Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Enerbau

Uczestnik
  • Posty

    44
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    1

Enerbau last won the day on marca 6 2016

Enerbau had the most liked content!

Reputacja

3 Neutralny

O Enerbau

  • Ranga
    Początkujący

Aktyw

  • Punkty pozostałe
    44

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. O kosztach zużycia energii decydują w pierwszej kolejności straty energetyczne budynku. Najlepszy system grzewczy nic nie da, jeżeli będziemy ogrzewali durszlak.
  2. Czyli? Współczynnik Ep, to jest mydlenie oczu. Taki ekologiczny myk, który wychodzi teraz wszystkim bokiem. Ile kosztowało wyprodukowanie milionów ton styropianu, którym na wariata zaizolowano wszystko co się dało. Ile będzie kosztować usuwanie skutków bezmyślnego izolowania? Ile będą kosztować kosztowne systemy wentylacji w zaizolowanych budynkach? Ile będzie kosztować utylizacja specjalnego śmiecia, jakim jest styropian? (to ma być ekologia?) A wszystko po to, by się wyssane z palca normy zgadzały! Mnożnik 3 dla energii elektrycznej, to wskazanie inwestorowi jedynie słusznego systemu ogrzewania! Fizyka budowli najlepiej weryfikuje wszystkie normy, a jedynym nośnikiem energii, który można samemu wyprodukować jest energia elektryczna. Za kilka lat elektryczne systemy grzewcze będą powszechne. Może tylko nie w Polsce, bo tu trzeba się przygotować na jesień średniowiecza!
  3. Dla kogo są te współczynniki? Tylko po to by zasugerować inwestorowi wybór systemu ogrzewania. Z rzeczywistym zapotrzebowaniem na energię nie ma to nic wspólnego, co powyżej dowiodłem. Gdzie tu jest półprawda?
  4. ad.1 Więc jednak manipulacja, bo dlaczego można dostać kredyt na dom ogrzewany węglem, a na ogrzewany prądem już nie. ad.5 Zgadzam się co do tego, że rodzaj paliwa decyduje o zużyciu energii. Jeden z naszych inwestorów zbudował dom NF 40. W projekcje napisali mu, że zapotrzebowanie na energię wyniesie 120 kWh/m2/rok, gdyż podał, że będzie ogrzewał prądem. Rzeczywiste zużycie wyniosło 27 kWh/m2/rok! ( w ubiegłym sezonie grzewczym) Dom opomiarowany, ogrzewany podczerwienią. W tegorocznym sezonie grzewczym dotychczasowe zużycie energii wyniosło 4503 kWh (do 31.03.) przy 169 m2 powierzchni użytkowej, 2 osoby dorosłe, 2 dzieci, temperatura średnia wewnątrz budynku ok. 23°C.
  5. Proszę podać konkretny przepis, który zabrania ogrzewania domów energią elektryczną. Przepisy też stanowią, że dom NF 40, ogrzewany prądem będzie miał zapotrzebowanie na energię potrzebną do ogrzewania w wysokości 120 kWh/m2/rok. Jest to typowa manipulacja mająca za cel zasugerowanie inwestorowi innego systemu grzewczego. Zapotrzebowanie energetyczne budynku jest zależne tylko i wyłącznie od wartości izolacji przegód oraz strat energii poprzez mostki termiczne. Rodzaj systemu grzewczego nie ma znaczenia.
  6. Ciekawe skąd ta wiedza? My mamy inne doświadczenia, nie teoretyczne z audytów energetycznych, tylko praktyczne.
  7. Mam dokładnie to samo jak czytam na różnych forach o jedynie słusznych systemach grzewczych na ecogroszek, pelet, węgiel, a krytykowane są i ganiane ogrzewania na podczerwień. Dlatego dokładam wszelkich starań, aby dyskusja toczyła się merytorycznie i na argumenty tym bardziej, że temat wątku dotyczy ogrzewań elektrycznych. Chętnie odpowiadam na pytania i wyjaśniam wątpliwości, ponieważ mam świadomość, że ten typ ogrzewania jest jeszcze mało powszechny, więc może budzić wiele emocji. Jeżeli jeszcze w tym temacie mogę w czymś pomóc, to jestem do dyspozycji.
  8. Dlatego, że było błędne, zostało usunięte. Tylko ten nie popełnia błędów co nic nie robi. Nie mam czasu na kopanie w internecie, to zajęcie dla służb i polityków. Każdemu można łatkę przypiąć, nawet Tobie.
  9. Manipulujesz jak TVP. Tego ja nie pisałem i nie podpisuję się pod takimi tekstami. Czytelnik może odnieść wrażenie, że to jest tekst mojego autorstwa... Artykuł na ten temat można przeczytać na naszej stronie internetowej. Tytuł artykułu "Zdrowo mieszkać i ogrzewać"
  10. Podaję fakty jako takie. Kto ma w domu nowoczesną podłogówkę? Uważam, że ogrzewanie wodne jest nieekonomiczne i drogie. Im bardziej zaawansowana technologia, tym wyższa awaryjność oraz koszty. Trwałość systemu też jest ograniczona. Trzeba regularnie wymieniac kocioł, serwisować go, płacić za energię elektryczną, za licznik gazu. To są wszystko koszta eksploatacji, o których sprzedawcy kotłów nie informują swoich klientów. Mówi się tylko o koszcie gazu, a cała reszta jest milczeniem. Dopiero w trakcie eksploatacji okazuje się "jakie to jest tanie". Koszt ogrzewania to nie tylko gaz, ropa lub węgiel, to także cała reszta urządzeń oraz koszt ich eksploatacji oraz regularnej lub awaryjnej wymiany. Należy o tym pamiętać, zanim podejmie się decyzję o zakupie systemu grzewczego. O braku możliwości własnej produkcji "paliwa" do systemu grzewczego i "przyjemności" obsługi kotłów węglowych nawet nie wspomnę. Piszę, by ludzi uświadomić iż świat nie kończy się na kotłach, że istnieją jeszcze inne opcje!
  11. Dlaczego brnąć w niekomfortowe i trudno sterowalne ogrzewanie akumulacyjne, skoro można taniej i bezpośrednio ogrzewać podczerwienią. Akumulacja wymaga wyższych temperatur, a to z kolei jest źródło konwekcji. Ogrzewanie powierzchniowe bezpośrednie jest sterowalne i szybko reaguje na zmianę temperatury otoczenia. Również temperatura promiennika, jakim jest powierzchnia grzewcza nigdy nie przekracza 24 °C, a z regóły wynosi 21-22°C. To jest właśnie temperatura komfortu termicznego człowieka. Akumulacja ma miejsce w całym pomieszczeniu, ścianach, suficie, podłodze (powierzchniowo) i meblach. Różnica temperatury pomiędzy podłogą, a sufitem wynosi max. 1°C.
  12. Ogrzewanie podłogowe elektryczne na podczerwień, nie jest ogrzewaniem akumulacyjnym.
  13. To co dla jednych jest "kłamstwem", dla innych może być najlepszą opcją. Osobiście preferuję ogrzewanie sufitowe. Stwarza najmniej problemów... Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich. Każdy przypadek należy traktować indywidualnie.
  14. Akumulacja jest pożądana, ale nie w źródle ciepła. Wtedy można zapomnieć o regulacji temperatury. Największe możliwości kontroli posiadają bezpośrednie systemy grzewcze.
  15. Miałem tą nieprzyjemność 7 lat ogrzewać się piecami akumulującymi. Rachunki mógłbym jeszcze przeboleć, ale fatalny komfort termiczny wspominam ze zgrozą do dziś. Jeżeli ktoś twierdzi, że można regulować temperaturę ogrzewania akumulacyjnego (każdego), ten nie ma pojęcia, co oznacza regulacja temperatury. Akumulacja, to nie regulacja.
×