|
![]() ![]() |
|
11.01.2010, 12:25
Post
#1
|
||
|
Automat Grupa: Admin Postów: 484 Dołączył: 17.11.2008 |
||
|
|
||
| Gość: jętka |
11.01.2010, 12:25
Post
#2
|
|
|
|
Zgadzam się w 100% :)
|
|
|
|
||
11.01.2010, 13:02
Post
#3
|
||
|
Aktywny Grupa: Członek Klanu wybieramydom.pl Płeć: Kobieta Postów: 256 Dołączył: 4.11.2008 Skąd: niedługo ze wsi |
Absolutnie popieram ideę budowania domu wg projektów indywidualnych, ale...
Rzeczywistość zmusza nas do innych zachowań. Przed budową domu udałam się do poleconego architekta aby omówić projekt. Architekt roztoczył przede mną wizję sprawnego uporania się z projektem i całą papierologią. Potem było już tylko gorzej. Zawiozłam na pierwszą wizytę rozrysowane własne projekty łącznie z wpisanymi odległościami na działce, zgodnymi z warunkami zabudowy. Dostarczyłam też konieczne dokumenty z melioracji, ZE, gazowni, wodociągów, i inne. Potrzebowałam wrysowania wstępnego projektu na mapę do celów projektowych aby załatwiać projekt rozbudowy sieci gazowej i przyłącza. Zaplanowałam ogrzewanie gazowe, a rura była 220m od mojej działki, więc czas na jej wykonanie był długi. Jeździłam do architekta ok 60km kilka razy aby w końcu udało się to wrysowanie uzyskać. Potem było kilka wyjazdów w sprawie projektu i niestety żadnych postępów prac. Nie liczyłam też telefonów, najczęściej nieodbieranych. Któregoś dnia pojechałam bez zapowiedzi do domu architekta, aby odebrać dokumenty. Niestety nie zostałam wpuszczona. W końcu zadzwoniłam do samorządu zawodowego, ale polecono mi załatwćc polubownie sprawę, ponieważ będzie to trwało krócej. Po pół roku zakończyłam współpracę z poleconym "fachowcem". Kupiłam projekt gotowy, w którym praktycznie nie dokonywałam zmian, ponieważ spełniał moje oczekiwania. Będąc w kontakcie z wieloma budującymi, nie tylko ja miałam tak ekstremalne przeżycia z architektem. Brak szacunku i pazerność niektórych fachowców zniechęca wielu ludzi do indywidualnych projektów. Jeżeli nie jestem w stanie wywiązać się z przyjętych zobowiązań, to nie biorę następnych, wydaje się, że to taka prosta zasada. |
|
|
|
||
11.01.2010, 13:17
Post
#4
|
||
Skąd żeście się urwali? Z choinki Wielkanocnej?![]() Grupa: SuperForumowicz Płeć: Mężczyzna Postów: 570 Dołączył: 23.05.2007 Skąd: Mazowieckie |
Cyma, historia. którą przeżyłaś jest nie do pozazdroszczenia.
Ja wybrałem projekt gotowy ze względu na pieniądze. Aby otrzymać kredyt na działkę i dom, musiałem przedstawić do banku projekt. Obecnie jestem za narysowaniem projektu od podstaw, ale teraz wiem czego chcę. Dodatkowo Twoja historia każe się zastanowić i wybrać projekt gotowy a nie pchać się w "bylejakiego" architekta. |
|
|
|
||
11.01.2010, 13:20
Post
#5
|
||
Ostoja forum![]() Grupa: Uczestnik Płeć: Kobieta Postów: 1 100 Dołączył: 15.12.2009 Skąd: mazowieckie |
Z zasady się z tobą nie zgodzę. Piszesz, że architekt był z polecenia. Czyli ktoś zadowolony z jego usług polecił go tobie. Tak? W takim razie dlaczego ty miałaś z nim takie problemy? Może twoje wymagania wybiegały poza umowę, nie były wliczone w koszta projektu i z tąd olewackie podejście projektanta (choć to traktowałabym jako duży minus - zawsze można powiedzieć o co chodzi)... Piszesz, że zawiozłaś mu rozrysowany przez siebie projekt. Może liczyłaś na przerysowanie. Możliwe, że należał on do grupy ambitnych i nie chciał podpisywać słabego projektu. Może ta "pazerność" o której wspominasz to tzw "cenienie się". Może był wart tych pieniędzy a ty go ograniczałaś. Wiadomo nikt nie lubi uwag a szczególnie jak ktoś stara się być mądrzejszy w ramach jego kompetencji.
Napisałaś tylko jak to widziałaś ze swojej strony a prawdy neistety nie znamy Nawet jeśli był złym architektem to nie znaczy, że inni są tacy sami |
|
|
|
||
11.01.2010, 16:56
Post
#6
|
||
|
Aktywny Grupa: Członek Klanu wybieramydom.pl Płeć: Kobieta Postów: 256 Dołączył: 4.11.2008 Skąd: niedługo ze wsi |
Z zasady się z tobą nie zgodzę. Piszesz, że architekt był z polecenia. Czyli ktoś zadowolony z jego usług polecił go tobie. Tak? W takim razie dlaczego ty miałaś z nim takie problemy? Może twoje wymagania wybiegały poza umowę, nie były wliczone w koszta projektu i z tąd olewackie podejście projektanta (choć to traktowałabym jako duży minus - zawsze można powiedzieć o co chodzi)... Piszesz, że zawiozłaś mu rozrysowany przez siebie projekt. Może liczyłaś na przerysowanie. Możliwe, że należał on do grupy ambitnych i nie chciał podpisywać słabego projektu. Może ta "pazerność" o której wspominasz to tzw "cenienie się". Może był wart tych pieniędzy a ty go ograniczałaś. Wiadomo nikt nie lubi uwag a szczególnie jak ktoś stara się być mądrzejszy w ramach jego kompetencji. Napisałaś tylko jak to widziałaś ze swojej strony a prawdy neistety nie znamy Nawet jeśli był złym architektem to nie znaczy, że inni są tacy sami Nie wiem czy jest złym, czy dobrym. ja nie mam nic wspólnego z projektowaniem i użyłam skrótu myślowego - narysowałam i opisałam swoje sugestie. Pomijam inne aspekty pracy nad moim projektem. Najbardziej nieetyczne było wzięcie pracy, której fizycznie nie miało się czasu wykonać. Na każdej wizycie pokazywał mi kopy jakichś projektów i zasłaniał się nawałem pracy. Zupełnie nie chodziło o moje wymagania, pieniądze, tylko o ten brak wydolności architekta. Gwoli ścisłości spotkałam projektantów, współpraca z którymi była przyjemnością. |
|
|
|
||
12.01.2010, 11:31
Post
#7
|
||
Ostoja forum![]() Grupa: Uczestnik Płeć: Kobieta Postów: 1 100 Dołączył: 15.12.2009 Skąd: mazowieckie |
Może próbował zabezpieczyć się z pracą przed nadchodzącym kryzysem
|
|
|
|
||
12.01.2010, 12:20
Post
#8
|
||
|
Aktywny Grupa: Członek Klanu wybieramydom.pl Płeć: Kobieta Postów: 256 Dołączył: 4.11.2008 Skąd: niedługo ze wsi |
Mimo wszystko nie straciłam wiary w kompetentnych i normalnych ludzi. Wczoraj przyszło pismo z wodociągów, że przejmują odpłatnie wybudowaną przeze mnie sieć
|
|
|
|
||
30.01.2010, 00:59
Post
#9
|
||
Aktywny![]() Grupa: Obserwator wybieramydom.pl Płeć: Mężczyzna Postów: 244 Dołączył: 7.10.2009 Skąd: daleki wschód |
szczerze to szanse na to że się znajdzie idealny domek w katalogu są jak 1:1000, jeżeli potrzebne są zmiany konstrukcyjne to dochodzi dodatkowy koszt, więc chyba lepiej jest dołożyć kilka złotych i mieć domek swoich marzeń
|
|
|
|
||
| Gość: Henryk |
17.02.2010, 00:34
Post
#10
|
|
|
|
Poszukuję architekta z polecenia. Dom energooszczędny. Firma wykonawcza. Nadzór. Proszę o info pod: henryap@poczta.fm..
|
|
|
|
||
| Gość: Ala67 |
27.04.2010, 23:11
Post
#11
|
|
|
|
Faktycznie znalezc takiego super architekta jak opisujesz jest ciężko, ale lepiej nawet dyskutowac projekt z jakimkolwiek architektem niz wybrac cos co nam sie spodoba w pierwszej chwili z internetu i potem zalowac ze sie tego nie zrobilo.
Pewnie ktos kto sie zna by od razu nam powiedzial co jest nie tak. Dlatego tez spodobala mi sie firma Wako (www.wakodomy.pl), ktora stawia domy zawsze wedlug indywidualnych projektow (chociaz maja swoj katalog na stronie). W rozmowie telefonicznej z cierpliwoscia odpowiadali na moje glupawe troszke pytania, a ja nie zdawalam sobie sprawy jak bardzo projekt domu bedzie sie zmienial w zaleznosci od ilosci mieszkancow i trybu ich zycia i myslalam ze sobie po prostu wybiore projek i bedzie:))
pozdrawiam wszystkich milosnikow domow drewnianych i z bali!..
|
|
|
|
||
28.04.2010, 09:18
Post
#12
|
||
|
Aktywny Grupa: Członek Klanu wybieramydom.pl Płeć: Mężczyzna Postów: 146 Dołączył: 23.11.2006 |
Witam, też budowałem nie tak dawno dom i byłem u kilku architektów a większość nich działa na zasadzie jak najmniej pracy za jak największe pieniądze, polega to na tym że mają kilka swoich projektów które chcą wciskać klientom z ewentualnymi poprawkami a jak klient przychodzi z własnym pomysłem na dom to zaczyna się marudzenie. Skończyło się na gotowcu i jesteśmy bardzo zadowoleni.
|
|
|
|
||
28.04.2010, 09:26
Post
#13
|
||
Dum fata sinunt vivite laeti![]() Grupa: Członek Rzeczywisty wybieramydom Płeć: Kobieta Postów: 1 644 Dołączył: 27.02.2009 Skąd: polska południowo -wschodnia |
Ja jak robiłam adaptacje mojego gotowca,to miałam problemy ze znalezieniem kogoś kto by mi to zrobił.
Wszędzie gdzie poszłam próbowano mi wcisnąć coś innego lub podawano kwotę,która mnie nie interesowała ( 2- 3 tyś) i której bym nie zapłaciła za taką usługę. Znalazłam pana na emeryturze,który już na zasadzie hobby i dorobienia do pensji takimi rzeczami sie zajmował. Zrobił mi tą adaptacje za 1200. Nawet na koniec koniaczek przyniósł ze sobą by budowa gładko poszła. Potem jeszcze pare razy był na budowie,pytając czy czego nie potrzeba wytłumaczyć,czy wszystkie w projekcje zmiany są dobrze zrobione.. Tak,że mam gotowca i darmową opiekę projektanta który adoptował projekt nad budową -------------------- |
|
|
|
||
28.04.2010, 09:39
Post
#14
|
||
Ostoja forum![]() Grupa: Uczestnik Płeć: Kobieta Postów: 1 100 Dołączył: 15.12.2009 Skąd: mazowieckie |
Witam, też budowałem nie tak dawno dom i byłem u kilku architektów a większość nich działa na zasadzie jak najmniej pracy za jak największe pieniądze, polega to na tym że mają kilka swoich projektów które chcą wciskać klientom z ewentualnymi poprawkami a jak klient przychodzi z własnym pomysłem na dom to zaczyna się marudzenie. Skończyło się na gotowcu i jesteśmy bardzo zadowoleni. Napiszę inaczej, bo bardzo uogólniłeś sprawę. Może dopiszesz jaką kwotę mogłeś przeznaczyć na projekt i wtedy będzie jasne. Bo niestety nie można zrobić projektu indywidualnego w cenie typowego A obawiam się, że stąd to "marudzenie" projektanta |
|
|
|
||
28.04.2010, 09:50
Post
#15
|
||
Wicepierdoła, bajkopisarz i rymoholik![]() Grupa: Uczestnik Płeć: Mężczyzna Postów: 949 Dołączył: 25.03.2010 Skąd: znad Tanwi |
Adaptacje projektów, proszę bardzo. Nie tak drogo jak Wam się wydaje. Pisać na PW. Najchętniej Stalowa Wola, Nisko i okolice.
-------------------- Wypijmy zatem, wypijmy do dna
Za pokręconą nić DNA „Wstałam niezadowolona, bo rano ktoś mnie bzyknął” uziom_fundamentowy |
|
|
|
||
28.04.2010, 09:59
Post
#16
|
||
Ostoja forum![]() Grupa: Uczestnik Płeć: Kobieta Postów: 1 100 Dołączył: 15.12.2009 Skąd: mazowieckie |
Ja jak robiłam adaptacje mojego gotowca,to miałam problemy ze znalezieniem kogoś kto by mi to zrobił. Wszędzie gdzie poszłam próbowano mi wcisnąć coś innego lub podawano kwotę,która mnie nie interesowała ( 2- 3 tyś) i której bym nie zapłaciła za taką usługę. Znalazłam pana na emeryturze,który już na zasadzie hobby i dorobienia do pensji takimi rzeczami sie zajmował. Zrobił mi tą adaptacje za 1200. Nawet na koniec koniaczek przyniósł ze sobą by budowa gładko poszła. Potem jeszcze pare razy był na budowie,pytając czy czego nie potrzeba wytłumaczyć,czy wszystkie w projekcje zmiany są dobrze zrobione.. Tak,że mam gotowca i darmową opiekę projektanta który adoptował projekt nad budową Stokrotka.35 sprostuj jeśli pomylę sprawę, ale... czy to ten sam projektant, który zapomniał w Twoim domku o wrysowaniu ocieplenia na styku ściany szczytowej i kolankowych z dachem? W takiej sytuacji cena za usługę tłumaczy jakość danej usługi. Obawiam się, że w efekcie te 800-1800zł różnicy pójdzie w eksploatację |
|
|
|
||
28.04.2010, 10:14
Post
#17
|
||
Dum fata sinunt vivite laeti![]() Grupa: Członek Rzeczywisty wybieramydom Płeć: Kobieta Postów: 1 644 Dołączył: 27.02.2009 Skąd: polska południowo -wschodnia |
On tylko adoptował gotowy projekt do warunków na działce i dokonał kilka zmian,na które w projekcie była była zgoda,takie jak :
- dobudowa kotłowni - zmiana położenia stolarki okiennej - zmiana położenia komina - dobudowa balkonów Jakby miał być zmieniana cała konstrukcja budynku,to pewnie taniej byłoby zakupić inny projekt indywidualny,a to już niestety są większe koszty -------------------- |
|
|
|
||
| Gość: Nina |
5.08.2010, 12:52
Post
#18
|
|
|
|
Ja, podobnie jak cyma2704, również dałam się uwieść wizji domu dokładnie na miarę, a więc wg projektu indywidualnego. Może wybrałam złego architekta, ale nie zmienia to faktu, że facet po prostu rysował to co ja mu mówiłam, z rzadka coś tam proponując. Koniec końców powstał dom, do którego zupełnie nie miałam przekonania, ani nie był ładny, ani specjalnie funkcjonalny. Nawet nie złożyłam wniosku o pozwolenie na budowę, pomimo że teoretycznie wszystkie dokumenty przygotowałam. Teraz, 3 lata później, kiedy w końcu postanowiłam wybudować dom... porzuciłam tamten projekt i wybrałam gotowy, który przy pomocy innego architekta, nieco przerobiłam, adaptując go to moich potrzeb. Ten dom przynajmniej naprawdę mi się podoba, bez zastrzeżeń. Co prawda adaptacja kosztowała mnie kolejne 3000 zł, ale wierzę, że warto było.
Jeśli macie jakiś sprawdzonych architektów z ikrą, to wierzę, że jest sens, jeśli nie, to taki indywidualny projekt może dużo kosztować i jeszcze bardziej rozczarować...
|
|
|
|
||
![]() ![]() |
|
Wersja Lo-Fi | Aktualny czas: 8.09.2010, 15:32 |