Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Inżynier_z_pl

Uczestnik
  • Posty

    2
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Inżynier_z_pl

  • Ranga
    Początkujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Witam forumowiczów, Mój dziadek ma nielada problem. Korzystał przez wiele lat z drogi 6m, która po tym jak ogrodził się sąsiad pozostała pasmem 3metrowym na który ma służebność ale jako rolnik nie może przejeżdżać sprzętem rolniczym. W związku z tym chcę wybudować własny wjazd na działke ale w miejscu najdogodniejszym do tego powstało przejście dla pieszych (droga powiatowa) które z tego co się orientuje pierwotnie nie było tam w planach. Ba nikt nawet nie zapytał dziadka czy życzy sobie takie przejście, a prawdopodobnie powstału w miejscu gdzie był przeznaczony zjazd dla działki dziadka (jak to sprawdzić?). Dziadek zwrócił sie do starostwa (zarząd dróg) z wnioskiem o przesunięcie przejścia ale urzednicy już od ponad miesiąca nic nie odpowiedzieli, tzn. pierwotnie wysłali wniosek do gminy ale gmina stoi twardo na stanowisku ze to nie ich jurysdykcja. I tak mija czas i informacji brak. To przejście nie spełnia swojej funkcji, tzn. raz że kończy się na nim chodnik i dalej piesi muszą iść po rowach, dwa jest oddalone o 50 m od przystanku i nikt z niego nie korzysta. Dziadek plac ma szeroki ale mimo to wjazd minimum na 4,5 m może wstawić jedynie w tym miejscu gdzie stoi przejście. Pytanie jakie ma możliwości, wiem że od decyzji zarządu dróg można się odwołać w ciągu 14 dni - ale co dalej, jak skutecznie zadziałać i dowieść swoich racji ?
×
×
  • Utwórz nowe...