Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
kyku0

cmentarzysko komarów na ścianie

Recommended Posts

Witam,

moja córeczka wczoraj wieczorem postanowiła zwalczyć komary, które wtargnęły do jej pokoju. Zrobiła to w sposób inwazyjny. Inwazyjny w obie strony - komary nie żyją, ba, są rozgniecione, ale właśnie są rozgniecione na ścianie i suficie. Próbowałem usunąć je przy pomocy ściereczki i wody, ale zostały jasne i ciemne smugi.

Wiecie Państwo jak pozbyć się tego ustrojstwa?

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie też zwłoki komarów na ścianie icon_biggrin.gif
ja to robię tak, że czekam aż wyschną , zdrapuje nożykiem , a jeśli jest plama to biorę farbę (którą odlałam sobie do słoiczka po malowaniu - każdy pokój ma swój słoiczek icon_wink.gif ) ... i pędzelkiem zamalowuje ślady ...
ja mam nobilesa mieszanego z pigmentem - różnic w odcieniu nie widać ...ale nie wiem jak inne farby sobie poradzą z taka renowacją miejscową...
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam ten sam problem icon_sad.gif
w zasadzie doszłam do wniosku, że poczekam do jesieni aż się nazbiera i ... umaluję ścianę.
Jeszcze można wypróbować magiczną gąbkę Jana Niezbędnego. Ona radzi sobie z wieloma dziwnymi plamami icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

mam ten sam problem icon_sad.gif
w zasadzie doszłam do wniosku, że poczekam do jesieni aż się nazbiera i ... umaluję ścianę.
Jeszcze można wypróbować magiczną gąbkę Jana Niezbędnego. Ona radzi sobie z wieloma dziwnymi plamami icon_rolleyes.gif



absolutnie nie polecam .... plama zejdzie razem z farbą.... icon_wink.gif

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurczę, miałem nadzieję na odpowiedź typu: 'zmieszaj funt ziarenek pieprzu z łokciem korzenia lawendy i połącz z kwaterką krwi ofiary. Gotuj przez 3 dni i 3 noce nad ogniskiem z kości nietoperzy. Przygotowaną miksturą zmyj plamy na ścianie', ale cóż, chyba rzeczywiście trzeba będzie odmalować.

dziękuję za szybkie odpowiedzi i zaraz lecę do sklepu po Raid - bo lepiej zapobiegać niż... odmalowywać ściany.

Pozdrawiam icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

kurczę, miałem nadzieję na odpowiedź typu: 'zmieszaj funt ziarenek pieprzu z łokciem korzenia lawendy i połącz z kwaterką krwi ofiary. Gotuj przez 3 dni i 3 noce nad ogniskiem z kości nietoperzy. Przygotowaną miksturą zmyj plamy na ścianie'.



kochany .... tak to tylko w erze ... icon_lol.gif

Cytat

dziękuję za szybkie odpowiedzi i zaraz lecę do sklepu po Raid - bo lepiej zapobiegać niż... odmalowywać ściany.

Pozdrawiam icon_biggrin.gif



raid do kontaktu polecam .... działa .... icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a nie znacie czegoś, czym się psiknie komara i on padnie, zamiast go tłuc na ścianie?
Chyba bym wolała polować sprayem, niż kapciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a nie znacie czegoś, czym się psiknie komara i on padnie, zamiast go tłuc na ścianie?
Chyba bym wolała polować sprayem, niż kapciem




Weź dezodorant odpal zapalniczkę i psikaj komara. On nawet nie spadnie. Śladu po nim nie będzie... ylko uważaj żebyś nie spaliła domu icon_smile.gif


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Weź dezodorant odpal zapalniczkę i psikaj komara. On nawet nie spadnie. Śladu po nim nie będzie... ylko uważaj żebyś nie spaliła domu icon_smile.gif


No nie  pirospraya   nie polecamy .





Lepszym rozwiązaniem są siatki w części okien ,które uchyla się do wentylacji pokoju .

moskitiera2.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kupiłam ostatnio Dwuskładnik Brosa, niby na muchy, ale jakoś u nas i na komary działa.
Wymieszać, wysmarować wszystkie futryny i powiem szczerze pogłowie owadów spadło u nas na łeb na szyję.
Ewentualnie skuteczne dość u nas były takie zielone "płytki" z dziurkami do wieszania w pomieszczeniach. Też mniej owadów.
Tylko że to już zależy co kto lubi. U nas tego wszystkiego tyle, że nawet jak wleci kilka zamiast kilkudziesięciu jest super icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja psikam Ascypem


A co to?? icon_eek.gif
Cały dom miałam pomalowaną lateksową tikkurilą - można szorować cifem i nic się nie dzieje.
Niestety miałam - naszło nas, żeby salon pomalować teraz przed komunią. Kupiliśmy akryl - nigdy więcej w życiu!!!! Złazi razem z plamą icon_evil.gif.
PS. Dobrze, że to tylko salon... Edytowano przez Baru (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A co to?? icon_eek.gif
Cały dom miałam pomalowaną lateksową tikkurilą - można szorować cifem i nic się nie dzieje.
Niestety miałam - naszło nas, żeby salon pomalować teraz przed komunią. Kupiliśmy akryl - nigdy więcej w życiu!!!! Złazi razem z plamą icon_evil.gif.
PS. Dobrze, że to tylko salon...



Preparat owadobójczy w postaci proszku do rozpuszczania w wodzie. Zwalcza muchy, mole, karaluchy, pluskwy, pchły w mieszkaniach, sklepach, restauracjach, fabrykach, oborach, rzeźniach, mleczarniach, dojarniach, magazynach zbożowych i innych obiektach. Zawiera: 10 % cypermetryny (pyretroidy). Dawka: 1 litr cieczy roboczej na 20 m2 powierzchni; stężenie 0,5 - 1 % (w zależności od nasilenia występowania szkodników).

INSTRUKCJA OBSŁUGI
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a co na to psy i koty icon_rolleyes.gif


Myślę, że im też lepiej jak jest mniej owadów, co im dokuczają.
Ale nie sądzę, żeby im jakoś szczególnie przeszkadzało, skoro ludziom nie przeszkadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a co na to psy i koty icon_rolleyes.gif



Po działce chodzi 6 kotów i 2 psy. Stosuję to u siebie u babci na wsi i żadne chodzące stworzonko nie miało jeszcze z tym problemu żeby coś im zaszkodziło. A skuteczne na owady jest w 100%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam,

moja córeczka wczoraj wieczorem postanowiła zwalczyć komary, które wtargnęły do jej pokoju. Zrobiła to w sposób inwazyjny. Inwazyjny w obie strony - komary nie żyją, ba, są rozgniecione, ale właśnie są rozgniecione na ścianie i suficie. Próbowałem usunąć je przy pomocy ściereczki i wody, ale zostały jasne i ciemne smugi.

Wiecie Państwo jak pozbyć się tego ustrojstwa?

Pozdrawiam


tak jest bardzo prosty sposób zamontowac wydajną wentylację mechanczną ,nie otwierac okien bo po co ,a komary wtrzepywać z filtrów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tak jest bardzo prosty sposób zamontowac wydajną wentylację mechanczną ,nie otwierac okien bo po co ,a komary wtrzepywać z filtrów



Nie wszystkich na to stać icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kupiłam ostatnio Dwuskładnik Brosa, niby na muchy, ale jakoś u nas i na komary działa.
Wymieszać, wysmarować wszystkie futryny i powiem szczerze pogłowie owadów spadło u nas na łeb na szyję.
Ewentualnie skuteczne dość u nas były takie zielone "płytki" z dziurkami do wieszania w pomieszczeniach. Też mniej owadów.
Tylko że to już zależy co kto lubi. U nas tego wszystkiego tyle, że nawet jak wleci kilka zamiast kilkudziesięciu jest super icon_razz.gif



Taka chemia  w domu to szkodzi też ludziom nawet głupawe zapachy odświeżacze powietrza + dezodoranty + perfumy  to chemiczne g...... masz kumulację chemii a potem co z tą alergią zrobisz ,najzdrowsze są siatki w oknach  i placki z upolowanych owadów  na suficie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Taka chemia  w domu to szkodzi też ludziom nawet głupawe zapachy odświeżacze powietrza + dezodoranty + perfumy  to chemiczne g...... masz kumulację chemii a potem co z tą alergią zrobisz ,najzdrowsze są siatki w oknach  i placki z upolowanych owadów  na suficie .


bros jest na zewnątrz, smaruje się futryny od strony natury icon_razz.gif
a co do płytek - więcej chemii masz jak sobie talerz myjesz icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

bros jest na zewnątrz, smaruje się futryny od strony natury icon_razz.gif
a co do płytek - więcej chemii masz jak sobie talerz myjesz icon_smile.gif





Ty udajesz czy naprawdę myślisz że twój bros jest na zewnątrz .
To zdemontuj klamki żeby okien nie otwierać 


Ale wtedy owady nie wlecą to bros będzie niepotrzebny   icon_razz.gif

Ja myję i ty też  myjesz ale u mnie nie ma płytek  icon_exclaim.gif

Gdy stworzysz sobie toksyczne środowisko w domu to nie tylko owady  wtedy zdychają  icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ty udajesz czy naprawdę myślisz że twój bros jest na zewnątrz .
To zdemontuj klamki żeby okien nie otwierać 


Ale wtedy owady nie wlecą to bros będzie niepotrzebny   icon_razz.gif

Ja myję i ty też  myjesz ale u mnie nie ma płytek  icon_exclaim.gif

Gdy stworzysz sobie toksyczne środowisko w domu to nie tylko owady  wtedy zdychają  icon_lol.gif



Ja nie wiem co ma być wewnątrz jak ja mam futryny na zewnątrz...
To lepiej psikać czym wlezie po całej naturze dokoła, potem sobie taką marcheweczkę pyszną zerwać, jabłuszko...
Przy oknie mi niepotrzebny bros, mam moskitiery, przy drzwiach zewnętrzych wysmarowałam, a do wewnątrz mam jeszcze 2 drzwi.
A skoro ci tak chemia przeszkadza, przenieś się do lepianki, uklep z gliny podłogę, posyp sianem i zaprzyjaźnij się z mrówkami i innym robactwem. Nie będziesz musiał myć talerzy, zlewów, wanien, ani niczego. Siebie też nie będziesz musiał myć, bo po co, skoro w domu brudniej niż na dworze.

Najłatwiej skrytykować nic mądrego przy tym nie dodając...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja nie wiem co ma być wewnątrz jak ja mam futryny na zewnątrz...
To lepiej psikać czym wlezie po całej naturze dokoła, potem sobie taką marcheweczkę pyszną zerwać, jabłuszko...
Przy oknie mi niepotrzebny bros, mam moskitiery, przy drzwiach zewnętrzych wysmarowałam, a do wewnątrz mam jeszcze 2 drzwi.
A skoro ci tak chemia przeszkadza, przenieś się do lepianki, uklep z gliny podłogę, posyp sianem i zaprzyjaźnij się z mrówkami i innym robactwem. Nie będziesz musiał myć talerzy, zlewów, wanien, ani niczego. Siebie też nie będziesz musiał myć, bo po co, skoro w domu brudniej niż na dworze.

Najłatwiej skrytykować nic mądrego przy tym nie dodając...


Sorki ale żałosne  to wytłumaczenie   icon_sad.gif  


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sorki ale żałosne  to wytłumaczenie   icon_sad.gif  


Żałosne są stwierdzenia

Cytat

To zdemontuj klamki żeby okien nie otwierać

Gdy stworzysz sobie toksyczne środowisko w domu to nie tylko owady wtedy zdychają



Chemia jest wszędzie, w ziemi, w wodzie, w powietrzu.
Przyczepiłeś się mnie, a wszyscy po kolei o chemii piszą.
Pokazałeś moskitierę jedną, to co, mam sobie na każdym łóżku, krześle i przy każdym stole powieszać firanki?
Zabarykadować okna i drzwi i najlepiej z domu nie wychodzić.
To ja mam dziecka na dwór nie wypuścić? W firankę go owinąć?
Sorry bardzo, ale żyjemy w chemicznym świecie i dopuść do siebie myśl, że tego nie ominiesz. Może Twój wyidealizowany świat nie ma w sobie chemii, zazdroszczę. Ale jak wyjdziesz z Matrixa trafi cię smutna rzeczywistość.
Mieszkam między stawem i rowem. Komary są u nas na pęczki, dobrze nie wyjdziezs na dwór, masz na sobie 10, przejdziesz 10 kroków, masz 100. Zapraszam do siebie, postoisz na dworze i zaczniesz kochać chemię.
No, może przesadziłam - tolerować.
Pomyśl, co mają robić ludzie z terenów, gdzie przeszła powódź. Oni nie myślą czy im chemia teraz przeszkadza, byle się od paskudztwa opędzić.
Widać nigdy nie byłeś w sytuacji, że firaneczka nad łóżeczkiem to tylko marzenia ściętej głowy. Zazdroszczę mieszkania, gdzie to wystarcza. Współczuję myśleniu, że każdy ma tak dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Żałosne są stwierdzenia



Chemia jest wszędzie, w ziemi, w wodzie, w powietrzu.
Przyczepiłeś się mnie, a wszyscy po kolei o chemii piszą.
Pokazałeś moskitierę jedną, to co, mam sobie na każdym łóżku, krześle i przy każdym stole powieszać firanki?
Zabarykadować okna i drzwi i najlepiej z domu nie wychodzić.
To ja mam dziecka na dwór nie wypuścić? W firankę go owinąć?
Sorry bardzo, ale żyjemy w chemicznym świecie i dopuść do siebie myśl, że tego nie ominiesz. Może Twój wyidealizowany świat nie ma w sobie chemii, zazdroszczę. Ale jak wyjdziesz z Matrixa trafi cię smutna rzeczywistość.
Mieszkam między stawem i rowem. Komary są u nas na pęczki, dobrze nie wyjdziezs na dwór, masz na sobie 10, przejdziesz 10 kroków, masz 100. Zapraszam do siebie, postoisz na dworze i zaczniesz kochać chemię.
No, może przesadziłam - tolerować.
Pomyśl, co mają robić ludzie z terenów, gdzie przeszła powódź. Oni nie myślą czy im chemia teraz przeszkadza, byle się od paskudztwa opędzić.
Widać nigdy nie byłeś w sytuacji, że firaneczka nad łóżeczkiem to tylko marzenia ściętej głowy. Zazdroszczę mieszkania, gdzie to wystarcza. Współczuję myśleniu, że każdy ma tak dobrze.



Hi hi hi ubawiłem się  ale się nakręciłaś   przypomniał  mi się był taki preparat azotox jak byś sobie upudrowała jeszcze nim nosek  icon_razz.gif

Jak można porozmawiać  jak Ty się irytujesz.

Piszesz że Chemia jest wszędzie a ja twierdzę że przez Ciebie  miedzy nami jej nie widzę  .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Hi hi hi ubawiłem się  ale się nakręciłaś   przypomniał  mi się był taki preparat azotox jak byś sobie upudrowała jeszcze nim nosek  icon_razz.gif

Jak można porozmawiać  jak Ty się irytujesz.

Piszesz że Chemia jest wszędzie a ja twierdzę że przez Ciebie  miedzy nami jej nie widzę  .



Jesteś śmieszny.
Ludzie piszą jak sobie radzą z paskudztwem, a Ty umiesz wytykać błędy i jak pisałam - tylko mi.
Konstruktywna krytyka jest Ci obca.
A co do chemii między nami - Bogu dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jesteś śmieszny.
Ludzie piszą jak sobie radzą z paskudztwem, a Ty umiesz wytykać błędy i jak pisałam - tylko mi.
Konstruktywna krytyka jest Ci obca.
A co do chemii między nami - Bogu dzięki.






A Tobie obca jest dyskusja , ścierania się różnych poglądów,a co do wypracowywania kompromisów i określania wspólnych stanowisk to już kosmos .

Cytat

Mieszkam między stawem i rowem. Komary są u nas na pęczki, dobrze nie wyjdziezs na dwór, masz na sobie 10, przejdziesz 10 kroków, masz 100. 



Nie masz czasem  - entomofobii lub arachnofobii może helmintofobie    




 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A Tobie obca jest dyskusja , ścierania się różnych poglądów,a co do wypracowywania kompromisów i określania wspólnych stanowisk to już kosmos .

Nie masz czasem  - entomofobii lub arachnofobii może helmintofobie    



Dziwne jest, że skoro ja napisałam o chemii i inni napisali o chemii, to moja chemia jest gorsza od innych chemii.
Co do ścierania poglądów i dyskusji - to co my innego robimy od jakiegoś czasu? Wspólne stanowisko z wielbicielem moskitier... to jest kosmos.
Co mają fobie do masowego wylęgu komarów u mnie? Ja się ich nie boję, mnie wkurzają. Martwię się o moje dziecko, bo jakoś nie widzi mi się, żeby miał przychodzić z masową ilością bąbli. Ty rodziny nie masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tak jest bardzo prosty sposób zamontowac wydajną wentylację mechanczną ,nie otwierac okien bo po co ,a komary wtrzepywać z filtrów


Potwierdzam. Mam wentylację mechaniczną. W domu nie ma komarów, much i innego robactwa. Nie stosuję żadnej chemii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Potwierdzam. Mam wentylację mechaniczną. W domu nie ma komarów, much i innego robactwa. Nie stosuję żadnej chemii.


W domu, który się buduje, też mamy takie plany.
Na razie mieszkamy na wsi w "chałupie" co ma ponad 40 lat. Tu wentylacja jest sama z siebie... icon_razz.gif ze ścian, okien, drzwi... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dziwne jest, że skoro ja napisałam o chemii i inni napisali o chemii, to moja chemia jest gorsza od innych chemii.
Co do ścierania poglądów i dyskusji - to co my innego robimy od jakiegoś czasu? Wspólne stanowisko z wielbicielem moskitier... to jest kosmos.
Co mają fobie do masowego wylęgu komarów u mnie? Ja się ich nie boję, mnie wkurzają. Martwię się o moje dziecko, bo jakoś nie widzi mi się, żeby miał przychodzić z masową ilością bąbli. Ty rodziny nie masz?


Mam dwóch synów mieszkam na Mazurach  200 m od jeziora .Komarów są całe roje takie chmurki ,które się kłębią na wysokości około 2-2,5 m nad ziemią lub wodą  można dosłownie zupę ugotować .W tym roku jest ich sporo bo mokre lato.Nie jestem wielbicielem moskitier po prostu nie wydzielają żadnych świństw.Jednak czasami stosujemy  BROS lep płaski na muchy jest skuteczny ,sklejony w rulon wisi pod żyrandolem .







Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

... Próbowałem usunąć je przy pomocy ściereczki i wody, ale zostały jasne i ciemne smugi.

Wiecie Państwo jak pozbyć się tego ustrojstwa?

Pozdrawiam



wiemy

myć wodą i sciereczką tak jak robisz lecz dokładniej i "na swierzo",
czyli zaraz po zabiciu, nie czakać aż truchło przyschnie na suficie czy scianie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mam dwóch synów mieszkam na Mazurach  200 m od jeziora .Komarów są całe roje takie chmurki ,które się kłębią na wysokości około 2-2,5 m nad ziemią lub wodą  można dosłownie zupę ugotować .W tym roku jest ich sporo bo mokre lato.Nie jestem wielbicielem moskitier po prostu nie wydzielają żadnych świństw.Jednak czasami stosujemy  BROS lep płaski na muchy jest skuteczny ,sklejony w rulon wisi pod żyrandolem .


To takie pytanie mam w takim razie.
Skoro masz chmurki, jak zresztą ja, to nie boisz się synów na dwór wypuścić? Może są starsi. Mój ma rok. Nie umie odgonić od siebie komarów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To takie pytanie mam w takim razie.
Skoro masz chmurki, jak zresztą ja, to nie boisz się synów na dwór wypuścić? Może są starsi. Mój ma rok. Nie umie odgonić od siebie komarów.



Są starsi  ale to nie ma znaczenia bo urodzili się i wychowali w tym środowisku ,Żeby dziecko wychowało się na silnego mężczyznę czy kobietę musi mieć kontakt z naturą i wszystkim co ona złego i dobrego  niesie,oczywiście bez zbytniej przesady rodzice muszą czuwać . Większe zagrożenie może spotkać dziecko  ze strony sztucznie wytworzonego środowiska dla niego  przez rodziców ,w przyszłości może stać się bezbronne ,pamiętaj żeby któreś z dzieci nie dotykało rączkami  futryn na zewnątrz z "twoimi malunkami "lub maluj brosem tylko do bezpiecznej wysokości .Co ja tu piszę to wydzielające się świństwo miesza się z powietrzem i pakuje się do twojego domu  icon_confused.gif  

 


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Są starsi  ale to nie ma znaczenia bo urodzili się i wychowali w tym środowisku ,Żeby dziecko wychowało się na silnego mężczyznę czy kobietę musi mieć kontakt z naturą i wszystkim co ona złego i dobrego  niesie,oczywiście bez zbytniej przesady rodzice muszą czuwać . Większe zagrożenie może spotkać dziecko  ze strony sztucznie wytworzonego środowiska dla niego  przez rodziców ,w przyszłości może stać się bezbronne ,pamiętaj żeby któreś z dzieci nie dotykało rączkami  futryn na zewnątrz z "twoimi malunkami "lub maluj brosem tylko do bezpiecznej wysokości .Co ja tu piszę to wydzielające się świństwo miesza się z powietrzem i pakuje się do twojego domu  icon_confused.gif  

 



Jestem może na razie "paranoiczną" matką, bo to moje pierwsze dziecko. Aczkolwiek nie staram się go zawinąć w kokon i nie pozwolić, na nic. Często wraca z dworu jak z pobojowiska - brudne dziecko - szczęśliwe dziecko. Futryn nie malowałam po całości, bo wiem, jakie on miewa pomysły. A takim pryskadłem przeznaczonym przeciw komarom dla dzieci od 1 miesiąca i tak psikam mu tylko po ubranku. Nie jest to jakaś czysta rewelacja, ale bez tego psiukadła w tym okresie wylęgu komarów, to by nie mógł wyjść chyba wcale na dwór. I tak wraca z bąbelkami, ale to już nie taka ilość.
A znowu w domu zostawić go nie mogę, bo jak tylko rano wstaje i zje, od razu mi przynosi czapkę i buty i nie ma przeproś - wózek i "brum brum"... koniec pieśni icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to pożalę się jak ja mam z komarami pozamiatane skoro temat zszedł ze ścian na dzieci ......
Moja młodsza ma alergię na ugryzienia komarów. Po ukąszeniu w ciągu godziny robi jej się odczyn wielkości dziecięcej pięści : guz twardy , gorący , czerwony, bolesny. Pal licho jeśli ugryzie ją jeden komar - da się przeżyć .... ale zdarzały się w ubiegłych latach chwile , kiedy miała po kilka ugryzień na ciałku - jeśli było to na nogach , to ból był tak wielki, ze nie chodziła przez kilka dni , dołączają się inne objawy - ospałość, duszności ...... niejednokrotnie lądowałam z Nią na pogotowiu w celu podania silnej dawki leku antyalergicznego w zastrzyku ...
Niestety to najgorsza alergia - nie da się dziecka na to odczulić , a leczenie polega na ochronie dziecka przed ukąszeniami i na podawaniu leków antyalergicznych mających złagodzić objawy , które jednak niewiele pomagają.
Stąd mam wypróbowane doskonale co działa a co nie .... icon_wink.gif
- witamina B działa - jedna tabletka dziennie
- w celu złagodzenia objawów masowego pogryzienia - calcium(wapno)
- raid do kontaktu w płynie (nie paski) na noc - działa doskonale ..... wiem, że to chemia , ale kiedy trzeba wybierać - to jest mniejsze zło...
- na obrzęki znakomicie działa altacet w żelu (zamiast okładu)
- na obrzęk działa też super natarcie surową cebulą (kroję cebulę na pół i nacieram nią miejsce ugryzienia masując jednocześnie)
- no i off w sprayu..... w dzień tak nie gryzą, ale jeśli dziecko skłonne do alergii biega do wieczora na dworze - warto pod wieczór popsikać pociechę offem ....

Teraz aktualnie jestem w stresie - moi rodzice zabierają moje dziewczyny w drugiej połowie lipca na jacht na mazury .... jak wiemy - czego na mazurach jest najwięcej? tadaaaam - komarów.....
nie wiem jak to będzie - ale przecież nie mogę dziecka pod kloszem trzymać całe życie i nic ma w życiu nie zwiedzić i nie przeżyć przez tą pierniczoną chorobę..... icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No to pożalę się jak ja mam z komarami pozamiatane skoro temat zszedł ze ścian na dzieci ......
Moja młodsza ma alergię na ugryzienia komarów. Po ukąszeniu w ciągu godziny robi jej się odczyn wielkości dziecięcej pięści : guz twardy , gorący , czerwony, bolesny. Pal licho jeśli ugryzie ją jeden komar - da się przeżyć .... ale zdarzały się w ubiegłych latach chwile , kiedy miała po kilka ugryzień na ciałku - jeśli było to na nogach , to ból był tak wielki, ze nie chodziła przez kilka dni , dołączają się inne objawy - ospałość, duszności ...... niejednokrotnie lądowałam z Nią na pogotowiu w celu podania silnej dawki leku antyalergicznego w zastrzyku ...
Niestety to najgorsza alergia - nie da się dziecka na to odczulić , a leczenie polega na ochronie dziecka przed ukąszeniami i na podawaniu leków antyalergicznych mających złagodzić objawy , które jednak niewiele pomagają.
Stąd mam wypróbowane doskonale co działa a co nie .... icon_wink.gif
- witamina B działa - jedna tabletka dziennie
- w celu złagodzenia objawów masowego pogryzienia - calcium(wapno)
- raid do kontaktu w płynie (nie paski) na noc - działa doskonale ..... wiem, że to chemia , ale kiedy trzeba wybierać - to jest mniejsze zło...
- na obrzęki znakomicie działa altacet w żelu (zamiast okładu)
- na obrzęk działa też super natarcie surową cebulą (kroję cebulę na pół i nacieram nią miejsce ugryzienia masując jednocześnie)
- no i off w sprayu..... w dzień tak nie gryzą, ale jeśli dziecko skłonne do alergii biega do wieczora na dworze - warto pod wieczór popsikać pociechę offem ....

Teraz aktualnie jestem w stresie - moi rodzice zabierają moje dziewczyny w drugiej połowie lipca na jacht na mazury .... jak wiemy - czego na mazurach jest najwięcej? tadaaaam - komarów.....
nie wiem jak to będzie - ale przecież nie mogę dziecka pod kloszem trzymać całe życie i nic ma w życiu nie zwiedzić i nie przeżyć przez tą pierniczoną chorobę..... icon_rolleyes.gif



Przeciw komarom mam Orinoko junior
Na bąble - Fenistil. Jeśli posmarować zaraz po ukąszeniu, prawie nie wyskakuje bąbel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety fenistil i wszelkie leki w sprayu na ukąszenia - w przypadku tak silnej alergii jak u mojej córy - nie działają....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

niestety fenistil i wszelkie leki w sprayu na ukąszenia - w przypadku tak silnej alergii jak u mojej córy - nie działają....


no to współczuję.
mój synek bez alergii przynosi bąbelki czasem na 2-3 cm.
a jak raz go ukąziła meszka to miał plamę na pół nóżki.

a co do skuteczności ścierania komarów icon_razz.gif
postanowiłam ostatnio przetestować moją farbę pod kątem ścieralności. tak po "chamsku" ściera - woda i jedziemy ;P
nie wiem czy każdy rodzaj - ale moją farbę mogę polecać icon_smile.gif nie ma odbarwień, farba została - po komarach nie ma śladu icon_smile.gif
farba - Śnieżka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja z własnego doświadczenia mogę polecić... odkurzacz icon_smile.gif Tak, dokładnie! Wyłapie wszystkie i spokój. Plam też żadnych nie ma, wiec i ścieraniem śladów nie muszę się martwić.

Jeśli jakiś przypadek oberwie kapciem, albo (mój ulubiony sposób) - grzebieniem, to wtedy od razu na świeżo jasna ściereczka, woda - i po komarze nie ma śladu. Jaką farbą bylo malowane - nie pamiętam ;P
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepiej jest malować ściany dobrą farbą lateksową - z łatwością można zmyć ze ściany niepotrzebne wzorki. Rozwiązaniem jest też moskitiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, to dobre rozwiązanie, ale moskitiera przed wszystkimi komarami nas nie uchroni. Przecież część z nich wlatuje kiedy otwieramy drzwi, albo wnosimy je na ubranie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...