Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Eksperci Weber - elewacje, hydroizolacje, posadzki i keramzyt

Eksperci Weber - elewacje, hydroizolacje, posadzki i keramzyt

Zaloguj się, aby obserwować  

Marka Weber jest znakiem rozpoznawczym wielu znanych materiałów budowlanych i kompleksowych rozwiązań z zakresu elewacji (systemów ociepleń, tynków dekoracyjnych, farb), układania płytek i kamienia naturalnego, podkładów podłogowych i posadzek, hydroizolacji oraz zapraw technicznych. Buduj swój dom z wysokiej jakości materiałów. Nowoczesne tynki hydrofilowe, elastyczne kleje do płytek oraz jastrychy do domu i system weberfloor IDNUSTRY do obiektów przemysłowych. Innowacyjne rozwiązania Weber dostępne są w 60 krajach. W Polsce marka obecna jest od 1995 roku, a kształt dzisiejszej, bogatej oferty jest efektem połączenia firm Weber Terranova, maxit oraz Deitermann. Weber w Polsce zatrudnia ponad 260 pracowników, posiada 3 fabryki, a także terminale logistyczne wraz z centrami barwienia. Od 2009 Weber działa w ramach spółki Saint-Gobain Construction Products Polska. Więcej informacji na www.pl.weber i media.netweber.pl

 

Zaloguj się, aby obserwować  
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Z tego co pamiętam to chodzi o panele winylowe , ale kto tam wie.....
    • Cześć wszystkim!   W końcu, po kilkunastu dniach bezskutecznego poszukiwania jednoznacznej odpowiedzi na moje jakże trudne (hehe) pytania zdecydowałem się po prostu zadać je fachowcom, a nie jakiemuś amatorowi o imieniu google. Od razu przejdę do sedna, kilka lat temu pewien pokój przeszedł, nazwijmy to " remont". Ostatnio zaczałem się przyglądać ścianom, narożnikom wewnętrznym i zewnętrznym i wygląda to po prostu beznadziejnie. Z tego co mi się wydaje to panowie nałożyli tynk bez listew tynkarskich, zeby bylo szybciej i taniej, na to gladz na wieksztch powerzchniach, zagruntowali i pomalowali. Efekt tego jest taki, że narożniki są cale pofalowane, krzywe i obłe, zamiast takie jakie powinny być w odremontowanym pomieszczeniu. Ściany na większych powierzchniach wyglądają okej na piereszy rzut oka lecz z latarką w ręku jest porysowana (jak by gładź nie dotarta i gładzona krzywą pacą) jednakże co najgorsze to, że sciana jest pofalowana co da się wyczuć ręką. W innych miejscach jest duzo gorzej. W kącie gdzie idzie pion centralnego (piękne szare rury) jest jakby kolumna prodtopadłościenna, która przylega do ściany jedną płaszczyzną, i ona wygląda już tragicznie. Patrząc na nią widać kilkucentymetrowe (na oko max 3cm) fale od podłogi do sufitu, narożniki też tragiczne, a wygląda jak by była pociągnięta szarym tynkiem i na to od razu farba.    Tak więc kończąc mój wywód. Chcę zrobić remont tego pokoju, mam narzędzia, warunki itd więc kwestią jest zrobienie tego tylko tym razem dobrze, zdolności manualne też u mnie stoją na ok poziomie.    Co robić? Mogę to wszystko pomalować gruntem szczepnym i na to znowu tynk, gips i gładź? Czy może da radę to wyrównać punktowo (w co wątpię). Czy może muszę wszystko skuć do cegły i lecieć od początku (czego bardzo chcę uniknąć)?   Dziękuję z góry za odpowiedź, w razie czego mogę dorzucić zdj.
    • No właśnie stryszek nad poddaszem myślałem, że też będzie ocieplany prędzej czy później...   U mnie w ogóle są 2 takie stryszki. Gdzieś chyba w pierwszych postach dałem fotkę domu. Chce na początek zacząć walkę z tym mniejszym i zobaczyć czy wogole dam radę Ten mógłby być nie ocieplany. Do tej części wtedy już nigdy nie byłoby dostępu bo jest tak mały, że chyba nie ma sensu montować schodów żeby go zagospodarować. Żeby się tam dostać "z boku" też nie bardzo jest jak bo wywalając cegły i tak idzie tam potężny wieniec...   Nikomu nie dam tej kalenicy otwierać a mój cieśla dekarz powiedziałby, że jestem popier... gdybym mu to kazał teraz robić
    • joks parę dni temu napisał:   Tiaaaaa....a temat o gumoleum odleciał...       Czy ktoś jeszcze pamięta ooo sooo choooziiiii... w tym wątku?
    • Do wentylacji połaci dachowej wystarczy w pobliżu kalenicy poniżej gąsiorów zamontować dachówki wentylacyjne. Otwarta kalenica natomiast jest potrzebna  do wentylacji między ociepleniem a deskowaniem, ale jeżeli masz stryszek powyżej poddasza użytkowego nieocieplony to on będzie robił za otwartą kalenicę, można dać jeszcze kratki wentylacyjne w szczytach. Zresztą jak poczytałeś jak ma Tinek zrobione to chyba wiesz  o co chodzi z ta szczeliną. To jest taka rzecz bez której skutki jej braku mogą pojawić się po kilku latach, a wtedy koszt naprawy będzie o wiele większy aniżeli wykonanie jej teraz na tym etapie.
    • Kiedy to było? dawno temu i nieprawda. Redakcja na to nie zwraca uwagi więc mi  tym bardziej nie zależy aby inni pisali poprawnie. Dałem sobie z tym spokój. Jesteś chory, z tą uwagą pisania po pijaku to zwróć się do swoich kolegów aby oni nie pisali bo mi daleko, nawet bardzo daleko aby być pijanym a co dopiero pisać. Nie ma się czym chwalić ale od niepamiętnych czasów   nie korzystam z "dobrodziejstw" jakie niesie  spożywanie alkoholu.
    • Mam chyba identyczne prowadnice co pokazujesz. Były z takim "spowalniaczem" ale go wywaliłem. Też stwierdziłem, że sprężynki z długopisu są za słabe... Pisząc małe poprawki mam na myśli zamocować o 1cm niżej drut, skorygować kątownik do którego przykręcona prowadnica i ogólnie stabilniej skręcić prowadnice z kątownikami...   Ale mam większy problem... bo już się prawie przekonałem do tej szczeliny wentylacyjnej. Naczytałem się i naoglądałem teraz o szczelinie wylotowej w kalenicy. Że tylko ta na dole nie wystarczy. Ja tam do góry nie mam zamiaru niczego ruszać, wyżynać ani wyrębywać Czy kilka dachówek wentylacyjnym poniżej kalenicy wystarczy? Bo jeśli nie to nie ma sensu robić szczeliny na dole tylko lecieć bez szczelin...    
    • Twoją pisownię to ja mam gdzieś, tylko nie pisz po pijaku bo nie wiadomo o co chodzi i źle to wygląda. A tak swoją drogą to mam Ci przypomnieć ileż to razy właśnie Ty wytykałeś to innym. Więc nie kreuj się tutaj na świętoszka w tym temacie.
    • No dobrze rozumiem jak to działa na przykładzie mostków w balkonie gdzie stosuje się łączniki termo, ale nie rozumiem czemu w piwnicy, gdzie mam 180cm ziemi zasypanej, potrzebne są wkładki termo, a w domu parterowym wystarczy ocieplić ścianę przyziemia 5 cm warstwą styro na 1m wgłąb. Równie dobrze mógłbym ocieplając te moje fundamenty wpuścić styro poniżej ław?? Przecież chyba u mnie na tych 180cm wgłąb ziemi przy ławach będzie cieplej niż w ławach parterowych które znajdują się 1m pod ziemią.   Odnośnie płyty - ten styropian co pokazałeś na styku to ma usunąć mostek termiczny czy uchronić przed wysadzeniem płyty na glinie? Uważam że w moim przypadku ocieplanie ławy na styku z płytą na 1m wgłąb było by dość karkołomne ponieważ ławy piwnicy stoją na 8cm chudziaku, który z kolei wylany jest na 12-15 cm podsypce zagęszczającej (która tak na prawdę się nie zagęściła stąd dodatkowo chudziak. W żwirowni prosiłem o pospółkę, dostałem coś a'la wstępnie płukany żwir. Majstry wysypali, kierownik zbeształ i wylaliśmy chudziak) W momencie jakbym rozkopywał miejsce przy ławach obsypała by mi się moja podsypka przez co groziło by to wywaleniem owej podsypki spod ław a tego bym nie chciał. Do tego jeszcze kopać dodatkowo 80 cm w twardej glinie? Bez szans. Tylko w teorii to ładnie wygląda. Zastosowałem jedynie papę jako dylatacja i izolacja przeciwilgociowa. A moja podsypka pod ławami wygląda tak:     Przypominam że płyta nie jest ostateczną warstwą i mam jeszcze w planach zasypać ją 14 cm "czymś". Nie wiem czy dać styro XPS, czy keramzyt i wylewka. Więc od góry będzie jakoś chroniona, a przecież jeśli połączę w ciągłości (jak niżej) z izolacją termiczną na ścianach oraz ze styro na posadzce piwnicy to co ma się stać z płytą?     Boki płyty z kolei będą zasypane 180cm ziemią. Jedyny mostek jaki tu wystąpi to wewnętrzny styk muru oporowego z płytą. Ale jeśli chodzi o mostek przy ławie to nie wydaje mi się że on wystąpi. Posadzka na ławie ma 120 cm szerokości i tyle będzie ocieplenia na niej.     Pod płytą u mnie wyglądało tak.     Płyta leży na dość różnorodnym gruncie. Wykop pod płytę był wykopany znacznie później przez co na styku płyty z ławą jest widoczny pas tej nieszczęsnej podsypki dla ław piwnicy. Obawiałem się że będzie to miejsce dla migracji wody, więc w miejscach słupów wybrałem do żywej gliny i zalałem chudziaka pod słupy. Na obrzeżach płyty są głębsze ławy zbrojone belkami, też na żywej glinie żeby nie wpuścić wody pod płytę i piwnicę. W miejscu gdzie koparka wybrała głębiej czyli przy drzwiach, zrobiłem murek z chudziaka dla zasypki zagęszczającej żeby mi nie wysypała się w ławy płyty podczas zalewania.     Więc jak widać płyta nie leży na czystej glinie a w miejscu odsłoniętym mam ubitą podsypkę. Miejsce na żywej glinie będzie osłonięte zasypką pod schody (ale to w kolejnym roku) Co mogę obecnie zrobić z ochroną płyty? Wydaje mi się że dokończyć izolację na ścianie i na zimę rzucić te płaty xps na płytę i docisnąć bloczkami a boki zasypać ziemią. Z tego co widzę bloczek termo kosztuje ponad 40 zł a ja potrzebowałbym bloczków za 3800 zł, no to jest spory wydatek (w stosunku do kosztów domu może nie tak duży) ale czy odzyskam z tego ciepła za tyle pieniędzy i w przeciągu ilu lat?   Beton to nie guma, ale zbrojenie ma chyba w jakimś stopniu temu zapobiec. Płyta zbrojona kratownicą 12x12 cm z 12mm, na obrzeżach płyty wieńce z belkami o strzemionach 25x25cm.   Jak jesteśmy przy temacie izolacji i dylatacji to przy okazji zapytam. Działam obecnie przy połączeniu garaż, który również będzie oddylatowany gdyż kierbud zapomniał że garaż nie jest podpiwniczony i nie zrobiono ław schodkowych na początku wiec trzeba zrobić to w dylatacji. Wygląda to tak, ławy miały by być na takiej wysokości (ok 60 cm powyżej ław piwnicy):         Czekam na wizytę kierownika, który zaproponuje rozwiązanie, ja skłaniam się ku temu by najprościej zejść słupami w dół do ław piwnicy, (a właściwie do samej gliny), w dylatacji oczywiściwe, jak poniżej:     Odcięło by to drogę wody pod garaż, gdyż pierwotna wersja kierownika mówiła o dawaniu rur pod ławami garażu, ale ja obawiam się o ich uszkodzenie. Kierownik mówił coś o ławach schodkowych w dylatacji, ale mnie wiem czy to nie za niska różnica poziomu, poza tym znowu kopanie w glinie, stawianie murka. A wylewając ławy razem ze słupem mógłbym przystąpić od razu do drenażu. Czy ewentualne miejsce styku ław też należy ocieplić, czy na tej głębokości nie ma potrzeby? Ławy garażu będą ponad 1m pod ziemią (spód ławy) - czyli 1 m gliny i humus. Daje jakieś 130 cm.      
    • Faktycznie z papiakami lepiej robota idzie. Dzięki za radę Co z resztą? 
  • Doradcy redakcyjni i firmowi

×
×
  • Utwórz nowe...