Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
webby

wspomaganie rekuperacji

Recommended Posts

witam
wlasnie jestem na etapie, kiedy w nowo budowanym domu bede montowal wentylacje oparta na Bartoszu.

Chcialem rekuperacje wspomoc GWC rurowym, lecz mysl o wilgotnym, zagrzybionym powietrzu z takiej instalacji oraz wykonawca wentylacji mnie troche odstraszyli.

Mysle, w jaki inny sposob dodatkowo ogrzewac zasysane powietrze zima a schladzac latem.

Wymyslilem wiec sobie dodatkowy wymiennik ciepla:

Osobna, niezalezna instalacja wodna(lub z czynnikiem) z wymiennikiem ciepla w gruncie (powiedzmy spora spirala rurowa w wodach gruntowych) oraz z wymiennikiem ciepla przy czerpni rekuperatora. Mala pompka (10W?) ktora by napedzala to wszystko.

Latem woda w ustroju miala by ok 8 stopni i przez (jak to zrobic?) wymiennik zabierala by cieplo z powietrza wtlaczanego do domu.

Zima oddawala by cieplo do wtlaczanego powietrza (zamarzanie wymmienika????).

Bardzo prosze o opinie o moim pomysle..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wcale nie jesteś odkrywczy! icon_biggrin.gif
W wielu miejscach już takie "coś" działa a w jeszcze innych - właśnie się buduje.

Poczytaj choćby tu:
http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...-pod-szaf%C4%85
http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...mi-quot-robiony

Adam M.

"...mysl o wilgotnym, zagrzybionym powietrzu z takiej instalacji ..."

Włóż to, proszę, między bajki jakie...
A.M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam
wlasnie jestem na etapie, kiedy w nowo budowanym domu bede montowal wentylacje oparta na Bartoszu.

Chcialem rekuperacje wspomoc GWC rurowym, lecz mysl o wilgotnym, zagrzybionym powietrzu z takiej instalacji oraz wykonawca wentylacji mnie troche odstraszyli.

Mysle, w jaki inny sposob dodatkowo ogrzewac zasysane powietrze zima a schladzac latem.

Wymyslilem wiec sobie dodatkowy wymiennik ciepla:

Osobna, niezalezna instalacja wodna(lub z czynnikiem) z wymiennikiem ciepla w gruncie (powiedzmy spora spirala rurowa w wodach gruntowych) oraz z wymiennikiem ciepla przy czerpni rekuperatora. Mala pompka (10W?) ktora by napedzala to wszystko.

Latem woda w ustroju miala by ok 8 stopni i przez (jak to zrobic?) wymiennik zabierala by cieplo z powietrza wtlaczanego do domu.

Zima oddawala by cieplo do wtlaczanego powietrza (zamarzanie wymmienika????).

Bardzo prosze o opinie o moim pomysle..


Bartosz ( juz chyba jako ostatni - bo dospel z ekonomika się wycofał ) odprowadza skropliny na ciepłą stronę - więc nie zamarzają. Przy sprawności 90% podgrzewanie powietrza przed wymiennikiem... i pompka to żadna korzyść.
Skąd latem + 8 st.? Ile m3/h latem? czy dystrybucja na 50- 60 mm czy na 127? Co z osadem na wymienniku B...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam
wlasnie jestem na etapie, kiedy w nowo budowanym domu bede montowal wentylacje oparta na Bartoszu.

Chcialem rekuperacje wspomoc GWC rurowym, lecz mysl o wilgotnym, zagrzybionym powietrzu z takiej instalacji oraz wykonawca wentylacji mnie troche odstraszyli.

Mysle, w jaki inny sposob dodatkowo ogrzewac zasysane powietrze zima a schladzac latem.

Wymyslilem wiec sobie dodatkowy wymiennik ciepla:

Osobna, niezalezna instalacja wodna(lub z czynnikiem) z wymiennikiem ciepla w gruncie (powiedzmy spora spirala rurowa w wodach gruntowych) oraz z wymiennikiem ciepla przy czerpni rekuperatora. Mala pompka (10W?) ktora by napedzala to wszystko.

Latem woda w ustroju miala by ok 8 stopni i przez (jak to zrobic?) wymiennik zabierala by cieplo z powietrza wtlaczanego do domu.

Zima oddawala by cieplo do wtlaczanego powietrza (zamarzanie wymmienika????).

Bardzo prosze o opinie o moim pomysle..



Masz dwa wyjścia:

1. Zastosować gruntowy wymiennik glikolowy - jak właśnie opisałeś.
2. Albo GWC powietrzny rurowy z warstwą antybakteryjną, zapobiegającą powstawaniu zapachów i pleśni. Do wyboru masz droższy REHAU Awadukt Thermo i tańszy, ale praktycznie identyczny GROUND THERM.

Wykonawcę wentylacji, który opisuje ci powietrze z takiej instalacji jako wilgotne i zagrzybione wyślij na przymusowy urlop. Albo się nie zna, albo mu się po prostu nie chce.


Pozdrawiam


Maciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"... warstwą antybakteryjną, zapobiegającą powstawaniu zapachów i pleśni."

Kiedy raz w końcu przestaniecie opowiadać bzdury?!
Myśleć!
To nie boli!!!

21 wiek a ludzie plotą jakby do szkół nie chadzali....

(to nie atak na CIEBIE tylko na te głupoty powtarzane w kółko!)

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

"... warstwą antybakteryjną, zapobiegającą powstawaniu zapachów i pleśni."

Kiedy raz w końcu przestaniecie opowiadać bzdury?!
Myśleć!
To nie boli!!!

21 wiek a ludzie plotą jakby do szkół nie chadzali....

(to nie atak na CIEBIE tylko na te głupoty powtarzane w kółko!)

Adam M.




Hej!


Tak gwoli wyjaśnienia. Już w okolicach średniowiecza wrzucano srebrne monety do studni, żeby "woda była dobra". Nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy (ale ci z okolic Syberii) mieszali herbatę srebrna lub przynajmniej posrebrzana łyżeczką. tradycja? Pewnie tak, ale przy okazji mogli wytłuc większość mikrobów obecnych w wodzie. O tym jednak powiedzieli nam panowie w białych kitlach przy komputerach, a często z denkami od butelek na nosach jakieś kilka-kilkanaście lat temu. "jony srebra, antybakteryjność"... bla bla... Tak to wygląda z punktu widzenia naukowego.

Z punktu widzenia teściowej wygląda to tak, że pożałowała kasy na wymiennik z warstwą srebra. Fakt, droższy, stwierdziła że bez sensu. Tyle pieniędzy! Zwykła rura kanalizacyjna wygląda przecież tak samo. Zięć wsadził w ziemię ten z warstwa antybakteryjną. Wymienniki są 50 m jeden od drugiego, bo kretyn-zięć postawił chałupę koło teściów, obecnie już byłych (fajnie, nie?). Efekt - zawsze wczesnym latem i późną jesienią, gdy wymiennik teściowej "rusza" po przestoju wiosennym i jesiennym w domku ukochanej "mamusi" wali jak z piwnicy murzyńskiej chaty przez jakiś tydzień. Potem rurka się przedmucha i problem znika. Oczywiście do następnego przestoju GWC.

Badań jakości powietrza z rurki kanalizacyjnej w roli GWC mamusi zięć nie zrobił. Po co. Nie ma sensu. W moich rodzinnych stronach jest taka pioseneczka: "Szła teściowa bez las, pogryzły jom żmije. Żmije wyzdychały a teściowa żyje!"

Czyli - jesli GWC z rurki kanalizacyjnej - to wyłącznie dla teściowej. Hurraaa!


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj drogi Maćku – zaczynasz stosować retorykę Pana TB. icon_biggrin.gif
Jest to zbyt daleko idące uproszczenie.

Opisywane zjawiska „węchowe” mogą mieć miejsce bez względu na rodzaj rury z jakiej wykonano GWC – o czym doskonale wiesz.
Tu raczej chodzi o sposób wykonania obu GWC, np. „spady”, szczelność, a nie o materiał z jakiego je wykonano.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"..Tak gwoli wyjaśnienia. Już w okolicach średniowiecza wrzucano srebrne monety do studni, żeby "woda była dobra". Nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy (ale ci z okolic Syberii) mieszali herbatę srebrna lub przynajmniej posrebrzana łyżeczką. tradycja? Pewnie tak, ale przy okazji mogli wytłuc większość mikrobów obecnych w wodzie. "

Przeczytałem....
Siedzę, myślę i - nie wiem jaką myśl chciałeś tu przekazać...


Czarną kurę (złapaną w piątkowe południe) o północy, z łbem zwróconym na południe - poderżnąć srebrnym nożem...
Potem w garnku godzinę gotować z przyprawami....
Podać choremu - to ozdrowieje!

Wiem!
Każdy chory jak poje to zdrowieje...

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Oj drogi Maćku – zaczynasz stosować retorykę Pana TB. icon_biggrin.gif
Jest to zbyt daleko idące uproszczenie.

Opisywane zjawiska „węchowe” mogą mieć miejsce bez względu na rodzaj rury z jakiej wykonano GWC – o czym doskonale wiesz.
Tu raczej chodzi o sposób wykonania obu GWC, np. „spady”, szczelność, a nie o materiał z jakiego je wykonano.




Hejka!

Retorykę?

Nie, po prostu stwierdzam fakt! A oba wymienniki sa ułożone w identyczny sposób, sam je zresztą układałem. Stąd znam różnicę. Znam też sytuację, gdzie 50 m Awadukta zostało napełnione przez ekipę murarsko-dekarska środkiem silnie zapachowym. Chłopaki byli święcie przekonani, że użytkują kanalizację w nietypowym niebieskim kolorze i napełnili GWC przez dwa tygodnie pracy na budowie... własnymi fekaliami. Rura wystawała nad podłogę na wysokości kibelka, po co było chodzić do tojtoja... Tu srebro nie pomoże, ani nawet platyna czy tytan. Może 800g żelaza na drewnianym trzonku do pukania takich baranów w głowę.
Fakt, zjawiska węchowe mogą pojawić się wszędzie, jednak jeśli coś ma własności dezynfekujące, to ryzyko się zmniejsza i to znacznie. Problemem mogą byc niedokładnie wykonane przez monterów łączenia rur, gdzie może zbierać się woda - w Rehale kształtki zrobione są bez dodatku srebra, w Ground Thermie - ze srebrem, więc to ryzyko tez jest mniejsze.

Co do czary-mary i czarnej kury. Kura była pyszna. Choć miast gotowanej stanowczo wole pieczoną... Ale dlaczego wobec tego stosuje się wkładki do butów z tlenkiem srebra, żeby mniej "waliło" po ich zdjęciu po dobrym spacerze? Srebro nie wpływa na stopień pocenia stóp, a przynajmniej ja nic o tym nie wiem icon_wink.gif Więc musi w jakiś sposób zmniejszać ilość substancji wywołujących zapachy. A reklamowany ostatnio dezodorant dla prawdziwych mężczyzn z molekułami srebra? Telewizja kłamie! (?)

Zauważcie: po co ludzie rozwijają nowe technologie i wykorzystują do nich materiały o określonych właściwościach? Dla draki? czy raczej żeby coś poprawić-ulepszyć?

A jesli ktos nie wierzy, że srebro ma działanie bakteriobójcze i że już starożytni o tym wiedzieli polecam lekturę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Srebro
fragment "rys historyczny" na http://www.medserwis.pl/?p=6176,1,2872,92017
http://pl.hartmann.info/article_57311.html

Albo wpisać w googlach "działanie bakteriobójcze srebra". Będzie kilka tysięcy linków

Kurę już zarżnąłem. Była smaczna. Teraz czuje, że ktoś zrobił sobie laleczkę voodoo w moim kształcie i wbija we mnie szpilki, bo coś mnie prawa nerka pobolewa icon_smile.gif.

Pozdrawiam Was serdecznie z upalnego Dolnośląskiego....


Maciej




Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif

Wyjaśnię wołami, o co chodzi z tą kurą i srebrem!
icon_biggrin.gif

Jak chłop był chory - to należało go odżywić i dodatkowo podać lek.
Kury znoszą jajka a jajka się sprzedaje....
Zdrowo myślący a ubogi włościanin NIGDY by nie zrobił sobie rosołu, aby pojeść.
Prędzej ugotowałby jaką lebiodę.
POTRZEBA więc było odrobinę magii i czarów, żeby lek zadziałał obficie podparty rosołem!
TYLKO TAK dało się mu przetłumaczyć, że należy.


JEST POWSZECHNIE ZNANE zjawisko polegające na tym, że koloidy miedziowców (metali szlachetnych) mają własności bakteriobójcze i bakteriostatyczne!
NIKT SIĘ Z TYM NIE KŁÓCI!!!
A koloidy innych METALI?
Też!
Ale...
Są nietrwałe. "Żyją" od sekund do minut. (bo są reaktywne, nieszlachetne, a w takim rozdrobnieniu - wściekle reaktywne).
Nie jest powszechnie znane, ale PRAWDZIWE, że wszelkie koloidy metali mają tę właściwość!

NIE JEST PRAWDĄ, że rura pokryta koloidem metalu szlachetnego ma własności bakteriobójcze!!!!!!!!!!!!!
Ten element dorabiają sobie sami ci wszyscy, co się nabiją na tę reklamę!

Koloidy są bakteriobójcze > rura pokryta jest koloidem > kupmy te BAKTERIOBÓJCZE RURY!



Jeżeli rozważamy mikroby tak małe i lekkie, że unoszą się w strudze powietrza - to nie mają szans wejść w kontakt z koloidem pokrywającym taka rurę w ilości istotnej.
Ta rura błyskawicznie się zakurzy, pokryje warstwą izolującą koloid, o grubości setki razy większej jak drobiny srebra.
Ale - ten chwyt DZIAŁA!
Dobrze robi na wyobraźnię tym, co nie poświęcą problemowi chwili namysłu.
Myślenie nie boli!
Jak kto nie pomyśli - to boli kieszeń!

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Akurat w szalce Petriego do hodowli kultur "in vitris" najłatwiej to sprawdzić.
Tam powierzchnia kontaktu jest kolosalnie rozwinięta.
A zjawisko oddziaływania jest właśnie na powierzchni styku...

(w żadnej rurze nie do zrobienia!)
Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeżeli rozważamy mikroby tak małe i lekkie, że unoszą się w strudze powietrza - to nie mają szans wejść w kontakt z koloidem pokrywającym taka rurę w ilości istotnej.
Ta rura błyskawicznie się zakurzy, pokryje warstwą izolującą koloid, o grubości setki razy większej jak drobiny srebra.
Ale - ten chwyt DZIAŁA!


Adam M.



Witam !
Osobiście też średnio wierzę w to działanie nano srebra , myślę jednak że producenci nie odważyli by się tak grać
ludziom na nosie i robić w bambuko .
Myślę Adamie że mylisz się i źle interpretujesz to działanie srebra . Zacytowałem ten Twój fragment w którym
stwierdzasz że mikroby w strudze powietrza nie mają szans wejść w kontakt z koloidem i tu masz rację ale nie
o to chodzi w tej technologii . Mikroby właśnie osadzają się i namnażają na powierzchni tych rur i potem dopiero uwalniają do wciąganego do domu powietrza . Jeżeli jest ona pokryta tym czynnikiem to wtedy zapobiega to osadzaniu
się i rozwojowi wszelkiego plugawstwa , proszę ja Ciebie i właśnie o to chodzi w tym interesie a nie o zwalczanie
tych mikrobów z powietrza . Pewnie że rura pokryje się kurzem itd. ale jednak tam też występuje
jakieś pole elektrostatyczne czy jakoś tak icon_biggrin.gif .Podobnie pokrywa się powierzchnię droższych umywalek by zapobiec
rozwojowi bakterii i osadzaniu się brudu . Prawdopodobnie też na rurach pokrytych tą powłoką nie będzie się osadzał
brud w takim stopniu jak na zwykłych .
Pozdrawiam. Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam !
Osobiście też średnio wierzę w to działanie nano srebra , myślę jednak że producenci nie odważyli by się tak grać
ludziom na nosie i robić w bambuko .
Myślę Adamie że mylisz się i źle interpretujesz to działanie srebra . Zacytowałem ten Twój fragment w którym
stwierdzasz że mikroby w strudze powietrza nie mają szans wejść w kontakt z koloidem i tu masz rację ale nie
o to chodzi w tej technologii . Mikroby właśnie osadzają się i namnażają na powierzchni tych rur i potem dopiero uwalniają do wciąganego do domu powietrza . Jeżeli jest ona pokryta tym czynnikiem to wtedy zapobiega to osadzaniu
się i rozwojowi wszelkiego plugawstwa , proszę ja Ciebie i właśnie o to chodzi w tym interesie a nie o zwalczanie
tych mikrobów z powietrza . Pewnie że rura pokryje się kurzem itd. ale jednak tam też występuje
jakieś pole elektrostatyczne czy jakoś tak icon_biggrin.gif .Podobnie pokrywa się powierzchnię droższych umywalek by zapobiec
rozwojowi bakterii i osadzaniu się brudu . Prawdopodobnie też na rurach pokrytych tą powłoką nie będzie się osadzał
brud w takim stopniu jak na zwykłych .
Pozdrawiam.


Ja jak wydam na coś kupę kasy a potem dowiaduję się, że to było wywalenie w błoto, to też znajduję sobie jakieś fajne uzasadnienie, żeby jednak nie wyjść przed sobą na takiego całkowitego durnia.... icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja jak wydam na coś kupę kasy a potem dowiaduję się, że to było wywalenie w błoto, to też znajduję sobie jakieś fajne uzasadnienie, żeby jednak nie wyjść przed sobą na takiego całkowitego durnia.... icon_sad.gif


mylisz się , nie mam gwc , właśnie wczoraj napisałem pościk w nowym temacie " Wykorzystanie ciepła z kotłowni" , przeczytaj
go i wtedy zorientujesz się że piszesz złośliwe głupstwa. icon_sad.gif icon_sad.gif icon_sad.gif . Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

mylisz się , nie mam gwc , właśnie wczoraj napisałem pościk w nowym temacie " Wykorzystanie ciepła z kotłowni" , przeczytaj
go i wtedy zorientujesz się że piszesz złośliwe głupstwa. icon_sad.gif icon_sad.gif icon_sad.gif .


To nie było wcale złośliwe i nie bierz tego osobiście co napisałem, bo wcale nie miało się Ciebie tyczyć... To po prostu leży w naturze ludzkiej, że jeśli są do wyboru dwa produkty - tańszy i droższy - to część ludzi na 100% wybierze ten droższy, bo podświadomie uważają, że jest lepszy. A producenci i handlowcy doskonale o tym wiedzą i wykorzystują (nas...). Żeby jednak czymś uzuasadnić tą wyższą cenę, to muszą dodać jakiś "chwytne" hasło. Oczywiście, nie są to kłamstwa, ale raczej cechy "mało pozytywne", niewspółmierne do wyższej ceny.
Przecież nikt nie da głowy, że w rurze "posrebrzanej" nie będzi o 5% mniej bakterii i innych mikroorganizmów niż w zwykłej. A co z pozostałymi 95%? Tu trzeba raczej skupić się na wszystkich pozostałych aspektach poprawnego montażu, a wtedy taka "super rura"na pewno nie zaszkodzi. A czy pomoże....?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Mikroby właśnie osadzają się i namnażają na powierzchni tych rur i potem dopiero uwalniają do wciąganego do domu powietrza"

Teza fajna!
Potrafisz TO udowodnić?
Twierdzisz, że opadają na ściankę po "przeleceniu" kawałka tej rury?
JAK?
Że się tam namnażają...
Znaczy - mają tam idealne do tego warunki....
JAKIE?! (wymień je)
Bo te około 15stC w przeciągu to jakby trochę mało...
JAK uwalniają się do tej strugi PO opadnięciu na ściankę i namnożeniu ?
Twierdzisz - że te namnożone są lżejsze i mniejsze?

Śmiem wątpić!

Adam M.

"ale jednak tam też występuje
jakieś pole elektrostatyczne czy jakoś tak icon_biggrin.gif"

Gadasz do fizyka!
Bądź łaskaw nie bredzić!
(lód na głowę i podręcznik do łapy!)

Adam M.

".Podobnie pokrywa się powierzchnię droższych umywalek by zapobiec
rozwojowi bakterii i osadzaniu się brudu "

TAK POKRYTE MUSZĄ być droższe!
To, że zabieg zapobiega - to ONI twierdzą!
O zapobieganiu osadzaniu - zapomnij!


Pogoogluj o szkodliwości nanosrebra uwalnianego w przyrodzie przez takich wspaniałych inżynierów i producentów.
Jest tego wcale nie mało....
Takie nanosrebro się łatwo wypłukuje.
Płynie sobie potem do oczyszczalni, która go nie odczyszcza a później tam, gdzie NAPRAWDĘ potrafi narozrabiać.
Na pola, do rzek...

Lubisz "srebrnego" karpia?
icon_lol.gif
W Wikipedii też mają hasło "srebrzyca".
Poczytaj przed snem...

Adam M.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest jeszcze jeden aspekt całej tej sprawy....
Stajemy się z pokolenia na pokolenie coraz bardziej cherlawi.
Co poniektóre popierdolce tak sterylizują swe otoczenie, ze ich organizm ZAPOMINA o jakimkolwiek sposobie obrony.
W szczepienia, oczywiście - nie wierzysz?
Strzelałbyś do tych - co szczepią?
No, bo przecież wprowadzają nam do organizmu MIKROBY CHOROBOTWÓRCZE!
Mało i osłabione, ale ZJADLIWE!
A po co?

JAK inaczej wytworzyć w sobie przeciwciała?

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

"Mikroby właśnie osadzają się i namnażają na powierzchni tych rur i potem dopiero uwalniają do wciąganego do domu powietrza"

Teza fajna!
Potrafisz TO udowodnić?
Twierdzisz, że opadają na ściankę po "przeleceniu" kawałka tej rury?
JAK?
Że się tam namnażają...
Znaczy - mają tam idealne do tego warunki....
JAKIE?! (wymień je)
Bo te około 15stC w przeciągu to jakby trochę mało...
JAK uwalniają się do tej strugi PO opadnięciu na ściankę i namnożeniu ?
Twierdzisz - że te namnożone są lżejsze i mniejsze?

Śmiem wątpić!

Adam M.

"ale jednak tam też występuje
jakieś pole elektrostatyczne czy jakoś tak icon_biggrin.gif"

Gadasz do fizyka!
Bądź łaskaw nie bredzić!
(lód na głowę i podręcznik do łapy!)

Adam M.

".Podobnie pokrywa się powierzchnię droższych umywalek by zapobiec
rozwojowi bakterii i osadzaniu się brudu "

TAK POKRYTE MUSZĄ być droższe!
To, że zabieg zapobiega - to ONI twierdzą!
O zapobieganiu osadzaniu - zapomnij!


Pogoogluj o szkodliwości nanosrebra uwalnianego w przyrodzie przez takich wspaniałych inżynierów i producentów.
Jest tego wcale nie mało....
Takie nanosrebro się łatwo wypłukuje.
Płynie sobie potem do oczyszczalni, która go nie odczyszcza a później tam, gdzie NAPRAWDĘ potrafi narozrabiać.
Na pola, do rzek...

Lubisz "srebrnego" karpia?
icon_lol.gif
W Wikipedii też mają hasło "srebrzyca".
Poczytaj przed snem...

Adam M.





Oj, Adam, Adam...


Jesteś mądry facet, ale nie zachowuj sie jak negujący wszystko i wszystkich TB...

Chemikiem ani mikrobiologiem nie jestem ale:
- czy przypadkiem bakterie nie są na tyle małe, żeby swobodnie pływać sobie w powietrzu jak my, np w wodzie? Dla nich ruch powietrza w rurze to tak jak dla nas spory wodospad. Samymi rękami się nie utrzymasz...
- a czy w tej całej antybakteryjności przypadkiem nie chodzi nam o sterylizacje powietrza (bo tego rura nie zrobi), tylko o zapobieganie namnażaniu się tego mikrotowarzystwa w kroplach i zastoiskach wody w rurze, choćby takich jak krople kondensatu na ściankach i woda w studni kondensatu? po prostu, żeby NIE SMIERDZAŁO?
- Jak uwolnić (wypłukać) nanosrebro wekstrudowane (to trudna nazwa, ale chodzi mi o "wtopione" bądź "wskładnikowane") w substancję rury wykonaną z plastiku. Nierozpuszczalnego w wodzie. Szansa na wypłukanie go z rury jest hm, nikła, za to wystarcza go, aby molekuły związane z substancją rury na jej powierzchni i obrazowo rzecz ujmując "wystające" z jej powierzchni zaczęły działać. Może to trochę uproszczone myslenie, ale generalnie o to chodzi... Mówiąc o wypłukiwaniu srebra z takiej rury trzebaby równorzędnie wspomnieć o wypłukiwaniu ołowiu z rury kanalizacyjnej, jeśli została użyta jako GWC albo z niektórych profili okiennych (ponoć niektóre są z dodatkiem ołowiu...)

Pisałeś o zakurzeniu: ponieważ chodzi nam o działanie w środowisku WILGOTNYM lub nawet w wodzie - ryzyko zakurzenia występuje chyba bardziej na jej powierzchni. Ponadto w środowisku suchym za bardzo nam się nic nie rozwinie... Więc jeśli nie byłoby kondensatu w rurze - problem byłby zdecydowanie mniejszy. Niestety, ten kondensat tam jest - dwa tygodnie temu wypompowałem jakieś 3 wiadra...

Mówię teraz za siebie: jeśli miałbym wybierać rurę zwykłą i rurę zapewniającą znaczne obniżenie ryzyka powstania zapachu stęchlizny, to wezmę tą bezzapachową. Po prostu nie lubię smrodku...

A co do przeciwciał: myślę, że większy wpływ na naszą cherlawość będzie miał choćby używany często żel antybakteryjny do mycia rąk na sucho (jakiś baran udostępnił to w każdej aptece, markecie a widziałem go nawet nawet w Media Markcie - do sterylizacji rąk po podłączeniu telewizora??? icon_wink.gif -a kiedyś służył tylko chirurgom przed operacjami icon_wink.gif ), niż rura w ziemi.

Pozdrawiam!


Maciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pełna zgoda, że srebrna warstwa antybakteryjna chroni rurę. Tylko czy bakterie nie mogą zaatakować rury od zewnątrz, czy są badania co bakterie w/w rurze zrobią, czy bakterie w rurach kanalizacyjnych są mniej destrukcyjne, bo rury do kanalizacji służą wiele lat?
Co do ochrony ludzi przed bakteriami - stosuje Pan filtry antybakteryjne? Które bakterie namnażają się w przepływającym powietrzu? Które bakterie nie namnażają się w wodzie stojącej w srebrnym naczyniu a namnażają się w wodzie w naczyniu z pcv?
Czy maluje się srebrem kamienie w żwirowcu? Czy płytowe wymienniki też są srebrzone?
Czy może nas Reh… w balona robi? i jaka jest przed tym ochrona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak srebro WTOPIONE w ściankę - to jakby go nie było!
Jak nie - to łatwe do wymycia.

Bronisz się jak lew często powtarzając - nie znam się, ale....
I NA TYM właśnie jedzie ten marketing!

Albo się poznaj i rób wszystko z pełną znajomością problematyki, albo uwierz i płać.

Podaj link do jakichś badań tego problemu.
Takich bardziej obiektywnych.
Takich gdzie rurę pobadano z kilkanaście sezonów (bo nie na 15 minut się ją zakopuje) i żeby nie były z biura handlowego firmy R...

Moim nieszczęściem jest to, że lata całe siedziałem w laboratorium, gdzie takie i podobne badania, oddziaływania i zależności - to chleb powszedni...
Wszyscy znają świat OŚWIETLONY, W 1 ATMOSFERZE i 20stC.
Warunki NORMALNE.
A jak warunki nie są normalne - to ględzą głupoty!

Adam M.

Może tak trafię....

Wyśmiewałeś problem podejścia do chorego włościanina przez kumatego lekarza, który czarną kurę srebrnym nożem o północy kazał....
Rytuał....
Na Ciebie nie działa bo wiesz o co biega.
A z rurami działa - bo nie wiesz, nie masz pewności - to dla spokoju sumienia - wchodzisz w to! Bo przecież nie zaszkodzi...
Tyle, że tanio nie jest!
Psychologia.

Jak masz czuć się nieszczęśliwy czy zagrożony - to lepiej zapłacić za to placebo i spać spokojnie WCALE nie bezpieczniejszym, ale uspokojonym.

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szanowny Adamie... nie ma co się denerwować. Może się z tym zapoznaj:

Panie Macieju … chwali się Pan medalami z BUDMY!
Czy mijam się z prawdą, że mini rekuperatory BLUE dostały medal?
http://old.wentylacja.com.pl/aktualnosci/a...sci.asp?id=4441
Czy daleko odbiegam od prawdy, że nie są to mini rekuperatory BLUE tylko angielskiej firmy Vent-axia?
http://www.vent-axia.com/range/hr100s.html
http://www.vent-axia.com/range/hr100whr100wh.html
Czy daleki jestem od sedna pisząc, że reku tego typu nie nadają się do pracy na mrozie, czyli w naszym klimacie? Woda odprowadzana na elewację zamarznie, wymiennik zamarznie... więcej szkody niż pożytku.
Jak dostaje się medal za bubel????!
Czy z tymi rurami nie jest podobnie????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja się nie denerwuję.
icon_lol.gif
Ja się wypowiadam tak jak inni.
Ja po prostu takiego kroku bym nie zrobił i wiem czemu.
A jak ktoś pyta - to mówię czemu.

Każdemu wolno mieć własne zdanie.
Ale...
NIE WOLNO MIEĆ "WŁASNEJ" FIZYKI, MATEMATYKI, LOGIKI!!!
Te są wspólne.
Dla każdego takie same.
A jak kto z nich korzysta - to już osobna sprawa...

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

NIE WOLNO MIEĆ "WŁASNEJ" FIZYKI, MATEMATYKI, LOGIKI!!!

Adam M.


... i biologii. Ale niestety są różne fizyki. Przykład: Wykładowca wyrzucił gościa z zajęć za użycie : "średnia izolacja termiczna" . W innej szkole są całe programy np. OZC, które się na średniej opierają.
Czy: Masa ludzi od lat bada i używa rurowe ( z różnych rur) , kamienne, płytowe gwc... i nic tam znaleźć nie może.
http://www.instalator.pl/archi/2006/mi2(90)/18.pdf
http://www.instalator.pl/archi/2006/mi2(90)/19.pdf

Dodam, że energetycznie, połączenie gwc akurat z wentylacją ( stały niewielki strumień, niezależnie od temperatury) nie jest moim priorytetem i nie wyolbrzymiam jego roli w chłodzeniu a tym bardziej w grzaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
icon_lol.gif
Bo wentylacja nie jest od grzania czy chłodzenia!
Dobrze jest, jak w tych zbożnych dziełach nie przeszkadza.
Wspaniale, jak je wspiera.
Wspiera a nie zastępuje!

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[quo
Cytat

te name='adam_mk' date='17.08.2010, 23:02 ' post='126385']
"Mikroby właśnie osadzają się i namnażają na powierzchni tych rur i potem dopiero uwalniają do wciąganego do domu powietrza"

Teza fajna!
Potrafisz TO udowodnić?
Twierdzisz, że opadają na ściankę po "przeleceniu" kawałka tej rury?
JAK?
Że się tam namnażają...
Znaczy - mają tam idealne do tego warunki....
JAKIE?! (wymień je)
Bo te około 15stC w przeciągu to jakby trochę mało...
JAK uwalniają się do tej strugi PO opadnięciu na ściankę i namnożeniu ?
Twierdzisz - że te namnożone są lżejsze i mniejsze?

Śmiem wątpić!


A niby gdzie miałyby się namnożyć we wciąganym 3 metry na sekundę powietrzu . Toż to oczywiste że na wilgotnych ściankach . Kurde i co
tu trzeba udowadniać ?????. Na drugą część pytania odpowiedź jest taka : zdychają i śmierdzą a przy zdychaniu jak mają już mało siły
to się niektóre puszczają tych ścianek rury i fruną z powietrzem do domku . icon_lol.gif icon_biggrin.gif icon_confused.gif??:



"
Cytat

ale jednak tam też występuje
jakieś pole elektrostatyczne czy jakoś tak icon_biggrin.gif"

Gadasz do fizyka!
Bądź łaskaw nie bredzić!
(lód na głowę i podręcznik do łapy!)



Napisałem że "czy jakoś tak" , myślę że tam chodzi o powłokę zmniejszającą napięcie powierzchniowe , co z kolei ułatwia samoczynne
spłukiwanie zanieczyszczeń . Gadam do fizyka a odnoszę wrażenie rozmowy z pieniaczem.

Cytat

".Podobnie pokrywa się powierzchnię droższych umywalek by zapobiec
rozwojowi bakterii i osadzaniu się brudu "

TAK POKRYTE MUSZĄ być droższe!
To, że zabieg zapobiega - to ONI twierdzą!
O zapobieganiu osadzaniu - zapomnij!


Tego to szkoda nawet komentować . Jacyś ONI znaczy co OBCY z innej planety ??.
Mam taką umywalkę i jest super .


Cytat

Pogoogluj o szkodliwości nanosrebra uwalnianego w przyrodzie przez takich wspaniałych inżynierów i producentów.
Jest tego wcale nie mało....
Takie nanosrebro się łatwo wypłukuje.
Płynie sobie potem do oczyszczalni, która go nie odczyszcza a później tam, gdzie NAPRAWDĘ potrafi narozrabiać.
Na pola, do rzek...

Lubisz "srebrnego" karpia?
icon_lol.gif
W Wikipedii też mają hasło "srebrzyca".
Poczytaj przed snem...


Poczytałem i pogooglowałem a co powiesz na to :

http://zdrowie-online.info/nano-srebro-w-medycynie.html

http://www.autokosmetyki.pl/moje_auto_nano_silver_klimatyzacja_preparat_do_czyszczenia_klimatyzacji,p362.htm
l

Podobnych tekstów jest bez liku ale Ty chyba szukasz na innej planecie . W nadmiarze to wszystko jest szkodliwe
i może grozić nie tylko srebrzyca ale też przemądrzałość .
Przypomnę że napisałem iż sam średnio wierzę w dobroczynne właściwości reklamowanych rur , dlatego też proszę
o łagodniejszy ton dyskusji bez osobistych wycieczek.
Pozdrawiam. Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobry marketing osadzony jest na faktach.
Faktem jest, ze „srebro” posiada właściwości bakteriobójcze, aseptyczne i wiele innych – w tym trujących .
Tego nikt nie kwestionuje.
Pozostaje pytanie w jakim stopniu (procencie) te bakterie ulegają, dzięki „srebru”, zagładzie - w GWC „srebrnym”
Jest gdzieś konkretna odpowiedź?

Cytat

Podobnych tekstów jest bez liku ale Ty chyba szukasz na innej planecie .


Podane przykłady w linkach są oczywiste i nikt ich nie kwestionuje – tyle, że zapominasz szanowny kolego o bardzo istotnej sprawie – o stężeniach tego „srebra” z przykładów, a tego „występującego” w „srebrnym” GWC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"A niby gdzie miałyby się namnożyć we wciąganym 3 metry na sekundę powietrzu . Toż to oczywiste że na wilgotnych ściankach . Kurde i co
tu trzeba udowadniać ?????. Na drugą część pytania odpowiedź jest taka : zdychają i śmierdzą a przy zdychaniu jak mają już mało siły
to się niektóre puszczają tych ścianek rury i fruną z powietrzem do domku "

Przeczytałem ze dwa razy.
Dalej nie rozumiem tego mechanizmu.
Zwłaszcza zimą go sobie nie wyobrażam.

A z tym zdychaniem i śmierdzeniem...
Skąd bierze się tam nagły, sugerowany, przyrost biomasy?

My chyba jesteśmy "od innego nauczyciela".
Dajmy spokój.
Ty eksperymentu nie zrobisz (dla wiedzy). Ja już nie muszę (po raz któryś tam).
Niech więc będzie, ze każdy ma rację. Swoją.


Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Podane przykłady w linkach są oczywiste i nikt ich nie kwestionuje – tyle, że zapominasz szanowny kolego o bardzo istotnej sprawie – o stężeniach tego „srebra” z przykładów, a tego „występującego” w „srebrnym” GWC.


Tak tak , ale tego nie wiemy ani ja ani Ty ani Adam . Ja natomiast w tych rurach herbaty parzyć nie zamierzam .
Producenci jednak mają jakieś zaplecze badawcze i jakoś nie chce mi się wierzyć by zrobili to frywolnie i na odpie...l.
W końcu to nie manufaktura herbu krzak . Ja osobiście jedynie dziwię się że firma tak mało podaje szczegółów
w temacie tej powłoki czy też materiału . Trochę szukałem ale może za mało . Jeszcze będę szukać.
Pozdrawiam.

Cytat

"A niby gdzie miałyby się namnożyć we wciąganym 3 metry na sekundę powietrzu . Toż to oczywiste że na wilgotnych ściankach . Kurde i co
tu trzeba udowadniać ?????. Na drugą część pytania odpowiedź jest taka : zdychają i śmierdzą a przy zdychaniu jak mają już mało siły
to się niektóre puszczają tych ścianek rury i fruną z powietrzem do domku "

Przeczytałem ze dwa razy.
Dalej nie rozumiem tego mechanizmu.
Zwłaszcza zimą go sobie nie wyobrażam.

A z tym zdychaniem i śmierdzeniem...
Skąd bierze się tam nagły, sugerowany, przyrost biomasy?

My chyba jesteśmy "od innego nauczyciela".
Dajmy spokój.
Ty eksperymentu nie zrobisz (dla wiedzy). Ja już nie muszę (po raz któryś tam).
Niech więc będzie, ze każdy ma rację. Swoją.


Adam M.


Tak , zapewne masz rację , pisząc że piszesz o niczym. icon_cool.gif Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[i]"Pogoogluj o szkodliwości nanosrebra uwalnianego w przyrodzie przez takich wspaniałych inżynierów i producentów.
Jest tego wcale nie mało....
Takie nanosrebro się łatwo wypłukuje.
Płynie sobie potem do oczyszczalni, która go nie odczyszcza a później tam, gdzie NAPRAWDĘ potrafi narozrabiać.
Na pola, do rzek..."
[/i]

Witam,
co do szkodliwości nanosrebra zgoda. Dlatego m.in. najprawdopodobniej dlatego nie znajduje się na liście referencyjnej substancji biobójczych zgodnych z dyrektywą BPD (Biocide Product Directive 98/8/EC), i w przyszłości jego stosowanie w Unii Europejskiej będzie zapewne zabronione.
Tylko kto twierdzi, że rury i złączki Ground-Therm zawieraja nanosrebro?

Pozdrawiam
Ground-Therm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

[quo
A niby gdzie miałyby się namnożyć we wciąganym 3 metry na sekundę powietrzu . Toż to oczywiste że na wilgotnych ściankach . Kurde i co
tu trzeba udowadniać ?????. Na drugą część pytania odpowiedź jest taka : zdychają i śmierdzą a przy zdychaniu jak mają już mało siły
to się niektóre puszczają tych ścianek rury i fruną z powietrzem do domku . icon_lol.gif icon_biggrin.gif icon_confused.gif??:



"

Napisałem że "czy jakoś tak" , myślę że tam chodzi o powłokę zmniejszającą napięcie powierzchniowe , co z kolei ułatwia samoczynne
spłukiwanie zanieczyszczeń . Gadam do fizyka a odnoszę wrażenie rozmowy z pieniaczem.


Tego to szkoda nawet komentować . Jacyś ONI znaczy co OBCY z innej planety ??.
Mam taką umywalkę i jest super .



Poczytałem i pogooglowałem a co powiesz na to :

http://zdrowie-online.info/nano-srebro-w-medycynie.html

http://www.autokosmetyki.pl/moje_auto_nano_silver_klimatyzacja_preparat_do_czyszczenia_klimatyzacji,p362.htm
l

Podobnych tekstów jest bez liku ale Ty chyba szukasz na innej planecie . W nadmiarze to wszystko jest szkodliwe
i może grozić nie tylko srebrzyca ale też przemądrzałość .
Przypomnę że napisałem iż sam średnio wierzę w dobroczynne właściwości reklamowanych rur , dlatego też proszę
o łagodniejszy ton dyskusji bez osobistych wycieczek.
Pozdrawiam.




Panowie.

tylko jedna uwaga: mówicie o mikrobach, namnażaniu, porywaniu przez powietrze, temperaturach... Wadach i zaletach, głównie teoretycznie, cytując mądre wymysły profesorów...

A ja mam w domu GWC antybakteryjny. I wiecie, o co chodzi w tej całej antybakteryjności? Bynajmniej nie o porywanie bakterii przez strumień powietrza czy namnażanie się ich w lodowatym strumieniu schłodzonego powietrza z GWC.

Chodzi o OKRESY PRZEJŚCIOWE, bardziej znane jako wiosna i jesień, kiedy ze względu na panujące na zewnątrz temperatury korzystanie z GWC jest BEZSENSEM, ponieważ obniża nam skuteczność całego systemu. Jak? Banalnie prosto: mamy na zewnątrz +15, w domu chcemy mieć +20. Bez GWC rekuperator podbije nam temperaturę do poziomu niemal takiego, jak wewnątrz budynku. jeśli najpierw przepuścimy powietrze przez GWC, to ulegnie ono znacznemu schłodzeniu. Tak do jakiś +5, może +7 stopni. I dopiero pójdzie do rekuperatora. Troszkę niepotrzebnie, nieprawdaż? GWC powinien pracować latem i zimą, a odpoczywać wiosna i jesienią. To dlatego rekuperatory przystosowane do współpracy z GWC mają automatykę zawierająca parametr "lato" i "zima" oraz automatyczny bypass puszczający powietrze z GWC bezpośrednio do domu (latem, kiedy ma być maksymalnie chłodne) lub przepuszczając je przez wymiennik rekuperatora (zimą, kiedy ma być najcieplejsze).

A wiosna i jesienią powietrze powinno wchodzić do rekuperatora z czerpni ściennej z pominięciem GWC. który, zawierając sporą ilość skroplin i wilgoci oraz będąc nieraz przez 2-3 miesiące pozbawiony jakiegokolwiek ruchu powietrza (rekuperator korzysta przecież z czerpni ściennej!) ma wszelkie predyspozycje do wytworzenia w sobie zapaszku znanego potocznie jako stęchlizna. Będącą w jakimś stopniu pochodną rozkładających się wewnątrz czy namnażających się bakterii i innych ustrojstw (namnażanie czy rozkładanie wybierzcie sobie sami, nie jestem biologiem, ale wiem, że jak postoi w bezruchu to śmierdzi!).

A srebro w rurach pomaga: u mnie nie ma żadnego zapachu, niezależnie od długości okresu przestoju. W domu obok jest identyczny wielkościowo wymiennik, wykonany jednak z duuuuużo tańszych rur kanalizacyjnych BEZ dodatku srebra. I po przestoju wiosennym i jesiennym każdorazowo na początku lata i na początku zimy zapewnia mieszkańcom przemiły zapach silnie zatęchłej piwnicy przez kilka dni, zanim jego zawartość nie przeleci przez cały dom wraz z powietrzem wentylacyjnym.

Więc dyskutujcie sobie o srebrze, nanosrebrze, bakteriach, ich lataniu, porywaniu itp. A z praktyki wiem jedno - jeśli GWC to z warstwą antybakteryjną. To działa tez na kobiety:
Wyobraźcie sobie: podrywacie fajną babeczkę, zapraszacie do siebie, pokazujecie nowy i na dodatek nowoczesny dom, wszystko cacy, odpalacie rekuperator, przełączacie na GWC, żeby ładnie schłodziło i atmosferkę namiętną zrobiło, lato i gorąco przecież, wasza pani się poci... a z anemostatów zaczyna lecieć smrodek. I co? Wychodzicie na flejtucha, babeczka ucieka!

Sreberko nie jest takie złe, panowie! Nie tylko na damskiej szyi czy paluszku!


Pozdrawiam

Maciej
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fajnie!
Dobrze, że Ci się sprawdza.
Ja osobiście bardzo nie lubię rurowców.
Są lepsze sposoby sięgnięcia po to ciepełko czy chłodek.
Tyle, ze jak się kto uprze - to niech sobie zrobi i nawet ozłoci!

Źle jest wtedy, gdy prawdy fizyczne myli się i miesza z marketingowymi.
To twierdzę!

Adam m.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Panowie.

Więc dyskutujcie sobie o srebrze, nanosrebrze, bakteriach, ich lataniu, porywaniu itp. A z praktyki wiem jedno - jeśli GWC to z warstwą antybakteryjną. To działa tez na kobiety:
Wyobraźcie sobie: podrywacie fajną babeczkę, zapraszacie do siebie, pokazujecie nowy i na dodatek nowoczesny dom, wszystko cacy, odpalacie rekuperator, przełączacie na GWC, żeby ładnie schłodziło i atmosferkę namiętną zrobiło, lato i gorąco przecież, wasza pani się poci... a z anemostatów zaczyna lecieć smrodek. I co? Wychodzicie na flejtucha, babeczka ucieka!


Sreberko nie jest takie złe, panowie! Nie tylko na damskiej szyi czy paluszku!


Pozdrawiam

Maciej


aha, to ja już mogę kupić zwykłe rury, bo jestem żonaty, więc żadnych nowych laseczek do domu już sprowadzał nie będę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

aha, to ja już mogę kupić zwykłe rury, bo jestem żonaty, więc żadnych nowych laseczek do domu już sprowadzał nie będę...



Najtaniej założyć pończochę na rurę kanalizacyjną i  podłączyć wentylator .


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a napis:

BAKTERIOM WSTĘP WZBRONIONY!!!

przy wlocie do GWC nie wystarczy? Wtedy to sreberko było by zupełnie zbędne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Fajnie!
Dobrze, że Ci się sprawdza.
Ja osobiście bardzo nie lubię rurowców.
Są lepsze sposoby sięgnięcia po to ciepełko czy chłodek.
Tyle, ze jak się kto uprze - to niech sobie zrobi i nawet ozłoci!

Źle jest wtedy, gdy prawdy fizyczne myli się i miesza z marketingowymi.
To twierdzę!

Adam m.




Hej Adamie,

Ze mną jest trochę inaczej: nie lubię typowych żwirówek, bo opory maja koszmarne, i dodatkowy wentylator jest niemal nieodzowny, natomiast w zależności od poziomu wód gruntowych lubię rurowe, płytowe lub glikolowe.

A widziałem nawet komorowe (wielka betonowa piwnica pod budynkiem... i powietrze przez nią wiuuuuuuuu....). Kosztowo strasznie bolesne, a i sprawnościowo tak sobie...


Pozdrawiam


Maciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przykro mi, że NIGDY nie dane Ci było zobaczyć żwirowca tylko same namiastki - i jak czytam - robione nogami w pijanym widzie...
Rozumiem, że z takim doświadczeniem nie możesz inaczej się do nich odnosić.
Może jakbyś jaki ŻWIROWIEC zobaczył to zmieniłbyś zdanie?
Tylko, właściwie, po co?

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przykro mi, że NIGDY nie dane Ci było zobaczyć żwirowca tylko same namiastki - i jak czytam - robione nogami w pijanym widzie...
Rozumiem, że z takim doświadczeniem nie możesz inaczej się do nich odnosić.
Może jakbyś jaki ŻWIROWIEC zobaczył to zmieniłbyś zdanie?
Tylko, właściwie, po co?

Adam M.




Adam, to do mnie ten zgryźliwy tekścik?

tak się głupio składa, że moja dawna firma, pod moim dowództwem wykonała jakieś 50-80 żwirówek do różnych obiektów. Nie pamiętam dokładnie ile. Więc wyobraź sobie, ze WIEM jak działa dobry wymiennik żwirowy oraz jakie są jego zalety i wady.

Wykonywałem już wymienniki gruntowe żwirowe, rurowe, glikolowe czy płytowe w różnych wersjach i wielkościach. Mam swoje zdanie na temat wad i zalet każdego z wymienionych typów GWC.

I dziwi mnie fakt atakowanie przez ciebie wszystkich, którzy mają inne zdanie niż ty.

Dyskusja polega na WYMIANIE poglądów, a nie wyłącznie negowania zdania innych. W tym konkretnym przypadku wyłącznie w oparciu o widzimisię, a nie o rzeczowe argumenty.

Odpowiedając na Twój atak:

Wytłumacz mi w takim razie, w jaki sposób zabezpieczysz dom przed kumulowaniem się radonu z GWC żwirowego, dość mocno obecnego w kruszywie z Karkonoszy i okolic?

Jak zabezpieczysz GWC żwirowy przed notorycznym zalewaniem w przypadku zmiennego poziomu wód gruntowych np. w okolicach Wrocławia?

Jak obniżysz koszty korzystania z wentylatora wspomagającego przy GWC żwirowym, który jest praktycznie nieodzowny w przypadku instalacji wentylacyjnej wykonanej na fleksach? Lub przy rekuperatorze o małym sprężu?

GWC żwirowy ma szereg zalet, ale ma także szereg bardzo dużych wad. Nie ma wymiennika IDEALNEGO. To klient powinien decydować, jakie rozwiązanie chce mieć u siebie w domu: żwirowy, rurowy, płytowy czy inny w zależności od mozliwości ułożenia, poziomu wód gruntowych, typu instalacji, typu rekuperatora oraz... zasobności portfela.


Pozdrawiam


Maciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zastanów się chwilę i dopiero potem rzucaj piorunami...

Do żwirowca, jak ma być poprawnie wykonany i sprawnie działać - nie stosuje się KRUSZYWA tylko otoczaki!
WTEDY nie jest potrzebny wentylator wspomagający, bo takie złoże oporów nie stawia.

Radonu bać się nie trzeba. Codziennie mamy z nim kontakt. Całe życie i WSZYSCY!!!
Wypadałoby czegoś się o nim dowiedzieć zamiast na wszelki wypadek się bać.
Sposób na radon (koncentracje) znany jest od wieków - wietrzenie.
A w żwirowcu to jest proces, że tak powiem - bazowy!
TEN problem nie występuje.

Stwierdziłeś "To klient powinien decydować, jakie rozwiązanie chce mieć u siebie w domu: żwirowy, rurowy, płytowy czy inny w zależności od mozliwości ułożenia, poziomu wód gruntowych, typu instalacji, typu rekuperatora oraz... zasobności portfela."

Klient to se może, jak lubi, spieprzyć co zechce!
ŻADEN klient nie może żądać, aby na jego podwórku nie działały prawa Natury.
Klient MUSI zrozumieć, że jak zrobi jakiś konkretny ruch - nastąpi reakcja a zwykle skutki są przewidywalne.
DLATEGO właśnie GWC powinno się robić po badaniu geotechnicznym i dobrym rozpoznaniu terenu.
PO pogadaniu z "tubylcami", po pozagladaniu do lokalnych studni....
Wtedy można świadomie wybrać - jaki.

Coś jeszcze...
Ja Cię wcale nie atakuję!
Zwykle z zaciekawieniem czytam to, co piszesz.
Mogę nie podzielać Twoich czy czyichś poglądów i z nimi mogę polemizować.
ZAWSZE będę zgłaszał twardo sprzeciw, jak ktokolwiek będzie opowiadał rzeczy nieprawdziwe, a prosto sprawdzalne i podatne na weryfikację!

Uogólnienie - że żwirowiec jest zły czy dobry prawdziwe nie jest nigdy.
Można powiedzieć : TEN żwirowiec jest... (no, jakiś tam...)

Miałeś kiedyś styczność z rekultywacją hałd?
Jak nie - to pomijasz mnóstwo niebezpiecznych zjawisk, jakie mogą wystąpić, gdy się nawiezie "jakiegoś tam" kruszywa i wpakuje komuś w ogródek...

"Dyskusja polega na WYMIANIE poglądów, a nie wyłącznie negowania zdania innych. W tym konkretnym przypadku wyłącznie w oparciu o widzimisię, a nie o rzeczowe argumenty."

Zgoda!
Podyskutujemy o żwirowcu?
Tak od początku, z obliczeniami i w każdą stronę?

Adam M

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zastanów się chwilę i dopiero potem rzucaj piorunami...

Do żwirowca, jak ma być poprawnie wykonany i sprawnie działać - nie stosuje się KRUSZYWA tylko otoczaki!
WTEDY nie jest potrzebny wentylator wspomagający, bo takie złoże oporów nie stawia.

Radonu bać się nie trzeba. Codziennie mamy z nim kontakt. Całe życie i WSZYSCY!!!
Wypadałoby czegoś się o nim dowiedzieć zamiast na wszelki wypadek się bać.
Sposób na radon (koncentracje) znany jest od wieków - wietrzenie.
A w żwirowcu to jest proces, że tak powiem - bazowy!
TEN problem nie występuje.

Stwierdziłeś "To klient powinien decydować, jakie rozwiązanie chce mieć u siebie w domu: żwirowy, rurowy, płytowy czy inny w zależności od mozliwości ułożenia, poziomu wód gruntowych, typu instalacji, typu rekuperatora oraz... zasobności portfela."

Klient to se może, jak lubi, spieprzyć co zechce!
ŻADEN klient nie może żądać, aby na jego podwórku nie działały prawa Natury.
Klient MUSI zrozumieć, że jak zrobi jakiś konkretny ruch - nastąpi reakcja a zwykle skutki są przewidywalne.
DLATEGO właśnie GWC powinno się robić po badaniu geotechnicznym i dobrym rozpoznaniu terenu.
PO pogadaniu z "tubylcami", po pozagladaniu do lokalnych studni....
Wtedy można świadomie wybrać - jaki.

Coś jeszcze...
Ja Cię wcale nie atakuję!
Zwykle z zaciekawieniem czytam to, co piszesz.
Mogę nie podzielać Twoich czy czyichś poglądów i z nimi mogę polemizować.
ZAWSZE będę zgłaszał twardo sprzeciw, jak ktokolwiek będzie opowiadał rzeczy nieprawdziwe, a prosto sprawdzalne i podatne na weryfikację!

Uogólnienie - że żwirowiec jest zły czy dobry prawdziwe nie jest nigdy.
Można powiedzieć : TEN żwirowiec jest... (no, jakiś tam...)

Miałeś kiedyś styczność z rekultywacją hałd?
Jak nie - to pomijasz mnóstwo niebezpiecznych zjawisk, jakie mogą wystąpić, gdy się nawiezie "jakiegoś tam" kruszywa i wpakuje komuś w ogródek...

"Dyskusja polega na WYMIANIE poglądów, a nie wyłącznie negowania zdania innych. W tym konkretnym przypadku wyłącznie w oparciu o widzimisię, a nie o rzeczowe argumenty."

Zgoda!
Podyskutujemy o żwirowcu?
Tak od początku, z obliczeniami i w każdą stronę?

Adam M





Adam,


Dzięki za odpowiedź. Rzeczową i konkretną.

Otoczaki - okay, powinno się ładować takowe w złoże.

Ale nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że takowe złoże "nie stawia oporów". Bo wg moich doświadczeń w zależności od wielkości otoczaków będzie stawiało opór od kilkudziesięciu do nawet kilkuset paskali. W zależności od jakości wykonania wymiennika (czyli wiedzy instalatora) także.

Wg moich doświadczeń opory w rurówce zawsze będą niższe niż w złożu żwirowym. A w glikolowym opory zależne są wyłącznie od jakości wymiennika (czyli "chłodnicy") umieszczonej w strumieniu powietrza. I sztuka jest dobór taki, aby uzyskać maksymalny wydatek ciepła przy jak najmniejszym oporze.

Ciekawostka: w Skandynawii nie idzie się w kierunku maksymalnych sprawności rekuperatorów bo te generują większe opory, do których przezwyciężenia konieczne jest zastosowanie mocniejszych (bardziej energożernych) wentylatorów. Tam właśnie stosuje się niższe sprawności wymiennika, ale za to także niższe moce wentylatorów.
Analogicznie jest przy GWC - sprawnośc żwirówki zazwyczaj jest niezła, ale kosztem znacznego zwiększenia oporów, a więc kosztem konieczności zastosowania wentylatora wspomagającego i to sprzężonego z wentylatorem nawiewnym rekuperatora.

Pozdrawiam!


Maciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adam... We Wrocławiu po powodzi likwidowano żwirowca ( stwierdzono bakterie fekalne), ale przed wybraniem zawartości, czerpnią wpuszczono czerwoną świecę dymną. Okazało się, że powietrze poszło tylko środkiem. Zabarwine kamienie, były tak jakby je nasypać do rury . Jak rozwiązujesz układ równomiernego rozkładu powietrza, by był suchy i drożny? Edytowano przez T. Brzęczkowski (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ciekawostka: w Skandynawii nie idzie się w kierunku maksymalnych sprawności rekuperatorów bo te generują większe opory, do których przezwyciężenia konieczne jest zastosowanie mocniejszych (bardziej energożernych) wentylatorów. Tam właśnie stosuje się niższe sprawności wymiennika, ale za to także niższe moce wentylatorów.
Analogicznie jest przy GWC - sprawnośc żwirówki zazwyczaj jest niezła, ale kosztem znacznego zwiększenia oporów, a więc kosztem konieczności zastosowania wentylatora wspomagającego i to sprzężonego z wentylatorem nawiewnym rekuperatora.


Dlaczego ciekawostka? To normalny rachunek ekonomiczny. Im większa sprawność wymiennika tym większe opory... Największe opory wykazują wymienniki plastikowe i bartosza. Powoduje to szybsze zużycie wentylatorów i wiecej kWh/m3 powietrza. Porównując sprawność i opry najlepiej wypada wymiennik heatexa typu "L"
Zimą GWC przy sprawności central około 80-90% ma znikome znaczenie, bo podgrzewa powietrze przed wymiennikiem! Latem GWC z powodzeniem może być zastąpione ściennym inwerterem - założyłem sobie taki (Daiseikai Toshiby) i z 0.5kW mam 2,5 kW mocy chłodniczej. By 2.5kW "wydusić" ze żwirowca - wentylatory nie zużyją mniej !!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JEŻELI zrobimy złoże tak 6 x 6m x 0,7m grubości TO wpakujemy tam około 25m3 żwiru.
WTEDY poprzeczny przekrój takiego złoża wyniesie około 6 x 0,7m = 4,2m2
Dla rury fi 200 pole przekroju (światło rury) wynosi 314cm2
Dla rury fi 250 pole przekroju wynosi 490,63cm2
ALE JEŻELI TYLKO 2% w złożu to puste miejsce pomiędzy ziarnami żwiru (dlatego właśnie muszą być otoczaki!!! Realnie jest go około 5%) TO jest go w takim przekroju 0,02 x 4,2m2 = 0.082
Tyle, ze 1m2 = 10000cm2
Więc
0,082m2 = 820cm2
Wychodzi na to że dla rury fi 200 jest to 820/314 = 2,6 krotność światła rury.
Wychodzi na to, ze dla fi 250 jest to 820/491= 1,67 krotność światła rury.

"Moje" (te, co ja je stawiałem, lub pilotowałem ich budowę) WCALE nie stawiają oporu!
Sprawdzone, realne!

Opowiedz mi może jak to się stało, że "Twoje" stawiają?
Co zawaliłeś?
(podejrzewam, ze wiem)

Adam M.

"We Wrocławiu po powodzi likwidowano żwirowca ( stwierdzono bakterie fekalne), ale przed wybraniem zawartości, czerpnią wpuszczono czerwoną świecę dymną. Okazało się, że powietrze poszło tylko środkiem. Zabarwine kamienie, były tak jakby je nasypać do rury . Jak rozwiązujesz układ równomiernego rozkładu powietrza, by był suchy i drożny?"

Natury nie oszukasz, bo się nie da!
(No, nie każdy może i nie w każdej sprawie wychodzi...)

Przy zadbaniu o to, żeby przy rurze czerpnej i zbiorczej było należycie sprawne i drożne "sito" z odpowiednio dużych (większych jak otwory w rurze) kamoli można uzyskać równomierne dostarczanie strugi do/ze złoza.
JEŻELI będzie zasilanie i odbiór strugi zrobione po przekątnej złoża TO MUSI być spełniony warunek, że PO KAŻDEJ DOWOLNEJ TRASIE jest tyle samo rury co złoża.
Wynika z tego - że jest rozpływ równomierny poprzez CAŁE złoże, bo jakiekolwiek opory by tam nie powstawały (nie czarujmy się, nie są zerowe, ale pomijalnie małe)to będą równe po każdej trasie.

Ten element najczęściej można spaprać. Widziałem to kilka razy...
Nasypanie do dziury kupy kamieni NAPRAWDĘ DA SIĘ spieprzyć! icon_lol.gif

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

JEŻELI zrobimy złoże tak 6 x 6m x 0,7m grubości TO wpakujemy tam około 25m3 żwiru.
WTEDY poprzeczny przekrój takiego złoża wyniesie około 6 x 0,7m = 4,2m2
Dla rury fi 200 pole przekroju (światło rury) wynosi 314cm2
Dla rury fi 250 pole przekroju wynosi 490,63cm2
ALE JEŻELI TYLKO 2% w złożu to puste miejsce pomiędzy ziarnami żwiru (dlatego właśnie muszą być otoczaki!!! Realnie jest go około 5%) TO jest go w takim przekroju 0,02 x 4,2m2 = 0.082
Tyle, ze 1m2 = 10000cm2
Więc
0,082m2 = 820cm2
Wychodzi na to że dla rury fi 200 jest to 820/314 = 2,6 krotność światła rury.
Wychodzi na to, ze dla fi 250 jest to 820/491= 1,67 krotność światła rury.

"Moje" (te, co ja je stawiałem, lub pilotowałem ich budowę) WCALE nie stawiają oporu!
Sprawdzone, realne!

Opowiedz mi może jak to się stało, że "Twoje" stawiają?
Co zawaliłeś?
(podejrzewam, ze wiem)

Adam M.

"We Wrocławiu po powodzi likwidowano żwirowca ( stwierdzono bakterie fekalne), ale przed wybraniem zawartości, czerpnią wpuszczono czerwoną świecę dymną. Okazało się, że powietrze poszło tylko środkiem. Zabarwine kamienie, były tak jakby je nasypać do rury . Jak rozwiązujesz układ równomiernego rozkładu powietrza, by był suchy i drożny?"

Natury nie oszukasz, bo się nie da!
(No, nie każdy może i nie w każdej sprawie wychodzi...)

Przy zadbaniu o to, żeby przy rurze czerpnej i zbiorczej było należycie sprawne i drożne "sito" z odpowiednio dużych (większych jak otwory w rurze) kamoli można uzyskać równomierne dostarczanie strugi do/ze złoza.
JEŻELI będzie zasilanie i odbiór strugi zrobione po przekątnej złoża TO MUSI być spełniony warunek, że PO KAŻDEJ DOWOLNEJ TRASIE jest tyle samo rury co złoża.
Wynika z tego - że jest rozpływ równomierny poprzez CAŁE złoże, bo jakiekolwiek opory by tam nie powstawały (nie czarujmy się, nie są zerowe, ale pomijalnie małe)to będą równe po każdej trasie.

Ten element najczęściej można spaprać. Widziałem to kilka razy...
Nasypanie do dziury kupy kamieni NAPRAWDĘ DA SIĘ spieprzyć! icon_lol.gif

Adam M.



Ja badam opory amperomierzem... Jak mi wentylatory przy 380m3/h szarpią 1.3 A każdy, to taki GWC uważam za pomyłkę. Nawet gdyby był w 100% refundowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja badam opory amperomierzem... Jak mi wentylatory przy 380m3/h szarpią 1.3 A każdy,......



KAŻDY ? icon_eek.gif

Znów mnie Pan zadziwia.

Można prosić o adres firmy, która buduje tak szczelne domy, że wentylator wywiewny jest obciążony nawiewem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zgoda!
Podyskutujemy o żwirowcu?
Tak od początku, z obliczeniami i w każdą stronę?

Adam M


Będę z uwagą śledził tę dyskusję , może tym razem w konkluzji nie wyskoczy "rozdzielność nauczycieli " icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przykro mi, że NIGDY nie dane Ci było zobaczyć żwirowca tylko same namiastki - i jak czytam - robione nogami w pijanym widzie...
Rozumiem, że z takim doświadczeniem nie możesz inaczej się do nich odnosić.
Może jakbyś jaki ŻWIROWIEC zobaczył to zmieniłbyś zdanie?
Tylko, właściwie, po co?

Adam M.



Cos w tym jest. Ja mam zwirowca i po oczyszczeniu kratekj czerpni i wymianie filtorw opory rozna sie pomiedzy gwc a zerpnia besposrednia ok. 20-30Pa. Nie moge podac dokladnej wartosci poniewaz moje urzadzenie mierzy chwilowe opory i one sa "lekko" zmienne.
Roznice zauwazylem po przelaczeniu z besposredniej czerpni na GWC i odwrotnie, kilkakrotnie sprawdzalem (bawilemsie) i wychodzilo tak jak podalem, wydaje sie ze max. 20Pa na III biegu -dla 345m3/h.
Dla najnizszego biegu I przy 110m3/h zadnych roznic nie ma, II bieg dla 245m3/h roznica malo zauwazalna, ale cos ok. 5-10Pa
Zloze nie jest wykonane z otoczakow ale z kamienia dosyc sporej frakcji -niewiele mniejsze niz moja piesc a nie mam najmniejszych rak icon_smile.gif
Mam podwojne zloze pracujace nieustannie na przemian co 12h (automat je przelacza),wymiary w przyblizeniu: szer. 3,5m x dl. 7m x glebokosc/wysokosc 0,8m . To sa wymiary samego zloza zasypanego kamieniami,nie mam rur tylko lupki (polowki rur betonowych) odwrocone otwarciem do dolu z obu stron zloza -do czerpni i do centarli a rury wychodzace spod ziemi to 250'tki izolowane. Zloze wykonane pod podloga garazu a nad nim ok. 0,6m ziemi, 20cm styropianu i 15cm betonu zbrojonego siatka i wloknami. Dalem dodatkowo zraszacze ale juz recznie uruchamiane zaworem w celu nawilzania powiterza zima i przeplukania zloza z "syfu"

Temperatura wczoraj za GWC wynosila 14*C a na zewnatrz troszke chlodniej (chyba 11*C).
BTW. Musialem wczoraj kominek rozpalic zeby dogrzac sie bo juz robi sie chlodno w domu, temp. zsumowana na centrali dla calego domu wychodzila 18*C

Pzdr. Edytowano przez piwopijca (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy może Pan zmierzyć ile Amper jest przy 345m3/h?



Nie bardzo moge to zmierzyc, nie mam czym ...
Zwykly, uniwersalny miernik chyba nie nada sie zbytnio a rozbierac centrale zeby dostac sie do silnikow/ukladow to nie chce mi sie.

Pzdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...