Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Eksperci Aerovac - centralne odkurzanie

Eksperci Aerovac - centralne odkurzanie

Santech Sp. z o.o. jest importerem odkurzaczy centralnych aeroVac. Urządzenia te rozpoznawane są w Polsce również jako Vacu-Maid, która jest linią modelową urządzeń cyklonicznych kompaktowych i split. Santech jest firmą o ponad 20 letniej historii. Dystrybucją odkurzaczy centralnych zajmuje się od ponad 15 lat. Urządzenia sprzedawane są przez ogólnopolską sieć autoryzowanych dystrybutorów. Więcej o firmie aerovac

38 tematów w tym forum

  1. Odkurzacze z filtrem HEPA

    • 18 odpowiedzi
    • 9,6k wyświetleń
  2. szufelka i jej montaz

    • 18 odpowiedzi
    • 34,4k wyświetleń
    • 5 odpowiedzi
    • 3,6k wyświetleń
    • 10 odpowiedzi
    • 9,8k wyświetleń
    • 15 odpowiedzi
    • 4,7k wyświetleń
    • 2 odpowiedzi
    • 4,4k wyświetleń
    • 4 odpowiedzi
    • 13,8k wyświetleń
    • 24 odpowiedzi
    • 15,9k wyświetleń
  3. Cykloniczny a workowy

    • 17 odpowiedzi
    • 34,1k wyświetleń
    • 95 odpowiedzi
    • 10,6k wyświetleń
    • 3 odpowiedzi
    • 6,5k wyświetleń
  4. Hide a Hose

    • 18 odpowiedzi
    • 27,6k wyświetleń
    • 5 odpowiedzi
    • 8,6k wyświetleń
    • 4 odpowiedzi
    • 11,1k wyświetleń
    • 69 odpowiedzi
    • 90,5k wyświetleń
    • 9 odpowiedzi
    • 30,5k wyświetleń
    • 13 odpowiedzi
    • 23,4k wyświetleń
  5. separator do kominka

    • 12 odpowiedzi
    • 17,5k wyświetleń
    • 46 odpowiedzi
    • 41,9k wyświetleń
    • 2 odpowiedzi
    • 13,6k wyświetleń
  6. odkurzacz centralny 1 2 3

    • 101 odpowiedzi
    • 131,4k wyświetleń
  7. Jaki odkurzacz centralny

    • 1 odpowiedź
    • 10,6k wyświetleń
    • 2 odpowiedzi
    • 11,4k wyświetleń
    • 8 odpowiedzi
    • 12,9k wyświetleń
    • 15 odpowiedzi
    • 15,1k wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 10,5k wyświetleń
  8. Zagrzybienie instalacji

    • 1 odpowiedź
    • 10,4k wyświetleń
    • 2 odpowiedzi
    • 10,6k wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 11,2k wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 10,2k wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 10,5k wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 10,1k wyświetleń
  9. System węża chowanego

    • 2 odpowiedzi
    • 11,6k wyświetleń
    • 173 odpowiedzi
    • 180,3k wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 11,3k wyświetleń
    • 20 odpowiedzi
    • 16,1k wyświetleń
    • 41 odpowiedzi
    • 44,6k wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 10k wyświetleń
  • Kto jest dostępny   0 użytkowników, 0 anonimowych, 252 gości (Zobacz pełną listę)

    Brak zalogowanych użytkowników

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Hej Chciałem bardzo podziękować wszystkim za kulturalne i pomocne odpowiedzi. @zenek, @Budujemy Dom - budownictwo ogólne Tak, śpię z zamkniętymi drzwiami, żeby ten nawilżacz dawał radę. Dziękuję za rady. Wypróbuje pojemniki / miskę. Nie mam dużo miejsca w sypialni, ale warto potestować. @podczytywacz Ja się aż tak nie znam, ale te nawiewniki to jakaś lipa. Pan fachowiec sprawdzający mieszkanie raz do roku, powiedział, że deweloper (firma Robyg, której nie polecam) założył nawiewniki nie do naszej strefy klimatycznej. Ja je zatkałem, bo zimno wpadało jak przez otwarte drzwi. One w środku nic nie mają. Regulacji również nie mają. To pusta plastikowa obudowa na dziurę w oknie...   @Budujemy Dom - działka i dom Myślę, że Pan może mieć rację. Pana hipotezę potwierdzałoby to, że na osobnym higrometrze wilgotność nie była niska. Czy da się zmierzyć powietrze pod względem czy jest dobrze wietrzone pomieszczenie? Czy stężenie CO2 w powietrzu to dobra miara na sprawdzenie czy pokój trzeba przewietrzyć i czy to może być powodem problemu z powietrzem w moim przypadku? Czy jest na to jakaś inna miara? Dodam jeszcze ogólnie, że teraz kiedy te mrozy przeszły i temperatura jest kilka stopni na plusie to jest odczuwalna różnica na plus. Mimo wszystko chciałbym podrążyć temat. Jak zrobi się jeszcze ciut cieplej to odetkam więcej te nawiewniki. Może w weekend, tak do połowy i też przetestuj taką sytuację. Jeszcze raz bardzo dziękuje wszystkim za odpowiedzi i życzę miłego dnia! Gdyby ktoś z Panów miał jakieś konkretne pytanie informatyczne to proszę zadać tutaj lub na priv - może będę w stanie się odwdzięczyć lub nakierować na jakieś informacje. Pozdrawiam   edit: Podsumowując wychodzi na to, że utrzymanie optymalnego powietrza w zimę jest trudne, ponieważ, Z jednej strony muszę zapewnić odpowiednią wentylację, a to wychładza mi sypialnię. Więc muszę ją ogrzewać, co z kolei wysusza dodatkowo i tak suche już powietrze z zewnątrz. Natomiast praca nawilżacza jest marnowana, ponieważ nawilżone powietrze i tak ucieka mi przez nawiewnik? (tzn. nowe powietrze z zewnątrz, które wpada całą noc ciągle zaniża wilgotność powietrza wewnątrz)...
    • Wykonanie mapy zlecasz geodecie. Ale skonsultuj to najpierw z architektem, bo moze w przypadku rozbudowy coś jest inaczej.   I jeszcze jedno - trzeba sprawdzić warunki zabudowy lub miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.
    • Okej a skad pozyskac mapke do celow projektowych ? Gmina czy jakies starostwo ?  Jeszcze raz dzieki ! 
    • mapka do celów projektowych, inwentaryzacja, projekt, pozwolenie na budowę. Architekt cię pokieruje  
    • W sumie to sam sobie to liczę na podstawie randomowych cenników i mi wychodzi coś takiego:   - Naklejenie 27 rolek tapety (w tym zdarcie starej tapety, oczyszczenie ścian, szpachlowanie, gruntowanie)  13500 zł - Malowanie całego sufitu 54m2 900 zł - Montaż 6 skrzydeł drzwi na starych ościeżnicach (wymagało dużo kombinowania) + montaż 1 drzwi przesuwnych 1550 zł - Cyklinowanie podłogi 25 m2 wraz z lakierowaniem 800 zł - Instalacja listew przypodłogowych (ok 20 metrów). 300 zł - Renowacja boazerii 5m2 (lakierowanie) + wykończenie listwami 7 m. 400 zł - Instalacja 2 gniazdek elektrycznych od zera i renowacja 4 innych 200 zł - Renowacja 3 parapetów (założenie nakładek PCV) 200 zł - Wymiana uszczelek (potrójnych) w 8 otworach okiennych 150 zł x 3 = 450 zł   Drobne sprawy: - Instalacja lampy sufitowej 80 zł - Malowanie 6 ościeżnic drzwi 210 zł x 2 = 420 zł - Malowanie 3 kaloryferów 460 zł - Miejscowe szpachlowanie ścian (około 5 kg gipsu i trochę gładzi zużyte) 120 zł - Wyrównywanie wnęk okiennych kątownikami podtynkowymi 100 zł - Skuwanie 1 m2 cokolika z cegły i płytek w WC = 50 zł - Instalacja regału, półki międzyściennej, listw maskujących różne szczeliny, chowanie kabli w ścianie, i mniejsze drobnostki, które wyniknęły podczas prac. ~ 300 zł     Suma 19 830 zł     Materiały:   27 x Tapety, 1x fototapeta i kleje: 1300 zł 20L Farba akrylowa, 1,6 L olejna, 0,5 L do grzejników: 200 zł 6x Drzwi + 1x przesuwne (większość drugi sort, ale jak nowe):  1550 zł Parapety 4,1 MB = 270 zł Podłogi 300 zł + inne sprawy tj. narzędzia *większość pożyczona, transport materiałów, lampa, gniazdka, listwy i inne drobiazgi ~ około 1000 zł   Materiały zaokrąglam w górę do 5000 zł, bo ciężko namierzyć wszystkie wydatki po drodze. Zawsze jeśli dawało się coś odnowić, to to robiłem. Dużo renowacji, stąd nie wydawałem zbędnie pieniędzy na nowe rzeczy. Zawsze patrzyłem na budżet, więc wypatrywałem okazje. Najlepiej mi się udało kupić drzwi (100 zł za skrzydło) w lokalnej hurtowni, z czego jestem najbardziej zadowolony.     Bardzo po taniości zrobione, ale myślę że wartość mieszkania podskoczyła o 30k zł.
    • W istniejących gotowych systemach są takie podkładki izolacyjne pod konsole.   Może zastosować tak jak mówiłeś twardy xps lub jest jeszcze takie cudo jak aerogel. Tam już izolacyjnosc kosmiczna ale nie trzeba tego dużo kupować. I zrobić 0,5cm grubości podkładki pod kątownik. Myśle ze to zda egzamin. 
    • Wymiar jakiś połaci by się przydał...  Jest różnica, pomiędzy 20x4,5 i 4,5x20
    • Witam serdecznie. W tym tygodniu będę odszalowywal schody. Opiszę co wyszło. Trzymajcie kciuki 
    • Witam.  Jestem młodym mezczyzną który pierwszy raz spotyka się z taką sytuacją. Kupilem dom jednorodzinny okolo 60 m2 na dzialce o calkowitej powierzchni 30 arow w domku jest woda i prad a przy drodze jest kanaliza do ktorej nalezy sie pozniej podlaczyc. Na dzialce znajduje sie duza stodola i duza obora i kuchnia letnia z garazem.  Zglosilem zakup w gminie, oraz w wodociagach i energetyce.  Czekam  za utworzeniem nowej ksiegi wieczystej napisalem prosbe o przyspieszenie wydania mam nadzieje ze to sie jak najszybciej zalatwi.    A teraz...    Prosilbym o pomoc.    Domek ma korytarz kuchnie oraz dwa pokoje ( bez lazienki ) jest typowo w ksztalcie prostokąta. I ja mam plan aby dobudowac ze tak powiem dwa pokoje i w tym jeszcze lazienke.    I teraz moje pytanie dla was osob doswiadczonych brzmi... Co jest moim kolejnym krokiem w tej sprawie ? Do jakich urzedow isc aby uzyskac pozwolenie na rozbudowe ? Czy najpierw mam isc do architekta/projektanta aby przygotowal projekt domu czy najpierw mam zalatwic jakies sprawy urzedowe ?    Pilnie prosze o pomoc, poniewaz nie wiem co mam teraz zrobic !    Dziekuje i pozdrawiam ! 
    • Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy dotyczącej przekształcenia OFE. Po co rząd w ogóle chce przeprowadzić tę reformę? Tłumaczy to m.in. potrzebą uporządkowania systemu emerytalnego. Ale jego projekt tylko wprowadza chaos. Powstaną IKE, które nie mają cech IKE. Ma nastąpić prywatyzacja składek, która formalnie nie będzie prywatyzacją. To ja jestem spaczony, czy jednak coś tu nie gra?  Prof. Paweł Wojciechowski: Nie jest Pan spaczony, chciałbym Pana uspokoić. To nie chodzi o żadne uporządkowanie, bo obecny system emerytalny jest w gruncie rzeczy bardzo uporządkowany.  Po pierwsze, mamy dywersyfikację, bo około 15 proc. składki emerytalnej trafia do OFE [oczywiście jeśli ktoś tam nadal odkłada po reformie w 2014 - red.]. Taka była koncepcja całej reformy emerytalnej, żeby mieć zdywersyfikowane źródła pochodzenia przyszłych świadczeń. Po drugie, obecny system wypłat jest w miarę klarowny i zamknięty. Składka emerytalna jest pobierana, część przekazywana przez ZUS do OFE, potem z OFE wraca do ZUS przed emeryturą w ramach tzw. suwaka bezpieczeństwa. ZUS wkłada do jednej "koperty" pieniądze z pierwszego (ZUS) i drugiego (OFE) filara i wypłaca to w formie świadczenia emerytalnego. Co więcej, jeżeli okazuje się, że pieniędzy jest za mało, to budżet dopłaca do najniższej emerytury.  Byłem sześć lat prezesem Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego i również przez sześć lat głównym ekonomistą ZUS, więc z każdej strony mogę Pana zapewnić, że wszystko tu gra. Wpłaty, wypłaty, wszystko na linii OFE-ZUS funkcjonuje bez zarzutu.  W końcu po trzecie - fakt, że pieniądze kumulowane w OFE nie będą zaliczane do obliczenia minimalnej emerytury [jeśli uczestnik OFE wybierze "nowe IKE" podczas reformy - red.] oznacza, że państwo w przyszłości do nich więcej dopłaci.  Reforma ta nie oznacza żadnego uporządkowania systemu emerytalnego, ale wręcz odwrotnie - demontaż dobrze działających instytucji, oraz zwiększenie ryzyka dla niego. To krok w przeciwnym kierunku niż deklarowany.    Skoro więc nie chodzi o porządek, to o co? Po prostu o te nieszczęsne 15 proc. "opłaty przekształceniowej"? To wydaje się głównym celem tego demontażu, a właściwie przesunięcie środków między okresami, z przyszłości na dziś. Ale są też inne cele towarzyszące, takie jakie przejęcie zarządzania Funduszem Rezerwy Demograficznej od ZUS przez Polski Fundusz Rozwoju. To częściowa nacjonalizacja z mocy prawa spółek dziś znajdujących się w portfelach OFE. Jeśli ktoś wybierze ZUS, to równowartość środków na OFE zapisze się na jego koncie, ale aktywa [czyli m.in. akcje spółek z portfela OFE - red.] pójdą do FRD. Rozproszone dziś między wiele OFE akcje spółek zostaną skumulowane w rękach jednego państwowego podmiotu. Ten z mocy prawa zwiększy swoje posiadanie w akcjonariacie prywatnych spółek giełdowych. Powiedzmy, że każde OFE miało po kilka procent udziału w danej spółce. A nagle pojawi się jeden, państwowy udziałowiec, który będzie miał np. 22 proc. Dla prezesa spółki to już jest poważny akcjonariusz.   Co więcej, PFR będzie brał opłatę za zarządzanie FRD. Dotychczas taka opłata nie była przez ZUS pobierana, i dlatego wyniki FRD przez ponad 20 lat były bardzo dobre. Jak się pobierze opłatę, to naturalnie obniży się stopa zwrotu netto. Szacuję, że opłata ta może wynieść nawet ok. 70 milionów złotych rocznie, co o tę kwotę zmniejszy wielkość FRD.   Zmienią się tym samym także cele Funduszu Rezerwy Demograficznej. Pamiętajmy, że Fundusz Rezerwy Demograficznej, tworzony przede wszystkim z naszych składek, jak sama nazwa wskazuje - stanowi rezerwę na gorsze czasy. Celem funduszu rezerwowego było przede wszystkim bezpieczeństwo, dlatego zarządzany był pasywnie. To teraz ma się zmienić. PFR zamierza zarządzać aktywnie, mając na celu nie tylko bezpieczeństwo, ale również inne cele, np. gospodarcze.     Rząd kłamie w sprawie reformy OFE? To raczej półprawdy, jest ich kilka. Po pierwsze, premier mówi, że "odda pieniądze Polakom"  - jeśli wybiorą "nowe IKE" - i one będą już prywatne. Ale one nie będą prywatne. Przecież nie będzie możliwości dysponowania tymi pieniędzmi.    Będzie - w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego. Czyli będą tak samo prywatne jak prywatna będzie wtedy pańska emerytura z ZUS. Ta prywatność nie ma więc żadnego znaczenia. Czy te pieniądze są publiczne w OFE czy tzw. prywatne w IKE, to skoro nie można nimi dysponować, to dla klienta liczy się tylko stopa zwrotu. Nic innego nie ma znaczenia. A skoro te fundusze będą miały na początku taką samą politykę inwestycyjną jak OFE, to nie ma żadnej różnicy.   Rząd bierze farbę, przemalowuje OFE na "nowe IKE" i tyle? I pobiera 15 proc. albo przejmuje część akcji prywatnych spółek? To tak, jakby ktoś zamieniał spółkę z o.o. w spółkę akcyjną i brał z tego 15 proc. podatku, np. z należności wobec klientów tej spółki.    Drugie kłamstwo? Drugie ma naturę podatkową. Dziś opodatkowanie OFE jest takie samo jak IKZE - czyli na wejściu wpłaty są nieopodatkowane [w IKZE działa ulga podatkowa - red.], a opodatkowane są wypłaty. To zasada funkcjonująca ulg podatkowych w dobrowolnych ubezpieczeniach emerytalnych w większości państw świata. W pierwszej prezentacji - autorstwa jeszcze wicepremiera Morawieckiego - rzeczywiście OFE miały się przekształcić w Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego. Czyli miały mieć taki sam reżim podatkowy, jak w OFE. Ale potem nagle ktoś wpadł na pomysł, żeby jednak zastosować Indywidualne Konta Emerytalne. Dlaczego? Żeby wcześniej pobrać podatek.    I teraz rząd argumentuje, że opłata przekształceniowa jest uczciwa, bo przecież na IKE standardowo pieniądze są opodatkowane na wejściu - bo wpłacamy tam nasze dochody po pobraniu podatku dochodowego - ale potem na wyjściu są już zwolnione z opodatkowania. Rząd mówi, że to wszystko jedno, czy OFE przekształcą się w IKE czy IKZE, czy podatki są na wejściu czy na wyjściu. Ale skoro to wszystko jedno, to zostawmy tak, jak jest. Dlaczego zmieniając zasady opodatkowania rząd stwarza ryzyko, że w przyszłości zostanie pobrana jeszcze jakaś inna opłata?  Tu nie ma żadnej wartości dodanej. Klient nie uzyskuje nic więcej poza tym, co ma. Ma zablokowane środki i czeka z nimi na emeryturę. Ma dziedziczenie, bo miał dziedziczenie. Czym go tu rząd uszczęśliwia, żeby wziąć 15 proc.? Ani nie oddaje pieniędzy Polakom, ani tym bardziej nie porządkuje systemu, ponieważ pojawiają się nowe znaki zapytania, których wcześniej nie było. Dlatego możemy mówić, że to nie dlatego trzeba tak opodatkować przekształcenie OFE, bo takie są reguły IKE. Tylko odwrotnie - zastosowano IKE, żeby opodatkować.   Jaka jest trzecia półprawda? Trzecia jest taka, że nie następuje żadne przeniesienie pieniędzy z OFE na "nowe IKE". To po prostu przekształcenie instytucji. Rząd mówi o opłacie, która jest podobna do wpłaty do IKE, ale przecież środki już dawno znalazły się na kontach w OFE. Dlatego rząd proponuje pobranie opłaty nie z powodu wpłaty, tylko z powodu przekształcenia instytucji. Ale przecież to jest wymuszone przekształcenie z mocy ustawy. Nie jest to opłata na rzecz przekształcanej instytucji, tylko zwykły podatek.   "Nowe IKE" będą prowadzone przez te same instytucje, które wcześniej prowadziły OFE - powszechne towarzystwa emerytalne staną się towarzystwami funduszy inwestycyjnych Tak. Rachunek jest w tym samym miejscu, w tej samej, tylko przekształconej, instytucji, ale nagle mamy o 15 proc. mniej pieniędzy. To jest rzecz bez precedensu. Wcześniej nie było takich sytuacji, żeby zapisy na kontach klienta były pomniejszane.   Na tym kończą się grzeszki rządu? Nie. Kolejnym jest mówienie, że daje się ludziom wybór. Ale jaki to wybór, skoro zabiera im się to, co jest, i nikt nie raczył zapytać - czy tego oni naprawdę chcą. Dlaczego OFE straciły sens istnienia? Dla kogo? Kto tak powiedział? Z czego to wynika? Skoro rząd mówi, że daje wybór, to niech zostawi to straszne OFE i da dodatkowe dwie opcje - chcecie iść do IKE albo do ZUS, to proszę wybrać. Ludzie są nieufni i nie chcą być zmuszani do niezrozumiałego wyboru. Zwłaszcza, jeśli każdy nowy wybór jest gorszy niż pozostanie w OFE. Uszczęśliwianie na siłę mogłoby mieć sens, jeśli byłyby nowa oferta była korzystna dla klienta, a nie dlatego, że OFE straciły sens istnienia.   A nie straciły? Słyszymy od siedmiu lat, że ludziom zostały ukradzione pieniądze z OFE. W zasadzie teraz w projekcie rząd mówi, że skoro naruszono zaufanie, to może zlikwidować OFE, zrobić coś "dobrze" dla obywateli.  Ale akurat ten nowy demontaż OFE jest nieporównywalny z tamtą "kradzieżą", z kilku powodów. Choć wcześniejsze reformy też nadwerężyły zaufanie do systemu, to nigdy w żadnej poprzedniej reformie żadnej kradzieży nie było.   W każdej reformie OFE w ostatnich dwudziestu latach następowało po prostu przesunięcie korzyści z rynku na rzecz klienta - np. redukcja opłat, redukcja składki na OFE. Każda reforma zapisywała 100 proc. zgromadzonych uprawnień emerytalnych na indywidualnych kontach. Nigdy nie było tak, żeby zapisano mniej np. np. 85 proc. w wyniku jakiegokolwiek przekształcenia czy uporządkowania systemu. W 2014 r. pojawiła się także korzyść dla państwa w postaci umorzenia obligacji, ale w tym wypadku państwo zamieniło zobowiązania wynikające z obligacji w portfelach OFE na inne zobowiązanie - które pojawiły się na subkoncie danej osoby w ZUS.   Warto to podkreślić - te pieniądze nie zniknęły. Ich zapisy przeszły na subkonto w ZUS. Oczywiście bardzo szkoda, że w 2014 r. rząd nie zapytał Polaków, czy im się taka reforma podoba. Ale mimo wszystko mówienie tutaj o kradzieży jest dla mnie nadużyciem. Oczywiście, że jest nadużyciem. Zmieniono wówczas rodzaj zobowiązania państwa wobec Polaków. Umorzono te zobowiązania w jednym miejscu - w OFE - i stworzono w innym miejscu - na subkoncie w ZUS. To pierwszy element. Drugi jest taki, że ta operacja z perspektywy sześciu lat okazała się korzystna dla uczestników. Zarobili oni na tej operacji ponad dwa razy więcej dzięki waloryzacji kapitału na subkoncie w ZUS niż wyniosłaby stopa zwrotu z obligacji. Była to więc fantastyczna "kradzież" dla klienta.  W żadnej z poprzednich reform nie było jakichkolwiek opłat dla klienta ani zmniejszenia jego stopy zwrotu. Tym razem w tej grze klient-rynek-państwo wygrywa państwo.    Co Pan by wybrał, postawiony przed wyborem "nowe IKE" czy ZUS? Według mnie lepiej wypada ZUS. Wolałbym mieć 100 proc. niż 85 proc. Poza tym jest jeszcze ważna sprawa co do dziedziczenia. Mówi się, że dziedziczenie jest tylko w przypadku "nowego IKE". Ale warto wspomnieć o rencie rodzinnej. Gdybym umarł, moja żona ma prawo dostawać 80 proc. mojej emerytury - jeśli to będzie wyższe od jej emerytury. Więc to, ile będzie mi wychodziło z ZUS-u, ma znaczenie. Chociaż formalnie w ZUS nie ma dziedziczenia, to jednak renta rodzinna jest tego pewnym ekwiwalentem. Ta hipokryzja w paternalistycznym wmawianiu, że to dla mojego dobra, motywuje mnie do przekornego wyboru - czyli, wobec opcji domyślnej jakim jest IKE, do wyboru ZUS. Chociaż ludzie do końca będą zagubieni, co wybrać, rząd liczy, że jednak w obliczu braku informacji o tym wyborze ludzie zostaną w IKE, a budżet zyska co najmniej 10 mld z opłaty przekształceniowej.    To też według mnie ważny punkt. Szkoda, że niby mamy wybór - ZUS albo "nowe IKE" - ale gdybym chciał sobie przeanalizować, co mi się bardziej opłaca, to państwo dostarcza mi tylko szczątkowe informacje. Wiadomo, że jest tu wiele niewiadomych i zmiennych, ale nie słyszałem, żeby rząd planował stworzyć coś na wzór kalkulatora. Ile będę miał z "nowego IKE" przy jakiejś stopie zwrotu? O ile wzrośnie mój kapitał w ZUS-ie i jak może to wpłynąć na wysokość mojej przyszłej emerytury? I tak dalej, i tak dalej. Żeby podjąć optymalną decyzję, trzeba mieć dobre dane wejściowe do analizy... Jeżeli państwo stawia przed nieodwracalną, życiową decyzją o takiej skali 15 mln osób, to powinno o wszystkich szczegółach poinformować prawidłowo i rzetelnie. Myślę że raczej tego nie zrobi.  Będzie opcja domyślna - przelew z OFE na "nowe IKE". Wiele osób machnie ręką i będzie ogłoszony sukces, że ludzie wybrali dobrą reformę, że "oddaliśmy pieniądze Polakom". Wszyscy czujemy się jak w jakimś matriksie - niedoinformowani, w obliczu wyboru, którego nikt nie chce podejmować.      Prof. Paweł Wojciechowski - główny ekonomista Pracodawców RP. Wcześniej m.in. prezes Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego Allianz (1999-2005), minister finansów (2006), wiceminister spraw zagranicznych (2009-2010), ambasador Polski przy OECD (2010-2014) czy główny ekonomista ZUS (2014-2020).
  • {advertisement="reklama_prawa"}

  • Doradcy redakcyjni i firmowi

×
×
  • Utwórz nowe...