Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Angelo66

Uczestnik
  • Posty

    6
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Angelo66

  • Ranga
    Początkujący
  1. Angelo66

    Woda pod wymienionym gruntem - pomocy !!!

    Poczekaj na lato - wody opadną i będzie lżej się z tym uporać. Do takiej operacji wiosna jest najgorszą porą roku.
  2. Angelo66

    Woda pod wymienionym gruntem - pomocy !!!

    Latem na wymieniony grunt po raz kolejny wjechał wibrowalec. Postukał sobie 2 godzinki i po tej operacji sprowadziłem po raz kolejny geologa. Pomiary stopnia zagęszczenia wyszły pozytywnie. We wrześniu rozpocząłem prace budowlane. Fundament nieco szerzy jak w pojecie i dodatkowo zbrojone i wylewane narożniki. Dom praktycznie już stoi w stanie surowym i mimo pierwszych roztopów jakoś nie widać żadnych oznak niestabilności terenu. Dom oczywiście jest niepodpiwniczony. Profilaktycznie zaraz przy fundamentach pociągnąłem opaskę drenażową. Mam nadzieję, że moje problemy się już zakończyły.
  3. Angelo66

    Woda pod wymienionym gruntem - pomocy !!!

    Wymieszanie piasku z gruntem rodzimym jest mało prawdopodobne. Pod piaskiem jest warstwa bardzo twardego iłu którego nawet koparka nie mogła za bardzo ugryźć. Poczekam do lata na spadek wód gruntowych i chyba ponowię próbę.
  4. Rok temu wymieniałem grunt pod przyszły budynek. Warstwę torfu o głębkości od 2 do 3,8 m zastąpił piasek - niestety zagęszczany jedynie fadromą. Jesienią w miejscu gdzie warstwa piasku była największa badania geotechniczne wykazały, że piasek jest jeszcze za słabo zagęszczony. W dniu wczorajszym sprowadziłem wibrowalec do dobicia piasku. Jednak okazało się, że zapada się w plastycznej masie jaka stworzyła się w najgłębszych miejscach i wypływa z niej niemal strumień wody. Dodam że teren jest podokły i wody gruntowe są b. wysoko ( z przodu mam na nieszczęście gorkę a za sobą ...stawy) .Poradzono mi abym wstawił sączki i poczekał parę dni a później spróbował jeszcze raz. Myślałem, że jeżeli wybrałbym ten cały piach, osuszyłbym go i po odpompowaniu wody zagęścił ponownie problem by znikł - niestety - geodeta powiedział mi że taka papka pod domem zawsze będzie istniała i że jedyne co mogę zrobić to zagęszczać stopniowo wibrowalcem dosypując świeży piach i wypierając centymetr po centymetrze wodę w narożnik wykopu aby tam sobie odpłynęla. Nie przeczę że mam już dość tych nieplanowanych i bardzo kosztownych operacji. Mam już zwiezione materiały, zbite szalunki , skręcone pręty pod ławę i ...... zszarpane nerwy. Czy ktoś już kiedyś przeżył podobny horror ? Jeżeli tak to proszę o radę. Pozdrawiam Ps. Acha- obawiam się także, że gdy posadowię na tym dom w przyszłości nie przechyli mi się z powodu niejednakowego zagęszczenia ( różne poziomy piasku ) na bok. Czy to będzie możliwe biorąc pod uwagę bardzo wysoko położone wody gruntowe?
  5. Dziękuję za słowa otuchy- przydadzą sie na pewno. Dowiedziałem się wczesniej o możliwości reklamacji wad ukrytych działki i jestem na etapie rozmow ugodowych z pośrednikiem . Od tygodnia nawoze piasek ( warstwy od 4 do 1,5 m ) . Pozniej w ruch pójdzie wibrowalec i na konec po paromiesiecznym lezakowaniu kolejne zageszczanie wibrowalcem . Przed położeniem fundamentów dodatkowo praca zageszczarką. W tej chwili koszt wymiany przekrczył 21 tys. netto ( dowoze piasek z drogi do wykopu fadromą - 120 zł / godz.) Pośrednik zaproponował 50 % kosztów - i tak bedę sporo w plecy.
  6. Zakupiliśmy z żona działkę budowlaną. Sąsiaduje ona z terenem mocno zawilgoconym ( stawy ) i jej część zarasta gęsta trzcina ( działka w połowie długości posiada uskok o glębokości około 70 cm). Według zapewnień pośrednika teren położony wyżej był gruntem nośnycm. Niemałą więc niespodzianką byl wynik badania gruntu przez geologa. Na tylnych krawędziach budynku odwierty wykazały pokłady torfu od głębokości okolo 1,8 m do 2,80 i 3,60 metra. Okolo 2 m dalej torf zanikl i grunt był nośny. Ostatnie dwa tygodnie spędziłem nad szukaniem rozwiazania wymiany gruntu. Wg. niektórych opinii powinienem wymienić ziemię na całej powierzchni zabudowy z dwumetrową nawiązką z każdej strony. Według innych rad powinienem wymienić grunt wyłacznie na powierzchni , na której występuje torf ( tylnia krawędz budynku ) dodając do tego zalecany margines 2 m. Czy ktokolwiek spotkał się z podobnym przypadkiem i jakie znalazł na to rozwiazanie. Z góry dziękuję za pomoc.
×