Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

senso

Uczestnik
  • Posty

    3
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O senso

  • Ranga
    Początkujący
  1. Witam Dziekuję za odpowiedz. Zrobię chyba jak Pan radzi... drenaż w pewnej odległości od domu, nie będę ruszał fundamentów. Proszę powiedziec w jakiej odległości od ściany taki drenaż?
  2. Witam Dziekuję Panowie za odpowiedzi, zdaję sobie sprawę, że nie łatwa praca przede mną. Tak myślałem, że skoro nie ma wyraźnych fundamentów to pełnowymiarowy drenaż odpada. Nie chcę jednak robi czegoś co wytrzyma rok a za rok i tak będę musiał podla ściany betonem bo budynek może zacząc siadac. Choc prze tyle lat nic sie nie dzialo, tylko ten tył ale to pewnie dlatego,że grunt jest niejednorodny, dlatego pękła ściana. Czy może ktoś skomentowac mój pomysł na wzmocnienie fundamentów?Odkrywałbym jednoczesnie max 2m po długości, szerokości 40-50cm i głebokości 80-100 cm.Sciana budynku w tym miejscu ma około 220-260 i zaczyna się skos dachu. Zazbroiłbym jak wspomniałem wcześniej i wylał betonem...na nastepny dzień kolejne 2m i tak do skutku aż skończe całe 20m. Proszę powiedzie mi jezcze jedno...w takiej sytuacji jak moja, który punkt budynku jest najbardziej niepewny? prosta ściana czy naroże? Czy lepoej naroże okopa na 1m a nie na 2 czy jest to jednak najsilniejszy punkt? dziękuję
  3. Witam Jestem tutaj nowy, sporo czytam informacji dostepnych w sieci na interesujący mnie temat, jednak nigdzie nie ma konkretów, poza tym nie trafiłem na podobny przypadek do mojego, może coś przeoczyłem. Nie jestem budowlańcem, nie mam doświadczenia w budowie choc trochę już betonu wylałem w swoim życiu,jestem inzynierem stali i kostrukcji spawanych- to moja dziedzina, zdecydowanie mi bliższa. Proszę więc o wyrozumiałośc , czasami pewne pojęcia z Waszej dzidziny są mi całkowicie obce. Zakupilismy rok temu stary ok 100 letni dom z cegly...20mx8m, wysokośc do szytu ok 8-9m , dwukondygnacyjny, przy czym na górze w chwili obecnej jest strych, który kiedyś będzie adoptowany ma częśc mieszkalną. Dom stoi na podłożu glina/piasek w odległości 5m od pola rolnego...z którego po ulewach, roztopach woda spływa na dom a że podłogi są o jakieś 0.5m niżej niż poziom gruntu na zewnątrz, ściany przemakają, jest dośc duże nachylenie terenu. Wiedzielismy co kupujemy, więc nie narzekam, na nowy dom w mieście nie było nas stac, a tutaj na wsi jest cisza...tyle tylko, że sporo pracy heh. Po kupnie zauważyliśmy, że z jednej strony ok 4-5m od krawędzi domu ściana jest peknieta i odchylona od pionu ok 8 cm na zewnątrz. Wykonalismy ściągacze na ścianę celem dorpowadzenia jej do pionu, okopaliśmy pekniętą częśc ok 1m poniżej poziomu gruntu/ po 1.5m długości na raz/ i sie okazało że nie ma fundamentów, na glinę kładziono cegły i tak do szczytu. Ostroznie odkrywalismy po 1.5m sciany na 80-100cm w głąb, cegły były kładzione od około 70cm poniżej poziomu gruntu, podkop był najpierw od strony zewnętrznej...20-30cm poniżej tych pseudo fundamentów z cegły, wygrzebywałem luźne cegły, podkopywałem całą scianę pod cegłami, teoretycznie wisiała w powietrzu na odcinku 1.5m i wylewałem betonem...zadki beton upychałem pomiędzy cegly aby związał całą scianę. Identycznie robiłem od wnętrza budynku.Nowy "fundament" jest obecnie pod scianą tą 8m po szerokości, pekniętą częśc ściany, naprostowalismy do pionu i wylalismy fundament, ściagacz zaspawaliśmy na budynku.ściagacz to nic innego jak 4 szpilki M12 przyspawane do ścian wewnetrznych poprzecznych, przechodzą na wylot peknietej ściany a z drugiej strony są połączone dwoma ceownikami chyba 100x50x6 nie pamietam dokładnie.Kręcąc nakrętkami ściągalismy ceownik a on ciagnął ścianę, patent dobry i skuteczny. Teraz chce zabezpieczyc te dłuższą ścianę 20m przed wodą z pola...zrobiłem wczoraj próbne okopy i się okazało że reszta domu też nie ma fundamentów...cegły są coprawda w dobrym stanie jednak nie ma fundamentu. Chciałem robic "drenaż opaskowy" tak się chyba to nazywa, nawet nie musiałby byc najgłębszy /ok 0.7m/ gdyz raczej chodzi u mnie o wody powierzchniowe spływające z pola niż te idące gruntem. Jednak wydaje mi się że nie mogę okopac całej ściany za jednym razem w celu zrobienia drenazu gdyż nie ma fundamentów, nie chciałbym doprowadzic do położenia ściany. Myslałem o powtórzeniu operacji z robienia "fundamentów". Odkopywac max po 2m na szerokośc 40-50cm z obu stron domu jednocześnie na głębokośc 80-100cm, delikatnie podebranie ziemi pod istniejącą scianą, wbicie w odległości 20cm od ściany 2m prętów zbrojeniowych fi12 do poziomu gruntu w odległości 1m od siebie, zespolenie ich prętami fi 10 /takie zbrojenie/ i zalanie tego betoniem mieszanym w betoniarce. "Fundament" zespoli cegły i rozłozy nacisk ściany na większą powierzchnię, dodatkowo zbrojenie zakotwione w ziemi na 1m powinno tez uniemozliwic rozjechanie się scian.Gdyby to wszystlko wylac i pozwolic związac...po tygodniu całośc była by wylana a po kolejnych 3-4t ygodniach myślę, że mógłbym okopac z zewnątrz te nowe "fundamenty" na całej długości i przygotowa drenaż. Zdaję sobie sprawę, że mogę się mylic z uwagi na brak doświadczenia w tej dziedzinie, nieznajomośc zjawisk itp. Proszę jednak o poradę...od razu uprzedzam, że nie stac mnie w chwili obecnej na ekipę za kilkanaście tysięcy, a drenaż muszę zrobic w tym roku gdyż środek jest już gotowy pod wykończenie...a jesli nie zrobiętego przed zimą to w przyszłym roku tynki, gładz, płytki będą mi spadac ze ścian. pozdrawiam maciek '
×