Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

&ndrzej

Uczestnik
  • Posty

    18
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez &ndrzej

  1. Witam Sytuacja życiowa zmusiła moją rodzinę do przeprowadzki na Mazury, w związku z czym szukam tam domu. Przewertowałem wszystkie znane mi strony, po czym wybrałem kilka domów do oglądnięcia i pojechałem je oglądać (320 km). Spośród obejrzanych, jeden dom wydaje mi się takim, który mógłbym być ewentualnie zainteresowany, jednak jest to dom drewniany, a szczerze mówiąc nie bardzo się na takich domach znam. Postanowiłem więc porobić trochę zdjęć, żeby w domu się przyjrzeć dokładniej co może być nie tak. Jeśli ktoś byłby w stanie coś wychwycić na podstawie zdjęć i mojego opisu, byłbym wdzięczny. Dom jest zbudowany wg projektu CHATA 117WwG, ściana zew. to bal+wełna mineralna, folia i deska elewacyjna. Dom podpiwniczony, nie ma łączenia piwnicy z domem, żeby wejść do piwnicy trzeba wyjść z domu i od zew. wejść do piwnicy. Minusy, które sam znalazłem: Piwnica nie jest ocieplona od zew. w związku z czym podejrzewam, że przemarza (w końcu gdyby nie przemarzała, to po co kładliby styropian od wewnątrz?). Kanalizacja nie ma odpowietrzenia, może występować zjawisko poduszki. Nie mam pewności czy występuje, ale wg moich doświadczeń jest to bardzo prawdopodobne. Hydrofor jest za mały. Nie ma bojlera (a raczej by się przydał). Brak wiatrołapu (bardzo uciążliwe, wiem z doświadczenia). Schody sosnowe - wg mnie pójście typowo po taniości, na schodach moim zdaniem się nie oszczędza. W łazience wykruszona fuga między płytkami w podłodze (podejrzewam za słabe deski lub płyty na podłodze). Dom usytuowany na ziemi w bezpośrednim sąsiedztwie torfu (działka ma 2.5 hektara, z czego 2 ha to torf). Niechlujnie położone kable na zew. i idące z wew. na zew. Strop parter-poddasze jest zbudowany również po taniości, nie rozbierałem go, ale z doświadczenia mogę powiedzieć, że nie jest niczym wygłuszony, raczej sama deska elewacyjna (sufit), deska, maty podłogowe, panel podłogowy. I co najważniejsze: i co mnie najbardziej boli: dom ma 168 m a jest ogrzewany praktycznie samym kominkiem z rozprowadzaniem ciepła. Na parterze w przedpokoju i łazience jest niby ogrzewanie podłogowe, ale niespecjalnie wierzę, że mi się ono do czegoś przyda. Z żoną mamy taką pracę, że potrafi nas nie być w domu kilka dni, w związku z czym będziemy skazani na powrót do zimnego domu, a tego nie chcemy. Dlatego proszę Was o pomoc, co by można tutaj wymyślić z ogrzewaniem, żeby w domu niezależnie od kominka było chociaż te 20 stopni, a żeby nie było to destrukcyjne dla portfela. Sam osobiście myślę nad pompą ciepła powietrze-powietrze z rozprowadzeniem rur w piwnicy i wyjściem rur w pokojach na dole. Druga opcja, to pompa ciepła powietrze-woda i grzanie podłogi. Za wszelką pomoc dziękuję i pozdrawiam. A oto zdjęcia tego tworu:
  2. Piechociński twardo szuka elektoratu. Może PSL ma zamiar wystawić kandydata na prezydenta ?
  3. To wynik jest dobry, nie patrz na to ile czasu się pali, tylko na efekt palenia.
  4. A ile m.kw. podłogi ogrzewasz w ogóle ?
  5. Napisz jeszcze ile czasu podłoga była ciepła (sumarycznie czas w trakcie palenia i po wypaleniu).
  6. Ale jakie drzewo paliłeś, bo to też jest ważne. Co do tego sterownika to Ci nie pomogę, gdyż nie posiadam takowego. Jak masz podłogówkę, to ja na Twoim miejscu bym tym drewnem palił na maksa, tak, żeby rozgrzać dobrze podłogę i niech ona robi za bufor ciepła. Nie martwił bym się wtedy długością palenia się drewna w kominku, tylko tym czy podłoga jest aż tak nagrzana, żeby było cały dzień ciepło. Pamiętaj o tym, że kominek ma wyższą sprawność odbierania ciepła, w im wyższej temperaturze się w nim spala drewno (tak jak i piec c.o.), więc de facto jeśli paliłbyś ostro przez 5 godzin, to wykorzystasz np. 80% energii ze spalanego drewna, jeśli natomiast paliłbyś spokojnie przez godzin 7, to wykorzystasz tylko 50% energii ze wsadu.
  7. Trochę dziadostwo i lekko nieporęczne. Wnieść coś do góry, czy też znieść na dół, to będzie tragedia.
  8. Jeśli masz czas palenia 2 godziny, to masz ewidentnie coś nie tak. Napisz może czym palisz. Ja postaram się opisać co ja zauważyłem przy paleniu w kominku: - na podpałkę wykorzystuję drobno pocięte deski. Podpalam, otwieram czopuch, otwieram powietrze, zamykam drzwiczki i się "spawa" - jak już złapie ciąg (po ok 5 minutach), dokładam troszkę grubsze drewno, zamykam drzwiczki, czekam 5 minut, - nakładam drewno właściwe, układam je w kierunku przód tył, nie lewo prawo, zauważyłem, że przy układaniu lewo-prawo drewno potrafi na początku bardziej zgazowywać się, ale to może być zależne od budowy konkretnego kominka, - odczekuję następne 5 minut aż drewno zacznie się palić, zamykam dopływ powietrza, lekko przymykam czopuch (nigdy nie zamykam go na amen) i tak zostawiam kominek, - wg moich wyliczeń najekonomiczniej w kominku wychodzi sosna, o ile mamy bufor ciepła. Sosna pali się w wyższej temperaturze (przy tych samych nastawach kominka) niż dąb czy buk - buk i dąb palą się dłużej niż sosna, ale w niższej temperaturze. To może być w niektórych instalacjach akurat plus. - przy takiej zimie jaką mamy w tym roku najlepiej pali mi się resztkami desek z budowy. Kominek osiąga na nich najwyższą temp. ( bo są jednak drobniej pocięte niż szczapy drewna), ale bufor nagrzewa się bardziej i dłużej oddaje ciepło (no i deski są za darmo hehe), - przy takiej zimie jaką mamy, wkład z desek pali mi się ok 4 godzin, ale ciepło oddawane jest przez 12 - z sosny pali się godzin 6, ciepło oddawane jest podobnie, - z dębu i buku pali się ok 8 godzin, nieraz troszkę dłużej (długie żarzenie), ciepło oddaje nawet 16 godzin. Być może masz nieszczelny kominek i zaciąga lewe powietrze, w skutek czego szybciej wsad się wypala, lub masz za mały kominek a za dużą powierzchnię do ogrzania.
  9. Też kiedyś się nad tym zastanawialiśmy z żoną i oboje stwierdziliśmy, że jednorzędowa kuchnia ma więcej plusów niż "rozdzielna", toteż taką zaaplikowaliśmy. W kuchni rozdzielnej musisz się "kręcić" w jednorzędowej po prostu przechodzisz ze stanowiska na stanowisko. Dodatkowo w kuchni jednorzędowej towary, które są kruche/brudzą/kapią przy przenoszeniu brudzą jedynie blat i urządzenia. Przy kuchni rozdzielnej brudzą dodatkowo podłogę. Potem na to stąpasz i roznosisz po całym domu co jest nieprzyjemne bo robisz sobie dodatkową robotę ze sprzątaniem.
  10. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie przy składaniu wniosku dokładnie się opisuje co się chce budować, łącznie z mapą informacyjną. Na mapie zaznacza się obszar inwestycji, a na wniosku pisze dokładnie co z wodą, mediami, ściekami, jaki typ zabudowy (np. zagrodowa czy mieszkaniowa). W sąsiednim powiecie nawet Panie w urzędzie gminy mówiły, że dobrze jest do wniosku dołączyć poglądowo wydrukowany np. dom ze strony z projektami, jak to ma wyglądać. ten budynek na działce.
  11. Złożyłem wniosek i zobaczymy co mi tam opiszą.
  12. Z tego co zapamiętałem, to dostanę decyzję odmowną, gdyż wystąpiłbym o zabudowę mieszkaniową. Jeśli wystąpiłbym o zabudowę zagrodową, dostałbym decyzję pozytywną, ale o zabudowę zagrodową mogą występować jedynie rolnicy.
  13. Jest to dokładnie ta działka z linku http://otodom.pl/dzialka-skulsk-mniszki-id22497685.html MPZP nie ma dla tych obszarów.
  14. Właśnie dzwoniłem do starostwa w Koninie i Pan mnie poinformował, ze to wygląda (z tego co zdążyłem z rozmowy zapamiętać)tak: -właściciel składa wniosek o pozwolenie na budowę -otrzymuje zgodę -już od tego momentu może mi przekazać prawo do budowy tego co jest w pozwoleniu (tutaj to zrozumiałem najmniej szczerze mówiąc) -kupujący składa oświadczenie (albo wniosek), że będzie budował dokładnie to co w pozwoleniu, spełniając wszystkie warunki określone w nim -koniec. Trochę zawile Pan w starostwie to tłumaczył, więc mogę się gdzieś tutaj mylić w tym co napisałem.
  15. Nie wiem, czy Ci w tym pomogę, ale chodzi o powiat Koniński. A można gdzieś zadzwonić i się dowiedzieć jak to akurat w tym powiecie wygląda ?
  16. Witam, mam następującą sytuację: mam do kupna za dobre pieniążki kawałek ziemi, jednak jest to ziemia rolna (co prawda 5 klasa, ale jednak). W gminie od urbanisty dowiedziałem się, że jeśli złożę wniosek o wydanie warunków, dostanę decyzję odmowną, gdyż przewidziana tam jest jedynie zabudowa zagrodowa, czyli musiałbym być rolnikiem. Powiedział mi jednak, że słyszał o takiej możliwości, że jeśli ziemia teraz jest rolna i jej właścicielem jest rolnik, to rolnik może wystąpić o wydanie warunków i to on w rzeczywistości może rozpocząć budowę np. stawiając stan surowy zamknięty lub otwarty i dopiero wtedy sprzedać taką działkę wraz z tym budynkiem np. mojej osobie. Zastanawia mnie tylko czy takie coś jest możliwe i jeśli tak to na jakim etapie najwcześniej mógłbym od niego taką działkę kupić ?
  17. Oczywiście, że się zwraca do ubezpieczyciela sprawcy, jednak jeśli TU w OWU zastrzegł osobie taki zapis, to poszkodowany nie ugra niestety nic. Wtedy dopiero w grę może wchodzić fundusz gwarancyjny, chociaż z tego co ja wiem, FG "obsługuje" przypadki, kiedy sprawca nie miał OC i był to "zwykły" wypadek/stłuczka. Wtedy poszkodowany dostaje $$$ z FG a FG ściąga tą należność od sprawcy wypadku. Jednak w takim przypadku jak tutaj opisany (sprawca pod wpływem), to widzę raczej tylko Sąd (chyba, że w OWU sprawcy nie ma wzmianki o wyłączenie odpowiedzialności).
  18. Jeśli sprawca był pod wpływem, to raczej zastosowania nie ma Fundusz Gwarancyjny, a raczej czeka Ciebie sprawa w Sądzie z powództwa cywilnego. Dużo ubezpieczalni w OWU zapisuje klauzulę o wyłączeniu odpowiedzialności, jeśli klient jest pod wpływem alkoholu.
×
×
  • Utwórz nowe...