Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Cytat

Mądre rzeczy to :

chude przetwory mleczne
potrawy gotowane a nie smażone
chleb razowy pełnoziarnisty
ryz brązowy/kasza gryczana
ryby

To tak na szybko !



kurczak, indyk, tylko bez skóry
kasza i ryż nie za często bo mają ponad 50% węglowodanów, kasza bardziej potrzebna bo ma błonnik
jaja
chude mięsa i wędliny
owoce morza

Powiem, że da się z tym żyć. Przy odrobinie fantazji takie jedzenie może być urozmaicone i naprawdę smaczne. Ale trzeba chcieć!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fuuuuj ... nie lubię krewetek odkąd pływały u mnie w akwa i widziałam, że to żyje .....
i nie tkne niczego co ma macki, wąsy itp .... bleeee...... wacko.gif

a co do wagi .... stanęła w miejscu , ale obwody w dół .... po ciuchach widzę różnicę .... to chyba dobrze .... icon_rolleyes.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daga jak znajdziesz tego murzynka prowadzącego fitness to daj znać na którym kanale ,może i mnie skusi na ćwiczonka. Mi jakoś przeszła ochotka na odtłuszczanie icon_redface.gif właśnie wcinam delicję icon_sad.gif mam nadzieję ,że te kaprysy miną icon_rolleyes.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Daga jak znajdziesz tego murzynka prowadzącego fitness to daj znać na którym kanale ,



noż kurde ..... w tv już nie ma od lat ...... w necie znaleźć nie potrafię ..... icon_sad.gif

a może ktoś z zaglądających tutaj może polecić jakąś stronkę z takimi ćwiczeniami?
chodzi o sesję godzinną - ćwiczenia na pracę całego ciała .....
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Spadek wagi następuje "schodkowo" !
Przez pierwsze 2 tygodnie leci, potem stoi.
Przynajmniej u mnie tak było.



a długo tak stoi?
/bo właśnie mnie dotknął ten przypadek/

musi ruszyć, zanim się zniechęcę, a tak dobrze mi szło... icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na początku schodzi z człowieka sporo wody, mniej jakby spuchnięty jest. Teraz dopiero zaczął się właściwy, trudny, mozolny proces odchudzania. Potrzeba wiele wytrwałości i samozaparcia.



czyżby zeszło ze mnie 5 kg wody? icon_eek.gif icon_rolleyes.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przy mniejszej ilości spożywanych pokarmów, mniej jest też treści w jelitach.



no tak, prawda...

racer - dajesz tak dobre rady, że ja wnioskuję o premię dla Ciebie icon_smile.gif
/bo awansować już chyba nie możesz?... icon_rolleyes.gif /
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

dżempel, otrzymujesz mandat w wysokości niejedzenia jutro kolacji i punkt karny za każdą delicję. Przywołujemy Cie do porządku!


Za póżno dziś to przeczytałam icon_redface.gif znaczy się kolację już zeżarłam icon_rolleyes.gif punktów karnych z 10 mam icon_confused.gif??: ale musiałam se humorek poprawić icon_lol.gif Dziś nie jem już słodyczy . za to wyskoczę teraz na półgodzinny rowerek icon_rolleyes.gif spadam musimy wrócic na mecz
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zobaczcie co wyczaiłem :

http://allegro.pl/item1114750833_garnek_wi...owar_tanio.html

Kosztuje grosze a można sobie w pracy ugotować pierś i ryż, do tego 2 pomidory i porządne żarcie gotowe.
Można na parze i na wodzie.
Co myślicie ?




Piczman ... rewelka .... rozważę ... icon_biggrin.gif

racer ... jeno kawa ... idę zaraz po mleczko do kawy to se kupie jakiś dżogurt z płatkami ... icon_smile.gif
a wczoraj zgrzeszyłam - zjadłam spaghetti ... ale na usprawiedliwienie mam, że naprawdę niewiele .... icon_redface.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie troszkę ta waga wreszcie drgnęła icon_smile.gif

a jeśli o grzechy chodzi, to w ciągu tych ostatnich 4 tygodni były 2 - więc chyba nie tak źle? icon_smile.gif

mam nadzieję, że wytrwamy - bo muszę przyznać, że z upływem czasu jest coraz łatwiej... icon_rolleyes.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

elutek, chciałbym abyś objęła w naszym klubie zaszczytne stanowisko Customer Experience Manager. Głownie polega to na tym, że trzeba motywować ludzi i zachęcać ich do działania. Bierzesz?


mogę wziąć icon_smile.gif ale czym ja będę zachęcać? icon_rolleyes.gif

i dlaczego menadżer od sprawdzania doznań klientów? icon_eek.gif
/chyba, że źle przetłumaczyłam... icon_redface.gif /
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie! icon_smile.gif

kiedy tak czytam Wasze wpisy to jestem pełna podziwu. Moja dieta skończyła się... zanim na dobre się rozpędziła icon_smile.gif chodziłam zła i sfrustrowana, że nie moge zjeśc tego na co akurat mam ochotę, a to odbijało się na najblizszych.. Więc zarzuciałm ją w czortu. Poprostu mniej jem bo latem to apetyt jakby mniejszy. Troszkę więcej poruszam się i zobaczym co z tego będzie icon_smile.gif
Gdyby ktoś mnie mobilizował i pilnował tego co jem a nie powinnam to moze byłoby inaczej. Samozaparcie i samodyscyplina w tej kwestii to zdecydowanie moja słabiutka strona.
Podziwiam Wasze samozaparcie i trzymam kciuki icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też to przechodziłem. Dieta może wykończyć psychicznie w kilka dni.
Pamiętaj tylko że tu najważniejsza jest jakość a nie ilość.
To że mało jesz to niekoniecznie dobry kierunek.
Jeśli w Twoim jadłospisie są potrawy smażone lub produkty z dużą ilością węglowodanów prostych oraz cukier to efektu nie będzie !
Ja podchodziłem do tematu odchudzania wiele razy bezskutecznie.
Po kilku dniach miałem dość.
Teraz jest inaczej, obżeram się ze świadomością że nie przytyję.

Może dołączyć do nas ?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podzielę się moimi prywatnymi doświadczeniami - może komuś się przydadzą? icon_smile.gif
/a odchudzam się odkąd pamiętam, tylko, że jakoś do tej pory schudnąć nie mogłam - teraz wiem dlaczego/

podstawową sprawą /wg mnie, oczywiście/ jest konsekwencja - jeśli decydujemy się na jakąś dietę, to "wypadałoby" wytrwać -
no bo po to przecież się odchudzamy,
i w zasadzie nie jest istotne co to za dieta - jest ich tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie...

po drugie - jeśli zdarzy się nam jakaś "wpadka" - nie wolno od razu zrezygnować! a wiele osób tak robi /ja do tej pory również icon_redface.gif /
mówi się trudno i działa dalej, przecież tak naprawdę to nic wielkiego się nie stało, w wielu dziedzinach życia trafiają się różne "wpadki"
więc dlaczego tutaj miałoby być inaczej? przecież nikt nie zaniechał nauki chodzenia, bo się kilka razy przewrócił...

uważam też, że nie wolno mówić: no, tak z 10 kg w 2 lub 3 miesiące to chciałabym zrzucić...
waga jest zbyt duża i czas zbyt odległy
czyż nie lepiej brzmi: w tym tygodniu zrzucę 1 kg... lub jak kogoś nawet ten 1 kg przeraża to może być 0,5 kg.
od razu inaczej wtedy reagujemy - u mnie to się bardzo sprawdziło...

a przecież ten 1 kg przez tydzień to ponad 4 w miesiąc icon_smile.gif

na FM ktoś miał bardzo fajny podpis, często o nim myślę:
"Nigdy nie rezygnuj z czegoś, co wymaga upływu czasu - czas i tak upłynie..."

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
melduję się przed wyjazdem:
waga 66,5 kilo .... w ostatnim tygodniu pół kilo w dół .... od początku "zawzięcia" - 3,5 kilo ....
w perspektywie zabiegany weekend , dziś u Miśka , jutro u kuzynki (bo ponieważ jednaj jadę sama , to co se będę żałować - odwiedze przy okazji tych co lubię icon_lol.gif ) ... nie będę miała czasu myśleć o jedzeniu .... icon_biggrin.gif

jeszcze tylko 6,5 kilo do założonego celu .... a potem się zobaczy .... co dalej ..... icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przyznam się że ostatnio za dużo piwka piję i jem wieczorami.
Koniec.
Zaostrzam dietę i zaczynam ćwiczyć od Poniedziałku.
Przecież jeszcze 5 kilo muszę zrzucić icon_rolleyes.gif
Trzymajcie kciuki !

Daga, brawo !!!
Teraz zejdzie z Ciebie 2 kilo w tydzień, zobaczysz icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepiej powoli.
Nie zmieniaj jadłospisu nagle.
Napisz na początek co jesz na co dzień i o jakich porach.
Spróbujemy Ci coś rozpisać.



Z tym jedzeniem to jest tak:
1. śniadanie- 6,30 (płatki i mleczko prosto od krówki- i to tuczące ale takie dobre icon_smile.gif )
2. w pracy kawka i czasem kanapka lub jabłko- czasem wogóle jeśc się nie chce i nie moge sie zmusic
3. około17-18 obiadokolacja (najczęsciej ziemniaczki, kotlecik itp...)
4. w międzyczasie zdarza mi sie od czasu do czasu podjadac- ale nie za dużo (za to kalorycznie: batonik, cukierek )

główny problem polega chyba na tym, że ja prowadze nieregularny tryb życia i od października, gdy mam zajęcia ze studentami i pracuję jeszcze etatowo to jem njczęsciej tylko około 18-19.. icon_sad.gif
Teraz za to zauważyłam u siebie kompletny brak silnej woli (zresztą chyba jakiejkolwiek- jesli chodzi o odchudzanie..)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...