Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

eko-technika

Uczestnik
  • Posty

    1
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutralny

O eko-technika

  • Ranga
    Początkujący
  1. Witam wszystkich! W ramach wstępu - zainteresowałem się tym forum, po tym jak jeden z klientów opowiedział mi kilka "bardzo bardzo dziwnych" i "fachowych" informacji zaczerpniętych z forum. Mam nadzieję, że uda mi się rozwiać kilka przesądów, legend i zwyczajnych bzdur jakie czasem pojawiają się na forum i nie tylko. Więc po kolei: 1. Zmiękczacz wody nie usówa " twardości wody manganowej" - bo taka nie istnieje - usówa twardość ogólną na jaką składają się jony wapnia i magnezu. Twardość ogólna powoduje powstawanie kamienia kotłowego - czyli twardy biały osad zwłaszcza w miejscach, mających kontakt z ciepłą wodą. W praktyce najczęściej woda twarda występuje w studniach głębinowych i co ciekawe często woda twarda poza tym nieprzyjemnym składnikiem jest bardzo dobrej jakości. WAŻNE! Woda wodociągowa za którą płacimy nie powinna zawierać żadnych szkodliwych stężeń substancji poza właśnie twardością, której norma obowiązująca w Polsce jest bardzo, bardzo wysoka (500mg CaCO3). Dlatego nie ma większego sensu robienia analizy w Sanepidzie wody wodociągowej, chyba, że jest to stary, źle eksploatowany wodociąg, gdzie możemy podejrzewać, że łamane jest prawo, tzn. klienci otrzymują produkt (wode) o jakości gorszej niż wymagana przepisami. Co daje zmiękczacz? Zmiękczenie wody, czyli wyeliminowanie jonów wapnia i magnezu - w praktyce zredukowanie osadów kamienia kotłowego. Zmiękczacz jest rozwiązaniem zdecydowanie wydłużającym żywot wszelkiej armatury, wymienników ciepła plus zupełnie inne spojrzenie na sprzątanie, pranie , mycie, gotowanie itp. 2. Badanie wody - jest bardzo zasadne w przypadku własnej studni, lub w przypadku podejrzeń co do jakości wodociągu, który nam dostarcza wodę. Wykonują je stacje Sanepidu, oraz laboratoria przy wodociągach (za zwyczaj tam analiza jest tańsza), poza tym np. laboratoria na uczelniach wyższych. 3. Żelazo - mangan Owszem odżelaziacz można kupić z 4tys. zł, mozna nawet i za 2tys., tylko co dalej? Można postawić w szafie i niech stoi... A tak poważnie: Jeśli w wodzie z własnej studni są przekroczenia norm (nie tylko musi to być żelazo i mangan) należy z otzrymaną analizą zapoznać firmy zajmujące się sprzedażą stacji uzdatniania wody informując przy okazji o ilości mieszkańców, ilości miejsca na suw itp. Znając te dane firmy dobiorą właściwe urządzenia, ale pamiętajmy! Nie kupujemy urządzeń, tylko czystą wode! Firmy, które skłądają nam oferty powinny zagwarantować nam usunięcie związków, które analiza wody wykazała jako ponadnormatywne. Niestety w tej branży mozliwe jest niezbyt sympatyczne dla klienta działanie polegające na sprzedaży po bardzo atrakcyjnej cenie urządzenia kilkukrotnie mniejszego niż faktycznie wymagane, które będzie działać, ale maksymalnie kilkanaście tygodni (czasem kilka dni) - akurat tyle ile trzeba, żeby zainkasować zapłate i zniknąć. Z drugiej strony zdarza się, że klient dostaje ofertę na coś wielokrotnie większego i przy okazji droższego niż faktycznie potrzebuje z informacją, że pozostali oferencji to oszuści... Co zatem robić? Pytać, porównywać, weryfikować unikać "firm znikąd" korzystać z wyszukiwarek internetowych. Poza tym przede wszystkim rozmawiać i zwłaszcza dopytywać o spodziewane efekty. Pamiętajmy nie kupujemy urządzeń - tak naprawdę płacimy za efekty! Pozdrawiam wszytskich budujących i już mieszkających! Jędrzej
×
×
  • Utwórz nowe...