Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

czyli że nie..hm
To niech jest DziubDziub.
Bo kto widział DziubDziuba?
Nikt.
To jest na pewno DziubDziub...............

Cytat

pacz , a nie wyglądało.... icon_razz.gif icon_mrgreen.gif



tak jak w piłce nożnej - wszyscy pięknie grają a pucharl złoty zawsze wygrywają Niemcy -icon_smile.gif

no dawaj Cirill
Bo mi się siku chce już....... muszę iść.
Co to?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No jak już pisałem to jest jakaś pierdoła icon_wink.gif



nieprawda - Pierdoła wciąż siedzi przed kompem, widać przecież - to jest ZubZub

Cytat

kurde to jest ślimak...



nie.
Ślimak też wciąz żyje - nie widzisz?

to jest!!!!!!!!!!!!1
haczyk!!!!!!!!!!!
Haczyk!!!!!!!!!!! na co + nie wiem ale haczyk
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobra - napięcie możesz stopniować bo już byłem się wysikać.......

Cytat

dawaj .... icon_biggrin.gif

to może powiem jeszcze:
myślałam o zamarzniętym smarku ... no ale - pewnie nie ... icon_rolleyes.gif icon_lol.gif



też pomyślałem - ale tam by musiały być moje dziurki w nosie żeby tak bogato wyszło -icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, dobra... choć bym chciała icon_wink.gif to nie kocia kupa icon_razz.gif


Ogólnie to cuś dinozauropodobnego zostało po robieniu szlichty kwarcowej, na czegow widok Smark krzyknął rodzierająco "Mamaaaaaaa, zabierz robala!!!!"

Bo ma do robali takie podejście jak Kot do pająków icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No, dobra... choć bym chciała icon_wink.gif to nie kocia kupa icon_razz.gif


Ogólnie to cuś dinozauropodobnego zostało po robieniu szlichty kwarcowej, na czegow widok Smark krzyknął rodzierająco "Mamaaaaaaa, zabierz robala!!!!"

Bo ma do robali takie podejście jak Kot do pająków icon_wink.gif



więc stawiasz 0,7 bo celnie strzeliłem.

Cytat

Jeszcze jeden strzał Dinozaur na śniegu

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

O, taką mam deszczownię w małżeńskiej łazience:
http://deante.pl/natryski_deszczownie_i_sy...da_quanto.xhtml


Dzisiaj jadę po brodziki 90`. Kupuję z drugiej ręki... ktoś sobie kupił, a później zrobił prysznice bezbrodzikowe... ceny co najmniej okazyjne icon_smile.gif Za tą deszczownię też zapłaciłam z duuuużym upustem...




mam taka samą deszczownie, tzn. bede miała bo jeszcze zamówienie nie przyszło
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
właśnie usiłuję nawodnić się butelką szampiona, którego wczoraj nie zdążyłam otworzyć (sen mnie zmógł)... stary był w robocie... pomyślałam wejdę na fbd, nadrobię zaległości... Smark mleka zawołał... hmmm. uśpię go... położyłam się i więcej grzechów nie pamiętam.... W celofanie się dziś obudziła icon_wink.gif - ktoś by pomyślał niezła impreza icon_razz.gif


Osuszanie już prawie na wylocie.... w zbiornikach osuszaczy po dobie jest już tylko kilka mm wody... także chyba zaliczyliśmy sukces icon_smile.gif Płytkarze wejdą kończyć płytki i zrywać karton gipsy i zakładać nowe jakoś w tym tygodniu...

Ja cóż... zarobiona jestem... rzuciłam się na głęboką wodę i na razie płynę z prądem icon_wink.gif


Dementuję: nie rozwodzę się, nie wprowadzam - walczę z wilgocią....
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

właśnie usiłuję nawodnić się butelką szampiona, którego wczoraj nie zdążyłam otworzyć (sen mnie zmógł)... stary był w robocie... pomyślałam wejdę na fbd, nadrobię zaległości... Smark mleka zawołał... hmmm. uśpię go... położyłam się i więcej grzechów nie pamiętam.... W celofanie się dziś obudziła icon_wink.gif - ktoś by pomyślał niezła impreza icon_razz.gif


Osuszanie już prawie na wylocie.... w zbiornikach osuszaczy po dobie jest już tylko kilka mm wody... także chyba zaliczyliśmy sukces icon_smile.gif Płytkarze wejdą kończyć płytki i zrywać karton gipsy i zakładać nowe jakoś w tym tygodniu...

Ja cóż... zarobiona jestem... rzuciłam się na głęboką wodę i na razie płynę z prądem icon_wink.gif


Dementuję: nie rozwodzę się, nie wprowadzam - walczę z wilgocią....



Ciril a z czego wynikają te zmiany?? zaciekawił mnie ten osuszacz i zastanawiam sie czy i mnie nie przydałoby sie takie urządzenie hmmm...

Kiedy planujecie przeprowadzke?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skąd zmiany?! to poczytaj wątek mellow.gif

Ciril - zafunduj sobie higrometr
a i przydałoby się cuś do mierzenia wilgotności podłoży

nie chcę Cię martwić, ale fakt, że tylko mm wody w osuszaczu, niestety nie musi oznaczać finału walki
mocno grzejecie?
(i nie pytam o spożywanie alkoholu)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Chciałabym sie juz wprowadzic... Ale na dzien dobry musze zgłoszenie zakonczenia budowy zrobic:) Jeszcze brakuje mi zjazdu i na mape czekam... Bo sie robi...
A w domku malowanie i montowanie drzwi wewnetrznych... Takze moze zdazymy do złozenia kwitow... Tak zeby zamieszkac a wykanczac sie bedziemy po drodze icon_razz.gif
Mam kilka fajnych fotek... Ale do tego potrzebny jest dobry dostep do sieci ktorego ja w tym momencie nie posiadam...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Siwy!!! A skad wiesz,he? Wiecie jak to jest... Wszystko zalezy od sasiada... A ja wole zeby ich w oczyska nie bodło...


Myje płytki sprzatam maluje kłade podłogi... Cierpie na chroniczny bol kregosłupa... Jak mi sie kieys nie zlamie to bedzie swieto.... Dzis po robocie znowu w kierat...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Myje płytki sprzatam maluje kłade podłogi... Cierpie na chroniczny bol kregosłupa... Jak mi sie kieys nie zlamie to bedzie swieto.... Dzis po robocie znowu w kierat...



siły i tężyzny fizycznej życzę - najbardziej potrzebne na końcówce ... icon_biggrin.gif
Ulcia ... już z górki , już niedługo ... wytrzymaj ... icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
  • 3 tygodnie temu...
  • 2 tygodnie temu...
  • 2 tygodnie temu...
Ogolnie jestem padnieta jk kon po westernie... No i moj kier bud mi strzelił w okno bramki... Dobrze ze bramkarz (czytaj inwestorka) jest kumata i ma refleks... bo wlazałbym na mine jak na krowim pastwisku... Przez tego medrca moja budowa zdziebko sie przeciagnie... Aczkolwiek mam nadzieje ze w wakaje da mi sie oddac do uzytkowania... Choc dluga jeszcze droga przede mna....


A jakby kolezanka za mało pracy miała to od pazdziernika zamierza nowy fakultt robic:)Musze sobie kupic jakiegos netboka bo szał mnie juz bez netu trafia...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ogolnie jestem padnieta jk kon po westernie... No i moj kier bud mi strzeli� w okno bramki... Dobrze ze bramkarz (czytaj inwestorka) jest kumata i ma refleks... bo wlaza�bym na mine jak na krowim pastwisku... Przez tego medrca moja budowa zdziebko sie przeciagnie... Aczkolwiek mam nadzieje ze w wakaje da mi sie oddac do uzytkowania... Choc dluga jeszcze droga przede mna....


A jakby kolezanka za ma�o pracy mia�a to od pazdziernika zamierza nowy fakultt robic:)Musze sobie kupic jakiegos netboka bo sza� mnie juz bez netu trafia...


Azesz wyjaśniła icon_smile.gif)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogolnie... Mialam zaczac robic zjazd z drogi powiatowej i co? Okazało sie ze mimo iz wszystkie kwity byly zalatwione i załaczone do projektu budowlanego pierwotnego moj projektant i kier bud w jednym nie zawarl we wniosku budowy zjazdu i musze teraz osobno wystapic o pnb na zjazd...


A studia???Na razie nie powiem... Zobaczymy cy mnie przyjma.....
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...