Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
DekorLid

Zawilgocenie łazienki

Recommended Posts

Witam Szanownych Użytkowników

Mam problem który odrzuca mnie przy każdym wejściu do mieszkania. Jakiś czas temu wynajmowałem mieszkanie lokatorzy mieli 2 lewe ręce do wszystkiego i tak się złożyło, że pękł im wężyk doprowadzający wodę. Miało to miejsce pod wanną, wszystko jest już naprawione, ale pozostał smród stęchlizny. Pod wanną jest sucho, ale zapach nadal jest mocny , zwłaszcza gdy się zamknie na dłużej drzwi od łazienki.
Moje pytanie jest takie - czy są jakieś środki, - dobre środki, którymi można się pozbyć tego smrodu, a może znacie jakieś sposoby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam Szanownych Użytkowników

Mam problem który odrzuca mnie przy każdym wejściu do mieszkania. Jakiś czas temu wynajmowałem mieszkanie lokatorzy mieli 2 lewe ręce do wszystkiego i tak się złożyło, że pękł im wężyk doprowadzający wodę. Miało to miejsce pod wanną, wszystko jest już naprawione, ale pozostał smród stęchlizny. Pod wanną jest sucho, ale zapach nadal jest mocny , zwłaszcza gdy się zamknie na dłużej drzwi od łazienki.
Moje pytanie jest takie - czy są jakieś środki, - dobre środki, którymi można się pozbyć tego smrodu, a może znacie jakieś sposoby?


Podchloryn sodowy w jak największym stężeniu. Spryskaj dokładnie wszystko pod i z tyłu wanny. Zrób tak ze dwa - trzy razy, dzień po dniu. Powinno pomóc na jakiś czas; wszystko zależy od tego, jak głęboko grzyby się zadomowiły. Uważaj na podchloryn- jest b. silnym wybielaczem. No i trzeba wietrzyć pomieszczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki ogromne mam nadzieję, ze pomoże, na pewno spróbuję icon_smile.gif

A może ktoś z Was ma jeszcze jakieś inne pomysły na stęchliznę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trzeba pozbyć się tego co śmierdzi. Spryskać jak poprzednik wskazała i zaklajtrować jakąś gumą lub b.dobrą farbą. Wtedy zapach z resztek nie będzie się ulatniał.

Najlepiej zdemontować wannę trochę skuć to śmierdzące i założyć wannę.

Jeśli zapach nie jest intensywny to poczekać do remontu instalując elektryczne zapachy ala Brise ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nagrzewać do oporu jakimś przenośnym wiatraczkiem, wietrzyć, włączyć osuszacz (takie małe można kupić w Castoramie za 170zł) na non stop na tydzień. Wilgoć powinna zniknąć, grzyb zdezynfekować jak wyżej, a wtedy zapach zniknie i juz nie wróci. Acha i można ściągnąć wykładziny(chyba, że położone są płytki) i wysuszyć podłogę. Zabezpieczyć miejsca przechodzenia rur przez ścianę, piony, bo czasem stamtąd idzie zapach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Retro z tym rządem to jest tak jak z Tobą. Tam też są różni ludzie i lepsi i gorsi.  A ty jesteś zainfekowany nienawiścią do nich i nawet w obliczu takiej katastrofy , będziesz robił wszystko żeby im dowalić. Wcześniej czy teraz zawsze na nich jechałeś, bez względu na to co zrobili wszystko było bee. Więc raczej i przy tej okazji nikt chyba nie spodziewa się po kimś takim obiektywnych ocen, bo wiadomo że będą wyciągane tylko i wyłącznie same złe przykłady, które są dodatkowo często zniekształcane i wyolbrzymiane przez niektóre media.
    • To hurtownia budowlana, czy salon golibrody?
    • Nie wiem skąd ten pomysł, bo to przecież jest wbrew założeniom drenażu...tworzysz "miską", w której stać będzie woda/błoto...   Poczytaj jeszcze raz - jakie są założenia drenażu, jak się go buduje, jaką rolę spełnia geowłóknina i filtr/podsypka i obsypka z tłucznia czy żwiru......
    • Wszystko jest do zrozumienia, jeśli widzisz, że ktoś się poświęca dla dobra wspólnego. Da się wtedy to docenić. Ale nie trafia Cię szlag gdy widzisz, że pod płaszczykiem wojny ktoś se bezczelnie kręci prywatne lody? I mówi Ci prosto w oczy, że w doopie ma Twoje lęki i obawy, bo lody są ważniejsze? Ja zdaję sobie sprawę, że mnóstwo ludzi lekceważyło temat. Nawet kiedy były wprowadzane pierwsze ograniczenia. Ale będąc w grupie najwyższego ryzyka popierałem je. Bo skoro wojna, to wojna, tak trzeba. Ale właśnie dlatego bardzo mnie wkurrrwia traktowanie sytuacji niczym wojny z dziecięcej zabawy przez tych, dla których winna być najwyższym priorytetem.    Jak czytam, że partii rządzącej podczas wojny z koronawirusem zależy najbardziej na wprowadzeniu przepisu aby premier mógł odwołać członka Rady Dialogu Społecznego za współpracę z rządem komunistycznym, to wybacz Pawełku, mam ochotę na nich narzygać i nasrać. Bo tu na dłoni masz to, o czym w dniu dzisiejszym myśli władza. Nie zmieniła się nic. To tylko ja mam się poświęcać. Oni mają to w doopie, patrzą jedynie jak by tu wyciągnąć z zarazy więcej korzyści niż normalnie.
    • I to jest bardzo cenna diagnoza. Bo chociaż dzisiejsza wojna to nie lecące bomby, płonące miasta i ginące dziesiątki tysięcy ludzi, to jednak ten czas teraz,  ma z wojną pewną zasadniczą rzecz wspólną – jest to stan wyższej konieczności, w którym reguły codziennego życia zostają zawieszone. W naturę wojny wpisana jest także jakaś doza chaosu i niepewności, jakaś doza błędu i niewydolności. Bo tak jest na każdej wojnie, także tej dzisiejszej z zarazą. Dlatego nic nie da zajadle tropienie każdej oznaki bałaganu, chaosu, wytykanie każdego błędu, każdego faktu, który obnaża wadliwą konstrukcję planów, wedle których próbujemy toczyć tę wojnę. I bardzo mocno pragnę, aby niektórzy ludzie wzięli to sobie mocniej do serca. Tutaj na forum szczególnie, bo w końcu lepiej czy gorzej - ale znamy się.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...