Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
zangetssu

:!: Grzyb - okna i rogi pomieszczenia - zdjęcia

Recommended Posts

Witam,


To mój pierwszy post na forum więc wszystkich witam. icon_biggrin.gif

W moje rączki wpadło mieszkanie w budynku dwupiętrowym. Mieszkanko nie było remontowane od ponad 10 lat, więc sytuacja jest dramatyczna. Zagrzybienie mieszkania skutecznie blokuje możliwości jakiegokolwiek poważniejszego remontu. Nie chciałbym pomalować ścian a potem patrzeć jak cały wysiłek idzie na marne przez grzybka.

Dokładniejszy opis:

Grzyb jest rozmieszczony głównie przy ramach plastikowych okien oraz w rogach pomieszczeń. Nie jest skoncentrowany przy podłodze. Budynek jest podpiwniczony. Wcześniejsze próby chemiczne (proste środki pryskane na grzyba) dawały bardzo krótkotrwałe rezultaty.

Wentylacja:

Grawitacyjna, nie widziała kominiarza chyba nigdy.
Przy mocnym wietrze występuje zjawisko cofania się powietrza do środka.
Niektóre pomieszczenia pozbawione jakiejkolwiek wentylacji.
Poprzedni właściciele zatykali kratki, żeby im ciepło nie uciekało.

Ogrzewanie

Centralne, piec stosunkowo nowy i wydajny ale grzejniki mają małą powierzchnię.
Poprzedni właściciele oszczędzali na ogrzewaniu. Koszt gazu w skali roku wynosi około 7k złotych (ogrzewanie + woda), rachunki widziałem na oczy. Chciałbym uniknąć stosowania dodatkowej wentylacji mechanicznej żeby nie podbić tej kwoty.

Kuchnia i łazienka

W kuchni i w łazience mechaniczne wywietrzniki,które praktycznie nie chodzą.
Zapchany okap.

Wilgotność i temperatura powietrza

Na razie nie mam możliwości dokładnego sprawdzenia tych wartości, więc podaje swoje wrażenia "organoleptyczne".

W mieszkanku jest raczej chłodno.
W większości pomieszczeń powietrze jest świeże.
W pomieszczeniach niewentylowanych pachnie trupem.
Powietrze nie wydaje się być bardzo wilgotne.


Jak się do tego zabrać??? Co zrobić żeby umordować parszywca? Jak myślicie co w tym przypadku powoduje jego wzrost?

Co najpierw:

Odetkać wentylację?
Ocieplić glify?
Zniszczyć go mechanicznie i chemicznie?
Skuć tynki wokół okien i zobaczyć czy okna są poprawnie zamontowane?

Z góry przepraszam jeśli zdjęcia są uciążliwe do oglądania.


Brak obrazka
Brak obrazka
Brak obrazka
Brak obrazka
Brak obrazka
Brak obrazka
Brak obrazka
Brak obrazka
Brak obrazka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Przede wszystkim nie zmiataj, nie skrob grzyba, nie usuwaj go mechanicznie, zanim go nie wytrujesz!!! Możesz go rozsiać na całą kubaturę mieszkania icon_sad.gif
Zresztą chyba takie zalecenia są na opakowaniach ze środkami grzybobójczymi.
Jakieś środki na bazie podchlorynu, jeśli nie mieszkasz - nie przejmuj się smrodem chloru - te środki są chyba najskuteczniejsze. Spryskaj raz grzyba i okolice, po zalecanym okresie powtórz oprysk.
Dopiero wtedy zeskrob z wierzchu farbę i jakąś warstewkę tynku, gipsu, co tam jest pod farbą...
Kolor Ci zasugeruje, czy dalej usuwać warstwę tynku. Przy okazji sprawdzisz, czy fachowcy montujący okna dobrze zapiankowali szczeliny. Najprawdopodobniej będziesz musiał usunąć tynk w zagrzybionej okolicy, zagruntować ścianę i uzupełnić ubytki gipsem.
No i teraz solidnie musisz zabrać się za uzdatnianie wentylacji!!!
Przeczyścić - przy pomocy kominiarzy -kominy, przewody wentylacyjne, powyganiać wszystkie kawki wrony i inne szpaki, wyrzucić wentylatory z kratek wentylacyjnych.
GRZAĆ I WIETRZYĆ!!!
Po remoncie nie dopuścić do powstania warunków do ponownego rozwoju grzyba.
Poczytaj:
https://forum.budujemydom.pl/index.php?show...amp;#entry95828
Jest tu ładnie zebrane do kupy dużo pouczającej wiedzy icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przeczyścić - przy pomocy kominiarzy -kominy, przewody wentylacyjne, powyganiać wszystkie kawki wrony i inne szpaki, wyrzucić wentylatory z kratek wentylacyjnych.


Staszku, czy wyrzucić wentylatory na stałe bo są złe, czy wyrzuć je bo są niesprawne. Może po prostu wymienić na nowe? Wiem ,że wentylatory są podłączone do innego pionu niż centralne więc nie powinny mnie zaczadzić.

Cytat

https://forum.budujemydom.pl/index.php?show...amp;#entry95828
Jest tu ładnie zebrane do kupy dużo pouczającej wiedzy icon_biggrin.gif


Wspaniały artykuł. Dzięki za link.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

Staszku, czy wyrzucić wentylatory na stałe bo są złe, czy wyrzuć je bo są niesprawne. Może po prostu wymienić na nowe? Wiem ,że wentylatory są podłączone do innego pionu niż centralne więc nie powinny mnie zaczadzić.
[...]


Wentylacja - moim zdaniem - może być albo mechaniczna, albo grawitacyjna. Mieszanie ich obu wcześniej czy później okazuje się nie do końca dobrym pomysłem icon_sad.gif
Jeśli mechaniczna, to musi być skorelowana z odpowiednim dozowaniem świeżego powietrza (np. z dodatkowym odzyskiem ciepła - rekuperacja).
Jeśli grawitacyjna, to bez żadnych wentylatorów - okap nad kuchnią działa tylko jako filtr z cyrkulacją wewnątrz kuchni.
Zawilgocenie - nawet duże - np. łazienki po kąpieli przy dobrze działającej wentylacji jest stanem przejściowym i nie zagraża żadnymi rewelacjami, typu: grzyb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Haha. To się nie przestrasz moich (pod)grzybków icon_biggrin.gif

Kondensacja przy oknie:

DSC01446.jpg



Kondensacja na mostku tworzonym przez belkę stropową:

DSC01446.jpg



Róg pomieszczenia:

DSC01446.jpg



Proszę zwrócić uwagę na kropelki wody na listwie i odłażącą od plastikowej listwy okleinę:

DSC01446.jpg



Swojego czasu był prawie do połowy ściany icon_biggrin.gif :

DSC01446.jpg


Oczywiście nie rośnie tylko na scianie, ostatnio polubił też powierzchnię podłogi.

Zbliżenie:

DSC01446.jpg




Akurat tu bardzo nie widać grzyba bo był usuwany chlorowymi środkami, przeważnie jest to robione na bieżąco (+/- co miesiąc).
Grzybki moje rosną w sezonie grzewczym (tzn. jak na zewnątrz jest zimno). Apogeum wilgoć osiągała jak było -30 na zewnątrz w tym roku.
No ale co poradzić - bez ocieplenia domu się tego nie pozbędę. Choć jest to w planach. Panele też pod ścianą się rozklejają od wody cieknącej po listwie (w kanale w listwie wręcz płynie icon_surprised.gif ), a całej sytuacji nadaje barw fakt, że pod panelami jest drewniana, niewentylowana podłoga na legarach.
Meble stoją 30 cm od ściany, inaczej pewnie książki byłyby mokre. Edytowano przez Michcio (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Usuwanie grzybka nie ma ani sensu, ani celu, ani przyszłości!
Bo?
Bo to syzyfowa praca!

Radykalnym rozwiązaniem problemu jest ZAWSZE przesunięcie warunków klimatycznych pomieszczenia POZA ZAKRES tego, co grzybek lubi i gdzie może żyć.

Bieda w tym, że czasem koniecznie trzeba chałupę ocieplić...
Koszt, kłopot, robota...
Ale warto!

Wszelkie chlorowe środki są skuteczne, nawet bardzo, ale TU I TERAZ!!!
Są tak wściekle reaktywne, że szybko sobie poreagują z czym mogą (od grzybka zaczynając) że wkrótce i śladu po nich nie ma...
To też dobre...
Ale...
Domy budowano od tak dawna, że z tym problemem już od stuleci świetnie sobie radzono!!!

WAPNEM!
Generalnie - zasadą wapienną.
Wapno palone to CaO - tlenek wapnia.
Ślad wody prowadzi do CaOH - wodorotlenku wapnia, który jest silną zasadą.
A tego grzybki bardzo nie lubią.
Wszelkie mikre organizmy tego nie lubią.
Więc?
Duluksy, śnieżki i podobne - WON!

A na starcie...

Remont!
Ocieplić z zewnątrz na ile się da.
Skuć tynk.
Ugotować drania! (wypłomieniować ostro ścianę palnikiem do papy pilnując, żeby się chałupa nie sfajczyła i jakie kable czy rury w ścianie nie ucierpiały)
Potem otynkować tynkiem cw z małym dodatkiem soli miedzi (siarczanu, takich błękitnych kryształków).
TEGO żaden grzybek nie zniesie...
No, wieczny sposób to nie jest, ale na parę lat starczy, jak się tego ocieplenia nie zrobi uczciwie i na stałe warunków grzybkowi nieprzyjaznych (za suchych) nie zrobi...

Adam M.

O skutecznym przywróceniu/naprawie czy uruchomieniu wentylacji to już nawet nie wspominam.
Bez wentylacji, która działa, to i na worku wapna grzybek wyrośnie po jakimś czasie...
A.M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O rany! Można sobie narobić kłopotów! Z moich doświadczeń wynika, że grzyba bardzo trudno wynszczyć. Zresztą metody podane przez przedpiścę najlepiej o tym świadczą icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A co mi tam, wstawię to najlepsze icon_biggrin.gif

[attachment=5903:Zagrzybienie.jpg]




boszzzz... Ty z tym mieszkasz?!? icon_eek.gif Współczuję icon_sad.gif

W naszym obecnym mieszkaniu tez był straszny grzyb ale na szczęście jakoś się uporaliśmy z nim. Poprzedni właściciele (z dwójką małych dzieci) baaardzo oszczędzali na ogrzewaniu.W pokoju ściana zastawiona segmentem była do 3/4 wysokości porośnięta czarnym paskudztwem. Usunęliśmy świństwo razem z tynkiem.Wysuszyliśmy mieszkanie - intensywne palenie i wietrzenie na zmianę. Zagruntowaliśmy ściany, otynkowaliśmy, pomalowaliśmy farbą z dodatkiem preparatu przeciw grzybom. 6 lat mamy spokój. Zdaję sobie sprawę,że nie wszędzie jest tak łatwo icon_sad.gif Życzę powodzenia w walce z ta zmorą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ściana była zastawiona meblami w tamtym roku przez jakieś 2-3 miesiące i właśnie wtedy to urosło, oczywiście natychmiast zostało to usunięte. Staram się nie dopuszczać do powstawania grzyba i na bierząco używam chemii - jak na razie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W walce z zagrzybiałymi pomieszczeniami dobrze się sprawdzają lampy z promieniowaniem nadfioletowym UV-C .

Jako,że to promieniowanie jest szkodliwe dla człowieka,to na czas naświetlań domu należy opuścić pomieszczenie.

Zaletą tego rodzaju dezynfekcji są niskie koszty jego stosowania oraz fakt, że bakterie, wirusy, pleśni i grzyby nie uodparniają się na nie, oraz ta metoda nie jest szkodliwa dla środowiska....

Brak obrazka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam,


To mój pierwszy post na forum więc wszystkich witam. icon_biggrin.gif

W moje rączki wpadło mieszkanie w budynku dwupiętrowym. Mieszkanko nie było remontowane od ponad 10 lat, więc sytuacja jest dramatyczna. Zagrzybienie mieszkania skutecznie blokuje możliwości jakiegokolwiek poważniejszego remontu. Nie chciałbym pomalować ścian a potem patrzeć jak cały wysiłek idzie na marne przez grzybka.


1. udrożnić kanały wentylacyjne.
2. okna są źle obrobione przestrzeń oscieża-mur nie posiadają dostatecznej izolacji.
3. wykonać czy też naprawić nawietrzniki w oknach.
4. kratki w dolnej części drzwi do kuchni i łazienki.
5. pozbyc sie grzyba.

Jeżeli ten stan rzeczy pozostawiacie (wentylacja i mostki okna) to, nie polecam do wykończeń materiałow na bazie gipsu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, żadnego gipsu! Mam podobnie i znalazłem tynk wapienno cementowy z perlitem Maxit. Ociepla i ma ph nie pozwalające grzybom na rozwój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W walce z zagrzybiałymi pomieszczeniami dobrze się sprawdzają lampy z promieniowaniem nadfioletowym UV-C .

Jako,że to promieniowanie jest szkodliwe dla człowieka,to na czas naświetlań domu należy opuścić pomieszczenie.

Zaletą tego rodzaju dezynfekcji są niskie koszty jego stosowania oraz fakt, że bakterie, wirusy, pleśni i grzyby nie uodparniają się na nie, oraz ta metoda nie jest szkodliwa dla środowiska....

Brak obrazka


Ciekawy pomysł! IMHO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A ktoś używa? To naprawdę działa?





Cytat

Dezynfekcja lampami UV - (naświetlenie lampami wytwarzającymi promieniowanie nadfioletowe skutecznie niszczące bakterie, pleśnie, wirusy, grzyby oraz wszelkie inne drobnoustroje).
Urządzenia tego typu są coraz powszechniejsze z uwagi na łatwość wykonywania zabiegu i skuteczność,są one od stosowane w szpitalach i zakładach farmaceutycznych tam gdzie jest wymagana sterylność pomieszczeń i powietrza.




Ja nie stosuję,po prostu nie mam potrzeby,mieszkanie mam suche....

A w szpitalach to takie lampy są od "parady" ?




Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze coś do poczytania http://www.baumit.com/pl/misc/doc/Artykul_...cje_styczen.pdf
Ja właśnie skuwam cały tynk położony 6 lat temu z powodu grzyba. Na gładzi gipsowej zrobiły sie okropne plamy. Miała być tylko gładź usunięta, ale po zastanowieniu wymienię też tynk na cementowo wapienny. I może gładź wapienna na to.
http://www.artbud.pl/Zaprawy_tynkarskie_ce...-3-default.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ściana była zastawiona meblami w tamtym roku przez jakieś 2-3 miesiące i właśnie wtedy to urosło, oczywiście natychmiast zostało to usunięte. Staram się nie dopuszczać do powstawania grzyba i na bierząco używam chemii - jak na razie spokój.


To półśrodki. Zawsze wraca! Trzeba kompleksowo wziąć się za ściany i... wentylację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przy takim zagrzybieniu, to co widać to nie jest nawet połowa grzyba. Gdybyś mógł zobaczyć tego grzyba w odpowiednim świetle, to zobaczyłbyś jak się rozciąga na całej ścianie. Wygląda to trochę jak ośmiornica która zaczyna obejmować całą ścianę swoimi mackami. Tam trzeba radykalnych środków, to co napisali przedmówcy. Z pewnością cały tynk do skucia, i pracy odgrzybiającej trzeba poddać całe pomieszczenie, a nie tylko tam gdzie widać gołym okiem grzyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...