Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Jak pogodzić ogrzewanie podłogowe z drewnianą podłogą?


Recommended Posts

Dyskusje trwają, trwają, trwają...
A przecież wujo Google ma tablice i pozwala do nich zerknąć!

Ciepło właściwe substancji:
Drewno (sosna, świerk) 2390 J/kg x stK
Glina palona (cegła) 880-920
Miedź 380
Powietrze 1000
Wodór 14300


CIEPŁO WŁAŚCIWE DREWNA jest to ilość ciepła potrzebna do ogrzewania 1 kg drewna o 1? C. Dla drewna suchego wynosi ono 0.324kcal/kg°C i jest stałe dla wszystkich gatunków drewna. Natomiast ciepło właściwe drewna wilgotnego wyznacza się wzorem Dunlapa:
C=0.266+0.00116*t [kcal/kg °C] ,gdzie t jest temperaturą drewna wyrażoną w stopniach Celsjusza. Woda ma 1kcal/kg/?C ciepło właściwe. Im większa wilgotność drewna tym większe ciepło właściwe.

PRZEWODNICTWO CIEPLNE DREWNA jest to zdolność drewna do przewodzenia ciepła. Miarą zdolności przewodzenia ciepła przez drewno jest współczynnik przewodności cieplnej, który określa ilość ciepła przepływającego w ciągu 1 h, przez przekrój o powierzchni 1 m2 przy odległości przeciwległych powierzchni ściany wynoszącej 1m, oraz przy różnicy temp. tych powierzchni 1?C.
Dla drewna współczynnik przewodnictwa cieplnego znajduje się w przedziale 0,12 ? 0,35. Przewodnictwo cieplne wody (0,5) jest o wiele (ok. 23 razy) większe niż powietrza (0,02). Z tego względu współczynnik przewodnictwa cieplnego drewna zwiększa się ze wzrostem jego wilgotności.

ROZSZERZALNOŚĆ CIEPLNA DREWNA określa się za pomocą współczynnika rozszerzalności liniowej lub objętościowej.
Współczynnik rozszerzalności jest to zwiększenie długości lub objętości drewna w stosunku do pierwotnych wymiarów przy ogrzaniu go o 1?C.Dla drewna współczynnik ten jest bardzo mały.

PĘCZNIENIE jest to zwiększenie wymiarów liniowych i objętości drewna przy sorpcji pary wodnej z atmosfery lub wody z otoczenia i wnikaniu jej w postaci wody związanej w submikroskopowe pory błony komórkowej. Przyczyną pęcznienia jest micelarna budowa wchodzącej w skład drewna celulozy, powinowactwo jakie istnieje między celulozą a wodą oraz zwilżające właściwości wody. Wchłaniana woda wnika między micele stanowiące najdrobniejsze elementy strukturalne celulozy, pokrywa ich powierzchnie otoczką wodną i powoduje ich rozsunięcie, co uzewnętrznia się w postaci pęcznienia drewna. Zjawisko pęcznienia jest ograniczone do przedziału higroskopijnego, tj. do przedziału wilgotności od stanu bezwładnego 0% do wilgotności granicznej błon 30%, przy której drewno osiąga maksymalne wymiary. Wilgotność graniczna błon określa maksymalną ilość wody imbibicyjnej, jaką może wchłonąć pęczniejąca substancja drewna. Wilgotność graniczna błon mieści się zależnie od gatunku drewna - w granicach od 22-35% w przypadku drewna naszych gatunków drzew jest ona zbliżona do 30%. Woda wolna, wchłaniana powyżej wilgotności granicznej błon, wnika w mikroskopowe pory drewna (światło komórek) nie powoduje pęcznienia. Wchłanianie pary wodnej (adsorpcja) i związane z tym pęcznienie drewna trwa tak długo, jak długo siła przyciągania cząsteczek pary przez błonę komórkową jest większa od sił kohezji między micelami. Wilgotność graniczna błony jest równoznaczna ze stanem równowagi między siłami wiązania wody a siłami kohezji między micelami.

KURCZENIE polega na zmniejszeniu się wymiarów przy wysychaniu drewna (desorpcja) w przedziale higroskopijnym, tzn. od wilgotności granicznej błony do stanu bezwodnego 30 do 0%. W praktyce przyjmuje się , że kurczenie i pęcznienie są to równe co do wielkości zjawiska odwracalne. W związku z tym, kurczenie się i pęcznienie drewna można w dalszym ciągu określać łączną nazwą kurczliwości drewna. W rzeczywistości krzywe pęcznienia i kurczenia nie pokrywają się. Obydwie krzywe zbiegają się w sąsiedztwie punktu odpowiadającego granicznej wilgotności błony, tworząc zamkniętą pętlę histerezy. Przy wilgotności 15% rozbieżność krzywych desorpcji i sorpcji wynosi 2-3% wilgotności drewna. W ślad za zjawiskiem histerezy wilgotności idzie histereza kurczenia się i pęcznienia drewna, przy czym krzywa kurczenia się leży powyżej krzywej pęcznienia.

No, to teraz wystarczy tylko trochę pomyśleć - i wszystko jasne!
icon_lol.gif
Adam M.
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
  • 5 miesiące temu...
Na ogrzewanie podłogowe zalecam instalację podłogi warstwowej (dwu- lub trójwarstwowej). Warstwowa budowa deski zapewnia daleko większą stabilność kształtu i wymiarów poszczególnych jej elementów niż posadzki lite. Taka konstrukcja deski pozwala na optymalne przewodzenie ciepła, co jest kwestią kluczową przy ogrzewaniu podłogowym. Zalety warstwowej budowy deski zostały również potwierdzone przez odpowiednie testy desek warstwowych na ogrzewaniu podłogowym.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 5 tygodnie temu...
Cytat

Dyskusje trwają, trwają, trwają...
A przecież wujo Google ma tablice i pozwala do nich zerknąć!

Ciepło właściwe substancji:
Drewno (sosna, świerk) 2390 J/kg x stK
Glina palona (cegła) 880-920
Miedź 380
Powietrze 1000
Wodór 14300


CIEPŁO WŁAŚCIWE DREWNA jest to ilość ciepła potrzebna do ogrzewania 1 kg drewna o 1? C. Dla drewna suchego wynosi ono 0.324kcal/kg°C i jest stałe dla wszystkich gatunków drewna. Natomiast ciepło właściwe drewna wilgotnego wyznacza się wzorem Dunlapa:
C=0.266+0.00116*t [kcal/kg °C] ,gdzie t jest temperaturą drewna wyrażoną w stopniach Celsjusza. Woda ma 1kcal/kg/?C ciepło właściwe. Im większa wilgotność drewna tym większe ciepło właściwe.

PRZEWODNICTWO CIEPLNE DREWNA jest to zdolność drewna do przewodzenia ciepła. Miarą zdolności przewodzenia ciepła przez drewno jest współczynnik przewodności cieplnej, który określa ilość ciepła przepływającego w ciągu 1 h, przez przekrój o powierzchni 1 m2 przy odległości przeciwległych powierzchni ściany wynoszącej 1m, oraz przy różnicy temp. tych powierzchni 1?C.
Dla drewna współczynnik przewodnictwa cieplnego znajduje się w przedziale 0,12 ? 0,35. Przewodnictwo cieplne wody (0,5) jest o wiele (ok. 23 razy) większe niż powietrza (0,02). Z tego względu współczynnik przewodnictwa cieplnego drewna zwiększa się ze wzrostem jego wilgotności.

ROZSZERZALNOŚĆ CIEPLNA DREWNA określa się za pomocą współczynnika rozszerzalności liniowej lub objętościowej.
Współczynnik rozszerzalności jest to zwiększenie długości lub objętości drewna w stosunku do pierwotnych wymiarów przy ogrzaniu go o 1?C.Dla drewna współczynnik ten jest bardzo mały.

PĘCZNIENIE jest to zwiększenie wymiarów liniowych i objętości drewna przy sorpcji pary wodnej z atmosfery lub wody z otoczenia i wnikaniu jej w postaci wody związanej w submikroskopowe pory błony komórkowej. Przyczyną pęcznienia jest micelarna budowa wchodzącej w skład drewna celulozy, powinowactwo jakie istnieje między celulozą a wodą oraz zwilżające właściwości wody. Wchłaniana woda wnika między micele stanowiące najdrobniejsze elementy strukturalne celulozy, pokrywa ich powierzchnie otoczką wodną i powoduje ich rozsunięcie, co uzewnętrznia się w postaci pęcznienia drewna. Zjawisko pęcznienia jest ograniczone do przedziału higroskopijnego, tj. do przedziału wilgotności od stanu bezwładnego 0% do wilgotności granicznej błon 30%, przy której drewno osiąga maksymalne wymiary. Wilgotność graniczna błon określa maksymalną ilość wody imbibicyjnej, jaką może wchłonąć pęczniejąca substancja drewna. Wilgotność graniczna błon mieści się zależnie od gatunku drewna - w granicach od 22-35% w przypadku drewna naszych gatunków drzew jest ona zbliżona do 30%. Woda wolna, wchłaniana powyżej wilgotności granicznej błon, wnika w mikroskopowe pory drewna (światło komórek) nie powoduje pęcznienia. Wchłanianie pary wodnej (adsorpcja) i związane z tym pęcznienie drewna trwa tak długo, jak długo siła przyciągania cząsteczek pary przez błonę komórkową jest większa od sił kohezji między micelami. Wilgotność graniczna błony jest równoznaczna ze stanem równowagi między siłami wiązania wody a siłami kohezji między micelami.

KURCZENIE polega na zmniejszeniu się wymiarów przy wysychaniu drewna (desorpcja) w przedziale higroskopijnym, tzn. od wilgotności granicznej błony do stanu bezwodnego 30 do 0%. W praktyce przyjmuje się , że kurczenie i pęcznienie są to równe co do wielkości zjawiska odwracalne. W związku z tym, kurczenie się i pęcznienie drewna można w dalszym ciągu określać łączną nazwą kurczliwości drewna. W rzeczywistości krzywe pęcznienia i kurczenia nie pokrywają się. Obydwie krzywe zbiegają się w sąsiedztwie punktu odpowiadającego granicznej wilgotności błony, tworząc zamkniętą pętlę histerezy. Przy wilgotności 15% rozbieżność krzywych desorpcji i sorpcji wynosi 2-3% wilgotności drewna. W ślad za zjawiskiem histerezy wilgotności idzie histereza kurczenia się i pęcznienia drewna, przy czym krzywa kurczenia się leży powyżej krzywej pęcznienia.

No, to teraz wystarczy tylko trochę pomyśleć - i wszystko jasne!
icon_lol.gif
Adam M.


Z pełnym szacunkiem dla Twojej wiedzy i sposobu w jaki ją przekazujesz, pragnę zwrócić uwagę, iż kurczliwość drewna zgodnie z teorią nie ma pełnego odzwierzciedlenia w podłogowej rzeczywistości.
Przy podłogach jednostronnie przytwierdzonych do legarów przy spadku wilgotności występuje skurcz drewna, natomiast przy wzroście wilgotności w większości przypadków zamiast pęczniena występują naprężenia.
Podłogi klejone do podkładu zamiast kurczenia czy pęcznienia naprężają sie stosownie do zmiany ich wilgotności i elasyczności spoiny klejowej. Tu teoria jest daleka od praktyki. Temat jest warty zauważenia i rozważenia. Proszę o Twój punkt widzenia w tym temacie, oczywiście w bardzo prostym i czytelnym przekazie, zrozumiałym dla użytkowników tegoż forum. Pozdrawiam Tadeusz Wożniak.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a co Kolego, nic nie zrozumiałeś?
nie przejmuj się, geniuszem nie musisz być, to nie ujma


Nie trzeba być geniuszem żeby zauważyć, że teoria w wielu przypadkach jest rozbieżna z rzeczywistością. Dla przykładu podłoga drewniana - dębowa ułożona w cegiełkę na sali gimnastycznej o szerokości 10m przy zmianie mikroklimatu z zimowego ok. 40%Rh do letniego o wartości ok 65%RH zmieni swoją wilgotność o ok.4%. Biorąc pod uwagę normatywny dla drewna dębowego współczynnik kurczliwości 0,25%/% podłoga o powyższej szerokości powinna się rozszerzyć lub w odmiennej sytuacji skurczyć o 10cm. To teoria, czy ma ona potwierdzenie w praktyce?
Jeśli masz w domu solidnie przyklejoną po wylewki podłogę parkietową to zaznacz ją mazakiem lub długopisem w miejscu łączenia z listwą przyścienną. Zaobserwuj zmiany porównując okres letni i zimowy a wówczs przekonasz się że jest inaczej niż opisuje to fachowa literatura.
Dla Ciebie mam bardzo prostą propozycję: zanim cokolwiek skomentujesz zastanów się czy nie ujmujesz swojemu geniuszowi. Pozdrawiam. T.W.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie trzeba być geniuszem żeby zauważyć, że teoria w wielu przypadkach jest rozbieżna z rzeczywistością. Dla przykładu podłoga drewniana - dębowa ułożona w cegiełkę na sali gimnastycznej o szerokości 10m przy zmianie mikroklimatu z zimowego ok. 40%Rh do letniego o wartości ok 65%RH zmieni swoją wilgotność o ok.4%. Biorąc pod uwagę normatywny dla drewna dębowego współczynnik kurczliwości 0,25%/% podłoga o powyższej szerokości powinna się rozszerzyć lub w odmiennej sytuacji skurczyć o 10cm. To teoria, czy ma ona potwierdzenie w praktyce?
Jeśli masz w domu solidnie przyklejoną po wylewki podłogę parkietową to zaznacz ją mazakiem lub długopisem w miejscu łączenia z listwą przyścienną. Zaobserwuj zmiany porównując okres letni i zimowy a wówczs przekonasz się że jest inaczej niż opisuje to fachowa literatura.
Dla Ciebie mam bardzo prostą propozycję: zanim cokolwiek skomentujesz zastanów się czy nie ujmujesz swojemu geniuszowi. Pozdrawiam. T.W.


przykład poniekąd głupawy, bo rozpatrujesz podłogę jako jeden element jednorodny, nie zbiór takich elementów, tudzież nie bierzesz tu pod uwagę swego genialnego "odkrycia" że, w przypadku ich utwierdzenia (np poprzez przyklejenie) powstają naprężenia, oświeć mnie tylko skąd one się biorą
tylko poproszę językiem dla użytkowników tego forum, do których skromność ma pozwala mnie zaliczać

Adam przedstawił ciekawy wywód, a raczej fizykę drewna, być może bez pewnych warunków brzegowych, ale od korekty tego i przedstawienia tychże znalazłeś się tu Ty

ja chętnie się dowiem, bo zupełnie nie znam się na parkietach

i nie zachowuj się zgodnie z zasadą "ja coś wiem, ale wam nie powiem", albo "najpierw zabłądźcie w ciemnym lesie, a ja wam zapalę światełko"
albo napisz co masz do treści adamowego postu, albo nie mędrkuj, bo to nie przystoi
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znajomy kiedyś kleił podłogę (jakieś panele) w bloku (brak ogrzewania podłogowego) do wylewki, klej dawał na dwóch dłuższych brzegach. W okresie większej wilgotności zaobserwował, że środek paneli wybrzuszał się i żałował, że nie dał kleju po obwodzie.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

przykład poniekąd głupawy, bo rozpatrujesz podłogę jako jeden element jednorodny, nie zbiór takich elementów, tudzież nie bierzesz tu pod uwagę swego genialnego "odkrycia" że, w przypadku ich utwierdzenia (np poprzez przyklejenie) powstają naprężenia, oświeć mnie tylko skąd one się biorą
tylko poproszę językiem dla użytkowników tego forum, do których skromność ma pozwala mnie zaliczać

Adam przedstawił ciekawy wywód, a raczej fizykę drewna, być może bez pewnych warunków brzegowych, ale od korekty tego i przedstawienia tychże znalazłeś się tu Ty

ja chętnie się dowiem, bo zupełnie nie znam się na parkietach

i nie zachowuj się zgodnie z zasadą "ja coś wiem, ale wam nie powiem", albo "najpierw zabłądźcie w ciemnym lesie, a ja wam zapalę światełko"
albo napisz co masz do treści adamowego postu, albo nie mędrkuj, bo to nie przystoi


Przeglądałem wypowiedzi Adama i zauważyłem, iż posiada dużą wiedzę teoretyczną z zakresu fizyki drewna i potrafi to zwiężle przekazać. Ja poza pewną wiedzą z zakresu właściwości drewna posiadam spore doświadczenie praktyczne w tym temacie.
Obserwując zachowania drewna w sytuacji przyklejonych elementów podłogowych (parkiety, deski) zauważyłem, że przy solidnym przyklejeniu parkietu o wilgotności 8% w typowym dla mieszkań przedziale wilgotności 40% - 65% RH nie zauważa się pęcznienia czy skurczu drewna w wielkościach określonych w podręcznikach. Pomimo, że podłoga składa się z wielu elementów to przez cały okres użytkowania stanowi spójną całość.
Według mojej wiedzy drewno jest w stanie naprężeń bez odkształceń.
Inaczej wygląda sytuacja przy słabej wylewce lub kiepskim kleju, wówczas drewno na skutek zmiany wilgotności najpierw się napręża a po przekroczeniu wytrzymałości kleju lub wylewki odrywa się i pęcznieje swobodnie powiększając się a w efekcie końcowym podnosząc się do góry.
Są podłogi parkietowe, które leżą przez lata bez żadnych szczelin - sa to podłogi, które się nie odkleiły.
Są również podłogi, które leżą w podobnych warunkach i "pracują" przy czym są to w znacznej większości podłogi oderwane od podłoża.
I co najbardziej trudne do pogodzenia z teorią to zarówno wilgotność drewna jak i podłoża była podobna.
Jest to problem, z którym spotykają się wykonawcy czy użytkownicy podłóg drewnianych.
Moim celem jest znależienie spójności teorii z praktyką co pozwoliłoby znależć zrozumiałe a zarazem bezpieczne rozwiązania przy montażu podłóg z litego drewna.
Na wielu forach jest sporo zapytań co jak i dlaczego, również jest wiele sprzecznych odpowiedzi. Czytając odpowiedż Adama sądzę, że spróboje nawiązać do podłogowej rzeczywistości. Pozdrawiam.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim celem głównym było zwrócenie uwagi na fakt, że ogół budujących bazuje na mniemanologii zamiast na rzetelnych danych o materiale, jakiego używają!

Powszechnie mniema się, że drewno podłogowe "pracuje" pod wpływem temperatury.
Bo?
Bo termometr jest powszechnie dostępny i jakoś tak "łatwy" w obsłudze dla zjadacza chleba!
Bo "nosi go z sobą" wszędzie - wystarczy, że łapę przyłoży gdzieś i już WIE czy to jest ciepłe czy nie.
Z wilgotnością jest zupełnie inaczej.
Jest względna, bezwzględna, jest stan powietrznie suchy i podobne kosmiczne zjawiska są z nią związane...
Takiego czujnika (wprost) w organizm człowieka nie wbudowano - i tu trzeba myśleć!
W efekcie wszystkie obserwowane zmiany drewna (podłogi, stolarki itp) kładzione są na karb temperatury.
A że wilgotność jest względna właśnie względem temperatury to sprawa robi się jeszcze bardziej zawiła...

DLATEGO świat dzieli się na inwestorów i parkieciarzy. (między innymi).
Inwestor CHCE a parkieciarz WIE JAK te chciejstwa zrealizować, bo on ma potrzebną tu wiedzę. (i dlatego bierze, zbyt wielką podobno, za to kasę).

Ale...
Piszesz tak:
"Dla przykładu podłoga drewniana - dębowa ułożona w cegiełkę na sali gimnastycznej o szerokości 10m przy zmianie mikroklimatu z zimowego ok. 40%Rh do letniego o wartości ok 65%RH zmieni swoją wilgotność o ok.4%. Biorąc pod uwagę normatywny dla drewna dębowego współczynnik kurczliwości 0,25%/% podłoga o powyższej szerokości powinna się rozszerzyć lub w odmiennej sytuacji skurczyć o 10cm.

Jest to milcząco, lub w niedopowiedziany, niedookreślony sposób przyjęte sporo założeń z których wynikają obserwacje!
Zima lub lato to dla większości - temperatura!!! (TY masz na myśli wilgotność, co JA rozumiem).

Chleba odbierać Ci nie zamierzam!
Zarobić u siebie nie dam, bo sam umiem sobie zrobić co mi potrzeba, ale myślę, że to też nie krzywda.
Zajmuję się wentylacją (no, nie tylko). Wiem co zrobić, żeby niezależnie od pory roku wilgotność wnętrz była względnie stała.
Ty bazujesz na systemach wentylacji naturalnej lub grawitacyjnej (o czym ani słowa nie powiedziałeś) i W TAKICH WARUNKACH zbierałeś swe doświadczenia.
Teraz coraz częściej stosuje się wentylację mechaniczną co mocno zmienia warunki, w jakich te drewniane pokrycia są stosowane.
Bardzo zmniejsza wahania wilgotności wnętrz i poszerza możliwości stosowania tych pokryć drewnianych.

Główny problem wątku to - drewno na podłogówce.
Twierdzę, że spokojnie można na podłogówce o temperaturze nie przekraczającej NIGDY 28stC je stosować, bo przewodnictwo cieplne drewna jest na tyle duże, że z zapasem jest w stanie dostarczyć strumień potrzebnego w dobrze termoizolowanym domu ciepła.
Zapotrzebowanie takiego domu W SZCZYCIE oscyluje wokół 35W/m2.

Dane jakie podałem są dostępne powszechnie dla każdego, co se internet w chałupie założył!
Co jest, że zamiast sprawdzić czy się douczyć (jak czegoś nie wiedzą lub wiedzą mało) wszyscy tylko MNIEMAJĄ?

Adam M.



Wszelkie pokrycia drewniane po prostu MUSZĄ być wykonywane z elementów. Cegiełek.
Nie da się (no, powiedzmy - WY zapomnieliście JAK!) wykonać drewnianego pokrycia litego.
Mamy więc do czynienia z jakimś rodzajem kratownicy. (poziomo położonej).
A kratownice sporo "mogą" mechanicznie.
Dobrze zaprojektowane "gaszą" naprężenia...

Stosowałeś skałodrzewy jako pokrycia?
Jakie masz z nimi doświadczenia?

Adam M.
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wszelkie pokrycia drewniane po prostu MUSZĄ być wykonywane z elementów. Cegiełek.
Mamy więc do czynienia z jakimś rodzajem kratownicy. (poziomo położonej).
A kratownice sporo "mogą" mechanicznie.
Dobrze zaprojektowane "gaszą" naprężenia...



Dodam tylko, że mniejsze naprężenia i mniejsza podatność „podłogi” jako całości, wypływa także z faktu, że to drewno jest, tak czy siak, zabezpieczone przed „zewnętrznym” wpływem wilgoci.
A jeśli jest to podłoga klejona do podłoża, to także zabezpieczona „od spodu”.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 miesiące temu...
Cytat

Jak to jak pogodzić? kupić deske barinecka, przeciez to dlatego jest tak popularna zagranicą bo
doskonale trzyma ciepło.
Info o Barlinku na ogrzewaniu : http://www.meble.pl/aktualnosci,deska-barl...gowego,328.html



Ale strzeliłeś
Drewno jest znakomitym izolatorem
Powinno wybierać się do ogrzewania jak najmniejsze izolatory ciepła. Parkiety i drewniane podłogi są ciepłe w dotyku same w sobie. Deska np 10mm nadaje się na ogrzewanie bo jej przewodność cieplna jest lepsza niż np 15mm. Parkiet 22 mm nie sprawdzi się wcale albo ktoś będzie długo nagrzewał posadzkę...

Podłogi na ogrzewanie podłogowe powinny mieć jak najmniejsze wielkości lamelek (chodzi o szerokość). Przy małych deszczułkach i dobrym dobraniu gatunku wielkości przerw pomiędzy nimi będą mało dostrzegalne. Ważna jest stabilność drewna i dobry rozum parkieciarza który ma łeb na karku

Cytat

Nie trzeba być geniuszem żeby zauważyć, że teoria w wielu przypadkach jest rozbieżna z rzeczywistością. Dla przykładu podłoga drewniana - dębowa ułożona w cegiełkę na sali gimnastycznej o szerokości 10m przy zmianie mikroklimatu z zimowego ok. 40%Rh do letniego o wartości ok 65%RH zmieni swoją wilgotność o ok.4%. Biorąc pod uwagę normatywny dla drewna dębowego współczynnik kurczliwości 0,25%/% podłoga o powyższej szerokości powinna się rozszerzyć lub w odmiennej sytuacji skurczyć o 10cm. To teoria, czy ma ona potwierdzenie w praktyce?
Jeśli masz w domu solidnie przyklejoną po wylewki podłogę parkietową to zaznacz ją mazakiem lub długopisem w miejscu łączenia z listwą przyścienną. Zaobserwuj zmiany porównując okres letni i zimowy a wówczs przekonasz się że jest inaczej niż opisuje to fachowa literatura.
Dla Ciebie mam bardzo prostą propozycję: zanim cokolwiek skomentujesz zastanów się czy nie ujmujesz swojemu geniuszowi. Pozdrawiam. T.W.



I tutaj właśnie jest prawidłowa odpowiedź związana z pracą drewna na posadzkach
icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak pogodzić ogrzewanie podłogowe z drewnianą podłogą?

Odp. Dać sobie spokój z tym połączeniem, albo jedno albo drugie i po problemie. Jest jeszcze trzecie rozwiązanie jakie mam osobiście nie mam ani podłogówki ani podłogi z desek i jestem szcześliwy icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 rok temu...
Cytat

Ale strzeliłeś
Drewno jest znakomitym izolatorem
Powinno wybierać się do ogrzewania jak najmniejsze izolatory ciepła. Parkiety i drewniane podłogi są ciepłe w dotyku same w sobie. Deska np 10mm nadaje się na ogrzewanie bo jej przewodność cieplna jest lepsza niż np 15mm. Parkiet 22 mm nie sprawdzi się wcale albo ktoś będzie długo nagrzewał posadzkę...

Podłogi na ogrzewanie podłogowe powinny mieć jak najmniejsze wielkości lamelek (chodzi o szerokość). Przy małych deszczułkach i dobrym dobraniu gatunku wielkości przerw pomiędzy nimi będą mało dostrzegalne. Ważna jest stabilność drewna i dobry rozum parkieciarza który ma łeb na karku



I tutaj właśnie jest prawidłowa odpowiedź związana z pracą drewna na posadzkach
icon_wink.gif


Ze wzgledu na przewodnicto i akumulacje ciepła płytki cementowe wydają się być dobrym rozwiazaniem. Cyt. (za Kolory Maroka): Ogrzewanie podłogowe jak najbardziej można zainstalować pod płytkami cementowymi. Płytki cementowe (tak jak wszystkie produkty z cementu) akumulują ciepło i oddają je równomiernie przez dłuższy okres czasu. Ze względu na to, że płytki są dość grube (15 mm) płytki nagrzewają się nieco wolniej niż zwyczajne płytki, ale za to ciepło oddają dłużej. Dzięki swojej grubości, a także swoim dobrym właściwościom przewodzenia ciepła na podłodze nie ma gorących bądź zimnych ?plam?. Płytki cementowe nadają się zarówno do elektrycznego ogrzewania podłogowego jak i ogrzewania zasilanego centralnym systemem. W przypadku ogrzewania elektrycznego w taryfie dzień/noc, dzięki akumulacji ciepła, podłogę można ogrzewać w godzinach, gdy prąd jest tańszy mając pewność, że poza tymi godzinami podłoga będzie nadal ciepła. Źródło : Ogrzewanie podłogowe - płytki cementowe Edytowano przez tojan3 (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
×
×
  • Utwórz nowe...