Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
kropeczka_ns

certyfilat energetyczny- ile?

Recommended Posts

Cytat

ile kosztuje u was? 400 zł to drogo, tanio, normalnie?


Raczej tanio u nas 500 zł wzwyż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zapłaciłem 250zł (za certyfikat dla mieszkania). Dla domków robi za ok. 300zł. Normalnie przyjechał, "zerknął" na chałupkę i sam robił zdjęcia. Nic nie wysyłałem netem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzę, że rynek lekko sie unormował. Nie wiem jak teraz we Wrocławiu, ale rok temu certyfikat kosztował 1000-1200zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Płaciliśmy 200zł.. z dokumentacji musielismy dostarczyc: projekty, zmiany w projektach, z czego budowalismy (ogólnie to wszystkie dokumenty budowlane dotyczące materiałów, położenia domu, itp) + zdjęcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
można znaleźć certyfikaty energetyczne poznań już na 300 zł. Z wizją lokalną i dojazdem w Poznaniu za darmo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość Ny
      Nibe f1255 12kw moc MODUŁOWA dom 285metra grzanie 21stopni w Domu plus ciepła woda rocznie wyszło 1500zl ale pod fundamentem 15cm najlepiej przekłada 3 raz 5cm na fundament 12cm coś oraz 5cm coś od środka na elewację 20cm termonium plus organika góra domu 20cm wełny w krokfiei10cm w stelarz
    • Aaaaaaaa, to zwracam honor. To ja aż taki odważny nie jestem, przyznaję się. Moją kranówę jednak przez filtr dzbankowy i dopiero mniam,mniam. Nie zrozumiałem wpisu, sorki, zwracam honor.   Z tym chlorem to racja. Zależy chyba od najbliższej stacji uzdatnia. Mam w mieście to samo. W jednym miejscu jak u mnie teraz leci niezła, bez zapachu i smaku, za to na drugim końcu tego samego miasta jest biała i obrzydliwa (widziałem i wąchałem) Wiem że związane jest z koniecznością dezynfekcji ujęć wody, urządzeń do jej produkcji, oraz sieci dystrybucyjnej dostarczającej wodę do odbiorców, ale opowiadał mi jeden kolo który oglądał kiedyś uzupełnianie takich uzdatniaczy, że sypią czasami ze względu na stare instalacje, ogromne ilości tego chloru. Pewnie zgodnie z jakąś instrukcją przypisaną dla danej przepompowni
    • Miło mi, że się Wam podoba moja ogrodowa improwizacja . Mnie też się podoba, choć w miejscu potencjalnej trawy jest na razie uprawa babki zwyczajnej. Jest to miła odmiana po niegdysiejszym perzu i ubiegłorocznych badylach, bliżej nieoznaczonych, a które przewyższały mnie wzrostem. Przy okazji pokażę więcej ogrodu.  Teraz o bramie. Jestem w kropce. Bowiem wczoraj po powrocie do domu okazało się, że brama jest. " Osadzacze" przyjechali znienacka, bez uprzedniego umówienia. Skrzydło zawiesili, czmychnęli,  telefonu nie odbierają. To czego się obawiałam przestało mnie straszyć. Odległość nad kostką jest przyzwoita. Pozostaje kwestia tego nieszczęsnego osadzenia. No i nie wiem, na ile obydwa skrzydła są kompatybilne, bo furtka stoi w garażu. Nie wiem, co z tym fantem zrobić. Jest też ciąg dalszy przygód ze studnią, ale o tym napiszę jutro. A  Demo mógłby odprawić jakieś czary - mary w celu szybszego omijania mojej inwestycji przez przygody, o których wspomniał.  
    • tez pilam dlugi czas prosto z kranu, dziecku tez dawalam, problem powstal kiedy sie przeprowadzilam w obrebie tego samego miasta  i kranówa zaczela tak walic chlorem ze mnie odrzucilo, niby teraz jest juz ok ale dalej sie nie moge przekonac zeby pic regularnie i tachamy z lidla. Np teraz wzielam i nie smierdzi a czasem nie da sie tego pic. Oczywiscie herbate, kawe robie na wodzie prosto z kranu nie zdurnialam jeszcze zeby przelewac do czajnika zrodlaną.
    • Zupełnie tak samo jak prezes (albo ja) gorzałę! Wprawdzie nie z kranu lecz z kranika w beczułce...
  • Popularne tematy

×