Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Marsjen

Uczestnik
  • Posty

    1
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Marsjen

  • Ranga
    Początkujący
  1. Witam, Jak w temacie. Sprawa dla Was może być prosta, dla mnie niekoniecznie. Z malowaniem troszkę doświadczenia mam - malowanie u siebie w domu i mieszkaniu, nie sprawiało mi to dotychczas problemów. Wiem czy było gruntowane i czym było malowane. Obecnie muszę odświeżyć sufit i ściany w mieszkaniu, którego historii nie znam (czy było gruntowane, etc.) i to jest dla mnie największy problem. Mieszkanie w miarę nowe, początki 2000 roku. Na ścianach tynk gipsowy, ściany i sufit pomalowane na biało z tego co wiem to ostatnio parę lat temu. Dużo warstw farby nie ma. Ubytki uzupełniłem gotową gładzią szpachlową ACRYL-PUTZ. Mam wątpliwości co do farby - jest dość krucha i po użyciu szpachelki można ją zdrapać, odpada drobnymi kawałkami. Sprawdzałem to tylko w jednym miejscu. Ubytki te uzupełniłem gładzią i wyszlifowałem. Szlifowanie jej powoduje, że usuwana jest dość łatwo i powstają pola w stylu "placków" gdzie widocznym materiałem jest tynk gipsowy. Po przetarciu dłonią na dłoni nie pozostaje żaden pył, ściana jest gładka i na pierwszy rzut oka farba jak i powierzchnia wygląda na dobrą. Moje pytanie jak mam się zabrać do malowania, nie wiedząc czy podłoże było gruntowane? Czy mam zagruntować obecną ścianę gruntem, czy może farbą podkładową, czy może w ogóle nie używać gruntu? Szczerze to wolałbym uniknąć zrywania starej farby, jakoś sobie tego nie wyobrażam. Sufit chcę jedynie odświeżyć na biało, a ściany na szaro. Z góry dzięki za pomoc!
×