Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
piotrekvet

Jak wyrównac wypoziomowac "podłogę" z desek na poddaszu?

Recommended Posts

Witam drogich forumowiczów.
Od dłuższego czasu staram się rozwiązac problem krzywej podłogi...ale zaden z lokalnych budowlancow czy stolarzy nie jest w stanie dac mi sensownej odpowiedzi...
Moze Państwo mi pomogą....mam nadzieje icon_smile.gif
Sprawa wyglada w sposób następujący: Mam domek z typowym dachem dwuspadowym, jest tam długi strych który staram sie zaadoptowac na poddasze użytkowe...dach ocieplony, kilka warstw membran i waty....no i utkwiłem na podłodze...
Więc sa to belki stropowe na które od góry poprzykręcano deski calówki, ddeski są krzywe, centymetrowe szczeliny pomiędzy nimi...no i sie z leksza uginają. Od spodu do tych belek przykrecony jest sufit z regipsów na konstrukcji z profili. Pomiedzy regipsem a deskami hula wiatr....Genaralnie można by wyrównac te podłoge poprzez poprzeczne przykręcenie wypoziomowanych legarów(poprzecznie do belek stropowych) a na to płyta osb i np. panele...tyle że na wyrównanie poziomu mam max 3-4 cm - pomieszczenie jest bardzo niskie i nie moge tracic na wysokosci ...wiec zwykłe legary odpadają. Czytałem gdzies że mozna na te deski wylac jakąs mase samopoziomujacą ale nie wiem czy to ma sens...ponieważ przy grubości 2-3 cm pod wpływem pracy tych uginajacych desek ta pseudo wylewka chyba popęka...zresztą na deski lac zaprawe...nawet jakbym oddzielił to czarną folią budowlaną to chyba i tak wilgoc z zaprawy doprowadzi do gnicia tych desek.
Słyszałem też o jakimś systemie równania takich podłóg poprzez podkładanie gumowych kołysek o róznych wysokosciach tak by złapac konkretny poziom...poźniej do tego kręci sie 2 cm legarki i na to płyte osb. Tak mi sie wydaje że tym sposobem mozna by wyrownac podlogę tracąc minimalnie na wysokosci...Tyle że przeszukałem cały net i nie mogę nigdzie znaleźc oferty sprzedaży tych KOŁYSEK...
Przepraszam za nieład ale nie jestem zbyt dobry w precyzowaniu pojec budowlanych. Prosze bardzo o jakieś sugestie, podpowiedzi oraz jakieś alternatywne rozwiązania mojego problemu....Z góry dziękuje -piotrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam drogich forumowiczów.
Od dłuższego czasu staram się rozwiązac problem krzywej podłogi...ale zaden z lokalnych budowlancow czy stolarzy nie jest w stanie dac mi sensownej odpowiedzi...
Moze Państwo mi pomogą....mam nadzieje icon_smile.gif
Sprawa wyglada w sposób następujący: Mam domek z typowym dachem dwuspadowym, jest tam długi strych który staram sie zaadoptowac na poddasze użytkowe...dach ocieplony, kilka warstw membran i waty....no i utkwiłem na podłodze...
Więc sa to belki stropowe na które od góry poprzykręcano deski calówki, ddeski są krzywe, centymetrowe szczeliny pomiędzy nimi...no i sie z leksza uginają. Od spodu do tych belek przykrecony jest sufit z regipsów na konstrukcji z profili. Pomiedzy regipsem a deskami hula wiatr....Genaralnie można by wyrównac te podłoge poprzez poprzeczne przykręcenie wypoziomowanych legarów(poprzecznie do belek stropowych) a na to płyta osb i np. panele...tyle że na wyrównanie poziomu mam max 3-4 cm - pomieszczenie jest bardzo niskie i nie moge tracic na wysokosci ...wiec zwykłe legary odpadają. Czytałem gdzies że mozna na te deski wylac jakąs mase samopoziomujacą ale nie wiem czy to ma sens...ponieważ przy grubości 2-3 cm pod wpływem pracy tych uginajacych desek ta pseudo wylewka chyba popęka...zresztą na deski lac zaprawe...nawet jakbym oddzielił to czarną folią budowlaną to chyba i tak wilgoc z zaprawy doprowadzi do gnicia tych desek.
Słyszałem też o jakimś systemie równania takich podłóg poprzez podkładanie gumowych kołysek o róznych wysokosciach tak by złapac konkretny poziom...poźniej do tego kręci sie 2 cm legarki i na to płyte osb. Tak mi sie wydaje że tym sposobem mozna by wyrownac podlogę tracąc minimalnie na wysokosci...Tyle że przeszukałem cały net i nie mogę nigdzie znaleźc oferty sprzedaży tych KOŁYSEK...
Przepraszam za nieład ale nie jestem zbyt dobry w precyzowaniu pojec budowlanych. Prosze bardzo o jakieś sugestie, podpowiedzi oraz jakieś alternatywne rozwiązania mojego problemu....Z góry dziękuje -piotrek




Jeżeli piszesz ze jest zbyt niskie pomieszczenie a czytam ze deski zostały przykręcone do
belek to nie ma problemu z ich demontażem i zrobieniem tego wszystkiego po ludzku oraz włożeniem pomiędzy belki wygłuszenia .

Mineralną płytę wygłuszającą możesz dać 1 cm
http://dom.pl/wp-content/uploads/2009/07/k...rewnianego2.jpg


http://www.dom.pl/strop-drewniany.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam z tego co piszesz wynika że belki mają roztaw około90 cm dlatego deski sie uginają
1.sprawdz czy belki nie uginają sie razem z deskami
2. nie wiem ile to jest z lekka sie uginają to znaczy ile
3.jeżeli nie dużo do 1 cm sprawdź czy deska nie jest przegnita słaba
4.jeżeli belki są w poziomie to proponuje położyć płyte osb gr 18dwa razy
animus to co zaproponowałeś podniesie mu podłoge o około 9 cm a chce tylko 3/4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no majster ma rację, a jeśli belki nie są w poziomie to pomiędzy nie, w poprzek dałbym gęściej krótkie belki mniejszych wymiarów ale już do poziomu i na to osb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boje sie że po demontażu tych desek belki nie wytrzymaja następnej obróbki - będa cholernie podziurawione, ponnieważ kazda deska jest złapana dwoma 10 cm wkrętami a czasem i gwozdziami w wazdym miejscu gdzie przechodzi pod nia belka. Jeśli miałbym ją jeszcze dziurawic...chyba bedzie katastrofa...tak mi sie tylko wydaje.
Belki sie nie ruszają, tylko same deski sie uginają...bo faktycznie belki są pod nimi rozmieszczone co 90 cm. deski sie uginaja tak na 1 -2 cm pod wpływem nacisku ponieważ są za cienkie i mają zbyt żadko rozmieszczone podpory-belki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Boje sie że po demontażu tych desek belki nie wytrzymaja następnej obróbki - będa cholernie podziurawione, ponnieważ kazda deska jest złapana dwoma 10 cm wkrętami a czasem i gwozdziami w wazdym miejscu gdzie przechodzi pod nia belka. Jeśli miałbym ją jeszcze dziurawic...chyba bedzie katastrofa...tak mi sie tylko wydaje.
Belki sie nie ruszają, tylko same deski sie uginają...bo faktycznie belki są pod nimi rozmieszczone co 90 cm. deski sie uginaja tak na 1 -2 cm pod wpływem nacisku ponieważ są za cienkie i mają zbyt żadko rozmieszczone podpory-belki



Zastanawia mnie teraz czy można dociążyć ten strop konstrukcją podłogi oraz obciążeniem użytkowym (meble ludzie itd.)

Może podasz przekrój belek i ich rozpiętość.

Akurat wkręty niewiele uszkadzają strukturę drewna raczej rozchylają ją .Ważniejsza jest dolna cześć belki ,której włókna pracują na rozciąganie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie ważnym jest przekrój belek przy dodatkowym obciążeniu ja zakładam że belki mają wym około 20cm*30cm i tak
1. jeżeli pomiędzy deskami a sufitem na dole niema nic zakładam że wszystko słychać na dole tu powinieneś pomyśleć o wygłuszeniu
2.deski uginają się pod ciężarem bo podparcie desek jest daleko od siebie gdyby były na pióro i wpust deski by mniej się ugięły
3.jeżeli nie musisz to nie zrywaj starej podłogi położysz na to płytę osb 2 razy i będzie ok
4.możesz wstawić belki dodatkowe jak radzi miki3 o przekroju6/10 przy czym 10 w pionie
5.w przypadku zerwania starych desek możesz wypoziomować deskami przybitymi z boku
6.również zamiast płyt osb możesz położyć deski 35mm na pióro i wpust

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Boje sie że po demontażu tych desek belki nie wytrzymaja następnej obróbki - będa cholernie podziurawione, ponnieważ kazda deska jest złapana dwoma 10 cm wkrętami a czasem i gwozdziami w wazdym miejscu gdzie przechodzi pod nia belka. Jeśli miałbym ją jeszcze dziurawic...chyba bedzie katastrofa...tak mi sie tylko wydaje.
Belki sie nie ruszają, tylko same deski sie uginają...bo faktycznie belki są pod nimi rozmieszczone co 90 cm. deski sie uginaja tak na 1 -2 cm pod wpływem nacisku ponieważ są za cienkie i mają zbyt żadko rozmieszczone podpory-belki



Popatrz może to jest to czego szukasz icon_smile.gif


http://www.knauf.pl/cms_media/filmy/03_podlogi.avi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam

Co sądzicie o poziomowaniu podłogi system śruboklin

Chce poznac Waszą opinie

Czy płyty w tym systemie nie będą oparte na śruboklinie w każdym rogu, czyli środek płyty będzie w powietrzu (nie będzie się opierał o belki)? 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Proszę mnie poprawić, jak się mylę

Poziomowanie jest pewnie łatwe, ale płyta OSB jest wtedy w powietrzu (środek), nie leży na legarach, a śrubokliny (na każdym rogu) wraz z śrubami wymierają duży nacisk na legary

Dla mnie płyta taka będzie się uginać (najwięcej po środku)

Czy dobrze myślę?

 

Czy ktoś z Was już stosował tą metodę?

Edytowano przez Genesis72 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, joks napisał:

Według mnie ten system to syf .

Moim zdaniem to tak można równać sobie ścianę albo sufit, a nie obciążoną nierównomiernie poprzez chociażby meble - podłogę... no, chyba że na nieużytkowym strychu...

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Poziom muszą trzymać legary a potem kolejne warstwy na legarach też warto sprawdzić.

Tylko że legary nie zawsze trzymają poziom , szczególnie w starszych budynkach .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, joks napisał:

legary nie zawsze trzymają poziom

Popatrz, i nikomu to nie przeszkadzało... aby tylko zupa z talerza na stole się nie wylała...

A teraz podkładki, śrubokliny i inne dooperele...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, uroboros napisał:

Popatrz, i nikomu to nie przeszkadzało... aby tylko zupa z talerza na stole się nie wylała...

A teraz podkładki, śrubokliny i inne dooperele...

i jeszcze kartkę pod poziomicę potrafią wkładać , kiedyś nawet jak butelka pod łatą się przeturlała nikt afery nie robił..

Ciekawe jak ten system by poradził sobie z legarami gdzie na 4 m różnica wynosiła 10 cm ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, joks napisał:

Tylko że legary nie zawsze trzymają poziom , szczególnie w starszych budynkach .

OK ale podłoga z desek to nie taras ze spadkiem  - ja to rozumiem, potem deski pracują, uginają. Trzeba wziąć łatę w miarę długą i sprawdzać poziomy z libelką wzdłuż, w poprzek i po przekątnych i tak żeby było dobrze. Pytanie czy szlichta była w poziomie czy legarki dobrze wystrugane itd. No przecież podkładki tu i tam to nie jest wynalazek z NASA :) Zaraz zrobimy z tego nowe prawo fizyki i się okaże, że piłka poleci pod górę a nie w dół bo tak podłoga komuś wyszła :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Pytanie czy szlichta była w poziomie

Pytanie czy pod legarkami jest szlichta czy parter ..?

Bo tytuł wątku wskazuje raczej na parter

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, joks napisał:

Pytanie czy pod legarkami jest szlichta czy parter ..?

Bo tytuł wątku wskazuje raczej na parter

:icon_eek:Tytuł wątki mówi o poddaszu

Cytat

Jak wyrównac wypoziomowac "podłogę" z desek na poddaszu?

:)

 a Genesis72 wałkuje zagadnienie w innych tematach o stropie drewnianym, więc raczej chodzi o poddasze a dokładniej o strop drewniany na legarach.

Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.01.2019 o 10:34, Genesis72 napisał:

Co sądzicie o poziomowaniu podłogi system śruboklin

Chce poznac Waszą opinie

Wszystko zależy od grubości płyty OSB, rozstawu legarów i rozstawu śruboklinów. Ale to nie przeszkodzi w ugięciu stropu (belek) - tyle, że będzie to bardzej równa kołyska. System w pewnych warunkach może się sprawdzić (przy malych odchyłkach legarów). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, zenek napisał:

tyle, że będzie to bardzej równa kołyska

Cudowne określenie.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie przerzucamy mostu przez rzekę tylko układamy podłogę na legarach. O ile legary leżą na wylewce a nie są koślawe to raczej nie będzie tu mowy o zbytnim spadku ani innych odchyłach. Poza tym deski pracują ale przy odpowiednim rozstawie legarów najzwyczajniej PRACUJĄ a nie uginają się przesadnie. Zenek nie martw się - jak staniesz na środku między legarami - raczej do szlichty nie dotkniesz deską :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

legary leżą na wylewce 

Jaka wylewka:icon_eek: jaka szlichta??? :icon_eek:

Przeczytaj pierwszy post!

:bezradny:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, uroboros napisał:

Jaka wylewka:icon_eek: jaka szlichta??? :icon_eek:

Przeczytaj pierwszy post!

:bezradny:

Tylko ten pierwszy post, to sprzed prawie 10-ciu lat...

To może już ta podłoga jest zrobiona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.01.2019 o 17:29, mhtyl napisał:

Genesis72 wałkuje zagadnienie w innych tematach o stropie drewnianym, więc raczej chodzi o poddasze a dokładniej o strop drewniany na legarach. 

Może faktycznie nie ten pierwszy post jest istotny, co problem Genesisa - a ten ma problem z poddaszem, a dokładniej ze stropem drewnianym i nierówno ułożonymi belkami stropowymi...

 

Ale Genesis nigdzie nie pisał o wylewce, czy szlichcie - chce poznać opinie o systemie śruboklinów. Ten system prezentowany w youtubowym filmiku układany jest na legarach na wylewce, ale strop genesisowy wisi w powietrzu nad pokojami...

Skąd więc wylewka czy szlichta? Z filmiku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Chyba nie przerzucamy mostu przez rzekę tylko układamy podłogę na legarach. O ile legary leżą na wylewce a nie są koślawe to raczej nie będzie tu mowy o zbytnim spadku ani innych odchyłach. Poza tym deski pracują ale przy odpowiednim rozstawie legarów najzwyczajniej PRACUJĄ a nie uginają się przesadnie. Zenek nie martw się - jak staniesz na środku między legarami - raczej do szlichty nie dotkniesz deską :)

Owszem , deski pracują ale leżą na płask na legarach i są przytegecone gwoździami , ten system z filmiku ...chciałbym zobaczyć jak wyglądają te pypki metalowe po tym jak ze czterdzieści razy przejdzie się taki niepozorny , niemalże stukilowy człowieczek jak ja . Część z nich powłazi w legary a część wylezie do góry z tej płyty OSB .

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, joks napisał:

deski pracują ale leżą na płask na legarach i są przytegecone gwoździami 

Lepiej deski  "przytegesować" wkrętami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, animus napisał:

Lepiej deski  "przytegesować" wkrętami.

40 czy 50 lat temu to był towar ciężki raczej do zdobycia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, animus napisał:

Tak, nawet jak ktoś gdzieś załatwił to były takie.:zalamka:

drewno-stozek-prosty.jpg

Echhhhh , to se ne wrati .........całe szczęście :icon_biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MrTomo napisał:

Taa,pamietam.

"Wkretarki" ręczne też

Pewnie zapadły w pamięć przez pęcherze na dłoniach?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, animus napisał:

Tak, nawet jak ktoś gdzieś załatwił to były takie.:zalamka:

drewno-stozek-prosty.jpg

Parę lat temu parę kilo takich w różnych rozmiarach wyrzuciłem na złom, jak tylko dostępne się stały te wkręty z krzyżykiem i jak kupiłem pierwszą wkrętarkę akumulatorową...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, uroboros napisał:

Parę lat temu parę kilo takich w różnych rozmiarach wyrzuciłem na złom, jak tylko dostępne się stały te wkręty z krzyżykiem i jak kupiłem pierwszą wkrętarkę akumulatorową...

I dobrze zrobiłeś :) Ja kiedyś z chęci chytrości :icon_wink:bo miałem kilka kilo takich wkrętów, a wiadomo szkoda wyrzucić , kręciłem je wkrętarką, po kilkunastu wkrętach wyjeb... je, dlaczego? bo kto tego zaznał wie o czym piszę, spróbujcie wkręcać wkrętarką z płaskim bitem te wkręty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, mhtyl napisał:

spróbujcie wkręcać wkrętarką z płaskim bitem te wkręty.

:D

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 22.01.2019 o 15:08, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Poza tym deski pracują ale przy odpowiednim rozstawie legarów najzwyczajniej PRACUJĄ a nie uginają się przesadnie.

Aha - mniej sie uginają, kiedy są na pióro i wpust.

 

23 godziny temu, animus napisał:

Lepiej deski  "przytegesować" wkrętami.

Ale wtedy wkręty są widoczne. Deski przybija się gwożdziem od pióra pod skosem do legara.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, zenek napisał:

Ale wtedy wkręty są widoczne. Deski przybija się gwożdziem od pióra pod skosem do legara.

Co to za głupota wyssana z mlekiem m...?:hahaha2:

 

 

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, mhtyl napisał:

 spróbujcie wkręcać wkrętarką z płaskim bitem te wkręty.

 

23 godziny temu, MrTomo napisał:

:D

 

 

jakich słów wtedy używacie? :icon_mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, MrTomo napisał:

słów potocznych powszechnie znanych

:icon_mrgreen:

Zapomniałeś dodać, że niecenzuralnych :icon_mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, animus napisał:

Co to za głupota wyssana z mlekiem m...?:hahaha2:

Oto twoja kultura wyssana z mlekiem m....? mam nadzieję, że chyba twoja osobista nabyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, zenek napisał:

Oto twoja kultura wyssana z mlekiem m....? mam nadzieję, że chyba twoja osobista nabyta.

Przecież nie napisałem że jesteś idiotą, więc się nie obrażaj, nie wierzę, że nie wiesz, gwoździe można zastąpić wkrętami i wkręcać je w to miejsce, ale nie daj Bóg :zalamka:  

Cytat

"od pióra pod skosem do legara"

Tylko przykręca się dolną część wpustu do legara. :icon_mrgreen: 

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, chciałbym dołączyć swoją opinię na temat śruboklina do istniejących wypowiedzi. Miałem do remontu dwie podłogi.6 miesięcy temu zamówiłem śrubokliny i płyty z pióro wpustem 62,5 cm szerokości, na mniejszą podłogę 14m2. Wykonałem pracę dokładnie według filmu . Podłoga jest równa , panele doskonale leżą. Ważę 98 kg codziennie po niej chodzę , stoją meble i nic złego się nie dzieje. Drugi pokój 22 m2 także skorzystam ze śruboklinów. Fajny system, pozdrawiam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • A więc komin tak naprawdę należałoby rozebrać i postawić od nowa. Kto to widział stosować dziurawkę na komin?
    • Bo to się odnosi do dachów na budynkach ogrzewanych! A na budynkach gospodarczych nikt nie daje pod blachę niczego, bo to nie ma sensu. Temperatura po obydwu stronach blachy jest taka sama, więc ani się nic nie skrapla, ani nie rdzewieje. I nie słuchaj tego nawiedzonego tumana, który na wszystkim się zna i wszystko wie. Już niejeden się "przejechał" na jego poradach. Zrób tak, jak sobie wymyśliłeś, bo tak właśnie się robi!
    • Witam, Komin mojego domu jest wykonany (obrobiony) z cegły dziurawki. Przy dużych opadach zawsze pojawia się woda na stopie betonowej komina, która potrafi przedostać się do pomieszczeń użytkowych. Najbardziej prawdowpodobną przyczyną tego jest przepuszczająca wodę fuga i/lub sama cegła. Może też być po części czapa komina, ale tą impregnowałem szkłem wodnym. Żadnych pęknięć i braków wypełniacza przy obróbkach blacharskich nie widać. Cegła i fuga były czymś impregnowane podczas budowy, ale nie wiem już czym i jak widać chyba nie działa. Czy ktoś mógłyby mi polecić jaką metodą zaimpregnować fugę i cegłę aby uniknąć przedostawania się wody do środka? Słyszałem, że są jakieś uszczelniacze silokonowe w spray'u, ale nie wiem czy się nadają i czy nie pozostawią jakieś poświaty spowodowanej właśnie warstwą silokonu.
    • A samych kontrłat użyć nie można? Wtedy na byłoby taniej... Blachodachówka i tak nie ma zaczepów jak dachówka, także wysokość elementu mocującego chyba nie gra tu wielkiej roli..
    • A co ma piernik do wiatraka?   Przede wszystkim kleszcze są konstrukcyjnym elementem więzara. (a jetka występuje na każdej parze krokwi - rozpierając je przeciwdziałają ich ugięciu, przenosząc też parcie wiatru na przeciwną krokiew).   Kleszcze ściągają krokwie, nie rozpierają. obejmują też stolec w więzarze - więc, gdy krokiew jest węższa od stolca, to kleszcze powinny mieć wycięcia na szerszy stolec ( stolec też się docina). Dlaczego na krokwiach - dobrze zauważyłeś - nie wiem. Myślę, że chodzi o dodatkową sztywność połączenia. Śruba  wtedy  tylko ściska ten węzeł. Jak nie ma wycięć - no to trzeba więcej śrub lub łącza metalowe  - one wtedy i ściskają, i mocują, i usztywniają elementy więzara.    No i jeszcze jedno - te kleszcze są tuz pod szczytem dachu - jętkę nie daje się tak blisko szczytu, bo by była nieefektywna. Ją się daje gdzieś w 1/3 - no i raczej przy   dachu jętkowym, ale przy kleszczowym też można jako dodatkowe podparcie krokwi. Ale nie pod samym szczytem. I przy jętce - nie ma  płatwi szczytowej, bo co by ją podtrzymywało? Zależy od kąta dachu, co daje większe obciążenia - śnieg czy wiatr. I od pogody  ale to różnie...
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...