak są fotki zrobione że słabo je widać. Jaki masz rozstaw kleszcze jednych od drugich?
Co do wyłazu, to jeżeli masz kominy blisko siebie to wystarczy jeden wyłaz a dojście do kominów zapewnia ławy czy stopnie kominiarskie. Jeżeli kominy są w dużej odległości od siebie to proponuję dwa wyłazy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chodziło o podwaliny - podwaliny oparli na ścianach nośnych zewnętrznych - tak to na szybko piszę
Doop a - oczywiście chodziło mi o kleszcze a nie o płatew - kleszcze na każdej krokwi są - co ile nie wiem
izolacje poziome dali pod wszystko - i podwaliny i murłaty.
Hmm kominy mam chyba z 7m od siebie - dużo czy mało ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podłoga stryszku.
Wiesz co, u mnie rozstaw krokwi był średnio co 90cm, a żeby mieć jakąś podłogę stryszku, jętki zrobiłem co 45.
Przymierzałem się, by zrobić tak, jak jest teraz u ciebie, ale uznałem/oszacowałem, że bardziej kalkuluje się dać gęściej belki, niż grubszą płytę.

Kominy
7m to sporo. Na oko rzecz biorąc, raczej dwa wyłazy. I chyba taniej, i chyba łatwiej naprawiać ewentualny przeciek (bo najwyżej szukasz gdzieś przy oknie, a nie po całej połaci pod kolejnymi miejscami mocowania)

Wyłaz
Draagon, możesz napisać coś o tych wyłazach za 400zł? Skąd? Jakie wymiary?
Doczytałem, że wąskie około 45cm są kiepskie - za wąskie. Ale czy to prawda?
I jeśli masz namiar na dobry i niedrogi wyłaz bez szyby, to też puść linka, proszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Podłoga stryszku.
Wiesz co, u mnie rozstaw krokwi był średnio co 90cm, a żeby mieć jakąś podłogę stryszku, jętki zrobiłem co 45.
Przymierzałem się, by zrobić tak, jak jest teraz u ciebie, ale uznałem/oszacowałem, że bardziej kalkuluje się dać gęściej belki, niż grubszą płytę.

Kominy
7m to sporo. Na oko rzecz biorąc, raczej dwa wyłazy. I chyba taniej, i chyba łatwiej naprawiać ewentualny przeciek (bo najwyżej szukasz gdzieś przy oknie, a nie po całej połaci pod kolejnymi miejscami mocowania)

Wyłaz
Draagon, możesz napisać coś o tych wyłazach za 400zł? Skąd? Jakie wymiary?
Doczytałem, że wąskie około 45cm są kiepskie - za wąskie. Ale czy to prawda?
I jeśli masz namiar na dobry i niedrogi wyłaz bez szyby, to też puść linka, proszę.


Ja nie mam wyłazów i jakoś żyję kominiarz za 60 zyla wchodzi po drabinie robi swoje narzeka i odjeżdża w siną dal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. 7 metrów to sporo, przelicz ile potrzebnych Ci będzie stopni kominiarskich i wtedy zobaczysz czy lepiej stopnie czy wyłaz, ławy i tak pewnie będziesz musiał dać 2.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chodziło o podwaliny - podwaliny oparli na ścianach nośnych zewnętrznych - tak to na szybko piszę
Doop a - oczywiście chodziło mi o kleszcze a nie o płatew - kleszcze na każdej krokwi są - co ile nie wiem
izolacje poziome dali pod wszystko - i podwaliny i murłaty.
Hmm kominy mam chyba z 7m od siebie - dużo czy mało ?


A jak będzie wykańczał podłogę na poddaszu?
Kleszcze masz pojedyncze czy podwójne? Rozstaw krokwi będzie zapewne coś koło 90 cm więc reszta sprawdzi się jak u PeZet-a. Ja u siebie miałem kleszcze podwójne, nabiłem deski nieheblowane 2,5 cm wzdłuż płatwi a potem na całość położyłem płytę panelową, wygląda jak panel podłogowy ale taki big panel 2 m X 2,5 m, wyszło lepiej niż w pokoju icon_biggrin.gif
Ja bym jeszcze jedne kleszcze dołożył od szczytu, bo masz wypuszczone na szerokość dwóch krokwi, i bardziej te kleszcze były by jako ozdoba ale nie zaszkodziło by je dać jako taki wykończający akcent ozdobny icon_smile.gif
Co do kominów to moje zdanie zostało już tu wymienione przez kolegów, ja mogę dodać, że też jestem tego samego zdania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wyłaz
Draagon, możesz napisać coś o tych wyłazach za 400zł? Skąd? Jakie wymiary?
Doczytałem, że wąskie około 45cm są kiepskie - za wąskie. Ale czy to prawda?
I jeśli masz namiar na dobry i niedrogi wyłaz bez szyby, to też puść linka, proszę.



Pezet - to wiem z drugiej ręki - cieśla mówił mojemu ojcowi o tych wyłazach - ale mam telefon to zadzwonię - może coś się dowiem
Dzięki Afrodytka !

mhtyl - dzięki za info icon_smile.gif
Co do podłogi na szczycie - nie cholery nie wiem - tak se kombinuję, że chyba na wysokości tych podwalin - jakie instalacje puścić po stropie i zadeskować - ale to pieśń przyszłości - jakiś 5-25 lat icon_smile.gif

Na razie zostaje tak jak jest i finito icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pezet - to wiem z drugiej ręki - cieśla mówił mojemu ojcowi o tych wyłazach - ale mam telefon to zadzwonię - może coś się dowiem
Dzięki Afrodytka !

mhtyl - dzięki za info icon_smile.gif
Co do podłogi na szczycie - nie cholery nie wiem - tak se kombinuję, że chyba na wysokości tych podwalin - jakie instalacje puścić po stropie i zadeskować - ale to pieśń przyszłości - jakiś 5-25 lat icon_smile.gif

Na razie zostaje tak jak jest i finito icon_smile.gif


Raczej co do podłogi na piętrze icon_biggrin.gif
Co do wyłazu to pierwszy lepszy z brzegu http://oknadachowe.com/towar/wylazy-dachowe-optilook-wgi za 270 zł,
http://oknadachowe.com/towar/wylaz-lucarno...wierany-do-gory 290 zł,
ale z praktyki zaproponowałbym okno wyłazowe ale cena powala na kolana.
Tu jest większy rozmiar ale i cena tez większa, ale do przełknięcia http://oknadachowe.com/towar/wylazy-dachowe-fakro-wli 615 zł wymiar 86X87 cm.
Podobnych ofert jest od groma w necie, jak poszperasz to spoko znajdziesz w przystępnej cenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i gicior.
Teraz kominy musze murować - obstawiam cegłę pełną zwykłą - nawet nie wiem gdzie klinkier szukać - jest sens tynkować kominy ? Nie odpadną tynki ?
A jak tak tynkować to na czym ? Na wapnie czy coś innego ?

AAA - mam jeden problem - oparli płatwie na murze - jak teraz mam zrobić opaskę wińca szczytowego ? obczaić belki izolacją i zalać betonem ? Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odpuść sobie tynkowanie komina, chyba, że go pomalujesz na czarny/szary/grafitowy kolor.
Szwagier ma...zczerniało i poszarzało po pierwszym sezonie. Wygląda wiecznie jak brudny. Tynk nie odpadł a mieszkają już z 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Odpuść sobie tynkowanie komina, chyba, że go pomalujesz na czarny/szary/grafitowy kolor.
Szwagier ma...zczerniało i poszarzało po pierwszym sezonie. Wygląda wiecznie jak brudny. Tynk nie odpadł a mieszkają już z 5 lat.


To chyba zależy czym i w czym sie pali. Ja mam komin czysty i nawet nasada kominowa jest nieokopcona. Z tym ze palę drewnem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I to zapewne suchym.
Należy Ci się pochwała/plusik jako świadomemu użytkownikowi kominka made in Poland icon_biggrin.gif


Cytat

Odpuść sobie tynkowanie komina, chyba, że go pomalujesz na czarny/szary/grafitowy kolor.
Szwagier ma...zczerniało i poszarzało po pierwszym sezonie. Wygląda wiecznie jak brudny.


Po oponach czy zwłokach zawsze pozostają jakieś ślady. icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To chyba zależy czym i w czym sie pali. Ja mam komin czysty i nawet nasada kominowa jest nieokopcona. Z tym ze palę drewnem.

Pocieszyłeś mnie, bo myślałam, że to reguła.


Cytat

Po oponach czy zwłokach zawsze pozostają jakieś ślady. icon_lol.gif


Kotem pali...Czyli piec na miał.
Choć nie wykluczam, że dokłada coś od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A jak tak tynkować to na czym ? Na wapnie czy coś innego ?

AAA - mam jeden problem - oparli płatwie na murze - jak teraz mam zrobić opaskę wińca szczytowego ? obczaić belki izolacją i zalać betonem ?


Kolega tynkował komin bo stary tynk odpadał, więc dodał do zaprawy włókna PP, minęło już kilka lat i jak na razie trzyma się i nie pęka.
Co do izolacji płatwi to jak najbardziej izolacja jest wskazana, ja bym nawet zaproponował obłożenie jest styropianem gr 1 cm i na to dać jeszcze izolację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wyłaz
Doczytałem, że wąskie około 45cm są kiepskie - za wąskie. Ale czy to prawda?



ja mam wyłaz szeroki na 45 cm i nie mam problemu wyjść na dach
chociaż większość kominiarzy może mieć problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ja mam wyłaz szeroki na 45 cm i nie mam problemu wyjść na dach
chociaż większość kominiarzy może mieć problem


A ja mam, choć nie należę do tęgich to przy moim wzroście, prawie 2 m muszę się wyginać niczym człowiek guma aby wypełznąć przez taki wyłaz na dach icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Widać że praktyka nabyta w "czołgach" podczas "służby" w cywilu tez się przydaje icon_lol.gif


W zasadzie to byłem w radio-łączności ale w czołgu też siedziałem, tak dla przymiarki icon_biggrin.gif

Dla jasności mam wyłaz 45 cm szeroki, teraz bym zamontował większy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A ja mam, choć nie należę do tęgich to przy moim wzroście, prawie 2 m muszę się wyginać niczym człowiek guma aby wypełznąć przez taki wyłaz na dach icon_biggrin.gif



ja mam niecałe 1,9m nawet przy wadze 100 kg nie było problemu aby wyjść na dach
ale w wojsku byłem działonowym w T- icon_razz.gif 72

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze jedna prośba o radę
Jakie deski kupić na dach - tzn długość i być może szerokość - czy w ogóle szerokość jest ważna ? Bo jak dostanę np takie w przedzaile 9 -17cm to dopasować potem to masakra jakaś. Tzn jakbym bił wzdłuż po okapie a nie w górę.
Z drugiej strony długie 5-6m fajnie - ale mogą się łatwo zsunąć no i droższe a i przyciąć też pewnie trzeba będzie.
Więc jakie optymalnie ? Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szerokość nie jest taka ważna jak długość i grubość. Zmierz ile są oddalone od siebie krokwie i dobrze by było aby długość deski była wielokrotności odległości krokwi, wtedy będziesz miał jak najmniej odpadów. Grubość to od 2,5 cm max 3 cm.

Choć dodam, że zbyt szerokie tez nie są wskazane bo potem mogą się za bardzo wyginać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sądzę że Draagon miał na myśli cale,tzn gwóźdź miałby prawie 8 cm długości.
Czym ja przybijałbym dechy? Polubiłem wkręty i wkrętarkę icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Spoko - damy radę -zwykłe dechy dam - gwoździe trójki wystarczą czy lepiej wkręty 4,5cm ?


Przy wkrętach , znaczy się przy tej ilości zarżniesz siebie i wkrętarkę icon_biggrin.gif
Bij na gwoździe, będzie szybciej i sprawniej, zwracaj uwagę tylko na ułożenie słoi aby gdy dechy wyschną nie porobiły kołyski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie bili gwoździe pierścieniowe ocynkowane

dechy calówki, ale strugane dwustronnie to po struganiu około 20 mm miały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Spoko - damy radę -zwykłe dechy dam - gwoździe trójki wystarczą czy lepiej wkręty 4,5cm ?


Gwoździe. Wkrętarka jest tu bez sensu. Kup młotek ciesielski z dziobem i rowkiem na gwoździe to sięgniesz z jednego miejsca daleko że ho-ho.

Gwoździe kup takiej długości, by nie przelazły przez drugą dechę na wylot. Dlaczego? Bo to 1. mostek termiczny, 2. ściąga pioruny pod połać, 3. punkt rosy na gwoździu wywołuje wilgoć pod połacią, 4. zły feng-shui 5. i w ogóle po co przepłacać za długość gwoździa która nic nie robi


Dodam, że to wszystko co na napisałem na szaro to najprawdziwsza prawda poznana drogą żmudnej refleksji i gapienia się na szron za oknem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Gwoździe. Wkrętarka jest tu bez sensu. Kup młotek ciesielski z dziobem i rowkiem na gwoździe to sięgniesz z jednego miejsca daleko że ho-ho.

Gwoździe kup takiej długości, by nie przelazły przez drugą dechę na wylot. Dlaczego? Bo to 1. mostek termiczny, 2. ściąga pioruny pod połać, 3. punkt rosy na gwoździu wywołuje wilgoć pod połacią, 4. zły feng-shui 5. i w ogóle po co przepłacać za długość gwoździa która nic nie robi


Dodam, że to wszystko co na napisałem na szaro to najprawdziwsza prawda poznana drogą żmudnej refleksji i gapienia się na szron za oknem.



Dobra postanowione 3 cale ( młotek na stanie ) i jedziem z koksem - deski w tartaku mają być między 3 a 5m
A Pezecie - a zapas na bicie to ja mam bez mała 20cm - takiej grubości są krokwie

Ale i masz rację 4 cale to za ciężkie. Tam gdzie będzie jakaś szczególna potrzeba dołożę po wkręcie - może dwóch - kwestia rozsądku i oszczędności w miarę sensownych.
Afrodytko 3cm to chyba papiaki sa do przybicia papy - też się przyda icon_smile.gif Chyba że termozgrzewalnie - ale o tym pomyślim później.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faktycznie... pomyliłem papiaki z deskowymi, z nabijaniem dech z krokwiami. Wszystko pomyliłem. Zły fengshui.
Racja, przecież-że w krokwie. Mnie się najlepiej spisywały 80-ki. Takimi biłem. 3cm w dechę, reszta w krokiew. Wiater nie odessie. Podsumowując - to chyba takie jak piszesz czyli 3calowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i mamy "Dzień niepodległości".. a ja właśnie poległem..
Piękna pogoda dzisiaj była na budowanie, grzechem by było nie skorzystać.
Więc pojechałem sobie z żoną na budowę coby cegły do podmurowania komina powciągać na górę.
A że ciepło pić się chciało...
Znalazłem na górze jakimś cudem uchowaną 2l butelkę pepsi..
Pomyślałem, że została z szalowania schodów bidulka gdzieś zawieruszona..
Więc sobie chlupnąłem .. i to był błąd !
Po fakcie , tak po około 1,5 sekundy i jednym łyku okazało się, że tato sobie przelał impregnat do drewna
do butelki po Pepsi i postawił sobie do impregnacji więźby...
Efekt jest tego taki, że z 6 dni jakie sobie zaplanowałem urlopu, który miał być wykorzystany do deskowania dachu 5 spędzę sobie o głodzie i suchym pysku na toksykologii w szpitalu, bo impregnat ma właściwości żrące i przełyk mam załatwiony.
Więc się szprycuję glukozą i sterydami i czymś przeciwbólowym. O dziwo gadać mogę normalnie
Piszę to jak ostatni cymbał, jest mi głupio ale ku przestrodze innych uczciwie informuję, że takie rzeczy nie zdarzają się tylko w gazetach.
Jak się wam by coś przydarzyło podobnego - to brać natychmiast kartę charakterystyki produktu, tudzież opakowanie produktu i lecieć na SOR.
Możliwe powikłania - zbliznowacenie przełyku, wypalenie dziur w układzie pokarmowym, być może poprowadzenie inną drogą jelita... to tyle gorących newsów jakie uzyskałem od lekarza, gdy chciałem się wypisać po 30 minutach ze szpitala, by mi po prośbie dał jakieś tabletki na to, a nie jeść i nie pić to ja mogę w domu... ( ciekawe jakbym sobie glukozę załączał... )
Z tą sytuacja nieodłącznie kojarzy mi się reklama "Masz może jeszcze jedno Pepsi.."
PS. Podobno dobrze jest się napić mleka po fakcie - jak lekarzowi powiedziałem, że po tym moim pociagnięciu z gwinta puściłem pawia i napiłem się mleka to skwitował to słowami " To dobrze.." - nie wiem czy chodziło o rzyganie czy mleko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
icon_eek.gif Matko jedyna dobrze że to nie było coś gorszego bo by Cie zabiło. Kuruj się i życzę rychłego powrotu do zdrowia.

W dawnych czasach w rejonie sadowniczym grójeckim, opryski były ruskie bardzo toksyczne 1 i 2 klasa , i były pakowane w szklane butelki półlitrowe jak nafta czy rozpuszczalnik. Etykiety były marne jak i poprzedni ustrój,wiec zdarzało się że ktoś malując polał sobie ręce żeby obmyć i po wcierce takiego specyfiku za późno było nieraz do szpitala niestety...

Edytowano przez gawel (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdarza się ale oczywiście to żadne pocieszenie dla Ciebie.
Odnawiałem z kumplem kawałek przychodni na wynajęcie pod jakiś punkt usługowy.Kumpel pociągnął z gwinta rozpuszczalnik nitro,ze szklanej (takie kiedyś były) oryginalnej butelki.Dobrze że widząc to zdążyłem krzyknąć i nie połknął.
Pracowałem też w warsztacie elektromechanicznym,szef miał baniaki z benzyną i z nitro.Przez pomyłkę do samochodu wlano nitro,kolega chciał ściągnąć wężykiem i pociągnął za mocno.To dopiero było rzyganie,myślałem że wywróci go na drugą stronę.
A co do urlopu w szpitalu,w szkole średniej dzień przed rozdaniem świadectw złamałem nogę,gips nosiłem 2 miesiące.
Wierzę że nic z tych złych skutków przedstawionych przez lekarza Ciebie nie będzie dotyczyć.
Ale pogody na deskowanie szkoda,fakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

- jak lekarzowi powiedziałem, że po tym moim pociagnięciu z gwinta puściłem pawia i napiłem się mleka to skwitował to słowami " To dobrze.." - nie wiem czy chodziło o rzyganie czy mleko


Jedno i drugie.
Może nie zdążyłeś narobić sobie nieodwracalnych szkód, czego Ci szczerze życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...