Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

Cytat

Zanabyłam nowy sprzęt motywujący...chyba sie polubimy icon_wink.gif
Nazywa się... waga icon_mrgreen.gif



Trza pomyśleć może o takim? icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja zdecydowałam się na odchudzanie z pomocą dietetyka i w ten sposób w ciągu niespełna 3 miesięcy schudłam prawie 19 kg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chciałbym mieć takie problemy jak Wy
zimą udało mi się zdeka przybrać na wadze
ale teraz waga znowu zaczęła spadać icon_mad.gif
właśnie zjadłem duuuży kawałem wuzetki i pewnie jeszcze dzisiaj coś podjem
ale ja z tych ruchliwych jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kalumet... mnie się ósmy miesiąc bez ruchu kłania...

Dzisiaj już teren bojowy przygotowany i lecim z ćwiczeniami.
Ostatnie dwa tygodnie zleciały mi nawet nie wiem kiedy, a wagowo nic...trza mi znowu mobilizacji...
Nawet o bieganiu zaczęłam myśleć...
Trza się w końcu zmobilizować, bo nic z tego nie będzie.
Cieszyć się jeno, że waga stanęła a nie wzrosła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

może to nienajlepszy czas na to pytanie, ale jak postępy? icon_smile.gif



a weśśśśś .... ni mom czasu
pracuję od - do i ... ni mom na nic czasu
jem dwa razy dziennie , góra trzy ... bo ni mom czasu :bezradny:



Cytat

Oj nie ruszę jutro kopytkami...



Nie ważyłam się po świętach ... boję się icon_razz.gif icon_redface.gif icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daga, na to musisz znaleźć czas...nie ma to tamto...

ja święta nawet delikatnie "zminusowałem", ale pilnowałem się mocno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

daga, na to musisz znaleźć czas...nie ma to tamto...



Ogólnie wszystko do doopy.
Złapałam grypę ... myślałam poczatkowo, że to alergia ...ale jednak nie - grypa piękna, książkowa , zaległam. Dziś i jutro jeszcze mam wolne w pracy.
Natomiast jedzenie w pracy - ok, jakoś to mogę zorganizować. Natomiast powinnam pić 2 litry dziennie wody , lubię z cytryną - problem jest taki, że jak ją piję to latam do toalety co pół godziny. Biorąc pod uwagę , że biuro ma wspólną toaletę na piętrze jeszcze z innymi biurami - jest to mało zabawne biegać w te i wewte jak posrana za przeproszeniem.
Ech ...

Cytat

ja święta nawet delikatnie "zminusowałem", ale pilnowałem się mocno...



Nadal boje się zważyć, ale widzę po ciuchach że nie jest dobrze icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie po weekendowym szaleństwie dyskotekowym kolejny kilogramek ubył.
Staram się też codziennie choć 20 przysiadów robić i powoli wracam do ćwiczeń.
Zaliczyłam w święta 200m na basenie a w tygodniu 40min ćwiczeń.

Lepszy fitness będzie od czwartku...w pracy...
Się dopiero zacznie... icon_wink.gif

Gorzej jest z nawadnianiem organizmu... zauważyłam, że dużo mniej piłam, a więcej jadłam, więc znów zaczęłam tego pilnować i jest trochę lepiej icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Arturek napierdziela na rowerku 30km dziennie ;)


Artur a co to kufa jest ?, lans jakiś ?. icon_lol.gif icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arturo72
Cytat

Artur a co to kufa jest ?, lans jakiś ?. icon_lol.gif icon_razz.gif


No ba że lans ;)


Odchudzam się icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lepszy efekt często jest, jak zamiast takiego wysiłku, ten czas przeznaczy się na gruntowny przegląd tego co się "wrzuca" w siebie......i dokształcenie się w tej materii...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arturo72
Cytat

lepszy efekt często jest, jak zamiast takiego wysiłku, ten czas przeznaczy się na gruntowny przegląd tego co się "wrzuca" w siebie......i dokształcenie się w tej materii...


Mam nadzieję,że mi się uda bo łącze te dwie sprawy niejako z musu a i z chęci bo jestem przez 3 tygodnie na szpitalnym zarelku i zapowiedzialem już żeby nikt mnie nie dokarmial ;)
Za 2 tygodnie pochwale się efektem mam nadzieję ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 posiłki dziennie, w tym na kolację w zasadzie same owoce.
Woda bez gazu kole litra dziennie, nawet wiecej.
8 h fitnes 5x w tygodniu.
Już widzę, że boczki się zmniejszyły a sadełko na brzuszku rzednie.
Waga stoi w miejscu.
Innymi słowy... Pracuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oprócz ruchu bardzo ważna przy odchudzaniu jest także dieta. Stosuję diete niełączenia na zmianę z dietą zgodna z grupa krwi i dużo spaceruję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

Oprócz ruchu bardzo ważna przy odchudzaniu jest także dieta. Stosuję diete niełączenia na zmianę z dietą zgodna z grupa krwi i dużo spaceruję.



Napisz czy są jakieś efekty tej Twojej działalności... Edytowano przez stach (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i cóż... jednak najlepsza dla mnie dieta, to ŻP
Z tym, że w dni pracowe zostało wprowadzone śniadanko o 5-tej rano. No nie da się potem bez pauzy żarciowej /a z takowej dobrowolnie zrezygnowałam, żeby pół godzinki szybciej do domciu śmignąć/ przez 8h zapitalać.
Trochę fitnesu domowego, pracowego, basenik...
Pozbyłam się w sumie 5kg.
Jeszcze 5 i gitara icon_wink.gif
Czyli mamy półmetek icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Oprócz ruchu bardzo ważna przy odchudzaniu jest także dieta. Stosuję diete niełączenia na zmianę z dietą zgodna z grupa krwi i dużo spaceruję.



Nie mam przekonania do uzgadniania diety z grupą krwi. Gdybym się do tego stosowała, nie mogłabym jeść tego, co lubię - i nie mówię tu o niezdrowym jedzeniu. Trochę rozsądku przy układaniu posiłku i kilka zdrowych nawyków mi wystarcza.

Trzymam kciuki za wszystkich walczących ze swoją wagą icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja po raz kolejny jestem na diecie białkowej. Waga niestety potrafi szybko spadać ale równie szybko wracać z powrotem do tego co było, gdy przestaje się stosować :/ Ostatni mój rekord to 6 kilo w 3 tygodnie. Teraz już się uparłam, bo pogoda idzie i niedługo trzeba będzie zacząć nosić bardziej odkryte ciuchy...Więc...co by białko nie szkodziło na żołądek- na 15 min przed posiłkiem wypijam szklankę wody z octem jabłkowym. I mam nadzieję, że tym razem już dobrnę do mojej upragnionej wagi icon_biggrin.gif Dziś 05 maj- (kolejny) 1wszy dzień icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Waga niestety potrafi szybko spadać ale równie szybko wracać z powrotem do tego co było, gdy przestaje się stosować :/



dziwi cię to? icon_eek.gif
mi się nasuwa taka analogia(nie wiem czy słuszna) - złe odżywianie porównywałbym do jazdy samochodem na chrzczonym paliwie
Zatankujesz chrzczonego paliwa, to auto protestuje nie chce jechać, czasami całkiem odmawia posłuszeństwa...tak samo organizm - tycie to często najmniejszy problem, dochodzi do tego multum dolegliwości, o których często się nawet nie wie.

- zatankujesz dobrego paliwa - samochód jedzie tak jak powinien - tak zachowuje się twój organizm, gdy zaczynasz się prawidłowo odżywiać

I teraz pomyśl - myślisz, że jak znowu nalejesz do baku trefnego paliwa, to auto będzie jeździć jak gdyby nigdy nic??? icon_eek.gif Przez pewien czas, może faktycznie tak być...ale prędzej czy później wszystko będzie tak jak wcześniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobrze wytłumaczone. Ja bym dodał jednak że problem leży w naszej głowie. Wielu ludziom zwyczajnie nie chce się być konsekwentnym, przez co po tygodniu diety stwierdzają oni że wszystko to na nic i nie warto się w to bawić. Z czasem jednak znowu nachodzi nas ochota na diety i tak zatacza się błędne koło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, najbardziej dziwi mnie to co się dzieje w głowie jak zaczynasz przechodzić na dietę albo rzucasz palenie..Im bardziej się skupiasz na tym, żeby czegoś nie robić, tym większą masz na to ochotę icon_smile.gif Masakra jakaś haha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arturo72
Cytat

Mam nadzieję,że mi się uda bo łącze te dwie sprawy niejako z musu a i z chęci bo jestem przez 3 tygodnie na szpitalnym zarelku i zapowiedzialem już żeby nikt mnie nie dokarmial ;)
Za 2 tygodnie pochwale się efektem mam nadzieję ;)


Po 3 tygodniach pobytu na szpitalnym zarelku intensywnie cwiczac ale lekko dokarmiany przez rodzinę schudlem o 4kg ale sukcesem jest że przez miesiąc po wyjściu utrzymuje mi się szpitalna waga icon_smile.gif

A setka była już o krok icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

chciałbym mieć takie problemy jak Wy
zimą udało mi się zdeka przybrać na wadze
ale teraz waga znowu zaczęła spadać icon_mad.gif
właśnie zjadłem duuuży kawałem wuzetki i pewnie jeszcze dzisiaj coś podjem
ale ja z tych ruchliwych jestem


Znam to. W sumie jakiś czas temu się zapuściłem, ale zawsze trzymam równą wagę. 68-69 przy 175cm. Niezależnie od tego ile jem i ćwiczę (chociaż to ćwiczenia siłowe, nie aerobowe) trzymam masę i jedynie leciutko rosnę. Problemy pierwszego świata icon_lol.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brzmi jak gusła, ale piszą o tym od dawna. Ba.
Nawet uzasadniają!

"Wypijanie rano kawy z tłuszczami nasyconymi powoduje, że organizm spala nie tylko te ostatnio spożyte, ale i te zmagazynowane w naszym ciele."

http://kobietapo30.pl/kawa-maslem-dodaje-e...dza-skutecznie/

http://www.kobietaxl.pl/poradnik-domowy/od...rac-brzuch.html

http://kobietapo30.pl/kawa-maslem-dodaje-e...dza-skutecznie/

http://www.fakt.pl/kobieta/zdrowie-i-fitne...udzanie/w5gtdef

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

bobiczek - nic nowego...przynajmniej dla mnie ;)
śmieszy mnie tylko, że ktoś przypisuje sobie autorstwo takiej diety..



Pijesz kawę z masłem? Naprawdę?
Czy nie pijesz wcale (podobno zakwasza organizm)
Zrozumiałem że faktycznie picie kawy z masłem potrafi pozwolić zrzucać kilogramy, tak? Zgadzasz się z tą teorią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z racji podjętego przeze mnie kierunku studiów, muszę założyć sobie blokadę na ten wątek, bo oszaleję albo nerwowo nie wytrzymam icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

182


Jprdl!!!
Buster, tu już nie ma żartów! Wal do lekarza, do dietetyka, stary. A Ty się jeszcze chwalisz jak to pieczesz ciasta, strudle itp. icon_evil.gif
Nie ma czasu na kombinowanie, testowanie na sobie forumowych porad.
Piszę to stary poważnie. Śmiertelnie poważnie!
Masz czas, siedzisz na doopie w domu, więc rusz ją i zasuwaj tam, gdzie Ci napisałem. icon_smile.gif

Cytat

przy wzroście?



Myślisz, że coś w okolicach 2,50m ? icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie uwierzyłbym....przyłączam się do zdania leszka

u mnie od dłuższego czasu stabilnie, aczkolwiek dalej kontrowersyjnie icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

przy wzroście?



wzrost akurat taki sam tylko że w centymetrach - 182 cm

Cytat

no nie uwierzyłbym....przyłączam się do zdania leszka



tym bardziej nie uwierzyłbyś gdybyś wiedział ile już schudłem,mam wagę która waży do 180 kg i dopiero wczoraj coś pokazała,przedtem podawała że błąd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Myślisz, że coś w okolicach 2,50m ? icon_razz.gif


bardziej stawiałam na 3,5 icon_razz.gif

Cytat

wzrost akurat taki sam tylko że w centymetrach - 182 cm

tym bardziej nie uwierzyłbyś gdybyś wiedział ile już schudłem,mam wagę która waży do 180 kg i dopiero wczoraj coś pokazała,przedtem podawała że błąd



jesteś pod opieką lekarza, czy działasz na własną rękę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Cieszyć się i świętować:)) Uaktualnić księgę wieczystą i zgłosić deklaracje podatkową w gminie i tyle. Można komuś wydzierżawić jeżeli to łąka aby było zadbane i skoszone lub uprawione i tyle. Jak będziesz miał pomysł to cos z tym zrobisz spokojnie. a poza tym gratuluje!
    • W punkt Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Aaaa no i za to Michał teraz załatwił pojemniczek Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    • No to jest ten program ogólnopolski w zależności od zarobków. Innych w Krakowie nie ma. U nas jest zakaz palenia drewnem i węglem, oraz strażnicy z dronami. To jest system dopłaty - jak zapalisz, to dopłacisz najlepszy, chyba powinien się spodobać tym, co mieli pretensje o przelewy socjalne. Reasumując - w Krakowie PC to hobby, nie interes.
    • @zenek - teraz jesteś jeszcze winny link, który zaprowadzi Forumowiczów do strony z dopłatami na pompy ciepła w Twojej okolicy. Taki mamy teraz układ w tym temacie  
    • Nie jestem pewien czy to dobra kategoria i w ogóle dobre forum, ale ciężko gdzieś znaleźć kogokolwiek, kto mógłby się na tym znać, także mam nadzieję, ze uda mi się tutaj uzyskać odpowiedź   W skrócie - dostaliśmy z rodzeństwem w spadku spory kawałek działki po dziadkach. Tak to wygląda na mapie, żebyście mieli lepszy ogląd na sytuację: https://i.imgur.com/oCe8oer.jpg (dodałem też w załączniku) Zaznaczona jest cała działka, a na różowo/fioletowo (nie jestem dobry w kolory) podział na mniejsze działki które rozważamy (niebieska 4-ka to grunty rolne).    Jeden brat nic z tego nie bierze (bo dostał kawałek gdzie indziej), drugi brat bierze nr 1 na którym stoi dom po dziadkach (będzie tam mieszkał). Mi się dostaje reszta tego co widać na załączonym obrazku (2, 3, 4).   Ogląd sytuacji - cała działka znajduje się na wsi ok. 1000 mieszkańców (czyli nie jakaś wielka, ale też nie dziura). Działka budowlana sięga mniej więcej do końca trójki (obrazek tylko podglądowy, dokładnie byśmy to wyliczyli podczas dzielenia). Dalej są grunty rolne. Na granicy 1 a 2 stoi stary garaż (do wyburzenia, brat planuje postawić sobie nowy bliżej domu) a na samej dwójce jest kilka budynków gospodarczych - też do wyburzenia. Dalej jest zupełnie pusto.   Jeśli chodzi o wielkość, cała działka ma ok. 1ha. Części 1 i 3 mają na oko po 11-13 arów, 2 jest trochę mniejsza (8-9?). Oczywiście podział na razie jest umowny i można to zrobić trochę inaczej. Może zamiast dzielić na 2 i 3 lepiej byłoby po prostu sprzedać jedną większą działkę (~20 arów)? 4-ka czyli grunty rolne to ok. 65-68 arów zależnie od ostatecznego podziału itd.    Do 2 i 3 nie ma doprowadzonej drogi, ale brat zgodził się, żeby wydzielić kawałek z jego działki i ją poprowadzić (ten niebieski pasek po lewo). Nie ma też tam wody, prądu, więc trzeba by je dociągnąć.   Jako, że z żoną mieszkamy w stolicy i w sumie nam tu dobrze to nie mamy zamiaru się tam przeprowadzać, więc jedyną sensowną dla nas opcją jest sprzedaż (szczególnie że odkładamy teraz na swój dom). Tylko tak szczerze to nie mamy zupełnie pojęcia jak do tego podejść. Czy takie działki się w ogóle sprzedają? Jeśli tak to (pi razy oko) jaka jest ich wartość? Co z tymi gruntami rolnymi? W sumie to lokalizacja taka ni wte ni wewte, nikt z zewnątrz raczej tego nie kupi, bo z żadnej innej strony nie ma dojazdu (od północy są tory kolejowe). A z tego co się orientuję to sąsiedzi też nie byliby zainteresowani. Może spróbować je sprzedać razem z działką nr 3? (w zamyśle żeby ten kto się tam wprowadzi korzystał z nich) Albo spróbować przekształcić na działkę budowlaną i wydzielić jeszcze kilka mniejszych działek? (nie mam pojęcia czy to się opłaca)   Zastanawiamy się też czy wszystko musimy załatwiać sami czy istnieją może jakieś firmy które się tym zajmują i ogarnęłyby to za nas (zburzenie niepotrzebnych budynków, zrobienie kawałka drogi, poprowadzenie mediów). Największym problemem jest to, że mieszkamy ok. 120km dalej więc ciężko by było nam samym to zrobić (nie wspominając już, że w ogóle się na tym nie znamy), dlatego gotowi bylibyśmy odpalić komuś całkiem niezły procent za to. Czy może to nie jest gra warta świeczki i lepiej sobie po prostu odpuścić?    Sorry, że ostatecznie wyszło tak dużo tekstu, planowałem się sprężać, ale chciałem w miarę dokładnie wyjaśnić sprawę. Jeśli jest tu ktoś kto się na tym zna albo przechodził przez podobną sytuację to byłbym naprawdę wdzięczny za odpowiedź. A jeśli ktoś ma jakieś pytania to niech zostawi komentarz i odpowiem jak najszybciej.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...