Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

sajan25

Uczestnik
  • Posty

    2
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O sajan25

  • Ranga
    Początkujący
  1. Najpierw dziękuję za poradę , bo już widzę, że są możliwości. Stokrotka - on wogóle nic z tym nie robi, ja teraz jestem na stażu w wydziale budownictwa w starostwie i wiem jak ten caly proces pzebiega i można powiedziec, że przy tym jestem, i dlatego tez wiem, że nic on nie robi w tym kierunku, unika kontaktu dlatego gdyby nawet miało coś dlugo trwać to by tak nie postępował. Odnośnie działki jest juz wszystko gotowe, tak wogóle to budowa miala się zacząc 20 lat temu, fundamenty stoją juz tam wlasnie od tego czasu, ale z różnych powodów niemożna było dokonczyc budowy, dlatego kwestie dzialki i jej legalności itp. są jasne. Problem tylko z tym kierownikiem. Pytanie - jak dowiedziec się do jakiej izby inżynierów on należy, bo na pewno od czlowieka unikającego kontaktu się nie dowiem. Odnośnie kwitu - podpisał się że pobrał 2 tys. zł, na słowo nie dostał. Dzięki wielkie za dotychczasową pomoc !
  2. Witam ! Piszę w sprawie problemów z kierownikiem budowy. Cały problem trwa juz jakies 1,5-2 lat kiedy to moi rodzice dali kierownikowi 2 tys zł. na poczet załatwienia wszystkich spraw zwiazanych z budową (pozwolenia, itp.). Kilkakrotnie juz kontaktowali sie z nim i dopytywali (wszystko nieskuteczne bo moi rodzice są zbyt dobrzy - niestety) i do dnia dzisiejszego ani pieniędzy ani załatwionych spraw chociaz po ostatnim dzialaniu podjetym przez rodzicow ponoć miał wszystko załatwic. Ten pan podpisał się , że pieniądze pobrał także to nie jest tak ze na słowo powierzyli mu pieniądze. Ja sugeruję sąd ale rodzice mowią, że koszty sądowe bedą nieadekwatne to uzyskanych korzyści. Teraz pytanie - czy aby na pewno? Czy może istnieje możliwość zwrotu poniesionych kosztów przez osobę winną. Czy może istnieją inne sposoby aby skutecznie "zmotywować" go do współpracy - na prawdę prosze o pomoc, bo jak dla mnie to nie może być tak, że człowiek wzial 2 tysiace i teraz może unikać sprawiedliwości i żerować na dobrym, ludzkim sercu ... moj tato mówi " co ja moge mu zrobić?" dlatego muszę wziąć sprawę w swoję ręce ale najpierw potrzebna mi porada ludzi którzy się na tym znają, ktorzy mogą mi pomóc. Z góry dziękuję za fachową pomoc !
×