Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Robię drobiazgi, trwają przygotowania do większego malowania - łatanie tu i tam tego i tamtego.
W piątek zamurowałem dziurę, w której miał być pawlacz.
Mam jednak tyle miejsca na szafy, że nie będę robil z wiatrołapu klitki.
Którą zresztą jest.
Wczoraj wkręcałem gipskarton w łazienkę. Wykończyłem kilka półek.
I nie wiedzieć gdzie - poszła na to cała płyta gk.

Najbliższe kroki:
1. Chyba jednak kuchnia - blat.
Zaplanować to trzeba z sensem. Najlepiej byłoby mieć wszystkie sprzęty.

2. Montaż rur wentylacji i kratek/anemostatów

3. Obudować kominek albo nie obudować
A może owinę go wełną i obłożę miedzianą blachą?

4. Sufit parteru
Kłaść gładź albo olać i po prostu pomalować, ewentualnie farba z dodatkiem strukturalnym

5. Tynkowanie poddasza

Większe kroki:
1. Pokrycie dachu
2. Ocieplenie poddasza
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja posadzka... hm, zaraz ją policzę.
Nie ma w niej rurek. Jest 20cm styropianu i jakieś 9cm wylewki.
Waga blatu grubości 5cm to 250kg
Waga ścianki grubości 5cm to 56kg
a wyższa waży 121kg

Zatem wychodzi że podłoga pod kolejnymi ściankami przyjmie około:
90kg, 120kg, 120kg, 120kg, 210kg
Nie ma wg mnie problemu
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie wychodziłem z chałupy na poszukiwania potwora, kiedy patrzę, a tu przed drzwiami stoi i mi wyje i gada!
Wrócił.
Sam z siebie, po raz absolutnie pierwszy wrócił!
Jak wczoraj wyszedł, tak dzisiaj wrócił.
Na całe szczęście prócz błota nie ma na nim śladu krwi - jest nadzieja, że nie wizytował żadnej hodowli.



...śpi...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Moja posadzka... hm, zaraz ją policzę.
Nie ma w niej rurek. Jest 20cm styropianu i jakieś 9cm wylewki.
Waga blatu grubości 5cm to 250kg
Waga ścianki grubości 5cm to 56kg
a wyższa waży 121kg

Zatem wychodzi że podłoga pod kolejnymi ściankami przyjmie około:
90kg, 120kg, 120kg, 120kg, 210kg
Nie ma wg mnie problemu

A myślałem że będziesz miał krzywą wieża w ..............
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odi69,
nie miałem takiej sytuacji ani razu.
Jednak, kiedy zdarzyło się, że po zlutowaniu poruszyłem kształtką nim cyna zastygła, robiłem jeszcze raz z następnej.
Tę trefną na koniec rozlutowałem i poszła do odzysku, kiedy mnie zbrakło tych pizdryków.
Nigdy nie przeciekało.
Z początku chciałem robić odcinkami i poddawać próbie ciśnieniowej.
Ale dosyć szybko - w zasadzie zaraz po pierwszej próbie icon_smile.gif - dałem sobie spokój. Jak grzejesz i kształtka zassie cynę, to nie ma szans, żeby ciekło.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piątek:
Gruntuję i gipsuję.

Sobota
Radosny dzień.

Niedziela
Podobnież.

Poniedziałek
Pracowity dzień.

Wtorek
Przenoszę drewutnię oraz...
Gruntuję i gipsuję.

Środa
Gruntuję i gipsuję.

Gruntuję i gipsuję - generalnie durna robota, choć i to jeszcze ujdzie,
wobec malowania...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cóż u mnie dostępna jest tylko taśma diamonda, chyba jednak za mało nawinąłem. Gwinty 1/2 to teflonem jeszcze jakoś idzie ale 1calowe to już strasznie dużo tego idzie żeby to dobrze uszczelnić. I chyba na dobre mi wyszło że brakło mi tej taśmy już na początku roboty. Tamten zaworek to akurat przy rozdzielaczu grzejnikowym który skręcałem wcześniej. Edytowano przez odi69 (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BLAT, BLAT!
Szukam rozwiązań, a zespoły najlepszych specjalistów i materiałoznawców, wynalazcy!, konstruktorzy i eksperymentatorzy badają temat.

Impregnaty do betonu:
- Yumakryl GS ( to pewnie kupię)
- Nisiwa C


i idąc tym tropem:
- Sarsil (przyciemni beton) lub podobno piękny różowiutki się zrobi icon_smile.gif
- SNL
- omijać HG z marketów - równie dobrze można sobie oleju napędowego na ścianę nalać
- AKEMI
- TENAX BETAWAX - to coś czego używają kamieniarze
- luxum - drogi 105zł/l

Tyle na tymczasem.

Trwa gruntowanie i gipsowanie.
W polu widzenia pojawia się tynkowanie
malowanie

a może murowanie, szalowanie, betonowanie
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

BLAT, BLAT!
Szukam rozwiązań, a zespoły najlepszych specjalistów i materiałoznawców, wynalazcy!, konstruktorzy i eksperymentatorzy badają temat.

Impregnaty do betonu:
- Yumakryl GS ( to pewnie kupię)
- Nisiwa C


i idąc tym tropem:
- Sarsil (przyciemni beton) lub podobno piękny różowiutki się zrobi icon_smile.gif
- SNL
- omijać HG z marketów - równie dobrze można sobie oleju napędowego na ścianę nalać
- AKEMI
- TENAX BETAWAX - to coś czego używają kamieniarze
- luxum - drogi 105zł/l

Tyle na tymczasem.

Trwa gruntowanie i gipsowanie.
W polu widzenia pojawia się tynkowanie
malowanie

a może murowanie, szalowanie, betonowanie

Z chemią musisz uważać znajdź dodatki,które mogą być stosowna wewnątrz w pomieszczeniach z żywnością.

To że coś tam używają kamieniarze to umarłemu nie zaszkodzi . icon_smile.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Piątek:
Gruntuję i gipsuję.

Sobota
Radosny dzień.

Niedziela
Podobnież.

Poniedziałek
Pracowity dzień.

Wtorek
Przenoszę drewutnię oraz...
Gruntuję i gipsuję.

Środa
Gruntuję i gipsuję.

Gruntuję i gipsuję - generalnie durna robota, choć i to jeszcze ujdzie,
wobec malowania...



c.d. dziennika twórcy szczęścia ludzkości czyli malarza pokojowego:

Czwartek
Nic nie robię. Nnoo...

Piątek
Gruntuję i gipsuję.

Sobota
Gipsuję. Mam wsparcie.

Niedziela
Gipsuję. Ze wsparciem.

Poniedziałek
Inne sprawy oraz gapię się na gips na suficie.

Wtorek
Gipsuję półkę w łazience - papranina.

Środa
Różne sprawy, układam drewno oraz gapię się na to co już jest ogipsowane i co jeszcze trzeba ogipsować.

Czwartek
Różne sprawy oraz rąbię i układam drewno. I niezmiennie gapię się na gips.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FUNDAMENTY - Aktualizacja - podróż w czasie - rok 2005
Dostałem zdjęcia z czasów kiedy robiłem ławy fundamentowe.
Rarytas.
Materiał świeży i gorący jak surówka w hucie.

Niespecjalnie wiedziałem co robię. Ale robiłem.
Chata stoi i nawet nie pęka.













...
...
...
...
...

Oraz, zaiste, rarytas:
Uniform oraz obuwie wybitnie budowlane.



W tym jakże pełnym dostojeństwa i powagi stroju przyjąłem pewnego dnia kierownika budowy, który wraz z małżonką postanowił złożyć mi niezapowiedzianą wizytę.
- To ja myślałem, że tu robota idzie! - rzekł pan Marian.
- A idzie, jakże, tylko chwilowo tak to wygląda jakby niekoniecznie szła - odpowiedziałem.

Piękne czasy. Wszyscy byliśmy wtedy taaaacy młodzi, i samoloty wolniej latały, i nie było spisku smoleńskiego, ni Vatu 23%, a benzyna kosztowała chyba 3,30.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Właśnie wychodziłem z chałupy na poszukiwania potwora, kiedy patrzę, a tu przed drzwiami stoi i mi wyje i gada!
Wrócił.
Sam z siebie, po raz absolutnie pierwszy wrócił!
Jak wczoraj wyszedł, tak dzisiaj wrócił.
Na całe szczęście prócz błota nie ma na nim śladu krwi - jest nadzieja, że nie wizytował żadnej hodowli.



Naumiał się drogi do domu .... to dobrze prognozuje na przyszłość, że mu sie powtórzy jak już zwieje icon_lol.gif


Cytat

Tego jeszcze nie widziałem - 100 użytkowników czyta temat.
...a ja o gipsowaniu... masakra.



Taka kolej rzeczy .... raz jest o stawianiu ścian, innym razem o montażu kibla, a teraz o gipsowaniu icon_biggrin.gif


Cytat

Oraz, zaiste, rarytas:
Uniform oraz obuwie wybitnie budowlane.



W tym jakże pełnym dostojeństwa i powagi stroju przyjąłem pewnego dnia kierownika budowy, który wraz z małżonką postanowił złożyć mi niezapowiedzianą wizytę.
- To ja myślałem, że tu robota idzie! - rzekł pan Marian.
- A idzie, jakże, tylko chwilowo tak to wygląda jakby niekoniecznie szła - odpowiedziałem.

Piękne czasy. Wszyscy byliśmy wtedy taaaacy młodzi, i samoloty wolniej latały, i nie było spisku smoleńskiego, ni Vatu 23%, a benzyna kosztowała chyba 3,30.



Hahaha icon_biggrin.gif
Przypomniało mi się skuli tych klapek jak ja , gwiazda poszłam plewić pewnego pięknego letniego poranka skalniak wysypany korą w klapeczkach z gołymi kopytkami - skończyło się wizytą w szpitalu bo mi się kora pod paznokieć wbiła i paluch spuchł jak bańka icon_redface.gif icon_rolleyes.gif icon_lol.gif .
Tak Ty - w tych klapeczkach na budowie , zasady BHP pierwsza klasa icon_wink.gif icon_biggrin.gif .
Teraz - z perspektywy czasu i doświadczeń wiele się wyjaśnia .... ale powspominać miło icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Naumiał się drogi do domu .... to dobrze prognozuje na przyszłość, że mu sie powtórzy jak już zwieje icon_lol.gif



Taaaaa.
dzień później ganiałem go dokoła zagrody sąsiada. Na szczęście przylazł do mnie (pies), a na szczęśćie dlatego, że jakiś niemrawy był i jak się okazało - babecia - kleszczory świnie go zaraziły. Szczęściem skończyło się na jednym zastrzyku.
Przy okazji nabawił się strupów, bo imprezka chyba się z sąsiadami lekko rozwinęła i do jakiejś wymiany zdań doszło.
Czy go to czegoś nauczyło?
Tak.
Że wieczorem fajnie jest się wybrać na lumpy.
Że fajnie jest wyrwać się na noc, potem spać przez blisko dobę i znowu się wyrwać.
Kręci się, potwór niecny, po okolicy i sępi kanapki u napotykanych rowerzystów.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PIES DRAGON
Przychodzi do mnie wczoraj sąsiad i mówi:
- Jakieś dwa tygodnie temu pana pies robił raban koło nas, w naszej uliczce, w nocy. Pomyślałem że się panu wyrwał, więc go rano przyprowadziłem tu do pana. Nikogo nie widziałem, samochodu..., więc uchyliłem bramę i go wpuściłem.
- Bardzo pana przepraszam i...
- Nie, to ja pana przepraszam., ale brama nie była zamknięta a i moja (suka) też już chciała tu wejść.
- Bardzo panu dziękuję.

Tak więc wszelkie uniesienia związane z psem Dragonem, jedynym na świecie huskym, co potrafił sam wrócić do domu, okazały się lekuchno przedwczesne.
Miłego dnia. Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pezecie kochany, tak tylko cichutko szepne, ze kiedys Dragonek moze Cie kilka stowek kosztowac. Jak zapedzi sie za daleko i np. wda w bojke i go Straz Miejska lub inny organ scigania doprowadzi do Ciebie, to mandacik gwarantowany.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jani_63,
sądzę, że tak właśnie było, a dragon pokazał się sąsiadowi ze swojej najlepszej strony.

Solange63,
Wątpię, żeby jakikolwiek patrol się tu pojawił.
Jeśli już się tu jednak pojawi, to akurat wtedy dragon musi być na lumpach.
Policja musi ponadto wybrać akurat dragona spośród wielu włóczących się po okolicy psów z sąsiedztwa.
Jeśli taka sytuacja się zdarzy, to zacznę regularnie grać w totka.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od 7 marca:

Piątek
Nic nie robię

Sobota
Tynkuję wybitnie rekreacyjnie, towarzysko i rozrywkowo

Niedziela
Podobnie

Poniedziałek
Inne sprawy

Wtorek
Inne sprawy

Środa
Gipsuję

Czwartek
Chyba znowu tynkuję wybitnie rekreacyjnie, towarzysko i rozrywkowo

Piątek
Gipsuję i gruntuję

Sobota
Wizyta na złomowisku. Kupno zbrojenia blatu.
Przejażdżka po okolicy z otwartym dachem.

Niedziela
Relax

Poniedziałek
Inne sprawy.
Maluję

Wtorek
Inne sprawy
Maluję

Środa
Maluję

Czwartek
Maluję
Montuję skrzyneczkę el. Taką małą, żeby móc zajrzeć tam, gdzie nigdy się nie zagląda.

Piątek
Maluję

A dziś jest sobota.
Masakryczne są te ilości m2 do pomalowania.

Tytułem uzupełnienia: w tygodniu jeszcze inne sprawy mało budowlane.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I równolegle kompletowanie innych materiałów do budowy blatu
oraz
piętrzący się stos wątpliwości, zadań i pytań dot. betonowego blatu.

Czym zaimpregnować?
Czym wibrować?
Czy na podbudowie drewnianej czy w szalunku demontowanym.

Jakiej wielkości przygotować otwór na płytę kuchenną?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak sobie dumając przy gipsowaniu i malowaniu dochodzę do okrutnego wniosku, że taniej jest tynk cementowo wapienny zaciągnąć gipsową szpachlą i dopiero malować aniżeli kilkakrotnie malować surowy tynk cw.

Kolejna kwestia to nieoszlifowany sufit. Pomyślałem, że nie będę zacierał gipsu na suficie. Jest w efekcie w "traktorki".
Zastanawiam się... no zastanawiam się co z tego wyjdzie finalnie. Syf czy styl...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhtyl
Cytat

Jakiej wielkości przygotować otwór na płytę kuchenną?


To zależy jaka płytę chcesz wsadzić.
Ja wymiary brałem z netu. Mam indukcję, ale jak nie znajdziesz to jutro Ci podam jaką dziurę ja robiłem.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhtyl
Cytat

Z pobieżnego rozeznania wygląda na to, że otwór na płytę powinien mieć wymiary szerxgłęb: 560x490


Dokładnie tyle co u mnie pod indukcję czteropalnikową, al podejrzewam że to wymiar standard , zarówno pod inne tez się nada .
Co planujesz zamontować?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhtyl
Czyli jak napisałem - wymiar standard.
A pytam jaki rodzaj bo pod indukcje musi być przestrzeń wentylacyjna i od frontu szczelina. Co do gazowej to nie orientuje się czy jakaś wentylacja potrzebna.
Mogę się dowiedzieć bo szwagierka właśnie kupiła gazówkę pod zabudowę wraz piekarnikiem.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Masz czas na spanie?


Nawet się wysypiam a często wstaję bez budzika. icon_smile.gif

NIEDZIELA - dziś
Żeby malowanie mnie nie wykończyło, przerzuciłem się na gips.

Gips przy rozdzielnicy.
Gipsowanie ścian wiatrołapu vel sieni.

Gąbka hydrofobowa rozwiązała dylemat traktora na suficie. Przetarcie lekkie świeżego gipsu lub mocniejsze suchego wygładza papraninę na tyle że ujdzie, a nawet jest nieźle, by nie rzec że jest super.

Łudzę się, że może taką ogipsowaną ścianę wystarczy jednokrotne pomalować.

Gips, gips...
Kładę gładź! A nie gips.
Zaciągam kładzią. icon_smile.gif

W leroju dają właśnie 17 kilo gładzi za 25 zeta. Jak nic tylko brać i zaciągać. Zaciągać.

Nie w leroju tylko w castoramie. Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odświeżyłam.... Zapitalasz i pięknie rurki polutowałeś... schludnie bardzo...ale o tym elektronicznym to się nie wypowiem... magia jakaś... czarna do tego...


A propos roku 2005... klapeczki niezłe niezłe... ale ta piżamka niebieska z chmurkami wymiata blink.gif blink.gif blink.gif :hahaha2:


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhtyl
Cytat

Nawet się wysypiam a często wstaję bez budzika. icon_smile.gif


Gips, gips...
Kładę gładź! A nie gips.

Zaciągam kładzią. icon_smile.gif

W leroju dają właśnie 17 kilo gładzi za 25 zeta. Jak nic tylko brać i zaciągać. Zaciągać.

Nie w leroju tylko w castoramie.


Widać to Twoje niewyspanie , nawet w pisaniu icon_lol.gif

Cytat

Łudzę się, że może taką ogipsowaną ścianę wystarczy jednokrotne pomalować.


Nie ma co się łudzić, dwa razy co najmniej musisz machnąć.
Ja malowałem farbą białą gruntującą lateksową (tylko przed obowiązkowo grunt i zalecam używać typowo zalecanego dla danej farby aby potem nie było niespodzianek) i potem farba lateksowa. I teraz zależy jaką farba będziesz malował bo niektóre wystarczy faktycznie raz i kolor ładny jeżeli chodzi o kolory jasne, natomiast kolory ciemne to co najmniej dwa razy. Ja malowałem ostatnio farbami z Dekorala i se chwalę icon_biggrin.gif Ale zdarzało mi się też i Duluxem i Śnieżką i jeszcze jakąś Scalą, wszystkimi efekt był zadowalający.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciril,
dzięki. Do tego nie dość, że polutowałem szczelnie (rewelacyjna zabawa), to w dodatku wszystko działa aż miło.
Od kilku dni palę w kominku raz na dwa dni. Cały luty i połowę marca raz na dobę.

Mhtyl, uzmysłowiłeś mi, że mam do przekazania światu pogłębioną refleksję na temat farb.
Otusz:

FARBY
Nabywszy farbę gruntującą śnieżka grunt (szare wiadro) stwierdzam, że takim połączeniem gruntu z farbą całkiem zgrabnie się maluje zagipsowany sufit. Tak myślałem do czasu.
Jednak surowy tynk cem-wap maluje się tą farbą masakrycznie.

Nabyłem dekoral - akrylowy w pomarańczowym wiadrze i tym śmignąłem ściany cem-wap po uprzednim zagruntowaniu gruntem z leroja. Lepiej.
Lepiej, jednak nie na tyle, by szło.

Więc nabyłem gładź. Zaciągam ściany.

Sufit pojadę śnieżką grunt, byle wiadro wykończyć, bo to de facto gówno straszne.
A potem pozostanę przy dekoralu.
Wszystko maluję na biało.
Żadnych kolorków.

Kolorki przyjdą, kiedy dojdę do etapu malowania finalnego, a szybciej chyba zejdę niż tam dojdę, więc lepiej na tym wszystkim wyjdę, jeśli na razie pomaluję wsio białym.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ciril,
dzięki. Do tego nie dość, że polutowałem szczelnie (rewelacyjna zabawa), to w dodatku wszystko działa aż miło.
Od kilku dni palę w kominku raz na dwa dni. Cały luty i połowę marca raz na dobę.

Mhtyl, uzmysłowiłeś mi, że mam do przekazania światu pogłębioną refleksję na temat farb.
Otusz:

FARBY
Nabywszy farbę gruntującą śnieżka grunt (szare wiadro) stwierdzam, że takim połączeniem gruntu z farbą całkiem zgrabnie się maluje zagipsowany sufit. Tak myślałem do czasu.
Jednak surowy tynk cem-wap maluje się tą farbą masakrycznie.

Nabyłem dekoral - akrylowy w pomarańczowym wiadrze i tym śmignąłem ściany cem-wap po uprzednim zagruntowaniu gruntem z leroja. Lepiej.
Lepiej, jednak nie na tyle, by szło.

Więc nabyłem gładź. Zaciągam ściany.

Sufit pojadę śnieżką grunt, byle wiadro wykończyć, bo to de facto gówno straszne.
A potem pozostanę przy dekoralu.
Wszystko maluję na biało.
Żadnych kolorków.

Kolorki przyjdą, kiedy dojdę do etapu malowania finalnego, a szybciej chyba zejdę niż tam dojdę, więc lepiej na tym wszystkim wyjdę, jeśli na razie pomaluję wsio białym.

Chcesz zrobić gładź bez oczek na tynku cem-wap ?
To używasz to lub podobny grunt .

potem nakładasz to 3x bez szlifowania ,po każdej warstwie ścinasz blachą nierówności .

następnie to

i na koniec po przetarciu gładzi to

potem farby . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki Animusie.
Chyba tak głęboko w temat nie wejdę, nie mam serca, by trzykrotnie kłaść gładź.
Robię dla siebie, nie musi być idealnie. icon_smile.gif
Ma być czysto i w miarę równo.

Poza tym...
Linie proste w przyrodzie nie istnieją.

Aczkolwiek...
Linijka to cud!

Oczka niech sobie są. Nie mam wobec nich niezdrowych emocji.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Uniform oraz obuwie wybitnie budowlane.



w cenzurze mam wszelkie autorytety - nakazujące gdzie nosić klapki, sandały i skarpetki i podkolanówki!
Jestem sobie Pan!

Mistrz Świata jesteś dla mnie - a ja vice mistrz podobny!!!!!

icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niemniej, Animusie, dałbym ci gigant plusa. Dzięki.

Wszystko pod kolor!

Cytat

w cenzurze mam wszelkie autorytety - nakazujące gdzie nosić klapki, sandały i skarpetki i podkolanówki!
Jestem sobie Pan!

Mistrz Świata jesteś dla mnie - a ja vice mistrz podobny!!!!!

icon_smile.gif



Ilekroć widzę to zdjęcie, to nie wierzę, że je wstawiłem na forum. A jeszcze bardziej mnie dziwi, że w środku piżamki jestem ja.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dzięki Animusie.
Chyba tak głęboko w temat nie wejdę, nie mam serca, by trzykrotnie kłaść gładź.
Robię dla siebie, nie musi być idealnie. icon_smile.gif
Ma być czysto i w miarę równo.

Poza tym...
Linie proste w przyrodzie nie istnieją.

Aczkolwiek...
Linijka to cud!

Oczka niech sobie są. Nie mam wobec nich niezdrowych emocji.

Życzę owocnej pracy .
Oczka to potocznie :nałożenie warstw gipsów i warstw finiszowych ,które się ze sobą nie łączą ,widać je w trakcie szlifowania i po pomalowaniu to tak wygląda jak przekrojona cebula. icon_smile.gif

Cytat

Mistrz Świata jesteś dla mnie - a ja vice mistrz podobny!!!!! icon_smile.gif

Potwierdzam . icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj, się nabijacie z ludzkiego nieszczęścia. icon_biggrin.gif

Oczka.
A to ja myślałem o kropkach piachu, co je widać.
Oczek a'la cebulowych jeszcze nie dorobiłem się. Znaczy, że jeszcze moc doświadczeń gipsowych przede mną.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Pierwszy rysunek   I drugi z tego samego artykułu. Autorem jest człowiek, który na tym "zęby zjadł".          
    • Dziękuję za pytanie. Już nieaktualne.
    • Wilgoć już jest, także trzeba zacząć od znalezienia przyczyny. Potem kładąc wełnę lub pianę, na to folię i płyty gk to będzie dobre zabezpieczenie. Bo nie da rady położyć narazie żadnego ocieplenia przy wilgotnych deskach. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
    • Panie Jarosławie , Panie Norbercie ,dziękuje za rzeczową odpowiedź. Kwestia przecieków nie jest chyba duża , są 3 takie miejsca. Narazie to zostawię tp weryfikacji dekarzowi.   Bardziej niepokoi mnie  to, że całość nie została zrobiona zgodnie ze sztuką budowalną. Ja zaufałem wykonawcom i nie doszkalałem się sam ufając , ze robią to ludzie, ktorzy robią to od lat, więc wiedzą co robią.   Rozumiem, że najpewniejszym ale i najdroższym rozwiązaniem byłoby zerwanie dachówki  i odeskowania i połozenie kolejno: - folii paroprzepuszczalnej na krokwiach - łat i na nich odekoskowania  (wtedy mamy przewiew między folią paroprzepuszczalną a deskami  - i na końcu na odeskowaniu łaty i dachówka   mając to tak jak powyżej potem od środka:  - folia paroizolacyjna - wełna (już wtedy niekoniecznie z odstępem od folii paroizolacyjnej)   Czy dobrze zrozumiałem porady? Rozwiązaniem drugim, jakimśtam , niedoskonałym, ale nieniosącym wielkich kosztów jest:   od środka: - folia paroizolacyjna - potem wełna  - wtedy koniecznie odstęp od desek i koniecznie: dziury w styropianie elewacji (wlot powietrza) , rozcięta papa na kalenicy i dachówki wentylacyjne tam gdzie są lukarny (wylot powietrza) Czy dobrze zrozumiałem porady?  Chciałbym się jeszcze upewnić na ile ryzykowne jest to drugie tańsze rozwiązanie?  Czy nie jest tak, ze jeśli będzie folia paroizolacyjna od wewnątrz pod płytami g-k to ona istotnie zabezpieczy ryzyko zawilgotnienia wełny i krokwi? Skąd miała by się brać tam wilgoć skoro będzie ta folia paroizolacyjna? Dziękuję serdecznie za pomoc.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...