Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Wylewanie fundamentów samemu, czy z gruszki?


Gość

Recommended Posts

wszystkie punkty ze strony 230-tej to potwierdzają. Gdyby kamienie nie osłabiały konstrukcji, nie byłoby takich obwarowań do zastosowania ich. To nie moja wina, że Ty musisz mieć czarno na białym. Trzeba umieć wyciągać pewne wnioski. Dlatego do budowy jest potrzebny projekt, a na budowie KB, żeby tacy ignoranci jak Ty, nie zrobili sobie krzywdy (i innym przy okazji).

Link to postu
Jeśli fundament ma więcej niż 19cm szerokości, a odległość miedzy prętami zbrojenia jest większa niż 8,4cm, możesz wrzucać kamienie, ale których żaden wymiar nie przekracza 6,3cm.

Oczywiście przy zachowaniu odpowiednich proporcji określonych w przywołanej wcześnie PN.
Link to postu
Cytat

Warunki techniczne wykonania i odbioru zbrojenia oraz betonowania fundamentów.


Dowodzi to tego, że autor książki nie miał konkretnie na myśli fundamentu pod płytę obornikową lub ogrodzenie, tylko wszystkie fundamenty. Wg tej książki (cytatów,które napisałeś) dopuszczalne jest użycie kamienia do fundamentu, ale Ty nie potrafisz tego potwierdzić, czemu, szczerze mówiąc nie wiem. Czarno na białym jest coś napisane a Ty swoje...
Link to postu
Mistrzu drogi, z reguły kruszywo jest kamieniem.
Książka (podręcznik) ukazuje pewne i ogólne zasady, których należy przestrzegać.
Przepisy i obowiązujące normy konkretyzują wymagania - w tym przypadku kamień, nieważne jaki, nie może być większy niż 6,3cm., ale może być wymagana mniejsza "ziarnistość" kamienia, bo to jest zależne od innych czynników.

dopisałem:

A przypominam że vega odnosił się (też) do tego zapytania:

Cytat

A co powiesz w takim razie na te kamienie ze zdjęcia (nie mówię to o tym mega dużym na pierwszym planie), tylko o tych pociętych (połupanych)? (przykładowy wymiar (5cmx29cmx29cm) ?




Czyli ma rację - jest zabronione ! Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
Link to postu
To ja podleję oliwy do ognia i powiem tak , przebijałem w zeszlym roku otwór na drzwi do piwnicy właśnie w ścianie fundametowej , wejście do piwnicy , ściana grubości około 35cm gęsto naszpikowana kamieniem , wielkość różna , od 8 cm do 20 cm , po skończonej robocie powiedziałem sobie że ostatni raz w życiu wziąłem się za coś takiego . Choćby płacili czystym złotem i pełzali za mną na kolanach , szkoda mego zdrowia . Nie szło tego dziadostwa niczym rozpieprzyć .
Link to postu
Cytat

To ja podleję oliwy do ognia i powiem tak , przebijałem w zeszlym roku otwór na drzwi do piwnicy właśnie w ścianie fundametowej , wejście do piwnicy , ściana grubości około 35cm gęsto naszpikowana kamieniem , wielkość różna , od 8 cm do 20 cm , po skończonej robocie powiedziałem sobie że ostatni raz w życiu wziąłem się za coś takiego . Choćby płacili czystym złotem i pełzali za mną na kolanach , szkoda mego zdrowia . Nie szło tego dziadostwa niczym rozpieprzyć .

jaka tam oliwa i jaki ogień. Twierdzisz że żelbet, rozwaliłbyś bezproblemowo? Kułeś kiedyś beton zbrojony B25 lub klasy wyższej? Trzeba sporego młota do tego icon_smile.gif

A i tak idzie jak krew z nosa.
Link to postu
Kilka uściśleń do tematu icon_smile.gif

Cytat

Podział i wymagania kruszyw stosowanych do produkcji betonu szczegółowo określa Polska Norma PN-EN 12620:2004 Kruszywa do betonu.


Norma, którą podajesz została zastąpiona normą PN-EN 12620+A1:2008, natomiast ta z kolei została zastąpiona przez normę PN-EN 12620+A1:2010 (data publikacji 2010-12-07) i ta ostatnia norma jest obowiązująca.
Jeżeli ktoś ma nowsze informacje niech poprawi.

Cytat

Mistrzu drogi, z reguły kruszywo jest kamieniem.


Cytat z normy PN-88/B-06250 Beton zwykły, którą przytaczałeś:
pkt. 3.2. Kruszywo. Do betonu należy stosować kruszywa mineralne odpowiadające wymaganiom wg PN-86/B-06712
Cytat z normy PN-86/B-06712
2.1.1. Asortymenty. Rozróżnia się trzy podstawowe grupy asortymentowe kruszywa mineralnego:
- piasek, piasek łamany,
- żwir, grys, grys z otoczaków,
- mieszanka kruszywa naturalnego sortowana, kruszywa łamanego i z otoczaków.


Cytat

Przepisy i obowiązujące normy konkretyzują wymagania - w tym przypadku kamień, nieważne jaki, nie może być większy niż 6,3cm.



Te 6,3 cm rozumiem, ze wziąłeś z normy PN-88/B-06250 Beton zwykły z wykresu z załącznika 1. Dla osób, które nie mają ochotę zajrzeć do tej normy, tytuł tego załącznika brzmi: Zalecane graniczne krzywe uziarnienia kruszywa do betonu, w związku z tym zaleca się, aby tak było, jednakże się tego nie zabrania. Edytowano przez małymiki (zobacz historię edycji)
Link to postu
Mistrzuniu zloty.

Najgłówniejsze z głównych w budownictwie: Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
To sobie postaw dom w granicy z oknami w ścianie.

Powtórzę - wcale nie musisz nikogo przekonywać, że możesz sobie wsypywać w fundamenty co chcesz. Możesz chłopie szczerozłoty. Wszystko możesz - zwłaszcza jak dupa a nie fachowiec z kierbuda. A kurnik to wytrzyma !

Cytat

a po co była ta moderacja?!?



Skarżypytka nalegał icon_cool.gif
Link to postu
Cytat

Te 6,3 cm rozumiem, ze wziąłeś z normy PN-88/B-06250 Beton zwykły



Nie - z PN-86/B-06712, pkt.3 Wymagania, ust. 2. Skład ziarnowy tab.1.

Cytat

Norma dotyczy kruszyw mineralnych o gęstości objętościowej co najmniej 1,8 kg/m3 przeznaczonych do betonu. Ustala podział kruszyw. Podaje wymagania składu ziarnowego, cech fizykochemicznych (tablice) i cech specjalnych. Określa warunki transportu i przechowywania. Ustala program i metody badań sprawdzających.

Link to postu
Cytat

Powtórzę - wcale nie musisz nikogo przekonywać, że możesz sobie wsypywać w fundamenty co chcesz. Możesz chłopie szczerozłoty. Wszystko możesz - zwłaszcza jak dupa a nie fachowiec z kierbuda. A kurnik to wytrzyma !

Skarżypytka nalegał icon_cool.gif


1. Na pewno nie zamierzam Ciebie i vega1 przekonywać, bo gdyby było nawet wprost napisane, ze kamień jest dopuszczalny i tak byście to podważyli.
2. Odnośnie Twojego ostatniego zdania jest to kłamstwo, gdyż nie chciałem, aby usuwano obraźliwe komentarze vega1, wręcz przeciwnie, chciałem, aby one zostały.
Link to postu
Cytat

Kilka uściśleń do tematu Array="" style="vertical-align:middle" Array alt="icon_smile.gif" border="0">

Te 6,3 cm rozumiem, ze wziąłeś z normy PN-88/B-06250 Beton zwykły z wykresu z załącznika 1. Dla osób, które nie mają ochotę zajrzeć do tej normy, tytuł tego załącznika brzmi: Zalecane graniczne krzywe uziarnienia kruszywa do betonu, w związku z tym zaleca się, aby tak było, jednakże się tego nie zabrania.

zostawia się w ten sposób pewną furtkę dla konstruktorów czy projektantów. Bo być może projektując komuś kurnik, zgodzą się na takie udziwnienie jakim są kamienie w żelbecie.
Natomiast gdyby to było zabronione, to lejąc podstawę pod swój pomnik, nie mógł byś tego zrobić.

Dlatego znowu wracamy do tego o czym mówiliśmy od początku. Decydujący tu jest projekt. Wiem że dla Ciebie papier nie ma żadnej wartości, ale większość rozsądnych ludzi takie rzeczy honoruje i się ich trzyma, bo zdają sobie sprawę że to projektowali ludzie którzy się na tym znają.

A teraz proszę, znajdź mi kogoś kto zaprojektuje Ci ławy zbrojone kamieniami.

Naprawdę zachowujesz się jak dewiant. Podsumujmy Twoje podejście do tematu.

Masz kompletny brak szacunku do dokumentów. Nie ufasz certyfikatom na beton, z tego tytułu jesteś w stanie sam kręcić beton w betoniarce. Tu ciekawy jestem jak rozwiązałbyś lanie dużego stropu na piętrze, który powinien być zalany na raz, jako monolit.
Projekt domu na który dostałbyś PnB nie wiele dla Ciebie znaczy.

Za to dasz się pociąć za kontrowersyjny pomysł zbrojenia fundamentów kamieniami. Będziesz szukał i mącił, aż dowiedziesz że masz rację. Zawsze znajdziesz jakiś przepis który potwierdzi Twoją tezę.

Każdy rozsądny człowiek, czytając normy, które opisują użycie kamieni w żelbecie, stwierdzi: to nie jest dobry pomysł. No bo skąd ja wiem, czy te kamienie mają wytrzymałość jaką ma kruszywo w betonie. A może są o wiele słabsze? Może popękają?
A jak ja zrobię, żeby kamień po wrzuceniu w beton i przy jego wibrowaniu, nie przemieścił się np. na skraj fundamentu a co za tym idzie, będzie miał za małą otulinę.
A skąd ja wiem jaki jest skład tego kamienia? Czy aby na pewno jest on obojętny chemicznie?

Ale Ty rozsądny nie jesteś. Ty wiesz i dociera do Ciebie tylko to, że to nie jest zabronione całkowicie.

A najlepsze jest to, że to Ty masz największe pretensje o to, że w budowlance jest partactwo .
Link to postu
Cytat

Masz kompletny brak szacunku do dokumentów. Nie ufasz certyfikatom na beton, z tego tytułu jesteś w stanie sam kręcić beton w betoniarce. Tu ciekawy jestem jak rozwiązałbyś lanie dużego stropu na piętrze, który powinien być zalany na raz, jako monolit.
Projekt domu na który dostałbyś PnB nie wiele dla Ciebie znaczy.




Zdarzyło mi się zalewać strop, gdzie błędnie obliczyli ilość betonu. Grucha musiała jeździć 3 raz z małymi porcjami. Była sobota wiec musieliśmy czekać na ten sam samochód. Nie było zalane na raz i nie widzę w tym problemu.

Link to postu
1. Jakoś nie widzę łamania ani Regulaminu, ani Netykiety, no może za wyjątkiem jednej (pierwszej) z 3 głównych zasad, ale akurat piłka nie w tej bramce.
2. A co masz do puszystych kotków? Są takie słodkie i bezradne..... Dobra może być wełnista istota - pasi ?
3. Śmiech to zdrowie - więc się uśmiechnij. icon_biggrin.gif

Link to postu
wkleję dwie bo trzecia jest w trakcie dyskusji (nie o temacie wątku):

Witam,
proponuję odejść od takiego pomysłu w celu uniknięcia późniejszych problemów z posadowieniem budynku.
Czasem spotyka się jeszcze takie praktyki, ale jeśli buduje Pan dom dla siebie, a nie dla wroga to proszę wykonać fundamenty wg projektu jaki Pan posiada i zaufać swojemu konstruktorowi, który wykonał projekt - to on wykonał obliczenia konstrukcji dla Pana budynku więc wie najlepiej co można tam ewentualnie zmienić lub zoptymalizować w celu wygenerowania oszczędności materiałowych.
Proszę pamiętać, że akurat fundamenty są najważniejszym elementem budynku i tutaj nie powinno się szukać oszczędności. Proszę również nie oszczędzać na dobrej izolacji przeciwwilgociowej lub przeciwwodnej (w zależności od gruntu jaki Pan ma na działce) czy wykonaniu drenażu przy gruntach słabo -przepuszczalnych - w efekcie cierpi później cały budynek.
Oszczędności można szukać na innych etapach budowy, ale to proszę już konsultować z architektem, który Panu wykonał projekt, bo to on powinien wygenerować Panu maksimum korzyści jakie płyną z dobrze wykonanego projektu - ekonomicznych rozwiązań jakie zastosował czy doboru odpowiednich mat. budowlanych. Dobrze przeliczony projekt i odpowiedni dobór mat., potrafi zrobić później oszczędności na budowie od kilkunastu do kilkudziesięciu tyś zł.

z poważaniem

**********

oraz druga

kamień – jeżeli nie pochodzi z profesjonalnie wyciętego slaba, przeznaczonego do zastosowania w budownictwie, jako np. okładzina ścienna- raczej trudno potraktować jako pełnoprawny materiał budowlany w dzisiejszych czasach.

Dziś praktycznie wszyscy konstruktorzy w projektowaniu posługują się obliczeniami komputerowymi i –przynajmniej Ci dobrzy, z którymi my staramy się współpracować- optymalizują konstrukcję pod kątem zużycia materiału.

Żeby mogli tego jednak dokonać muszą posługiwać się „biblioteką” materiałów sparametryzowanych, tj, takich, których właściwości są ściśle określone.

W przypadku kamienia polnego mogą to zapewne być zarówno okruchy np. granitu, jak i zwietrzelina wapienna.

Są to oczywiście materiały o skrajnie różnych parametrach nie tylko wytrzymałościowych, ale również fizykochemicznych.

I o ile raczej nie bałbym się zastosować okruchów granitu (własnymi rękami we wczesnych latach 80tych pakowałem je w dużych ilościach w fundamenty domu rodziców, który stoi do dziś i ma się dobrze), to ze skałami wapiennymi byłbym raczej ostrożny.

Nie bez znaczenia jest też kwestia wykonawstwa.

Jeżeli budowa prowadzona jest z zachowaniem reżimu technologicznego, to wykonawca raczej nie zgodzi się na to by stosować jakiekolwiek kamienie, bo:

a) utrudnią mu wibrowanie betonu w szalunku i nadzór (kierownik lub inspektor nadzoru) nie odbiorą mu całego zakresu robót,

b) wydłużą proces zalewania fundamentów, bo do ich wrzucania musi zaangażować więcej ludzi,

c) nie będzie chciał udzielić gwarancji na wykonane roboty, bo nie ma gwarancji, że kamienie nie stykają się bezpośrednio z

d) wszystkie z powyższych…

Jeżeli wykonuje się taki fundament metodą gospodarczą, to te okoliczności nie zachodzą, ale trzeba mieć świadomość powyższych.

No i wreszcie ostatnia sprawa.

Zarówno ławy, jak i ściany fundamentu wymagają zbrojenia, w ilości wynikającej z warunków gruntowych.

Łatwo sobie wyobrazić więc sytuację, że zastosowanie kamieni (ich ilość i gabaryty)może przeszkodzić we właściwym zespoleniu stali i betonu.

Reasumując – nie umiem udzielić jednoznacznej odpowiedzi na Pańskie pytanie.

Kiedyś byłą to –jak już wcześniej wspomniałem- metoda bardzo powszechna, ale wtedy jak mniemam:

a) wszystkie konstrukcje i tak były przewymiarowane, bo wszyscy budowali z projektów typowych, nikt nie robił badań geologicznych, więc fundamenty robiło się dla tzwn. warunków typowych, które zawsze przyjmowano w kierunku gorszych – na wszelki wypadek.

b) na budowach, które prawie wszystkie prowadzone były metodą gospodarczą nikt się i tka projektem nie przejmował, bo majster dziesiątki domów już wybudował i lepiej niż inwestor projektant i wszystkie kierowniki wiedział jak się buduje.

c) większość budynków była obarczona większymi lub mniejszymi usterkami wykonawczymi i samozwańczy mędrcy mawiali, że: „3 domy zbudować musisz i dopiero się nauczysz jak”

d) budynek z wadami wykonawczymi –o ile nie są jakieś wyjątkowo spektakularne- i tak się raczej nie zawali, co najwyżej tu i tam popęka, gdzieś tam osiądzie, gdzieś tam wpuści trochę wody... Ogólnie trochę „popracuje”.

Dziś chyba nikt nie chciałby wydając oszczędności życia, zaciągając kredyt na jego resztę, czy też będąc szczęśliwym posiadaczem ich nadmiaru wydawać ich na dom, który „ma jedną nóżkę bardziej”.

Pozdrawiam


Na więcej nie dostałem odpowiedzi. A wysłałem do prawie 10 biur proj. Może jeszcze konsultują.
Link to postu
  • 4 tygodnie temu...
A tak na marginesie nie wiem czy w zwykłej 150l betoniarce da się w całości jednorodnie wymieszać beton. Z praktyki wiem że to co w pierwszej taczce nijak ma się do tego co w ostatniej. Wiem że przylgnie do mnie przydomek archeolog ze względu na datę ostatniego wpisu ale jakoś nikt tego problemu nie ruszył. Beton na fundament tylko z ATESTEM tylko z betoniarni
Link to postu
Cytat

A tak na marginesie nie wiem czy w zwykłej 150l betoniarce da się w całości jednorodnie wymieszać beton. Z praktyki wiem że to co w pierwszej taczce nijak ma się do tego co w ostatniej. Wiem że przylgnie do mnie przydomek archeolog ze względu na datę ostatniego wpisu ale jakoś nikt tego problemu nie ruszył. Beton na fundament tylko z ATESTEM tylko z betoniarni




Jak ładujesz, że aż kipi to różnice mogą być spore. Dlatego obsługa betoniarki też ma wymagania icon_smile.gif

Temat już rozwałkowany na każdy sposób.
Link to postu

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość Elektryk
      "Pod warunkiem, że się wie co, gdzie i jak." wiedza z internetu i yt gdzie masa powielanych błędów? Brak sprzętu do sprawdzenia zerowań?? brak sprzętu do sprawdzenia jakości położonej instalacji? Brak wiedzy wyciągniętej z wieloletniej praktyki u kogoś lepszego? Brak wiedzy w planowaniu instalacji elektrycznych??... jasne każdy może wszystko sam ... do puki nie popełni się błędu. Oczywiście możecie robić sobie jakieś tam drobne rzeczy typu dodatkowe gniazdko na tej samej linii, ale na boga nie bawcie się w ekspertów to grozi pożarem a najgorzej już to odmową ubezpieczalni jak już coś dojdą do tego strażacy.... Wiele osób też popełnia błędy myśląc że potrafią uszyć rozdzielnie. Dramat. Potem my po was poprawiamy. My potem właśnie "windujemy" ceny bo trzeba dojść do tego co zostało zrąbane. My odkręcamy stare instalacje przeróbki i samoróbki...
    • No, to dlugo nie pozyje, bo to juz drugi raz   
    • Gość Ja
      Czy dosiad moz wybudiwac wiate na drodze obok granicy działki
    • I bardzo dobrze. W mojej dawnej pracy większość pracowników przyjeżdżała rowerami (zakład przemysłu obronnego), nawet dyrektorzy, bo wjazd autem na teren zakładu podlegał ścisłej kontroli. No i mój szef kiedyś przyjechał nowym rowerem. Ale do domu wracał autobusem. Dopiero drugi rower, który musiał kupić, moi ludzie z utrzymania ruchu tak mu podmalowali w różne plamy, że już go nikt nie tknął. Więc Twoja wersja jest optymalna.   PS. Takie wichury rzadko zdarzają się w jednym miejscu dwa razy podczas ludzkiego życia.
    • Po ostatnich wichurach jechalam na dzialke z dusza na ramieniu. I im blizej bylam, tym gorsza sytuacja. Zwalone na szose drzewa byly juz odsuniete i droga byla przejezdna, ale pobocza wygladaly strasznie.             O dziwo, na lesnej drodze prowadzacej bezposrednio do dzialki nic nie lezalo i zaczynalam juz miec cicha nadzieje, ze tym razem mi sie upieklo. Niestety, troche sie tam poprzewracalo. Jedno z najwyzszych drzew juz nie jest takie wysokie - stracilo co najmniej jedno pietro, ktore wyladowalo na ziemi         sosna na dzialce obok zlamala sie tak nieszczesliwie, ze padla na ogrodzenie       Z tamtej strony wyglada to tak:       I tu przezylam moment szczesliwosci wielkiej. Ze wszystkich mozliwosci grodzenia, wybralam jedynie sluszne, tzn. betonowe. 1. - bo najtansze, 2. bo metalowe kradna, 3. bo najmocniejsze. Jakiekolwiek inne by poleglo pod sila upadku takiego drzewa, i naprawa by mnie co nieco kosztowala. Sasiad ma ogrodzenie betonowe na tyle dzialki, po bokach jest podmurowka i siatka powlekana. Siatka byla, ale juz jej nie ma, zalozyl zwykla lesna, ktora od czasu do czasu lata, bo robia sie dziury (same sie robia ). Od frontu ma ogrodzenie kute z piekna, rowniez kuta brama i furtka, ze zloconymi grotami. Tzn. mial, bo brame i furtke tez mu ukradli. Przez moment zastanawialam sie, czy istnieja rowniez betonowe bramy . Majac troche watpliwosci, kupilam stara, mocno podrdzewiala brame, z nadzieja, ze w nikim nie wzbudzi zadzy posiadania jej. Podejrzewam, ze nawet na skupie zlomu by jej nie chcieli... Wazne, ze jak dotychczas spelnia swoja role. A ogrodzenie nie musi sie nikomu podobac. Trzeba by tam specjalnie isc, zeby moc napawac sie jego brzydota. Bo brzydkie jest, nie da sie ukryc. Przynajmniej na razie, bo puscilam juz troche bluszczu, i powinno predzej czy pozniej poprawic swoj wyglad. A dzikom, sarenkom i zajacom nawet najpiekniejsze nie bedzie sie podobac, bo one wolalyby bez.          
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...