Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Dzisiaj
  2. Ja tam u siebie żadnych przemijających wykwitów wapiennych nie miałem. Dlatego nie jestem w stanie zrozumieć takiej odpowiedzi na reklamację. Ps: moja kostka innego producenta
  3. Jak patrzę na tę rurę, to pomimo dosyć dużego przekroju, spadek ma bardzo lichy (a w zasadzie to go nie ma) Dlatego nie wiem dlaczego jej nie schować niżej (zachowując nawet ten dotychczasowy "niby spadek"
  4. No dobrze - ale to jest cz. konstrukcyjna dokumentacji - i przyznam - b. dokładna. I wydaje mi się że to dokumentacja jakiegoś osiedla, albo projekt powtarzalny. Stąd duża staranność w szczegółach. Ale zgoda - b. dokladna. Jestem ciekaw, czy tak dokładnie są też pokazane przekroje - (bo tu jest tylko rzut pokazany) - ale chyba nie, bo by były zaznaczone na rzucie. czyli projektant uznał, że przekroje pokazane w rysunkach archtektonicznych są wystarczające. Wszystko zależy od kontekstu. I od dokładności, staranności projektanta - nie tej wymaganej przez prawo, ale tej jego osobistej, czasem wiele większej. Ja to zresztą b. szanuję. I to b. pomaga na budowie - poprostu "nie ma pytań", bo rysunek wszystko pokazuje. Jednak w projektach indywidualnych aż taka dokładność jest rzadko spotykana. I nic w tym złego. Dokumentacja ma być dokladna i szczegołowa - ale bez przesady. Ale czasem tych szczegółów dają więcej niż trzeba. Ważne, by dokumentacja była rzetelna, czytelna, zawierała wszystkie te elementy, ktore są niezbędne do sprawnego wykonania budowy. Sam sobie odpowiedz, czy np. rysowanie każdej belki na stropie żebrowym pomaga w budowaniu, czy nie. Często w nakładce konstrukcyjnej wystarczy pokazać kierunek rozparcia stropu. Szczegoły belki i pustaka nie są potrzebne, bo są typowe. Podaje się typ stropu, rozpiętość i wystarczy. Ale czasem projektant dodaje rózne "oczywiste" szczegóły, bo dokumentacja wygląda poważniej. Tym bardziej, że można je pobrać z witryny producenta i wkleić do projektu. I nic w tym złego. Wracając do tematu głownego. Ja bym jednak skonsultował ten projekt z fachowcem niezależnym od tych podpisanych pod projektem. Aha - no to dokladnie chodzi o rzut - rysunek to bardzo ogólne sformułowanie.
  5. Wie, wie, dobrze wie... tylko tak ściemnia... A ja dalej twierdzę, że to nie jest warte toczenia wojny...
  6. Akurat tego deweloper nie wie. Może dla innych nie jest to problem, ta wystająca rura, ale rozumiem bardzo dobrze Annę, zapłaciła i wymaga a deweloper łaski nie robi, ma to poprawić i tyle. Dwa lata temu od dewelopera dom kupował mój bratanek, po wyłapaniu kilku usterek których jak sam twierdzi by nie dostrzegł bo wynajął jakiegoś eksperta do oględzin, deweloper usterki usunął, łaski nie robił. Wiesz, jak ktoś płaci grubą kasę to chyba ma prawo wymagać aby wszystko było zgodnie z jego oczekiwaniami, prawda? Ania będzie na tą rurę czy też jakąś maskownice tej rury będzie patrzeć przez najbliższe kilka czy kilkanaście lat i co na nią spojrzy to krew będzie ją zalewać, ja to rozumiem.
  7. Dzień dobry, Mam problem z kostką brukową urbanit firmy bruk bet. Kostkę położyłem w listopadzie 2018 r. .... i się nacieszyłem. Delikatnie mówiąc, moim skromnym zdaniem, kostka jest daleka od ideału. Ma przebarwienia, jest odrapana, trafiają się odpryski. Oczywiście zareklamowałem towar przez firmę w której ją zakupiłem. Przyjechała Pani (akurat w czasie gdy Małopolsce grozi powódź i leje nieustannie), obejrzała to i owo i następnego dnia dostałem takie pismo (poniżej). Dla oceny sytuacji przesyłam jeszcze parę zdjęć kostki. I teraz nie wiem co robić. Mam szansę jeszcze coś ugrać? Można się od tego "pisma" odwołać? Może ktoś już miał do czynienia z taką sytuacją. PS. Nie chodzi o kasę, tylko uważam, że jak się płaci to trzeba wymagać określonego poziomu. Kostka ma się prezentować a nie straszyć. Pozdrawiam (firmę ze słoniem i małą trąbą też:))
  8. zenek, nie zaczynaj swoich wywodów, wiem co napisałeś i wcale nie jest to co teraz próbujesz udowodnić. Rysunek a nie szkic przekroju domu nie jest rysunkiem stropu, mylisz dwa pojęcia. Mało widziałeś. Uwierz mi. Nie będę wklejał więcej bo jest tego mnóstwo. Oczywiście siejesz ferment. jest potrzebny i musi być. Tylko nie udowadniaj mi, że miałeś znowu co innego na myśli, ok?
  9. Może powiedzieć, deweloper też to wie, można mu to udowodnić, tylko jak zmusisz go do zapłacenia... Sąd? Wszystkiego najlepszego...
  10. Projekt budynku zawiera stropy i inne jego części - natomiast szukanie rysunku samego stropu może się nie powieść. Strop jest głównie czytelny na przekrojach w cz. architektonicznej i w rysunkach konstrukcyjnych w cz kostrukcji. Tak napisałem wyżej. Widać go także na rzutach, ale w postaci np. osi belek, podciągów jako linie przerywane, itp. Tak więc nie różnimy się - odnosiłem się tylko do zastrzeżeń dederta, że nie może znaleźć rysunku samego stropu. Powiem szczerze, nie widziałęm nigdzie projektu domu jednorodzinnego z wyodrębnionymi trzema nakładkami samych stropow, np. piwnicy, parteru i piętra. Bo oczywście nie jest to potrzebne.
  11. Parkiet complex - dokladnosc wagi kuchennej jest wspaniala, mysle ze do jednego grama. Ja prz wyrobie wedlin uzywam elektronicznej wagi kuchennej w cenie okolo 100zl i np soli dodaje sie 15g na kilogram miesa i nigdy nie mialem zadnej wpadki.
  12. Jeżeli chcesz aby ktoś za Ciebie wybrał projekt domu to raczej jak dla mnie jest to śmieszne, po drugie sugerując się tylko ceną nie jest to żaden wybór bo taki sam dom możesz wybudować za 200 tys ale również i za 600 tys. Projekt szuka się pod kątem swoich oczekiwań a Ty żadnych takich nie podałeś, czy to ma być domek parterowy, piętrowy, z użytkowym poddaszem czy podpiwniczony, czy garaż w bryle domu itd itp.
  13. Dokładnie, dla mnie ta działką jest taka jak opisałem. Wracając do tematu, ktoś pomoże w dobrze odpowiedniego projektu do 300 tyś
  14. Kierownik budowy nie jest święta krowa, w każdej chwili możesz mu podziękować i zatrudnić nowego, ba nawet możesz podać go do sądu odszkodowanie za wyrządzone szkody i naprawę spapranej roboty. Nie przejmuj się, że może on mieć znajomości w starostwie, praktycznie każdy kierownik budowy ma znajomości i układy w starostwie z racji wykonywanej profesji. Jesteś w błędzie, projekt domu musi zawierać rysunek stropu, nawet gdy jest to typowy strop jak np Teriva.
  15. To powiedz deweloperowi że fizycznie da się ją schować i Ty mu to udowodnisz ale za naprawę zapłaci deweloper.
  16. Tylko, że problem opisywany nie leży po stronie odwodnienia okna tylko poceniu sie szyb. Jeżeli tak jak piszesz, że podczas deszczu woda przedostaje się przez uszczelki to nie jest normalne zjawisko, to jest oznaka że cos jest sknocone.
  17. Ja swoja kupowałem przez Internet, znalazłem fajny model tutaj, lazienka prezentuje się wspaniale.
  18. Tak zastanawiam się z czego jest ta ściana z tyłu za kiblem ?? może dałoby radę wkuć tę rurę w tą ścianę??
  19. Uwaga na mieszkanie przy ul . Sniadeckich 48 Romowie umawiają się na robotę i na wynagrodzenie a przy rozliczeniu wymyślają ze nie maja pieniędzy bo coś im wypadło. Uwaga na ten adres
  20. Beckers najlepsza farba, ściany mam nią pomalowane już od przeszło 7lat, wiele przeszły, a śladu po zabrudzeniach nie ma.
  21. Może rzecznik praw konsumenta, może jakiś prawnik... Ale naprawdę uważam, że szkoda nerwów... trudno ten schodek nazwać ZABUDOWĄ rury - takie mam zdanie... Pewnie inni userzy z forum będą mieli inne zdanie i mogą radzić iść na wojnę z deweloperem... Na pewno rura powinna być zabudowana głębiej, ale... nie jest... I tak decyzję musisz podjąć sama - moim zdaniem - szkoda nerwów... A co do zdziwienia glazurnika, że występują w nowym budownictwie takie kfffiatki, to pewnie ma jeszcze małą praktykę, albo robi w starych budowlach, albo "sam dla siebie" robi całą hydraulikę... Spotkałem się z lepszymi bublami... w jednym z mieszkań w nowym bloku spotkałem cuda zrobione przez brygadę złożoną z hydraulika, piekarza i ciastkarza... serio... i to na kilkublokowym osiedlu... długo by opowiadać... ale to przy tym sześciopaku piwa
  22. Jestem jeszcze przed oficjalnym odbiorem mieszkania, więc ewentualne pozostałe buble dopiero mogą wyjść. Na razie byliśmy z hydraulikiem i rura nas załamała. Zdaję sobie sprawę, że to nic trudnego dla glazurnika (już to konsultowałam, sam był zdziwiony, że takie coś spotyka się w nowym budownictwie), ale rozwiązanie w postaci nadprogramowego schodka zwyczajnie mi się nie podoba.. Nie po to kupiłam mieszkanie od dewelopera żeby tworzyć zabudowy rur.. Do tego deweloper w żadnym stopniu nie poczuwa się do wzięcia odpowiedzialności za odbiór, wg nich rura jest zgodnie z projektem.. W umowie nie ma słowa o takim położeniu.. Twoja propozycja rabatu wspaniała - szkoda, że deweloper się nie poczuwa, tylko do tego twierdzi, że "fizycznie nie da się schować tej rury w posadzce z racji jej wysokości", a z tego co twierdzi nas hydraulik, wystarczyłoby obniżyć trójnik.. A co do burzy w szklance wody... jeszcze zostało trochę czasu do odbioru, więc liczyłam na to, że znajdę jakieś argumenty...
  23. Nie wiem jak wygląda umowa z deweloperem... Bubel zrobił nie deweloper, a ekipa hydraulików budujących instalację wodociągową, on ją "tylko" odebrał w tym stanie. W jakim stanie jest pozostała część lokalu? też są "buble"? Wyluzuj, niech krew Cię nie zaleje - powtarzam - oprócz świadomości niedoróbki wszystko może być dobrze! a nawet BĘDZIE DOBRZE! Możesz ewentualnie zaproponować przyjęcie takiego stanu łazienki za rabatem, np. wysokości 150 PLN na wzrost kosztów pracy glazurnika, oraz sześciopaku piwa na uspokojenie nerwów... Burza w szklance wody... Dla ścisłości napiszę, że nie jestem jakimś deweloperem, broniącym kolegi po fachu, tylko emerytowanym mistrzem glazurnikiem i naprawdę nie widzę problemu
  24. Oczywiście wiem, że jest takie rozwiązanie jak mówisz. Napisałam tylko jak absurdalne rady ma deweloper. Ale szczerze? Krew mnie zalewa, że będę musiała takie coś zastosować.. Bo z jakiej racji akurat w moim mieszkaniu odwalili fuszerę? Zrezygnować z dewelopera - to na pewno nie wchodzi w grę. Czyli podsumowując - wojna z deweloperem może nic nie dać? Muszę się pogodzić, że płacę im normalnie za takie buble? Nie ma żadnego elementu, na który mogę się powołać żeby żądać poprawki?
  25. Faktycznie - kabiny prysznicowej walk-in nie zrobisz, ale przy takim usytuowaniu wanny w tak wąskiej łazience, wielkiego problemu z zakryciem tak wystającej rury nie będzie... pozostanie tylko wiedza o fuszerce... burza w szklance wody... Nie trzeba wylewać nowej posadzki, nie trzeba robić schodka do przedpokoju... powstanie co najwyżej maleńki schodek przy sedesie (to czerwone), na którym zapewne będzie stała szczotka do utrzymania sedesu w czystości... Można iść na wojnę z deweloperem, żeby za wszelką cenę dostawał się do szachtu z rurami na szóstym piętrze, rozkuwał posadzkę w Twoim mieszkaniu, skracał pion i wszystko odtwarzał (wtedy nawet mógłby te parę cm niżej niż potrzeba umieścić rzeczony trójnik i mogłabyś zrobić kabinę walk-in , jeśli kosmicznie Ci na tym zależy)... wojna będzie długotrwała i nie wiadomo jak się zakończy... Jest jeszcze możliwość zrezygnowania z usług tego dewelopera... jeśli jest... Jeśli zostajesz przy wannie, to uważam, że szkoda nerwów... burza w szklance wody, jak już napisałem... Z tej strony od sedesu zapewne zrobisz parawan, ściankę szklaną,aby móc korzystać z prysznica, czy deszczownicy, nikt nie będzie widział tego schodeczka... szkoda nerwów Albo wykujesz grubą rurę, zrobisz WC jak sugerowałem w poście #3
  1. Załaduj więcej aktywności
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Tematy z forum Ekspertów

  • Posty

    • Ja tam u siebie żadnych przemijających wykwitów wapiennych nie miałem. Dlatego nie jestem w stanie zrozumieć takiej odpowiedzi na reklamację. Ps: moja kostka innego producenta
    • Jak patrzę na tę rurę, to pomimo dosyć dużego przekroju, spadek ma bardzo lichy (a w zasadzie to go nie ma) Dlatego nie wiem dlaczego jej nie schować niżej (zachowując nawet ten dotychczasowy "niby spadek"
    • No dobrze - ale to jest cz. konstrukcyjna dokumentacji - i przyznam - b. dokładna. I wydaje mi się że to dokumentacja jakiegoś osiedla, albo projekt powtarzalny. Stąd duża staranność w szczegółach. Ale zgoda - b. dokladna. Jestem ciekaw, czy tak dokładnie są też pokazane przekroje - (bo tu jest tylko rzut pokazany) - ale chyba nie, bo by były zaznaczone na rzucie. czyli projektant uznał, że przekroje pokazane w rysunkach archtektonicznych są wystarczające.   Wszystko zależy od kontekstu. I od dokładności, staranności projektanta - nie tej wymaganej przez prawo, ale tej jego osobistej, czasem wiele większej. Ja to zresztą b. szanuję. I to b. pomaga na budowie - poprostu "nie ma pytań", bo rysunek wszystko pokazuje.    Jednak w projektach indywidualnych aż taka dokładność jest rzadko spotykana. I nic w tym złego. Dokumentacja ma być dokladna i szczegołowa - ale bez przesady.    Ale czasem tych szczegółów dają więcej niż trzeba.    Ważne, by dokumentacja była rzetelna, czytelna, zawierała wszystkie te elementy, ktore są niezbędne do sprawnego wykonania budowy. Sam sobie odpowiedz, czy np. rysowanie każdej belki na stropie żebrowym pomaga w budowaniu, czy nie. Często w nakładce konstrukcyjnej wystarczy pokazać kierunek rozparcia stropu. Szczegoły belki i pustaka nie są potrzebne, bo są typowe. Podaje się typ stropu, rozpiętość  i wystarczy. Ale czasem projektant dodaje rózne "oczywiste" szczegóły, bo dokumentacja wygląda poważniej. Tym bardziej, że można je pobrać z witryny producenta i wkleić do projektu. I nic w tym złego.      Wracając do tematu głownego. Ja bym jednak skonsultował ten projekt z fachowcem niezależnym od tych podpisanych pod projektem.    Aha - no to dokladnie chodzi o rzut - rysunek to bardzo ogólne sformułowanie.
    • Wie, wie, dobrze wie... tylko tak ściemnia...   A ja dalej twierdzę, że to nie jest warte toczenia wojny...    
    • Akurat tego deweloper nie wie.   Może dla innych nie jest to problem, ta wystająca rura, ale rozumiem bardzo dobrze Annę, zapłaciła i wymaga a deweloper łaski nie robi, ma to poprawić i tyle. Dwa lata temu od dewelopera dom kupował mój bratanek, po wyłapaniu kilku usterek których jak sam twierdzi by nie dostrzegł bo wynajął jakiegoś eksperta do oględzin, deweloper usterki usunął, łaski nie robił. Wiesz, jak ktoś płaci grubą kasę to chyba ma prawo wymagać aby wszystko było zgodnie z jego oczekiwaniami, prawda? Ania będzie na tą rurę czy też jakąś maskownice tej rury będzie patrzeć przez najbliższe kilka czy kilkanaście lat i co na nią spojrzy to krew będzie ją zalewać, ja to rozumiem.
    • Dzień dobry,   Mam problem z kostką brukową urbanit firmy bruk bet. Kostkę położyłem w listopadzie 2018 r. .... i się nacieszyłem. Delikatnie mówiąc, moim skromnym zdaniem, kostka jest daleka od ideału. Ma przebarwienia, jest odrapana, trafiają się odpryski. Oczywiście zareklamowałem towar przez firmę w której ją zakupiłem. Przyjechała Pani (akurat w czasie gdy Małopolsce grozi powódź i leje nieustannie), obejrzała to i owo i następnego dnia dostałem takie pismo (poniżej).       Dla oceny sytuacji przesyłam jeszcze parę zdjęć kostki. I teraz nie wiem co robić. Mam szansę jeszcze coś ugrać? Można się od tego "pisma" odwołać? Może ktoś już miał do czynienia z taką sytuacją. PS. Nie chodzi o kasę, tylko uważam, że jak się płaci to trzeba wymagać określonego poziomu. Kostka ma się prezentować a nie straszyć.   Pozdrawiam (firmę ze słoniem i małą trąbą też:))  
    • zenek, nie zaczynaj swoich wywodów, wiem co napisałeś i wcale nie jest to co teraz próbujesz udowodnić. Rysunek a nie szkic przekroju domu  nie jest rysunkiem stropu, mylisz dwa pojęcia. Mało widziałeś. Uwierz mi. Nie będę wklejał więcej bo jest tego mnóstwo. Oczywiście siejesz ferment. jest potrzebny i musi być. Tylko nie udowadniaj mi, że miałeś znowu co innego na myśli, ok?    
    • Może powiedzieć, deweloper też to wie, można mu to udowodnić, tylko jak zmusisz go do zapłacenia...   Sąd?   Wszystkiego najlepszego...
    • Projekt budynku zawiera stropy i inne jego części - natomiast szukanie rysunku samego stropu może się nie powieść. Strop jest głównie czytelny na przekrojach w cz. architektonicznej i w rysunkach konstrukcyjnych w cz kostrukcji. Tak napisałem wyżej. Widać go także na rzutach, ale w postaci np. osi belek, podciągów jako linie przerywane, itp. Tak więc nie różnimy się - odnosiłem się tylko do  zastrzeżeń dederta, że nie może znaleźć rysunku samego stropu.  Powiem szczerze, nie widziałęm nigdzie projektu domu jednorodzinnego z wyodrębnionymi trzema nakładkami samych stropow, np. piwnicy, parteru i piętra. Bo oczywście nie jest to potrzebne.
×
×
  • Utwórz nowe...