Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Aktywni na Forum


Posty wysoko ocenione

Pokazuje posty z najwyższą reputacją od 09.10.2015

  1. 7 points
    Dziś przeczytali To dobry pomysł, tylko... coś nie zadziałało w skrypcie Forum. Zgłoszę informatykom i niebawem taka opcja powinna się pojawić. Pozdrawiam Marcin
  2. 5 points
    Niestety tutaj się mylisz. Ogrzewanie podłogowe to zupełnie inna filozofia grzania. Jeśli chciałeś mieć system, którym można do woli majstrować i ustawiać sobie każdy pokój w innej temperaturze, lub zmieniać temperaturę w zależności od pory dnia, to podłogówka powinna być ostatnim wyborem. Dla mnie te wszystkie czujniki, regulatory, sondy to tylko zbędne gadżety, które w najlepszym wypadku generują dodatkowe koszty (a jak zamieszkasz nie będziesz ich używał), a w najgorszym będą awaryjne i dołożą rachunków. Regulowanie podłogówki powinno wyglądać tak: włączasz jesienią, wyłączasz wiosną. W pierwszym sezonie zabawa w regulację przepływów na rotametrach.
  3. 5 points
    Hej, Draagon. Masz problem z tymi mostkami? Koszty ogrzewania za wysokie? Grzyby ci się pleni? Jeśli tak, to teraz ogarniesz sprawę - gzymsy styropianowe wkleisz na elewację i mostki zasłonisz. A jeśli nic się nie dzieje, to wyłącz kamerę, kup flaszkę wina i napal w piecu. I luuuuzik. Mostki są zawsze. A skoro to ustrojstwo kosztuje w ... kasy, to tym bardziej musi ono pokazać, że działa. No musi! Więc zlej temat, bo dramatu nie ma skoro mieszkasz. Cegły są superi nikt mi nie powie, że nie są.
  4. 5 points
    dziś jest mi ciepło i starczy mi bezwładność budynku nie palę ale wczoraj było mi zimno (choć temperatura w pomieszczeniu praktycznie ta sama) przepuściłem trochę ciepłej wody przez kaloryfery i było mi ciepło ciągu kilkunastu minut i zaś zamiast ubierać wełniany sweter popylam w krótkim rękawku . Czyli jeżeli moje wymagania nie są stałe to coś musi kompensować te różnice - kwestia wyboru: czy wełnica, czy ciepła woda w kaloryferach . z samą podłogówką czas oczekiwania na temperaturę odczuwalnego ciepła musiałbym poczekać dłużej. co do grzebania i babrania się w opale - kwestia wyboru - jak mi się przestanie chcieć babrać to przerobienie na prąd zajmie mi ok 1 dnia a przejście na gaz zajmie mi ok 5 sekund . możliwości posiadam , a skoro nie przechodzę znaczy takiego dokonałem wyboru bo mam do niego prawo i nic Ci do tego . Tym bardziej nikt nie dał Ci prawa by twierdzić że jestem skrzywiony (choć czasami w plecach łupnie i wtedy faktycznie jestem ). co do wentylacji są tacy którzy po 5 minutach w klimatyzowanym samochodzie mają załatwione gardło (nie wiadomo z jakiego powodu ) a klima właśnie po czyszczeniu - ozonowaniu czyli bez FE dodatków zamknij ich w domu z reku to z łóżka nie wstaną i zdrowo wykorkują . to co dobre dla jednego nie musi być dla wszystkich , a dla niektórych jest to wręcz zaprzeczenie dobrego czyli zło w czystej postaci . znów dochodzimy do różnicy potrzeb i odczucia komfortu . komfort nie dla wszystkich oznacza to samo czyli weź to pod uwagę i miarkuj . Moim Zdaniem , dla moich potrzeb , dla mojego komfortu - "Moje zmienia wszystko"
  5. 5 points
    Uwaga! Tadam! Ostatni masz moment, żeby pomyśleć o wysokości pomieszczeń. Standardowa w projektach docelowa wysokość pomieszczeń to 2,64m Ja dałem dwie warstwy bloczków więcej, dzięki czemu mam wysokość jak w starym budownictwie, czyli 2,85. Uważam, że standardowa wysokość to klitka. Pełny oddech jest przy większej wysokości. Między bajki należy włożyć ewentualne argumenty o wyższych kosztach ogrzewania. Nic takiego nie ma miejsca, co tylko z pozoru jest paradoksem. Szwajcar, dokładnie, teraz, właśnie teraz, przyjrzyj się warstwom podłogi jakie chcesz mieć! Ostatni masz moment zanim - w czarnym scenariuszu, tym najczarniejszym - zanim nie zaczniesz zakłądać tematów pt. " - pomocy! Nie mam miejsca na więcej ocieplenia w podłodze, bo mi sufit wychodzi za nisko". Narysuj sobie na ścianie: 1. Gdzie chudziak? do jakiej wysokości?: 10cm to minimum 2. Izolacja z papy pod styropian czy inne termoocieplenie: 0,5 - 1 cm 3. Termoizolacja: .... 20cm? 4. Izolacja na ociepleniu: 0,5 - 1 cm 5. Wylewka z ogrzewaniem podłogowym (a i bez ogrzewania w podłodze pewnie też): minimum 6,5cm 6. Okładzina podłogowa: 1 -1,5cm 7. WYSOKOŚĆ WŁAŚCIWA POMIESZCZEŃ 8. Tynk na suficie. 9. konstrukcyjna wysokość położenia stropu (dopisałem) U mnie w stanie surowym było 3,15m od poziomu chudziaka, zanim pojawiły się warstwy, teraz jest 2,85 bez gresu. Czyli 30cm pochłonęło 20cm styropianu i 6,5cm wylewki!!! Tak. 20+6,5 = 30 * * * Olej mostki pod ścianami działowymi. Grunt pod chałupą ma zawsze temp dodatnią. W pewnych warunkach te mostki mogą zapewnić ci podniesienie temperatury w chacie. A poważnie mówiąc: nie daj się zwariować! Heluz jest drogi jak skurczybyk i nigdy nie skalkulujesz jego kosztu zyskami z energooszczędności, szczególnie w przypadku ścianki wewnętrznej, działowej.
  6. 5 points
    Wiesz w zasadzie jest tak : każdy kto decyduje się na budowę - buduje w miarę możliwości tanio i rozsądnie (przynajmniej tak mu się zdaje ) . jako że G wie na temat i rozumie 5/10 albo i mniej to nie jest w stanie wszystkiego dopilnować sam. poza tym na pewnym etapie budowy zaczynają się kompromisy między jakością - o ile się o niej wie - a budżetem , im budżet niższy tym kompromisów więcej . i nie wolno mówić o błędzie - bo jest to kompromis , czasami lepiej mieć troszkę gorzej ale mieć niż nie mieć wcale. o błędzie można zacząć mówić - wtedy kiedy kasa jest wywalona w błoto i nic z tego nie ma . poza tym zamieszkuję sobie w tym swoim 2 warstwowym z BK i jestem zadowolony i z założenia samego nie zamieniłbym go na silikat
  7. 5 points
    Chłopaki (Arturo i mhtyl, by nie było wątpliwości), proszę opanujcie się i nie zaniżajcie poziomu dyskusji. Nie tolerujecie się wzajemnie, to po prostu mijajcie się bez słowa. Zróbcie to dla dobra Forum, no i oczywiście dla mnie, bo pięknie proszę Jeszcze jedna uwaga (już do wszystkich), mam nadzieję, że przeczytacie zanim Moderator zrobi porządki; też często wkurza mnie Arturo, który swoim tekstem o węglu zwanym eko, doprowadza mnie do gorączki, ale niestety czasem ma rację, a Wy tylko dla zasady, by utrzeć mu nosa kontrujecie. Pokażcie mi małe domki, bo o takim w temacie mowa, w których właściciele montują te cudaśne grzejniki, które wrzucaliście? Pewnie znajdzie się kilka budowli w całej Polsce... Te ozdobne grzejniki kosztują krocie, więc w zasadzie montują je sobie NIEprzeciętni Kowalscy. Więc jeszcze raz świątecznie proszę; powstrzymajcie się dla dobra ogółu. EOT
  8. 4 points
    Organizacyjnie. Wymyśliłem, żeby dzieckom naszym zorganizować - PROFESJONALNE - zawody wędkarskie na pomoście. Takie z losowaniem stanowisk, medalami, koszulkami uczestników. Deklarację składam - przypilnuję, zorganizuję, koszulki mam, medale mam, trochę sprzętu mam. Pytanie Będą chętne? Podpytajcie. Jest Animatorka, która im zapewnia zajęty czas, ale tylko na 3 godziny Ja składam publicznie deklarację. Nie popijam i nie integruję się na czas tychże dziecięcych zawodów (ku obópulnej korzyści - mam nadzieję) Piszcie czy dzieci, wnuki - będą zainteresowane to ja.Ja. Zrobię.
  9. 4 points
    Zaglądaj, pisz jak najczęściej. Forum potrzebuje normalnych użytkowników. Inaczej zginie marnie.
  10. 4 points
  11. 4 points
    Moim zdaniem to tak można równać sobie ścianę albo sufit, a nie obciążoną nierównomiernie poprzez chociażby meble - podłogę... no, chyba że na nieużytkowym strychu...
  12. 4 points
    Dodam jeszcze (na wypadek gdyby ktoś się bardzo zapalił na budowę po wpisie gościa Piotra), że jego obliczenia są bardzo mizerne, a wręcz żadne. Napisał, że zapłaci za robociznę 62 tysiące. Nie podał dokładnie za co. Domyślam się, że za SSO. Nie podał kosztów materiałów, ale przy tej wielkości domu myślę, że spokojnie dorzucamy 100 tysięcy, jeśli nie lepiej, zależy jakie materiały (fundamenty, bloczki, zaprawy, nadproża, strop, drewniana konstrukcja dachu plus pokrycie). Zakładam materiały budowlane ze średniej pułki, a pokrycie dachu blachą, bo na dachówkę nie wystarczy (chyba, że najtańszą) Mamy 162 tysiące. Okna z roletami, brama garażowa i drzwi wejściowe w moim parterowym 140metrowym domku, kosztowały 40 tysięcy. Więc idąc na rękę gościowi Piotrowi wpiszę taką samą kwotę (chociaż ma większy dom i piętro do którego pewnie dojdą okna dachowe). Ogrzewanie (podłogówka po calości + kocioł+ zrobienie hydrauliki) u mnie 40 tysięcy materiał+robocizna. Oczywiście nie trzeba mieć samej podłogówki, ale cena za kalafiory wyjdzie podobna. Znowu daję fory koledze i wpisuję taką samą kwotę (chociaż dom większy). Elektryka- 20 tysięcy. Tynki/ gładzie wewnętrzne za tyle metrów materiał i robocizna minimum 15 tysięcy. Wentylacja około 10 tysięcy. Ocieplenie domu i tynk zewnętrzny- 30 tysięcy (materiał +robocizna). Ocieplenie poddasza, zabudowa karton-gips, postawienie ścianek działowych- pewnie z 20 tysięcy 337 tysięcy- dom gotowy do prac wykończeniowych. Podłoga- najtańsza płytka 40 zł za m2, panele może koło 30, ale to już badziew bez możliwości wyboru. Liczymy 40 zł*210 m2= 8400 zł sam materiał. Do tego klej, zaokrąglimy do 10 tysięcy. Liczę to bardzo budżetowo, bo jeśli chcecie mieć coś ładnego na podłodze ceny zaczynają się od 60 zł za m2. Część płytek w moim domu kosztowała około 100 zł za m2. Robocizna: u mnie ceny zaczynają się od 60 zł za m2= 12 tysięcy. Łazienki: przyjmuję, że w tak dużym domu są minimum dwie. Koszt minimalny 5 tysięcy za jedną= 10 tysięcy (armatura, prysznic, wanna, miski klozetowe, płytki + robocizna). Koszty "dupereli", które trzeba zrobić, ale nikt ich na początku nie kalkuluje: około 10 tysięcy (listwy podłogowe, farba/ tapety, klamki, itp.). Jeśli to dom z poddaszem to zapomniałam o schodach. Nie wiem ile kosztują, ale podejrzewam, że wersja dość tania to 5 tysięcy. Drzwi wewnętrzne, nie znam projektu, ale przy takim metrażu zakładam minimum 10 sztuk: wersja marketowa minimum 500 zł za drzwi z ościeżnicą- kolejne 5 tysięcy. Kuchnia: jeśli ma być na wymiar, to za 10m2 kuchni: meble i montaż- 15 tysięcy, sprzęt AGD minimum 5 tysięcy. Oświetlenie, pewnie minimum 2 tysiące. 74 tysiące- wykończenie Suma: 411 tysięcy Więc jeśli ktoś posiadał wyjątkowo okropną działkę i zapłacił gościowi Piotrowi 11 tysięcy, żeby ją od niego zabrał, to by się zgadzało Nie wspominając o ogrodzeniu, bramie, podjeździe i może jakimś oświetleniu posesji. Koszty bez papierologii i przyłączy, które pewnie pociągną kolejne 10 tysięcy. I przysięgam, że liczyłam baaaaaardzo budżetowo. Ja nie chciałabym kupić brzydkich plytek i patrzeć na nie przez kolejne 20 lat. Może i są w tym kraju rejony, gdzie koszt materiałów i robocizny jest niższy, ale na pewno nie o 25% na wszystkim. W moim poście nie chodzi o rujnowanie marzeń o własnym domu, ale o podejście do tematu racjonalnie. Jeżdżąc po Polsce widzę bardzo dużo domów "dworków", które stoją w stanie SSO z tablicą "na sprzedaż".
  13. 4 points
    Bo - dbanie globalne to mit. Jak będziemy, wszyscy, dbali o to gdzie mieszkamy/żyjemy, naszą Małą Ojczyznę (dom, ulicę, miasto (gminę) - zadbamy także globalnie. Im prędzej to zrozumiemy, tym wcześniej będziemy żyli w czystszym środowisku.
  14. 4 points
    I jeszcze dodatkowo wytwórcy dobrze na tym zarobią... I ja mam w to uwierzyć? Kreatywna księgowość robiona pod rok wyborczy. Adam M.
  15. 4 points
    Wasza córka nie do was należy, tylko do zięcia (jak nie ma to będzie) więc nie próbujcie jej na siłę uszczęśliwiać. Zmarnujecie dziecku życie. Żadnych "spółek!"
  16. 4 points
    Tak się składa, że w mojej okolicy akurat został podpisany (w lutym) list intencyjny odnośnie utworzenia terminalu multimodalnego. Bardzo ciekawie brzmią też twoje obserwacje odnośnie smogu w mojej okolicy, biorąc pod uwagę jak często tutaj bywasz Podejrzewam, że nie czytałeś żadnego opracowania dotyczącego źródeł smogu, bo inaczej byś takich głupot nigdy nie napisał. widziałeś może na jakimś kominie filtr (elektrofiltr)? Elektrownia może spalać i 1000 węglarek, ale ma filtry.... kilku ludzi piszących kilka cyferek, żeby ludzi podjudzić.... polecam lekturę https://www.google.com/search?q=co+wiemy+o+smogu+krakowski+alarm+smogowy&oq=co+wiemy+o+smogu+krakowski+alarm+smogowy&aqs=chrome..69i57.6987j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8 "Co wiemy o smogu" Krakowski alarm smogowy str. 11 - zródła PM10 Niska emisja - 52% Przemysł - 17% Transport drogowy - 10% energetyka 9% inne 8% rolnictwo 4% Różnie to wygląda w różnych opracowaniach, w zależności od wielkości miasta, ale jedna kwestia jest stała - niska emisja ma największy wpływ. W mniejszych miastach nawet 60-70%. Bardzo ładnie widać Jak to ta niedobra elektrownia,przemysł i transport drogowy wpływa na zanieczyszczenie powietrza latem, kiedy emisje oczywiście są, ale progi alarmowe nie są przekraczane...
  17. 4 points
    Nie do końca. Zakładając że w ciągu dnia temperatura waha się w zakresie np. -5 C - +5 C To dzięki pogodówce przy -5 mamy grzejniki o temperaturze np 45C. Jeżeli temperatura w pomieszczeniu zbliża nam się do zadanej np. 21C na regulatorze to krzywa grzewcza zostaje obniżona przez co również temperatura grzejników spadnie skutkiem czego dążymy nie do wyłączenia się ogrzewania a większej modulacji w zakresie niskich temperatur grzejników. Analogicznie w drugą stronę. Co osiągamy? Grzejemy cały czas, praca kotła kondensacyjnego najlepiej jakby przebiegała bez przerw. Cała idea nowoczesnego ogrzewania to dostarczanie dokładnie tyle ciepła do budynku ile w danym momencie z niego "ulatuje" - Szerszy zakres pracy urządzenia w zakresie kondensacji. - Rzadsze taktowanie kotła - Brak efektu buchających ciepłem grzejników. Przy VRC700 dochodzi nam do tego możliwość autoadaptacji krzywej grzewczej oraz dodatkowo automatyczne dopasowanie mocy maksymalnej urządzenia w przypadku Vaillanta. Tak. Do momentu kiedy algorytm czyta że temperatura nie jest wystarczająca do osiągnięcia zadanej temperatury w pomieszczeniu. Wtedy krzywa jest korygowana w drugą stronę. Wszystko jest w instrukcji obsługi regulatora. Wystarczy poczytać. Nie do końca. Zakładając że w ciągu dnia temperatura waha się w zakresie np. -5 C - +5 C To dzięki pogodówce przy -5 mamy grzejniki o temperaturze np 45C. Jeżeli temperatura w pomieszczeniu zbliża nam się do zadanej np. 21C na regulatorze to krzywa grzewcza zostaje obniżona przez co również temperatura grzejników spadnie skutkiem czego dążymy nie do wyłączenia się ogrzewania a większej modulacji w zakresie niskich temperatur grzejników. Analogicznie w drugą stronę. Co osiągamy? Grzejemy cały czas, praca kotła kondensacyjnego najlepiej jakby przebiegała bez przerw. Cała idea nowoczesnego ogrzewania to dostarczanie dokładnie tyle ciepła do budynku ile w danym momencie z niego "ulatuje" - Szerszy zakres pracy urządzenia w zakresie kondensacji. - Rzadsze taktowanie kotła - Brak efektu buchających ciepłem grzejników. Przy VRC700 dochodzi nam do tego możliwość autoadaptacji krzywej grzewczej oraz dodatkowo automatyczne dopasowanie mocy maksymalnej urządzenia w przypadku Vaillanta. Tak. Do momentu kiedy algorytm czyta że temperatura nie jest wystarczająca do osiągnięcia zadanej temperatury w pomieszczeniu. Wtedy krzywa jest korygowana w drugą stronę. Wszystko jest w instrukcji obsługi regulatora. Wystarczy poczytać. Dalej się nie zgodzę. Prawidłowe rozwiązanie z np. 2 grupami pompowymi dla grzejników i podłogówki z osobnymi nastawami krzywych grzewczych zapewnia praktycznie bezobsługową pracę urządzenia. Nie rozumiem jak można klientowi wytłumaczyć że masz Pan tu nowoczesny kocioł kondensacyjny za pare patoli, regulator w pomieszczeniu ustawiony na 21 C. Na kotle ustawimy pyk 50 C na Zasileniu i niech się dzieje wola nieba, Kocioł się uruchamia, grzeje na chama do 50 C, wyłącza się, następuje blokada pracy palnika, pompa pracuje, grzejniki stygną, po 10 minutach sytuacja od nowa. Kocioł się włącza i wyłącza. Przy - 15 na zewnątrz klientowi zimno, ustawi kocioł na 65 C i dali jazda poza zakresem kondensacji taktami do przodu. Potem klient zapomni przestawić i telefon olaboga czemu rachunki takie duże. Technologia idzie do przodu i regulacja pogodowa ze wsparciem czujnika zewnętrznego to doskonałe rozwiązanie. Kwestia ustawień i kilku dobrych decyzji na etapie inwestycji. Piszę wszystko na podstawie Vaillanta, zdaje sobie sprawę że u innych producentów często występuje pogodówka która hula samopas i ciężko ją w naszych warunkach z bunkrami wysterować ale na wszystko są sposoby. Temat był o Vaillancie i na podstawie Vaillanta odpisuje.
  18. 4 points
    100% prawdy Drogi Stef-x Twoje założenia są od początku błędne, ale czytając z jakim uporem maniaka wypisujesz brednie (sorry, ale taka prawda), to kończyny opadają. Żeby móc porównywać koszty ogrzewania różnych domów powinny one być budowane dokładnie taką samą techniką, mieć porównywalny metraż, bryłę, system wentylacji i jeszcze pewnie z 20 innych zmiennych. Gaweł ma stosunkowo nowego kanadyjczyka (przynajmniej w porównaniu z domami Twoich teściów), więc poddawanie w wątpliwość jego rachunków jest bardzo nie na miejscu. Druga sprawa jest taka: nie ma idealnego systemu grzewczego, który sprawdza się wszędzie i zawsze. Ogrzewanie dobiera się do konkretnego domu, na podstawie bardzo konkretnych obliczeń. Nie rozumiem po jaką cholerę chcesz mieć gaz w kuchni. Nie rozumiem po co komplikacja systemu i planowanie ogrzewania mieszanego (podłogówka i grzejniki). Nie rozumiem jak można nie mieć wentylacji mechanicznej w nowobudowanym domu. Żądasz od nas informacji, a może sam napisz dlaczego upierasz się przy idiotycznych rozwiązaniach? Spróbuj to w jakiś logiczny sposób wyjaśnić. Może wtedy łatwiej będzie coś doradzić? P.S. żebyś nie odniósł mylnego wrażenia. Ja też mam gaz, ale kocioł kondensacyjny i podłogówkę po całości. W kuchni będzie indukcja. Wentylacja mechaniczna.
  19. 4 points
    W trakcie koszenia... Widok od strony południowej. Dzisiaj kończymy koszenie, bo wczoraj nie było czasu. A tak wygląda dom dzisiaj i 2 lata temu. I to chyba koniec tej opowieści. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy mi tutaj pomagali i trzymali kciuki. Udało się. Także dzięki Wam. Mam fajny dom, w którym na wózku całkiem wygodnie się mieszka. A mieszka się od 20 kwietnia 2016 r.
  20. 4 points
    po co kocioł 24kw? jak twój dom nie potrzebuje nawet połowy tego? wiesz jakie zapotrzebowanie na CO ma twój dom?? przypomnij - będziesz mieć tylko podłogówkę, czy grzejniki też? jak w kominku będziesz palić okazjonalnie, to po co montować kominek z płaszczem? - tylko komplikuje to instalację, powoduje że niezbędny jest bufor (500l) jak i zwiększa koszty...przemyśl dobrze temat kominka, bo często ludzie montują kominek, bo taka moda jest, pierwszy sezon kilka razy odpala, w drugi sporadycznie, a potem już wcale. Wiem o czym pisze, bo przerabiałem to u siebie. A kominek mam, bo żona się uparła(na szczęście zwykły, chociaż początkowo też miał być z PW). I mimo że mam dużo darmowego drewna, to nikomu nie chce się palić w kominku Pocieszam się, że mam ogrzewanie awaryjne, na wypadek, gdyby przez dłuższy czas nie było prądu... Ogrzewanie gazem nowego domu nie kosztuje dużo i trzeba z dystansem podchodzić do inwestycji w takie "systemy zapasowe"
  21. 4 points
    Bierz takie parapety jakie Ci pasują , niech się martwi ten co będzie je osadzał , zresztą to żadna filozofia , jeżeli coś trzeba będzie podkuć to po prostu trzeba będzie to zrobić . Jeżeli ten co będzie je wstawiał będzie miał odrobinę ,,poukładane na strychu ''to zrobi to bez większych problemów . Jeżeli będzie musiał na prawdę sporo strugać ze ściany to pewnie będziesz musiała się liczyć z dodatkową dopłatą , ale nie wierzę aby to miały być jakieś zaporowe kwoty .
  22. 4 points
    Roztkliwiasz się i tyle. Pomiędzy pierwszą a drugą i kolejnymi kąpielami, nim się osobnik powyciera i wpuści następnego, zasobnik będzie jak przed pierwszą kąpielą. Z tego co pamiętam, to priorytetem dla kotła jest nagrzanie cwu (i tak to widzę po swoim). Moim zdaniem najważniejsza u Ciebie jest dobra modulacja, bo każdy z tych kociołków sobie u Ciebie poradzi. Tu się kwestia teraz rozbija o to, czy ten kociołek przez 20 godzin dziennie będzie palił 2 kW, czy 3 kW (bo taką masz do dyspozycji najniższą moc).
  23. 4 points
    Jeśli byłbyś bezdzietnym singlem, to i tak napisałabym; NIE W przypadku posiadania żony i dziecka/ dzieci, tym bardziej nie. Napisz mi kochany gdzie będziecie trzymać kurtki, buty, kapcie, czapki, może jakiś parasol? I odbijając piłeczkę napisz mi po co Ci wielki korytarz, skoro jest tylko komunikacją między pokojami i zapewne spędzisz tam jedynie kilkanaście godzin do końca swego żywota?
  24. 4 points
    Nie wierz w ani jedno słowo czerwonego łba, bo to co pisze to same bzdury, dobre dla dzieci w piaskownicy. Zaleca się aby różnica między temperaturą ekonomiczną a komfortową nie przekraczał 4 stopni. Piec jak pali to zużywa gaz więc jak najbardziej w czasie nieobecności w domu powinieneś korzystać z ustawień ekonomicznych, tym bardziej że masz dom drewniany o małej pojemności cieplnej. Słuchanie rady w/w spowoduje że będziesz płacił wysokie rachunki za gaz. Kwestia temperatury i częstotliwości grzania - ten piec nie ma ustawień krzywych grzania ?, czy pogodówki ?
  25. 4 points
    Zbyt dużo masz na budowie "nadzoru budowlanego" - pogoń wszystkich i zatrudnij jednego dobrego kierbuda - resztę sam ogarniesz, bo i tak robisz to teraz, tyle że inni biorą za to kasę. Moim zdaniem, powinieneś zrobić ekspertyzę techniczną (tak jak radził Szponiasty) tych napraw, a koszty wykonania ekspertyzy i "poprawek", potrącić z wynagrodzenia wykonawcy - wiem wiem, będzie kwiczał, ale przestanie i być może zacznie traktować Cię z szacunkiem. Jak nie - teraz jest najlepszy czas aby zerwać umowę z wykonawcą. Ps. Jak chcesz, to podaj, na PW, mi namiary na ten Twój "nadzór budowlany" i ekipy - popytam, może znajdę jakieś haki aby ich udupić, tak aby nigdy więcej nikogo nie "skrzywdzili".
  26. 4 points
    Z tego co pisała taras ma być z desek modrzewiowych - modrzewia nie impregnuje się ciśnieniowo, tylko powierzchniowo np. olejem z terpentyną (są dedykowane, gotowe preparaty). Jeździcie sobie po Baszce jak po łysej kobyle, a to filigranowa i pełnokrwista klaczka, która nie buduje 95 piętrowego wieżowca, tylko najzwyklejszy kurnik z tarasem na którym nie będzie parad konnych. 3cm deska podparta legarem nawet co 1m spokojnie wytrzyma nawet przejście i parkowanie kunia rasy Shire horse. Dobrze, że pytasz, fajnie że odpisują, ale ta wiedza ma służyć Tobie tylko do porównania na ile "książka" rozjeżdża się z Twoją rzeczywistością i na ile może to być groźne dla Twojego przypadku. Możesz być z siebie bardzo dumna. Popatrz, jesteś frajerką, owca do strzyżenia, wszyscy wykonawcy to partacze, naciągają Cię, ......, a mimo to: - Twój stan budowy jest porównywalny z budową Leszka, a zaczynaliście mniej więcej w tym samym czasie, - dajesz radę wszystkim przeciwnościom, - koszt budowy 1m2 domu (bez działki i wykończenia otoczenia) zapewne jest mniejszy niż u Leszka, a już na pewno niższy jak u tego leszcza, co "ja tak mam". Przeto - jestem z Ciebie bardzo, ale to bardzo dumny.
  27. 4 points
    Bo co, kobieta w garach tylko siedzi? Nie czyta, nie pisze, nie potrafi liczyć? A może gadać nie potrafi i służy tylko do rodzenia dzieci? Żenujące.
  28. 4 points
    Na wstępie zastrzegam, iż przed podjęciem działań prawnych każdorazowo należy zasięgnąć porady radcy prawnego lub adwokata. Z uwagi na niepełny stan faktyczny przedstawiona propozycja działania ma charakter wyłącznie informacyjny w zakresie możliwości podjęcia potencjalnych działań. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na art. 9 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim (Dz.U.2014.1497), który to nakłada na kredytodawców (banki) obowiązek dokonania oceny zdolności kredytowej konsumenta przed zawarciem umowy o kredyt konsumencki. Ocena ta dokonywana jest na podstawie informacji uzyskanych od konsumenta lub na podstawie informacji pozyskanych z odpowiednich baz danych lub zbiorów danych kredytodawcy. Z kolei konsument jest zobowiązany do przedstawienia, na żądanie kredytodawcy, dokumentów i informacji niezbędnych do dokonania oceny zdolności kredytowej. Powyższy przepis wyjaśnia skąd nasze dane biorą się w Biurze Informacji Kredytowej. Biuro Informacji Kredytowej S.A. posiada bazę informacji w zakresie zobowiązań kredytowych konsumentów, a informacji może udzielać wyłącznie podmiotom do tego upoważnionym (w tym przypadku - bank). Warto również wspomnieć o art. 10 ww. ustawy, który stanowi, że jeżeli kredytodawca odmówi konsumentowi udzielenia kredytu konsumenckiego na podstawie informacji zawartych w bazie danych lub zbiorze danych kredytodawcy, kredytodawca ma obowiązek niezwłocznego przekazania konsumentowi bezpłatnej informacji o wynikach tego sprawdzenia oraz wskazania bazy danych, w której sprawdzenia tego dokonano. Bez wdawania się w szczegóły dotyczące działania Biura Informacji Kredytowej, jeżeli w opisanej przez Pana sytuacji mamy do czynienia z podrobieniem dokumentu przez pracownicę banku lub instytucji kredytowej, to w pierwszej kolejności konsument powinien złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 270 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 roku Kodeks karny (Dz.U.1997.88.553), który stanowi, że "Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Można także zastanowić się nad tym, czy w przedstawionym przypadku nie doszło do zniesławienia potencjalnego kredytobiorcy, tj. do przestępstwa z art. 212 Kodeksu karnego (ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego), zgodnie z którym "Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności". Jednocześnie należałoby rozważyć, czy opisane zdarzenie nie wyczerpuje przesłanek naruszenia dóbr osobistych. Wydaje się, że bezpodstawne figurowanie w bazie informacji BIK jako osoba, która może nierzetelnie spłacać zobowiązanie kredytowe, narusza dobre imię i cześć konsumenta. Z tego tytułu można, zgodnie z art. 24 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku Kodeksu cywilnego (Dz.U.2014.121), żądać zaniechania takiego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia dóbr osobistych konsument może także żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności by złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w Kodeksie cywilnym konsument może również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych. Niezależnie od powyższych rozwiązań przy założeniu, że dotychczasowa historia kredytowa nie była zbytnio rozbudowana, można złożyć oświadczenie o cofnięciu zgody na przetwarzanie przez Bank naszych danych osobowych oraz o usunięcie posiadanych danych na podstawie art. 105a ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku prawo bankowe (Dz.U.2015.128). Po złożeniu oświadczenia nasze dane zostaną usunięte i można budować historię kredytową od nowa, co też wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Pozdrawiam, Patrycja Amrozińska-Kasiak
  29. 4 points
    Kłaniam ponownie. 2 czerwca 2013 roku pochwaliłem się na tym forum swoim projektem altany: Ponieważ w 2013 roku nie udało mi się zorganizować odpowiedniego drewna (nie wyschłoby na czas, by w trakcie urlopu zbudować altanę), przełożyłem prace na rok 2014. I bardzo dobrze się stało, bo dostałem w odpowiednim momencie całą stertę klocków do dalszej zabawy: Drewno modrzewiowe, podsuszane, pięknie oheblowane. Koszt konstrukcji bez podłogi: 5386zł. Do tego niecałe 2000zł za deski tarasowe, również z modrzewia, z tego samego zakładu (polskiedrewno.pl - polecam z całego serca!). No i gdy moje dziewczyny się smacznie hamakowały: Ja przystąpiłem do dzieła. Wywierciłem wiertnicą metrowe dołki, które zalałem betonem i zazbroiłem wpuszczając w pionie 8mm pręty (takie miałem). Na wierzchu każdego słupka zatopiłem podstawy do słupów - odpowiednio wypoziomowałem wszystko i ogarnąłem teren, aby woda nie miała szansy stać w okolicy. W jednym z etapów wyglądało to tak: Potem przyszła pora na konstruowanie. Słupy stawiane były po kolei. So słupów montowałem poprzeczki, skręcając je dwugwintami i nakrętkami chowanymi w odpowiednim nawierceniu w poprzeczce - coś w rodzaju takiego złącza meblowego, ale w odpowiedniej skali i wytrzymałości: Konstrukcja stawała w znośnym tempie, po dwie pary na dzień: Szybko przyszło też wiązanie górne: Robiłem wszystko, aby nie było widać żadnych elementów łączących. Jednocześnie nie miałem tyle umiejętności i cierpliwości (mam ADHD ;) ), żeby zrobić eleganckie wręby i czopy, ale też nie pozwoliłem sobie na totalne ignorowanie fizyki - musiałem jakoś to wszystko poklinować, żeby się nie rozjechało i poskręcało: Zrobiłem w każdym elemencie podcięcie na 1/3 grubości. I nakładałem je na siebie. Potem od góry wszystko skręciłem 12-calowym grubym wkrętem z potężną podkładką. Całość jest stabilna jak skała (no dobra, drgania jakieś są, jak się mocno szarpie, ale rozbujać się nie daje!). DACH. To było wyzwanie. Nie chcieliśmy pełnego dachu, by nie robić ciemnicy w środku. Jednocześnie coś musiało być nad głową i jakiś cień tworzyć. Zrobiłem więc drewniane krokwie, z calowych desek, odpowiednio przyciętych, aby było wzajemne klinowanie z kamienicą i murłatą. W każdej desce, 1 cal od góry jest po obu stronach wyfrezowany rowek na wsunięcie pasów przyciemnianego poliwęglanu. Kąt dachu i względne spasowanie drewna i płyt powoduje, że dach jest pięknie szczelny i żaden deszcz ani śnieg mu nie straszny. Przy kalenicy zostawiłem 2-centymetrowe szczeliny na wentylację, a do kalenicy od góry przymocowałem poliwęglanowy okapnik, aby chronił wentylację przed deszczem. Nie mam niestety detali dachu, ale jak przyjdzie wiosna, mogę podrzucić na życzenie co i jak. Konstrukcja dachu zajęła mi 2 tygodnie... Tyle sztuk do samodzielnego wycięcia domowymi narzędziami i to frezowanie rowków. To było coś... Potem poszedł w ruch pędzel. No, marko Vidaron... Miej się na baczności. Poświęciłem się i pomalowałem 3 razy. Tak jak w karcie gwarancyjnej: trzy razy! Bezbarwny i dwa razy kolor! Jak w ciągu 6 lat będę się musiał znowu tak poświęcić, to spotykamy się w sądzie! Bo sam zwrot kasy za impregnat to mam gdzieś. To ile mnie to kosztowało kilometrów po drabinie, jest warte więcej niż te 400zl... Mówię serio: w sądzie! Swoją drogą kolor na zdjęciu wyszedł koszmarny - w oryginale jest coś w okolicach koloru miodowego. I podczas, gdy moje dziewczyny dalej się hamakowały: ... nadeszła pora na podłogę. Zamontowałem kontrlegary, legary. Wszystko z delikatnym spadem w jedną stronę, aby ewentualna woda spływała. Na to deski tarasowe, znowu malowanie 3 razy... Nie mam niestety zdjęć z tego etapu - za bardzo się zaangażowałem i pozapominałem. Ale powiem Wam jedno: zrobiłem to. Warto było się poświęcić. Altana stanęła. Skończył się urlop no i minęło lato. Nie było już czasu i potrzeby na wyposażenie. Jedyne co mi zostało, to zlecić uszycie zimowego wdzianka dla altany, żeby śnieg jej nie zasypywał i żeby było gdzie schować meble ogrodowe. Koszulkę na wymiar uszyliśmy z folii zbrojonej siatką z włókna szklanego. Mnogość oczek i sznurki pozwoliły wszystko ślicznie upiąć i zabezpieczyć altanę przed śniegiem: Dopiero następnego roku doczekaliśmy się w środku mebli, oświetlenia i ozdób. Ale warto było. Dzieło się skończyło i od teraz każde lato możemy spędzać w takim oto ogrodowym pokoju: Na powyższym zdjęciu na froncie brakuje jeszcze pierwszego stopnia, którym stała się wielka bela modrzewiowa obsypana korą. A potem zamieniłem sznurki, na których zawisły zasłony na porządne karnisze. A wieczorem: Jak widzicie, marzenia się spełniają. Czasem trzeba poczekać, czasem trzeba popłakać. Ale jak już się zrobi, to jest się bohaterem swojego domu ... albo swojej altanki. A szczęście żony bezkresne! Pozdrawiam kolorowo i czekam na lato, by znów cieszyć się ciepłym wieczorem w altanie. A powyższy opis, niech będzie motywacją dla tych, co dopiero planują lub na planach się zatrzymali.
  30. 4 points
    Dajcie na luz ... Człowiek z ciekawości zagląda co jakiś czas w różne tematy o ogrzewaniu i wszędzie to samo bagno - wszystko się zlewa w jedną całość że już nie wiem gdzie jestem. Rustin - znajdź najlepszą ofertę w sieci, podjedź do pobliskiego składu i spróbuj to uzyskać. Mi się wielokrotnie udawało, ew. nadwyżkę policzysz jako transport. To nie są takie ilości aby było o co się kłócić. Arturo - jak znalazłeś lepszą ofertę to nie przedstawiaj jej jak jakiemuś frajerowi, uwierz mi - nie jesteś alfą i omegą, robiąc takie numery stajesz się cieńszy niż komarzy ku..as.
  31. 4 points
    Chodzi mi Arturo o to, czy zdajesz sobie sprawę, że inny gość o Twoim charakterze mógłby Cię tutaj zeszmacić, jakim to debilem jesteś, że uległeś czarowi archaizmu, jakim jest kominek? Dyć to jest palenisko i rura dymowa i jest niczym ognisko na środku wigwamu, czy innej "zaawansowanej" technologicznie chaty. A wydawanie na to szmalu, to skrajna głupota i uleganie owczemu pędowi sąsiadów i/lub internautów. No i przy okazji chciałem sprawdzić, czy przypadkiem nie cierpisz na jaskrę, ciągle przejaskrawiając koszty budujących inaczej, niż Ty. No i cierpisz! Bo zapomniałeś nieco skrupulatniej policzyć koszty Twojego gadżetu. To że sam murowałeś komin, nie upoważnia do zdjęcia tego z kosztów. Inwestującym w kotłownie węglowe koszt robocizny skwapliwie doliczasz... A gdzie koszty dziury w dachu na komin, obróbek, wyłazu, ławeczki kominiarskiej...
  32. 4 points
    Ale tak czy siak, na otrzymanie pokarmu dla małp z "urzędu", jest zbyt cienki. Upierdliwy, ale cienki. Na tym Forum naprawdę trzeba się nieźle napracować na taki zaszczyt - i tak trzymać, Szanowna Redakcjo.
  33. 4 points
    Z buforem to jest tak: załóżmy, że zapakujesz go prawie do pełna ciepłem. W całej objętości niech wtedy ma 80*C. Ale ile z tego ciepła jest do wykorzystania? Jak masz kaloryfery, to musisz je grzać do temperatury około 55stC, czyli z baniaka wyciągniesz tylko to co jest pomiędzy 80*C i 55*C. W 1000dm3 wody w baniaku zakumulujesz więc 29kWh energii, tej najbardziej efektywnej. Cała reszta między 55 i temperaturą pomieszczeń to już powolne stygnięcie chałupy. Bardzo powolne, niemniej temp raczej zacznie spadać. Jeśli masz podłogówkę, to musisz ją grzać do około 25*C, czyli z baniaka wykorzystasz to co pomiędzy 80*C i 25*C. W 1000dm3 zgromadzisz 64kWh energii. Wypas. Skoro chcesz mieć kaloryfery, to chyba - podkreślam, że nie mam pewności - chyba baniak akumulacyjny też ma sens, chociaż jego zastosowanie raczej spełni funkcję sprzęgła, niż akumulatora. Inaczej pisząc - ciepło z pieca będzie łagodniej odbierane przez kaloryfery, a w kotle będziesz mógł hajcować najzdrowiej dla kotła i komina, czyli na maks. Konkluzja: w moim wyobrażeniu kocioł z podajnikiem kłóci się z ideą baniaka. Albo podajnik, albo baniak. Za to zwykły kocioł "węglak" + baniak i kaloryfery to moim zdaniem ma sens.
  34. 4 points
    Moim zdaniem mając 30cm izolacji, jakiejś izolacji, zakładam że dobrej i do tego pakować jeszcze 18 jakiegoś proszku, to naprawdę czysta głupota i przerost formy nad treścią. Nasłucha się taki i naczyta że najwięcej ciepła ucieka dachem i jedzie z tym światem bez opamiętania. Kurna a co Ci szkodziło ze dwa metry dać tego ocieplenia, albo trzy ?. Wtedy pewno to ciepło jeszcze byś sprzedawał po sąsiadach.
  35. 4 points
    A ja dodam że mój wpis nie odnosił się do konkretnej tej sytuacji z tym grzejnikiem piotra t, ale do samej idei zastosowania tego dmuchania. Protestuję też przeciwko nazywaniu naszej gorącej dyskusji mianem - fala hejtu. Coś się komu nie podoba, albo ma inne zdanie zaraz hejter, ludzie co z wami ?.
  36. 4 points
    W którymś z programów na kanale Domo+, zobaczyłem swego czasu, na jednym z nowoczesnych domów, wiatrowskaz pod postacią skrzydlatego smoka. Pomyślałem że to ciekawy pomysł, wart naśladownictwa. Zaprojektowałem i wykonałem własnymi ręcyma, takiego oto dragona, który póki co nie doleciał na dach i natenczas przymocowany jest do balustrady tarasowej. Fajnie pokazuje kierunek wiatru, a zrobiony jest w całości z miedźi, jedynie zębiska są z nierdzewnej kwasówki i ślepia ma inkrustowane szczerozłotymi wstawkami. Chyba jeszcze będzie potrzebne patynowanie, bo raczej nie chcę żeby zaczął przebarwiać się na zielono, a sama patyna ogniowa myślę że nie wystarczy. Dobra, tak wygląda, można krytykować. Dość ciekawie prezentuje się, szczególnie na tle nieba, czy jakoś tak.
  37. 4 points
    Co ty bredzisz, pokaż mi tu zaraz kaloryfer z bocznym wyrzutem !!!. Nie wstyd ci tak złaszać do redakcji wszystkie wpisy kwestionujące twoją niewiedzę. Myślisz że kablowaniem zamaskujesz swoją beznadziejną nicość ?. Wczoraj były tu wpisy mój i mhtyl-a po których nie ma śladu. Dziwię się tylko że ktoś ulega twoim naciskom. Po wpisaniu do googla - grzejnik z bocznym wyrzutem, wyskakuje tylko ten idiotyczny wpis tej pani. Nie wolno tak zaśmiecać internetu nieprawdziwymi informacjami i już. To powinno być karalne. walimango Parapetem możesz całkowicie od góry zakryć grzejnik nawet jak będzie w odległości 7-8 cm, w żaden sposób nie wpłynie to na jego efektywność grzania. To już bardziej firanki szczególnie gęsto tkane, mogą to spowodować, natomiast sam parapet odkrzywi tylko nieco drogę ciepłego powietrza.
  38. 3 points
    Bloczki z gazobetonu . Wykuć bruzdę w posadzce aby ścianka nie stała na posadzce tylko na stropie . Skuć tynk do czysta w miejscu gdzie będzie łączona ta nowa ścianka ze starą . Powierzchnię odpylić , kleić na klej do glazury bądź klej do gazobetonu.W spoinach dać kotwy do starej ściany z najcieńszego żebrowanego drutu ( 6mm ) , powierzchnie klejone zwilżyć lekko wodą .
  39. 3 points
    Jeśli nie zrobisz odkrywki i nie wstawisz zdjęć z tego wzniosłego wydarzenia to myślę że chyba na teraz temat wyczerpany .Nikt nie będzie w stanie Ci czegoś sensownego doradzić.
  40. 3 points
    Ja maskowałem Tytanem - Akryl Szpachlowy , daje się ładnie przetrzeć potem papierem ściernym.
  41. 3 points
    Jakoś tak w Regulaminie Forum zabronione jest obrażanie. Jak powszechnie wiadomo, u budowlańców panuje przekonanie, że kąt prosty ma od 80 do 100 stopni, a poziom i pion to są pojęcia abstrakcyjne. Zamiast zamieszczać w nieskończoność potwierdzenie tej tezy, może lepiej uświadamiać inwestorów, że poziomnica, łata i "kątomierz" - to są narzędzia do odbioru robót, a zapłata jest znakomitym batem na wykonawcę. Powszechnie wiadomo też, że elektrycy to oddzielna kasta, często opanowana przez meble stajenne. Też jest bat - pamiętajcie, zasranym obowiązkiem elektryka jest osadzenie puszki, przewodów i instalacja osprzętu (wyłącznik, gniazdo, haczyk na lampę, itp.). Nie tynkarz to ma robić, tylko elektryk. Ogólnie - to inwestor jest PANEM bo to on płaci. Tak więc drogi inwestorze poziomnica do ręki i sprawdzaj, także gniazda i wyłączniki - jak gra, zapłać, jak nie - to każ poprawić. I nie bój się drogi inwestorze elektryka - ma ciężki zawód, bo choć niby elektryka prąd nie tyka, to wielu z nich ma trwałe ślady po porażeniach.
  42. 3 points
    W przyrodzie terminem zwracanie określa się perturbacje żołądkowe przez usta. Ale pomijając ten fakt. Przy założeniach, że: - średnia delta temperatury powietrza ogrzewanego w całym sezonie grzewczym wynosi 20 stopni, - sezon grzewczy trwa 3.500 godzin (dla środkowej Polski), - średnia (ustawowa) ilość powietrza wentylacyjnego z uwzględnieniem 40% redukcji nocnej, wynosi 120m3/h - średnio, przy dobrych silnikach, centrala zużywa 40W/h, - średnia wydajność rekuperacji minimum 50%, Wychodzi: - na ogrzanie powietrza wentylacyjnego potrzebujemy ponad 2.000kWh w ciągu roku - roczne zużycie prądu do pędzenia silników WM to około 350kWh. Czyli rocznie dla potrzeby WM poświęcamy około 2.350kWh (bardzo ostrożnie licząc) Natomiast WM z rekuperacją to 1.350kWh (też bardzo ostrożnie licząc). Czyli zysk z rekuperacji to około 1.000kWh, jak ktoś chce przeliczyć na złotówki to ilość kWh pomnożyć przez koszt 1kWh energii potrzebnej do ogrzania w jego domu. Cena wymiennika ciepła (rekuperatora) do WM już padła. . Ale - rekuperacja przy WM to nie tylko jakaś tam oszczędność - to przede wszystkim komfort bo z anemostatów nawiewnych nie pizga zimnem. Nagrzewnice elektryczne, zaraz ktoś powie - fakt, ale wtedy w tych 2.350kWh ,około 1.000kWh, aby na nawiewie uzyskać temperaturę taką samą jak w przypadku WM z Rekuperacją, ogrzać trzeba najdroższym medium, czyli prądem (około 600zł za rok - przy jednej taryfie) - a za taką kwotę bez problemu kupimy dobry wymiennik.
  43. 3 points
    Fatalne założenia. Córki dorosną, powychodzą za mąż, to dobudujesz im piętro? Nie słuchaj żony, bo to pewnie jej pomysł. Za kilkanaście lat zostaniecie we dwoje w tym domu, a Ty będziesz ciągle zasuwał na spłatę kredytu. Wrzuć rzuty, to Ci tu gawiedź rozpracuje sens, byś miał argumenty do potyczki z Twoją ukochaną. Pamiętaj, to jest życiowa decyzja, bo zdecyduje czy za kilkanaście lat będziesz pracował tylko na swoje przyjemności, czy zapierd**ał na przyjemności zarządu banku. Wycofanie się z tego projektu nie będzie porażką, raczej victorią! I jeszcze jedno: myślisz, że wybudujesz dom z kredytem uszytym na miarę, a potem będziesz w stanie spłacać kredyt i jednocześnie umeblować się, sporządzić ogródek, kupić kosiarkę i naprawić samochód, jak nagle coś poważnego w nim padnie? Masz trójkę dzieci. Czas dorosnąć. I nie obrażaj się, bo opierd**lam Cię z życzliwości.
  44. 3 points
    Całkowicie się z Tobą zgadzam, ale nie wiem co zrobię jeśli pójdę do swojego lasu i ujrzę tam myśliwego, który w dodatku powie mi "spier*alaj!". Nie ręczę za siebie. Nie wiem kto z Was ma prywatne, leśne działki, które Związek Łowiecki traktuje jak własne i włącza w obszary łowieckie bez wiedzy i zgody właściciela. Tak jest w Polsce szanowane prawo własności. Ja mam obowiązek zalesiania i utrzymania terenu w stanie właściwym, a inni mogą z tego korzystać bez mojej wiedzy i zgody. Bezczelność i chamstwo, nie myślistwo!
  45. 3 points
    Parter jest najbardziej obarczony wilgocią, kapilarne podciąganie wody wędrującej przez ściany przyziemia w górę. Remont t/z lifting: zbicie tynków, zwalenie polepy ze stropów i przy okazji wymiana instalacji elektrycznej na nową. W starych kamienicach zwłaszcza ze stropami łukowymi na parterze, które zasypane gliną i gruzem z budowy w każdym pokoju ze 2-3 tony, magazynują pod podłogą drewnianą doże ilości wilgoci. To trzeba usunąć a przestrzeń między legarami wypełnić perlitem. Zaprząc naturę do osuszania. Nie dla płyt g/k na scianach, czy gładzi gipsowych, zero wypełniania ubytków gipsem czy czymś pochodnym. to materiał do nowych mieszkań. Do starych zawilgoconych ścian, tylko tynki wapienne z niewielka ilością cementu. Wapno hydratyzowane sypane bezpośrednio do betoniarki + piasek rzeczny, tynk filcowany. Wilgoć absorbowana przez tynk rozpuszcza pewne ilości wapna hydratyzowanego. Wapno ulega następnie procesowi karbonatyzacji pod wpływem dwutlenku węgla z atmosfery, a wydzielający się w wyniku tej reakcji węglan wapnia wypełnia mikro rysy uszczelnia zaprawę. Taka rekonstrukcja dotyczy zapraw z dużą ilością łatwo rozpuszczalnego wapna hydratyzowanego. Ten proces, trwa przez lata. Ten stary tynk ,który jest teraz na ścianach trzeba "zwalić" reakcja wygasa, należy go wymienić na nowy. Na takich tynkach trudniej jest też "hodować" grzyby, glony czy pleśń,
  46. 3 points
    Nie wszystko jest proste, bywają sytuacje gdzie trzeba improwizować i to jest jedna z nich. jeżeli brakuje centymetr czy dwa można podłożyć deseczkę odpowiedniej grubości np 1 cm między murem a ościeżnicą a czoła ościeżnicy zamaskować ćwierćwałkiem z podobnego materiału co ościeżnica. No popatrz kolego, wpadliśmy prawie na taki sam pomysł, pomimo że wcześniej nie widziałem Twojej odpowiedzi bo pisałem swoją
  47. 3 points
    W temacie bufora, oto jest biblia na ten temat: jak to się robi czyli bufor ciepła Całego wątku nie przeczytasz, ale przynajmniej początkowy wykład Adama_mk przeczytaj. Cały wątek to historia setek budów i linki do realizacji, wyliczenia i w ogóle cały świat buforem stoi. A 800dm3 to jest takie prawie optimum dla domu, bo optimum dla przeciętnego domu to 1000l. A im więcej tym lepiej. Tylko trzeba mieć gdzie to postawić. Ja mam 500dm3, MrTomo ma 2000dm3, a Bigl (znajdziesz dziennik ma właśnie 1000dm3 budowane wg instrukcji z powyżej podanego linka. Możesz kupić gotowy buforek, na allegro już bywają za rozsądne ceny. Pozdrowienia.
  48. 3 points
    Byle do zimy, panie... Położysz za wcześnie, zanim beton odessie wiążąc całą wilgoć, a reszta nie zdąży odparować, przyjdzie jesień złotna, wilgotna, beton nie odda już wilgoci bo niby jak, a potem mrozy złapią sromotne styczniowe, potem znowuś słoneczko poświeci i rozgrzeje, roztopi skute lody, znowuś nocą mróz złapie, a w dzień słoneczko rozpuści, a woda zawarta w betonie będzie raz zamarzać, raz rozmarzać, i wreszcie wk...urwu dostawszy płytki stwierdzą: szlag by to! Ile można! Klej im przytaknie, ale niezdecydowany będzie, więc po części zostanie, po części sobie pójdzie. Razem z płytkami. Dlatego.
  49. 3 points
    Najlepszą wentylacją jest ta - przeciągowa. Czy masz grawitacyjną, czy mechaniczną żadna z nich nie wymieni tak szybko powietrza w domu, jak zwykły przeciąg. Liczenie jakichś tam strat na odzysku ciepła z powodu otwarcia okien to - moim zdaniem - głupota. Chcą goście wyjść na taras zimą, to niech wychodzą. Zrobi się chłodno w salonie, to okna sam za nimi zamkniesz. Latem tym bardziej niech se wyłażą. Najwyżej much ci naleci. Jak trzeba zalecieć po flaszkę, to nikt nie liczy kosztów, choć są one 100-krotnie (albo więcej) większe od zrobienia przeciągu. Trzeba normalnie żyć, a nie być niewolnikiem takiej czy innej wentylacji. Howgh!
  50. 3 points
    Jak pisali poprzednicy przesuwne nie znaczy drogie - ale to już kwestia Twojego upodobania. Jeśli chodzi o fronty to jeśli mają być gładkie to jeszcze raz przemyśl zwykłą płytę meblową bo raz, że nie będziesz się bić z szafą a dwa, że front z bazar a front z hurtowni płyt to jakby dwie bajki. A jeśli frezowane to popatrz tutaj i wybieraj do woli: KLIK. Jeszcze o świetle w szafie - przydatne jak pieron. Jeśli masz dużą szafę to brak światła w środku tworzy z niej norę. Jak zrobisz nawet byle jakie światło to docenisz to bardzo.
This leaderboard is set to Warszawa/GMT+02:00
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up
×
×
  • Utwórz nowe...