Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

Cytat

Trzeci dzien za mna, bardzo ciezko bylo, bo mialam wolne, a ja najwiecej podjadam jak jestem w domu. Nie zlamalam sie ale mam straszne "parcie" na slodkie.



a ja dałam ciała ..... wczoraj ciasteczka i chipsy , dziś pizza na obiad .... ech ... poniżej krytyki .... icon_redface.gif
mam podobnie jak Ty .... kiedy siedzę w domu to gorzej mi idzie dietowanie ... chyba sobie po weekendzie zrobię tydzień czystych protein coby dojść do siebie ... icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gawel tatara bardzo lubimy, jak mam gosci to zawsze obowiazkowo musi byc.
Co do Dukana to jakos mi tak ten slodik z ta dieta sie kojarzy, bo wypieki ze slodzikiem niektore dziewczyny robia czesto opisujac swoja diete, koktajl tez ze slodzikiem.

Dzisiaj kolejny dzien koncze sukcesem icon_smile.gif , na wadze po 4 dniach -1,5. Dzisiaj znowu parcie na slodkie, wiec zjadlam lyzeczke miodu akacjowego (uwielbiam akacjowy), pod wieczor byly ananasy z puszki.

Tak sie tutaj spowiadam ale moze jak bede opisywac publicznie swoje odchudzanie to wstyd mi bedzie sie zlamac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dzisiaj kolejny dzien koncze sukcesem icon_smile.gif , na wadze po 4 dniach -1,5



bardzo dobry wynik , gratuluję..... icon_smile.gif

Cytat

Tak sie tutaj spowiadam ale moze jak bede opisywac publicznie swoje odchudzanie to wstyd mi bedzie sie zlamac.



to jest dobra motywacja ..... mnie pisanie na forum bardzo pomogło.... wspólne z innymi przeżywanie , wspólne problemy , wspólne dzielenie się radością z każdego utraconego kiloska ..... naprawdę pomaga ... icon_biggrin.gif
ja dotrzymam Ci jeszcze jakiś czas towarzystwa ....
po 3 dniach bezkarnego ucztowania jutro będę bała się stanąć na wagę .... i nie stanę .... od dziś kilka dni czystych proteinek coby wrócić do siebie ...
na śniadanko sobie zrobiłam twarożek chudy z kilkoma łyżkami jogurtu 0% i dwiema tabletkami słodzika .... na obiad i do pogryzania już sobie zrobiłam sałatkę z tuńczyka w puszce , jajka , korniszona i doprawionego jogurtu jako sosu ....
zaraz zrobię jakiś deser dukanowski cobym nie chodzila kole tej spiżarni jak wściekła .... tylko jedne drzwi mnie dzielą od czekoladek miętowych , delicji , chipsów biedronkowych ..... icon_redface.gif .... trza przeciwdziałać zawczasu ..... icon_biggrin.gif

to jest właśnie trzecia faza dukana .... coś tam można więcej .... i się człowiek zatraca z tego braku surowych reguł.... icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Gawel tatara bardzo lubimy, jak mam gosci to zawsze obowiazkowo musi byc.
Co do Dukana to jakos mi tak ten slodik z ta dieta sie kojarzy, bo wypieki ze slodzikiem niektore dziewczyny robia czesto opisujac swoja diete, koktajl tez ze slodzikiem.

Dzisiaj kolejny dzien koncze sukcesem icon_smile.gif , na wadze po 4 dniach -1,5. Dzisiaj znowu parcie na slodkie, wiec zjadlam lyzeczke miodu akacjowego (uwielbiam akacjowy), pod wieczor byly ananasy z puszki.

Tak sie tutaj spowiadam ale moze jak bede opisywac publicznie swoje odchudzanie to wstyd mi bedzie sie zlamac.



Ja tego słodzika użyłem w sumie 3 razy właśnie do sernika a przecież sam nie zjadłem całej blachy . Dukan jest szalenie skuteczny, jakoś jedzenie miodu na diecie i racja 1000 kcl/dobę mnie odstrasza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lyzeczka miodu to 23 kcl, a o jego wlsciwosciach kazdy wie jaki jest zdrowy.
W diecie 1200 kcl (taka mam) jem prawie wszystko odwazone i przeliczone. Prawie wszystko, bo unikam smazonych mies, smietany, sosow, slodyczy i cukru.
Co do slodzika to Dagulka dzisiaj jadla twarozek z 2 tabletkami slodzika, dlatego ta dieta kojarzy mi sie wlasnie z nim icon_smile.gif , co nie zmienia faktu, ze jest skuteczna.


Wczoraj przejechalam 400 km, bylo goszczenie sie u rodzinki ale silna wola zwyciezyla .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Lyzeczka miodu to 23 kcl, a o jego wlsciwosciach kazdy wie jaki jest zdrowy.




Tylko mało kto zdaje sobie sprawę, że dotyczy to miodu „żywego” a nie „zabitego” temperaturą powyżej 42 stopni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co do slodzika to Dagulka dzisiaj jadla twarozek z 2 tabletkami slodzika, dlatego ta dieta kojarzy mi sie wlasnie z nim icon_smile.gif ,



bo ja łasuch jestem .... i bez słodkości się obejść nie mogę .... dlatego ta dieta mi odpowiada ... upiekę blaszkę sernika i mogę go pochłonąć w dwa dni ... bez wyrzutów na sumieniu .... to samo z ptasim mleczkiem i innymi deserami ... icon_wink.gif
ale sa tacy dla których słodkości mogą nie istnieć bądź od wielkiego dzwonu spożywają jak gawel .... i wtedy słodzika się nie używa prawie wcale ... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Lyzeczka miodu to 23 kcl, a o jego wlsciwosciach kazdy wie jaki jest zdrowy.
W diecie 1200 kcl (taka mam) jem prawie wszystko odwazone i przeliczone. Prawie wszystko, bo unikam smazonych mies, smietany, sosow, slodyczy i cukru.
Co do slodzika to Dagulka dzisiaj jadla twarozek z 2 tabletkami slodzika, dlatego ta dieta kojarzy mi sie wlasnie z nim icon_smile.gif , co nie zmienia faktu, ze jest skuteczna.


Wczoraj przejechalam 400 km, bylo goszczenie sie u rodzinki ale silna wola zwyciezyla .



Gratulacje!!! Trzymamy Kciuki
PS. Nie tylko ja się jeszcze odchudzam. Najpierw Daga pomogła mi , to może ja teraz dotrzymam towarzystwa Tobie icon_wink.gif

Cytat

Tylko mało kto zdaje sobie sprawę, że dotyczy to miodu „żywego” a nie „zabitego” temperaturą powyżej 42 stopni.



Dokładnie icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Gratulacje!!! Trzymamy Kciuki
PS. Nie tylko ja się jeszcze odchudzam. Najpierw Daga pomogła mi , to może ja teraz dotrzymam towarzystwa Tobie icon_wink.gif




Bedzie mi bardzo milo icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

bo ja łasuch jestem .... i bez słodkości się obejść nie mogę .... dlatego ta dieta mi odpowiada ... upiekę blaszkę sernika i mogę go pochłonąć w dwa dni ... bez wyrzutów na sumieniu .... to samo z ptasim mleczkiem i innymi deserami ... icon_wink.gif
ale sa tacy dla których słodkości mogą nie istnieć bądź od wielkiego dzwonu spożywają jak gawel .... i wtedy słodzika się nie używa prawie wcale ... icon_smile.gif



Jak dojdziesz do siebie z kompem to się uprzejmnie przypominam icon_wink.gif

Cytat

Bedzie mi bardzo milo icon_smile.gif


icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak dojdziesz do siebie z kompem to się uprzejmnie przypominam icon_wink.gif



komp kompem ... ale nadmiar pracy w pracy mnie przeraża .... icon_lol.gif

ptasie mleczko ... akurat wczoraj zrobiłam .... pyyyycha wyszło ... co chwile coś zmieniam ... każde robie inne , ale to wczorajsze było naprawdę dobre ... icon_biggrin.gif

PTASIE MLECZKO

wrzucić do rondla:
dwie szklanki mleka 0,5 %
10 tabletek słodzika
2 jajka
porządnie zabełtać , zagotować ... do pierwszych bąbelków i zgasić ....

zagotować w czajniku wodę , odlać pół szklanki , max 3/4 szklanki - wsypać 3 łyżki żelatyny , wymieszać porządnie .... wlać to do mleka z dodatkami wcześniej zagotowanego .... zabełtać ....znaczy wymieszać icon_lol.gif

odlać z tego 1,25 szklanki , dodać dwie łyżki serka wiejskiego i łyżke kakao ... wymieszać...... powstanie ciemna masa .... rzadka ...

do białej masy dodać kilka kropel ulubionego aromatu ... wczoraj dałam waniliowy .... następnie wylać biała masę na duży półmisek (taki wyższy , coby nam to nie uciekło icon_lol.gif ) .... a na środek na ta białą wylać delikatnie ciemną masę ... nie mieszać ....
wstawić do lodówki na około 2-3 godziny ... i zjadać.... icon_biggrin.gif

powinno wyjść mniej wiecej coś takiego jak w prawym górnym rogu obrazka na półmisku .... w zależności od tego jakie proporcje mamy białej masy do kakaowej masy ...
smacznego .... icon_biggrin.gif

Brak obrazka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mnie się przytyło, co prawda tylko 1 kg ale jednak.
powód to to że zacząłem sięgać po białe pieczywo i czasem zjem jakieś pierogi z Biedronki.
Jak widać niewiele trzeba do słynnego "jojo" .
No ale cóż, trzeba wziąć się w garść i pobiegać zamiast "M jak Miłość" z nudów oglądać ,,,
Najgorsze sa wieczory, 2 piwka to norma a po piwku to niestety zjem co nieco za dużo icon_confused.gif??:
Zna ktoś skuteczny sposób żeby się odzwyczaić od codziennego piwka "na sen" ?
Bo jak tak sobie zrobię rachunek sumienia to browar mnie rujnuje i psychicznie i fizycznie i finansowo icon_rolleyes.gif Edytowano przez Piczman (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A mnie się przytyło, co prawda tylko 1 kg ale jednak.
powód to to że zacząłem sięgać po białe pieczywo i czasem zjem jakieś pierogi z Biedronki.
Jak widać niewiele trzeba do słynnego "jojo" .
No ale cóż, trzeba wziąć się w garść i pobiegać zamiast "M jak Miłość" z nudów oglądać ,,,
Najgorsze sa wieczory, 2 piwka to norma a po piwku to niestety zjem co nieco za dużo icon_confused.gif??:
Zna ktoś skuteczny sposób żeby się odzwyczaić od codziennego piwka "na sen" ?
Bo jak tak sobie zrobię rachunek sumienia to browar mnie rujnuje i psychicznie i fizycznie i finansowo icon_rolleyes.gif



Wódka z colą zero. Od wódki się nie tyje podobno icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wąchając skórkę od chleba – najlepiej razowego. icon_biggrin.gif

Cytat

Polecisz jakieś konkretne?


Egri Bikaver lub podobne, czerwone, mocno wytrawne.
Wpływa korzystnie na serce, układ trawienny, itp.

Jest na tyle kwaśne, ze raczej wiele nie można na raz wypić – czyli, raczej w alkoholizm nie wpadniesz. icon_biggrin.gif Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A mnie się przytyło, co prawda tylko 1 kg ale jednak.



nie jesteś sam ....
a ja dziś się nie zważyłam .... nie zważę się także jutro i pojutrze ... bo nie chce , żeby mnie szlag trafił .... w weekend straciłam panowanie nad swoimi odruchami i pochłaniałam hurtowe ilości rzeczy niedozwolonych ... icon_evil.gif
dziś czyste proteinki .... i tak do końca tygodnia ...

ciężko jest po zrzuceniu wagi ... obciążenie w postaci strachu przed efektem jojo jest straszne , ale i tak często bierze górę brak kontroli i wrócenie do starych nawyków jedzeniowych ... a potem wyrzuty sumienia ... postanowienie poprawy , powrót do diety ... i koło się zamyka ...

ech ... u mnie koniec trzeciej fazy - stabilizacji wagi wypada z końcem stycznia - tyle mam czasu na wyrobienie sobie nowych nawyków żywieniowych .... żeby nie wrócić do rozmiaru 46 ... łatwo nie jest .... ale ponoć wszystko jest trudne , nim stanie się proste ... icon_rolleyes.gif icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

.....
PS. Nie tylko ja się jeszcze odchudzam. Najpierw Daga pomogła mi , to może ja teraz dotrzymam towarzystwa Tobie icon_wink.gif....



no i ja icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

A jak inaczej pić i nie utyć icon_wink.gif



Pić bez zakąski i popychaczy tylko konkrety. icon_biggrin.gif

Cytat

no i ja icon_biggrin.gif



Sory wielkie icon_redface.gif dawno Cię tu nie było. Więc nie wypadało się upierdliwie dopytywać czy już?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piczman moj maz tez co wieczor piwko(a) sobie strzeli, zawsze wazyl 92 kg, potem po regularnym piwkowaniu byla dlugo "promocja" 99,9 kg. Dalej "rudy 102" czyli 102 kg, teraz 105 kg. Na szczescie jest wysoki ale brzuch mu odstaje od tego piwka.

U mnie kolejny dzien zakonczony sukcesem, na razie nie moge zejsc ponizej 1200 kcl, bo bylabym glodna ale jeszcze tydzien nie minal.

Cytat

no i ja icon_biggrin.gif




icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Piczman moj maz tez co wieczor piwko(a) sobie strzeli, zawsze wazyl 92 kg, potem po regularnym piwkowaniu byla dlugo "promocja" 99,9 kg. Dalej "rudy 102" czyli 102 kg, teraz 105 kg. Na szczescie jest wysoki ale brzuch mu odstaje od tego piwka.

U mnie kolejny dzien zakonczony sukcesem, na razie nie moge zejsc ponizej 1200 kcl, bo bylabym glodna ale jeszcze tydzien nie minal.




icon_biggrin.gif



Ja dzisiaj przeżyłem na dukanowskich.... niech policzę ... ok 560 kcl. Da się spoko

Cytat

Gaweł, nie czy już, ja się jeszcze będę odchudzał jak już wszyscy schudną.



No nie wiem ,mnie to 3 etapsię zakończy pewno po zlocie letnim z końcem lipca 2011. I tego etapu nie przyspieszę niestety icon_confused.gif

O kurde mam już 1000 postów ,alei zleciało dajcie spokój icon_mrgreen.gif icon_mrgreen.gif icon_mrgreen.gif icon_mrgreen.gif icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No nie wiem ,mnie to 3 etapsię zakończy pewno po zlocie letnim z końcem lipca 2011. I tego etapu nie przyspieszę niestety icon_confused.gif




to mnie się pewnie wtedy zakończy pierwszy etap, żeby tylko icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
No dobra widzę światełko w tunelu icon_eek.gif icon_mrgreen.gif jest to albo metro, albo .... anielski orszak. tak czy siak stanąłem na tzw przez Dage "blacie" i zobaczyłem cos czego z 10 lat nie widziałem tzn. 8.z przodu. Uf jeszcze do mojego zaplanowanego bmxa 4 kg, a do dopuszczalnego 5 kg. Mam BMI 26,6 i opis "Lekka nadwaga.." Boże to miód na moje oczy. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No dobra widzę światełko w tunelu icon_eek.gif icon_mrgreen.gif jest to albo metro, albo .... anielski orszak. tak czy siak stanąłem na tzw przez Dage "blacie" i zobaczyłem cos czego z 10 lat nie widziałem tzn. 8.z przodu. Uf jeszcze do mojego zaplanowanego bmxa 4 kg, a do dopuszczalnego 5 kg. Mam BMI 26,6 i opis "Lekka nadwaga.." Boże to miód na moje oczy. icon_biggrin.gif




Gratulacje!

U mnie dzisiaj -2,2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tam nawet sobie radzę z zachciankami, może masz chwilowy kryzys?
Po kilku dniach Ci przejdzie i będzie ok.
Ja dziś na śniadanko zjadłem ulubionego placka z jajkiem, płatkami owsianymi i musli polanego jogurtem naturalnym.
Potem będzie kromka ciemnego chleba, serek wiejski i może jakieś mięcho po pracy.

A i rano 20 minut biegałem sobie z pieskiem, +15 C w Listopadzie trzeba docenić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja słaba wola z silną przegrywa już od tygodnia ....
wróciły mi wieczorne napady obżarstwa ... w pracy mam sajgon i kompletny brak czasu , za cały dzień zjadam tylko serek wiejski i żłopie kawę litrami ... a po powrocie o 18 zeżarłabym konia z kopytami ...
to mój sposób nie tyle na głód co na walkę ze stresem pracowym .... pozostało mi to po bulimii ... taki właśnie sposób rozładowania napięcia ... niezdrowy , i masakrycznie ciężki do zwalczenia ..... icon_sad.gif
afirmacje na dziś:
byle do wiosny ... potem wróci słońce i znowu będzie dobrze ... icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie dzisiaj 9 dzien i -2,7 icon_biggrin.gif , ani razu nie poleglam, nadal 1200 -1100 kcl. Mam nadzieje, ze do swiat pojdzie 13 kg.
Bylam tez u fryzjera i po kilkunastu latach blondu, pasemek i rozwianej fryzury do ramion "oddalam" sie w rece fryzjerki icon_biggrin.gif . Zrobila mi jasny rudy, tyl tak wyciachala, ze nie mam za co zlapac na szyi, a przod na bok i prosto zamiast lokow.
Najpierw byl szok icon_rolleyes.gif , slubny w pierwszym momencie zaczal sie smiac ale po chwili stwierdzil, ze fajnie ale tak dziwnie (tyle lat tak samo bylo), ja po 3 dniach juz sie przekonalam (przekonali mnie tez znajomi reagujac pozytywnie).


Daggulka Ty nie pij tyle kawy, bo przeciez mialas kiedys klopoty z cisnieniem, no chyba ze pijesz bezkofeinowa icon_smile.gif.

U nas dzisiaj 15 stopni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twoja dieta ( jak każda) polega na zakazie.
To taki fajny mechanizm, który zamyka się w koło i powtarza nieustannie.
Zakaz ( np. ciastko)-->pożądanie ( masz ochote zjeść ale Ci nie wolno)-->zaspokojenie ( w końcu zjadasz no bo do końca Życia nie uda Ci się uniknąć zjedzenia tego ciastka)-->poczucie winy ( znacie to ,,, )-->akceptacja złamania zakazu ( innego wyjścia nie masz)--> Zakaz bla bla bla ,,,

Sceptycznie podchodzę do każdej z diet, czy działa czy nie to bez znaczenia.
Życie to jeden dzień na skrzydłach a drugi depresyjny, Ja tam nie wiem jak Wy ale od nastroju zależy moje myślenie.
Można sobie zakazywać i wmawiać różne teorie, niestety nigdy w ten sposób nie wyjdziemy z błędnego koła.

Jeść racjonalnie, to co zdrowe i to co nam smakuje.
Spontanicznie i bez przymusu.
Robić to dla siebie a nie dla opinii innych na swój temat.
Dla zdrowia a nie dla urody, to drugie przyjdzie samo !

Ehhh, jak ja lubię dawać mądre wskazówki icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dawno mnie na forum, z róznych powodów nie było. Ale jak tak czytam jak chudniecie to aż serduszko się raduje icon_smile.gif
Mi lekarz kazał przerwać dietę i troszkę obawiałam sie efektu jojo bo nie doprowadziłam jej do końca, ale już miesiąc bez diety a te 5 kg nie wraca icon_biggrin.gif

Wszystko to co pisze Piczman w poście wyżej to święte słowa. Najważniejszy jest umiar a reszta z czasem przyjdzie sama icon_smile.gif

Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aguś .... kurcze .... jak fajnie , ze zajrzałaś ..... icon_biggrin.gif


ja dziś się zważyłam .... przybyło ... ważę 61, 5 .... nie jest to tragedia narodowa .... ale trza sie temu przyjrzeć.... icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Twoja dieta ( jak każda) polega na zakazie.
To taki fajny mechanizm, który zamyka się w koło i powtarza nieustannie.
Zakaz ( np. ciastko)-->pożądanie ( masz ochote zjeść ale Ci nie wolno)-->zaspokojenie ( w końcu zjadasz no bo do końca Życia nie uda Ci się uniknąć zjedzenia tego ciastka)-->poczucie winy ( znacie to ,,, )-->akceptacja złamania zakazu ( innego wyjścia nie masz)--> Zakaz bla bla bla ,,,

Sceptycznie podchodzę do każdej z diet, czy działa czy nie to bez znaczenia.
Życie to jeden dzień na skrzydłach a drugi depresyjny, Ja tam nie wiem jak Wy ale od nastroju zależy moje myślenie.
Można sobie zakazywać i wmawiać różne teorie, niestety nigdy w ten sposób nie wyjdziemy z błędnego koła.

Jeść racjonalnie, to co zdrowe i to co nam smakuje.
Spontanicznie i bez przymusu.
Robić to dla siebie a nie dla opinii innych na swój temat.
Dla zdrowia a nie dla urody, to drugie przyjdzie samo !

Ehhh, jak ja lubię dawać mądre wskazówki icon_wink.gif



Teoretycznie masz rację,ale nadwaga jest wynikiem jakiegoś problemu np nawyków żywieniowych niedostosowanych do trybu życia, lub choroby itp. I samo "staranie"się żeby jeść dużo warzyw i owców i tak dalej ble ble jest nic nie warte bo to tak jakby doradzić cukrzykowi postaraj się produkować więcej insuliny i nie będziesz musiał się kłóć czy stosować pompy. Dieta to coś w rodzaju resetu czyli ustalenia stanu wyjściowego no i naprawienie tego co złe. W przypadku diety Dukana jest w niej sprytny fortel tzn nie ma cierpienia głodu i racjonowania kalorii nie ma jakiejś daty końcowej ale i sam etap zrzutu wagi wcale się nie dłuży, dieta jest elastyczna i w zasadzie są to zasady żywienia. Jeżeli policzymy czas zrzutu 20 kg na ok 3 miesiące i etap III utrwalania wagi to wyjdzie nam w sumie ok 10 miesięcy.Uwierzcie że można się przyzwyczaić do nowych zasad żywienia i w zasadzie przestają one być dietą są normalnością według mnie na tym polega fenomen tej diety.
A tak poza tym na razie - 18 kg (dawno się nie ważyłem)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie zastoj -2,8, waga nie chce sie ruszyc ale po rzeczach widac, ze jest dobrze, ja nadal nie ulegam pokusie i trzymam sie diety. Slodyczy juz tak nie pragne jak w pierwszych dniach, teraz sa mandarynki, jablka i gruszki na topie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

U mnie zastoj -2,8, waga nie chce sie ruszyc ale po rzeczach widac, ze jest dobrze, ja nadal nie ulegam pokusie i trzymam sie diety. Slodyczy juz tak nie pragne jak w pierwszych dniach, teraz sa mandarynki, jablka i gruszki na topie.



zawsze przychodzi taki zastój .... u mnie przyszedł po zrzuceniu 6 kilo ... zatrzymała się waga na 64 i kuniec .... ale potem poszło w dół jeszcze do 61 ... icon_smile.gif
na dziś ... nadal 61,5 .... ale ciężko mi jest .... szczególnie z pokusami słodyczowymi ... icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

zawsze przychodzi taki zastój .... u mnie przyszedł po zrzuceniu 6 kilo ... zatrzymała się waga na 64 i kuniec .... ale potem poszło w dół jeszcze do 61 ... icon_smile.gif
na dziś ... nadal 61,5 .... ale ciężko mi jest .... szczególnie z pokusami słodyczowymi ... icon_redface.gif



U mnie zastój jest obecnie przy -18 kg, ale pozostało mi tylko 4 do zrzucenia to się nie przejmuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

gawel - obiecałeś zdjęcie rolleyes.gif

pewnie super ciacho teraz z Ciebie i się boisz zmasowanego ataku kobiet icon_cool.gif



bardzo widać różnicę .... naprawdę ..... fajnie teraz wygląda .... icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

gawel - obiecałeś zdjęcie rolleyes.gif

pewnie super ciacho teraz z Ciebie i się boisz zmasowanego ataku kobiet icon_cool.gif



Dzięki Elu icon_biggrin.gif , ale jeszcze uno momento , ciacho toja może byłem dawno temu i krótko, teraz to jestem ewentualnie torcik icon_mrgreen.gif

Cytat

bardzo widać różnicę .... naprawdę ..... fajnie teraz wygląda .... icon_biggrin.gif



icon_redface.gif icon_redface.gif icon_redface.gif icon_redface.gif icon_redface.gif icon_redface.gif icon_redface.gif .
Wiesz ciężko powiedzieć koledzy z sauny twierdzą że na prawdę widać różnice ale o takim zdjęciu nie mamowy icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dzięki Elu icon_biggrin.gif , ale jeszcze uno momento , ciacho toja może byłem dawno temu i krótko, teraz to jestem ewentualnie torcik icon_mrgreen.gif


tylko nie przesadź... bo jak zostanie z Ciebie tic-tak to nie będzie dobrze... icon_wink.gif

i BARDZO gratuluję wyniku, jestem pod wrażeniem icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

tylko nie przesadź... bo jak zostanie z Ciebie tic-tak to nie będzie dobrze... icon_wink.gif

i BARDZO gratuluję wyniku, jestem pod wrażeniem icon_smile.gif



No dziękuję bardzo sam jestem w szoku. A co ciekawe to w pracy kilka osób zaraziłem poprzez właśnie dany przykład i chudną i są przewdzięczne choć nie ma na prawdę za co.Ela do tego pieprzonego BMI brakuje jeszcze właśnie 4 kg i to i tak będzie na pograniczu. icon_evil.gif

Aha właśnie ugotowałem coś ekstra bigos dukanowski. Sam Dukan byłby w ciężkim szoku icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...