Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Aktywni na Forum


Posty wysoko ocenione

Pokazuje posty z najwyższą reputacją od 23.07.2019

  1. 3 points
    Oczywiście można, można też zaorać tylko jak pisałem wyżej wzruszysz już dobrze ubitą i ustabilizowaną warstwę ziemi. Abyś mnie lepiej zrozumiała to teraz na to ściernisko wjedziesz autem i wyjedziesz a spróbuj wjechać autem na pole zaorane czy po potraktowaniu pola pługofrezarką.
  2. 2 points
    W pomieszczeniach przeznaczonych na pobyt ludzi stosunek powierzchni okien do powierzchni podłogi powinien wynosić 1:8. Oba pokoje spełniają ten warunek z zapasem. Z oknami dachowymi będzie jaśniej, ale przy takiej ekspozycji latem także dużo cieplej. Do poczytania: https://budujemydom.pl/stan-surowy/okna-i-drzwi/a/17-wybieramy-okna-dachowe-jakie-rodzaje-sa-dostepne-na-rynku
  3. 2 points
    Uważaj z tym, bo okna dachowe w lecie dają duuużo ciepła. Ja bym pozostał przy balkonowych, tym bardziej jeśli są z kierunku południowy wschód.
  4. 2 points
    ale jeszcze do tego chcę się odnieść... Ja się nie mogę, ot tak po prostu z tym zgodzić... Nie wiem, jaką instalację liczysz, za te strzelone 30k....ja akurat uważam, że warto....może ja żyję w innym świecie, ale mnie moja instalacja kosztowała ~20k...robiłem tak jak zawsze...dużo zapytań ofertowych po całej okolicy bliżej i dalszej - przy okazji okazało się, że firmy z najbliższej okolicy są najdroższe...proponowały mi 5-5,5k za 1kwp. Nie pisałem już o tym? Znalazłem wykonawcę, który do mnie ma ~50km, po ustaleniu szczegółów i wizji lokalnej (!) ustaliliśmy cenę - okazało się, że u mnie montaż jest wyjątkowo prosty, więc cena też może być niższa (i to sporo niż te z okolicy!). Dodatkowo - o czym nie wiedziałem - powiedział mi w jaki sposób można dostać 20% dofinansowania z WFOŚ i że od nowego roku mogę odliczyć instalację PV od podatku (to akurat wiedziałem) Z dofinansowania skorzystałem, więc cena sumarycznie niższa, fakt, trochę biegania i załatwiania, ale było warto. Jasne, jak wziąłbym firmę z okolicy na najlepszych niby komponentach, to pewnie by mi się nie opłaciło...bo zapłaciłbym 2 razy tyle...
  5. 1 point
    Rozwieję wasze wątpliwości - to był arbuz - w dodatku bardzo smaczny - a co ciekawe kozy go nie ruszają!
  6. 1 point
    Budowa jest przecież planowana dopiero na przyszły rok. Zrozumiałem, że jednak celem jest pozbycie się tego ścierniska. I skoro działka jest duża to miejsca poza planowanym miejscem na sam dom, materiały budowlane i ruch samochodów można już jakoś zagospodarowywać. Łąka będzie dużo przyjemniejsza od widoku rżyska. Chociaż zgadzam się w pełni, że nie ma so ruszać części terenu pod przyszły plac budowy i dojazd do niego.
  7. 1 point
    Jeżeli ściernisko jest wysokie to możesz skosić wysoko wystające pozostałości po zbożu nisko kosiarką i tak zostawić,nic nie ruszaj bo teren masz na pewno równy i ziemia jest już ubita więc jak wjadą ciężkie maszyny to nie będą miały problemu z wjazdem i wyjazdem z działki.
  8. 1 point
    @emi23o9 - najlepiej byłoby mieć wypis i wyrys z MPZP dla tej działki. Jeśli działka jest na sprzedaż, to te dokumenty i tak chyba będą potrzebne do notariusza. To nie są duże koszty, ale bez tego ani rusz... Studiowanie zapisów MPZP na stronie gminy jest ok, ale czasami (szczególnie w nietypowych przypadkach) może doprowadzić do mylnych wniosków...
  9. 1 point
    Jesteś moim bohaterem Bardzo bardzo Ci dziękuję, teraz wiem na co jeszcze zwrócić uwagę
  10. 1 point
    Pewnie bedą obostrzenia związane z działami rolnictwa, np chodowlą, nawożeniem, oprócz tego nakaz podłączenia do konalizacji lub oczyszczenie ścieków, zakaz działalności gospod. mogącej zanieczyścić wody podziemne. Ale to wszytsko powinno być napisane w opisie odnoszącym się do tej działki - albo może musisz dopytać w odnosnym do terenu Urzędzie Gospodarki wodnej . Musisz dokładnie przeczytać zapisy planu miejscowego te ogólnie odnoszące sie do planu całego (np. jakie warunki mają tereny M, jak i te odnoszące się do tej szczegolnej działki (jeśli takie są), - albo najbliższej okolicy tej działki, również co oznacza ta linia z fioletowymi polami. Ważnym jest też opis, jaką produkcję rolną dopuszcza się na terenie R obok twojej działki (jaka uciążliwość). Jakie są granice zabudowy twej działki - linia zabudowy od drogi, granica zabudowy z przeciwnej strony, czy jest zalożona jakas min wielkość działki, itd. Czy przewiduje się poszerzenie drogi, chodniki (trzeba je odsnierzac i zamiatać a to nie jest wygodne)
  11. 1 point
    Takie badziewie które osiada nie naprawia się, bo to syzyfowa robota. Trzeba wszystko wywalić i wykonać porządny głęboki fundament jeśli chcesz mieć ten przedłużony taras.
  12. 1 point
    Co do komina - to wkład powietrzno-spalinowy (dwuścienny) ale można to rozwiązać inaczej wyprowadzając np, kanał powietrzny przez ścianę . Zasobnik czy przepływowy - to zależy od wielu czynników, a w tym przypadku to głównie problem przeróbki instalacji pod centralną cwu.
  13. 1 point
    Okno dachowe daje więcej światła niż zwykłe (nie pamiętam, o ile - ale sprawdzisz w necie, ważne jest też usytuowanie np na osi pomieszczenia, wysokość nad podłogą. Więc jedno może starczyć.
  14. 1 point
    Niestety, masz rację. I jak się tego nie zrobi na etapie budowy, to potem tak schodzi, schodzi, schodzi...
  15. 1 point
    Dzień dobry, możemy zaproponować następujące rozwiązanie: - wyrównanie ścian fundamentowych – webercem plan 10 lub webercem plan 60 (w zależności od głębokości ubytków). Więcej informacji na stronie: https://www.pl.weber/search-content/content_type/product?rendered_item=webercem - iniekcja weber.tec 946 na poziomie chudziaka. Instrukcja krok po kroku: https://www.pl.weber/renowacja-murow/renowacja-wilgotnej-piwnicy-hydroizolacja-iniekcyjna - hydroizolacja webertec Superflex D3 na warstwie chudziaka z wywinięciem na ściany. Więcej o produkcie: https://www.pl.weber/hydroizolacje/hydroizolacje-mineralne/webertec-superflex-d3 Dalsze warstwy pod posadzkę (również tu polecamy produkty podłogowe Weber). Pozdrawiamy
  16. 1 point
    Zenek, z tego co wiem na ten temat, to jak ktoś (gmina,miasto) nie występuje o dotacje, to ich nie dostaje Albo wnioski są na tak słabym poziomie merytorycznym, że są odrzucane...i stad są duże obszary, gdzie praktycznie ich nie ma. I ja nie widzę przypadkowości, prędzej nieudolność składających wnioski...
  17. 1 point
    Prawda boli, jak widać. Ale i leczy. Zamiast konkretów, obraźliwy hejt. Normalne przy braku argumentów. To taki ostateczny środek w erystyce - rodem z magla. Nie odpowiadałbym, ale już pisałem tu - z chamstwem, brakiem kultury trzeba walczyć, i piętnować, bo się szerzy zastraszająco. A Bajbaga nie odpowiada, bo nie ma racji, ni argumentów i o tym wie. Proste. A wartości dodane do tematu są takie, że inwestor ma wiedzieć, że producent musi wypełnić odpowiednie normy dla towaru oraz własności towaru, jakie sam wpisze. Inwestor wybiera z towarów jakość, jaka mu jest potrzebna, ale wg opisu produktu zamieszczonego przez producenta. I nie może to być produkt nie spelniający tego opisu. A opis zawiera parametry, spełnienie obowiązkowych norm itd. Odstępstwa są przestępstwem zagrożonym karami. To też jest proste i powszechne - nie tylko w budownictwie. I dziwne jest to, że jest to dyskusyjne na tym forum.
  18. 1 point
    W ramach ostrzeżenia i wyciągnięcia konsekwencji. Firma Summarum budowała mój dom. Przeprowadziliśmy się na chwilę przed Wigilią 2015 roku, oficjalnie budowa skończyła się na wiosnę 2016. Wtedy pan A.K. - tak w skrócie, dość nobliwym - poprosił o referencje. Zaskoczyło mnie to nieco i niemile, bo referencje o budowie domu to ja mogę wystawić po roku mieszkania co najmniej. No ale wreszcie - wystawiam. Co się odwlecze to nie uciecze. Drobne problemy jak regulację okna przesuwnego i skrzypiącą coraz bardziej podłogę pod kafelkami - pominę. Zaczęło się tak - już na wigilię 2016 roku podłoga pod słupkiem okna przesuwnego była wyraźnie - wypukła. Tak wypukła, że jak otworzyłam to okno, to zniszczyłam sobie podłogę. Okno zostało otwarte tylko i wyłącznie w celu załadowania brykietu z prostego powodu - otwierało się bardzo kiepsko, podobno to była moja wina, bo nie miałam doktoratu z otwierania okien przesuwnych. Trochę mnie to zdziwiło, bo podobne okna otwierałam jak pana pouczającego mnie na świecie jeszcze nie było, co więcej radziła sobie z tym nawet moja mała kuzynka. Okno zostało wyregulowane dopiero jak wypadło - kompletnie , musiałam czekać parę dni na przyjazd pana okiennego, całe szczęście że było ciepło i miałam rolety, bo inaczej dom byłby otwarty na przestrzał, z brakiem siatki od ulicy . Nic, tylko wchodzić i się rozgościć. Tak czy inaczej tu jest mój mail - fragment - z 28 lutego 2017 roku - Druga sprawa, podłoga spuchła już tak bardzo, że prawdopodobnie nie da się w ogóle otworzyć drzwi. Tak to wygląda jak się położę na podłodze i popatrzę na właściwym poziomie. Próbować nie chcę, po ostatniej próbie zostały mi zniszczone deski podłogowe. Przesyłam fotki poglądowe. W czasie mrozów mierzyłam temperaturę podłogi pod oknem takim bajerkiem na podczerwień i tam, gdzie spuchnięte , była niższa. Zresztą, podobnie jest przy drzwiach kuchennych, tam też jest tak, że po jednej stronie, na zejściu framugi i ściany, temperatura jest niższa o 1,5 do 2 stopni. Konkretnie tam, gdzie mi „wieje". Dorzuciłam fotki pokazujące zmasakrowaną podłogę. Niestety, nie chcą mi się dodać, ale jakby ktoś chciał obejrzeć to wyślę. Pan A.K. się pojawił, a jakże, ściana przy kuchni została zlekceważona, bo co tam jakieś temperatury, ale podłoga też. Jak się okazało, wyjaśnienie jest jedno - nie zamknęłam okna właściwie, albo w ogóle nie zamknęłam i napadało deszczu, podłoga spuchła, a ja im, biednym ludkom zawracam głowę. Nieco zaniemówiłam, bo nie jestem przyzwyczajona do bycia oskarżaną jednocześnie o bycie cwaną gapą i niedojdą, ale zwróciłam jednak uwagę, że oczywiście nie mogę udowodnić, że nie jestem wielbłądem, ale okno było otwierane może raz czy dwa, bo po pierwsze -"nie umiem" otwierać tego okna i każde otwarcie to były nerwy czy dam radę zamknąć, właściwie zamknąć, a po drugie - nie mam płotu , wejście jest na przestrzał 7m od ulicy a poza tym mam dwa psy - jeden głupi i by uciekł a drugi ślepy i by się połamał. Panowie wysłuchali i się radośnie zmyli, że mają problem z głowy. No niestety, w maju, po ostrym deszczu, nadeszła chwila prawdy - siedziałam sobie w domciu i nagle słyszę - puk, puk, puk. A może kap, kap, kap. Ruszyłam na poszukiwania i eureka - kapie przy słupku, cała obróbka okna od góry przesiąknięta na wylot, tajemnica spuchniętej podłogi wyjaśniona. Mam ciągle sms z 4.05.2017 w którym informuję o rozwoju sytuacji. Tudzież maila z pokazowymi zdjęciami - też do wglądu. Panów wreszcie ruszyło, przyjechali, weszli na dach i okazało się, że winna jest obróbka nad ryzalitem, zrobiona od początku źle, trzeba wymienić, a na razie - zalepią. Potem przyjedzie ekipa i wymieni, z wełną mineralną nie problem, wyschnie. Podłogę poprawili, tyle dobrego, a wkrótce okno kompletnie wypadło i też zostało wyregulowane - i teraz już nie trzeba mieć doktoratu, aby je zamknąć. Niemniej, obróbka nie została wymieniona, jak się domyślacie aż do dzisiaj. Szlag mnie trafił 28.07. 2019 kiedy syn w środku nocy oznajmił - matka, znowu kapie. Pan A.K. dostał sms-a którego kompletnie olał. Dałam chwilę, na wypadek, gdyby nie mógł go odczytać wędrując z potomstwem po Bieszczadach na przykład, ale właśnie chwila się skończyła. Czyli tak: 2015/2016 - przeprowadzka grudzień 2016 - zniszczona podłoga luty 2017 - podłoga puchnie już tak, że nie można otworzyć okna, podobno moja wina maj 2017 - chwila prawdy, źle zrobiona obróbka , do wymiany - słowa pana A.K, chwilowo załatane, a w ogóle to nie problem , bo wełna wyschnie. No to czekam.... czekam.... czekam.... wrzesień 2017 - zaczyna się uginać podłoga pod kafelkiem, wtedy tylko jednym, w kuchni. Na zrobienie obróbek czekam dalej, już zaraz, już za chwilę. październik 2017 - puchnie narożnik w oknie w pokoju syna, akurat, przypadek, nad nieszczęsnym słupkiem, tam gdzie woda musi lecieć po ścianie jakieś 4 m w dół, aby wreszcie wylecieć w salonie. Dodatkowo zaczyna odpadać tynk przy daszku nad drzwiami. Panie Adamie spuchł narożnik okna w pokoju młodszego syna na górze, pokój środkowy i narożnik dolny po lewej czyli od tego zacieku co go panowie likwidowali i chyba mieli obróbkę poprawiać. I odpada tynk nad drzwiami. :( Zaraz przyślę zdjęcie spuchnięcia. Nic. 7 listopada 2017 Szanowny Panie Adamie, ja już nawet nie pamiętam, kiedy rozmawialiśmy o dokończeniu niedoróbek pobudowlanych, grzewczych i pozalewowych. Pan obrabiający po krótkiej wizycie w lipcu miał się pojawić w sierpniu,bodajże w we wrześniu była mowa że to kwestia tygodnia, dwóch, bo choroba itd. Mamy już solidny listopad, a pęknięcia i gipsy dalej straszą. Sam z siebie powiedział Pan, że będzie wymieniona przeciekająca obróbka - tylko drabina potrzebna - nic się nie zadziało. Poza pęknięciem przy oknie syna, które może być związane z tym przeciekiem, który być może jest dalej, tylko słabszy. Wcześniej tego pęknięcia nie było. Zauważyłabym, jak robiłam przegląd przed wizytą pana od obróbek, bo właśnie narożnikom okien się przyglądałam. Powstało już po łataniu przecieku na górze. Jest też pęknięcie i odpada tynk na drzwiami wejściowymi. I bardzo proszę o załatwienie sprawy rolety, rozumiem, że trzeba dopłacić za doprowadzenie nowych kabli, naprawdę. Ale chciałabym już wykończyć kuchnię, a ten kabel będzie pewnie szedł akurat tam, gdzie planuję położyć okładzinę i tapety. Bardzo Pana pozdrawiam w ten ponury dzień Z racji zerowej reakcji , napisałam do szefa firmy 8 Listopada 2017 - Witam Państwa, Pozwalam sobie napisać na ten adres bo email pana A.K. od dłuższego czasu nie odpowiada. W czym problem - od dłuższego czasu puchła podłoga pod oknem tarasowym. Panowie obejrzeli zaklinali się, że na pewno dlatego, że nie zamknęłam okna i zalało, albo nie domknęłam i podciekło. Z tym, że ja nie mam ogrodzenia i mam dwa psy, w tym jeden ślepy, drugi wściekły ,a to okno w ogóle otwierało się naprawdę z problemami , raz nawet wypadło i unikałam ruszania go jak diabeł święconej wody. Obecnie, po entej poprawce, okno działa tak jak powinno, no ale wtedy i nie działało i bałam się o psy i nie było otwierane. Nie miałam żadnej możliwości udowodnienia, że nie jestem wielbłądem, ale na szczęście w końcu przeciekło nad oknem i stało się jasne, dlaczego puchnie podłoga. Po załataniu - tymczasowym, jak zapewniał Pan Adam - puchnąć przestało. Dziura po naprawie przemokniętęj ściany została załatana w czerwcu/na początku lipca mniej więcej i pan łatający zapowiedział się na pomalowanie i poprawienie pęknięć w domu po sezonie grzewczym na sierpień. OK. Mamy listopad. W międzyczasie spuchła ściana przy parapecie w pokoju na górze, akurat w miejscu, gdzie woda mogłaby lecieć od owej nieszczęsnej obróbki. Być może dalej jest jakiś przeciek, a raczej na pewno, bo niby dlaczego wszędzie przy narożnikach okien widać pęknięcia skurczowe, a tam jest akurat bulwa? Nie mam pojęcia co się dzieje pod ociepleniem, ile naciekło wody i kiedy to w ogóle wyschnie , biorąc pod uwagę deszczowe lato, które było i zimny sezon, który nadchodzi. To jedna a raczej dwie sprawy - przeciek i nie poprawione po pierwszym sezonie pęknięcia. Odpowiedzi od wierchuszki nie dostałam, ani be ani me ani przepraszam, no ale pan A.K. został popędzony bo 9 listopada 2017 - przyszedł mail Dzień dobry, pani Ewo bardzo przepraszam za zwłokę . W przeciągu dwóch tygodni postaramy się wykonać naprawy tynków i rolety. Z poważaniem A.K. I cisza. Potem były liczne telefony, przyszedł nowy rok, ja się rozchorowałam bardzo poważnie i dostałam ustawowy zakaz denerwowania się czymkolwiek - wściekły, szalejący Basedov, czyli nadczynność tarczycy, łącznie z pobytem w szpitalu w stanie zagrożenia życia, potem umierał mój pies, w międzyczasie dzwoniłam, jak zebrałam siły, już, już panowie mieli przyjść, ale niestety jeden umarł. Firma prawie jak rodzina, wszyscy w żałobie. Ja głupia jestem, tego pana znałam i lubiłam to mnie zamknęło na jakiś czas. 18.02. 2019 - kolejny sms, zero odzewu, podobno nie mają nikogo do dachów i budują domy bez, tak zrozumiałam. W maju nie wytrzymałam, napuściłam męża. 10 maja 2019 Dzień dobry Panie Adamie, Zgodnie z naszymi ustaleniami z listopada 2017 r. czekamy na wykonanie prac: - Naprawa pękniętych tynków nad drzwiami; - Trwałe zabezpieczenie ryzalitów/występów nad oknami. Po przecieku i zalaniu podłogi w 2017 występy zostały zabezpieczone tylko prowizorycznie. Kiedy możemy się spodziewać wykonawcy? Zero odpowiedzi, mąż wykonał telefon, pan Adam uroczo go poinformował, że w zasadzie to on rzadko korzysta z maila. I cisza. Ostatni sms, mój z 28.07.2019 Bardzo panu dziękuję, obróbka puściła, zalewa mi dom. Dom z drewna i wełny mineralnej. I to by było na tyle. Pod rozwagę dla osób planujących budowę z firmą Domy i Domki/ Summarum.
  19. 1 point
    Może jest to większy wydatek aniżeli tynk silikonowy ale ja bym położył na tynk żywiczny mozaikowy, będzie się trzymał "dzieci po dzieciach"
  20. 1 point
    Problem w tym, że gips traci wytrzymałość w stanie wilgotnym i teoretycznie kolejne warstwy mogą odpadać. Gładź można usunąć korzystając ze szlifierki (tarcza do betonu lub papier , siatka) . Nie trzeba usuwać dokładnie - wystarczy odsłonić podłoże i naciągnąć np.zaprawę klejową do systemu ociepleń a dalej - zależnie od wymagań co do wykończenia.
  21. 1 point
    Grunt, siata, klej i tynk i powinno się trzymać. Ja bym tak zrobił żeby nie skrobac. Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka
  22. 1 point
    Tu się zgodzę, że budynek mały. Ale chodzi o w miarę uniwersalne stosowanie rozwiązań. Ale tematodawca juz zadeskował - więc pytaj jego, jakie te deski dał. Napisał że pełne, ale czy nie klawiszujące. Z tego, co wiem, pod bitumiczne krycie musi być albo deskowanie na pióro i wpust, albo np płyty OSB. Przy bitumicznym kryciu jest wyższe wymaganie równej powierzchni podłoża, chyba że się mylę, to mnie popraw. Nie zaliczyłem Wiem, Bronek mówił, że to coś takiego, co służy do lania się z adwersarzem, i żeby sie tego nie bać
  23. 1 point
    jak przyjdzie sezon grzewczy grzać na max i otwierać okna, odparuje wilgoć technologiczna, którą z pewnością masz aż nadto
  24. 1 point
    Przy takiej modernizacji nie ma izolacji poziomej ścian na odcinku fundament- stara papa zatem w dolnej części pomieszczeń może wnikać wilgoć kapilarna. Pewną ochronę zapewni izolacja p.wilgociowa nałożona na skutym odcinku (np. z zaprawy wodoszczelnej, płynnej folii) połączona z izolacją podpodłogowa (z papy, folii). Oczywiście konieczne jest też ułożenie termoizolacji podpodłogowej i na zewnątrz.
  25. 1 point
    Przemarzaniu skutecznie przeciwstawi się termiczna izolacja zewnętrzna fundamentu.
  26. 1 point
    są masy izolacyjne n bazie cementu i włókien PP, poszukaj, wszystko jest możliwe
  27. 1 point
    na mój gust - bardzo rozsądny projekt do realizacji, szeryf niech się bierze za robotę i nie filozofuje; już tu Jeden pisał o pomyśle szeryfa z HEB-em
  28. 1 point
    tak bez zbytniego wnikania w projekt albo szeryf robi wg projektu, albo zmień Szeryfa, nie ważne czy ma kwity na projektowanie czy nie, chyba, że przyjdzie z obliczeniami a Ty uzyskasz ich akceptację przez Projektanta
  29. 1 point
    Nie rób sobie z Nas jaj. I Albo kierownika wywal zawczasu, skoro projektu czytać nie potrafi i strop chce odchudzać o 25%, albo ekipę zmień, bo zbrojarz niedowidzi... Fi 12 nigdzie nie widzisz? Druga kwestia to przekrój znajdź. Trzecia- poczytaj o żebrach. Tylko w sumie po co, skoro to nie jest w Twoich kompetencjach 🤔
  30. 1 point
    Najprościej jak można - załapujesz się na "bezodległościową odległość" od linii/konturu lasu.
  31. 1 point
    Nie każdy teren leśny (nawet zadrzewiony) jest lasem, a odległość 12 m jest (była) od linii lasu. Po drugie: Od stycznia 2018 r obowiązują nowe przepisy w tym zakresie - Warunki Techniczne ........... Skrótowo i graficznie:
  32. 1 point
    Ja bym się jednak lekko zastanowił dlaczego ktoś pozbywa się zamortyzowanych paneli. Polecam zaglądnięcie na tę stronę https://pvmonitor.pl Albo tu: https://pvmonitor.com.pl
  33. 1 point
    Z tą niezależnością to jest tak, że i tak jej się nie osiąga. Warto wiedzieć, że gdy prądu w sieci zabraknie, to nawet w słoneczny dzień wyłączy nam się inverter ponieważ do pracy potrzebuje obecności prądu w sieci. Taki jest wymóg prawa, to zabezpieczenie antywyspowe, żeby nie wpuszczać prądu do sieci, podczas prowadzony prac i nie porazić pracowników.
  34. 1 point
    Jeśli to jest to zaznaczone mieszkanie i obowiązują kierunki świata wskazane różą kierunków, to ja nigdzie nie widzę tego zachodu w oknach, a raczej ciut na wschód... ale generalnie okna sypialni to północ ... Słońce będzie zaglądało na parę chwil przed zachodem w dwa, trzy letnie miesiące, tak że nie miej obawy przed przegrzewaniem się sypialni. Ogólnie układ dość tunkcjonalny, dobry kształt salonu, ja osobiście nie oddzielałbym kuchni od tego salonu - większa powierzchnia i przestrzwń . Jeśli to nie będą dwie córki (+żonka) to te szafy powinny wystarczyć
  35. 1 point
    Moim zdaniem, problem leży w jakości wykonania wylewki. Zbyt duża ilość wody i nastąpiła sedymentacja czyli nierównomierny rozkład składników mieszanki. Woda pozwoliła na wypłynięcie tego co lżejsze, czyli lepiszcza anhydrytowego z jednoczesnym opadaniem kruszywa. Mamy jedno i drugie ale jakby po "separacji". Szlifowanie w pewien sposób poprawi sytuację ale nie do końca. Tak źle wykonane wylewki, w swej warstwie przypowierzchniowej są wrażliwe na wilgoć, stąd konieczność pełnego wysuszenia (0,3%CM). Przy posadzkach drewnianych stosujemy grunty poliuretanowe, ponieważ one głęboko wnikają w słabą wylewkę i wzmacniają ją strukturalnie. Epoksydy nie wnikają w strukturę i wzmacniają tylko powierzchniowo.
  36. 1 point
    Źle sporządzona mieszanka do wylania posadzki, prawdopodobnie chlusnęło się za dużo wody i wyszła za rzadka masa, która rozwarstwiła się zanim zaczęła wiązanie... I trzebaby było związać ten słaby "gips", a tu żaden unigrunt nie pomoże...
  37. 1 point
    zenek nie chce mi się dyskutować co by to zmieniło a na pewno coś by zmieniło.
  38. 1 point
    O to samo wcześniej pytałem autora ale odpowiedzi nie otrzymałem ale chyba wiem do czego zmierzasz bo mi też chodzi o to samo tym bardziej że jest to dom parterowy to wieniec stropowy powinien być połączony słupkami żelbetonowymi które wychodzą z wieńca fundamentowego albo z ław szczególnie w miejscu podparcie owych belek metalowych.
  39. 1 point
    Wg mnie nie powinien byc przyspawany do zalanych płyt metalowych. Taka belka powinna leżeć swobodnie z luzem na końcach (ale z ograniczeniem, żeby się nie wysunęła z muru) - żeby mogła się swobodnie wydłużać i skracać a także ugiąć - oraz powinna być zablokowana z boków przed obróceniem się, wyboczeniem. Najlepiej żeby to bylo stalowe gniazdo zamocowane w wieńcu.
  40. 1 point
    Oczywiście, że szansa jest Uważam że nie ma lepszych kołków rozporowych do regipsów niż te poniżej. Z racji że płyta regips jest cienka i krucha to te kołki rozporowe jak widzisz mają dużą powierzchnię oparcia. Do podwieszenia telewizora użyłbym więcej kołków aniżeli jest wymagane bo zwiększy to powierzchnię oparcia co spowoduje że będzie bardziej sztywniejsza. Szkoda że nikt nie pomyślał wcześniej że w tym miejscu gdzie chcesz dać telewizor nie wzmocnił ścianki od spodu np płytą osb. To jeżeli chodzi o ściankę z płyt. Ty wspomnialeą oi ściance zbudowane j z płyt oraz betonu komórkowego, nie wiem jak to rozumiesz ale jeżeli jest tak jak ja mu=yśle że ścoianka jest wybudowane z bloczków z bk i zamiast tynku jest przyklejona płyta regips to mocowanie jest prostrze niz przy samej płycie. Ty wspomniałaś o ściance zbudowanej z płyt oraz betonu komórkowego, nie wiem jak to rozumiesz ale jeżeli jest tak jak ja myślę że ścianka jest wybudowane z bloczków z bk i zamiast tynku są przyklejone płyta regips to mocowanie jest prostsze niż przy samej płycie. Załóżmy że ścianka ma 11,5 cm + około 2 cm na płytę i klej to kolek rozporowy musiałby mieć długość około 10 cm. Poniżej pokazałem poglądowa jakie sie nadają. Co to jest za porada? Chyba nie w tym temacie bo tu mowa o mocowaniu telewizora NIE URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH wewnątrz NIE NA ZEWNĄTRZ w ściance zbudowanej z regipsu i betonu komórkowego NIE ZE STYROPIANU. Jeszcze nie widziałem aby ktoś mocował telewizor na elewacji, ale cóż kto bogatemu zabroni Takie porady to sa tylko chyba po to aby inwestor wpuścić w maliny. A swoją drogą to czytanie ze zrozumieniem się kłania, wtedy nie były by babola w postaci opisu mocowania w styropianie.
  41. 1 point
    Jeśli chcesz porządnie wykonać krycie, no to odżałuj te kilka stówek, zamiast robić za kilka lat poprawki. To nie są dodadatkowe, tylko uzasadnione wydatki. Poza tym łaty i kontrłaty umożliwią wentylację nie tylko blachy, ale i obniżą temperaturę w budynku w czasie upałów - a to też warte zachodu.
  42. 1 point
    Bo to się odnosi do dachów na budynkach ogrzewanych! A na budynkach gospodarczych nikt nie daje pod blachę niczego, bo to nie ma sensu. Temperatura po obydwu stronach blachy jest taka sama, więc ani się nic nie skrapla, ani nie rdzewieje. Zrób tak, jak sobie wymyśliłeś, bo tak właśnie się robi!
  43. 1 point
    Tak jest sposób - tak napalić żeby aż trzeszczało. Otwórz nawiew, daj więcej powietrza, zwiększ efektywność spalania, pal suchym, twardym, nie żywicznym drewnem. I najważniejsze - szyba nigdy nie będzie czysta.
  44. 1 point
    Folia fundamentowa utworzy warstwę poślizgową (separacyjną), co przy niskim murku - a więc i małym - nacisku, zmniejszy stabilność cokołu. Lepszym rozwiązaniem będzie zastosowanie tzw. płynnej folii, która zapewnia dobrą przyczepność do zaprawy.
  45. 1 point
    Kubulus, z piaskiem jest tak, że nie sposób go zagęścić, ubić. Spróbuj ubić piach na plaży.... Jeśli już, to pospółka. Chudziak chroni Ci chałupę od spodu przed: robactwem gryzoniami roślinami! Nie wiesz nawet jaką moc mają korzenie roślin. Kropla drąży skałę, a korzeń potrafi podnosić asfalt. A jak już robić chudziak, to PO postawieniu dachu. Wsypać pospółkę ubijając i niech się uleży. 20 lat temu też kładziono chudziak. Nie kładziono go sto lat temu, ale wtedy nie było jeszcze telefonów komórkowych.
  46. 0 points
    Można też podpalić, będzie szybko i bez roboty.
  47. 0 points
    Tak, do desek, gdyż de facto są one w tej sytuacji takimi szerokimi łatami i taką też rolę pełnią. Trudno więc nie trafić w nie wkrętem.
  48. 0 points
    To prawda - ale czy bierzesz pod uwagę rozszerzalność na długość belki stalowej 8m i wpływ tego na mury (wypychanie ich)?. Tak samo ugięcie, czyli skręcanie wieńca?. No właśnie. Ja bym był za elastycznym osadzeniem na obu podporach. Czyli na wieńcu, na zakotwionym "gnieździe" stalowym. Wg mnie "belka swobodnie podparta" oznacza, że belka może swobodnie się wydłuzyć i skrócić (jak przęsło mostu) - ale nie może wysunąć z podpory, bo ma ograniczniki.. Nie wiem, czy rolka w gnieździe jest wymagana przy takiej długości? Czy jakieś są inne ułatwiacze przesuwu? Ktoś wie może, w jakich granicach taka belka zmienia długość?
  49. 0 points
    Na to to już nic się nie nadaje .....klej zamiast związać swoim tempem po prostu odparował i się ,, utlenił '' . Przerabiałem takie tematy ...niestety teraz to tylko kątówka minimum 2000w i tarcza garnkowa do zdzierania ..
  50. 0 points
    Nie powinno być większych problemów, ale musisz chociaż naszkicować przekrój tej ścianki. Od tego zależy wybór metody. Skoro da się mocować na elewacjach ze styropianem, to i na Twojej ściance też się da. Zobacz na czym polegają specjalne, długie wkręty. Mocowanie urządzeń elektrycznych na elewacji
This leaderboard is set to Warszawa/GMT+02:00
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Utwórz nowe...