Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

chciałbym mieć takie problemy jak Wy
zimą udało mi się zdeka przybrać na wadze
ale teraz waga znowu zaczęła spadać icon_mad.gif
właśnie zjadłem duuuży kawałem wuzetki i pewnie jeszcze dzisiaj coś podjem
ale ja z tych ruchliwych jestem
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kalumet... mnie się ósmy miesiąc bez ruchu kłania...

Dzisiaj już teren bojowy przygotowany i lecim z ćwiczeniami.
Ostatnie dwa tygodnie zleciały mi nawet nie wiem kiedy, a wagowo nic...trza mi znowu mobilizacji...
Nawet o bieganiu zaczęłam myśleć...
Trza się w końcu zmobilizować, bo nic z tego nie będzie.
Cieszyć się jeno, że waga stanęła a nie wzrosła...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

może to nienajlepszy czas na to pytanie, ale jak postępy? icon_smile.gif



a weśśśśś .... ni mom czasu
pracuję od - do i ... ni mom na nic czasu
jem dwa razy dziennie , góra trzy ... bo ni mom czasu :bezradny:



Cytat

Oj nie ruszę jutro kopytkami...



Nie ważyłam się po świętach ... boję się icon_razz.gif icon_redface.gif icon_rolleyes.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

daga, na to musisz znaleźć czas...nie ma to tamto...



Ogólnie wszystko do doopy.
Złapałam grypę ... myślałam poczatkowo, że to alergia ...ale jednak nie - grypa piękna, książkowa , zaległam. Dziś i jutro jeszcze mam wolne w pracy.
Natomiast jedzenie w pracy - ok, jakoś to mogę zorganizować. Natomiast powinnam pić 2 litry dziennie wody , lubię z cytryną - problem jest taki, że jak ją piję to latam do toalety co pół godziny. Biorąc pod uwagę , że biuro ma wspólną toaletę na piętrze jeszcze z innymi biurami - jest to mało zabawne biegać w te i wewte jak posrana za przeproszeniem.
Ech ...

Cytat

ja święta nawet delikatnie "zminusowałem", ale pilnowałem się mocno...



Nadal boje się zważyć, ale widzę po ciuchach że nie jest dobrze icon_rolleyes.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie po weekendowym szaleństwie dyskotekowym kolejny kilogramek ubył.
Staram się też codziennie choć 20 przysiadów robić i powoli wracam do ćwiczeń.
Zaliczyłam w święta 200m na basenie a w tygodniu 40min ćwiczeń.

Lepszy fitness będzie od czwartku...w pracy...
Się dopiero zacznie... icon_wink.gif

Gorzej jest z nawadnianiem organizmu... zauważyłam, że dużo mniej piłam, a więcej jadłam, więc znów zaczęłam tego pilnować i jest trochę lepiej icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arturo72
Cytat

lepszy efekt często jest, jak zamiast takiego wysiłku, ten czas przeznaczy się na gruntowny przegląd tego co się "wrzuca" w siebie......i dokształcenie się w tej materii...


Mam nadzieję,że mi się uda bo łącze te dwie sprawy niejako z musu a i z chęci bo jestem przez 3 tygodnie na szpitalnym zarelku i zapowiedzialem już żeby nikt mnie nie dokarmial ;)
Za 2 tygodnie pochwale się efektem mam nadzieję ;)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
No i cóż... jednak najlepsza dla mnie dieta, to ŻP
Z tym, że w dni pracowe zostało wprowadzone śniadanko o 5-tej rano. No nie da się potem bez pauzy żarciowej /a z takowej dobrowolnie zrezygnowałam, żeby pół godzinki szybciej do domciu śmignąć/ przez 8h zapitalać.
Trochę fitnesu domowego, pracowego, basenik...
Pozbyłam się w sumie 5kg.
Jeszcze 5 i gitara icon_wink.gif
Czyli mamy półmetek icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Oprócz ruchu bardzo ważna przy odchudzaniu jest także dieta. Stosuję diete niełączenia na zmianę z dietą zgodna z grupa krwi i dużo spaceruję.



Nie mam przekonania do uzgadniania diety z grupą krwi. Gdybym się do tego stosowała, nie mogłabym jeść tego, co lubię - i nie mówię tu o niezdrowym jedzeniu. Trochę rozsądku przy układaniu posiłku i kilka zdrowych nawyków mi wystarcza.

Trzymam kciuki za wszystkich walczących ze swoją wagą icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja po raz kolejny jestem na diecie białkowej. Waga niestety potrafi szybko spadać ale równie szybko wracać z powrotem do tego co było, gdy przestaje się stosować :/ Ostatni mój rekord to 6 kilo w 3 tygodnie. Teraz już się uparłam, bo pogoda idzie i niedługo trzeba będzie zacząć nosić bardziej odkryte ciuchy...Więc...co by białko nie szkodziło na żołądek- na 15 min przed posiłkiem wypijam szklankę wody z octem jabłkowym. I mam nadzieję, że tym razem już dobrnę do mojej upragnionej wagi icon_biggrin.gif Dziś 05 maj- (kolejny) 1wszy dzień icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Waga niestety potrafi szybko spadać ale równie szybko wracać z powrotem do tego co było, gdy przestaje się stosować :/



dziwi cię to? icon_eek.gif
mi się nasuwa taka analogia(nie wiem czy słuszna) - złe odżywianie porównywałbym do jazdy samochodem na chrzczonym paliwie
Zatankujesz chrzczonego paliwa, to auto protestuje nie chce jechać, czasami całkiem odmawia posłuszeństwa...tak samo organizm - tycie to często najmniejszy problem, dochodzi do tego multum dolegliwości, o których często się nawet nie wie.

- zatankujesz dobrego paliwa - samochód jedzie tak jak powinien - tak zachowuje się twój organizm, gdy zaczynasz się prawidłowo odżywiać

I teraz pomyśl - myślisz, że jak znowu nalejesz do baku trefnego paliwa, to auto będzie jeździć jak gdyby nigdy nic??? icon_eek.gif Przez pewien czas, może faktycznie tak być...ale prędzej czy później wszystko będzie tak jak wcześniej
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobrze wytłumaczone. Ja bym dodał jednak że problem leży w naszej głowie. Wielu ludziom zwyczajnie nie chce się być konsekwentnym, przez co po tygodniu diety stwierdzają oni że wszystko to na nic i nie warto się w to bawić. Z czasem jednak znowu nachodzi nas ochota na diety i tak zatacza się błędne koło
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, najbardziej dziwi mnie to co się dzieje w głowie jak zaczynasz przechodzić na dietę albo rzucasz palenie..Im bardziej się skupiasz na tym, żeby czegoś nie robić, tym większą masz na to ochotę icon_smile.gif Masakra jakaś haha.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Gość arturo72
Cytat

Mam nadzieję,że mi się uda bo łącze te dwie sprawy niejako z musu a i z chęci bo jestem przez 3 tygodnie na szpitalnym zarelku i zapowiedzialem już żeby nikt mnie nie dokarmial ;)
Za 2 tygodnie pochwale się efektem mam nadzieję ;)


Po 3 tygodniach pobytu na szpitalnym zarelku intensywnie cwiczac ale lekko dokarmiany przez rodzinę schudlem o 4kg ale sukcesem jest że przez miesiąc po wyjściu utrzymuje mi się szpitalna waga icon_smile.gif

A setka była już o krok icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Cytat

chciałbym mieć takie problemy jak Wy
zimą udało mi się zdeka przybrać na wadze
ale teraz waga znowu zaczęła spadać icon_mad.gif
właśnie zjadłem duuuży kawałem wuzetki i pewnie jeszcze dzisiaj coś podjem
ale ja z tych ruchliwych jestem


Znam to. W sumie jakiś czas temu się zapuściłem, ale zawsze trzymam równą wagę. 68-69 przy 175cm. Niezależnie od tego ile jem i ćwiczę (chociaż to ćwiczenia siłowe, nie aerobowe) trzymam masę i jedynie leciutko rosnę. Problemy pierwszego świata icon_lol.gif .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 miesiące temu...
  • 4 tygodnie temu...
Brzmi jak gusła, ale piszą o tym od dawna. Ba.
Nawet uzasadniają!

"Wypijanie rano kawy z tłuszczami nasyconymi powoduje, że organizm spala nie tylko te ostatnio spożyte, ale i te zmagazynowane w naszym ciele."

http://kobietapo30.pl/kawa-maslem-dodaje-e...dza-skutecznie/

http://www.kobietaxl.pl/poradnik-domowy/od...rac-brzuch.html

http://kobietapo30.pl/kawa-maslem-dodaje-e...dza-skutecznie/

http://www.fakt.pl/kobieta/zdrowie-i-fitne...udzanie/w5gtdef
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

bobiczek - nic nowego...przynajmniej dla mnie ;)
śmieszy mnie tylko, że ktoś przypisuje sobie autorstwo takiej diety..



Pijesz kawę z masłem? Naprawdę?
Czy nie pijesz wcale (podobno zakwasza organizm)
Zrozumiałem że faktycznie picie kawy z masłem potrafi pozwolić zrzucać kilogramy, tak? Zgadzasz się z tą teorią?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...
Cytat

182


Jprdl!!!
Buster, tu już nie ma żartów! Wal do lekarza, do dietetyka, stary. A Ty się jeszcze chwalisz jak to pieczesz ciasta, strudle itp. icon_evil.gif
Nie ma czasu na kombinowanie, testowanie na sobie forumowych porad.
Piszę to stary poważnie. Śmiertelnie poważnie!
Masz czas, siedzisz na doopie w domu, więc rusz ją i zasuwaj tam, gdzie Ci napisałem. icon_smile.gif

Cytat

przy wzroście?



Myślisz, że coś w okolicach 2,50m ? icon_razz.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

przy wzroście?



wzrost akurat taki sam tylko że w centymetrach - 182 cm

Cytat

no nie uwierzyłbym....przyłączam się do zdania leszka



tym bardziej nie uwierzyłbyś gdybyś wiedział ile już schudłem,mam wagę która waży do 180 kg i dopiero wczoraj coś pokazała,przedtem podawała że błąd
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Myślisz, że coś w okolicach 2,50m ? icon_razz.gif


bardziej stawiałam na 3,5 icon_razz.gif

Cytat

wzrost akurat taki sam tylko że w centymetrach - 182 cm

tym bardziej nie uwierzyłbyś gdybyś wiedział ile już schudłem,mam wagę która waży do 180 kg i dopiero wczoraj coś pokazała,przedtem podawała że błąd



jesteś pod opieką lekarza, czy działasz na własną rękę?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Panie Jarosławie , Panie Norbercie ,dziękuje za rzeczową odpowiedź. Kwestia przecieków nie jest chyba duża , są 3 takie miejsca. Narazie to zostawię tp weryfikacji dekarzowi.   Bardziej niepokoi mnie  to, że całość nie została zrobiona zgodnie ze sztuką budowalną. Ja zaufałem wykonawcom i nie doszkalałem się sam ufając , ze robią to ludzie, ktorzy robią to od lat, więc wiedzą co robią.   Rozumiem, że najpewniejszym ale i najdroższym rozwiązaniem byłoby zerwanie dachówki  i odeskowania i połozenie kolejno: - folii paroprzepuszczalnej na krokwiach - łat i na nich odekoskowania  (wtedy mamy przewiew między folią paroprzepuszczalną a deskami  - i na końcu na odeskowaniu łaty i dachówka   mając to tak jak powyżej potem od środka:  - folia paroizolacyjna - wełna (już wtedy niekoniecznie z odstępem od folii paroizolacyjnej)   Czy dobrze zrozumiałem porady? Rozwiązaniem drugim, jakimśtam , niedoskonałym, ale nieniosącym wielkich kosztów jest:   od środka: - folia paroizolacyjna - potem wełna  - wtedy koniecznie odstęp od desek i koniecznie: dziury w styropianie elewacji (wlot powietrza) , rozcięta papa na kalenicy i dachówki wentylacyjne tam gdzie są lukarny (wylot powietrza) Czy dobrze zrozumiałem porady?  Chciałbym się jeszcze upewnić na ile ryzykowne jest to drugie tańsze rozwiązanie?  Czy nie jest tak, ze jeśli będzie folia paroizolacyjna od wewnątrz pod płytami g-k to ona istotnie zabezpieczy ryzyko zawilgotnienia wełny i krokwi? Skąd miała by się brać tam wilgoć skoro będzie ta folia paroizolacyjna? Dziękuję serdecznie za pomoc.  
    • Pewien poziom infiltracji musi być, ale skoro "wieje" to wina uszczelek i dociśnięcia skrzydła po zamknieciu czyli regulacja na okuciach. Zadzwoń, podpytaj, niech podjadą i wyregulują tak, żeby nie "wiało".
    • Dzień dobry, Wszystkie blachodachówki panelowe Blachy Pruszyński to produkty symetryczne. Wykaz wszystkich profli z opisem na stronie internetowej: => https://pruszynski.com.pl/blachodachowki-panelowe.php Symetryczność blachodachówek to przede wszystkim możliwość ich montażu zarówno od lewej jak i prawej strony w zależności od potrzeb czy preferencji dekarza. Na trwałość blachodachówek zasadniczy wpływ ma zastosowana powłoka zabezpieczająca. Najepsze są powłoki poliuretanowe, wyjątkowo odporne na działanie szkodliwych czynników środowiska czy ich wysoka odporność na odbarwianie (promieniowanie UV). Powłoki matowe poliuretanowe PURMAT® to gwarancja do 50 lat. Wykaz wszystkich dostępych powłok wraz z podstawowymi parametrami zebrany w tabeli na stronie firmowej: => https://pruszynski.com.pl/powloki-ochronne.php
    • Witam serdecznie! Ostatnio wykonano u mnie serwis drewnianych okien, w tym wymianę uszczelek i mam wrażenie, że po nim okna są mniej szczelne niż wcześniej. Podejrzewam problem z uszczelkami, ale ze względu na brak wiedzy nie wiem jak "walczyć o swoje" z firmą wykonującą serwis.   Generalnie od wymiany uszczelek przy wietrznej lub bardzo zimnej pogodzie tworzą się przy oknach wyczuwalne strefy zimna, co wcześniej nie miało miejsca. Poza tym czuć czasem podmuchy powietrza.  Po zgłoszeniu tego przyszedł fachowiec, pomierzył grubość uszczelek i ościeżnic, sprawdził szczelność na zasadzie wyciągania przytrzaśniętej kartki papieru (!) i stwierdził, że uszczelki są w porządku, ale też potwierdził, że czuje powiewy powietrza. Jako rozwiązanie problemu zaproponował doklejenie drugich, cienkich uszczelek na ościeżnicę, ale miałbym za to dopłacić, co oczywiście średnio mi się podoba.   Przyjrzałem się tym uszczelkom i potestowałem czy dobrze przylegają (nakładając kroplę miodu na ościeżnicę i patrząc gdzie zostawi ślad na uszczelce po zamknięciu okna  ) - co dziwne, uszczelki pracują tylko jedną czwartą powierzchni, takim bocznym paskiem, reszta się nie dociska. Czy to normalne? Załączam zdjęcie.   Ewentualnie czy ktoś ma sugestię jak można potwierdzić i potencjalnie udowodnić winę firmy serwisującej?           
    • Wykonując renowację płotu, należy pamiętać, żeby najpierw dokładnie usunąć łuszczące się i zmurszałe fragmenty. Niewielkie ubytki w drewnie można wypełnić szpachlą. Impregnację/malowanie przeprowadza się przy bezdeszczowej pogodzie, gdy temperatura wynosi 10–25 stopni.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...