Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

wally017

Uczestnik
  • Posty

    48
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutralny

O wally017

  • Ranga
    Początkujący
  1. wally017

    Nowa deska sedesowa odstaje - krzywa muszla

    https://i.imgur.com/DwvhNw3.jpg https://i.imgur.com/GCTPFFP.jpg https://i.imgur.com/oA7x31n.jpg
  2. wally017

    Nowa deska sedesowa odstaje - krzywa muszla

    Tak, na pewno. Nie mówię, że muszla wyszła krzywa z fabryki, tylko że mogła się odkształcić przez kilka lat używania.
  3. Postanowiłem wymienić starą, cienką klapę sedesową na bardziej solidną i cięższą. Wybór padł na Koło, bo i muszlę mam z tej firmy. Deska mocowana jest na śruby zakręcające pod kątem 90, bez żadnych plastikowych zawiasów ani poprzecznych listewek. Po zamontowaniu okazało się, że deska nie przylega równo do brzegu muszli. Tylko jeden z czterech "progów" (tych elementów na spodzie, które podtrzymują deskę) dotyka muszli, a pozostałe wiszą nieco nad nią, pozostawiając wyraźną szparę. Żeby wszystkie przylegały, muszę deskę po prostu przycisnąć ręką. Na otwartej muszli położyłem poziomicę i okazało się, że róznica w poziomach jest wyraźna, tak, jakby krawędź muszli była krzywa. Nie jest to krzywizna samej łazienki, bo dwa lata temu były wymieniane kafelki, poziom podłogi jest zachowany. Kompletnie nie wiem, co można na to poradzić.
  4. wally017

    Jak wybrać kabinę prysznicową?

    Słucham - po to tutaj zawitałem Życzę jednak sobie i mamie, żeby wchodzenie i wychodzenie z wanny nie zaczęło dla niej stanowić problemu tak szybko, jak by mogło. Bardzo panom dziękuję za pomoc. Nie robimy w tym roku łazienki i nie wiem, czy zabierzemy się za nią kiedykolwiek. Trzy lata temu wymienialiśmy rury odpływowe i łataliśmy drewnianą podłogę; dwa lata temu kładliśmy kafelki na podłodze - rozkopana, nieczynna łazienka i mieszkanie pełne pyłu i kurzu to dość traumatyczne wspomnienia. Pomyślimy, co by tu zrobić z tą wanną. Być może wpadnę tutaj w tej sprawie za rok czy dwa. Tymczasem dziękuję raz jeszcze - nie tylko za rzeczową pomoc w tej bardziej "technicznej" sferze, ale też za szczere, ludzkie zaangażowanie. Jeśli by się okazało, że w łazience jest więcej kucia i rozbierania, niż początkowo sądziliśmy, to możliwe, że już dziś bym wam nie odpisywał, bo dyndałbym na sznurze z bezsilności
  5. wally017

    Jak wybrać kabinę prysznicową?

    @uroboros 100x80 odpada, bo w kącie (oznaczyłem na zdjęciu) chcę zrobić umywalkę. Nie chciałbym natomiast ciasnoty. No właśnie na tym zależy mi w niewielkim raczej stopniu. Już wspominałem - ma działać, a nie wyglądać Ale trzeba przerabiać coś oprócz montażu rur doprowadzających czystą wodę i odprowadzających brudną? Innymi słowy - czy coś w hydraulice w tej łazience jest "do naprawy"? Jeśli o elektrykę chodzi, to podwójny kontakt na górze jak dotąd nas nie zabił, a i tego odstającego, niżej, używamy rozsądnie. Ale jasne, parę zabezpieczeń tutaj się przyda. Tymczasem przekazałem mamie wasze uwagi i wygląda na to, że w tej chwili jest gotowa całkiem zrezygnować z remontu łazienki
  6. wally017

    Jak wybrać kabinę prysznicową?

    To jest poniemiecka kamienica, w latach 60. tutaj w ogóle nie było łazienki, tylko sedes oddzielony od kuchni kotarą więc ściana była dostawiana, a okna wstawiono do niej, żeby kuchnia (obok) nie była całkiem ślepa. @uroboros - co ty masz z tymi wielokropkami? Miałem z tobą, i innymi kolegami, ten sam problem rok temu - trudno nam się porozumieć w kwestii "wymagań co do stanu ostatecznego". Dla mnie ma być czysto i użytecznie, i tyle wystarczy - nie mam potrzeby czynienia wykończeniowych cudów. Nie robię na zlecenie, po prostu chcę zmienić "sprzęt w starym, rozklekotanym mieszkaniu X" na "sprzęt w starym, rozklekotanym mieszkaniu Y". No, taki jest zamysł. W tygodniu postaram się wybrać do któregoś sklepu. Jednak słyszałem skądinąd, że ludzie mają osiemdziesiątki i nie narzekają. Półeczka miała być skuwana, właśnie po to, żeby zrobić więcej miejsca. Mógłbyś powiedzieć (tylko rzeczowo, bez zbędnej poezji, jeśli mogę poprosić), co jest nie tak z elektryką? W dalszym ciągu jestem zielony, bardziej niż ściana, którą malowałem przed rokiem Goni mnie czas, bo wkrótce wracam na studia, a i kasa jest dość ciasno dopięta - mam wyliczone 1000 (do 1200) na kabinę, 250-400 na umywalkę z szafką, 350-500 na baterie, a jeszcze w kuchni będę przerabiał kilka rzeczy. Ale, ale! Jest też inny pomysł na tę łazienkę - zrezygnowalibyśmy z kabiny i w miejscu dużej wanny wstawili małą, powiedzmy 100x70, z siedziskiem - a do tego natrysk zawieszony wysoko na ścianie i szklany parawan. Co myślicie?
  7. wally017

    Jak wybrać kabinę prysznicową?

    Okay then, dzięki za zwrócenie uwagi. Reszta? Panowie? @uroboros ?
  8. wally017

    Jak wybrać kabinę prysznicową?

    No nie do końca. Wydawało mi się, że skoro kabina jest wolnostojąca, to można ją odsunąć i za nią posprzątać.
  9. wally017

    Jak wybrać kabinę prysznicową?

    Właścicielka = moja mama. Chciałem zabrzmieć niepretensjonalnie. Nie wiem, czy pamiętasz, ale rok temu pomagaliście mi ogarnąć popękaną ścianę przy drzwiach Najważniejsza sprawa - dlaczego miałbym się "nie dać wpuścić" w zabudowaną kabinę? Co jest z nimi nie tak? Obrazki: 1. orientacyjny rysunek z wymiarami 2. zdjęcie omawianego fragmentu łazienki jak można się domyślić, kabinę chcemy ustawić pod miejscem, w którym teraz wisi bojler. Czyli... w miejscu wanny po prostu. Ze względu na brak bezpośredniego spływu do kanalizacji - będzie stała na cegłach.
  10. wally017

    Jak wybrać kabinę prysznicową?

    Palnąłem z tą boazerią. Właścicielka deklaruje, że to panele z jakiegoś nieporowatego materiału W każdym razie nie ma potrzeby grzebania przy ścianie. Z samym skuwaniem półki na kosmetyki, która biegnie wzdłuż całej krótszej ściany, będzie dość roboty. Większa niż 80x80 nie bardzo wejdzie, bo druga ściana (ta z rzeczoną półką) ma jakieś półtora metra, a chcemy tam jeszcze zmieścić umywalkę... Bardzo ciasne są te osiemdziesiątki? W zasadzie dałeś mi impuls do jeszcze jednej wizyty w sklepie, choćby po to, żeby wejść do środka i się przymierzyć, dziękuję Jeśli hydromasaż w tym budżecie (1000-1200) jest złym pomysłem, to ponawiam pytanie: czy znajdę kabinę wolnostojącą i bez hydromasażu? Albo czy któryś z forumowiczów mógłby mi taką po prostu podlinkować?
  11. Dzień dobry! W dość ciasnej i mało ustawnej łazience zamierzam zamienić wannę na kabinę prysznicową. Mam jednak dwie wątpliwości przed zakupem, a oszczędny model opisywania produktów w sklepach wcale nie pomaga mi w ich rozwianiu. Po pierwsze - kafelki nie sięgają do samego sufitu, lecz na pewnej wysokości przechodzą w boazerię. Z tego powodu kabina nie może być "brodzikiem z drzwiami", a musi być wolnostojąca, ze wszystkich stron zabudowana, tak, żeby na upartego móc ją postawić nawet na środku pomieszczenia bez obaw o szczelność. W Castoramie powiedziano mi, że wolnostojące kabiny odróżnię od tych do zabudowy po tym, że... są wyposażone w hydromasaż. Czy to jest uniwersalna zasada? Jeśli widzę w sklepie "kabinę z hydromasażem", to po tym mogę mieć pewność, że jest wolnostojąca? Po drugie - w samym środku łazienki jest okno, które ogranicza pole manewru na jednej ze ścian do około 0,8 metra. Oznacza to po prostu, że nie mogę kupić kabiny większej niż 80x80cm. W jednym ze sklepów znalazłem taką, jednak załączony rysunek (ten) jest dla mnie niejasny: co oznacza "80/90" na bocznej ściance? Chodzi o to, że kabina występuje w dwóch wariantach, czy też "80" to długość wewnętrzna, a "90" - zewnętrzna? I skąd to wiadomo?
  12. No, wszystko zrobione, łącznie z tapetą na ostatnim odcinku ściany (nieomawianym w tym wątku). W pierwszym poście prosiłem o cierpliwość i dostałem jej tu większe pokłady, niż się spodziewałem, a na pewno - niż zasłużyłem Bardzo panom za to, i za całą pomoc, dziękuję
  13. Jeżeli to ironia, to niepotrzebna Pokazałem palcem, dlaczego nie. I wyszło na to, że sama mama przekonywała mnie, że przecież jest dużo lepiej niż poprzednio, a koniec końców to ma się podobać jej - i podoba
  14. Miałem odpisać wczoraj po powrocie z imprezy, i dobrze, że tego nie zrobiłem, bo napisałbym pochopne bzdury. Dopiero po czasie zrozumiałem wasz punkt widzenia. Jesteście porządnymi budowlańcami i widok partactwa budzi w was zażenowanie. Rozumiem to doskonale - gdy ja widzę, że ktoś pisze bez pojęcia o interpunkcji, albo nie wyjustowuje/nie tytułuje w odpowiedni sposób formalnego tekstu, to sam częstokroć się zastanawiam, czy lepiej byłoby zabić jego, czy siebie. Ze względu na samą ideę "robienia porządnie". Wy macie to samo z jakością wykończeniówki Tyle że... mama wcale nie "złożyła broni", i nie przyjęła gotowego efektu (mówię o zielonej ścianie) z poczuciem gorzkiej konieczności, ale raczej jest nim zachwycona! Sama z siebie powiedziała mi (tylko dzisiaj) dwu- albo trzykrotnie, że ściana jest teraz "przepiękna", a nawet, że jest wyjątkowo gładka (sic!). To są skrajnie różne standardy od waszych i ja to doskonale pojmuję, no ale jej zadowolenie było moim jedynym celem - i go osiągnąłem. Ściana przed malowaniem wyglądała tak i tak, teraz jest tak - więc jakąś różnicę, mimo wszystko, można zauważyć Zagruntowałem teren dookoła tytułowych drzwi i dzisiaj wreszcie walnę zieleń również tam.
  15. O! Dzięki za zwrócenie uwagi
×