Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Aukcja prac dzieci z Ogniska Marymont!!! Czytaj więcej... ×
Zaloguj się, aby obserwować  
dodi

Ile zapłacic sasiadowi za prawo przejazdu i przechodu?

Recommended Posts

Mam pytanie poniewaz calkowicie nie wiem ile mam powiedziec sasiadowi ze moge mu zaplacic za prawo przejazdu i przechodu? Placic jednarazowo czy co jakis czas? Jakie to sa koszta? Nie wiem na ile moge sie zgodzic, sasiad czeka na oferte z mojej strony. Wiadomo interesuje mnie jak najmniejsza kwota w miare logiczna- no chyba nikt nie cierpi na nadmiar kasy przy budowie. Ktos moze zna mniej wiecej takie koszta? to jest 1000-2000 czy 10 000??????
Mazowieckie 60 kw od wawy dla ulatwienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie mam pojęcia o czym jest ten temat.




o tym że dodi ma dom który nie ma dojazdu a jedyna możliwość to dojazd przez kawałek działki sąsiada i teraz myśli ile mu zapłacić za taką możliwość icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W gre jedynie wchodzi chyba wykup kawalka dzialki sasiada.. No bo za kazdym razem po wybudowaniu domu bedizesz mu placil za dojazd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Racer- czytamy uwaznie! Moze bez znakow polskich ale po polsku.

W gre niestety tylko wchodzi umowa w formie aktu notarialnego z kwota za jaka sasiad zezwala mi na przejazd po jego dzialke ktora specjalnie zostala wydzielona pod droge. Inni sasiedzi ktorzy rowniez kozystaja z tej drogi dostali taki papierek za "DZIEKUJE" a ja musze zaplacic- taka sprawiedliwosc i zyczliwosc ludzka;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Racer- czytamy uwaznie! Moze bez znakow polskich ale po polsku.

W gre niestety tylko wchodzi umowa w formie aktu notarialnego z kwota za jaka sasiad zezwala mi na przejazd po jego dzialke ktora specjalnie zostala wydzielona pod droge. Inni sasiedzi ktorzy rowniez kozystaja z tej drogi dostali taki papierek za "DZIEKUJE" a ja musze zaplacic- taka sprawiedliwosc i zyczliwosc ludzka;)



To nie masz wyjścia tylko ustalić kwotę. Weź sąsiada wypijcie małe co nieco i w trakcie ustalcie kwotę. Zapytaj go jaka go interesuje coś tam urwij i chyba nie będzie problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja podejrzewam,że odpłata jest jakby tu nie powiedzieć "uznaniowa" ...
I jakiegoś przelicznika nie ma....

Chociaż coś takiego wykukałam,ale to raczej nie będzie pomocne...

http://forumprawne.org/prawo-nieruchomosci...-przejazdu.html


Wiadomo,że w przyszłości koszty naprawy takowej drogi muszą być albo dzielone,albo jak pan będzie płacił służebność przejazdu,to właściciel ma obowiązek "utrzymania" tej drogi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hm... moze na poczatek sie przedstawie jestem kobietą- ale spoko moge tez byc panem. Jezeli chodzi o picie to boje sie ze sasiad zaliczy zawal po drodze, takze ewentualnie moze meza wyslac na takie przyjemnosci- tylko maz nie potrafi z nim rozmawiac bo od razu sie kloca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dodi wyczytałem też że może także sąd orzec o kwocie korzystając z operatu szacunkowego rzeczoznawcy majątkowego. Trzeba by się dopytać i zagłębić w temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przyznam, ze nie rozumiem ani pytania, ani istoty zagadnienia bo:
1. Jak została ta działka wydzielona, to musiała mieć ustaloną drogę dojazdową.
2. Jeśli ta działka została wydzielona jako rolnicza, to „parametry” dojazdu nie musiały ani być określone, ani spełnione.
3. Jeśli ta działka jest „budowlana”, to musiała być ustalona droga dojazdowa, lub ustalona odpowiednia służebność.

Czyli należy sprawdzić, czy przypadkiem ta służebność dla tej działki już nie została ustalona i to bez wynagrodzenia.

Inne aspekty.
Jeśli sąsiad będzie żądał zbyt wysokiego wynagrodzenia za służebność (wg. Twojego zdania), to podczas negocjacji wysuń argument, ze wystąpisz o ustanowienie drogi koniecznej, a wtedy Sąd określi wysokość „wynagrodzenia” – a ta z reguły jest symboliczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Hm... moze na poczatek sie przedstawie jestem kobietą-.......




A to zwracam honor....

Płeć nie została w profilu określona,a nazwa użytkownika skojarzyła mi się z mężczyzną .. icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja podejrzewam,że odpłata jest jakby tu nie powiedzieć "uznaniowa" ...
I jakiegoś przelicznika nie ma....

Chociaż coś takiego wykukałam,ale to raczej nie będzie pomocne...

http://forumprawne.org/prawo-nieruchomosci...-przejazdu.html


Wiadomo,że w przyszłości koszty naprawy takowej drogi muszą być albo dzielone,albo jak pan będzie płacił służebność przejazdu,to właściciel ma obowiązek "utrzymania" tej drogi....





Pomocne, pomocne dzieki przy najmniej juz jakis przelicznik! A droga jest lesna, polna czy jak ja nazwiecie. W kazdym razie nie robia sie dziury a w zime kazdy swoj kawalel odsnieza i ewentualnie umacnia jakis zwirem jak zrobi sie blotko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przyznam, ze nie rozumiem ani pytania, ani istoty zagadnienia bo:
1. Jak została ta działka wydzielona, to musiała mieć ustaloną drogę dojazdową.
2. Jeśli ta działka została wydzielona jako rolnicza, to „parametry” dojazdu nie musiały ani być określone, ani spełnione.
3. Jeśli ta działka jest „budowlana”, to musiała być ustalona droga dojazdowa, lub ustalona odpowiednia służebność.

Czyli należy sprawdzić, czy przypadkiem ta służebność dla tej działki już nie została ustalona i to bez wynagrodzenia.

Inne aspekty.
Jeśli sąsiad będzie żądał zbyt wysokiego wynagrodzenia za służebność (wg. Twojego zdania), to podczas negocjacji wysuń argument, ze wystąpisz o ustanowienie drogi koniecznej, a wtedy Sąd określi wysokość „wynagrodzenia” – a ta z reguły jest symboliczna.



Droga dojazdowa jest oczywiscie przez inna dzialke. No wlasnie nie chcialam sie rozpisywac. Z duzej dzilaki prawie 1ha zostaly wydzielone 3 (w tym nasza) i czwarta jako droga dla naszej dzialki. Takze wyglada to tak otwierac brame, otwieram ja dla dwoch dzialek ktore sa po prawej i lewej stronie naszej drogi i dopiero po ilus tam metrach ok 200 dojezdzam do swojej bramy. Natomiast droga bezsposrednia ktora dochodzi i konczy sie na mojej bramie z drogiej zupelnie strony nalezy do sasiada.

Staralam sie w miare logicznie to opisac. Zaraz mam gdzies zeskanowana ta mapke. moze sie uda mi ja wkleic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozowy dzialka
Czerwony dzialka o ktorej mowa
Poki co dzieki za podpowiedzi i pomoc lece tynkowac sciany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pomocne, pomocne dzieki przy najmniej juz jakis przelicznik!



Jaki przelicznik?
Ktoś sobie „palnął” z sufitu.

Dla rozjaśnienia zagadnienia:

Cytat

W literaturze podkreśla się, że wysokość wynagrodzenia powinna odpowiadać kwocie korzyści, jakie utracił właściciel nieruchomości obciążonej w związku z tym, że nie będzie mógł w pełnym wymiarze wykonywać swoich uprawnień właścicielskich.

W przypadku ustanawiania drogi koniecznej w postępowaniu
sądowym, sąd powinien z urzędu zasądzić od właściciela nieruchomości władnącej wynagrodzenie na rzecz właściciela nieruchomości obciążonej. W kosztach urządzenia drogi koniecznej powinien partycypować zarówno właściciel nieruchomości obciążonej, jak i nieruchomości władnącej.


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A teraz jasne.
Prawdopodobnie „komunikacja” tej działki „ustawowo” jest poprzez drogę (działkę) 524/22, ale ta zapewne jest zbyt wąska (ma 3m).
Tak na moje oko droga której dotyczy wpis nie powstała w wyniku podziału tej dużej działki.

Niestety wypada tylko dogadać się z sąsiadem, choć z drugiej strony istnieje szansa na ustanowienie drogi koniecznej, bo ta „legalna” jest zbyt wąska.

Ps. Usuń tą mapkę - zbyt dużo informacji "upubliczniasz". icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kilka działek od mojej biegnie prywatna droga. Jest to łącznik między drogą powiatową, a gminną - skraca dojazd. Kilkanaście osób, które budują się w tamtym rejonie płaciło właścicielowi za służebność - droga jest zawsze przejezdna, czego nie można powiedzieć o gminnej. Ustalona jest stawka 2tys. zł.

Nikt nie mówi o zdzierstwie i innych cechach właściciela. Zrobił tę drogę zmniejszając jedną ze swoich działek. Działki budowlane do tanich nie należą, a on zmniejszył swoje dochody, aby skrócić drogę dojazdową do okolicznych działek w tym do jednej swojej. Poniósł koszty jej wydzielenia, utwardzenia i płaci za nią podatek.

Moim zdaniem takie postawienie sprawy jest uczciwe. Chcąc korzystać z cudzej własności trzeba brać pod uwagę koszty. Najczęściej takie działki bez dojazdu są sporo tańsze od bezproblemowych.

Też kilka razy korzystałam z tej drogi, bo znacznie skraca drogę do mojej budowy. Nie żądał ode mnie pieniędzy za kilkakrotny przejazd ciężarówek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bajbaga dzieki, juz usunelam nie pomyslalm o tym. Tak 2 do 3 tys to jest wmiare rozsadna cena. Zobaczymy co na to sasiad. Pierwsze proby doscja do obupolnego konsensusu juz w weekend. Zobaczmy.

Dziekuje wszystkim za male rozjasnienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kontynuujac ten watek. Po kolejnej wizycie w gminie na trzepoczace rzesy dostalam od pana spis wszystkich udzialowcow mojej nieszczesnej drogi ktora chce jezdzic. I wynika a dokumentow ze jest 23 udzialowcow z czego najwieksza czesc ma zupelnie inny facet cale 4/9. Sa tacy co maja 2/275. I dostalam pomysl jak moge kochanemu sasiadowi zamknac gę... usta. Musze odkupic jak powiedzial pan w gminie 1/5000 od kogos kto ma tych udozalow najmniej i najdalej mieszka od tego miejsca i bedzie cacy. Jako udzialowiec- wspolwlascicel moge sobie jezdzic po drodze;) HA HA HA. Tak sie bede smiala jak znowu przylezie i bedzie chcial odemnie pieniadze- z szerokim usmiechem zapytam sie czy chce odemnie odkupic udzial? ;D

Teraz trzeba znalesc jakas zyczliwa osobe ktora za drobne podpisze ze mna akt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

kontynuujac ten watek. Po kolejnej wizycie w gminie na trzepoczace rzesy dostalam od pana spis wszystkich udzialowcow mojej nieszczesnej drogi ktora chce jezdzic. I wynika a dokumentow ze jest 23 udzialowcow z czego najwieksza czesc ma zupelnie inny facet cale 4/9. Sa tacy co maja 2/275. I dostalam pomysl jak moge kochanemu sasiadowi zamknac gę... usta. Musze odkupic jak powiedzial pan w gminie 1/5000 od kogos kto ma tych udozalow najmniej i najdalej mieszka od tego miejsca i bedzie cacy. Jako udzialowiec- wspolwlascicel moge sobie jezdzic po drodze;) HA HA HA. Tak sie bede smiala jak znowu przylezie i bedzie chcial odemnie pieniadze- z szerokim usmiechem zapytam sie czy chce odemnie odkupic udzial? ;D

Teraz trzeba znalesc jakas zyczliwa osobe ktora za drobne podpisze ze mna akt.



No to gratulację. Zawsze jest jakieś rozwiązanie icon_smile.gif Pozdrawiam i pisz jak tam dalej sprawy się potoczyły icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

kontynuujac ten watek. Po kolejnej wizycie w gminie na trzepoczace rzesy dostalam od pana spis wszystkich udzialowcow mojej nieszczesnej drogi ktora chce jezdzic. I wynika a dokumentow ze jest 23 udzialowcow z czego najwieksza czesc ma zupelnie inny facet cale 4/9. Sa tacy co maja 2/275. I dostalam pomysl jak moge kochanemu sasiadowi zamknac gę... usta. Musze odkupic jak powiedzial pan w gminie 1/5000 od kogos kto ma tych udozalow najmniej i najdalej mieszka od tego miejsca i bedzie cacy. Jako udzialowiec- wspolwlascicel moge sobie jezdzic po drodze;) HA HA HA. Tak sie bede smiala jak znowu przylezie i bedzie chcial odemnie pieniadze- z szerokim usmiechem zapytam sie czy chce odemnie odkupic udzial? ;D

Teraz trzeba znalesc jakas zyczliwa osobe ktora za drobne podpisze ze mna akt.



dodi nieźle kombinujesz icon_wink.gif znalazłaś kogoś? A orientowałaś się może o kosztach aktu notarialnego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

dodi nieźle kombinujesz icon_wink.gif znalazłaś kogoś? A orientowałaś się może o kosztach aktu notarialnego?


aha ok 200 pln za podpisanie aktu i to wszystko tylko teraz czasu nam brakuje. pani nie chce zadnych pieniedzy od nas bo nawet metra nie kupujemy od niej jakies dziesiate metra. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Super! Akt podpiszcie jak najszybciej, bo gościu ma pewne możliwości prawne by wymusić na Was służebność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli nie masz możliwości innego dojazdu to przysługuje ci służebność gruntowa jest ona związana z terenem i nie jest odpłatna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeżeli nie masz możliwości innego dojazdu to przysługuje ci służebność gruntowa jest ona związana z terenem i nie jest odpłatna


mam droge dojazdawa ale jest dluzsza i przebiega przez cala moja dzialke, sama sobie ja wydzielilam bo bym nie dostala pozwolenia na budowe. Ale droga prawie prawie zalatwiona i sasiadowi gebe tez zamkne. A z nowosci drogowych to w zeszly czwartek przyjechal spychacz z kopareczka i caly podjazd mam zniszczony i poukladany pod brame! W sumie to dobrze zeby walac taki podjazd powinnismy dostac pozwolenie wszystkich wspolwlascicieli, a tak sasiad na swoj koszt nam zniszczyl mala dziura w ziemi powstala ale jeszcze mu odplace za to. Jak podpiszemy akt to bede sie mscic na dziadu jednym. Wiekszosc sasiadow twierdzi ze ktos powinnego go postraszyc, ciekawe dlaczego do nas to mowia; oj niech juz sie zacznie bac! Ledwo wluczy tymi nozynami a zlosciwy pod wszystko. relacje bede na bierzaco walki z sasiadem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nowosci drogowo sasiadowe!!!!!
Uwaga bedzie dobre, czytac uwaznie.

Babulinka nasza przyznala sie dopiero wczoraj iz jak 15 lat temu geodeta wydzielam dzialki i szly po wiosce takie pisemka o tym iz sie zgadzamy czy nie zgadzamy z wytyczona droga to przy okazji podpisywane byly pisemka ze ktos sie zrzeka praw i roszczen do drogi. Zgadnijcie kto podpisal to pismo?- babcia! ale z skad babci nie bylo w tym okresie. Za babcie podpisal sie wlasnie ten sasaid badz za namowa sasiada jego kuzyn. I co wy na to!

Poniewaz ta droga powstala z dzialek i kazdy sie zrzekl kawalka swojej w zamian za co doslal jakis udzial. Droga jest prywatna jest to wspolwlasnosci. Gmina wyslam pismo inf ze w terminie 14 dni mozna odwolac sie od decyzji podzialowej. A ze babci nie bylo w tym czasie na dzialce to rzekomo sie zrzekla swojej czesci i nie nalezy do wsponoty przez co teraz ten kurdupel rosci sobie prawa do tej drogi. Wszyscy sasiedzi sa obuzeni co on zrobil bo mielismy naprawde fajny podjazd.

To co postarszyc prokuratorem i zarzadac takiego badania zgodnosci podpisow-kurde slowko mi wylecialo z glowy. Moze na zalawe skonczy i zmieknie palanciunio. Ha ale mam haka na niego.

ps.
znow mamy podjazd ale juz nie taki ladny bo z kawalkow betonowych co nam sie ostaly po rozpierduszce ale jezdzic mozna a sasiada nie bylo u nas od 2 tygodni;D

cdn...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×