Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Aktywni na Forum


Posty wysoko ocenione

Showing content with the highest reputation on 22.07.2019 We wszystkich kategoriach

  1. 2 points
    Ugiąć, wyboczyć, bo dwuteowniki nie są nigdzie wyparte, nawet nie są razem połączone, a w ostateczności całość może się zawalić. Wytrzyma to na pewno ileś lat, dopóki nie spadnie odpowiednia ilość śniegu, w dodatku odchudzony dwuteownik będzie bardziej pracował, uginał zimą, to będzie powodować różnego rodzaju spękania powierzchni stykających się z nim i do niego zamocowanych.
  2. 1 point
    ja trochę z innej beczki - na HEB'a mi to słabo wygląda Czy autor mógłby zmierzyć szerokość?
  3. 1 point
    No właśnie - jak ta belka jest zamocowana na murze. Widać że chyba stoi na wieńcu. wg mnie powinna być albo osadzona przynajmnie częściowo w wieńcu, albo zamontowana na nim, ale za pośrednictwem osadzonego w wieńcu stalowego łącznika (i to by było najlepsze rozwiązanie ze względu na ewentualne ugięcia).. Byle jakie kotwy nie wystarczą. Taka długa belka stalowa pracuje o wiele bardziej niż betonowa, jeszcze pod dachem (ciepło) na długość i na ugięcie. Więc może powodować spękania podłoża. Tam tez widać ten odpryśnięty stolec na belce - on też powinien być przymocowany trwale do belki, żeby się nie wyślizgnął. To wycięcie z "piórkami" na boku stolca - to nie jest trwałe. Co się dzieje, jak belka się ugina zbyt mocno? Tak z wyobraźni to: 1. stolce idą w dół, to dach zaczyna wisieć na krokwiach - więc krokwie się naprężają. W zależności od mocowania - zaczną wypierać murłaty na wieńcu (mogąsie murłaty rozlecieć, będą wyginać się raczej w dół (od cieżaru śniegu), a pomagać w tym będą "kleszcze" ktore ponieważ są założone wysoko przy szczycie, nie będą równoważyć tego naporu na krokwie. Jak to wszystko nie wpadnie do środka, to na wiosnę się trochę ustabilizuje, ale belka raczej nie wróci do poziomu - natomiast wsystkie wiązania w dachu będą już naruszone, rozwolnione. Kilka lat, i sam sobie wyobraź, co się może stać... Chyba że belka od razu się ugnie katastrofalnie.... To co pisze animus - oczywiście najbardziej słuszne i możliwe. Tak patrząc na tą konstrukcję, to można by odciążyć srodek belki i poprawić stabilnoć i konstrukcję dachu dodając słupki między ścianą a tym środkowym, na nich lokując płatwie (czyli by były dwie dodatkowe płatwie po bokach) i dodając kleszcze obejmujące te skrajne no i srodkowy - słupki. To by odciążyło środek belki, duża część ciężaru dachu by poszła w bok. Dodatkowe stężenia poprzeczne słupków i płatwi oczywiście niezbędne. Dodatkowo dałbym jeszcze na wysokości tych nowych płatwi dodatkowe płatwie podpierające te boczne płaszczyzny (krokwie) skosu dachu (z jakimiś zaciosami ktore je podtrzymają) - od razu powiem, że nie pamiętam tych nazw elementów w tej chwili, ale chyba tak się nazywają . Czyli naokoło by były takie płatwie pod krokwiami. Wzdłóż dachy na nowych słupkach, boczne na zaciosach - takich ukośnych od belek stalowych. Więźba by była płatwiowo-kleszczowa, podpierała by krokwie w odpowiednich miejscach przeciwdziałając ugięciom, rozkładając rownomiernie ciężar na belkach.. Ale to nie zwalnia z konsultacji odnośnie konstruktora, czy te belki stalowe i tak to wytrzymają. Inny sposób - to słupki podpierające belkię w środku - radykalnie poprawi to konstrukcję. Ale czy akceptowalne?...
  4. 1 point
    Tak się teraz robi jętki i inne elementy, złącza ciesielskie zanikają, są pracochłonne i trudne do wykonania dla budowlańców, nie dla prawdziwych cieśli, wypierają je gwoździe, śruby i blachy ciesielskie. To nie jest belka kalenicowa, to krokiew narożna, nie idzie poziomo choć na zdjęciu tak wygląda, kulawki pokazują gdzie to jest i co to za element. Tu widać belkę kalenicową jest nad jętkami.
This leaderboard is set to Warszawa/GMT+02:00
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Utwórz nowe...