Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Aktywni na Forum


Posty wysoko ocenione

Showing content with the highest reputation on 16.10.2019 We wszystkich kategoriach

  1. 2 points
    tego to akurat nie jestem na 100% pewny, wiem, że jak wprowadzili te obostrzenia (chyba od 2017r.) to czytałem, że żeby ogrzewać czystym prądem, to trzeba jakąś energię odnawialną(więc najlepiej PV) w projekcie pokazać...ale nie śledzę tego tematu aż tak dokładnie, żeby z pełną stanowczością to potwierdzić
  2. 2 points
    to akurat jest bzdura na resorach. Im mniejszy i cieplejszy dom (a kanadyjczyki należą do grupy cieplejszych) - tym mniejszy sens ma w ogóle myślenie o PC. W twoim przypadku, szczególnie jeśli ma być tanio - trzeba wziąść pod uwagę kable grzejne w wylewce lub zwykłe konkwektory jak w przypadku domu gawła. Oczywiście, od samego początku prawdopodobnie trzeba będzie dać PV na dach - ale to ze względu, że inaczej nie będziesz w stanie wyjść ze wskaźnikami narzuconymi przez Warunki Techniczne. To bardzo utrudnia budowanie domów ogrzewanych tylko prądem. Trzeba stosować różne myki i sztuczki ;)
  3. 1 point
    Prawda. Wymagania takie stawia Rozporządzenie w sprawie WT ......................... a konkretnie § 329. 1.
  4. 1 point
    Bycie ignorantem to nic złego. Zdarza się. Ale bycie ignorantem i cieszenie się z tego faktu to już poważniejszy problem... Wrócimy do tematu, jak już nabędziesz tę odrobinę wiedzy, czyli zapewne nigdy
  5. 1 point
    Gaweł potwierdza:) A mam pytanie o ile te PV poprawiają wymagane parametry budowlane/techniczne o których wspomniałeś?
  6. 1 point
    Przeczytaj następne zdanie w wypowiedzi Eksperta Pruszyńskiego z cytowanego postu... Czytaj ze zrozumieniem... Nie pisz COŚ aby tylko napisać...
  7. 1 point
    Dzień dobry. Mchy i porosty atakują najczęściej dachówki położone na zacienionych połaciach, gdy dom stoi blisko lasu lub w miejscu osłoniętym drzewami. Szczególnie upodobały sobie naturalne dachówki ceramiczne i dachówki cementowe jak i pokrycia z blach. Ale mogą się pojawiać także na ceramicznych dachówkach glazurowanych o bardzo gładkiej powierzchni. To tylko kwestia czasu. Polecane jest użycie specjalistycznego środka służącego do usuwania glonów, mchów i porostów ALGAT. Jest to środek prosty w użyciu – wystarczy obficie spryskać mchy i porosty i po kilku dniach należy obumarłe rośliny spłukać wodą – większość przy tym zabiegu sama powinna spłynąć, a resztę należy usunąć za pomocą np. szczotki i czystej wody (bez dodatku detergentów). Po przesuszeniu dachu należy jego powierzchnię ponownie spryskać ALGATEM pozostawić do wyschnięcia. Wtedy będzie ona chroniona przed ponownym porastaniem, gdyż ALGAT znacznie opóźni ten proces. Należy pamiętać, że środki grzybo- i glonobójcze są silnymi chemikaliami, dlatego podczas ich nakładania należy zachować szczególną ostrożność. Rękawice i okulary ochronne są konieczne. Trzeba też zabezpieczyć wyloty rur spustowych, by woda z chemikaliami nie spływała prosto do gleby lub na kwiatowe rabatki. Pod rury można podstawić plastikowe beczki, do których spłynie skażona woda.
  8. 1 point
    Skoro tak twierdzisz, to wymień, korzystając ze swego wykształcenia, konkretne dowody na ten "zły sen architekta". Nie typu nie podoba mi się, tylko konkretne, czyli ścisłe! Ładnie to znaczy jak? - konkretnie. Rozumiem, że podasz uniwersalną definicję, jak ma wyglądać dom, żeby podobał się wszystkim - przynajmniej tym wykształconym ( no może oprócz tego, który jest autorem tego projektu). większe ambicje? - czyli jakie? przez kogo zweryfikowane? przez ciebie? A jakie masz kompetencje do tego, by jednym przyznawać, a innym odmawiać ambicje artystyczne? Zostawiła Redakcja ten post, kasując inne. Widać użycie "buroka" bardziej razi, niż imputowanie starszym ludziom "trumiennego gustu". Widać, demo, lepiej trafiasz we wrazliwość - ale nie moją. Ale pytanko - demo - czekasz na inwestora emeryta z bardziej "ambitnymi projektami"? To mowa trawa. Co to znaczy bardziej "ambitny projekt"? Konkretnie. Jakie masz kwalifikacje, by rozsądzać, co jest bardziej ambitne w architekturze, ferując przy tym tak radykalny osąd czyjegoś działania? I w końcu - czy dom dla emeryta, ale również dla kogokolwiek - który spełnia jego osobiste potrzeby w zakresie zamieszkania - musi spełniać jakieś inne ambitne cele? Wg mnie może, ale nie musi. Ale to jest prawo wyłącznie inwestora. Tym bardziej, że te ambitne cele będą prawie zawsze subiektywne. I czynienie zarzutu z tego jest głupotą i próbą narzucania komuś swojego ego. Dość egzotyczny twój pogląd , demo, szczególnie wspołcześnie, gdy o wartości staroci wie nawet menel, że otaczanie się nowoczesnymi meblami ma świadczyć o jakichś ambicjach, natomiast historyzmy i starocie o braku ich, a nawet o "trumiennym guście" czy kompleksie - no to to jest dla mnie brak horyzontów, brak kultury, brak tolerancji, brak smaku - w końcu brak zdrowego rozsądku.
  9. 1 point
    ładnie - ciągle poruszasz się w obszarze gustu. Jak byś użyła tego słowa do malarstwa, grafiki - to by tzw. wyrobiony spektator popatrzył na ciebie z wyższością, a krytyk z politowaniem połączonym z odrazą I na pewno o tym wiesz. A przecież forma w architekturze jest bardzo bliska ww. Wiem też, o co ci chodzi oczywiście, ale naprawdę, architektura też jest sztuką użytkową, jak łyżka, szafa, czy samochód, buty. W związku z tym musi trafiać z jednej strony do klienta, z drugiej jest masowa, w związku z czym trafiają się różne poziomy koncowych efektow, bo poziom projektantów jest też różny. Do tego dochodzą rożne gusty oceniające. Reasumując - wydaje mi się, że są ważniejsze miejsca, bardziej widoczne, z bardziej zobowiązującym sąsiedztwem, niz działka zadrzewiona na uboczu - gdzie można toczyć boje o formę, proporcje i wygląd. I w tych ważniejszych miejscach często ta nowa (wole to słowo) architektura jest jak pięść do kożucha, a jej wielkość jest wprost proporcjonalna do zepsucia wyglądu otoczenia, w jakim stanęła. A mimo to nie budzi dyskusji, kładzie się na to przysłowiową lagę, szczegolnie, gdy taki wymiot wyjdzie z renomowanej, a częściej ustosunkowanej pracowni. I dlatego nie rozumiem, skąd tyle emocji i chęci dokopoania przy w sumie nieingerującym w przestrzeń budynku. No proszę - teraz znowu nie podoba ci się, że ci państwo zrobili wnętrze stosownie do swego wieku. A co - mieli zrobić - do twego? Bez sensu. Oprócz tego wyraziłeś pogląd, że skoro banalnie standardowe, bez pomysłu - to dla emerytów. Dlaczego nie dziwi mnie standardowe u ciebie lekceważenie ludzi? Znasz "ludzi mających większe ambicje estetyczne i nie obnoszą się z nimi po mediach" ? A ty się obnosisz ze swoimi poglądami po tym samym medium bez żenady. W dodatku agresywnie, lekceważąc innych i poniżając. Ciekawe, jakie się twoje ambicje z tym wiążą?
  10. 1 point
    Myślę że każdy sądzi wg. siebie. To nie wygląda na dworek. Poza tym 150m2, chyba w tym garaż i część w poddaszu - wg ciebie wygląda bogato??? Rozglądnij sie wokół siebie, zobaczysz prawdziwe bogate chałupy. A ty jaki sobie domek wystawiłaś - barak? Domek ma prostą bryłę, jedynie elewacja frontowa ma ozdobny ganek. Reszta elewacji prosta - nawet pisałem na początku, że bym je ewentualnie podrasował. Wnetrza b. ładne, eleganckie i przytulne. Nie na bogato - powtórzę - eleganckie i przytulne. Wcześniej piszesz "na bogato". Tu znowu "brakuje kasy". Jak nie z piąchy, to z buta. Każdy sposób dobry, szkoda że część poniżej pasa. Dalej piszesz o dworkach - ale ten dom nie ma nic z dworku, raczej z przedwojennej willi i tyle. Dworek sobie ubzdurałaś, a ten dom z dworku nie ma nic. Cyt. z artykułu: "dom o tradycyjnej bryle, nawiązującej do dawnego polskiego budownictwa" - dworek, to nie jedyna forma tradycyjnej bryły. "Kasa i wyczucie , tego nie przeskoczysz" - piszesz. Znów bez sensu. Dworki to nie były luksusy, to były często dość biedne wnętrza zbiedniałej, schłopiałej szlachty, a były bielone, bo było najtaniej i czysto, jaki chaty chłopów. Oczywiście były też bogate dworki. "Kasa i wyczucie , tego nie przeskoczysz" - piszesz ? Zastanów się, czy tego wyczucia, kultury, a i tolerancji - nie brakuje ci przy krytykowaniu cudzego gustu. Bo koniec końców tylko do tego sie sprowadza ta cała tutaj krytyka. zazdrość? zawiść?? ---- a może chęć narzucenia swojego jedynie słusznego gustu - bo chyba nie wyrobionego smaku i głębokiej wiedzy z wieloletniego studiowania archiwaliów związanych z architekturą dworków, nie wspomnę o doświadczeniu z własnych realizacji takowych
  11. 1 point
    Być może ......czasem wcurwiają mnie nawiedzone siuśki i nie potrafię pokusić się o komentarz ...Mea culpa ... Co to ma do tematu ? to jest dywagacja... Cytat Mhtyla odnosisz do mnie??
  12. 1 point
    Oni sobie taki dom chcieli i co komu do tego???? o co ten szum??!!!
  13. 1 point
    Zgoda - do Singapuru (tam też zdaje się była wioska, bagna i żółta mafia) też się jeździ m.in zobaczyć, jak wygląda miasto (jeśli się nie mylę) zbudowane wg feng shui i nie tylko. Jednak całe rzesze podziwiają starszą architekturę - a Bauchaus i Wright - to też już wg licznika, antyki. Podlegają konserwatorowi. Tak jak Cracowia w Krakowie i Pałac Kultury w W-wie i N. Huta. I oczywiście oprócz zabytków warto zwiedzać współczesne dzieła architektury i ja nie twierdzę, że są gorsze od tych dawnych. Chodzi mi tylko o to, że lubienie "dawnych klimatów" nie ma nic do rzeczy z wykształceniem, tak jak lubienie "nowoczesności". Prawie identyczna stoi koło Błoni Karkowskich przynajmniej w stylu b. przystające do siebie. A nawet dwie obok siebie - te pierwsze po obu stronach ulicy. Mnie sie bardzo podobają - powstały chyba w okresie międzywojennym. Takie jeszcze lepsze ujęcie - jednak Google jest przydatne - tam jest jakaś firma, stricte prywatnego domu bym nie zamieszczał Ale ładne to jest bezsprzecznie - dla mnie .... oczywiście
  14. 1 point
    Bez sensu - nie jest szpetna. Jest dobrym przykładem socrealizmu, do tego całkiem nowocześnie zaplanowanym, o wiele lepiej, niż wiele innych miast. I to pozwala się Hucie rozwijać nadal. Szpetota jest wrażeniem subiektywnym, natomiast gdzie widzisz ten minimalizm? I całkiem niezłe mieszkania na te czasy i możliwości Państwa, i z dobrych materiałów, ceramiki. I powstawało to wszystko po wojnie, gdzie brakowało wszystkiego. A mieszkana były za darmo dla biedoty emigrującej ze wsi do miasta. Potem dopiero podobno "nowocześniejsza" była wielka płyta. Ale tylko podobno - zresztą popularna też na zachodzie wtedy, m.in w Paryżu, Teraz oczywiście nikt nie chce tam mieszkać - to też były mieszkania dla biedoty. Inna kwestia, że skrzywdzono rolników, których wywłaszczono, Kraków dostał trujące sąsiedztwo. Ale też wszędzie w Europie przemysł truł jeszcze bardziej. Ren był ściekiem, to samo Loara. Tak przy okazji - którego miasta plany posłużyły urbanistom jako kanwa dla N.Huty? Wlaśnie - jedną z wielu atrakcji. Ale gdyby to była tylko La Défense nawet z Grande Arche - ale bez dawnych atrakcji, starej architektury, to by prawie nikt nie pisał się na taką wycieczke. Tam było pytanie, m.in do ciebie. Na końcu zdania pytajnik oznacza pytanie. Zrozumienie tekstu wymaga zrozumienia znaków i nie muszę bywać, są inne mozliwości poznania
  15. 1 point
    Możesz Być pewny, że jeśli będą snuły durne artykuły i wnioski - to tak samo to ocenię, jak artykuł z GW. I nie ja go cytowałem, jako fragment Biblii Wszechwiedzy, tej racjonalistycznej oczywiście, czyli też wyedukowane I nigdy nie cytowałem tu żadnych mediów jako źródła zawsze słusznej wiedzy. No właśnie - z dwóch, trzech przykładów przytoczonych przeze mnie próbujesz ze mnie zrobić psedo - a jakże - eksperta. Sprytnie, ale płytko. Wysil się więcej - to ci dam punkcika Tak mi wpadło do głowy dziś - czy zastanawiałeś się , dlaczego turyści zwiedzają starówki Krakowa, Gdanska, Wrocławia, ba Zamościa, a nie "nowoczesne" osiedla, nie z PRL, te obecne - przecież widocznie piękne, skoro nowoczesne. Ba - zwiedzają socrealistyczną Nową Hutę. Dlaczego? Dlaczego nie ma gremialnego zwiedzania osiedli nowoczesnych w innych państwach, gdzie te osiedla projektują uznane autorytety? Dlaczego na starówkach Krakowa ludzie się bawią (Stare Miasto i Kazimierz), bo tam się dobrze czują? Teraz bawią sie też w knajpach Hipermarketów, Centrów handlowych - ale zastanów się, jakie kwestie ich do tego przekonują - i jaki rodzaj otoczenia jakie w nich budzi odczucia? Czy ludzie bawiący sie w hipermarketach są bardziej wyedukowani od tych wolących kluby na Starówkach. Mimo często ciasnoty i gorszej funkcjonalności na Starowkach? Jakie emeocje budzi zwiedzanie Starego Rzymu, czy Wenecji - a jakie np. Singapuru, gdzie też jest pełno turystów? Tu jest mniej więcej kwestia, dlaczego ludzie czują nostalgię do dawnej architektury, sztuki, ich atmosfery, do tradycji. Oczywiście moim zdaniem Oczywiście nie wszyscy ludzie, ale czy jest to kwestia wykształcenia? i tylko? i jakiego?
  16. 1 point
    Kiedyś Le Corbusier wymyślił blok z wysokim na dwie kondygnacje pokojem dziennym i resztą pomieszczeń na 2.40 chyba czy mniej wysokości. To było wtedy nowoczesne. Nie przyjęło się. W ZSRR po rewolucji wymyślono bloki ze wspólnymi kuchniami itp. Nie wymyślili tego komuniści, tylko nowocześni zachodni architekci. Nie przyjęło się, ludzie nie chcieli tak żyć nawet zaciekli komuniści. Tak więc słowo "nowoczesność" dla mnie oznacza współczesne trędy, niekoniecznie wartościowe, a na pewno nie sprawdzone. Czy to znaczy że lepsza? Poza tym w kontekście tej dyskusji "nowoczesność" odnosiła się do wyglądu. Taki sam sens, jak kupowanie imitacji starych mebli, starych samochodów, jak meblowanie sobie antykami, zresztą niekoniecznie drogimi, czasem to meble babci. Po prostu ktoś nie lubi nowoczesnych wnętrz, nie stać go na kupno i utrzymanie pałacu czy dworku - ale lubi o odczuwa ciepło tych wnętrz. Dam inny przykład - pewien polski grafik mieszka na 40 piętrze Manhattanu - i powiedział, że nie wyobraża sobie mieszkania gdzie indziej. Ja sobie nie wyobrażam zamiany swego domku z ogrodem na ww mieszkanie na Mahattanie. Tak - na tym polegał styl eklektyczny - w którym to zbudowana jest większoś np. dawnej Moskwy, nie mówiąc o kasynach Las Vegas No to tak: 1. Proporcjonalność - dość subiektywne odczucie, chyba że trzymasz się kanonów danego stylu. Teraz takie kanony trudno znaleźć. 2.Każdy styl jest piękny na swój sposób? No ale zazwyczaj twórcy nowego stylu odsądzali od czci i wiary twórców poprzedniego stylu (w każdej dziedzinie sztuki). 3."zachwyca szlachetnym wyglądem" - jest stwierdzeniem osobistym autora tekstu - i wolno mu się zachwycać, on nikomu nie wmawia, tylko informuje o własnym odczuciu. Jeśli powiesz do drugiego: zachwycił mnie ten wiersz, nie oznacza to, że narzucasz mu, żeby się też zachwycił - dzielisz się tylko swym odczuciem. Przecież to jest normalne - co, masz czekać, aż ci ktoś powie, czy masz się zachwycać, czy nie?
  17. 1 point
    Wg PWN: nowoczesny 1. «właściwy nowym czasom» 2. «o ludziach: postępowy; też: świadczący o takiej cesze» • nowocześnie • nowoczesność Nowoczesna - nic nie znaczy. Dziś aktualna w modzie, stylu (jakiej, jakim?) - jutro już nieaktualna. Tyle znaczy słowo nowoczesna, nowoczesność. Nic. Przy okazji: Modernizm - styl z lat 1918 - 1975 wg netu. Modernizm - to co innego - to styl. Jeden z najsłynniejszych modernistycznych budynków, arcydzieło Mies van der Rohe, czyli niemiecki pawilon na światową wystawę w Barcelonie w 1929 roku Jak widać modernizm - to niekoniecznie nowoczesność w języku polskim (choć tłumaczenie słowa podobne)
  18. 1 point
    Oczywiście GW jest wyznacznikiem edukacji we wszystkich dziedzinach i opisuje również autorytatywnie "rozkraczone kolumienki" No proszę jakie to proste. Słynni dziennikarze GW odkryli, skąd bierze się styl kiczu w polskiej architekturze. I to kiedyś odkryli. Czyli dawno. Pocieszenie jest jedno. Wystarczy rzeczone kolumienki wyeliminować - najlepiej zakazać w prawie budowlanym - i wtedy domki będą piękne. Jakie to proste. No proszę - Skoro większość kostek jest ładniejszych - to dlaczego nie mają takiego powodzenia w Polsce i na świecie. Widać świat też zgłupiał, sorry, niewyedukował się, w przeciwieństwie do paru jednostek z tego forum. Proszę - i jeszcze pretensja o klientelizm. Burok - inwestor ma mieć jakąś wizję swojej inwestycji, jakieś marzenia, jakieś cele ???. Spadaj buroku niewyedukowany -- domek ma być dziełem architekta, a inwestor powinien być szczęśliwy, że wyda forsę na to dzieło i będzie mogł w nim mieszkać. No jaja - jakie to proste. To się nazywa totalitaryzm. Jak sobie coś wymarzył, to niech to schowa do kieszeni - niech się odchami i zaczznie żyć w świecie, ktory stworzył mu jedynie słusznie myślący projektant. No brawo - na szczęście nie zadekretowali tego w prawie. Jeszcze nie. Ale tego za PRLu nie było - i dobrze. I teraz nie ma - i jeszcze lepiej. I zawsze tak było - jak w sztuce - że tylko część architektury jest piękna, część taka sobie, i część nijaka, a trochę brzydkiej. I nie zależy to od kolumienek, tylko trochę bardziej subtelnych kwestii. Ale też od kanonow w danym czasie. Tak jak w pozostałych odmianach sztuki. Ale GW jak zwykle wymyśliła prblem fundamentalny, sorry, kolumnowy - też wzniośle brzmi Coraz bardziej odjechane poglądy tu czytam przynajmniej uśmiać się można...
  19. 0 points
    Specjaliści od systemów grzewczych obliczyli, że roczne koszty ogrzewania budynku instalacją z pompą ciepła o pow. 200 m2 i przygotowywania c.w.u. średnio wynoszą 1500-2000 zł, podczas gdy instalacja gazowa czyni to za ok. 3000 zł, a elektryczna za 6000 zł. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budujemydom.pl/instalacje/pompy-ciepla/a/25527-ile-naprawde-kosztuje-ogrzewanie-i-chlodzenie-pompa-ciepla
  20. 0 points
    Większych bredni nigdy nie czytałem. Utrudnia budowę domów ogrzewanych tylko prądem Bardzo merytoryczna wypowiedź. Potwierdza bo ....
This leaderboard is set to Warszawa/GMT+01:00
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Utwórz nowe...