Skocz do zawartości

staszewskinet

Uczestnik
  • Posty

    7
  • Dołączył

  • Ostatnio

staszewskinet's Achievements

Początkujący

Początkujący (1/4)

0

Reputacja

  1. Według mojej wiedzy i informacji z sieci - działka i ulica leży w granicach administracyjnych Wilgi.
  2. Ulicę Przepraszam, ale w mojej głowie "droga" i "ulica" to to samo - teraz już będę uważał Po pierwszy piśmie od nas (do gminy) uzyskaliśmy taką odpowiedź: "W odpowiedzi na Pani pismo (....) w sprawie udzielenia informacji dotyczącej praw właścicielskich względem działki 522/3 (...) Wójt Gminy informuje, że ww. nieruchomość według informacji z rejestru gruntów jest własnością Skarbu Państwa reprezentowanego przez Starostę Powiatu Garwolińskiego (...). Nadmienię, że działka 522/3 oznaczona jest jako "grunty pod rowami" (...)" Mam też tylko wzmiankę o tym, że uchwałą Rady Gminy z dnia 15 września 1999 roku nadano ulicy nazwę "Za Jazem" która do chwili obecnej funkcjonuje. Tyle wiem niestety tylko.
  3. Nie martwię się podkupieniem działki, którą już posiadam - w sumie może to i faktycznie bez sensu tak bezosobowo było - nie zawsze kulki w głowie się zderzają https://goo.gl/maps/fyukwiohQCQVvC1D8 Link do miejsca + mapka z zaznaczoną naszą działką. Ulica na żółto - pomiędzy działką a ulicą jest rów.
  4. To jak to nie było szorstko to przepraszam Żaden z sąsiadów nie uczestniczył w tworzeniu swojego przepustu (lub się od tej informacji miga) - każdy odziedziczył w tym momencie już (lub kiedyś) działkę z przepustem (zakładam, że wszystkie są nie lub w pół legalne Odezwaliśmy się już do ścieków, Wód Polskich w Garwolinie i Wód Polskich w Warszawie - gmina sugeruje że nic na ten temat nie wiem (ani o drodze ani o rowie) a po pismach droga jest, ale nie wiadomo czyja (gminna na pewno nie) a rów Wód Polskich w Warszawie Wydział geodezji w Warszawie odpowiedział nam, że skierował sprawę do radcy prawnego (jest dwa razy w tygodniu i raczej nie odbiera telefonów) - ten że radca prawny ma wskazać kto jest za to odpowiedzialny, lub stwierdzić z całą pewnością, że to nie Starostwo - więc siła się jednak znalazła. Pan z geodezji telefonicznie niedawno stwierdził, że to NA PEWNO nie jest Starostwa (ziemia z drogą i rowem). Stwierdził, że rów jest Wód Polskich w Warszawie dokąd wysłał pismo (mimo iż zna już ich zdanie na ten temat) i że droga nie jest gminna, ale gminna powinna być i że gmina powinna ją przejąć (tylko nie wie od kogo bo nie od Starostwa) Dodatkowo (mleko się rozlało a Polska wyszła na jaw) - Pan z geodezji powiedział, że zrobili rekonesans na miejscu i jest tam bardzo dużo przepustów a wydział budowlany sprawdzi dlaczego nic o nich nie wie........ Za chwilkę nikt już nie będzie miał przepustów.... Dziękuję za odpowiedź - Może to i racja. Wolałem bardziej bezosobowo, ale jeśli miałoby to w czymś pomóc - w załączniku link do geoportalu (działka 1303). Droga, jak wspomniałem wcześniej jest bezpańska. Na chwilę obecną nie przyznaje się do niej nikt: Starostwo nie bo to nie powiatowa Gmina nie bo nie Sąsiedzi z tego, co wiem, sami odśnieżają, zamawiają kogoś do cięcia drzewa jak się przewróci itd - podobno swoje mini batalie już toczyli żeby znalazł się właściciel. Bezskutecznie. Dziękuję za odpowiedź - może i od złej strony. Taką drogę wskazała nam gmina - do niej pierwszej się odezwaliśmy chcąc przyłączyć się do drogi. Tam powiedziano nam na początku, że wskazana droga nie istnieje. Jak wystosowaliśmy pismo wtedy odpisali nam już na papierze, że droga istnieje ale ze względu na to, że leży na ziemiach skarbu Państwa to zarządza ziemią i drogą Starostwo. W Starostwie powiedziano nam, że drogą nie zarządza Starostwo i że mamy odezwać się do Wód Polskich bo jest tam rów. Wody Polskie powiedziały nam, że nie mają w bazie tego rowu i nie zarządzają nim a ziemia na pewno nie jest w ich zarządzaniu. Ze wszystkimi pisemnymi odpowiedziami wróciliśmy do Starostwa, które stwierdziło (pisemnie), że to Wód Polskich i wysłali list do Wód Polskich 27 grudnia 2021 roku z informacją, że Starostwo umywa ręce - aktualnie czekamy na kolejną odpowiedź z Wód Polskich. Niestety hałas już zrobiony - może i człowiek mądry po szkodzie, ale po ciuchu liczyłem, że będzie to prostsze i legalnie uwiniemy się w miesiąc - dwa. Aktualnie bujamy się z tym już 7 miesięcy. Boję się po prostu zrobić ten przepust - boję się tego, że później będą pisać o nas w gazetach a w nagłówku będzie "samowola budowlana - Starostwo twierdzi, że właściciel działki postawił most i musi za niego zapłacić jak za most" - może to przerysowane, ale .....
  5. Dziękuję za odpowiedź, ale nie trzeba tak szorstko - nie wiem jakie informacje mogą jeszcze się przydać. Do niedawna Gmina twierdziła, że drogi tam żadnej nie ma (mimo iż na geoportalu jest normalnie zaznaczona i w rzeczywistości stoi tam tabliczka z jej nazwą) Tak było kiedy rozmawialiśmy telefonicznie. Kiedy zaczęliśmy stosować pisma, Gmina przyznała się, że droga istnieje i nawet ma swoją nazwę - ale Gmina wypiera się administrowaniem tą drogą. Starostwo twierdzi, że droga nie jest powiatowa a oni zarządzają tylko drogami powiatowym. Nie za bardzo wiem jakie szczegóły mógłbym jeszcze podać poza tymi jakie podałem - ziemia na której jest rów i droga należy do Skarbu Państwa - jest to gmina Garwolin. Według źródła danych PRG droga istnieje i jest całkiem długa Oznaczenie użytku: W Oznaczenie konturu: 605/RVI Według Księgi wieczystej działka z ulicą i rowem ma takie wpisy: Właściciele: Skarb Państwa reprezentowany przez Starostę Powiatu w Garwolinie Komentarz do migracji: W łamie 5 wpisano rowy i wody płynące Chętnie odnajdę inne informacje, ale nie jestem aż takim znawcom tematu żeby wiedzieć co jeszcze mogłoby się przydać do pomocy w tej sprawie.
  6. Czytałem jeszcze o czymś takim jak spór kompetencyjny pomiędzy urzędami, który rozstrzyga nadrzędna im jednostka (nie wiem kto może być nad Wodami Polskimi, Gminą i Starostwem co prawda). Z drugiej strony nie chciałbym też dopuścić do sytuacji w której pójdziemy za grubo i ktoś w urzędzie się wkurzy, stwierdzi, że "ok - my tym zarządzamy i zgody nie dostaniecie" Straszne, że urzędy stworzone dla obywateli robią wszystko żeby dla obywateli nie były
  7. Witajcie. Widziałem dosyć podobny temat na forum, ale niestety nie przyniósł oczekiwanych przeze mnie rozwiązań, więc pomyślałem, że stworzę nowy wątek. Posiadamy działkę rekreacyjną na której chcielibyśmy się wybudować. Działka nie posiada bezpośredniego przyłączenia do drogi - korzysta ze służebności działki sąsiada (byłego właściciela naszej działki) - on ma połączenie z drogą (w postaci przepustu na rowie). Pomiędzy działkami w całej linii drogi a drogą wiedzie rów - jest w nim woda. Sąsiad w swoim przyłączu do drogi (jak i inni sąsiedzi) posiada przepust dla tejże wody. Nasza działka już niestety nie. Po bardzo wielu telefonach w sprawie przyłączenia drogi do działki uznaliśmy, że przestaniemy się w to bawić sami i zaczniemy pisać pisma przez kancelarię. Aby móc zacząć zgłoszenie bądź prace z przepustem i dołączeniem do drogi potrzebujemy ustalić kto wykonuje czynności właścicielskie do działki na której jest droga i rów. Ustalić, aby ten organ zezwolił nam na zrobienie przepustu i przejazdu dla samochodu z drogi na działkę. Gmina twierdzi, że nie jest to droga gminna a działka z drogą i rowem nie należy do nich Wody Polskie twierdzą, że rów nie jest z wodą powierzchniową płynącą i Wody Polskie nie wykonują praw właścicielskich do działki z drogą i rowem Według Księgi wieczystej - działka z rowem i drogą należy do Skarbu Państwa. Z obydwoma odpowiedziami (z gminy i wód polskich) wystąpiliśmy do Starostwa, które odpisało nam, że w księdze wieczystej jest informacja, że właścicielem jest Skarb Państwa ale w odpowiednim dziale księgi wieczystej jest informacja, że "w łamie 5 wpisano rowy i wody płynące", więc kierują pismo do Wód Polskich jako zarządzających takimi ziemiami. Czyli zatoczyliśmy koło i czekamy na odpowiedź z Wód Polskich, które już tak na prawdę odpisały nam wcześniej (jeszcze przed Starostwem i taką informację do Starostwa przekazaliśmy). Z ciekawości zapytałem w Starostwie, w wydziale budownictwa o tę sprawę i Pani wspomniała, że do przepustu do 85 cm średnicy nie potrzeba ani pozwolenia ani zgłoszenia, ale i tak jest wymagana zgoda właściciela działki :/ Pani również po opowiedzeniu jej tejże historii stwierdziła wprost, że właścicielem Jest Skarb Państwa, reprezentowany przez Starostę i geodezja powinna się tą sprawą zająć. Geodezja zaś wprost odpiera zaczęty temat twierdząc, że "Woda Polskie zawsze mówią, że to nie ich ziemia). W chwili obecnej, nikt do ziemi z drogą i rowem się nie przyznaje a nie chcemy po prostu zrobić tego przejazdu bez potwierdzenia zgody właściciela, bo jestem pewien na 100%, że do ukarania nas ktoś się znajdzie. Czy ktoś z Was spotkał się z podobnym problemem i mógłby doradzić cokolwiek w powyższej sprawie? Pozdrawiam, Jacek Staszewski.
×
×
  • Utwórz nowe...