Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Sledzio

Uczestnik
  • Posty

    2
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Sledzio

  • Ranga
    Początkujący
  1. Tyle, że ja nie zmieniam kształtu i przebiegu pionów, ani wentylacyjnych ani wodociągowych i kanalizacyjnych, a tylko włączam się w nie, przenosząc czasem istniejący punkt włączenia. W takim razie jeśli wszystkie formalności są konieczne jaki może być koszt wykonania takiego projektu i uzyskania wszystkich niezbędnych pozwoleń?
  2. Witam, kilka tygodni temu kupiłem mieszkanie w starej kamienicy. Mam pełną własność do lokalu, razem z gruntem, w budynku jest wspólnota, a administrator to Zarząd Budynków Miejskich. W mieszkaniu nie ma łazienki, jest tylko ubikacja, chciałem więc wydzielić z ubikacji i części kuchni łazienkę. Nie będąc do końca świadomym ilości i zawiłości procedur zabrałem się już za burzenie ścian. Jednak podczas wizyty w administracji (chciałem załatwić zgodę na wymianę pionu wodociągowego i żeliwnego kanalizacyjnego na PCV) okazało się, że wymagana jest zgoda wspólnoty na wykonanie łazienki (jakaś uchwała musi być podjęta), co z kolei warunkowane jest zapewnieniem osobnej wentylacji dla pomieszczeń kuchni i łazienki (czyli wizyta kominiarza na pewno mnie nie ominie) i posiadanie projektu budowlanego dla wykonania przebudowy (opisany stan istniejący, stan projektowany - sposób zabudowy ścian, materiał użyty, sposób zabudowy instalacji, ilość , rodzaj i miejsce zabudowy elementów wyposażenia łazienki). Teraz kilka pytań: 1. Czy nie da się ominąć konieczności zgody wspólnoty? Czy mają w ogóle prawo wymagać czegoś takiego skoro prace będę prowadził wewnątrz mieszkania? Dodam, że zmieniam przebieg ściany wyłącznie działowej, natomast w drugiej działowej wybijam otwór drzwiowy. 2. Większość sąsiadów ma już wykonane łazienki, raczej wątpię czy któryś z nich starał się o zgodę na jej wykonanie. Jak w tym temacie ma się równość wobec prawa? 3. Czy rzeczywiście projekt w takim przypadku jest konieczny? Myślę również czy najlepszym wyjściem nie będzie zburzenie tych ścian do końca, postawienie nowych i w momencie kiedy przyjdzie Pani z administracji powiedzenie, że już w takim stanie kupiliśmy mieszkanie (czyli z rozpoczętym remontem, kupką gruzu w kącie, itp.) Z góry dziękuję za wszelkie rady
×