Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Bakarat

karma dla psa

Recommended Posts

Nie karmie psa suchą karmą


Jakie to szczęscie że teraz są "specjaliści" od psiego żarcia..
Nadziwić sie nie mogę jak te biedne stworzenia przeżyły tyle stuleci nie wiedząc
co jeść...
Tylko nie wiedzieć czemu większość psów nawet mocno głodnych nawet nie łapsnie
jednym okiem na "odpowiednio dobrane" gó...o.
Nie zapomnijmy ludziska w tym szaleństwie sztucznego tuczu(żywienia ...<sic>
)zwierząt,w tym wypadku psów,że one są MIĘSOŻERCAMI !!!!!!
Przez psie pokolenia,ich podstawowym żarciem było mięso-często nadspute,były
kości,były pióra i wszystko z czego składa sie upolowana zdobycz.
Teraz "specjaliści" wydumali sobie by np. psy karmić zbożem ( bo to jest
podstawowy składnik suchej karmy) spryskiwanym sztucznym barwnikiem z dodatkiem
sztucznego zapachu i sztucznych witamin.
oj..
marny jest teraz psi los,jak ludzie chcą naturę zwierzęcia zmieniać i z
mięsożercy zrobić wegetarianina.
Tak na marginesie kocham zwierzęta .
--

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dużo racji w tym co pisze stokrotka.35 . A z ciekawości, bo nie doczytałam albo nie napisałaś, Ty mu gotujesz czy wypuszczasz na polowanie? (to drugie mi się nasunęło z Twojej wypowiedzi) icon_smile.gif

Mi się wydaje, że karmę to teraz kupuje się dla wygody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stokrotka.35 mam psa z tej samej grupy co Ty, z tym, że jest to shih-tzu. Napisałaś, że
Cytat

marny jest teraz psi los,jak ludzie chcą naturę zwierzęcia zmieniać i z mięsożercy zrobić wegetarianina

a ja Ci powiem, że moja poprzednia suczka (tej samej rasy) była właśnie wegetarianką - trudno może w to uwierzyć ale u zwierząt także zdarzają się takie anomalia. Natomiast prawdą jest, że jeśli pies dostaje gotowane to karmy nie chce nawet powąchać. Mając kundelka problem jest mniejszy - zwykle psy dosatją resztki ze stołu domowników i nic złego się nie dzieje. W przypadku psów rasowych sytuacja jest bardziej skomplikowana. Ja od szczeniaka przyzwyczajałam psa i do suchej i do mokrej i niestety w wieku 8 miesięcy zaczęły się problemy. Pies nie chciał jeść nic. Wtedy dostawał ponoć najlepszą na rynku suchą karmę do tego głownie drób, lekkie warzywka i wypełniacze. Obecnie jest praktycznie tylko na gotowanym a sucha karma jest tylko przekąską. Ale w takim wypadku musi dostawać witaminy, żeby rekompensowały składniki, których dostarcza karma. Na razie jest dobrze. Udało nam się dobrać nową karmę (z jagnięciną) i codziennie gotujemy świeży zestaw: wołowina, marchewka, pietruszka, ryż - konsystencja musi być w miarę sucha bo inaczej nasz pies nie zje, bo w mokre wklejają jej się włosy i nie chce jeść i już icon_biggrin.gif Także z niektórymi psami jest jak z dziećmi icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dużo racji w tym co pisze stokrotka.35 . A z ciekawości, bo nie doczytałam albo nie napisałaś, Ty mu gotujesz czy wypuszczasz na polowanie? (to drugie mi się nasunęło z Twojej wypowiedzi) icon_smile.gif

Mi się wydaje, że karmę to teraz kupuje się dla wygody.




Na jakieś polowanko to pewnie by chciał wyruszyć,po ogrodzie gania ptaszęta .... icon_lol.gif icon_lol.gif icon_lol.gif

ale ja mu z zaprzyjaźnionym mięsnym kupuję jakieś gorsze mięso,surowe odpady po porcjiowaniu mięcha (są tam resztki płucek,skrawki wątróbek,przełyki.... i cholerka wie co jeszcze),kurze łapki... pożera to niekiedy w stanie surowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja sunia (niestety już jej nie ma icon_sad.gif ), uwielbiała ogórki surowe, dostawała karmę gotową, a oprócz tego zamiennie jakieś resztki mięsa po przygotowywaniu obiadu, rybę (uwielbiała), kocią karmę (wolała od psiej), jogurt mogła po prostu wlewać w siebie litrami tak jak kwaśną śmietanę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja karmie swojego sucha karma od czasu do czasu dostaje przeze mnie ugotowany obiadek skladajacy sie z: ryzu, oliwy marchewki, pietruszki mieska tylko dobrego gatunku typu kurczak, cielecinka nie zadne podroby bo to niestety niszczy pieskie żołądeczki icon_smile.gif A ostatnio to uwielbia z dzieciakami jadac jablka icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja karmie swojego sucha karma od czasu do czasu dostaje przeze mnie ugotowany obiadek skladajacy sie z: ryzu, oliwy marchewki, pietruszki mieska tylko dobrego gatunku typu kurczak, cielecinka nie zadne podroby bo to niestety niszczy pieskie żołądeczki icon_smile.gif A ostatnio to uwielbia z dzieciakami jadac jablka icon_smile.gif




Sucha karme dostaje od 5 mies zycia i jakos nie widze zeby byl spasiony wrecz przeciwnie ma piekna figurke icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja karmie swojego sucha karma od czasu do czasu dostaje przeze mnie ugotowany obiadek skladajacy sie z: ryzu, oliwy marchewki, pietruszki mieska tylko dobrego gatunku typu kurczak, cielecinka nie zadne podroby bo to niestety niszczy pieskie żołądeczki icon_smile.gif A ostatnio to uwielbia z dzieciakami jadac jablka icon_smile.gif




PIERWSZE SŁYSZĘ BY PSU PODROBY SZKODZIŁY !!!

Co jest w wątrobie,płucach by zwierzęciu to szkodziło.
Psy mają żołądki przystosowane do trawienia róznego rodzaju (z naszego punktu widzenia) obrzydlistw.
Zjedzą padline mocno posuniętą w rozkładzie i nic im nie będzie ( podline z całymi bebechami)

Moja psina kiedyś ( to było tamtego lata) upodobała sobie dżdżownice,było ich sporo po deszczu...

To nie są jakieś "misie pandy" które mają wąskospecjalistyczną dietę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fajna dyskusja się zapowiada icon_smile.gif

stokrotka.35 zapytam jak dłuże jest Twoje doświadczenie z psami?
Nie zgodzę się z tym co napisałaś w ostatnim poście. Z tego co pamiętam masz pekińczyka a karmisz go jak, bez urazy, kundla - chyba, że nas podpuszczasz tymi opisami icon_smile.gif

Pytasz
Cytat

Co jest w wątrobie,płucach by zwierzęciu to szkodziło.


Otóż nie ma tam nic co by zwierzęciu mogło szkodzić, ale... nie ma też nic co wpływałoby na jego zdrowie, kondycję, szatę - jest to wypełniacz bez wartości odżywczych. Nie powinien stanowić podstawy żywienia.

Cytat

Psy mają żołądki przystosowane do trawienia róznego rodzaju (z naszego punktu widzenia) obrzydlistw.
Zjedzą padline mocno posuniętą w rozkładzie i nic im nie będzie ( podline z całymi bebechami)


Mam nadzieję, że nie pozwalasz swojemu psu na takie "smakołyki". To co napisałaś to owszem ale skrajny przypadek - tak sobie radzą dzikie psy. Choć nie wykluczam sytuacji takiego karmienia psów w wiejskich gospodarstwach.

Cytat

Moja psina kiedyś ( to było tamtego lata) upodobała sobie dżdżownice,było ich sporo po deszczu...


I tu masz dowód na to czy odpowiednio karmisz swoją psinę. Pies, który jest właściwie żywiony nie ruszy dżdżownicy, nie będzie wąchał śmieci na spacerku czy zjadał pozostawionej kupki. Jeśli to robi to tylko dlatego, że ma źle zbilansowany pokarm. I w tym przypadku najlepiej byłoby podawać mu wyłącznie suchą karmę. Jeśli jednak ktoś decyduje się na gotowane to powinien obserwować psa - jest to długotrwały proces i nie każdemu się chce. Obserwuje się ogólny stan psa, jego włosy lub sierść, formę w jakiej wydala kupki, czy zdaża mu się wymiotować, itp.

Cytat

To nie są jakieś "misie pandy" które mają wąskospecjalistyczną dietę.


icon_smile.gif Oj niektóre są. Zależy od rasy. Ja mam psa o bardzo restrykcyjnej diecie, ze względu na wrażliwy żoładek - to są kwestie genetyczne i ogólna natura psa mało ma tu do rzeczy.
Dla niektórych może to być dziwne, ale decydując się na konkretną rasę trzeba się z tym liczyć. Ja nie zamieniłabym mojego psa na żadnego innego mimo iż wymaga codziennej ok godzinnej pielęgnacji, drogiego wyżywienia i mnóstwa zabawek. Dzięki temu mam psa o stabilnym charakterze, łagodnego, nie szczekającego, nie gryzącego... o wyglądzie nie wspominając icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Mając kundelka problem jest mniejszy - zwykle psy dosatją resztki ze stołu domowników i nic złego się nie dzieje"
Jętka!Nie można aż tak rozgraniczać psów:Kundel może jeść byle co-rasowy- nie!
W obecych czasach popełniamy wiele błędów żywieniowych w stosunku do naszych pupili.Owszem niektóre rasy są bardziej wrażliwe na niewłaściwe żywienie(tu raczej nie o wrażliwy żołądek chodzi ale o inne zapotrzebowanie na składniki min. lub inne przystosowania ewolucyjne). Kundelków również nie należy karmić tym co jemy na obiad!
Na temat trzeba spojrzeć pod kątem fizjologii organizmu psa.
Dzicy przodkowie psów zjadają swoją ofiarę w całości, nie gardząc sierścią, kośćmi i piórami. Najpierw też raczą się zawartością brzucha swojej ofiary.A co je taka ofiara?Najczęściej to zwierzę roślinożerne i w żołądku ma resztki takowego pokarmu.Po za tym przewód pokarmowy mięsożernych jest bardzo krótki i ubogi we florę bakteryjną wspomagającą trawienie. Korzystają więc one z treści pokarmowej zawartej w przewodzie pokarmowym zwierząt roślinożernych (która dla odmiany jest niesłychanie bogata we florę bakteryjną) będącej naturalnym źródłem np. witamin z grupy B. Narządy wewnętrzne ofiar są dla mięsożernych źródłem nie tylko energii, ale także mikroelementów i witamin.Czyli Jętko nie masz racji,że podroby są bezwartościowe.
Psowate również chętnie zjadają słodkie owoce czy korzenie niektórych roślin. Lis polarny (piesiec) podążając za niedźwiedziem, korzysta z resztek jego zdobyczy, nie gardząc również jego odchodami. Dlatego też nasze pieski chętnie zjadają odchody zwierząt roślinożernych i nie do końca strawione odchody zwierząt mięsożernych czy wszystkożernych (niestety bardzo chętnie ludzkie) icon_razz.gif .I to nie oznacza,ze pies jest źle żywiony!To jego natura!
Oczywiście podczas trwającego kilkanaście tysięcy lat udomowienia, przyzwyczajenia pokarmowe naszych psów zmieniły się a nawet upodobniły się do ludzkich. Mimo to pies pozostał zwierzęciem mięsożernym,co nie oznacza,że preferuje tylko samo mięso...
Tak samo niezdrowe jest żywienie samym mięsem,samymi podrobami, pokarmem mieszanym czy gotowym ale nieodpowiednio zbilansowanym.Trudno dziś o taka gotową karmę...Ja jestem za przygotowywaniem samemu pokarmu i wspomaganiem się ew. suplementami diety.

A tu jest ciekawy temat-najbardziej interesujace są opisy preferencji pokarmowych poszczególnych ras:
Żywienie psa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czapi z tym mniejszym problemem w przypdaku kundelków chodziło mi o fakt, że nie ma to aż tak złych następstw jak w przypadku psów rasowych - zwłaszcza tych o szczególnych wymaganiach żywieniowych.
Niestety wiele osób karmi zwierzaki byle jak. Ja też się z tym nie zgadzam, bo uważam, że posiadanie psa to nasz wybór a nie przymuszony obowiązek.
Z zaciekawieniem przeczytałam artykuł, który wkleiłaś. W większości potwierdza się to co sama dotąd wypraktykowałam. Warto zwrócić w nim uwagę na kwestię podawanego mięsa i jego pochodzenia - szczególnie drobiu.
Jeśli chodzi o podroby to ja akurat nie podaję psu, natomiast uzupełniam dietę tabletkami ze żwacza - także na to samo chyba wychodzi.
A wracając jeszcze do zjadania kupek to warto poradzić się weterynarza i wysłuchać jego zdania. Ja nie wyobrażam sobie trzymać w domu psiaka, który skacze po kanapach, bawi się z dziećmi, czasami je poliże - żeby jadł wcześniej kupy. Brrr...
Mając domek trzeba na to bardzo uważać i po prostu oczyszczać teren, bo natura robi swoje i pies musi choćby powąchać.
Jeśli chodzi o żywienie to ja "przejechałam" się na niby tak świetnym Royalu i od dłuższego czasu codziennie gotuję. Prócz mięsa (z wykluczeniem drobiu), ryb, warzyw i ryżu podaję oliwę, siemie lniane, żwacza i warzywa: surową marchewkę, kiszoną kapustę oraz owoce: jabłka, grejfruty. Jeśli chodzi o nagrody to kupuję kostki mięsne Maced - mój pies je uwielbia. Od dłuższego czasu nie mam problemów ani ze zdrowiem ani z wyglądem ani... z ochotą na kupki icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czapi z tym mniejszym problemem w przypdaku kundelków chodziło mi o fakt, że nie ma to aż tak złych następstw jak w przypadku psów rasowych - zwłaszcza tych o szczególnych wymaganiach żywieniowych.


Ja, wybacz, ale nie bardzo rozumiem jaka jest różnica między kundlem a rasowym psem w żywieniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do szału mnie doprowadza sztuczne żywienie zwierząt,wiadomo jest mniej problemowe,tyczy sie to i przygotowania pokarmów jak i sprzątania po zwierzęciu.Te rasy,które teraz posiadamy przez setki lat były karmione właśnie w sposób naturalny,zgodny z naturą zwierzęcia.rzucało sie takiemu hartowi upolowaną zdobycz i on ją pożerał.
Pieski ozdobne dostawały resztki ze stołu ( chociaż pekińczyki na dworach cesarskich miały własnych kucharzy)

i
rasy przetrwały w całkiem dobrej kondycji.
teraz producenci pasz dla zwierząt zatrudniają własnych "specjalistów" i ci wciskają nam ludziom "zbilansowana dieta" ,
"optymalne pasze" "witaminizowane żarcie" itp.... itd.

A mój pekińczyk,chociaż nie dostaje tej całej chemi jest okazem zdrowia,nie ma problemów trawiennych,sierść ma wspaniałą i apetyt na wszystko

Kiedyś też mówiono że ludzie nie będą potrzebowali pożywienia tylko wystarczyła by "pigułka" ze wszystkimi składnikami.
Ale jakie byłoby to życie bez drobnych przyjemności,i tychże właśnie żywieniowych przyjemności teraz pozbawiamy zwierzęta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PIERWSZE SŁYSZĘ BY PSU PODROBY SZKODZIŁY !!!


Ze względu na duże zanieczyszczenie tego mięsa pierwiastkami szkodliwymi, nie powinien otrzymywać go częściej niż raz w tygodniu.
Żołądki wołowe - należy dawać psu ugotowane, aby nie wywołały u niego wzdęcia. Należy też pamiętać , że nie jest to dla psa karma pełnoporcjowa, bowiem nie pokrywa jego zapotrzebowania na składniki odżywcze.
Podobnie ma się sprawa z jelitami, które również gotujemy przed podaniem.
Wymię - zawiera dużo tłuszczu oraz wapnia, ze względu na zawarte w nim resztki mleka, nie jest pokarmem pełnoporcjowym.
Płuca - mają mało tłuszczu, są niskokaloryczne.
Wątroba - jest źródłem wysokowartościowego białka i niewielkiej ilości energii. Z wielu powodów nie należy jej częściej podawać niż raz w tygodniu. Gromadzą się w niej bowiem metale ciężkie, które są szkodliwe. W wątrobie znajduje się tez dużo wit.A, którą psy powinny otrzymywać w małych ilościach. Podawana na surowo ma właściwości przeczyszczające, toteż powinno się ją gotować.
Śledziona - podobnie jak płuca jest niskokalorycznym źródłem białka i nadaje się na pokarm dietetyczny. Zer względu na zanieczyszczenia nie powinno się podawać jej w dużych ilościach. Podawać tylko po ugotowaniu.
Nerki - zawierają wysokowartościowe białko i mało energii, nie należy podawać ich zbyt często gdyż gromadzą się w nich substancje toksyczne i zanieczyszczenia takie jak kadm i ołów.
Serce - natomiast nadaje się na pokarm dla psa. Zawiera niewiele tłuszczu, jest doskonałym składnikiem diety odchudzającej.

Co jest w wątrobie,płucach by zwierzęciu to szkodziło.

Chcesz to faszeruj tylko nie zdziw sie jak za pare lat odbije sie to na zdrowiu twojego pieszczocha

Psy mają żołądki przystosowane do trawienia róznego rodzaju (z naszego punktu widzenia) obrzydlistw.
Zjedzą padline mocno posuniętą w rozkładzie i nic im nie będzie ( podline z całymi bebechami)

Moze twoja psina ma bo moj pies w zyciu nie tknol by czegos takiego niestety jak to mowia ma francuskie podniebienie:) Z reszta to twoja indywidualna sprawa czym faszerujesz swojego psa. Nam sucha karme zalecil wet je ja juz od 4 lat dostaje tez twarozek z zoltkiem apetyt ma wielki ale nie dostaje wszystkiego co by chcial bo by pewnie mial problemy z chodzeniem icon_smile.gif

Moja psina kiedyś ( to było tamtego lata) upodobała sobie dżdżownice,było ich sporo po deszczu...

Nic dziwnego jak dostaje taka uboga w inne witaminy karme icon_smile.gif

To nie są jakieś "misie pandy" które mają wąskospecjalistyczną dietę.

mis panda moze i nie ale nasz czlonek rodziny icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

................ i niewielkiej ilości energii. .................



icon_eek.gif a cóż to takiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i wszystko gra...... wystarczy mieszać te podroby,by zwierzak dostawał wszystkiego po trochu

mirakula

Moze twoja psina ma bo moj pies w zyciu nie tknol by czegos takiego niestety jak to mowia ma francuskie podniebienie:) Z reszta to twoja indywidualna sprawa czym faszerujesz swojego psa. Nam sucha karme zalecil wet je ja juz od 4 lat dostaje tez twarozek z zoltkiem apetyt ma wielki ale nie dostaje wszystkiego co by chcial bo by pewnie mial problemy z chodzeniem icon_smile.gif

a jednak .... dajesz mu wszystko a on dalej czegoś potrzebuje,więc chyba nie tak wesoło jak myślisz z dostarczaniem mu niezbędnych składników

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goldeny to sa pasi brzuchy mogly by siedziec w misce non stop. Ja powiedzialm wszystko co mialam do powiedzenia w przypadku zywienia mojego milusinskiego kazdy niech karmi tak jak chce zycze powodzenia i trzymania linii icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój pekin nie tknął sie suchej ani puszkowej karmy nawet po 2 dniach głodówki...
tak wiec ...
dla niego to jedzonko jest raczej fe i to przez duże F

ale jesienią paprykę na działce i nieźle poszatkował,znaczy sie zeżarł mi kilka strąków
W zbieraniu poziomek jest mistrzem...
ale truskawek nie lubi...
o jabłka zawsze żebrze gdy widzi jak ktoś je... icon_biggrin.gif
Tak wiec są gusta i guściki ,nie wszyscy ludzie lubią też to samo... zapewne i z psiapsiuchami tak jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
... moj pies nigdy nie ma dosc ! (zdrowy ale straaasznie lakomy !)
Nie ma limitu (obojetnie czy to sucha karma czy gotowane ) - moze zjesc tyle az sie pozyga z przejedzenia :-/
(musze wiec bardzo uwazac z iloscia pokarmu dla niego ,zeby nie przedobrzyc !)

..na dworze chodzi czesto z nosem po ziemi a jak juz cos znajdzie , to odrazu to lyka -
-boi sie ,zebym mu czasami nie wyciagnela z pyszczka (na chama ) nowej "zdobyczy" icon_confused.gif??:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

na dworze chodzi czesto z nosem po ziemi a jak juz cos znajdzie , to odrazu to lyka -
-boi sie ,zebym mu czasami nie wyciagnela z pyszczka (na chama ) nowej "zdobyczy" icon_confused.gif??:


Rozumiem, że nie zna magicznego słowka fe - najkrótsza możliwa komenda, warto psiaka nauczyć icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zna - "fuj" i "nie wolno" -i slucha... ale jesli chodzi o jedzenie ... to nie dzialaja nawet "magiczne slowa" , niestety icon_smile.gif

( to bardzo madry piesek -ale lakomstwo to chyba juz w genach odziedziczyl ! icon_surprised.gif )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

... moj pies nigdy nie ma dosc ! (zdrowy ale straaasznie lakomy !)
Nie ma limitu (obojetnie czy to sucha karma czy gotowane ) - moze zjesc tyle az sie pozyga z przejedzenia :-/
(musze wiec bardzo uwazac z iloscia pokarmu dla niego ,zeby nie przedobrzyc !)

..na dworze chodzi czesto z nosem po ziemi a jak juz cos znajdzie , to odrazu to lyka -
-boi sie ,zebym mu czasami nie wyciagnela z pyszczka (na chama ) nowej "zdobyczy" icon_confused.gif??:




Właśnie ...psy to psy,i nie naszą miarą jest mierzyć ich zachowanie ,temperament,apetyt ....itp.

A nie jak tłumaczą inni ,że gdy pies ma "wszystko" dostarczane w gotowych preparatach tuczeniowych,to nie będzie łykał niczegoo innego (np. jedzenie dżdżownic przez mojego pupila) .
Psy są łowcami,i takie coś pewnie traktują jak upolowaną zdobycz,a że nie zawsze są uczone aportowania zdobyczy,więc je po prostu zjadają. Chociaż moja psina jest raczej niejadkiem,ale jak coś sobie upatrzy do zeżarcia to będzie o to żebrała przez dłuższy cza..... icon_mrgreen.gif

DSC01446.jpg



A to jest typowa pozycja mojego pupila podczas leżakowania,czy spania.

A nie jakieś wymyślne tortury

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

[attachment=4759:100_7760.JPG]

A to jest typowa pozycja mojego pupila podczas leżakowania,czy spania.

A nie jakieś wymyślne tortury
[/quote]


moj pies tez tak spi chociaz jest duzo wiekszy jeszcze lubi czasami zazucic lapki na sciane icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja, wybacz, ale nie bardzo rozumiem jaka jest różnica między kundlem a rasowym psem w żywieniu?



No własnie artukuł,którego link wkleiłam wyraźnie pokazuje-że są różnice i to czasem istotne-a związane to jest ze zróżnicowaniem ras np.pod względem tempa rośnięcia szczeniąt a tym samym innym zapotrzebowaniem na poszczególne składniki odżywcze.Inne zapotrzebowanie na skład.odżyw.mają psy długowłose(np.na cynk i biotynę).Niektóre rasy (jak malmuty) mają upośledzone przyswajanie cynku a np.u Rottweilerów przewód pokarmowy przystosował się ewolucyjnie do jedzenia wołowiny....Przykładów bardzo dużo,mądry artykuł i polecam go każdemu.
Niby pies to pies ,ale jak się różnią między sobą!!!A kundelki...hmnnn to taki mix, który nie ma jakiś ekstremalnych wymagań-niemniej jednak należy dbać o odpowiedni bilans w jego diecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No własnie artukuł,którego link wkleiłam wyraźnie pokazuje-że są różnice i to czasem istotne-a związane to jest ze zróżnicowaniem ras np.pod względem tempa rośnięcia szczeniąt a tym samym innym zapotrzebowaniem na poszczególne składniki odżywcze.Inne zapotrzebowanie na skład.odżyw.mają psy długowłose(np.na cynk i biotynę).Niektóre rasy (jak malmuty) mają upośledzone przyswajanie cynku a np.u Rottweilerów przewód pokarmowy przystosował się ewolucyjnie do jedzenia wołowiny....Przykładów bardzo dużo,mądry artykuł i polecam go każdemu.
Niby pies to pies ,ale jak się różnią między sobą!!!A kundelki...hmnnn to taki mix, który nie ma jakiś ekstremalnych wymagań-niemniej jednak należy dbać o odpowiedni bilans w jego diecie.



Mam jamnika i jedyne co to muszę mu ograniczać ilość pokarmu - wchłonie każda ilość i to prawie wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mam jamnika i jedyne co to muszę mu ograniczać ilość pokarmu - wchłonie każda ilość i to prawie wszystkiego.



No nie do końca się zgodzę z tym...to że wcina wszystko to nie znaczy ,że powinien....Jamnik, choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę wywodzi się z krzyżówki psów gończych i myśliwskich jednocześnie,więc jego pokarm też nie powinien być jakikolwiek...
Dla zainteresowanych żywieniem jamnika:
"Jamniki wymagają niedużej ilości pokarmu, jednak musi być on treściwy i łatwostrawny.
Podstawą pokarmu jamnika powinno być mięso zawierające dużo białka (2dag/kg masy ciała/dobę) podane jamnikowi w postaci surowej lub sparzonej, a w ostateczności gotowanej. Szczeniętom można podawać skrawki mięsa już w 3 tygodniu życia-czyli dość wczesnie..
Najwartościowsze z mięs to: wołowina, konina, chuda baranina i cielęcina. Najlepiej psom podawać mięso z chrząstkami, ścięgnami i niewielkimi ilościami tłuszczu. Zapewnić należy także surowe, duże kości (cielęce) z chrząstkami do gryzienia przez psa.
Dodatkowo należy karmić go składnikami zawierającymi dużo węglowodanów, tłuszczów, soli mineralnych, witamin i wody. Proporcje pomiędzy mięsem a innymi składnikami winny rozłożyć się jak 2 do 1.
Oprócz mięsa, źródłem białka i fosforu są też ryby morskie, których nie powinno zabraknąć w jadłospisie jamnika. Można mielić mięso rybie z ośćmi a np. wędzone ryby podawać wraz z twarogiem.
Ważnym składnikiem diety jamnika są tłuszcze. Najzdrowszym z nich jest łój koński, a spośród tłuszczów pochodzenia roślinnego - olej słonecznikowy i sojowy.
Psom można podawać również gotowane jajka, jako źródło soli mineralnych - zwłaszcza żółtko, które powinny otrzymywać już szczeniaki. Sole mineralne zawiera jogurt, kefir, także mleko - jednak należy uważać aby go nie 'przedawkować'.
Jamnikowi nie powinno się bronić witamin, które zawarte są w jarzynach i owocach: marchwi, burakach, jabłkach, sałacie, szpinaku, szczypiorku. Nie powinniśmy natomiast dodawać do posiłków nie tolerowanych przez żołądek jamnika: warzyw strączkowych i ziemniaków.
Psy chętnie konsumują rzeczy mączne: kluski, makaron, kaszę gryczaną(jęczmienna - w większych ilościach może powodować egzemę!), płatki owsiane, ryż.
Jedzenie (zawsze świeże!) powinniśmy podawać dwukrotnie w ciągu dnia (w niewielkich ilościach, gdyż jamniki mają tendencje do otyłości), z zachowaniem podstawowych zasad higieny. Nie należy dokarmiać psa między posiłkami z uwagi na ryzyko "żebrania" oraz jego nadwagi.
Raz w tygodniu u dorosłego psa możemy zastosować całkowitą lub częściową głodówkę. Nie oznacza to całkowitego braku pożywienia, ale reżim karmienia jamnika chudym serem czy suchym pokarmem. Nie zapominajmy przy tym o konieczności dostępu wody do picia!
Czego unikać w diecie jamników
Dieta jamnika powinna być wolna od składników, których nie toleruje żołądek psa. Chodzi tu o kości z dziczyzny czy drobiu, ościstych ryb, które łamiąc się na ostre kawałki mogą uszkodzić przewód pokarmowy.
Należy unikać podawania mięs niewiadomego pochodzenia, surowego drobiu, mięsa wieprzowego (wirusy wywołujące b.trudną do leczenia chorobę Aujeszky), tłustej baraniny.
Wykluczamy wywary mięsno-kostne i żółte sery.."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No nie do końca się zgodzę z tym...to że wcina wszystko to nie znaczy ,że powinien....Jamnik, choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę wywodzi się z krzyżówki psów gończych i myśliwskich jednocześnie,więc jego pokarm też nie powinien być jakikolwiek...
Dla zainteresowanych żywieniem jamnika:
"Jamniki wymagają niedużej ilości pokarmu, jednak musi być on treściwy i łatwostrawny.
Podstawą pokarmu jamnika powinno być mięso zawierające dużo białka (2dag/kg masy ciała/dobę) podane jamnikowi w postaci surowej lub sparzonej, a w ostateczności gotowanej. Szczeniętom można podawać skrawki mięsa już w 3 tygodniu życia-czyli dość wczesnie..
Najwartościowsze z mięs to: wołowina, konina, chuda baranina i cielęcina. Najlepiej psom podawać mięso z chrząstkami, ścięgnami i niewielkimi ilościami tłuszczu. Zapewnić należy także surowe, duże kości (cielęce) z chrząstkami do gryzienia przez psa.
Dodatkowo należy karmić go składnikami zawierającymi dużo węglowodanów, tłuszczów, soli mineralnych, witamin i wody. Proporcje pomiędzy mięsem a innymi składnikami winny rozłożyć się jak 2 do 1.
Oprócz mięsa, źródłem białka i fosforu są też ryby morskie, których nie powinno zabraknąć w jadłospisie jamnika. Można mielić mięso rybie z ośćmi a np. wędzone ryby podawać wraz z twarogiem.
Ważnym składnikiem diety jamnika są tłuszcze. Najzdrowszym z nich jest łój koński, a spośród tłuszczów pochodzenia roślinnego - olej słonecznikowy i sojowy.
Psom można podawać również gotowane jajka, jako źródło soli mineralnych - zwłaszcza żółtko, które powinny otrzymywać już szczeniaki. Sole mineralne zawiera jogurt, kefir, także mleko - jednak należy uważać aby go nie 'przedawkować'.
Jamnikowi nie powinno się bronić witamin, które zawarte są w jarzynach i owocach: marchwi, burakach, jabłkach, sałacie, szpinaku, szczypiorku. Nie powinniśmy natomiast dodawać do posiłków nie tolerowanych przez żołądek jamnika: warzyw strączkowych i ziemniaków.
Psy chętnie konsumują rzeczy mączne: kluski, makaron, kaszę gryczaną(jęczmienna - w większych ilościach może powodować egzemę!), płatki owsiane, ryż.
Jedzenie (zawsze świeże!) powinniśmy podawać dwukrotnie w ciągu dnia (w niewielkich ilościach, gdyż jamniki mają tendencje do otyłości), z zachowaniem podstawowych zasad higieny. Nie należy dokarmiać psa między posiłkami z uwagi na ryzyko "żebrania" oraz jego nadwagi.
Raz w tygodniu u dorosłego psa możemy zastosować całkowitą lub częściową głodówkę. Nie oznacza to całkowitego braku pożywienia, ale reżim karmienia jamnika chudym serem czy suchym pokarmem. Nie zapominajmy przy tym o konieczności dostępu wody do picia!
Czego unikać w diecie jamników
Dieta jamnika powinna być wolna od składników, których nie toleruje żołądek psa. Chodzi tu o kości z dziczyzny czy drobiu, ościstych ryb, które łamiąc się na ostre kawałki mogą uszkodzić przewód pokarmowy.
Należy unikać podawania mięs niewiadomego pochodzenia, surowego drobiu, mięsa wieprzowego (wirusy wywołujące b.trudną do leczenia chorobę Aujeszky), tłustej baraniny.
Wykluczamy wywary mięsno-kostne i żółte sery.."



Nie ze wszystkiego sobie zdawałem sprawę. Dziekuję serdecznie za informacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ja moze poprosze czegos konkretnego na temat zywienia chiuhuahua icon_smile.gif
(zwazajac na jego ciagly "niedosyt" pewnie tez zapomnialam o jakis specjalnych wymogach:-))

Odrazu zaznaczam ,ze nie podaje mu surowego kurczaka , kosci i slodyczy icon_smile.gif

...przed chwilka wlasnie ukradl perfidnie z ogrodka pokarm dla ptakow (chleb ) icon_surprised.gif
... na sniadanie dostal ryz ugotowany z wolowinka i marchewka ,wiec nie powinien byc glodny !!! icon_eek.gif

a i jeszcze mam ekstra pytanko:
co z owocami ,typu jablka , banan, winogrona ... !? szkodza !??? icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

prosze jak sie temat ladnie rozkrecil tyle cennych informacji icon_smile.gif


Jak człowiek się wczyta - to stwierdza,ze cokolwiek by nie robił i tak nie ma pewności czy odpowiednio żywi swoje psiaki-tyle tych wskazowek,porad aż głowa boli.....
A człowiek stworzył sobie te wszystkie ciekawe psiaki,nakombinował się genetycznie i niestety pomimo tego,że efekt jest całkiem fajny to ile problemu ten fakt stwarza...Co rasa -to inny kłopot.... icon_rolleyes.gif
Wyszło na to ,że te eksperymentalne "zabawy" z genami przynoszą czasem kłopoty.Natura popełnia mniej błędów niż człowiek-tak mi się wydaje....Popatrzmy na dzikich przodków psów a potem na te "dziwactwa"(przepraszam za wyrażenie..) mopsy i persy-co mają trudności z oddychaniem, duże rasy-podatność na dysplazje..itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A to pierwszy wzorzec psiej rasy - tyczy sie PEKIŃCZYKA


Historyczny rysopis podyktowany przez chińską cesarzową Tzu-Hi:

Niech piesek-lew będzie mały, niech ma napuszony jak grzywa kołnierz na szyi jako oznaka godności. Niech rozpuszcza falisty sztandar wspaniałości na grzbiecie. Twarz jego niech będzie czarna, a sierść kosmata, niech czoło jego będzie proste i niskie, podobne do czoła prawego boksera. Niech uszy jego podobne będą do żagli wojennej dżonki, niech nos jego będzie mały jak u hinduskiego boga małp. Nich nogi przednie będą krótkie i wygięte, aby nie miał chęci odchodzić daleko lub porzucić granic cesarstwa. nich jego postać będzie podobna do lwa polującego i rzucającego się na swą ofiarę. Niech łapki jego będą podbite obfitym włosem, aby tłumiły kroki. Niech futerko jego rywalizuje we wspaniałości z miotełką z tybetańskiego, jaka, którą wachluje się namiot cesarski. niech będzie żywy, aby uprzyjemniał rozmowę skokami, niech będzie bojaźliwy, aby nie narażał się na niebezpieczeństwo. Niech będzie towarzyski, aby żył w przyjaźni z innymi zwierzętami, rybami albo ptakami, które znajdują przytułek w pałacu cesarskim. A co do koloru, niech będzie jak lew złosistopiaskowy, aby był noszony w rękawach sukni, albo jak czerwony niedźwiedź, albo czarny lub biały niedźwiedź, albo w pasy jak smok, tak, aby był dostosowany do każdego rodzaju cesarskiej szaty. Niech czci przodków swych i składa ofiary na Psim Cmentarzu w Zakazanym Mieście podczas nowiu księżyca. Niech się zachowuje z godnością. Niech się nauczy gryźć natychmiast obcych diabłów. Niech będzie delikatny w jedzeniu, aby znać było po jego wybredności, że to piesek cesarski. Płetwami rekina, wątróbkami królika, piersiami przepiórek niech będzie karmiony, a do picia dajcie mu herbatę z warzonych wiosennych pędów karłowatego krzaka, który rośnie w Hankow, albo mleko antylop, które pasą się w parkach cesarskich. W ten sposób zachowa on czystość i godność osobistą. A w dniu choroby niech będzie namaszczony oczyszczającym tłuszczem z łap świętego lamparta, i daj mu do picia w skorupce jaja drozda soku z jabłka indyjskiego, w którym były rozpuszczone trzy drobno pokruszone kawałki rogu nosorożca i przyłóż do niego pstre pijawki. Tak ma spoczywać, a jeśli umrze, pamiętaj, że i ty jesteś śmiertelny.


Jak ,że rodowód tego pieska siega dworu cesarza Chin ...
to pewnie karmienie jego powinno być takie jak przed setkami lat
he he

a nie jakimś badziewiem z puszki,czy paszą z wypełniaczem zbożowym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego co się doczytałam-mają delikatny przewód pokarmowy i są podatne na choroby zębów a pokarm powinien być stosunkowo miękki dla ich delikatnych szczęk.A tu fajna stronka:
Odwiedź moją stronę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No nieźle, co ja rozpętałam niewinnym pytaniem;) Kurcze ja się długo łamałam czy dawać psu puszki, ale znalazłam takie które mają dużą zawartość mięsa (platinum edition). Sama mu czasem coś przyrządzę, ale raczej od święta bo nie mam czasu. A z suchych karm cenię taste of the wild. Zamawiam też leniwie;) bo przez internet na e-karma.pl. Od 7 dych już się nie płaci za wysyłkę, wiec zdecydowanie się opłaca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No nieźle, co ja rozpętałam niewinnym pytaniem;) Kurcze ja się długo łamałam czy dawać psu puszki, ale znalazłam takie które mają dużą zawartość mięsa (platinum edition). Sama mu czasem coś przyrządzę, ale raczej od święta bo nie mam czasu. A z suchych karm cenię taste of the wild. Zamawiam też leniwie;) bo przez internet na e-karma.pl. Od 7 dych już się nie płaci za wysyłkę, wiec zdecydowanie się opłaca.


Dzięki za namiar też zacznę leniuchować icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój jamnik dożył w dobrym zdrowiu czternastu lat. Nie chciał jeść jedzenia z puszek. Żadnego. Jadł głownie podroby w postaci ugotowanych płuc wieprzowych z kaszą i marchewką, ugotowaną watróbkę, surowe mięso mielone, no i suchą karmę. Wszystko wskazuje, że to nie było najzdrowsze jedzenie, ale nie miał nigdy kłopotów żołądkowych, ani skórnych. Zszedł na zawał serca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mówcie o chcecie,ale ja i tak mam najgorzej,bo chcąc sprostawać diecie dzieki której ta rasa przeżyła to muszę sie stosować do zaleceń sprzed kilku setek lat ( co podałam kilka postów wcześniej)

Niech będzie delikatny w jedzeniu, aby znać było po jego wybredności, że to piesek cesarski. Płetwami rekina, wątróbkami królika, piersiami przepiórek niech będzie karmiony, a do picia dajcie mu herbatę z warzonych wiosennych pędów karłowatego krzaka, który rośnie w Hankow, albo mleko antylop, które pasą się w parkach cesarskich. W ten sposób zachowa on czystość i godność osobistą. A w dniu choroby niech będzie namaszczony oczyszczającym tłuszczem z łap świętego lamparta, i daj mu do picia w skorupce jaja drozda soku z jabłka indyjskiego, w którym były rozpuszczone trzy drobno pokruszone kawałki rogu nosorożca i przyłóż do niego pstre pijawki.

Tylko ską ja biedna tą płetwe rekina weżmę,jak ona jest nielegalna w obrocie, jak zaparzę herbatę z warzonych wiosennych pędów karłowatego krzaka...

A może wystarczy zdrowy rozsądek,a nie trzymać sie zaleceń hodowców sprzed kilku setek lat ( chociaż to oni stworzyli i hodowali tą rase ),czy też obecnych psich dietetyków,którzy z reguły pracują dla wytwórców pasz,i ich opinie są częsią martekingu firmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mój jamnik dożył w dobrym zdrowiu czternastu lat. Nie chciał jeść jedzenia z puszek. Żadnego. Jadł głownie podroby w postaci ugotowanych płuc wieprzowych z kaszą i marchewką, ugotowaną watróbkę, surowe mięso mielone, no i suchą karmę. Wszystko wskazuje, że to nie było najzdrowsze jedzenie, ale nie miał nigdy kłopotów żołądkowych, ani skórnych. Zszedł na zawał serca...



Podroby - faktycznie chyba najbardziej mu smakują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja kiedyś karmiłam swojego psa gotowanym jedzeniem, ale nie bardzo wyszło mu to na zdrowie, bo niestety bidulek ma teraz kłopoty z żołądkiem. Mam nadzieję, że to nie ja byłam tego przyczyną, tzn chodzi mi o to, że mam nadzieję, że nie ja przyłożyłam rękę do jego problemów. I muszę mu teraz podawać specjalną karmę.
bakarat napisałaś o sklepie e-karma.pl a czy możesz mi powiedzieć, czy oni w swojej ofercie mają karmę dla chorych zwierzaków??
Bo powiem szczerze, że bieganie do sklepu, żeby kupić psu karmę jest dla mnie nico uciążliwe.
Byłabym wdzięczna za odpowiedź icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma psów wegetarian, poprostu od szczeniaka był nauczony tak jeść, a nie inaczej. Ja mam pieska kundelka, który nie lubi surowego mięsa, ale tak go nauczyłam i muszę mu gotować, to samo jest z wątrobą pozostałe jedzą surową, a kundelek nie - tylko smażoną.
Nie ma różnicy pies rasowy, pies kundel. Każdy lubi mięso!!!
Ja mam i rasowe i kundelki. Błędne myślenie karmić rasowe inaczej.
Wyobraz sobie że masz dwoje dzieci i jednego karmisz mięsem, a drugiego resztkami z Twojego stołu.
Nie można robić różnicy, ALBO KOCHASZ WSZYSTKIE ZWIERZĘTA, ALBO KOCHASZ SZPAN ( RASOWE) I KASĘ Z ROZMNAŻANIA. Ja moim gotuję kaszę na mięsie i warzywach tak jak dla ludzi, a oprócz tego mają chrupki, jeżeli mają ochotę na zmianę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie ma psów wegetarian, poprostu od szczeniaka był nauczony tak jeść, a nie inaczej. Ja mam pieska kundelka, który nie lubi surowego mięsa, ale tak go nauczyłam i muszę mu gotować, to samo jest z wątrobą pozostałe jedzą surową, a kundelek nie - tylko smażoną.
Nie ma różnicy pies rasowy, pies kundel. Każdy lubi mięso!!!


icon_biggrin.gif Jak to nie ma wegetarian wśród psów? icon_biggrin.gif Ja już napisałam, że miałam taką suczkę, która najpierw wyjadała warzywa, sery a mięso zostawiała. Bzdurą jest to co napisałaś, że takiego jedzenia był nauczona, bo pies dostawał wszystko a mięsa i tak nie chciał jeść. Skoro Ciebie mamusia karmiła mleczkiem z cycka to powinnaś tak jadać do tej pory - prawda? - przecież tego byłaś nauczona icon_biggrin.gif

Cytat

Ja mam i rasowe i kundelki. Błędne myślenie karmić rasowe inaczej.


Może masz rasowe (napisz jakie), które nie wymagają tak restrykcyjnej diety. Nie zakładaj, że wszystkie psy karmi się jednakowo - bo to duży błąd.

Cytat

Wyobraz sobie że masz dwoje dzieci i jednego karmisz mięsem, a drugiego resztkami z Twojego stołu.
Nie można robić różnicy


Wyobraziłam sobie icon_biggrin.gif że mam dwoje dzieci: jedno je tradycyjnie a drugie nie znosi mięsa. Wg. tego co piszesz powinnam im dawać to samo do jedzenia? Czyli krzywdziłabym raz jedno raz drugie. Co to za miłość? Dla mnie "kochać" to znaczy w tym przypadku dostrzegać inność i robić wszystko, by pies był zdrowy i szczęśliwy.

Cytat

ALBO KOCHASZ WSZYSTKIE ZWIERZĘTA, ALBO KOCHASZ SZPAN ( RASOWE) I KASĘ Z ROZMNAŻANIA.


A mogę być wielbicielem konkretnej rasy np ze względu na jej cechy charakteru? Czy to jest już szpan czy może tylko realizacja marzeń? Jesteś o krok od określenia mnie pseudochodowcą icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I muszę mu teraz podawać specjalną karmę.
bakarat napisałaś o sklepie e-karma.pl a czy możesz mi powiedzieć, czy oni w swojej ofercie mają karmę dla chorych zwierzaków??
Bo powiem szczerze, że bieganie do sklepu, żeby kupić psu karmę jest dla mnie nico uciążliwe.
Byłabym wdzięczna za odpowiedź icon_wink.gif



Ale co mu jest? Co ci powiedział weterynarz? Nie wiem co ci doradzić. Ja kiedyś miałam psa alergika i dawałam mu Nutra Nuggets Lamb Meal and Rice for Dogs. Ja już dawno doszłam do wniosku że nie ma co biegać za tym jak za świeżymi bułeczkami, tylko kupić wielki wór, najlepiej kilkunasto kilowy i mieć na zapas. E-karma.pl, bardzo fajny sklep, dzięki też za namiar, pewnie skorzystam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

E-karma.pl, bardzo fajny sklep, dzięki też za namiar, pewnie skorzystam.


Ja z doświadczenia mogę polecić sklep zooexpress.pl Mają duży wybór karm i coś co nazwali "gwarancją najniższej ceny". Działa to tak, że przy zamówieniu podajesz np linka do innego sklepu albo allegro, gdzie znajdziesz ten sam towar taniej i wtedy zooexpress obniża cenę poniżej tej którą znalazłeś icon_wink.gif Korzystam od paru lat i przebijają wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja psina je cały czas suchą karmę (czasami dostaje mięso po zupie i jakieś warzywo gotowane) i ma się naprawdę dobrze. Dla wymagających polecam zapoznanie się z dietą BARF. Według mnie jest to bardzo ciekawa propozycja, wymagająca jednak nakładów czasu i pracy na przygotowanie odpowiedniego posiłku. Oczywiście jeśli byście się zdecydowali na coś takiego pamiętajcie że psy są monodietetyczne i ciężko znoszą gwałtowne zmiany pokarmu, dlatego należało by zmiany wprowadzać stopniowo.
A to link do stronki w tym temacie Kalkulator BARF. Konsultacje z wetem też bym zalecił, tak na wszelki wypadek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam sie, ze BARF jest najlepszy i z pewnoscia sa suplementy, dzieki ktorym mozna karme uzupelniac bez liczenia. Nie wiem jak z psami, ale o kocim barfie najwiecej mozna sie dowiedziec z forum Fundacji Chatul.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od dwóch tygodni mam suchą karme Royal Canin, którą dostałam od znajomej bo jej pupil zdechł.

Leży ona sobie w miseczce,nie wzbudzając zadnego zainteresowania mojego psiny.

Ale za to ostatnio mi wykradł z szafki groszek ptysiowy i go nadżarł,ale jak resztę mu wsypałam do miski to też mu sie odniechciało go jeśc.

smakuje mu to najlepiej,go wyżebrze,podkradnie ,ma naturę łowcy i złodziejaszka.

Ręce opadają jak chodzi o jego karmienie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DIETA BARF to prawidłowo skomponowany posiłek dla psa składa się w 60% z surowych kości z mięsem, 15-20% surowych, zmiksowanych warzyw, 10% surowych podrobów oraz 10% różnych dodatków (surowe jaja, algi, jogurt, olej rybi, twarożek i inne).


Zalety:

- posiłki przygotowywane są ze świeżych i dobrej jakości produktów,
- produkty podawane są w stanie surowym, dzięki czemu ich zawartość odżywcza jest wykorzystywana przez psa w stopniu maksymalnym;
- proporcje poszczególnych składników oraz fakt, że jedzenie podawane jest w stanie surowym sprawiają, że tego typu dieta najwierniej odwzorowuje "dietę ewolucyjną" psów, czyli taką, do jakiej są one genetycznie przystosowane;
- niska zawartość węglowodanów;
- bardzo często obserwuje się dobroczynny wpływ na zdrowie psów (znika kamień nazębny, poprawia się jakość sierści, znikają "alergie", itp.);
- gryzienie kości dobrze wpływa na psychikę psa (czynność uspokajająca).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja psica je Bento kronen lamb&rice, a sierściuchy purinę cat chow - generalnie kupuję dla kastratów i urinary, ale czasem urozmaicam im dietę innymi smakami.
Kupuję przez allegro - suczy - przeważnie 2x15kg bo taniej wychodzi i 15-stkę dla 3 sierściuchów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polecany nie tylko przeze mnie, ale także przez weterynarza mojego Aresa to sucha karma EUKANUBA (www.eukanuba.pl)

Ja dokładnie kupuje swojemu tą http://www.eukanuba.pl/DNA/pl/pl/find-the-...tion/index.html

Po tym jedzeniu zostawia naprawdę twarde dowody. Po innych tego typu, np chappi lub pedigree ma od razu rozwolnienie.

Poza suchą karmą dostaje dwa razy w tygodniu tłusty biały ser pokrojony w kostki i raz w tygodniu żółtko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Zalecaną maksymalną długością dla paneli dachowych na rąbek jest długość 7m. Można wyprodukować dłuższe panele, ale ze względu na transport, czy późniejszy montaż na dachu, musi to być z to zamówinone z pełną świadomością późniejszych ew. problemów z rozładunkiem, czy montażem na dachu.   ___________________________ Blachy Pruszyński, panele dachowe na rąbek    
    • Bo są wyłączniki bezprzewodowe. Simon ma dobry osprzęt, można sie pokusić o jego kupno.
    • Wszystko zależy od tego jak skomplikowany jest dach. W przypadku dachów prostych np. dwuspadowych, bez lukarn, uzasadnionym jest zamontowanie blachodachówki ciętej na wymiar. Jeśli dach jest wielopołaciowy z dużą liczbą skosów i przecinających się połaciach, uzasadnionym jest zastosowanie blachodachówek panelowych. Ze względu, że blachodachówki panelowe produkowane są w symetrycznych stałych formatach np. blachodachówka REN 1192x720, łatwiej jest dopasować takie odcinki do skomplikowanych połaci, niż arkusze długie, blachodachówki ciętej na wymiar. Symetryczność modułów powoduje, że przy jej układaniu nie powstaje dużo odpadów (można przyjąć, że jest to ok. 5%).   ______________________ Blachodachówka panelowa REN, Blachy Pruszyński      
    • Do 200 m płacisz za przyłącze sumę stałą za kW mocy przyłączeniowej. Jeżeli odległośc jest powyżej 200 m płacisz 50 % za koszty kabla. ZE odpowiada za przyłącze od lkini energetycznej do licznika czyli do ZKP. Od skrzynki do domu przyłącze jest Twoje.
    • Dzień dobry.   Jak najbardziej jest to możliwe do wykonania. W przypadku jednak wąskich kominów może to być pracochłonne. Pojawia się dużo docinania czy doginania panela. Dekarze preferują zdecydowanie wykonanie takiego elementu samemu, lub z innych produktów niż panele dachowe na rąbek.   ________________________________________ Panel dachowy na rąbek, profilowanie NANO, Blachy Pruszyński  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...