Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Nastka

Uczestnik
  • Posty

    2
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Nastka

  • Ranga
    Początkujący
  1. Przed zalaniem był kierownik. Jeśli dobrze pamiętam były zalewane B25. W ramach wytłumaczenia- pęknięcia są dokładnie pionowe, od góry do dołu... Jak będę na budowie to zrobię zdjęcia i wrzucę. Kierownik niestety będzie dopiero w czwartek- musiał dzisiaj gdzieś wyjechać. Przez telefon nam tylko powiedział, że jak ławy całe to nie mamy czym się martwić :P Na razie nowych nie znaleźliśmy i nie powiększają się... ale będziemy obserwować. A tak teoretycznie- takie nierówne osiadanie jest niebezpieczne w takim przypadku- ławy nie pękły. tylko bloczki? Dziękuje za odpowiedzi pozdrawiam
  2. Witam. Mam nadzieje, że znajdzie się ktoś kto posłuży nam dobrą radą. Budujemy dom z poddaszem użytkowym, garaż dwustanowiskowy. powierzchnia fundamentów 18 na 9 m, ławy i ściany fundamentowe pod każdą ścianą. w czerwcu zastał wykonany chudzik, szalunki, zazbrojony fundament i wylany z gruchy. ze względu na gorączki podlewany 4 razy dziennie prawie przez tydzień. W sierpniu zostały odkopane i rozmontowane szalunki, ławy zostały pokryte papą i zaczęto wznosić ściany z bloczków fundamentowych- wysokość metr bez wieńca (nie mamy go w projekcie). Jakiś tydzień temu odkryliśmy, że przy wejściu zewnętrznym do kotłowni (która jest obniżona i wymurowana na wysokości niecałych 50 cm, mniej więcej w połowie dłuższej ściany) powstała rysa wzdłuż zaprawy, a następny bloczek jest pęknięty. Szczerze, gdyby mąż mi nie pokazał gdzie ja bym tego nawet nie zobaczyła Po oględzinach- ławy fundamentowe są nienaruszone. Wezwani przez nas znajomi budowlańcy stwierdzili że nigdy się z czymś takim nie spotkali i mówili abyśmy ocieplali, Kierownik kazał iść dalej. Dzisiaj budynek jest wymalowany desperbitem (czy jakoś tam się zwie- takim czarnym mazidłem), ocieplony i okazało się, że pękła ściana zewnętrzna idealnie po drugiej stronie budynku (też mniej więcej w połowie długiej ściany) oraz klej przy styropianie (Mąż twierdzi że sama rysa też się powiększyła), sam styropian nie ruszony. czekamy za decyzją i obdzwaniamy znajomych budowlańców, czekamy za wizytą kierownika. Rozbierać 4 poziomów bloczków aby zrobić wieniec na wysokości wejścia do kotłowni nam się nie uśmiecha :( Ma ktoś jakiś pomysł? Spotkał się ktoś z tym? Badanie gruntu pod domem było robione na głębokości 4 m. W lipcu jakieś 40 metrów od domu była kopana studnia i okazało się, że na głębokości 6 metrów występuje "kurzawka". Czy to może być przyczyną osiadania budynku? Pozdrawiam
×