Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

kamyk13

Uczestnik
  • Posty

    10
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O kamyk13

  • Ranga
    Początkujący
  1. Mhtyl Tak z ciekawości, skąd Ty wiozłeś tego samego dewelopera? Hęł? Przez ile lat? Może 300, no 200 lat temu to tu hrabia miał wioskę hehhe Może czytaj w kontekście a nie wyrywaj jedno zdanie z niego? Dal głupiej internetowej sensacji? A może w ogóle wyśpij się, czy wytrzeźwiej najpierw... Osiedle jest stare.. deweloper pojawił się niedawno. Jeśli w ogóle można go tak nazwać...deweloperem, bo to raczej jakoś domówkę przypomina, nie firmę... I dopiero co stawia tu 4 koszmarki... Pierwsze na osiedlu. Reszta budowy to indywidualne inwestycje. Pierwsze co tu stawia to 4
  2. Deweloper nie kupił tej działki i dopóki nie dostanie pozwolenia, a dokładnie warunków zabudowy, jej nie kupi. Po nic mu ona, gdyby urząd wydał zgodę na jej zabudowę, ale np tylko wolno stojącą. On nie buduje domów, on buduje domy w cenie mieszkań, czyli maksimum upchania każdym kosztem. Już te które stawia są jakimś koszmarkiem tutaj. Patrząc na lokalną zabudowę. A te kolejne 10 chce jeszcze 'pogorszyć' czyli dać fronty z oknami- szereg- węższe za to w ślepych ścianach dłuższe. Nory po prostu, jeśli idzie o ustawienie okien. Tylko po co to doczytać, skoro można pogadać sobie i przekrzyczeć sw
  3. Czy Ty w ogóle czytasz, co tu napisałam? Czy ugrywasz jakaś własną wojenkę z która ja i mój problem nie mamy nic wspólnego? Tak kupiłam dom w szeregu. Wow, straszne... Szereg, kiedy kupowałam dom liczył raptem trzy domy, czwarty w planie. Wkoło wolna zabudowa, jeśli mówimy o najbliższym sąsiedztwie. Licząc dalsze sąsiedztwo, po klika przecznic dalej, to raczej brak multiszeregów, owszem po dwa, trzy domy 'przytulone' do siebie się zdarzają na tym osiedlu, ale brak szeregów poza ta liczbę. Mało tego, brak w ogóle inwestycji deweloperów. Osiedle na peryferiach miasta zabudowywał
  4. Nawet gorzej.. trafiasz do szeregowego urzędnika- na nic się nie odważy, nawet pisnąć, robi jak się nauczył na stażu, jako żółtodziób, mądry i władny to on jest, ale tylko do szarego petenta .... I dba o to swoje, nawet nie dziedzinę o jaką ma dbać w ramach swojego stanowiska, ale swoje miejsc pracy... A wyżej, tam to już halny wieje i nikt się nie przejmuje maluczkim człowieczkiem, któremu nawet robi się wielkie świństwo (coś wiem, miałam praktyki w urzędzie, napatrzyłam się, nasłuchałam). Tam to już o inne plecy się dba, nie interesanta, petenta i jakie ma racje. Ma plecy? Może narobić probl
  5. P.S. Hobbistycznie kiedyś interesowałam się matematyką, dawno i nieprawda już. Ale popatrz, szkoła lwowska.. geniusz jej to nie wybitne jednostki, ale zdolni razem. Brakuje takich ośrodków, w dzisiejszych czasach mogłyby być zdalne, w wielu tematach. Stąd kryzys nauki, choć technika silna biznesem. Laik tylko jestem do tego nieuczony, ale... źle się dzieje w państwie Duńskim.
  6. Dlatego przydałby się ktoś, kto poruszyłby problem szerzej a może nawet ogólnopolsko ... Zmiana przepisów? Zamiast udawać, ze jak gdzieś stoi trzy, cztery domki w szeregu to można tam dostawić kolejnych dwadzieścia? A dokładnie wepchać na styk z chciwości inwestorskiej? Udając, ze 7 domków w szeregu a nawet 20 to to samo co domki wolnostojące, albo szeregi po dwa, trzy, czy bliźniaki? I taki sam wpływ mają na otoczenia co domki w wolnej zabudowie. Dwa. trzy w szeregu, ok, ale nie takie tasiemce. Nie wszędzie jest na to miejsce. Tu to się w ogóle nie obroni. U nas to prawdziwy przepis na koszm
  7. Wiem już od czego zacznę pismo... Za skoro w mieście wojewódzkim, w osiedlu istniejącym od wielu lat nie dało się zrobić MPZP, to sprawą urzędu jest teraz rozwiązać ten problem po ludzku, tak byśmy mogli tu normalnie mieszkać, obecni i przyszli mieszkańcy. Tylko ładniej muszę to ubrać w słowa. Ehh ciężko się zabrać, jak się jest laikiem w temacie do tego w sumie dla włodarzy 'nikim', no zwykłym szaraczkiem bez koneksji. A z drugiej strony niech mi urzędnicy nie mowią, ze nic nie mogą i nic się nie da. Musi się dać, jakoś, ale musi.
  8. Zenek pomysł dobry tylko po drugiej stronie mającego powstać szeregu mieszka rodzina właściciela działki i tam raczej nie ma co iść nawet. Kilka domków, oczywiście wolnostojących, bo taka jest naprawdę nasza okolica. Po naszej już jedna osoba się wyłamała pt nie da się, nie można, a w ogóle to mam mecz i to w... Póki co ja i sąsiadka za tym chodzimy. Sąsiad z córka jeszcze dojdzie na pewno- dwie działki. I może nowi, którzy się budują już za rzeczonym szeregiem, ale spróbuje ich przekonać by jednak nie powstała tzw linia zabudowy zbyt blisko ich domu. I tyle można tu ugrać. Tu nie ma
  9. Działka nie jest jeszcze zakupiona przez inwestora i trochę liczyłam na to, że inwestor się wycofa jeśli dostanie inne warunki jej zabudowy. Domki wolnostojące, ale niech powstają. Kupując dom z tym się liczyłam i nie mam nic przeciw. Poza naszym szeregiem budowanym w rożnych latach od lat 60siątych do dziś (ten sam inwestor) nie ma w najbliższej okolicy żadnego. Są przy drogach głównych raptem po parę domków, ale znacznie dalej. Tu jest głownie zabudowa wolnostojąca nawet do 3 pięter, jak to w takich osiedlach powstających na przestrzeni lat i powoli zabudowywanych. Nie ma jednolitej.
  10. Kupiłam dom w szeregowej zabudowie w którym zamieszkałam od niedawna. Od strony zachodniej jest długa i wąska działka na której deweloper planuje postawić kolejny szeregowiec, równolegle do naszej zabudowy. Problem jak łatwo się domyślić w odległościach. Powstający szereg zabierze mi resztki światła słonecznego i resztki intymności. Na zdrowy rozsądek powstająca ściana budynków jednorodzinnych w szeregowej zabudowie (jak to ładnie określa pismo) będzie zbyt blisko naszych budynków, by mówić o jakimkolwiek komforcie zamieszkania. Kupując dom liczyłam się z zabudową, ale domków jednorodzinnych w
×
×
  • Utwórz nowe...