Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Jakie są wskaźniki badania jakości wody?


Recommended Posts

Gość basia
przekroczenie wskaźników mikrobiologicznych nie powoduje pogorszenia cech organoleptycznych. sądzę, iż pani doktor zastosowała tu skrót myślowy nie dla wszystkich zrozumiały. wzrost mętności powoduje pogorszenie organoleptyczne, a miktobiologia we wszystkich możliwych przekroczeniach wskaźników jakości wody wodociągowej nie jest wstanie pogorszyć organoleptyki. moim zdaniem...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 5 miesiące temu...
Cytat

przekroczenie wskaźników mikrobiologicznych nie powoduje pogorszenia cech organoleptycznych. sądzę, iż pani doktor zastosowała tu skrót myślowy nie dla wszystkich zrozumiały. wzrost mętności powoduje pogorszenie organoleptyczne, a miktobiologia we wszystkich możliwych przekroczeniach wskaźników jakości wody wodociągowej nie jest wstanie pogorszyć organoleptyki. moim zdaniem...



Sądzę, że chodzi tu o fragment:
"Mętność ma znaczenie dla jakości wody pod względem mikrobiologicznym – często podwyższonej mętności towarzyszą przekroczone wskaźniki mikrobiologiczne, powoduje pogorszenie cech organoleptycznych wody."

Może nie jest to jasno napisane. Pewno powinno być raczej wypunktowane:

Mętność ma znaczenie dla jakości wody:
1. pod względem mikrobiologicznym – często podwyższonej mętności towarzyszą przekroczone wskaźniki mikrobiologiczne,
2. powoduje pogorszenie cech organoleptycznych wody.

Trochę więcej na ten temat w krótkim artykule:

Niebezpieczna mętność wody?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 8 miesiące temu...
  • 3 lata temu...
Proszę Państwa woda twarda spełniająca normy ( z wodociągu) jest doskonała dla zdrowie. Tak pisze Sanepidy odpowiadające za nasze zdrowie, a jej zmiękczanie to najlepsza droga do poważnych chorób serca, stawów i polipów na jelitach. Stosujcie dobre magnetyzery, tak jak ja. Woda ma wszystkie minerały, które nie tworzą kamienia. Twarda woda = zdrowie.
Takich używam w domu pod Warszawą
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 6 miesiące temu...
Gość Dominika
Zawiozłam wodę do badania,chciałabym wiedzieć czy jest dobra do picia.Normy jej to;azotany 0,94;azotyny 0,260;mangan 209;żelazo 1720;jon amonowy 0,83;pH 7,4;przewodnośc elektryczna 471;barwa 10.chciałabym wiedzieć czy woda jest dobra .Czy woda jest dobra do picia.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Dominika wszędzie przydałyby się jednostki, ale jon amonowy i stężenie manganu przewyższa wartość podaną w Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 listopada 2015 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
  • 2 miesiące temu...
Gość Joanna
Dominiko woda nie jest dobra ze względu na przekroczone wartości żelaza, manganu i jonu amonowego. Poza tym, aby określić przydatność wody do spożycia musisz jeszcze zrobić badanie mikrobiologiczne: na obecność bakterii grupy coli, obecność Escherichi coli oraz Enterokoków kałowych. Nie mogą być obecne.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 lata temu...
Gość Anna
Liczba bakterii grupy co|i w l 00 mI 97 Liczba bakterii grupy coli typu kałowego w l00 ml 10 Liczba enterokoków (paciorkowców kałowych) w ]00 ml 11 Liczba mikroorganizmów w l ml > 300. Co to oznacza?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 miesiące temu...
Gość Gość Mike
Anna, to oznacza, że woda nie nadaje się do spożycia. Najlepiej przeprowadzić dezynfekcję studni i wtedy zrobić badania. U mnie w takiej kolejności i przy zastosowaniu odżelaziacza, wszelkie bakterie dały wartość "0".
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 miesiące temu...
Gość Loko
U mnie wykryto bakterie coli w stopniu 48 na 100 ml. Inne czynniki mieszczą się w środku normy. Przeprowadzałem pełne badania. Czy to trzeba się bać tej wody.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 miesiące temu...
Gość DJ

Wyniki badań wody: Liczba paciorkowców kołowych 0/100ml Liczba bakterie grupy coli 13/100ml Escherichia coli 0/100ml Co to oznacza i co powinienem zrobić.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Woda używana do spożycia wymaga przynajmniej przegotowania. W przypadku własnego ujęcia wskazane jest ustalenie przyczyny skażenia i ewentualna dezynfekcja instalacji. Możliwe wtórne zanieczyszczenie niekałowymi bakteriami coli.

Edytowano przez Budujemy Dom - budownictwo i instalacje (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Maciek_domek, jeśli odpowiednia jest lokalizacja, a do tego bryła też jest ładna (a jest!), no i to wszystko w cenie działki to nie zastanawiaj się długo, tylko leć do gminy sprawdzić na czym polega ta konkretna ochrona konserwatorska. U mnie, pod ochronę konserwatorską podlegała tylko elewacja od strony ulicy (konkretne wymogi) - poza tym - hulaj dusza włącznie z rozbudową od strony ogrodu  Remont starego domu, w przeciwieństwie do budowy nowego, poza pewnymi wadami, ma też zalety jak np. lokalizacja. W zależności od Twoich wymagań (wygórowane czy niekoniecznie), założonego budżetu oraz stanu samego budynku, istnieje możliwość tylko częściowego remontu (konieczne), a część zostawić na później (niekonieczne). Po pierwsze w takim domu trzeba sprawdzić, czy dach lub instalacje rzeczywiście nadają się już tylko do wymiany, czy może są w porządku i będą służyły przez następne X lat. Jeśli dach ma tylko kilka/kilkanaście popękanych dachówek to wystarczy tylko je wymienić, a nie całość; jeśli blacha jest w dobrym stanie, to należy ją zostawić. Często jest tak, że to własna wizja domu generuje zbędne koszty. Moja wizja remontu przedwojennego domu obejmowała m.in. wyrzucenie może 20-letniej instalacji grzejnikowej oraz oryginalnych drewnianych podłóg, bo zamarzyły mi się betony na ogrzewaniu podłogowym. Podobnie było z łazienką, którą wystarczyło odświeżyć zamiast kuć podłogi czy zbijać tynki do gołej cegły, bo zamarzyła mi się totalna "łazienkowa rewolucja". Z perspektywy czasu widzę, że te moje wizje własne były nieco bez sensu... Bo co mi szkodziło, aby zachować drewniane podłogi? Przecież można było wyrzucić żwir spomiędzy legarów, a w ich miejsce dać ocieplenie i ponownie ułożyć stare ale odświeżone deski... No i grzejniki wraz z cała instalacją grzewczą też były w porządku. Całe szczęście, że w porę zaczęłam myśleć nieco rozsądniej i już nie robiłam zielonego dachu na dobudówce i nie pociągnęłam "łazienkowej rewolucji" na wykuwanie nowych otworów okiennych i powiększenie jej wysokości aż pod skosy dachu (co było we wstępnym planie), bo przy tylu robotach to nie tylko emerytura ale i śmierć by nas zastała I pamiętaj: nowego domu za 300 tys. też nie zbudujesz (no chyba, że z grubą pracą własną)   Dokładnie retrofood, stanu samego budynku jest najważniejszy
    • To co wytłuściłem, jest najważniejsze. Stan samego budynku. Bo poprawiać, remontować, można wszystko, pod warunkiem, że to wszystko do poprawy i remontu jeszcze się nadaje.
    • Maciek_domek, jeśli odpowiednia jest lokalizacja, a do tego bryła też jest ładna (a jest!), no i to wszystko w cenie działki to nie zastanawiaj się długo, tylko leć do gminy sprawdzić na czym polega ta konkretna ochrona konserwatorska. U mnie, pod ochronę konserwatorską podlegała tylko elewacja od strony ulicy (konkretne wymogi) - poza tym - hulaj dusza włącznie z rozbudową od strony ogrodu  Remont starego domu, w przeciwieństwie do budowy nowego, poza pewnymi wadami, ma też zalety jak np. lokalizacja. W zależności od Twoich wymagań (wygórowane czy niekoniecznie), założonego budżetu oraz stanu samego budynku, istnieje możliwość tylko częściowego remontu (konieczne), a część zostawić na później (niekonieczne). Po pierwsze w takim domu trzeba sprawdzić, czy dach lub instalacje rzeczywiście nadają się już tylko do wymiany, czy może są w porządku i będą służyły przez następne X lat. Jeśli dach ma tylko kilka/kilkanaście popękanych dachówek to wystarczy tylko je wymienić, a nie całość; jeśli blacha jest w dobrym stanie, to należy ją zostawić. Często jest tak, że to własna wizja domu generuje zbędne koszty. Moja wizja remontu przedwojennego domu obejmowała m.in. wyrzucenie może 20-letniej instalacji grzejnikowej oraz oryginalnych drewnianych podłóg, bo zamarzyły mi się betony na ogrzewaniu podłogowym. Podobnie było z łazienką, którą wystarczyło odświeżyć zamiast kuć podłogi czy zbijać tynki do gołej cegły, bo zamarzyła mi się totalna "łazienkowa rewolucja". Z perspektywy czasu widzę, że te moje wizje własne były nieco bez sensu... Bo co mi szkodziło, aby zachować drewniane podłogi? Przecież można było wyrzucić żwir spomiędzy legarów, a w ich miejsce dać ocieplenie i ponownie ułożyć stare ale odświeżone deski... No i grzejniki wraz z cała instalacją grzewczą też były w porządku. Całe szczęście, że w porę zaczęłam myśleć nieco rozsądniej i już nie robiłam zielonego dachu na dobudówce i nie pociągnęłam "łazienkowej rewolucji" na wykuwanie nowych otworów okiennych i powiększenie jej wysokości aż pod skosy dachu (co było we wstępnym planie), bo przy tylu robotach to nie tylko emerytura ale i śmierć by nas zastała  
    • I się wyjaśniło dlaczego ta łazienka jest taka mała...  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...