Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

A wiec chcialabym od poczatku od stanu zero ale niestety wszelkie zdjecia od poczatku budowy do stanu dzisiejszego zostaly nam skradziane wraz z telefonami. A dzialo sie duuuzo, ale kazdy kto buduje wie o tym nie od dzis ze budowa to wyzwanie. No wg slow mego mentora ktory pomaga zalozyc mi ten dziennik to tyle, zdjecia w 2 lekcji czyli jutro;(

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

dol146.pdf

gora147.pdf

dol146.pdf

gora147.pdf

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Hej, a co to za kolorowe bloczki i ten krzyżyk na jednym zdjęciu??


No wlasnie kolorowe malowidla to mojs impresja malarska bo ulewalo mi sie od bieli bloczkow i resztka farby podkladowej a znaczek z twierdzy krzyzackiej, male wiaractwo i tak bedzie ocieplenie i tynk. Sasiedzi maja ubaw i kurierzy wiedzy gdzie maja trafic;D
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No wlasnie kolorowe malowidla to mojs impresja malarska bo ulewalo mi sie od bieli bloczkow i resztka farby podkladowej a znaczek z twierdzy krzyzackiej, male wiaractwo i tak bedzie ocieplenie i tynk. Sasiedzi maja ubaw i kurierzy wiedzy gdzie maja trafic;D



no , ale jazda ..... icon_eek.gif icon_biggrin.gif
ja też czasem ozdabiam malunkami , ale wewnątrz ... icon_wink.gif
ogólnie ... bardzo przyjemny domek ... rzutami dysponujesz?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

no , ale jazda ..... icon_eek.gif icon_biggrin.gif
ja też czasem ozdabiam malunkami , ale wewnątrz ... icon_wink.gif
ogólnie ... bardzo przyjemny domek ... rzutami dysponujesz?


Dysponuje, a racji powyzszego ze projekt byl na zamowienie rzuty sa olbrzymie i musze je jakos zmniejszyc co by sie zmiescily na jednej stronie w skanerze, ale to jutro. Dzisiaj sie zmeczylam walka z tymi zdjeciami. Jutro wrzuce i reszte mojej, naszej pracy w srodku rowniez.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brak obrazka
Brak obrazka

Kotłownia


Brak obrazka
Brak obrazka

Malenka lazienka na dole, poki co bez farby i reszty bibelotow wykonczeniowych oczywiscie kibelek narozny tez jest ale nie widac go za lewym rogiem.


Brak obrazka
Brak obrazka

Salon od kuchni, narozny kominek i obok scianka do wyburzenia


Brak obrazka

I kuchnia, ah meble juz tez sa ale czekaja grzecznie;p

Brak obrazka

Schodami do gory zapraszam,...


Brak obrazka
Brak obrazka

Pokoik corki w paskudnej farbie podkladowej(efekt koncowy bedzie inny bialy z rozowymi wstawkami)


Brak obrazka

I wlascicielka pokoju oczywiscie pomaga


Brak obrazka
Brak obrazka

Sypialnia a na dole widok z tarasu gornego

Brak obrazka
Brak obrazka



A reszta to gole przetarte tynkiem sciany i kupa balaganu


No i ja, zeby nie bylo potargana, bez makijazu i zmeczona jak na fizola przystalo.
Brak obrazka


I NA KONIEC BUZIAKI DLA AKTYWU FORUM BUDUJEMY DOM OD POLCI
Brak obrazka
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo podobają mi się okna u góry .... są szersze w poziomie ... wygladają tak ... inaczej ... znaczy fajnie ... icon_biggrin.gif

no i kochana .... faktycznie jesteś blondi , co kurcze ciężko stwierdzić patrząc na awatar .... icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ja jednak poproszę zielone jabłuszko...


Domek fajnie wygląda czekamy na efekt końcowy icon_smile.gif


No wklejanie fotek już opanowałaś widzę. icon_wink.gif


Oczywiscie, dzieki tobie po raz kolejny dziekuje. A zielonych jablek ci u nas pod dostatkiem.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dla mnie szokujące jest połączenie stanu domu przed tynkami i mebli w foliach. Chyba trochę przeszkadzają podczas wykańczania? Albo kolejność prac, bo łazienka prawie na tip-top a reszta jeszcze do zrobienia. Jak na moje oko nietypowa sprawa.




Nie ma ich tam tak dużo więc chyba można przeżyć. Po drugie pewnie nie ma gdzie trzymać i już. Dla mnie by nie przeszkadzało. icon_smile.gif

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dla mnie szokujące jest połączenie stanu domu przed tynkami i mebli w foliach. Chyba trochę przeszkadzają podczas wykańczania? Albo kolejność prac, bo łazienka prawie na tip-top a reszta jeszcze do zrobienia. Jak na moje oko nietypowa sprawa.


Przed wylaniem fundamentow zakupila komplet do salonu i teraz nie mam gdzie ich wcisnac bo nasza chaupinka w ktorej obecnie mieszkamy nie miesci wszystkiego! A do wszystkiego da sie przyzwyczaic to tylko 1 folet i 1 dwojka i jakiesa stare biurko do gabinetu. Nam na cale szczescie nie przeszkadzaja icon_lol.gif

Łazienka co by nie latac na kazde siusiu kilometr, a wybacz jak lubisz se wietrzyc do droga wolna ja nie bronie, a sciany lecimy od gory co by zamknac kazde pomieszczenie i nie wnosic syfu z dolu na gore i spokojnie puscic wodze fatnazji w malowaniu i wykanczaniu.

Ale reasumujac chyba o to chodzilo co by szokowac ;D
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mi się podoba ta zajeb...... czerwień w kotłowni. Mój mąż lubi takie kolory. W domu sie nie odważe, ale w kotłowni. Czemu nie?


Ja wyszlam z tego samego zalozenia;) Odwazne kontrasty w malych zamknietych pomieszczeniach. Poczekajcie do garderoby, juz ja cos wymysle ze cenki poopadaja.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja wyszlam z tego samego zalozenia;) Odwazne kontrasty w malych zamknietych pomieszczeniach. Poczekajcie do garderoby, juz ja cos wymysle ze cenki poopadaja.



Czekamy, czekamy... Super miejsce... Powodzenia:)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Oto najnowszy zakup!!
Zdziwieni?!



I o to chodzilo.

Po co babie wygodka jak juz ma lazienke zrobiona, wariatka albo cos? moze moze- odrazu odpowiadam- kobieta z fantazja.

Otoz to jest poczatek mojej kuchni letniej ktora zamierzam cegielka po cegielce postawic. A wygodka bedzie malym zartem dla moich gosci. No coz nie bedzie im sie chcialo smigac do chaupki sa kazda potrzeba i to przez mostek dla bardziej wprawionych moze to byc problem pokonania takiego dystansu przez wode i nie skapania sie. A na podlewanie mojej wodnej rozslinnosci badz innych krzaczorow nie pozwole. To tak jak kuchnia letnia to i kibelek letni. Czynne tylko w sezonie.

W srodku zamontujemy normalny kibelek podlaczony do szamba mala umywaleczke z woda; do wyboru do koloru, ciepla zimna i bedzie git! Prada i wode mam juz doprowadzonego nad miejsce rozpusty letniej. Trza jeszcze wykopac male szambo na kregi i jesli chodzi o toalete to wsio.

DSC01446.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 5 tygodnie temu...
No to prosze w drugim roku budowy nastepujace posuniecia do przodu:

Lukarny obite przez mego zdolnego malzonka:

lukarna zew

W salonie jednak wyburzylismy scianke jak widac to miejsce zakropkowane i mamy przejscie punkt A to miejse na kominek z lewej strony dziury miejsce na TV.

dziurka

Jak widac sciany sa wykonczone goldbandem czekaja na megaronik jednak mamy ostani pokoik na dole do wytynkowania jeszcze.



Na gorze sufity i sciany pokonczone tylko w lukarnach pozostaje nam obrobka drewniana dookola okien ale to juz zostawimy stolarzoewi wraz z parapetami.

lukarnawew

Garderoba i lazienka na gorze czekaja na okna dachowe, poki co jestesmy wstrzymani z ociepleniem i plytami.
stelarze

I wspomniane miejsce zdrodni nad schodami i zlama na barierka, ale plyta przykrecona;D


sufity
schody

teraz ja musze sie wdrapac i naciagnac gladz na sufity;D



A tak ogolnie to wszystko jest juz przygotowane pod wylewke, by najmniej na pietrze
wylewka
I dzieki zdolnemu mezowi instalacja poprawiona i dziala, grzeje i jest cieplutko w srodku;D



Podstawa kazdej budowy - zdolny maz i podziekowania dla niego bo tylko chyba dzieki niemu jeszcze nie zwariowalam.

Kolejna walka zaplanowana na srode wstepnie, zobaczy sie nam nadzieje ze okna i dach za tydzien juz beda na swoim miejscu cdn...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 5 tygodnie temu...
Tymczasowe polożenie pralki także bez zdziwienia, dwa miesiace pale w piecu i jest czysto no w miare zależy kto jak odnosi sie do czystości budowlanej;D

A teraz sprawdzam czy jeszcze pamietaj jak wklejać zdjęcia , moment ....



Tymczasowe polożenie pralki także bez zdziwienia, dwa miesiace pale w piecu i jest czysto no w miare zależy kto jak odnosi sie do czystości budowlanej;D

A teraz sprawdzam czy jeszcze pamietaj jak wklejać zdjęcia , moment ....

DSC01446.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli udało się to jest moja praca wlasna. Babci rozbiła się patera czy półmisek nawet nie wiem jak to się nazywa i stwierdziłam ża każdy ma po babci, prababci swoje skarby porcelanowe. Wiec nowy disignerski wyglad i jest...


A teraz kolejne zdjecia dach juz w końcu jest. Pomalutku kolejne pokoje na gotowo. Jak widać drzwi obstawione juz w niektoryuch pomieszczeniach(tu akurat skrzydlo zostalo zdjete), półeczki z k/g tez gotowe. Oczywiscie poddalam sie i wykonczenie gipsowe zostawilam dla profeslionalistow. Garderoba i lazienka na gorze w koncu doczekaly sie okien dachowych . W lazience nawet okienko jest juz obrobione.
Troszeczke zaczelismy ocieplac, ale w tym roku tylko zaciagniemy siatka. tynki w przyszlym roku. Powiekszylismy choc nie widac przedsionek co by czworonogi mialy gdzie mieszkac drzwiczki dla psow i kotow zakupione teraz trzeba tylko zamontowac je w drzwi.


Yyyy mysle co jeszce. Tak czy siak od poniedziaslku moge juz malowac cala gore tzn ze bedzie juz skonczona. Ach zapomnialam parapety jeszcze w lukarnach- brak. Stan douzupełnienia. Zaczynam oczywiście od wielkiego wyzwania czyli pokoju dziecka. Pomysl i koncepcja jest, zobaczymy jakie bedzie wykonanie;D Samam jestem ciekawa.

Ach widzicie wylewki sa oczywoscie juz zrobiona i sufity sa tez wszedzie zapiete. Skleroza mala.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...