Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

saidenergizer99

Uczestnik
  • Posty

    23
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    1

saidenergizer99 last won the day on marca 1

saidenergizer99 had the most liked content!

Reputacja

5 Neutralny

O saidenergizer99

  • Ranga
    Początkujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. 50% ma sąsiadka - ostatni dom drogi wewnętrznej, żyjemy z nią w fajnych relacjach, i jeszcze 25% - sąsiad dwa domy wcześniej, jest spoko relacje. Z tego co mi wiadomo, żeby cokolwiek można było robić przy tej drodze potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli
  2. ~bajbaga, troche narobiłem sajgonu ale ogólnie wygląda to tak, że nieszczęsny sasiad jest właścicielem drogi w 25%. Myślałem, że droga wewnętrzna to z "urzędu" także droga konieczna, myle się?
  3. bajbaga, nie rozumiem co masz na myśli w punkcie 1. Punkt 2: Masz rację, jednak chodziło tam głównie o błoto i grząski teren na drodze dojazdowej, podobna sytuacja do mojej. Punkt 3: Na szczęscię droga ta nie przebiega na gruncie rolnym, także pozwolenie mi odpada Jeśli będę składał pozew, głównie o to, aby zaprzestał blokowania poprawy stanu drogi poprzez jej utwardzenie (wysypanie klińca). Może sie uda, na pewno jestem w stanie zaryzykować te 300 zł na ewentualne pokrycie kosztów sądowych
  4. Panowie dzięki wielkie za odzew. Oczywiście, żeby było jasne, drogę chcę utwardzić na swój koszt, żadnych pieniędzy od niego nie chcę. Wydaje mi się, że macie rację z tym, że na razie nie ma z czym iść do Sądu. Najpierw więc zamówię kliniec, jeśli będzie się wtrącał to porobimy zdjęcia, w razie potrzeby wezwiemy policję, a po wszystkim wszystko opiszemy w pozwie sądowym. Szczerzę wierzę w to, że uda mi się z nim wygrać, tym bardziej, że w orzeczeniach sądu napotykam się na takie sprawy i są one z reguły rozstrzygane na korzyść ludzi którzy chcą utwardzać. Fragment z jednego z takich orzeczeń: "[...]W takim stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał, że roszczenie powodów jest uzasadnione. Wskazał, że na skutek zabraniania i czynienia przez pozwanych przeszkód w dokonywaniu remontów drogi polegających na jej utwardzaniu, naruszone zostało prawo powoda do dokonywania swobodnych przejazdów i przechodów po szlaku służebnym. Jak wywodził Sąd z istoty służebności przejazdu wynika, że ma ona umożliwić swobodny dojazd do nieruchomości władnącej, a tego warunku nie spełnia ustanowiony szlak służebny. Stan drogi i konfiguracja terenu uniemożliwia swobodny przejazd. Pozwani nie wyrażają natomiast zgody na utwardzanie drogi. " Pokażę paniczowi, że nie jest władcą
  5. Witam, jak już kiedyś pisałem mam problem z sąsiadem, który blokuje utwardzenie drogi wewnętrznej dojazdowej. Jest on jednym z trzech właścicieli drogi (posiada 25%). Droga jest w fatalnym stanie, po każdej ulewie przez 5 dni utrzymują sie kałuże, auto cały czas jest mocno up....ne, nie mówiąc już o spacerach, które kończą się zabłoconymi butami. Ponadto droga źle wpływa na samochody a także bezpieczeństwo dzieci które np jeżdza na rowerach. Dodam jeszcze, że ten sąsiad w ogóle nie korzysta z tej drogi, gdyż ma wjazd na swoją działkę całkowicie z innej strony. Niestety po wielu próbach dogadania się jestem zmuszony zgłosić sprawę do sądu. Jestem jednak w tych sprawach totalnym laikiem. Czy ktoś posiada informacje w jakim sądzie, w jakiej formie i ogólnie w jaki sposób zgłosić tą sprawę do sądu? Może ktoś już miał podobną sytuacje, za każdą odpowiedź dziękuje Pozdrawiam
  6. ~demo, mój błąd, napisałem, że złożyłem pozwolenie na budowę, a jedynie ją zgłosiłem to nie kosztuje nic, jezeli do 30 dni nie wyślą Ci odmowy, można budować
  7. Dla wszystkich zainteresowanych: Byłem w Wydziale Budownictwa w moim mieście, Pani oznajmiła mi, że wiatę jak najbardziej można budować, droga wewnętrza która widnieje też jako taka na mapkach ewidencyjnych nie jest działką budowlaną, dlatego nie obowiązują przepisy o odległości 3 metrów od granicy działki. Poleciła mi jednak dla 100% pewności złożyć wniosek o pozwolenie na budowę, tak też zrobiłem i teraz czekam na decyzję, ale jestem dobrej myśli. Jak się sprawa wyjaśni dam znać. Mam nadzieję, że sprawa będzie przydatna dla wszystkich którzy w przyszłości bedą miały podobny problem. Pozdrawiam
  8. ciekawe tylko czy to "prawo do przechodu i przejazdu" ma sie jakoś do stanu drogi, i gdzie kończy się granica jeśli chodzi o jej stan
  9. ~demo, gdyby wszystko było tak jak się wydaje, to by było normalnie a przepisy to przepisy i normalne rzeczy stają się anormalne
  10. sąsiad to stary emerytowany wariat, zgłosi to 10 minut bo skończeniu wiaty.. jakby okazało się, że nie mogę tam parkować samochodów to po co wydawać tyle kasy.. znalazłem ciekawy wyrok w tej sprawie: "VIII SA/Wa 42/08 - Wyrok WSA w Warszawie", kto chce niech sobie poczyta, chyba jest na moją korzyść. Dla zainteresowanych tematem dołączam jeszcze screen z pewnej stronki. Dalej jednak nie jestem pewny, czy rzeczywiscie mogę ją stawiać. Wszystko to są moje domysły na podstawie internetu.
  11. Panowie, bo troche ucichło, a będę się brał powoli za sprawę. Czy ktoś posiada wiedzę, czy deoga wewnętrza jest działką budowlaną ? Jeśli jest, prawdą jest, że nie mogę postawić tam wiaty. Jeśli jednak nie, jutro dzwonie po drewno (pow.post wyżej)
  12. Ja nie wiem skąd Ci zawistni ludzie się biorą...
  13. Cześć, mam problem z sąsiadem następującej treści: Sąsiad jest właścicielem działki na której ustanowiona jest droga wewnętrzna. Droga ta jest drogą konieczną do naszego domu, na którą mamy ustawioną notarialnie służebność do przechodu i przejazdu. Droga jest w stanie tragicznym, zagraża bezpieczeństwu dzieci jezdzącym na rowerach, samochodom (zawieszenie), oraz po kazdych ulewach kałuże utrzymują się co najmniej 5 dni. Automatycznie samochód zawsze jest uświniony, nie mówiąc już o spacerze po tej drodze, który kończy się zabłoconymi w znacznym stopniu butami. Sąsiad mowi STANOWCZO NIE, dla jakiegokolkwiek utwardzenia drogi, chcemy jedynie wysypać żwir. Czy jako właściciel tej drogi ma nam prawo tego zabronić ? Odgraża się, że to jest jego droga i nic nie możemy z nią robić. Oczywisćie robi to z czystej złośliwości...sprawy z przeszłości. Według mnie (z pkt widzenia laika prawa, tak z zdrowego rozsądku), właściciel nie ma prawa zabronić nam wysypania żwiru na drogę, zważając na wymienione wyżej zagrożenia i nieudogodnienia, ale wiem, że prawo to prawo, i czasami nie pozsotaje nic innego jak po prostu sie z tym pogodzić. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź
  14. gdzieś na internecie znalazłem taki wpis: "Jeżeli stawiamy wiatę, pod którą będziemy sobie urządzać grilla, stawiać leżaki czy wieszać hamak - nie potrzebujemy tego nikomu zgłaszać. Nie dotyczą nas również przepisy związane z prawem budowlanym. Możemy nawet postawić taką wiatę przy granicy z posesją sąsiad i dopóki nie czynimy mu żadnych szkód, nie bardzo może on protestować. Ale przy wiacie garażowej sprawy wyglądają inaczej. Przede wszystkim chodzi tu o konieczność zachowania odpowiedniej odległości od okien domu jednorodzinnego (co najmniej 7 metrów) i od granicy z działką sąsiada (minimum 3 metry). Warto tu zauważyć, że chodzi o działkę budowlaną. Jeżeli więc na sąsiedniej parceli znajduje się droga, możemy bez problemu ustawić wiatę przy samej krawędzi działki. Istnieje jednak wyjątek od tej reguły. Wiata może być umieszczona w innym miejscu, jeżeli została zaprojektowana wraz z całym planem przestrzennym parceli, który został zaaprobowany przez stosowny urząd." I tu jest moje pytanie: Czy droga wewnętrzna to także działka budowlana? Wybaczcie, że tak drąże ale staram się znaleźć jakieś rozwiązanie tej .... sytuacji. Ta droga jest działką sąsiada, i mamy na nią podpisane prawo służebności na przechód i przejazd. Czy mogę w takim razie postawić wiatę zaraz przy drodze? Wtedy do ogrodzenia i działki tej właściwej sąsiada na pewno jest ponad 3 metry. Chciałem jeszcze zapytać o sprawę zgłoszenia..czy w sytuacji, gdy postawię jednak wiatę i będę tam parkował samochody, sąsiad założmy zgłosi sprawę do urzędu...czy jest to kłopotliwa procedura i kupe załatwień? Jest to starszy człowiek i nie wiem czy po prostu będzie mu się chciało za tym gonić
  15. Z wszystkim co napisałeś masz rację, każdy normalny sąsiad wręcz pragnie mieć obok zaufaną dusze w razie takich przypadków. Jednak ten przypadek jest odmienny, gościowi sprawia przyjemność blokowanie i utrudnianie wszystkich prac, nawet nikt nie jest w stanie wejść w nim w normalną konwersację, bo od razu słychać "NIE, BO TAK POWIEDZIAŁEM"... Także trafiło mi się super po przeprowadzce do żony
×
×
  • Utwórz nowe...