Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

Czy kontrłaty trafiały na krokwiach?

Dajesz bariery śniegowe?

Co z obróbką okna dachowego?

Zastanawiam  się czy ten kondensat z pod blachy, nie będzie gdzieś podciekał w wełnę w miejscach mocowania kontrłat i łat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kontrłaty nie zawsze trafiały, ale niemal wszystkie owszem. Może ze trzy nie trafiły.

Myślę dac bariery śniegowe Nie zna jeszcze ceny, nie sprawdzałem. Nie wiem ile kupić.

Nowy kołnierz do okna dziś zamówiony, na dniach przyjedzie.

kondensat chyba nie - papa się zasklepi, wciąż jest całkiem giętka. Tak sądzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli mogę to przypomnę o rynience odprowadzającej owy kondensat skraplający się pod blachą powyżej okna dachowego. Puki nie położyłeś blachy jest na to jeszcze czas, bo potem to już musztarda po obiedzie.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, mhtyl napisał:

...przypomnę o rynience odprowadzającej owy kondensat skraplający się pod blachą...

Ha! I widzisz, dzięki tobie właśnie połączyłem w głowie dwie sprawy i już rozumiem o co chodzi z tą rynienką nad oknem, na ukos robioną z folii jak kto ma folię. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, PeZet napisał:

Ha! I widzisz, dzięki tobie właśnie połączyłem w głowie dwie sprawy i już rozumiem o co chodzi z tą rynienką nad oknem, na ukos robioną z folii jak kto ma folię. :)

Nie z foli tylko ona jest z metalu a folia (papa też) jest wywinięta na nią, a dokładnie ja jej dolna część. ot coś takiego jak poniżej.

__b_okna-dachowe-rys3.jpg

1 minutę temu, PeZet napisał:

Ha! I widzisz, dzięki tobie właśnie połączyłem w głowie dwie sprawy i już rozumiem o co chodzi z tą rynienką nad oknem, na ukos robioną z folii jak kto ma folię. :)

Nie z foli tylko ona jest z metalu a folia (papa też) jest wywinięta na nią, a dokładnie ja jej dolna część. ot coś takiego jak poniżej.

__b_okna-dachowe-rys3.jpg

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bariera śniegowa - co wybrać:

- barierę punktową?
- płotek?
- barierę rurową?

Jeśli długość okapu wynosi 11,25m, to jakiej długości powinna być bariera? płotki i rury są w odcinkach 1,5m lub 2m. Czy wystarczą cztery 2-metrowe odcinki montowane w rozstawie co 1m?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Okno było montowane pod gont bitumiczny. Potem nastąpiła zmiana koncepcji na blachę trapezową, Okno zostanie przemontowane, z nowym kołnierzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, PeZet napisał:

Kontrłaty nie zawsze trafiały, ale niemal wszystkie owszem. Może ze trzy nie trafiły.

Myślę dac bariery śniegowe Nie zna jeszcze ceny, nie sprawdzałem. Nie wiem ile kupić.

Nowy kołnierz do okna dziś zamówiony, na dniach przyjedzie.

kondensat chyba nie - papa się zasklepi, wciąż jest całkiem giętka. Tak sądzę.

Jak dajesz bariery śniegowe to musisz zagęścić kontralty w strefie zalegania śniegu na dachu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, PeZet napisał:

Bariera śniegowa - co wybrać:

- barierę punktową?
- płotek?
- barierę rurową?

Jeśli długość okapu wynosi 11,25m, to jakiej długości powinna być bariera? płotki i rury są w odcinkach 1,5m lub 2m. Czy wystarczą cztery 2-metrowe odcinki montowane w rozstawie co 1m?

Najsłabsze są z blachy rozpędzony śnieg potrafi je wyrwać lub pognieść przy uderzeniu. 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, PeZet napisał:

 

Bariera śniegowa - co wybrać:

- barierę punktową?
- płotek?
- barierę rurową?

 

Ja nie dawałbym płotka ale tylko ze względów estetycznych.
Po jednej zimie potrafi się tak powyginać, że wygląda jak go.no w lesie...

Podoba mi się bariera rurowa, lub zwykły okrąglak drewniany

2 minuty temu, animus napisał:

Najsłabsze są z blachy

Szkoda pieniędzy..

 

Edytowano przez MrTomo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MrTomo napisał:

Ja nie dawałbym płotka ale tylko ze względów estetycznych.
Po jednej zimie potrafi się tak powyginać, że wygląda jak go.no w lesie...

To wina niektórych producentów, potrafią produkować je z bardzo cienkich profili.

W wielu przypadkach w rożnych produktach w materiale zanika metal, wyroby są robione na sztukę, kiedyś jakość to teraz jest jakoś.:wallbash:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wg mnie nie widzę sensu montować jakiekolwiek płotki. Szkoda zawracać sobie głowę.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jednak czasami trzeba , np nad wejściem. 2 zimy temu w Podkowie Leśnej babcia wychodząc z domu trzasnęła drzwiami a tu srrru  lawina z lodem. Miała szczęście bo tylko złamany obojczyk . Jest opcja z prądem ale to koszt. Jan

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak nawali śniegu na dach to co taki plotek pomoże? jedynie rozpruje zsuwający śnieg z dachu ale masy spadającego śniegu nie zmniejszy. A że czasami trzeba to wiem, np jeżeli dom stoi blisko chodnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Razmes

U mnie płotki trzymają się piąty sezon i ani razu nie wyskoczyły z uchwytów. Kwestia rozplanowania i zamocowania do łat. Łezki z blachy też się trzymają nieźle. Ale w tym przypadku efektywnie działają tak przy trzech rzędach. I mocowane również do łat, a nie do samej blachy krótkimi farmerami.

Sam nie montuję ich nigdy przy samej rynnie, zwykle metr od okapu.

Jeżeli nie potrzebujesz ich po całej długości, montuj tylko nad drzwiami i bramą garażową. Ewentualnie taras/ drzewka, krzaczki, które nie lubią oberwać setkami kg z góry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślałem, że to chodzi o ochronę rynny, a tu taka sytuacja. Tylko nad gankiem więc mi tego trza - ewentualnie bo tam połać idzie od lukarny i ta połać ma raptem półtora metra w górę, więc nie wiem czy jest sens dawać płotki, Jest sens?

gallery_23095_703_64132.jpg

dachdeskaczolowa1.jpg

Dnia 16.05.2017 o 19:56, MrTomo napisał:

Podoba mi się bariera rurowa, lub zwykły okrąglak drewniany

Szkoda pieniędzy..

Co to za okrąglak? Sosnowa żerdź?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, PeZet napisał:

Co to za okrąglak? Sosnowa żerdź?

Pewnie tak, bo nie sądzą, żeby robili to z twardego drzewa.
Chociaż kto wie, może buka albo jakiejś osiki?

Widziałem że  jest to toczone albo strugane. Wygląda to jak kij to grabi lub łopaty, tylko ma tak na oko z 8cm średnicy.
Zaimpregnować jeszcze pewnie trzeba. Wiesz o co chodzi.

Czy dawać? Jak śnieg będzie zjeżdżał z dachu bezkarnie, to nie.
Jak będzie wisiał na rynnach, to gorzej.
Ale i tak jak dawać to na wysokości murłaty. Więc na tym ganku, to chyba nie warto.

Zresztą zobaczysz po pierwszej zimie (jakie u Ciebie są zimy?).
Jak będzie źle, to dasz w przyszłym roku.
  

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też uważam, że nad gankiem gdzie jest półtora metra połaci nie ma sensu. Zresztą z płotkami czy innymi rozpruwaczami masz czas, jeżeli po pierwszej zimie zaobserwujesz niekorzystne oddziaływanie śniegu zsuwającego się zamontujesz, jeżeli nie to nie:icon_biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolejna sytuacja to rozgryzienia to komunikacja dachowa.

Tędy się wychodzi - okienko otwierane do góry, dajemy krok i jesteśmy na ławie długości 1metra, idziemy w bok w naszą stronę...:

gallery_23095_525_21890.jpg

Leziemy do kalenicy po chyba 3 stopniach kominiarskich rozstawionych co 40cm,
okrakiem pokonujemy kalenicę i dalej nie wiem:

gallery_23095_525_69938.jpg

Jak żeśmy okrakiem wzięli kalenicę, to poziomo jest jakieś 2m do końca hen komina. Jeśli dam znowu ławę, to ona będzie oddalona od komina o jakieś 50cm, bo jest kozubek.

Jak to ogarnąć? Na kozubku się pięknie stoi i czyści komin. Ale nie ma kozubkowych ław kominiarskich. Jaki jest na to patent? Ławę kręcić do kozubka na dystansach poziomo?

 

Kozubkowe ławy - chodziło mi raczej o kalenicowe ławy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ławę kominiarska mógłbyś przymocować do komina lub zastosować ławę z poręczą dla bezpieczeństwa aby kominiarz czy Ty się nie omsknął przez przypadek. Chodzenie po pokryciu gdy jest ono zrobione z blachy nie jest dobrym pomysłem .

barierka.jpg

Tu masz pokazane oprócz ławy jeszcze ładnie obudowany komin za pomocą płytek struktonita.

lawa-komin.jpg

Tylko musisz pamiętać aby pod ławy zagęścić łaty czy w jakiś sposób wzmocnić, w innym razie pognie się blacha.

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Razmes

Weźcie się nauczcie, że niczego nie montujemy do samej blachy. Przy blachodachówce są wsporniki o rozstawie mocowania w zależności od długości modułu przetłoczenia. Odpowiednio 35 i 40cm. Do pokryć płaskich (trapez też się zalicza) są inne mocowania i trzeba łaty w tym miejscu przybić dodatkowo w odpowiednim odstępie, np 28cm. Nie na pałę zagęszczać. Mocując bez łaty do samej blachy z czasem zniszczymy pokrycie.

PeZet, zamówiłeś też już blachę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Razmes napisał:

Weźcie się nauczcie, że niczego nie montujemy do samej blachy. ... trzeba łaty w tym miejscu przybić dodatkowo w odpowiednim odstępie.

Tego już się nauczyliśmy. Żeby zrobić łaty, muszę wiedzieć CO MAM KUPIĆ i w jakiej ilości. Dlatego opisałem jak u mnie się wychodzi na dach. Razmes, jak byś rozmieścił stopnie, ławę? Jak byś ominął kozubek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piotr nie jest aż tak w ciemię bity :icon_biggrin: aby nie zrozumiał co to znaczy "zagęścić" łaty pod  np ławy kominiarskie, ale przypomnieć mu o tym nie zaszkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Razmes napisał:

PeZet, zamówiłeś też już blachę?

Razmes, blachy jeszcze nie mam, no coś ty! Jak mogę mieć blachę, skoro nie obmierzyłem jeszcze połaci, bo na razie biję łaty!? Najpierw łaty, potem wyprowadzenie kątów prostych, potem obmiar i dopiero można kupować. Taka jest właściwa kolejność, być może dekarze robią inaczej, ale to nie oni płacą za materiał odpadowy.

8 minut temu, mhtyl napisał:

Piotr nie jest aż tak w ciemię bity :icon_biggrin: aby nie zrozumiał co to znaczy "zagęścić" łaty pod  np ławy kominiarskie, ale przypomnieć mu o tym nie zaszkodzi.

Dzięki, Henryku.

Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kozubek to inaczej gąsior czy czapa komina? Odpadów nie unikniesz bo masz do docinania kosz. Nie wiem czy masz na wyposażeniu nożyce elektryczne do blachy, jeżeli nie to warto abyś dokonał ich zakupu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nożyce dziś zamówiłem - nibler - nakładkę na wiertarkę. Kozubek to ten daszek za kominem. jest po to, żeby woda omijała komin i śnieg za kominem nie zalegał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Wracając do pytania, jak zorganizować komunikację dachową? Szczególnie dotyczącą drugiego zdjęcia?

8 godzin temu, PeZet napisał:

Kolejna sytuacja to rozgryzienia to komunikacja dachowa.

Tędy się wychodzi - okienko otwierane do góry, dajemy krok i jesteśmy na ławie długości 1metra, idziemy w bok w naszą stronę...:

gallery_23095_525_21890.jpg

Leziemy do kalenicy po chyba 3 stopniach kominiarskich rozstawionych co 40cm,
okrakiem pokonujemy kalenicę i dalej nie wiem:

gallery_23095_525_69938.jpg

Jak żeśmy okrakiem wzięli kalenicę, to poziomo jest jakieś 2m do końca hen komina. Jeśli dam znowu ławę, to ona będzie oddalona od komina o jakieś 50cm, bo jest kozubek.

Jak to ogarnąć? Na kozubku się pięknie stoi i czyści komin. Ale nie ma kozubkowych ław kominiarskich. Jaki jest na to patent? Ławę kręcić do kozubka na dystansach poziomo?

 

Kozubkowe ławy - chodziło mi raczej o kalenicowe ławy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jak tam będzie założona blacha?
Tam jest taki mały kosz?

A na kalenicy (czy tym kozubku) gąsiory?

Brakuje mi wyobraźni, ale to chyba nie ma zbyt dużo miejsca
Może wystarczyłoby tam zamocować stopień lub wąską ławę.
Widziałem też takie ławy mocowane do komina (przykręcone) ale ja bałbym się na to stanąć

rys._14._montaz_lawy_komiarskiej_do_sciany.jpg

Dlaczego masz wyłaz tak daleko od komina? :scratching:

Edytowano przez MrTomo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MrTomo podsunął mi pewien pomysł, wspomniał że wyłaz jest daleko od komina, a gdyby wyłaz wymontować i zamontować bliżej komina? Teraz jest to jeszcze do wykonania, no chyba że pod dachem są ku temu jakieś przeszkody aby wyłaz przesunąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, MrTomo napisał:

Dlaczego masz wyłaz tak daleko od komina? :scratching:

A jakie to ma znaczenie?

6 minut temu, mhtyl napisał:

MrTomo podsunął mi pewien pomysł, wspomniał że wyłaz jest daleko od komina, a gdyby wyłaz wymontować i zamontować bliżej komina?

Po co? Takie sobie stwarzać problemy? Bo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, bobiczek napisał:

A jakie to ma znaczenie?

Moze żadne.

Jak komuś nie przeszkadza lazenie okrakiem po dachu ☺

Poki zdrowie pozwala

Ja mam wylaz tuz przy kominie, wychodzę od razu na ławę. Jest po prostu łatwiej, taniej, bezpieczniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MrTomo napisał:

Moze żadne.

Jak komuś nie przeszkadza lazenie okrakiem po dachu ☺

 

Jakim okrakiem? Aż takiego nachylenia nie ma żeby się tam czołgać, nie przesadzajmy...

1 godzinę temu, PeZet napisał:

 

Wracając do pytania, jak zorganizować komunikację dachową? Szczególnie dotyczącą drugiego zdjęcia?

 

Sam robiłeś więc znasz, na zdjęciach kucasz sobie tam swobodnie na tym dachu....Kominiarza zamawiasz zawsze takiego do 30-tki i poradzi sobie na dachu spoko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, bobiczek napisał:

 

Po co? Takie sobie stwarzać problemy? Bo?

Po to aby uprościć posted do komina a po drugie aby zbić koszty, po co robić komunikację na dachu aby dojść do komina a ławy i stopnie dachowe trochę kosztują więc tu tez kłania się aspekt finansowy.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, mhtyl napisał:

Po to aby uprościć posted do komina a po drugie aby zbić koszty, po co robić komunikację na dachu aby dojść do komina a ławy i stopnie dachowe trochę kosztują więc tu tez kłania się aspekt finansowy.

Piszę o komunikacji bez komunikacji (stopnie, lawy) Wyłaz zostawić - i już. Kominiarz sobie latem poradzi. Zimą odpuszczamy lażenie po dachu

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Razmes

A tam jest jakiś wyłaz dachowy? Czy PeZet przez okno chce wychodzić?

Zimny wyłaz to koszt w przypadku fak.ro jakieś 250-300zl. Komunikacja dachowa... No zależy ile ostatecznie ław i stopni. Bez łażenia okrakiem, wciskania blachy i naruszania obróbek trochę tego wyjdzie. Wydaje mi się, że taniej wyjdzie jeden wyłaz i jedna ława, ale przydałoby się zdjęcie komina z trochę dalszej odległości, z całym tym kozubkiem. Spalinowy wylot jest jakby z drugiej strony kozubka, tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, bobiczek napisał:

Piszę o komunikacji bez komunikacji (stopnie, lawy) Wyłaz zostawić - i już. Kominiarz sobie latem poradzi. Zimą odpuszczamy lażenie po dachu

Właśnie zimą najczęściej  i najwięcej kominiarze mają pracy a to z racji tego że wiadomo, okres grzewczy, to tak ogólnie rzecz biorąc. Co nie znaczy , że akurat u Piotra będzie często kominiarz zaglądał do komina. I czy to będzie zima czy lato on ma blachę, a jak już pisałem chodzenie bo niej tylko ja pokaleczy i co najważniejsze kominiarz jak nie ma dojścia bezpiecznego do komina to nie wejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kominiarz (mistrz kominiarski lub osoba z uprawnieniami budowlanymi)  - obowiązkowo tylko 1 raz w roku - przegląd kominów dymowych, spalinowych, wentylacyjnych.

Czyszczenie komina - może czyścic każdy - obowiązek co 3 m-ce w czasie używania kotła/komina.

Czyli jakby nie liczyć zimą wypada co najmniej 1 czyszczenie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Razmes

Dobra, miałem chwilkę i przejrzałem te wcześniejsze zdjęcia. Ten kozubek ile ma długości? Ława 40 cm się na nim nie zmieści od strony spalinowej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, PeZet napisał:

Nożyce dziś zamówiłem - nibler - nakładkę na wiertarkę. Kozubek to ten daszek za kominem. jest po to, żeby woda omijała komin i śnieg za kominem nie zalegał.

 

Nie wiem jak będzie się manewrowało/pracowało z taką nasadką. Ja poleciłbym Ci coś z tego rodzaju nożyc jak na fotce poniżej, ale porównując cenę takich nożyc do nakładki to się nie umywa. Nakładka kosztuje około 50-70 zł a nożyce elektryczne od 250 zł do ... i ponad tysiąc zł. Można tez popatrzeć na zakup czegoś używanego.

nozyce-do-blachy-graphite-59g401-44224.j

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.05.2017 o 20:29, PeZet napisał:

Wracając do pytania, jak zorganizować komunikację dachową? Szczególnie dotyczącą drugiego zdjęcia?

Jak najmniej stopni i ław kominiarskich, jedno okienko dachowe bezpośrednio przy kominie z jednej lub drugiej strony, dwa wyłazy przy bardziej oddalonych od siebie kominach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dach aktualizacja:

Wymiary połaci kozubkowej:
kalenica 55cm
kosz 90cm
przy kominie 70

 

kozubek_obmiar.jpg

Wyłazu nie przełożę, inne sprawy już są pomontowane, zabudowane wewnątrz, jak np wyłaz dachowy, wentylacja, rura bezpieczeństwa i naczynie wzbiorcze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to zostaje ci chyba zamontować ławę na kominie, albo zrobić coś takiego jak ława oparta na kominie i na kalenicy.
W koszu nie przykręcisz niczego w promieniu 25 cm od osi kosza.

 

Ja np. mam zrobione to tak, że wyłażę z wyłazu na mostek.

Po zmianie poszycia zostawię to tak samo.

IMG_20170520_122129.jpg

Edytowano przez MrTomo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba zrobię następująco:
pod wyłazem dachowym zamontuję ławę 100cm, w górę od niej pójdą trzy stopnie kominiarskie - ostatni wypadnie przy samej kalenicy - a po drugiej stronie kalenicy puszczę znowu 100cm ławę. Jak się na niej człowiek znajdzie, to już chwyci się komina i potem przejdzie nią do ławy 40cm, która zmieści się na kozubku. Stojąc na kozubku ma się komfortowy dostęp do wszystkich otworów komina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak obrobić łatami kosz - żeby łaty nie wisiały w koszu, a też żeby kontrłaty nie blokowały spływających skroplin?

Nacinać kontrłaty? Podpierać końcówkę łaty punktowo?

Jak głęboko w kosz wchodzić z łatami? Szukać styku płaszczyzn?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.05.2017 o 13:20, PeZet napisał:

Czy to by miało sens?

Prawdopodobnie wyjdzie drożnej niż dodatkowe okienko dachowe.

23 minuty temu, PeZet napisał:

Jak obrobić łatami kosz - żeby łaty nie wisiały w koszu, a też żeby kontrłaty nie blokowały spływających skroplin?

Nacinać kontrłaty? Podpierać końcówkę łaty punktowo?

Jak głęboko w kosz wchodzić z łatami? Szukać styku płaszczyzn?

 Kontrłaty równolegle do kosza po obu stronach ale odsunięte od środka 3-5 cm, na nich opierasz łaty. Kontrłaty są w kawałkach na 2-3 łaty.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pamiętaj żeby w koszu nie bić gwoździ . Kontrłata w pionie  przybita wyżej a na niej łata krótkim wkrętem , żeby nie przechodził na wylot.  Mówimy o odległości 30 cm od osi kosza . Jan

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Na pozór tak ja nie liczyłem ale przetestowalem na sobie i obniżanie teperatury to lipa i nie zawsze róznica temperatur decyduje o zużyciu energii ale również siła wiatru oraz wilgotnoć więcej energii idzie przy skiszonej tempoeratyrze okołozerowej niż przy -5 na prawdę . Z 2 strony gość wszystko wyliczył w detalach ajk mu nie wierzyć
    • Tu jest o wyłączeniu całkowitym ogrzewania - ja tego nie proponuję. A do tego się odniosę trochę więcej. 1. Jeśli tak -to po co się ograniczac? To grzac, ile się da - przecież nic się nie zmieni. Wg tego twierdzenia. 2. Oto cytat z twego linku : https://www.pieniadzepodkontrola.pl/ile-zaoszczedzisz-na-ogrzewaniu-obnizajac-o-1-stopien-temperature-w-mieszkaniu-lub-domu-kalkulacja/: "Na pierwszy rzut oka dziwne jest to, że im zimniej na zewnątrz, tym wydawało by się, mniej oszczędzamy na obniżeniu temperatury, prawda? Tutaj właśnie tkwi główna pułapka tego sposobu podawania i określania oszczędności. Z tego powodu (miedzy innymi) powstał ten artykuł: żeby przestrzec Cię przed popełnianiem takiego błędu. Żeby zapobiec rozczarowaniom. Prawda jest taka, że w każdym z tych przypadków nie oszczędzamy ani mniej, ani więcej. Niezależnie od temperatury na zewnątrz, oszczędzamy dokładnie tyle samo. Zmienia się jedynie udział, jaki nasze oszczędności mają w ogólnej ilości zużytego ciepła. Jeżeli bowiem różnica temperatur wynosi 20 stopni, a zaoszczędzimy na obniżeniu o 1 stopień, to zaoszczędziliśmy 1/20, czyli udział tego jednego stopnia w pierwotnych 20 stopniach to 5%. Jeżeli natomiast różnica temperatur wynosi 45 stopni, a zaoszczędziliśmy 1, to udział tego jednego stopnia w różnicy temperatur wynosi 1/45 = 2%. Nie zmienia się więc ilość zaoszczędzonego ciepła, a tylko jego matematyczny udział w całości zużytego ciepła."   Autor liczy procenty od różnicy temperatury - ale przecież przy wyższej temperaturze na zewnątrz zużyjemy o wiele mniej gazu, niż przy o wiele niższe, przy mrozie.  A jeśli tak - to może te procenty w wydanych pieniądzach na gaz będą inne.   A na zdrowy rozum? Im miej spalę gazu, tym mniej zapłacę. Im mniej spalę gazu, tym niższą temperaturę dostanę. A więc jaka średnia temperatura jest bardziej konomiczna, niższa czy wyzsza?? 
    • A jakie kolanko powinno być? Celowo jest skierowanej w bok żeby było łagodniej. Co do pomarańczowe 110 to nie wiem jaka jest sztywność. Dolna 160 wiem że jest grubsza niż inne. A kolan jest tyle żeby było łagodniej, uważacie ze poprzednia wersja hydraulika od razu 45st w dół była lepsza? 
    • Niestety nie warto obniżać temperatury w nocy https://www.pieniadzepodkontrola.pl/czy-warto-wylaczac-ogrzewanie-na-noc-ile-mozna-zaoszczedzic-na-okresowym-wylaczaniu-ogrzewania/   Obniżanie w ogóle nie ma sensu niestety https://www.pieniadzepodkontrola.pl/ile-zaoszczedzisz-na-ogrzewaniu-obnizajac-o-1-stopien-temperature-w-mieszkaniu-lub-domu-kalkulacja/   ja tego nie liczyłem tylko przetestowałem w praktyce
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...