Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

kasztaniuk

Uczestnik
  • Posty

    8
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O kasztaniuk

  • Ranga
    Początkujący
  1. Tak wygląda po częściowej rozbiórce. Brak izolacji w górnej części kominka. Brak komory dekompresji.
  2. Izolacja była wewnątrz belki drewnianej. Izolacji zabrakło w części gdzie wkład stykał się z suporexem. Z resztą widać to na zdjęciach w którym momencie kończy się izolacja. Poniżej tego już nic nie ma.
  3. Kominek ma ok. 8 lat ale nie było tam palone często. Można stwierdzić, że palono okazjonalnie. Prędzej czy później i tak by do tego doszło. Mogła się już lampka wcześniej zapalić kiedy odpadła płytka. Była przyklejona ponownie. Przecież nie powinna odpaść sama. Najwidoczniej już wtedy się coś zaczęło dziać. Kominek jest raczej do rozbiórki i należy zrobić go od nowa zgodnie z zaleceniami.
  4. Osmolona wełna była wyjęta z miejsca gdzie były największe nadpalenia. Wełna była wciśnięta pod półkę.
  5. Na szczęście byłem przy kominku. Kto by pomyślał, że budowlańcy tak spieprzą robotę. Jestem ciekaw czy można obciążyć firmę budowlaną za naprawę szkody.
  6. Aktualizacja. Po częściowej rozbiórce kominek wygląda tak. Czy zostało zrobione to zgodnie ze sztuką? Czy nie powinno się odizolować komory grzewczej od suporexu? Czy może miało to wpływ na to, że gorące powietrze znalazło swoje ujście bo bloczek który był wklejony z przodu składał się z 3 części?
  7. Kominek ma ok 8 lat. Tego dnia nie wiało zbyt mocno, ogień nieduży. Dzień wcześniej paliło się mocniej i dłużej i nic się nie działo. Tego dnia gdy doszło do pożaru spaliłem może z 6-7 kawałków drewna i ogień był 3 razy mniejszy niż dzień wcześniej. Dolot zimnego powietrza pod kominkiem. Rura wychodzi na zewnątrz budynku.
  8. Witam, nie jestem ekspertem w tej sprawie i szukam pomocy i opinii osoby, która by mogła stwierdzić co się prawdopodobnie stało. Podejrzewam, że doszło do rozszczelnienia ale nie wiem w którym miejscu. Na szczęście pożar został zauważony w początkowym stadium i nie doszło dzięki temu do tragedii. Strach pomyśleć, gdyby się to stało w nocy.
×
×
  • Utwórz nowe...